katjuszka2
08.09.04, 16:50
24 września minie pięć lat odkąd usunełam ciążę.Historia typowa:facet po kilku godzinach namawiania na zabieg,przy moim NIE spytał się:to ile mam ci płacić na to dziecko?Jak by mi ktoś młotem w łeb przywalił.Na początku niedowierzanie,łzy,krzyki a potem strach poczucie osamotnienia i ....niestety zgoda.Znieczuliłam się,myślałam że tak będzie lepiej.Jaka ja byłam głupia i naiwna zrobiłam coś wbrew sobie.A teraz mam psychikę skrzywioną,zadrę do końca życia i nie wiem jak długo jeszcze będę umiała z tym żyć.Taka już jestem zmęczona,nie potrafię sobie wybaczyć.Ktoś powie że sobie na to zasłużyłam i pewnie będzie miał racjęSą takie chwile kiedy mało o tym myślę,ale im bliżej tej daty tym mi trudniej,nie wiem jak to przetrwam.