I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacerze

13.12.14, 14:55
właśnie dowiedziałam się że jestem starą prukwą i jak mój pies jest niebezpieczny ,to oprócz smyczy powinien mieć kaganiec ,akurat u nas ustawa mówi że wystarczy smycz.Paniusia taka 20 + wózek z wrzeszczącym niemowlakiem ,smycz w ręku i obok 3-4 latek któremu mamusia kazała przytrzymać psa za obroże jak zwróciłam uwagę że powinna zapiąć smycz bo jej pies może podejść do mojego i nie dam rady w razie rozdzielić husky i wyżła to kazała maluchowi przytrzymać idiotka do kwadratu .Dobrze że jak odeszłam złość mnie opadła i przypomniałam sobie że to szkolony wyżeł policjanta ,bardzo karny zawsze jak spotykamy się na spacerach reaguje na polecenie właściciela a ta bezmyślna koza to pewnie jego synowa.
    • rulsanka Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 15:21
      Czepiasz się. Jeżeli jest to grzeczny pies to w ogóle trzymać nie trzeba...
      A jak miała wrzeszczącego niemowlaka to ciesz się, że nie wydarła się na ciebie, bo to bardzo rozstraja nerwowo.
      • wioskowy_glupek Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 19:06
        Oj to to wrzeszczący niemowlak i histeryczna mamuśka - mnie się wszystko należy bo mam dzieci. Ogarnij się
    • jagienka75 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 17:03
      swojego nie trzymała na smyczy, pies nie miał kagańca a Tobie zwróciła uwagę?
      trzeba było olać.
      • jagienka75 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 17:08
        przypomniało mi się coś.
        kilka lat temu moją sunię zaatakowała suka teriera.
        moja zawsze była na smyczy, bo nie tolerowała większości psów ( mix jamnika), tamta na spacerach NIGDY nie chodziła na smyczy.
        no to tamta zaatakowała moją a ja się wkurzyłam i powiedziałam mojej "bierz ją"
        no i się działo.
        pożarły się strasznie. moja bardzo zawzięta była i tak dała popalić tamtej małpie, że babka w te pędy zabrała swoją do domu. nawet słowem się nie odezwała, że moja na jej psie siedziała i od tamtej pory chodziła z nią już na smyczy a mnie i mojego psa omijała szerokim łukiem.
    • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 17:05
      Nie bardzo rozumiem w czym problem. Skoro wyzeł jest karny i ułożony to po co się czepiasz?
      Denerwują mnie baby, które czepiają się " na wszelki wypadek".
      Skoro uważasz, że samo podejście obcego psa do Twojego zaowocowałoby awanturą to niestety Ty masz problem a nie ta pani. Nieważne, że małolata, zareagowała dobrze. Zauważyła, ze nie panujesz nad psem w związku z czym ja też uważam, że jeśli nie umiesz psa utrzymać w razie czego to kaganiec jest niezbędny.
      Generalnie problem z dupy. Wykorzystaj wolny czas na szkolenie psa a nie zaczepianie ludzi i ich ułożonych psów. Mój pieciolatek też prowadzi naszego owczarka i dla psa to "święty moment", niewazne co się dzieje, czy ktoś nas mija, czy idzie inny pies, czy nawet kot. Choćby nie wiem co pies idzie spokojnie.
      • lady-z-gaga Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 17:18
        To jest tekst do kabaretu, czy poważna dyskusja? big_grin
        Jesli moj pies jest na smyczy,to jest wyraźny sygnał, że nie życzę sobie zabawa i powitan z innym psem. To może oznaczac rowniez, ze mój pies nie jest łagodny.
        Bez smyczy na ulicy ma prawo przebywac tylko taki pies, ktory kompletnie nie reaguje na otoczenie i idzie spokojnie obok pana/pani.
        Dziecku tez bys pozwoliła podbiec do dużego, obcego psa, idącego na smyczy?
        • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 23:57
          no przecież napisała, że nie podszedł. Ona tylko gdybała na wypadek gdyby chciał podejśc...
          Co do mojego posta, przeczytaj dokładnie ostatnie zdanie. Czego nie rozumiesz?
        • turzyca Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 21:05
          > Jesli moj pies jest na smyczy,to jest wyraźny sygnał, że nie życzę sobie zabawa
          > i powitan z innym psem. To może oznaczac rowniez, ze mój pies nie jest łagodny
          > .

          A jak w gminie w ktorej obowiazuje nakaz wyprowadzania psy na smyczy rozroznic psa, u ktorego smycz wynika z obowiazku ustawowego, od psa, u ktorego smycz jest sygnalem, ze pani sobie nie zyczy powitam z innym psem, a sam pies jest agresywny?
          • mamameg Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 09:36
            Normalnie, spytać czy można podejść.
          • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 14:44
            Niech pies swoje zdanie wyrazi a nie ty będziesz za niego decydować
      • oteczka Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 17:19
        Ty rozumiesz co czytasz ona nie jest właścicielką psa ,mnie nie zna na oczy nie widziała ,psa skojarzyłam jak odeszłam wiem że słucha właściciela ,trzymał go za obrożę 3-4 latek gdyby ten pies[podleciał do mojego byłby problem bo niestety się nie lubią ,ustawa gminy lublin mówi psy na smyczy bez kagańców ,zgadnij kto złamał przepisy ? i gdzie zdrowy rozsądek? zawsze mnie dziwią takie dziunie mój piesek może latać luzem bo niegroźny,prawo równe dla wszystkich ,mój pies na smyczy inne też .To tylko pies licho wie jak zareaguje i na pewno nie utrzyma go małe dziecko trzymając za kark ,bo smycz miała mamusia
        • nelamela Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 17:39
          3.Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna....-to fragment Ustawy o Ochronie Zwierząt z 1997 z poźniejszymi zmianami.Tak więc jak widzisz pies może być bez smyczy i bez kagańca nawet jak ustawa gminy mówi coś innego.Mój pies zawsze chodzi ze mną bez smyczy.Jak moja siostrzenica była trzy-czterolatką często prowadziła na smyczy owczarka.I pies i mała mieli fun...Więc teges....nie przesadzaj.Niektóre psy są po prostu wychowane...Pozdrawiam.
          • mamameg Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 23:07
            Super pomysł pozwalać 4latkowi trzymać owczarka na smyczy uncertain jesteś na 100% pewna, że nic a nic na świecie psa nie rusza? nie zdenerwuje? nie wystraszy?
            • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 00:09
              mam ją 12 lat. Tak jestem pewna. Pierwsze spacery odbywały się współnie t.j smycz trzymaliśmy ja i Młody wspólnie. Potem nie było juz to konieczne. Ani razu się nie zdekoncentrowała. Dostała "zadanie" i za każdym razem wypełniała je wzorowo. Owczarki to psy 'przy człowieku", gdy są dobrze prowadzone to nic i nikt nie jest w stanie ich zdekoncentrować, a moja suka traktuje mojego syna jak członka stada postawionego wyżej w hierarchii niż ona.
              • mamciaestery Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 06:34
                Z tym nic i nikt i nic nie jest w stanie zdekoncentrować psa to bym dyskutowała. Mam owczarki, nawet trzybig_grin. Szkolone , odwoływalne, wychowane. I co? Spacer w parku, pies na smyczy, prowadzi ją mąż. Podleciał inny duży pies, z tych co to nigdy w życiu proszę pani nikogo nie ugryzł bo przecież szkolony . Wiesz jaka była jatka? Moja sunia nie atakowała, ona się tylko broniła przed atakiem. I wszystkie szkolenia można sobie w ... wsadzić bo pies zawsze pozostaje psem. Moja zareagowała na odwołanie ale jak tamten wczepił jej się w kark zębami to myślisz że posłuchała? Nie , walczyła o przetrwaniebig_grin I gdzieś miała że pan ją woła. Nigdy nie ma pewności w 100 % że pies posłucha.
                I dlatego pomimo szkoleń , pracy z psami w domu cały czas wychodząc tzw. między ludzi i ich zwierzęta są prowadzane na smyczy. Luzem tylko na oddalonych od cywilizacji terenach.
                • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 18:22

                  > I dlatego pomimo szkoleń , pracy z psami w domu cały czas wychodząc tzw. między
                  > ludzi i ich zwierzęta są prowadzane na smyczy. Luzem tylko na oddalonych od cy
                  > wilizacji terenach.

                  Masz psy prowokujące do bójki. Albo to osoba trzymająca smyczy wysyła złą energię
          • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 16.12.14, 17:44
            Szkoda mi psów które nie dostają szansy żeby się poznawać z innymi psami. Bo mają właścicieli widzących świat w czarnych kolorach
        • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 23:59
          no ale podszedł czy miał Ciebie i Twojego nieułożonego psa głęboko w odwłoku?
          ja zrozumiałam ,że nie podszedł i stąd moje zdanie , że się czepiasz. Jak pies jest ułożony to nie ogranicza posługu jedynie do właściciela. Nie mierz wszystkich psów swoją miarą.
        • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 14:23
          Teraz wyszło że chcesz ustawiać innych. Figa z makiem. Jak sie nie podoba to spadaj bo możesz kiedyś bęcki dostać
      • wioskowy_glupek Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 19:08
        Nie, nie jest z dupy. Kilkulatek może na smyczy trzymać chihuahue a nie wyżła. Nie wiesz jak pies mógł zareagować.
        • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 00:01
          to znaczy, że nigdy nie widziałas na oczy ułożonego psa. Chcesz wpaśc do nas popatrzeć na spacer młodego z naszą 30 kilogramową suka?
          To ,że czegoś nie widziałaś, nie znaczy ,że wcale nie istnieje.
          • wioskowy_glupek Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 00:41
            To że twój super ułożony pies nie odwinął żadnego nr nie znaczy że nie zrobi tego w przyszłości. Dawanie dziecku do ręki czegoś powyżej jamnika jest nieodpowiedzialne. Pies to zwierzę i zwierzęciem pozostanie nawet najbardziej ułożony. Sama od prawie 20 lat mam psy i wiem że mają różne pomysły
          • aneta-skarpeta Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 14:42
            a co się stanie gdy do Twojego psa szybko i dość niezauwazenie- z zzarogu etc wybiegnie np wielki pies nastawiony bojowo i zaatakuje twojego, które trzyma dziecko

            jak się zachowa?
    • naomi19 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 17:44
      Również uważam, że jeśli masz agresywnego psa, powinnaś mu zakładać kaganiec oprócz smyczy. Dla mnie to oczywiste.

      A w ogóle to nie mogę pojąc po co ludziom agresywne psy.
      • oteczka Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 17:58
        hmmmmm mój pies nie jest agresywny ,tylko duży to husky ,który jak ktoś go skubnie potrafi zareagować ,a ja na ulicy mając psa na smyczy chcę się czuć komfortowo że jakiś padalec nie podleci i nie będę musiała reagować,dziwna beztroska ,ale jak emamusia będzie szła z dzieckiem i podleci pies bez smyczy ,kagańca to zaraz będzie krzyk ,bo pies luzem latał i dziecko przestraszył
        • naomi19 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 19:24
          Gdyby noj pies okazal sie taka agresywna bestia nad ktora nie da sie zapanowac nawet na smyczy to kierunki mialby dwa albo schronisko albo weterynarz. Ja mojemu mowie NIE i to musi wystarczyc jest karny ale to nasza wspolna praca. Moge z nia chodzic na smyczy badz bez i jest mi zawsze w 100procentach podporzadkowana. Czyli to nie w smyczy jest problem ale w madrosci wlasciciela psa.
          • lady-z-gaga Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 19:39
            >Gdyby noj pies okazal sie taka agresywna bestia nad ktora nie da sie zapanowac nawet na smyczy to kierunki mialby dwa albo schronisko albo weterynarz.

            Nie napiszę, w jakim kierunku sama powinnas się udać, bo mnie moderacja wytnie.
          • klamkas Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 23:33
            Ty tak serio?!
          • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 00:14
            chociaż ktoś na tym forum wie co to znaczy posiadać psa. Nie traktować , go jak zabawkę, członka rodziny czy partnera do pogaduszek i strojenia. Pies to pies , zwierzę stadne. Musi znać swoje miejsce w tym stadzie bo bez tego staje się albo dominującym psem alfa, który rządzi i robi co chce, albo niepewnym siebie gryzacym, histerycznym i nieprzewidywalnym omegą, który szczeka i gryzie na wszelki wypadek, bo nie ma jasno i wyraźnie wyznaczonego miejsca przez co czuje się niepewnie. Kiedy ludzie zrozumieją, że pies to pies i nic innego to moze nie będzie tylu przypadków pogryzien i ataków ze strony tych zwierząt.
        • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 00:01
          wciąż nurtuje mnie to czy tamten podleciałczy jednak nie.
      • jagienka75 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 18:04
        > A w ogóle to nie mogę pojąc po co ludziom agresywne psy.


        ale ona nie napisała, że ma agresywnego psa/jej pies zachowywał się agresywnie.
        ja sama nie życzyłabym sobie, żeby jakiś pies podchodził do mojego.
        ja swojego prowadzam na smyczy i nie życzyłabym sobie, żeby inny bez smyczy do niego podłaził.
        • naomi19 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 19:18
          A to juz wylacznie Twoje oczekiwania i Twoj problem.
          • jagienka75 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 19:24
            nie tak do końca, bo jak podleci piesek do mojego bez smyczy w niezbyt pokojowych zamiarach, rzuci się na mojego, na bank będzie jatka a wtedy problem może mieć nieodpowiedzialny właściciel agresora.
            u nas na osiedlu już był taki przypadek. facet płacił kobiecie odszkodowanie, bo jego piesek pogryzł nie tylko jej psa, ale i ją samą.
            • naomi19 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 21:13
              takie pieski powinny byc uspione, mam nadzieje, ze tak sie stalo
              • jagienka75 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 08:58
                uśpiony nie został. żyje sobie w najlepsze a incydent z pogryzieniem nie był pierwszy, tylko tym razem facet miał pecha i trafił na babkę, która nie odpuściła i podała go do sądu.
                mnie i mojego psa też ten pies obskakiwał i pomimo tego, że kocham zwierzęta, gdyby facet go nie zabrał, dostałby kopa w dupę. na dokładkę rzuciłam mięsem i od tego momentu bierze swojego psa na smycz, gdy mnie widzi.
                sąsiadka ma kota, który lubi wychodzić na dwór. jej syn zobaczył, jak ten facet szczuje swojego psa na ich kota. kot spuścił temu psu wpierdziel a syn ( facet dorosły) wyszedł z domu i strasznie tego faceta zbluzgał ( i dobrze zrobił).
                ich kot psów się nie boi, bo sam wychowuje się z psem w domu.
        • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 00:03
          ale czy Ty doczytałaś, że tamten NIE podleciał? Ona sobie tylko gdybała i na podstawie swojego gdybania zrobiła awanturę obcej osobie na ulicy.
    • vi_san Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 18:53
      Na wstępie: jestem psiarą. Mam psa dużego [owczarek niemiecki] i ... Całkowicie się z tobą zgadzam! Pies, zwłaszcza duży musi się wybiegać. I tego nikt rozsądny nie podważy. Z tym, że mojego puszczam ze smyczy w miejscach, w których nie ma innych psów, pieszych itp. A jeśli w zasięgu wzroku pojawi się jakiś inny spacerowicz - psa przywołuję i biorę na smycz. Mimo, że jest karny, posłuszny i łagodny. Po prostu nie ma opcji, żeby było inaczej i już. A jeśli paniusia ma problem z ogarnięciem dwójki dzieciaków i psa - niech nie łączy spacerów z dziećmi ze spacerami z psem.
      A na marginesie - najspokojniejszy, najgrzeczniejszy i najlepiej ułożony pies - pozostaje psem. I nigdy nie wiadomo, co się w jego główce roi. Przy całym zaufaniu do mojego pupila WIEM, że może go podrażnić zapach czyichś perfum, czyjeś zachowanie, głos... I to, że "nigdy dotąd" to nie jest żaden argument, bo zawsze może być pierwszy raz. Baba bezmyślna kompletnie. Plus narażająca tego 3 - 4 latka, że jeśli wyżeł szarpnie w stronę twojego hasiora - dzieciak się przewróci, wypłoszy albo potłucze.
      • mamameg Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 23:08
        10/10 zwłaszcza ostatnie zdania
    • klamkas Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 13.12.14, 23:38
      Taaaa. Na wstępie: kocham zwierzęta, psy również. I lubię kontakt z nimi. Ale nie przepadam za właścicielami (niektórymi).

      U mnie na osiedlu jest pyskata paniusia - ma wielkie psisko, dość posłuszne i z tego tytułu puszczane luzem (bez kagańca - bo pies nietypowy (mieszaniec charta w afganem - pysk wielki i długi jednocześnie) i kaganiec trudno dopasować, bez smyczy bo "posłuszny"). Jej psią dewizą jest "mój pies sobie poradzi, ty pilnuj siebie, swoich dzieci i zwierząt".
      • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 00:06
        nie no...to jest bezmyślne i paniusia powinna zostać ukarana mandatem, albo jej piesek powinien spotkać na swej drodze godnego przeciwnika. Tyle ,że jak jestem ze swoją na spacerze i idzie bez smyczy to na widok obcego psa nie płoszę się, nie histeryzuję tylko przywołuję sukę do nogi. Głos jest moja smyczą i nigdy mnie ta smycz nie zawiodła. Są psy i psy a generalizowanie ogólnie mnie wkurza.
        • klamkas Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 01:04
          100% zaufanie psu i własnej władzy nad nim też jest niebezpieczne. Fajnie, że masz odwołalnego psa, ale nie wierzę, że nie istnieje sytuacja, która wyda mu się bardziej atrakcyjna niż posłuszeństwo - ot, taki ze mnie niedowiarek.
          • vi_san Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 01:25
            100% zaufanie psu i własnej nad nim władzy jest dobre. Pod warunkiem, że jest się osobnikiem odpowiedzialnym i mimo wszystko w obecności osób obcych oprócz "zaufania" funkcjonuje smycz. Jeśli już nie na brak zaufania do [oczywiście] super - hiper - extra - woooow ułożonego psa, który nigdy przenigdy nie złamie polecenia - to ze względu na owe osoby trzecie - ktoś może się zwyczajnie bać psów i ma do tego pełne prawo, ktoś może nie życzyć sobie, by puszczony "luzem" pies przebiegał obok jego małego dziecka [tak, to fobia, ale człowiek ma prawo do swoich fobii!], ktoś inny może mieć silne uczulenie... I nie musi się tłumaczyć na ulicy, kretynce z dużym psem. Sama mam dużego psa. Jest ułożony, łagodny i karny. Nigdy nikogo nie zaatakował, nie ugryzł, nawet nie obszczekał. Zawsze, ale to zawsze na zawołanie przybiega do nogi. a mimo to gdy widzę kogoś idącego z naprzeciwka - biorę go na smycz. I nie dla tego, że w innym razie rzuciłby się i zaatakował...
          • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 20:10
            No ale to jest Twój problem.
      • mamatomka2014 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 09:20
        Pare lat temu byłam na placu zabaw z moją córką 1.5 roku. Dziecko siedziało w wózku i jadło bułeczkę. Podbiegł piesek ( lessi) i bułeczkę zabrał. Mnie obwarczł. Ja paniusię właścicielkę opiepszyłam. Wzamian usłyszałam, że jestem pire.......nięta bo dziecku nie pozwalam na zabawę z pieseczkiem. Skończyło się na ataku nawalonego męża paniusi na mego ślubnego. Rękoczyny wygrał mój mąż bo był tak z 30 lat młodszy. I żeby nie było z psami się wychowałam.
      • default Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 08:57
        klamkas napisała:

        >mieszaniec charta w afganem

        Hmm. Ciekawe. Czy to coś takiego jak mieszaniec yorkshire'a z terierem ? Albo retrievera z goldenem ?
        wink
      • majenkir Re: 15.12.14, 17:10
        klamkas napisała:
        >pies nietypowy (mieszaniec charta w afganem


        Afgan jest chartem.....
    • memphis90 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 09:22
      Boże, bron mnie przed nieodpowiedzialnymi debilkami, które mają oczywiście piesiunie posłuszne, karne, odwoływalne i co tam jeszcze, więc smyczy nie potrzebują uncertain Taaa, głos jest smyczą, a siła woli zapewne kagańcem. Zwierzę jest zwierzęciem, a już szczególnie takie ważące kilkadziesiąt kilogramów i zaopatrzone w zęby służące w swej naturze do zabijania. A już największą idiotką jest pańcia, która na prośbę o wzięcie psa na smycz, bo mogą się pogryźć ma japę pełną bluzgów. A niechby te psy się pożarły, wciągając w to jeszcze 4-latka.
      • oteczka Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 09:42
        I o to właśnie chodzi ,idąc chodnikiem z psem na smyczy ,tego samego wymagam od drugiej osoby ,chcę się czuć komfortowo nie muszę w razie co szarpać się z psem który ma 600 kg uciągu a ja ważę 60 kg jakie mam szanse żadne ,kogo ratowałaby paniusia dzieci ?,psa ? a jeszcze nie daj boże w tym wszystkim zaplątałby się 4 latek ,trzeba mieć trochę wyobraźni .Skąd mam wiedzieć że mijany pies nie rzuci się na mojego .To że potem poznałam tego psa i wiem że przy właścicielu jest karny ,nie znaczy że taki sam będzie przy synowej właściciela .Wcześniejsze spotkania z tym psem były poza terenem zabudowanym gdzie chodzę na spacer ,mój i tak jest na smyczy ,tamten chodzi luzem parokrotnie próbował podchodzić do mojego psa ale na moją prośbę właściciel go zawsze woła i pies odchodzi,wiem że jest używany do polowań bo parokrotnie rozmawiałam z właścicielem psa.I jeszcze jedno mój hasior ,słucha mnie i syna ,absolutnie nie reaguje na męża ,po prostu go lekceważy ,mój mąż był z psem dwa razy na spacerze i powiedział że więcej nie pójdzie ,bo nie daje rady go utrzymać ,mnie pies idzie przy nodze.
        • jagienka75 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 10:55
          .I jeszcze
          > jedno mój hasior ,słucha mnie i syna ,absolutnie nie reaguje na męża ,po prost
          > u go lekceważy ,mój mąż był z psem dwa razy na spacerze i powiedział że więcej
          > nie pójdzie ,bo nie daje rady go utrzymać ,mnie pies idzie przy nodze.


          mój pies słucha mnie i moich poleceń a męża już nie bardzo.
          mąż któregoś dnia się zdenerwował, bo chciał zabrać go na spacer, wziął smycz a pies popatrzył na niego, jak na głupka , wywalił do góry kołami i ani myślał z nim iśćbig_grin
          ja tylko powiem słowo, pies już przy mnie stoi.
          na moim osiedlu jest małżeństwo, które ma dużego psa. z nim ten pies chodzi bez smyczy, słucha go i trzyma się jego nogi.
          ona go trzyma na smyczy i jak jej pies zobaczy psa, którego nie darzy sympatią, ciągnie ją, jak parowóz a ta kobiecina ledwo daje radę go utrzymać. gdyby to był jej mąż, na słowa DO NOGI od razu by do niego przybiegł i nie oddalił by się od niego na krok.

          mój pies jest życzliwie nastawiony do ludzi. z psami różnie bywa, kotów nie toleruje.
          jakiś czas temu podpadł mu labrador, który gdyby nie smycz, rzuciłby się na niego i nawet nie chcę sobie wyobrażać, co by było.
          mój do niego merdał ogonem, tamten zaczął na mojego ujadać, jak wściekły. mój się wkurzył i obaj zaczęli się do siebie na tych smyczach rzucać, jak wariaci.
          dobrze, że tego psa trzymał facet.
          gdyby się szczepili, zrobili by sobie krzywdę.
        • naomi19 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 21:15
          Ty w ogole nie powinnas miec psa, juz nie chodzi o to, ze duzego- w ogole. po prostu sobie z nim nie radzisz i on toba kieruje, dominuje
          to moze sie skonczyc zle
        • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 14:30
          Nie znasz się na psach i nie umiesz mieć psa.
          • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 14:34
            Jeżeli pies wyczuwa że ma strachliwego opiekuna to musi brać sprawy w swoje ręce. A jak właściciel jest spokojny to on wie że jest wszystko ok.
        • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 16.12.14, 18:18
          oteczka napisała: .Skąd mam wiedzieć że mijany pies nie rzuci się na mojego .

          Współczuje takiego podejścia. I tej suce również takiej właścicielce. Jak ja bym był jej właścicielem to bym jej założył skórzany kaganiec i sprawdziłbym jak reaguje na psy.
      • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 20:09
        Nie mierz wszystkich jedną miarą. Nie widziałaś to nie gadaj. No i jeżeli myślisz, że puszczam Młodego " na żywioł" jeśli widzę w okolicy "niepewnego" psa to raczej Ty jesteś debilką.
        Zawsze jestem obok, zawsze kontroluję psa i mam oczy otwarte. W przypadku wyżej wymienionym smycz zabieram a syna łapię za rękę i prowadzę po stronie przeciwnej niż idzie pies.
        Chyba nie myslałyście, że może być inaczej. Jeśli pies na drodze zachowuje się neutralnie to moja suka nie zwraca na niego uwagi i w tej sytuacji Młody prowadzi ją bez problemu.
        Macie zadziwiające zdolności do robienia "z igły widły". Według ematki każdy pies jest nieprzewidywalny i za nic nie da sobie powiedzieć, że może być inaczej. Na koniec... tak mój głos jest smyczą. Bardzo skuteczną. Jeśli mam tylko możliwość to z tego korzystam co nie oznacza, że z normalnej smyczy nie korzystam w ogóle. To byłoby lekkomyślne i głupie, bo tym samym narazałabym swojego psa na spotkanie z ematką histeryczką, która z drugiej strony ulicy darłaby japę "żeby zapiąć psa!!!"
        Nie ryzykuję. Szkoda nerwów i psa...
        • naomi19 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 21:17
          bo ich psy sa nieprzewidywalne, sa zagrozeniem, sa nie do opanowania (nawet na smyczy!)
          dlatego uwazaja, ze wszystkie psy to niewychowane potwory
          • memphis90 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 10:39
            Ja nie mam psa. I nie, nie mam traumy czy lęków związanych z psami. Ale w kontakcie ze zwierzętami stosuję zasadę ograniczonego zaufania- tak jak nigdy nie przechodzę za koniem i nie staję za zadem, tak uważam, że np. właściciel psa powinien wziąć go na smycz, szczególnie, jeśli ktoś go o to prosi, jeśli przechodzi obok dziecka czy wózka.
            • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 21:20
              Jak nie masz psa to po kiego wymądrzasz się w wątku o psach? Nie masz pojęcia o temacie a na dodatek obrażasz innych. Co za dno. ..
        • mamatomka2014 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 14.12.14, 22:57
          Pies to zwierze i działa instynktownie. I nikt mi nie wmówi, że głos właściciela jest lepszy niż smycz. Bzdura. Od urodzenia żyję z psami: kundlami, owczarkiem, bokserem i dobermanem. Widziałam dużo!
          • nelamela Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 08:35
            joann_80 14.12.14, 20:09
            Nie mierz wszystkich jedną miarą. Nie widziałaś to nie gadaj. No i jeżeli myślisz, że puszczam Młodego " na żywioł" jeśli widzę w okolicy "niepewnego" psa to raczej Ty jesteś debilką.
            Zawsze jestem obok, zawsze kontroluję psa i mam oczy otwarte. W przypadku wyżej wymienionym smycz zabieram a syna łapię za rękę i prowadzę po stronie przeciwnej niż idzie pies.
            Chyba nie myslałyście, że może być inaczej. Jeśli pies na drodze zachowuje się neutralnie to moja suka nie zwraca na niego uwagi i w tej sytuacji Młody prowadzi ją bez problemu.
            Macie zadziwiające zdolności do robienia "z igły widły". Według ematki każdy pies jest nieprzewidywalny i za nic nie da sobie powiedzieć, że może być inaczej. Na koniec... tak mój głos jest smyczą. Bardzo skuteczną. Jeśli mam tylko możliwość to z tego korzystam co nie oznacza, że z normalnej smyczy nie korzystam w ogóle. To byłoby lekkomyślne i głupie, bo tym samym narazałabym swojego psa na spotkanie z ematką histeryczką, która z drugiej strony ulicy darłaby japę "żeby zapiąć psa!!!"
            Nie ryzykuję. Szkoda nerwów i psa...

            Robię dokładnie tak samo....I mam takie samo zdanie w tym temacie.Pozdrawiam.
            • oteczka Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 09:07
              I super ,tylko nie było drugiej strony ulicy na tej ulicy jest chodnik po jednej stronie dość wąski i żeby ominąć Panią z wózkiem z dzieckiem i psem musiałam zejść praktycznie na ulicę a szłam za nią ,prośba o zapięcie smyczy skończyła się jatką ale raczej ze strony bezmyślnej mamusi .Smycz w ręku na nic by się jej nie przydała a kazanie małemu dziecku trzymać psa za obrożę to już inna historia ,na ulicy każdy pies ma być na smyczy nie ma innej opcji ,jest zagrożeniem dla samego siebie może wylecieć pod samochód ,bo się czegoś przestraszy , kot będzie szedł ,inny pies mu się nie spodoba jest tysiące sytuacji których nie jesteśmy w stanie przewidzieć .Pewnie już opisywałam sytuację jak sąsiad wyjeżdżał samochodem ,brama otwarta,wypada jego wilk i rzuca się na mojego psa , idę ze swoim psem po ulicy i mam się czuć bezpieczna i mój pies też .Nic bym nie zrobiła ,jedyne co to mogłam patrzeć jak mój pies przejmuje sytuację i z ofiary ,staje się napastnikiem husky to pies pierwotny,jak dopadnie ofiarę dusi łapą i podgryza gardło ,smyczy nie puściłam trzymałam ile sił i odciągałam go od psa zanim sąsiad doleciał i wyrwał swojego psa spod mojego ,cud że go nie pogryzły .Pewnie też moja wina bo po ulicach chodzę i co by było gdybym założyła psu kaganiec ? szanse na obronę zerowe.A mój sąsiad widać nie jest emamą bo przepraszał mnie razem z żona z pół godz ,jednak niektórzy umieją przyznać się do błędów.
              • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 18:36
                oteczka napisała:

                > I super ,tylko nie było drugiej strony ulicy na tej ulicy jest chodnik po jedne
                > j stronie dość wąski i żeby ominąć Panią z wózkiem z dzieckiem i psem musiałam
                > zejść praktycznie na ulicę a szłam za nią ,prośba o zapięcie smyczy skończyła
                > się jatką ale raczej ze strony bezmyślnej mamusi .Smycz w ręku na nic by się j
                > ej nie przydała a kazanie małemu dziecku trzymać psa za obrożę to już inna hist
                > oria ,na ulicy każdy pies ma być na smyczy nie ma innej opcji ,jest zagrożeniem
                > dla samego siebie może wylecieć pod samochód ,bo się czegoś przestraszy , kot
                > będzie szedł ,inny pies mu się nie spodoba jest tysiące sytuacji których nie
                > jesteśmy w stanie przewidzieć .


                Nie wiem czemu w tym schronisku nie każą robić badań psychiatrycznych osobom zgłaszającym chęć wzięcia psa
                • oteczka Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 18:42
                  Ale mój haszczak nie ze schroniska tylko z fundacji i niestety dla Ciebie ale ja ankietę adopcyjną przeszłam od razu ,wizyta PA po 3 dniach popatrz Sfora stwierdziła że się nadaję ,na adopcję takiego psa
                  • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 19:02
                    oteczka napisała:

                    > Ale mój haszczak nie ze schroniska tylko z fundacji i niestety dla Ciebie ale j
                    > a ankietę adopcyjną przeszłam od razu ,wizyta PA po 3 dniach popatrz Sfora stwi
                    > erdziła że się nadaję ,na adopcję takiego psa


                    Nie odpowiedni ludzie tam pracują. Albo powinni lepiej się przyglądać. Jeżeli pies nie wyrywa się do bójki to po co robić nerwową atmosferę ? Po co w ogóle brać psa skoro spacer jest stresem. Tak na prawdę to nikt nie wie co siedzi w głowie drugiej osoby i ludzie z tej fundacji też nie wiedzieli. Ja mam pozytywne nastawienie do obcych psów. Bo w kontaktach psów liczy się dobra energia.
        • memphis90 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 10:36
          O, zabolało? Ja zdania nie zmienię: nie wierzę w "zawszeposłuszne" psy i tylko idiota może wierzyć, że zawsze i wszędzie zapanuje nad swoim zwierzęciem, bo tak. Już nawet wątpliwe jest, czy zawsze i wszędzie zapanuje nad psem na smyczy, a co dopiero nad psem puszczanym samopas bez smyczy.
          • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 14:03
            Są ludzie którzy sami sobie robią krzywdę takim podejściem że każdy pies może ugryźć. A u nas np niecałe dwuletnie dziecko (nie moje) karmi z ręki 8 psów na raz większych od niego. I to nie są jego psy (jeden jest). Szkoda mi też dzieci co mają strachliwych rodziców. Kiedyś byłem z psem i jeszcze inny pies też był z nami to taka jedna babka się pluła że ona tu z wnuczkiem chce być (to była taka leśna polana z bramkami i z koszem i przyrządami do cwiczeń. A potem trochę później jak szła to widziała nas jak byliśmy z jeszcze większą grupką psów i dziećmi. Ciekawe czy jest wnuczek nie był zazdrosny że te dzieci mogły się bawić z psami a on ma taką strachliwą babcie.
          • vi_san Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 15:20
            A ja wierzę w "zawszeposłusznepsy". Mam takiego. I wierzę, że zawsze i wszędzie jestem w stanie zapanować nad nim. Bo tak. I właśnie dlatego jak widzę innego psa czy człowieka - przywołuję i biorę na smycz. Nie, nie "głosową". Zwykłą. Ba, jeśli ktoś chce mnie minąć w sposób [zapewne zdaniem niektórych sadystyczny] ujmuję smycz krótko! I nie, mój owczarek nigdy nikogo nie pogryzł, nie zaatakował ani nic, zawsze jest posłuszny i karny... Ale uważam, że przechodzień ma pełne prawo bać się dużych psów, ma prawo nie mieć ochoty wchodzić w żadne interakcje, ma prawo mieć uczulenie... I nie ma obowiązku się mi z tego tłumaczyć!
          • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 21:22
            Najpierw kup sobie psa, a potem się wypowiadaj bo takie bzdety gadasz, że aż zęby bolą. ..
    • default Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 09:23
      oteczka napisała:

      > powinna zapiąć smycz bo jej pies może podejść do mojego i nie dam rady
      > w razie rozdzielić husky i wyżła

      Mnie zastanawia, dlaczego ludzie wychowują psy na jednostki tak aspołeczne i niezsocjalizowane, że każde spotkanie z innym psem stanowi poważne ryzyko awantury i mordobicia. Gdyby nie tacy właściciele, ci wszyscy drący się nerwowo i ściągający w panice smycz, gdy tylko inny pies pojawi się na horyzoncie, to psy same z siebie umiałyby się zachować kulturalnie i spokojnie wobec napotkanych przygodnie innych psów.
      Sami uczycie psy agresji wobec innych osobników swojego gatunku.
      • oteczka Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 09:43
        Niestety nigdy nie zagwarantuję za psa którego nie wychowałam od szczeniaka ,a za takiego też ręki bym nie dała sobie uciąć ,to dorosły pies po przejściach ,schronisku ,może bity ,może głodzony ,bardzo gryziony przez psy w schronie był cały w ranach i strupach jak do mnie trafił .Jest na tyle ułożony że spokojnie daję sobie z nim radę ale to nie moje wychowanie,decyduje jak on się zachowa , to ludzie bestie co wywaliły tego psa na ulicę.Suka ma 6 lat ,super łagodna inne psy jej nie interesują ,ale lata najpierw bezdomności, potem schronu wyrobiły w niej instynkt walki o jedzenie o przetrwanie.Żeby było i 5 misek zje z jednej reszty pilnuje ,było tak że pies bał się podejść do miski ,jak ona była w okolicy .Karmimy tylko osobno ,zresztą właśnie mija rok jak są razem i niestety mimo że 2 razy większy ,nie wejdzie pierwszy do domu ,nie wejdzie pierwszy do przedpokoju ,nie przegoni jej ze swojego legowiska ,Ona jest przywódcą stada .Dlatego proszę nie pisz mi że wychowuję psy na agresorów ,pewnie kiedyś to były prezenty ,może właśnie świąteczne ,mały husky jest cudny ,a potem prezent urósł i zrobił się kłopotliwy więc za drzwi został wystawiony .A jeżeli nie masz pojęcia o czym piszesz ,bo pisanie o kulturze psów ,to normalnie nie wiem czy mam się śmiać czy płakać.
        • default Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 11:09
          No ale skoro wiesz, że Twój pies może zachopwać się agresywnie, to po Twojej stronie leży odpowiedzialność za niego i za to by nie skoczył innemu do gardła. A Ty masz pretensje do wszystkich naokoło, że nie usuwają swoich spokojnych psów z zasięgu Twojego.
          Ja rozumiem, że nie Ty wychowałaś tego psa od szczeniaka, ale robiąc w jego obecności awanturę w momencie spotkania z innym psem, tylko pogłębiasz jego fobie i urazy. Jak widziałaś na swojej drodze psa bez smyczy, to trzeba było zawczasu spokojnie zmienić trasę, a nie iść prosto na niego i jeszcze wdawać się w ostrą dyskusję z właścicielką. Pies doskonale wyczuwa nastroje człowieka i Twój pies odebrał komunikat : "obcy pies = napięcie-awantura", co niewątpliwie utwierdziło go w przekonaniu, że inne psy to wrogowie.
          • oteczka Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 15:50
            Ja niestety nie emama nie robię awantur na ulicy zwracam uwagę ,proszę zapiąć psa na smyczy i tyle ,mnie nie interesuje czy pies gryzie czy nie gryzie ,mam prawo czuć się bezpiecznie na ulicy .Niestety trasy się nie da zmienić nie byłam na terenach spacerowych tylko ulicę dalej od mojego domu bo wracałam ze spaceru .Bęcki mówisz ? pomyśl dzwonię po SM i kogo ukrają mandatem mnie czy nieodpowiedzialną mamusię ? a ciekawe jakby dzisiaj Fakt czy inna WYBORCZA pisał UWAGA MAMA IDIOTKA KAZAŁA DZIECKU TRZYMAĆ PSA ZA OBROŻĘ niestety skończyło się tragicznie i wybierz wersję ,pies szarpnął dziecko się przewróciło,psy rzuciły się na siebie dziecko zostało pogryzione ,psy rzuciły się na siebie wózek przewrócony ,drugie dziecko w histerii i mamusia co się tłumaczy no mój piesek jest grzeczny zawsze się słuchał.Kto winien odrobinę wyobraźni a tej niestety Ci brak mnie g... obchodzi czy piesek łagodny jak idę bez psa też nie chcę żeby duży pies bez smyczy podchodził do mnie .
            • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 16:24
              Możesz sobie chcieć. Trzeba było sobie wciąć spokojnego psa. A nie teraz chcesz świat zmieniać bo masz agresywnego psa.
              • vessss Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 16:55
                Może chcieć, a SM wypisująca mandat utwierdzi i ją i taki egzemplarz jak ty, że ma rację.
                • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 17:03
                  Jedynie co umiecie to powoływac się na chore przepisy. Ciekawe czy jakby uchwalili obowiązek siedzenia w domu od 21:00 to też byście tak to respektowali
                  • vessss Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 17:19
                    Gwiżdże mi, co uważa na temat przepisów obca osoba na ulicy, w ogóle nie wdaję się wtedy w dyskusje.
                    • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 17:38
                      obca osoba gwiżdże też na ciebie i tyle
                      • vessss Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 17:48
                        to tez jest mi najzupełniej obojętne.
            • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 16:53
              ciekawe jakby dzisiaj Fakt czy inna WYBORCZA pisał UWAGA
              > MAMA IDIOTKA KAZAŁA DZIECKU TRZYMAĆ PSA ZA OBROŻĘ niestety skończyło się tragic
              > znie i wybierz wersję ,pies szarpnął dziecko się przewróciło,psy rzuciły się na
              > siebie dziecko zostało pogryzione ,psy rzuciły się na siebie wózek przewrócony

              Ja nie mam paranoi
            • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 18:15
              zwracam uwagę ,proszę zapiąć p
              > sa na smyczy i tyle ,mnie nie interesuje czy pies gryzie czy nie gryzie


              Nie lubię takich ludzi którzy tylko swojego pieseczka kochają a reszta won
            • default Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 16.12.14, 08:09
              Kurde, kobieto, to Ty masz psa, który ma tendencję do agresywnych zachowań ! A mimo to pchasz się z tym psem prosto na innego psa, w dodatku będącego luzem i w towarzystwie dzieci i wmawiasz nam, że to tamta osoba zawiniła, bo bezczelnie stała Ci na drodze, zamiast pierzchać w popłochu i kryć się po bramach, bo oto Ty nadchodzisz ze swoim straumatyzowanym, potencjalnie niebezpiecznym psem.
              Jutro wsiądź do samochodu z niesprawnymi hamulcami, pruj środkiem ulicy, a potem oskarż wszystkich staranowanych po drodze, że zamiast zjechać na chodnik i tam się zatrzymać, to bezmyślnie jechali przed Tobą. No jak mogli, przecież Ty masz niesprawne hamulce i co na to możesz poradzić, bidulko.
      • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 21:23
        Amen...
      • lady-z-gaga Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 16.12.14, 08:36
        > Mnie zastanawia, dlaczego ludzie wychowują psy na jednostki tak aspołeczne i ni
        > ezsocjalizowane, że każde spotkanie z innym psem stanowi poważne ryzyko awantur
        > y i mordobicia.

        Może zapytaj doświadczonych hodowców? każdemu w ciągu długiej "kariery" trafiały się psy trudne, z ktorymi nawet oni mieli problemy?
        Poza tym nie każde spotkanie to ryzyko awantur. Chęc do zabawy tez jest powodem, aby omijać inne psy. Bo jesli z jednej strony jest mały pokurcz bez smyczy, a z drugiej - duży, młody pies (z oczywistych powodow prowadzony na smyczy po chodniku między ludxmi), to ich proba zabawy dla właściciela większego psa oznacza ramię wyrwane z barku smile
        • default Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 16.12.14, 09:45
          Psy trudne to jakis tam promil populacji, nie przesadzajmy. Zawsze jako argument w tego rodzaju dyskusjach pojawia się hasło „trudny pies” i to ma niby wszystko tłumaczyć. Zdecydowana większość psiej populacji to psy w normie zachowania – o ile nie są zepsute niewłaściwym wychowaniem właśnie.
          Uważasz, że jeśli ów mały pokurcz będzie na smyczy, to duży młody już nie będzie się do niego rwał ???
          Poza tym – jeśli nie pozwolisz temu młodemu psu na kontakty z innymi psami, to on zawsze będzie się rwał na tej smyczy , z tym że w miarę dorastania zmienią mu się intencje – najpierw będzie się rwał do zabawy, potem – do bójki.
    • julita165 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 14:20
      Na mnie tez mało co tak działa jak latające sobie luzem psy, a właściciel na horyzoncie z daleka krzyczy że nie gryzie i w ogóle miły pieseczek. No w d...mam cudze psy, chcę żeby wszystkie trzymały się ode mnie z daleka i takie moje święte prawo. Jak ktoś chce żeby sobie piesek pobiegał niech kupi z hektar, szczelnie ogrodzi i wolnoć Tomku w swoim domku smile
      • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 14:26
        Twoim prawem jest nie wychodzić z domu.
        • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 14:49
          Jeżeli ktoś mówi że ma groźnego psa i ostrzega przed tym to można zrozumieć. Nie chce żeby tamtemu zrobiła się krzywda. Ale nie lubię takich co oceniają obce psy.
        • julita165 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 14:49
          Prawe a nie obowiązkiem ! A przez te kundle czasem czuję się tak jak bym właśnie miała obowiązek siedzieć w domu. Natomiast OBOWIĄZKIEM każdego właściciela psa jest zapewnienie żeby jego pies trzymał się z daleka od każdego kto nie żyzcy sobie kontaktów z nim !
          • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 15:03
            Załóż sobie koszulkę "Jestem kynofobiczką"
            • julita165 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 15:19
              To jest właśnie typowe podejście większości właścicieli psów...żałosne
              • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 16:17
                Bo mnie nie obchodzą jacyś obcy ludzie
                • yuka12 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 18:19
                  A szkoda bo wlasnie wsrod obcych ludzi zyjesz i z nimi rozmawiasz na forum.
          • joann_80 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 21:25
            Powiem tak. Fobie się powinno leczyć . Teraz przeszkadzają Ci psy, potem zaczną przeszkadzać ludzie. ..
    • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 18:10
      zwróciłam uwagę że powinna zapiąć smycz bo jej pies może podejść do mojego i nie dam rady
      > w razie rozdzielić husky i wyżła to kazała maluchowi przytrzymać idiotka do kwa
      > dratu .

      pilnuj swojego nosa
      • mamatomka2014 Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 15.12.14, 18:31
        A pani na forum nie potrafi nad nerwami zapanować a opowiada o panowaniu telepatycznym nad psem. Ciekawe
    • antyk-acap Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 19.12.14, 23:27
      Czy wiecie że istnieje lista właścicieli agresywnych psów? dobraulica.pl/2012/12/agresywne-psy-w-srodmiesci/
    • kernel.panic Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 19.12.14, 23:44
      oteczka napisała:

      > akurat u nas ustawa mówi że wystarczy smycz.

      A mówi coś ustawa, kto tę smycz ma trzymać?
    • tomaskus Re: I znowu pies bez smyczy rozmyślania po spacer 20.12.14, 10:20
      Trochę to dziwne. "Ma pan agresywnego psa" "Nie mam mój pies jest grzeczny" "Ma pan tak jest napisane w ustawie" ... A przecież taki labrador też nierzadko atakuje inne psy.
Pełna wersja