Prezentowy problem

21.12.14, 21:05
Jak juz jestesmy przy tych swiątecznych klimatach.
Od 3 dni usiłuje skompletować pełny pakiet dla wszystkich, z którymi spedzac bede swieta.
I mam z tym wielki problem.
Chcialabym,zeby były to prezenty przemyslane,niebanalne,w przyzwoitej cenie.
I nic takiego nie moge znalezc.
Zalew tandety.Wszystkiego takie mnóstwo, ze dnia brakuje, by wybrac, znalezc cos sensownego.
Dzis spedzilam godzine w sklepie ze szklem, ceramika i wyszlam z niczym.
Jak nic mi sie nie uda znalezc innego to kupie filizanki z Chodziezy.Ładne calkiem, ale szału nie ma.Adresaci prezentu pewnie filizanek maja wystarczajaca ilosc.
Jedynie dla córki zawsze udaje mi sie wynalezc fajne prezenty.
A reszta?
Nalatam sie, nakupuje ,a zawsze czuje niedosyt, jakies niezadowolenie.
Ma ktos tak?
    • zona_mi Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:08
      Nie mam tak.
      Ale zaczynam kompletować prezenty od września, to dużo czasu na poszukiwania, przemyślenia.
      Nie lubię zakupów na ostatnią chwilę.
      • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:14
        Nie mam czasu wczesniej.
        W ostatnim kwartale bylam na zakupach innych niz spozywcze 3 godziny wszystkiego.
        • zona_mi Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:22
          To zaczynaj od czerwca - przecież im bliżej świąt, tym mniej czasu i szansy na zrobienie zadowalających zakupów.
          • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 22:27
            Ale ja mam wrazenie ze w sklepach nie ma wiekszej roznicy czy jest czerwiec czy grudzien- za wyjatkiem odziezowych ofkors.
            Teraz wiecej swiatecznego towaru,ale czy pojde w czerwcu czy w grudniu na dzial szkła to znajde to samo.
      • fikus_na Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:16
        zona_mi napisała:

        zaczynam kompletować prezenty od września, to dużo czasu na poszukiwania, p
        > rzemyślenia.
        > Nie lubię zakupów na ostatnią chwilę.
        >
        To tak jak ja.
        I większość przez net kupiona w październiku i listopadzie.
        Tylko topowe zabawki na promocjach marketowych w grudniu.
        • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:20
          To ile czasu poswiecacie na takie zakupy?
          • zona_mi Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:25
            A to się da policzyć?
            Dowiaduję się, że mama marzy o płycie - szukam w sieci/sprawdzam gdzie jest w stacjonarnym i przy okazji, albo celowo, jadę kupić. Idę na targi - wybieram książki, które lubi mąż/dziecko, albo korzystam z promocji.
            Coś w międzyczasie - między wrześniem a początkiem grudnia - wpadnie mi w oko/do głowy - nabywam.
            Czytam list do św. Mikołaja napisany przez syna- rozglądam się za tym, o co chciałby, na co mnie stać, co uważam za sensowne.
            Nie mam pojęcia, ile to czasu.
            • fikus_na Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:30
              Nie tak znów mało, bo przeczesanie netu też zajmuje ładnych parę godzin i tak co najmniej ze trzy cztery razy muszę przysiąść, plus później domawianie na tej zasadzie, co zona_mi pisze, bo mama marzy o... CD,DVD czy agd (tu już trzeba opinie w sieci przestudiować, nieraz promocji poszukać)... Czyli w sumie ok. 20h lekko, Albo i więcej.
            • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 22:29
              Z takimi prezentami to ja problemu nie mam, bo jest podane na tacy, co to ma byc.
              Mnie chodzi o prezenty,ktore samemu trzeba wymyslic.
              Dla córki kupilam w godzine, bo doskonale wiem, co by chciala.
            • lady-z-gaga Re: Prezentowy problem 22.12.14, 17:41
              >Dowiaduję się, że mama marzy o płycie - szukam w sieci/sprawdzam gdzie jest w stacjonarnym i przy okazji, albo celowo, jadę kupić. Idę na targi - wybieram książki, które lubi mąż/dziecko, albo korzystam z promocji.

              Najczęsciej jest tak, że jak ktos marzy o płycie, to nie marzy o tym, aby czekac na nią parę miesięcy.
              To samo z książką - jesli bardzo mi na czyms zalezy, to wolę sama kupic we wrzesniu, niż czytac dopiero pod koniec grudnia.
              Gromadząc prezenty pół roku wczesniej, jaką masz gwarancję, że ktoś nie kup (albo dostanie z innego źrodła) tego, co go interesuje?
    • agni71 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:09
      ja tak nie mam, bo o prezentach myślę jednak dużo wcześniej niż ty - jest czas przede wszystkim, żeby coś w klepach internetowych pozamawiać. Tak szczerze mówiąc, to w tym roku chyba nic nie kupiłam stacjonarnie. Mąż tylko kupił jeden z prezentów dla dzieci w stacjonarnym sklepie.
      • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:15
        Nie lubie kupowac przez net, musze zobaczyc na zywo towar.
        • pade Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:58
          A ja lubięsmile Kupiłam córce figurki minecrafta (z listu), plecak (duuużo ładniejszy niż na zdjęciu, po prostu śliczny) i coś, o czym pisaly dziewczyny na Zakupach. Weszłam na forum przez przypadek, bo dawno nie byłam, a tam wątek o 11-latkach. Ktoś polecał Pixelbag i jestem mu bardzo wdzięcznasmile Rewelacja! Stacjonarnie bym tego nie kupiła. Mąż dostanie maszynkę do golenia, też z netu, tańsza niż stacjonarnie. A syn słuchawki i coś do laptopa, zamawiane przez net z odbiorem osobistym. Cena niższa niż w sklepie stacjonarnym.
          Od dawna tylko ubrania wolę obejrzeć, dotknąć. Resztę kupuję przez net.
        • agni71 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:05
          Ależ ja oglądam na żywo - jak do mnie dotrze smile Jakby co, są zwroty....

          W internecie, mam wrażenie, jest dużo większy wybór fajnych rzeczy niż w sklepach stacjonarnych, jakieś niszowe produkty, no i jednak zakupy takie zabierają mniej czasu i odbywają się w bardziej komfortowych warunkach niż latanie z wywieszonym jęzorem kilka dni przed Wigilią tongue_out.

          A nawet jak nie lubisz kupowac online, to polecam kupowanie nawet przez cały rok, kiedy zobaczysz coś, co ucieszyłoby daną osobę.
    • stacie_o Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:12
      Nie mam tak, kupuję to, co sprawi obdarowanemu radość, nie patrzę czy tandeta czy nie. Na wuj komuś filiżanki, jak ma ich stos? Kupić tylko dlatego, że ci się podobają?
      • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:16
        Ale skad mam wiedziec co sprawi radosc ciotce,ktora widuje od swieta? Kupuje to, co bezpieczne i wiedzac co ma w mieszkaniu -pod jej gust.
        • zona_mi Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:27
          Nie robię prezentów dalekim ciotkom, jeśli już komuś, czyj gust nie do końca mogę znać, to zazwyczaj daję swoje książki - nie spotkałam się dotąd z niezadowoleniem.
          • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 22:30
            nie spotkałam się dotąd z niezadowol
            > eniem.
            Nikt dobrze wychowany raczej nie da po sobie poznac,ze prezent nietrafiony.

            Mnie o prezenty dla dalszej rodziny chodzi.
            • zona_mi Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:29
              > Nie robię prezentów dalekim ciotkom
          • aankaa Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:12
            jeśli już komuś, czyj gust nie do końca mogę znać, to zazwyczaj daję swoje książki - nie spotkałam się dotąd z niezadowoleniem.

            fiu, fiu
            • zona_mi Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:30
              Może nie mieli odwagi kaprysić wink
              • agni71 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:41
                a wyobrażasz sobie w takiej sytuacji wybrzydzanie? Kulturalny człowiek cieszy się i dziękuje za prezent, czy mu sie podoba czy nie.
                • zona_mi Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:52
                  Moje szczęście polega na tym, że niezależnie od tego, co komuś dam - jeśli w ogóle daję, to serdecznie oraz bez napięcia, że to musi być ten WYMARZONY I ŻADEN INNY upominek - jeśli nie uda się trafić - trudno, może za rok będzie lepiej.
                  Inna sprawa to umiejętność przyjmowania prezentów - jeśli ktoś ma z tym kłopot, to to leży po jego stronie.
                  Mam szklankę zasadniczo do połowy pełną, więc unikam wielu problemów i rozmyślań, analizowania min otrzymujących prezent itd.
          • lady-z-gaga Re: Prezentowy problem 22.12.14, 17:47
            >daję swoje książki - nie spotkałam się dotąd z niezadowol
            > eniem.

            Zupełnie jak Grzegorz Kołodko.
            Dał swoją książkę Michaelowi Jacksonowi, kiedy ten był w Polsce.
            I co, Michael okazał niezadowolenie? a skąd!
            na pewno przeczytał w domu z zapartym tchem
            • zona_mi Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:25
              Serio? smile

              Kurcze, ja tak sobie trochę żartuję, ale daję książki tylko tym, którzy albo przeczytają, albo będą się cieszyć z samego faktu posiadania...
              • lady-z-gaga Re: Prezentowy problem 23.12.14, 21:08
                Nie mnie oceniać, przeciez nawet nie wiem, co piszesz i z jakiej dziedziny smile po prostu Twoj post aż się prosił, aby szpilę wetknąć big_grin
                Obdarowywanie własną twórczością to zawsze dość delikatna sprawa, z boku może to wyglądac na skąpstwo albo megalomanię (przykład Kołodki to właśnie megalomania ). Jednak równie dobrze może to być gest bardzo ciepły i przyjacielski, i tak też odbierany przez drugą stronę. Nie ma reguł, wszystko zależy od okoliczności smile
                • zona_mi Re: Prezentowy problem 23.12.14, 22:17
                  > Twoj post aż się prosił, aby szpilę wetknąć big_grin

                  emamunia... ;P

                  > Jednak równie dobrze może to być gest bardzo ciepły i przyjacielski, i tak też odbierany przez drugą stronę.

                  Tak właśnie najczęściej to odbieram.
                  Zresztą nie dotyczy to jedynie książek - różnych rzeczy, które ludzie sami robią i ofiarowują innym.

                  Ale Kołodko mnie zabił... big_grin
            • nanuk24 Re: Prezentowy problem 24.12.14, 08:14
              Bierz cos moze na menopauze, bo coraz wieksze spiecie Ci sie pod beretem robi, a szkoda zycia na zapluwanie sie do monitora.
              • nanuk24 Re: Prezentowy problem 24.12.14, 08:17
                Zapomnialam dopisac, ze trzeba byc idiota by nie docenic dobrej ksiazki z utografem podarowanej od samego autora.
    • monikaj21 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:14
      Miewałam tak, kiedy zdarzało mi się robić prezenty na ostatnią chwilę. Teraz zmądrzałam, więc jestem zadowolona z prezentów - mam nadzieję, że obdarowani też będą.
      • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:17
        Ale co to zmienia czy kupowalabym we wrzesniu czyteraz w grudniu? Jak to sie przeklada na trafnosc i zadowolenie?
        • fikus_na Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:31
          Przekłada się natomiast zdecydowanie na wybór ładnych rzeczy w rozsądnych cenach wink
          • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 22:31
            Wg mnie nijak.
            A moze wrecz na korzysc robienia zakupów w grudniu, bo sa promocje.
            Towar zasadniczo jest ten sam caly rok.
            • fikus_na Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:20
              Z moich doświadczeń wynika coś przeciwnego...
        • monikaj21 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:48
          Dla mnie wszystko - teraz musiałabym zrobić zakupy zadaniowo - idę i kupuję, nie miałabym czasu być w różnych miejscach, w których byłam przy okazji, a przede wszystkim nie miałabym szansy kupić przez net, gdzie wybór jest największy. Do tego chcąc się trzymać budżetu nie mogłabym kupić takich rzeczy, jakie mogę kupić przy okazji różnych promocji. Jeśli ograniczasz sobie wybór prezentów do tego, co masz w tych sklepach, do których masz czas pójść przed świętami, gdzie BTW wszystko jest już przebrane, to wcale się nie dziwię, że jesteś rozczarowana.
          • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 22:33
            Nie jest przebrane, towaru od cholery, tylko ze mnie nic nie urzeka po prostu.
            Patrze na to wszystko i mysle-kolejny kurzołap, to juz ma, tamto ma.
            • agni71 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:09
              No, ale zobacz po tym wątku, te które kupowały duzo wcześniej, i równiez w sklepach internetowych, maja juz skompletowane fajne prezenty smile Ty nie masz prezentów, narzekasz na wybór, jesteś zdenerwowana. To czyja strategia zakupowa sprawdza się lepiej?
              • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:39
                Tu moze chodzic po prostu o to,ze ja malo kiedy bede zadowolonasmile.Chocbym kupowala od stycznia do grudnia.Mam wrazenie przesytu rzeczami.Sklepy sa zawalone towarem,ktory jest byle jaki.W popularnych sklepach tłumy,wchodze rzucam okiem i wychodze, bo tandeta wieje.Wchodze do sklepu z zabawkami i nie widze prawie nic sensownego.
                Moje podejscie do tematu jest problemem.
                Gdyby nie to, zalatwilabym wszystko w 2 godziny w jednej galerii.
                • monikaj21 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:54
                  Z tego co piszesz wynika, że nie umiesz robić prezentów. Teraz można znaleźć naprawdę świetne rzeczy, ale skoro idziesz do galerii 2 dni przed świętami i oczekujesz, że tam znajdziesz super rzeczy dla ludzi,o których nie wiesz, z czego się ucieszą, to nie wiem na co liczysz - na sklep o nazwie 'super oryginalne prezenty świetnej jakości dla zupełnie nieznanych ciotek'?
                  • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:59
                    Co to znaczy-nie umiesz? Co roku jest tak samo- prezenty ode mnie sa wyszukane,zas reszta z tego co widze az tak sie nie stara.Jest ładnie, poprawnie, ale bez fajerwerkow.
                    Mam wrazenie, ze bardzo sie staram, chcę zeby było łał.Bez sensu.
                    Teraz można znaleźć na
                    > prawdę świetne rzeczy
                    Czyli co na przyklad?
                    • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:09
                      Lola, teraz wszystko jest łatwo dostępne, wystarczy mieć pieniądze, (nawet skok spadochronowy możesz komuś sprezentowaćsmile i pewnie dlatego efekt wow naprawdę bardzo trudno uzyskać.
                      • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:18
                        Otóz to.
                        Powinnam poprzestawiac sobie w głowie- prezent ma byc wybrany starannie, ale bez wiekszej spiny czy obdarowanego zachwyci czy tylko sie spodoba.
            • zona_mi Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:36
              lola211 napisała:

              > tylko ze mnie nic nie urzeka po prostu.

              Może to jest zasadniczym problemem.
              • kropkacom Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:45
                Napisałam, że problem jest w jej głowie. smile
                • zona_mi Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:01
                  Nawet i sama już napisała smile

                  Wyobrażam sobie, jakie to musi być trudne, dźwigać takie ciężary.
                  Bo to jest jakieś obciążenie, zamiast szukać czegoś z radością, cieszyć się i bawić robieniem prezentów - głowić się i przebierać, nie będąc zadowolonym.
                  • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:35
                    Nie, to nie jest trudne.Radze sobiesmile.Daje natomiast wielka satysfakcje, gdy sie uda.
                    • zona_mi Re: Prezentowy problem 22.12.14, 23:08
                      Dzielna Lola wink
                      Tak, mnie też sprawia satysfakcję szczególnie trafiony prezent.
    • heca7 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:22
      Ja co roku utrudniam sobie zadanie wink Np ustalam, że w te święta rodzinie kupię książki (akurat wszyscy bez wyjątku lubią czytać). I wyszukuję pozycje , które pasują do danej osoby. Tak było dwa lata temu. Potem były gry planszowe, w tym roku będą karty prezentowe.
      Do obdarowania mam brata, bratową , bratanków i teściów, szwagierkę z córką, moich rodziców. No i nasza rodzina.
    • gryzelda71 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:23
      Wiec co sprawi radochę dzieciakom. Dorosłym nie kupuje( dorosli mi tez), tylko słodycze i alkohole bo właściwie mam już wszystko i trudno trafić w gust i ew potrzeby.
      Wyjatek to siostra i przyjaciółka, ale tu wiem bez pudła.
    • loola_kr Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:25
      nie, ja raczej wiem co komu kupić, kupuje dużo wcześniej. Ale ja kupuję tylko najbliższej rodzinie i przyjaciołom.
      Z tanich rzeczy Ania Kruk ma dość fajne pomysły.
      • chocolate_cake Re: Prezentowy problem 21.12.14, 21:55
        Nie kupuję prezentów wcześniej niż na początku grudnia. Nie kupuję prezentów dalszej rodzinie. Dzieci coś tam sugerują. Rodzicom kupiłam bilety do teatru i kawę, słodycze itp. Czasem kupuję książki jeśli wiem co rodzice, dzieci i mąż chcieliby dostać. Nie mamy w rodzinie innych dzieci które mieszkałyby w Polsce i nie spędzamy świąt z nikim poza naszą rodziną i rodzicami więc część problemów odpada wink
    • kkalipso Re: Prezentowy problem 21.12.14, 22:27
      Mamy za dużą rodzinę żeby wszystkich obdarować więc od kilku lat kupujemy tylko dla dzieci. Jak my między babami chcemy się obdarować jakąś spiralką/stringami/pudrem/pomadką to ja pierwsza chętna ....
    • pade Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:10
      Lola, a szal lub chusta z Zary? Kolory pasujące ciociomsmile a materiał tak miły w dotyku, że nic, tylko się owinąć, przytulić. Kupiłam sobie na Mikołajasmile
      • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:41
        Boje sie takich prezentów, bo to tak indywidualna sprawa..Mnie sie spodoba, ale czy cioci? Nie wiem i za bardzo sie tym przejmuje.Powinnam kupic i byc zadowolona.
        Dzieki, jutro zajde tamsmile.
        • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:05
          Ja Cię rozumiem, bo też się przykładam do robienia prezentów i bardzo mi zależy, żeby obdarowani byli zadowoleni, ale czasem tak się składa, że weny nie ma, nic w oko nie wpada, i cóż zrobić?
          W tym roku tez miałam zgryzotę totalną, bo na wigilii u mnie będzie teściowa, jej siostra i moja mama. Nie chcę żadnej wyróżniać, żeby nikt się głupio nie czuł, a żadna z pań nie czyta książek, nie ma hobby... Trzy tygodnie zastanawiałam się co zrobić. I stanęło na karcie prezentowej (do rossmanna). Nic innego nie wymyśliłamsad
          • aankaa Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:21
            bardzo mi zależy żeby obdarowani byli zadowoleni,
            ...
            teściowa, jej siostra i moja mama. Nie chcę żadnej wyróżniać, żeby nikt się głupio nie czuł, a żadna z pań nie czyta książek, nie ma hobby... Trzy tygodnie zastanawiałam się co zrobić. I stanęło na karcie prezentowej (do rossmanna). Nic innego nie wymyśliłamsad

            i te nieszczęsne kobiety będą musiały pójść do rossmanna żeby na siłę sobie coś kupić
            już lepsze byłoby wypasione pudełko czekoladek
            • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:29
              a nie napisałam o czekoladkach?
              też dostanąbig_grin
              "i te nieszczęsne kobiety będą musiały pójść do rossmanna żeby na siłę sobie coś kupić"
              no, bidulki smile
              • aankaa Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:40
                a co takiego w rossmannie znajdą, czego normalnie sobie nie kupują ?
                • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:49
                  a to prezenty mają być nienormalne?
                  nie rozumiem Ciebie
                  ciekawe co Ty byś kupiła na moim miejscu, nie chcąc nikogo wyróżniać?
                  • agni71 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:48
                    Ja bym się na siłę nie rzucała, żeby nie wyróżniać. Owszem, mamie i teściowej kupiłabym coś podobnej wartości, choćby perfumy lub wodę perfumowaną, a cioci - może podobnego typu produkt, ale jak dla mnie mógłby byc nieco tańszy. Twoja teściowa jest mamą twojego męża, może on ma jakis pomysł na prezent. Karty do Rossmanna faktycznie cienko wyglądają jako prezent świąteczny, dla starszych osób, właściwie to dla każdego, tak szczerze mówiąc.

                    Czy panie naprawdę nie mają żadnego hobby?

                    Kilka pomysłów: karty do pasjansa lub do brydża, ksiązka ze wzorami do szydełkowania lub robienia na drutach, kosmetyki, beletrystyka (może polubią?), lub ksiązki np. wspomnieniowe, biograficzne, szal, rękawiczki, bizuteria, ....
                    • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:03
                      "Kilka pomysłów: karty do pasjansa lub do brydża, ksiązka ze wzorami do szydełkowania lub robienia na drutach, kosmetyki, beletrystyka (może polubią?), lub ksiązki np. wspomnieniowe, biograficzne, szal, rękawiczki, bizuteria, "
                      Dzięki Agni za dobre chęci, ale wszystko wymienione odpadasad
                      Kosmetyki, szale, rękawiczki dostały w poprzednich latach. W karty trzeba mieć z kim grać. Perfum nikomu nie kupuję, bo naprawdę ciężko trafić z zapachem. Karta prezentowa to pomysł mojego męża.
                      Ciocia nie dostanie nic tańszego, bo jest nam bardzo bliska, dlatego chcieliśmy by było w miarę "równo".
                      I naprawdę, panie nie mają żadnego hobby.
                      Kilka lat z rzędu próbowałam coś mamie i teściowej podsunąć (decoaupage, druty, wóczka, książka, sweterek, naszyjnik), na imieniny czy z innych okazji, nic z tego, nawet nie wiem co się stało z tamtymi prezentami, pewnie poszły w kąt.
                      Nie mam żadnego problemu z prezentami dla osób, które czymkolwiek się interesują. Zawsze nadstawiam ucha co ktoś lubi, czego mu brakuje i dzięki temu mam pomysły, a prezenty są trafione.
                      A tu zonk. Po 17 latach skończyła mi się wena.
                      • agni71 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:15
                        Kup im po karnecie na basen - tego pewnie jeszcze nie było wink
                        • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:21
                          Było Agni, niestety. Obie dostały wejściówki w tym roku. Były już bilety do opery, na widowiska, kino, teatr, basen...(sama bym chciała takie prezenty dostać, a nie niesmiertelne rajstopy we wzorki, których nigdy nie nosiłam).
                          Piszę niestety, bo nie mam już do nich siły. Wcale nie jest mi przyjemnie z tymi kartami (jeszcze nie zakupione), ale raz, że nie mam pomysłu, dwa, że moja mama była zadowolona ze dwa razy w życiu, a teściowa nigdy.
                          • agni71 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:22
                            no to daj im te karty, może sie akurat ucieszą smile
                            • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 17:17
                              wątpiębig_grin
                              • mejerewa Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:56
                                Jak niczego "prezentowego" nie wybiorą, to chociaż zrobią sobie roczny zapas proszku do prania, czy papieru toaletowego smile
      • aankaa Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:16
        szal lub chusta z Zary? Kolory pasujące ciociom a materiał tak miły w dotyku, że nic, tylko się owinąć, przytulić.

        o matko, dobrze, że nie jesteś moją siostrzenicą/bratanicą
        • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:30
          ja się też cieszębig_grin
          miec taką złośliwą ciotkę, brrr
          • aankaa Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:38
            zaraz tam "złośliwą"
            ot, nie lubię dostawać prezentów "na odczep się"
            • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:51
              widziałaś te chusty?
              skąd wiesz, że byłyby na odczep się?
              • memphis90 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:11
                Ale masz problemyuncertain Bon do sklepu nie, chusta z zary nie, cokolwiek się nie kupi- przesmradzanie, że źle. Ale w sumie dobrze się robi takim ludziom prezenty, bo jak wiesz, że i tak nie dogodzisz, to przestajesz się spinać. A siedź sobie ze skrzywioną miną nad swoją paczką, podczas gdy reszta rodziny się cieszy.
                • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:07
                  to do mnie?
                  • memphis90 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:44
                    No co Ty, to do tej, co tak wybrzydza big_grin Ale jakoś się dziwne podpięło.
                    • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 23:24
                      ahasmile
            • lily-evans01 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 08:02
              Zależy, co kto lubi.
              Ładnym szalem z Zary bym nie pogardziła wink.
            • kura17 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:50
              > ot, nie lubię dostawać prezentów "na odczep się"

              Aankaa, te chusty z zary sa swietne!
              i jest ich ogromny wybor - rozne kolory, faktury, wzory...
              oczoplasu mozna dostac wink
              naprawde nie jest to prezent "na odczep sie".

              mnie sie zamarzylo kilka, jak tylko pojawily sie w zarze...
              zaczelam bardzo mocno sugerowac je roznym mikolajom...
              ... a potem musialam "odszczekiwac", jak zobaczylam je na doslownie co trzeciej nastolatce na ulicy, hehe...
              no piekne sa, ale bardzo teraz popularne!
              nie lubie tego, poczekam, az sie dzieciakom znudza, haha
              • pade Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:09
                "jak zobaczylam je na doslownie co trzeciej nastolatce na ulicy, hehe..."
                pewnie w Warszawie?smile
                we Wrocku na nikim nie widziałam takiego wzoru, jaki ja mam, więc nie muszę na nic czekaćtongue_out
                • zona_mi Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:14
                  Heh, pamiętam, jak ze 25 lat temu zrobiły się modne dżinsowe kurtki. Przeleciałam pół Wrocławia, by kupić sobie oryginalną, znalazłam, następnego dnia, idąc do szkoły tylko, zobaczyłam identyczne chyba na 4 osobach, im dalej, tym więcej...
                • kura17 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:21
                  > "jak zobaczylam je na doslownie co trzeciej nastolatce na ulicy, hehe..."
                  > pewnie w Warszawie?smile

                  nie, "zagramanica" wink

                  ale ja je (te nastolatki) przeczekam!
                  mam lata praktyki, hehe
    • ichi51e Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:15
      troche zes sie pozno zabrala. Ja tez kupuje na ostatnia chwile ale juz od pol roku mniej wiecej zapisuje pomysly i "co-sie-moze-x-przydac" ide do sklepu biore wychodze chyba ze cos ekstra znajde to wtedy modyfikuje. W ten sposob tez nad prezentami finansowo latwiej zapanowac
    • anorektycznazdzira Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:34
      Mam tak, jak nie mam natchnienia. Ale zwykle mam i wtedy jestem całkiem zadowolona z zakupów. Trochę dziwne, ze piszesz, iż kupujesz filiżanki ludziom, którzy "mają wystarczającą ilość"???
      U mnie w tym roku nie ma w repertuarze filiżanek, są np. materiały plastyczne, bilety do opery, karta prezentowa Empiku, klocki lego, jeden telefon. Kupowało się nieźle, nie krążyłam rozpaczliwie po niczym.
      • lola211 Re: Prezentowy problem 21.12.14, 23:55
        Ja tez mam duzo filizanek,bo lubie i kolejna mnie ucieszy.Maja, ale innesmile.
        Nie mam serio innego pomysłu, no nic.Nie kupie im tego co juz kupilam w ostatnich latach, pomysły mi sie wyczerpały.Nie widzalam w sklepach nic co by mnie zainspirowalo.Tzn. widzialam ładny kryształowy dzwonek.Ale po co komu dzwonek??
        • aankaa Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:23
          po to samo, co kolejna filiżanka big_grin
          • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:33
            A ty pijasz tylko z jednej i kupujesz nastepna, jak sie ewentualnie stłucze?
            Bo ja osobiscie mam tych filizanek mnostwo i wybieram sobie w zaleznosci od humoru i koloru serwetki tą, ktora mi najbardziej odpowiada.
            • aankaa Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:42
              ale te, nieszczęsne, filiżanki trzeba gdzieś trzymać
              "stare" ciotki mają to do siebie, że szafki kuchenne są (z reguły) zapełnione i kolejna skorupa to problem gdzie ją przechować
              • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:14
                Ona nie z tych.
                Elegancka pani ładnie mieszkająca, zadne przepełnione szafki.
        • anorektycznazdzira Re: Prezentowy problem 22.12.14, 07:26
          Jeśli ciocia lubi bibeloty, to po to, żeby na półeczce stał i cieszył że ładnywink
          ale w takim wypadku to może i z filiżankami dobry strzał
        • kura17 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:59
          > Ja tez mam duzo filizanek,bo lubie i kolejna mnie ucieszy.Maja, ale innesmile.

          Lola, a moze jakies akcesoria herbaciane?
          na przyklad srebrny "kubeczek" na mleczko/smietanke, do tego srebrna cukierniczka i lyzeczka do cukru, na srebrnej tacce. ja bym sie bardzo z czegos takiego ucieszyla.
          sama mozesz ocenic, jaki styl ciocie lubia wink

          https://kristall-und-dahlia.de/ShopDEU/out/pictures/generated/product/1/240_270_75/silber719.jpg

          duzo herbaciano/kawowych gadzetow spotyka sie na najrozniejszych jarmarkach swiatecznych.
          ja dostalam bardzo duzo trafionych prezentow z krakowskiego, ze stoiska z recznie robiona ceramika z dodatkami szkla i innych materialow.
          • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 22:00
            To co mi sie podobalo kosztowało sporo, a nie chce ludzi wprawiac w zaklopotanie.
            Oblecialam caly jarmark wrocławski i jedyne co zwróciło moja uwage to ceramika bolesławiecka, ale oni nie gustuja w takim stylu.Reszta to klimaty oscypkowo-tandciarskie, no jarmarczne po prostu.
    • aankaa Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:08
      Od 3 dni usiłuje skompletować pełny pakiet dla wszystkich, z którymi spedzac bede swieta.
      I mam z tym wielki problem.
      Chcialabym,zeby były to prezenty przemyslane,niebanalne,w przyzwoitej cenie.
      I nic takiego nie moge znalezc.


      jak przemyślane to ciut za późno się za to wzięłaś
      • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 00:22
        O prezentach to ja mysle od miesiaca, ale jak byla pustka tak jest nadal.
        No to rajd po sklepach, bo a nuz znajde cos, co bedzie strzalem w dziesiątke.A tu figa oczywiscie, nic takiego nie znalazłam.
        I tak sie zebralam dosc wczesnie, bo juz 2 tygodnie temu zaczelam kompletowac dodatki, jakies bomboniery ,itp.Dzieci juz obkupione.Pozostały mi 4 starsze osoby.
        • misia-your Re: Prezentowy problem 22.12.14, 02:54
          A może bilety do opery, do teatru, filharmonii?
          • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:13
            Było w ubiegłym roku.
            • myelegans Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:02
              no to co, ze bylo. Jak sie podobalo, to kontynuuj tradycje, wtedy beda wiedziec, ze od loli zawsze mozna sie spodziewac biletu do teatru i to jest fajne....
              • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:38
                Niestety, nie umiem taksmile.Ma byc zaskoczenie.
        • ichi51e Re: Prezentowy problem 22.12.14, 07:06
          Szkolo powiekszajace do czytania?
          • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:12
            Mają.
            Wszystko majasmile.
    • kropkacom Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:17
      Problem jest tylko w twojej głowie. Masz pieniądze, możliwości i obiektywnie nie powinnaś mieć problemu.
    • lilly_about Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:36
      Jesli szukasz niebanalnego prezentu to te filiżanki są strzałem w stopę. Po co zresztą silisz się na coś co cie przerasta już na starcie? Kup dobra książkę, fajny kosmetyk, jeśli nie masz pomysłu.
      • kropkacom Re: Prezentowy problem 22.12.14, 09:44
        Albo blender smile Przecież i tak nie wiesz co masz kupić.
        • lilly_about Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:00
          Blender to nawet niebanalny moze i jest. W porównaniu do moich wyświechtanych książek smile
      • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:40
        Ale jakies wyjatkowe filizanki sa niebanalne.
        Kosmetyki czy ksiazka maja duza szanse byc nietrafione,dlatego unikam takich prezentów.
        • lilly_about Re: Prezentowy problem 24.12.14, 07:33
          A na czym ma polegać wyjątkowość owych filiżanek? Na tym, zeby je postawić za szkłem i zbierały kurz? Skoro nie wiesz nawet, jakie książki zainteresowałyby osoby, którym robisz prezenty, to naprawdę daj sobie spokój dziewczyno z myśleniem.
    • 18lipcowa3 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 10:20
      twoje problemy są w ogole z d....wzięte.
      • stacie_o Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:06
        Po raz pierwszy w życiu zgodzę się z lipcową. Czas skończyć z forum.
        • cherry.coke Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:53
          stacie_o napisała:

          > Po raz pierwszy w życiu zgodzę się z lipcową. Czas skończyć z forum.

          Toc to mistrzowski troll. Wyobrazacie sobie prawdziwa kobiete, ktora wymaga wyszukanych, niebanalnych prezentow oraz wyrafinowanych form przyjmowania gosci, a jednoczesnie szczyci sie parkowaniem na kopertach i kantowaniem na placeniu kar z fotoradarow? big_grin
          • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 22:02
            Przerasta to twoja wyobraznie? A jednak istnieję i jako jedna z nielicznych na tym forum pisze prawde.I nie boje sie przyznac do bledów czy niezbyt chwalebnych poczynan.
      • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:41
        Dzieki za merytoryczna wypowiedzbig_grin.
    • hema14 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 17:58
      Nam dziś udało się "dopiąć listy", jestem zadowolona. Od pewnego czasu staram się nie kupować nikomu czegoś "na przymus" co pewnie już ma ale nie mam pomysłu, typu kolejne filiżanki, bibeloty (w ogóle nie kupuję). Sama wolałabym dostać choćby żel pod prysznic, niż jakieś ozdobne badziewie, którego nie chcę nigdzie stawiać a wyrzucić szkoda.
      Dlatego jak nie mam pomysłu co komuś kupić to wybieram coś spożywczego, co lubi: a to lepszy słodycz, kawę, wino, piwo - naprawdę nikt się nie obrazi a prezent na pewno wykorzysta i nie zagraci nim mieszkania smile
      Z córką miałam problem bo wchodzi w wiek, gdy jeszcze zabawki ją nęcą ale ma już bardzo dużo a rośnie i nie warto powiększać kolekcji, a "dorosłe/młodzieżowe" prezenty jeszcze jej nie interesują, nie stroi się, nie interesuje muzyką dyskotekową (a co za tym idzie gadżetami do słuchania). Pozostają książki, i dostanie, ale dziś musiałam dobrać choć małą zabaweczkę, ale coś "do ręki" by mogła się tym pobawić, szczególnie, że wyjeżdżamy na Święta i nie będzie miała wielu zabawek ze sobą.
      • lola211 Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:51
        Filizanek jeszcze nigdy im nie kupowałam.Ja bym sie z takiego prezentu osobiscie ucieszyla.
        I wlasnie dzis nabylam i dla wujostwa i dla mojej matki -recznie malowana porcelane z Chodzieży.
        Zel pod prysznic to ja moge kupic córce,ale nie dystyngowanej starszej pani.
        Spozywke tez kupuje w postaci kosza prezentowego, ale nie pod choinke, tylko idac do cioci na swięta.
    • myelegans Re: Prezentowy problem 22.12.14, 21:01
      Oprocz dziecka/dzieci nie daje nikomu prezentow rzeczowych, ktore zalegalyby czyjes polki, szuflady czy szafki. Nawet z mezem od kilku lat nie prezentujemy sobie rzeczy, a doswiadczenia np. randkowy weekend w gorach (on w zeszlym roku).
      Prezenty sa albo konsumpcyjne (spozywcze), albo do czytania typu prenumerata na czasopismo, ktore to sie spozyje, albo przeczyta i wyrzuci. Albo daje wlasnie doswiadczenia, karnet na sezon w teatrze, filharmonii, albo na sztuke w teatrze, koncert, karnety do kina, lekcje gotowania, degustacja wina, czekolad, serow, bilet na mecz hokeja, bejsbola, czy innego futballu.
      Jak kogos nie znam, nie wiem co lubi, czym sie interesuje, to butelka wina, dobre slodycze, czy kawa/herbata, albo jakies luksusowe zarcie sa moim zdaniem zawsze bezpieczne.

      W tym roku wyslalam kilka koszow z prezentami do przyjaciolek tesciowej, ktore jej bardzo w tym roku pomagaly (choroba nowotworowa, wiec wozenie, odwozenie, zakupy, sprzatanie itd). Nie znam ich wcale, wiec swiateczny kosz lakoci z butelka wina ucieszyl sie ogromnie, juz dostarczone i podziekowania przyszly ze "ojej, sliczne i smaczne i ladnie zapakowane itd. itp"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja