paliwodaj
10.12.14, 18:05
mowie o kobietach 35-60 lat. Serio, mam w swoim otoczeniu 35 latki ktorym swobodnie dalabym 60 i odwrotnie. Przemyslenia naszly mnie po wczorajszym obiedzie swiatecznym mojej formy. Siedzialam obok wspolracownic , w miedzyczasie pod wplywem rozluznionej atmosfery i wypitego wina ,zaczylysmy rozmawiac ile ktora ma lat i doznalam szoku. Szczegolnie gdy jedna z naszych sekretarek powiedziala ze ona ma 60 i jej najstarszy syn ma 38 lat. Kobieta szczupla, nigdy nie widzialam jej w niczym innym w pracy jak w szpilkach i sukience przed kolano. Nie dalabym jej wiecej jak 40
Druga ma 54 a myslalam ze moja rowiesnica , czyli przed 40
Tez tak chce wygladac za 15-20 lat