dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta?

24.12.14, 10:21
Nie wierzę w te wszystkie biblijne bajki. Nie uważam za celowe świętować okazje, które dla mnie nie są istotne (bo to święta religijne).
Niestety. Spróbuj się wyłamać człowieku i odmów uczestniczenia w świątecznym wariactwie.
Mój komunikat " nie przyjdę na wigilię bo nie jestem wierząca i nie chcę mieć z tym cyrkiem nic wspólnego" zostały skwitowane stwierdzeniem "nie cyrkuj i nie szukaj dziury w całym".

Jako ateistka czuję się dyskryminowana. No, bo mam obowiązek setką pierogów uczcić chrześcijańskie święto.

No więc wsadzam kij w mrowisko i pytam: dlaczego dla dobra ogółu bliźszej i dalszej rodziny ateiści MUSZĄ obchodzić święta?
    • malwa51 Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:29
      Nie musza. Ja nie obchodze. Nie mamy choinek ani innych swiatelek.
      • kolter Już masz mój szacunek :)) 24.12.14, 15:28
        malwa51 napisała:

        > Nie musza. Ja nie obchodze. Nie mamy choinek ani innych swiatelek.
      • myelegans Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 25.12.14, 14:20
        A dzieci masz?
      • czar_bajry Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 25.12.14, 17:44
        Mnie się wydaje że nikt nic nie musi co najwyżej powinien mieć skórę nosorożca aby znieść naciski wywierane z każdej stronysmile
    • niutaki Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:29
      ucz sie asertywnosci, najlepiej od zarazsmile
    • imsad Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:29
      Pomijając fakt, że te chrześcijańskie święta a raczej ich data zostały zawłaszczone przez chrześcijan bo wcześniej były to prasłowiańskie Szczodre Gody - dla mnie jest to czas spędzony w pełnym wymiarze z rodziną , rodzicami etc. Nie mają dla mnie wymiaru świąt religijnych. W codziennym zamieszaniu i gonitwie rzadko mamy czas aby spokojnie przysiąść , porozmawiać i nacieszyć się sobą i chwilą. I tak właśnie traktuję ten czas - rodzinnie. Bez religijnego zadęcia. Bez zbędnego zamieszania. Smaczne jedzenie w miłym towarzystwie, choinka (zwyczaj germański), dobre winko ,prezenty .
      • swiecaca Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:31
        imsad napisała:

        > . I tak właśnie traktuję ten czas - rodzinnie. Bez religijnego zadęcia. Bez zbę
        > dnego zamieszania. Smaczne jedzenie w miłym towarzystwie, choinka (zwyczaj germ
        > ański), dobre winko ,prezenty .
        o dokładnie tak.
      • mdro Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:59
        Tak, zapewne Rzymianie (z obu części cesarstwa) zawłaszczyli sobie prasłowiańskie święto. Pomijając nawet to, że obchodzenie tych świąt przez Słowian jest wyłącznie domniemaniem, bo o ich wierzeniach i obrządkach wiadomo bardzo niewiele. I możliwe, że istnienie w dawnych zwyczajach ludowych owych godów jest echem raczej zwyczajów chrześcijańskich.
        • feel_good_inc Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:01
          mdro napisała:
          > Tak, zapewne Rzymianie (z obu części cesarstwa) zawłaszczyli sobie prasłowiańsk
          > ie święto. Pomijając nawet to, że obchodzenie tych świąt przez Słowian jest wył
          > ącznie domniemaniem, bo o ich wierzeniach i obrządkach wiadomo bardzo niewiele.
          > I możliwe, że istnienie w dawnych zwyczajach ludowych owych godów jest echem r
          > aczej zwyczajów chrześcijańskich.

          Święto przesilenia było świętowane w praktycznie każdej znanej kulturze.
          Akurat BN to kalka Saturnaliów, a nie świąt słowiańskich.
        • kolter Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 15:45
          mdro napisała:

          > Tak, zapewne Rzymianie (z obu części cesarstwa) zawłaszczyli sobie prasłowiańskie święto.

          Rzym trwał kilka wieków głownie przez swój synkretyzm religijny .

          >Pomijając nawet to, że obchodzenie tych świąt przez Słowian jest wyłącznie domniemaniem, bo o ich wierzeniach i obrządkach wiadomo bardzo niewiele.

          Jednak kila sprawa jest znane .

          > I możliwe, że istnienie w dawnych zwyczajach ludowych owych godów jest echem raczej zwyczajów chrześcijańskich.

          Nie ma takiej opcji . Np pierwowzór Jezusa ,Mitra syn dziewicy Anahity urodzony 25 grudnia był znany Rzymianom w co najmniej 66 roku przed Jezusem . Mitra był bogiem legionów rzymskich .Kult jak widać znany był nie tak jak apologeci katolicyzmu opowiadają w celu zdyskredytowania tego boga od II wieku n.e
      • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 14:54
        Tak jest ok.
        Tylko wytłumaczcie mi skad w ludziach takie skupianie sie na przyziemnosciach. Wstan w wigilie czlowieku o 5 nad ranem, ulep 300 pierogow, 200 uszek a potem nad talerzem zasypiaj ze zmeczenia. No nie ogarniam...
        Gdzie tu ten czas dla rodziny?

        Te poganskie zwyczaje grudniowe akurat bardzo lubie smile
        • heca7 Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 22:39
          To chyba zanikający typ męczennika wink U nas była wigilia na 20 osób. Tzn u brata za ścianą. Dwa tygodnie temu spotkaliśmy się z bratem i jego rodziną, ustaliliśmy kto co robi. W sumie potrawy były rozłożone na 5 rodzin. Ja zrobiłam tylko ciasto marchewkowe , uszka do barszczu (150szt) i barszcz-( mam zamrożony zawsze wywar z buraków z przyprawami i wywarem z grzybów, wystarczy , że dodam dwa kartony Krakusa i git).
          Od 14 już się nudziliśmy i czekaliśmy na wigilię.
          Spałam dziś do 9. I na razie nie mam ochoty na sen wink
    • swiecaca Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:30
      e tam, wcale nie muszą. znam parę osób które nie obchodzą. ja (ateistka) obchodzę w szczątkowej formie bo lubię. lubię dawać i dostawać prezenty i spotykac się z rodziną. dla własnej przyjemności kupiłam choinkę. nikt w rodzinie nie zarzyna się lepieniem pierogów, jemy tylko to co lubimy, pierogi kupne (przepyszne swoją drogą, musiałam wczoraj walczyć ze sobą żeby nie zeżreć przedwcześnie). ciasto tylko upiekłam.
      no ale u mnie cała rodzina ateistyczna, 4 pokolenie rośnie. nie wiem jak jest w mieszanych.
      • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 14:54
        Brzmi fajnie smile
    • eve-lynn Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:31
      To, ze Ty masz problem z najbliższymi to nie oznacza od razu ze wszyscy ateiści musza świętować.
    • zawszexyz Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:32
      większość ateistów , których znam i którzy na codzień b negatywnie wypowiadają się o religii i kosciele sami z własnej chęci obchodzą święta , i chwalą się tym na fb wink , także nikt ich do niczego nie zmusza, ci co nie chcą to poprostu w tym nie uczestniczą
      • anna_geras Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:38
        Ja nie muszę i nie obchodzę. Na szczęście mam postępową mamę i ona też nie obchodzi.
        • kolter Pierogów nie lubi lepić :))) 24.12.14, 15:31
          anna_geras napisała:

          > Ja nie muszę i nie obchodzę. Na szczęście mam postępową mamę i ona też nie obchodzi.
        • zebra12 Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 21:08
          A ja nie muszę, a obchodzę smile
          Nikt mi niczego nie nakazuje, robię, jem, świętuję co mi się chce i podoba.
          U nas też kolejne pokolenie ateistów.
      • gogologog Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 25.12.14, 21:04
        jest potrzeba czegos prawdziwego w zyciu
    • feel_good_inc Nie muszą 24.12.14, 10:36
      Tak jak nie muszą mieć księdza na pogrzebie, ślubu kościelnego i dziecka też nie muszą chrzcić "bo się babcia obrazi".
      Naprawdę, nie musisz robić setki pierogów jeżeli nie chcesz. Ale jak chcesz to możesz. Taki bajer!
      Samo święto zaś ma chyba najbardziej świecki charakter ze wszystkich świąt kościelnych przejętych przez katolików od pogan.
      • yenna_m Re: Nie muszą 24.12.14, 14:57
        A gdzie tam świecki.
        Mi sie wydaje ze bardziej swiecka jest wielkanoc.
    • triss_merigold6 Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:39
      Zwykle obchodzą, bo chcą albo dla dzieci. Nie widzę problemu.
      • kolter Ciekawe ...... 24.12.14, 15:35
        triss_merigold6 napisała:

        > Zwykle obchodzą, bo chcą albo dla dzieci. Nie widzę problemu.

        Zwykle ? a ilu takich znasz?
        Tzn oni ateiści a ich dzieci w duchu pobożności wychowani ??
    • malwa51 Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:41
      a tak jakos jeszcze mi przemknelo - swieta to raczej w 90% swiecka komercha, nie widze w nich nic specjalnie religiljego - ot zakupy, napinka, bo takie tempo ktos stara sie narzucic przy dzwiekach "last christmas"
      • verdana Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:47
        Nie muszą, ale jak mówią wierzącym, ze nie będą uczestniczyć w tym cyrku, to trudno sie dziwić, ze nie jest to entuzjastycznie przyjęte.
    • triismegistos Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 10:49
      Ja nie muszę. Ale lubię.
    • mx3_sp Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:00
      oj słaby ten Twój ateizm, asertywność to już w ogóle tylko wyobrażenie.
    • serei Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:09

      asertywności życzę po prostu.... mnie nikt nie zmusza, nie mam choinki, nie świętuję w żaden sposób za to moja koleżanka na codzień ateistka pełną gebą co roku jobla dostaje, co roku wielkie sprzątanie gotowanie, choinka do sufiru prezenty i jeszcze chodzi i się tłumaczy na wszystkie strony, że to przecież nie chrześcijański zwyczaj!! że to zapozyczone, że to że tamto itd... kolęd słucha od rana do wieczora to jest dopiero bycie ateistką big_grin ( i znam wielu takich zresztą)

      A ja osobiście z partnerem i dzieckiem wyjeżdżamy w góry zabite dechami gdzie spędzimy święta w ciszy i spokoju smile
      • swiecaca Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:20
        serei napisała:

        > A ja osobiście z partnerem i dzieckiem wyjeżdżamy w góry zabite dechami gdzie s
        > pędzimy święta w ciszy i spokoju smile
        ale to rozumiem bez wyżywienia wyjazd? ja bym chętnie wyjeżdzała na święta gdyby nie fakt że w hotelach jest znacznie większa szopka świąteczna niż mam wdomu, z opłatkiem itp
        • serei Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 12:41
          > ale to rozumiem bez wyżywienia wyjazd? ja bym chętnie wyjeżdzała na święta gdyb
          > y nie fakt że w hotelach jest znacznie większa szopka świąteczna niż mam wdomu,
          > z opłatkiem itp

          dlaczego bez wyżywienia? przygotowałam posiłki do odgrzania na małej kuchence, a w chatce będziemy sami to nie hotel smile domek znajomych którzy wolą w Warszawie mieszkać
    • angeka2 Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:12
      Nie muszą i nie uczestniczą, jeśli nie chcą.
      Ciebie to nie dotyczy.
      Ty po tekście "nie cyrkuj i nie szukaj dziury w całym" potulnie biegniesz uczestniczyć w tym "cyrku", bo nie masz za grosz asertywności i odwagi, żeby się zbuntować, no najwyżej pomarudzisz na forum, że ktoś Cię jednym zdaniem ZMUSIŁ big_grin

      Za włosy nikt Cię do stołu nie zaciąga, prawda? Więc pretensje miej do siebie, nikt Cię nie dyskryminuje, po prostu jesteś miękka ipa.
    • mid.week Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:16
      W mojej ateistycznej rodzinie święta się obchodziło jako tradycję, coś do czego wszyscy są przyzwyczajeni. Moi rodzice z zastwiomym stołem i prezentami czekają aż wpadniemy, więc coż... Nieochrzczona pierworodna, podlewana zewsząd obrazkami choinek, bawłanków, prezentów równiez domaga się choć cząstowej tradycji. Ciężko odciąc od tego dziecko jeśli w szkole cały grudzień kręci się wokól świąt. Wiec mam choinkę, kupilam prezenty i odziemy do dziadków. Ale podejrzewam, że jak rodziców kiedyś zabraknie a dziecko podrośnie to tradycja odejdzie w zapomnienie.
    • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:22
      Pieprzycie. Jak się ktoś wyłamie na ateizm z tradycyjnej katolickiej rodziny to ma zdrowo przepieprzone. Szczegolnie gdy dodasz do tego mentalnosc "bo co ludzie powiedza".
      • mx3_sp Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:26
        to Ty się tak wyłamałaś dla zasady?

        • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:38
          No właśnie co roku od 20 lat życia na własną reke sie dostosowuję.
          Ale dziś mi się ulało. W sumie czemu mam się dostosowywać i czcić coś co mi jest nie tylko obojętne a wręcz mnie mierzi (borąc pod uwagę to, co wyczynia KK) .

          Zaczyna mnie uwierać to dostosowywanie się. Z porządkami, przedświątecznym reisefieber oraz z najważniejszym na świecie skupieniem się na wyżerce a nie na tym co ważne...
      • melancho_lia Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:32
        No jak ktos się przejmuje co inni powiedzą to juz jego problem.
        • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:42
          Głupio tak nie przejmować się własnymi rodzicami, nie sądzisz? wink
          • melancho_lia Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:53
            Ale nie możesz mieć do nich pretensji ze im smutno ze nie chcesz przyjść.
            • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 14:00
              Raczej mam pretensje o ich przedświąteczny reisefieber, który zaczynają mi "wciskac" jako styl zycia....

              Zeby to wszystko bylo takie proste...
      • kolter Ano tak jest, ale..... 24.12.14, 16:00
        yenna_m napisała:

        > Pieprzycie. Jak się ktoś wyłamie na ateizm z tradycyjnej katolickiej rodziny to ma zdrowo przepieprzone. Szczegolnie gdy dodasz do tego mentalnosc "bo co ludzie powiedza".
    • melancho_lia Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:25
      Ależ nic nie musisz. Ktos ci kalacha przystawia do glowy i każe iść na Wigilię czy lepić te pierogi?
    • asia_i_p Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:35
      Potraktuj to jak urodziny nielubianego przez ciebie, ale za to uwielbianego przez rodzinę wujka (w sumie będzie to całkiem adekwatne do sytuacji) wink

      A tak na poważnie - uważam, że jeżeli kogoś rodzina zmusza do Wigilii, to z reguły nie jest to jedyna rzecz, do jakiej go zmusza. I jak asertywność, to asertywność - ty masz prawo nazywać to cyrkiem, oni mają prawo nazywać cyrkiem twoją odmowę uczestniczenia w tym. A ty masz prawo mieć w poważaniu, co oni o tym myślą. Wołami cię przecież nie zaciągną.

      Chociaż też uważam, że byłoby fajnie, gdyby pewne rzeczy dało się załatwić z rodziną bez piekła po drodze i gdyby ludzie o swobodę nie musieli walczyć, tylko ją mieli uznaną przez innych za oczywistość.
      • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:41
        Żeby to było takie proste...
        Pewnie ulegnę.
        A od początku przeszłego roku zacznę wyraźnie komunikować że mnie chrześcijańskie święta nie interesują.
        • mamatomka2014 Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 25.12.14, 11:46
          Marudzisz na forum i użalasz się na rodzine zamiast z nimi porozmawiać. I co mam pogłaskać po główce i pocieszyć. Ile Ty masz lat? Powiedz nie. Proste!
        • aneta-skarpeta Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 25.12.14, 17:57
          Za rok będzie gorzej .no 20 lat uczysz ich ze jak cie po męczą to ulegnie szyi za tok będzie tak samo. Może będą musieli dłużej cie meczyc
          • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 25.12.14, 22:06
            Ten rok jest wyjątkowy, docieramy się wink Od 3 miesięcy jesteśmy sąsiadami. Wcześniej mieszkali 60 km od nas. Trochę piszczy mi moja automonia. Rodzice są tutaj trochę samotni i za bardzo włażą mi na głowę wink Muszę "poderwać im" jakiś przyjaciól, żeby się skupili na relacjach z innymi ludźmi suspicious
    • hanti ateistą nie jestem, ale.... 24.12.14, 11:44
      to proste, jestem jedynaczką, a dla mojej mamy to ważne. Dlaczego więc miałabym tego nie uszanować ?
      Idziemy obie na pewne odstępstwa, mama nie szaleje z opłatkami, białym obrusem, siankiem itp, a ja gotuję barszcz, piekę pierniki i choinkę stawiam.
      Nikomu nic nie ubywa, a miło spędzamy te dwa dni smile
      • yenna_m Re: ateistą nie jestem, ale.... 24.12.14, 11:49
        Mi się matka wczoraj w gosci zwalila i zaczela musztrowac. Jak maja wygladac przedswiateczne pirzadki i przygotowania. Biorac pod uwage fakt, ze jednak nie przywyklam przez ponad 20 lat malzenstwa do takiego wpierdzielactwa (rodzice sie niedawno przeprowadzili blisko mnie) to czuje ze zaczyba we mnie wrzećJa wszystko rozumiem. Rowniez i to, ze zmiana miejsca zamieszkania jest pewną traumą. Ale na boga... wyznaczam granice od 3 miesiecy i jest diabelnie ciezko.
        I chyba mam ochote na swieta po mojemu. Bez cyrku, wpie...ctwa, musztrowania i w moim tempie.
        • mx3_sp Re: ateistą nie jestem, ale.... 24.12.14, 12:00
          Ty nie masz problemu z Katolikami, a z własną rodziną i samą sobą. Z całym szacunkiem.
          • yenna_m Re: ateistą nie jestem, ale.... 24.12.14, 14:05
            No jesli jednakowoz rodzina tradycyjnie katolicka to mam problem z katolikami (takimi z tendencją do nawracania przy okazji
            nic to, poradze sobie

            ale poraza mnie ten bozonarodzeniowy terror :p
        • vi_san Re: ateistą nie jestem, ale.... 24.12.14, 12:13
          Ateistka, która się odwołuje do Boga? big_grin Ciekawostka naukowa...
          "Ale na boga..."
          • baltycki Re: ateistą nie jestem, ale.... 24.12.14, 14:26
            Przed wielu laty pewien dziennikarz przeprowadzal wywiad z ktoryms z sekretarzy KC PZPR oczekujacym na mecie Wyscigu Pokoju.
            - Jak Pan sadzi, kto wygra wys......
            Nie dokonczyl pytania..
            - Ja jestem komunista, prosze zwracac sie do mnie "towarzyszu".
            - Przepraszam towarzyszu sekretarzu, wiec jak towarzysz sekretarz sadzi, wygramy?
            - Moj boze, kazdy chcialby... itd, itd..

            Pamietam jak dzis te rozmowe, tak mi utkwila w pamieci, moze dlatego, ze sluchalem jej siedzac na wagarach na stadione Lechii wink
            (Boze mowil mala literawink)

            • yenna_m Re: ateistą nie jestem, ale.... 24.12.14, 14:49
              Taki idiom smile i tyle
            • 7dosia Re: ateistą nie jestem, ale.... 24.12.14, 16:13

              smile coś w stylu powiedzenia: jeśli co daj boże, pana boga nie ma, to chwała bogu. Ale jeśli, co nie daj boże, pan bóg jest, to niech nas ręka boska broni.
        • rosapulchra-0 Re: ateistą nie jestem, ale.... 24.12.14, 18:20
          To napisz wyraźnie, że to nie o tradycję chodzi, tylko o twoje chore stosunki z rodzicami.
    • ichi51e Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:46
      Ja tam w Mikolaja wierze tak samo jak w pana boga. Obchodze wszystkie mozliwe swieta - kto mi zabroni smile wreszcie pozytywny aspekt swiat orzebija negatywny (swietkniecie w kosciele)
    • szamanta Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 11:59
      Nie powiedziałabym o naszej rodzinie ,ze jest ateistyczna, raczej bezwyznaniowa ( nie mamy żadnych sakramentow przyjętych ,ani nie byliśmy wychowani w Chrześcijańskich tradycjach) i nie obchodzimy swiąt.
      Pracujemy normalnie dzień w dzień , wigilii z oczywistych powodów nie mamy, ale często mamy zaproszenie na kawę i ciasto do innych w tych dniach ( nie rodziny)Zawsze zaznaczają ,ze to ma mieć charakter gościny ,a nie czczenia świat, hmm... dziwnie nam z tym smile
      Również z bliskich nam osób nasze dzieci dostają od innych prezenty co moim zdaniem jest to zbyteczne , ile my się nagadaliśmy aby nie dawac, no ale zawsze wytłumaczenie się znajdzie ,ze prezent dla dziecka jest "bez okazji " suspicious
    • vi_san Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 12:03
      Nie muszą. Wypadałoby jednak, żeby z poszanowania dla wiary innych nie określali świąt mianem "cyrku". Wystarczyłby komunikat, że nie przyjdziesz na Wigilię, ponieważ jesteś nie wierząca. Mam siostrę - nie katoliczkę. Nie obchodzi Wigilii ani innych świąt religijnych. Ale też nie przyszłoby jej do głowy nazywać spraw dla mnie istotnych mianem cyrku - nie dlatego, że wierzy, ale zwyczajnie z szacunku dla mnie...
      • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 14:08
        Nie ujelam wprost ze to cyrk. Ale to jest cyrk, taka prawda. Cyrk podszyty obrzydliwą komercją.
        • vi_san Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 15:16
          Dla ciebie cyrk i komercja [twoje zdanie - twoja sprawa], dla mnie święto Narodzenia Pańskiego. Może i nie ujęłaś wprost, że "cyrk", ale z wszystkich twoich wypowiedzi w tym wątku uderza bardzo lekceważący stosunek. Jeśli w podobnej formie wyraziłaś, to po prostu okazałaś brak podstawowej kultury i szacunku dla poglądów innych niż twoje.
          Dla wyjaśnienia - jestem wierząca, przed wieczerzą będę się z rodziną dzielić opłatkiem, o północy pójdziemy na Pasterkę i wysłuchamy mądrego kazania zaprzyjaźnionego księdza. I nie, nie ulegamy komercjalizacji. Na stole nie musi być żarcia dla pułku ułanów, ani pod choinką przewalać się tony badziewia. Prezenty robimy sobie często i bez okazji, więc "choinkowe" to tylko drobiazgi.
          • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 15:50
            Zwróć uwagę, że w tym wątku kilkakrotnie piszę o skupianiu się na żarciu, porządkach a nie na tym, co istotne.
            Oczywiście wysłuchuję od lat jak to tak bez boga (na boga! wink tongue_out) można żyć.
            No kurde można.
            Generalnie nie lubię, gdy miesza się boga w kwestię przygotowania wyżerki jak dla pułku wojska, istotność czczenia narodzenia pańskiego poprzez starannie i na granicy natręctwa wink wypucowaną chatę oraz narzucanie mi wyjścia na pasterkę oraz insze okołoświąteczne nabożeństwa.
            • vi_san Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 23:31
              To, że w twoim otoczeniu "przebija" komercjalizacja - nie znaczy, że wszędzie tak jest.
              Oczywiście, że bez Boga można żyć. Acz ja osobiście wolę z Nim. smile
              Nie gotuję dla dywizji komandosów, o porządek w domu dbam na codzień i nie wygłupiam się w mycie okien na święta, czy jakieś inne "glansowanie", nikomu [nawet mężowi osobistemu] nie narzucam uczestnictwa w Pasterce czy jakichkolwiek innych nabożeństwach...
              Więc wychodzi na to, że masz problem nie tyle z wiarą, co z rodziną, a to już nie kwestia ateizmu, bądź politeizmu czy wiary w cokolwiek, a własnych relacji z bliskimi.
              • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 25.12.14, 00:27
                Ja mysle ze nie do konca. Rodzice sa starej daty i maja zupelnie inne podejscie. Nic nie poradze, tacy są, nie zmienie tego.

                Ale wkurza mnie to.
                Lepiej sobie pojeczec tutaj niz im tongue_out
                • vi_san Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 25.12.14, 13:44
                  Na pewno lepiej tu, niż im. Na rodziców "starej daty" nie poradzisz - na zmianę bym nie liczyła. Wkurzenie rozumiem całkowicie.
                  Masz trzy wyjścia: albo zaciskając zęby wziąć udział w obchodach, albo postawić się i zaryzykować konflikt z bliskimi. trzecia opcja, to wymyślić "białe kłamstwo" typu "Wiesz, mamo, nie mogę przyjechać, bo dostałam potężnej jelitówki i raczej trzy dni spędzę w łóżku" - wykonalne jeśli nie mieszkasz z rodzicami. Mam nadzieję, że przetrwałaś Wigilię bez zaogniania konfliktu i w miarę spokojnie. smile Pozdrawiam.
          • kolter Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 15:55
            vi_san napisała:

            > Dla ciebie cyrk i komercja [twoje zdanie - twoja sprawa], dla mnie święto Narodzenia Pańskiego. Może i nie ujęłaś wprost, że "cyrk", ale z wszystkich twoich wypowiedzi w tym >wątku uderza bardzo lekceważący stosunek. Jeśli w podobnej forme wyraziłaś, to po prostu okazałaś brak podstawowej kultury i szacunku dla pogądów innych niż twoje.

            Kiedy stosy pod heretykami płonęły,kiedy nikogo nie obchodziła wolność jednostki a mordowano za np zmiane obrusu na stole w piątek co sugerowało żydowski korzenie też byś protestowała ??
            • yenna_m Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 25.12.14, 00:30
              Nie. No generalnie 2 religie w semestrze i np 1 historia, wszechobecne krzyze, dotacje ogromne na kosciol jakos w tym kontekscie kaza mi jednak stwierdzic, ze zyjemy w panstwie wyznaniowym. I jest jednak grono osob, ktore sie z tym czuje niekomfortowo.
      • kolter dewocja to stan chorobowy,uleczalny ... 24.12.14, 16:04
        vi_san napisała:

        > Nie muszą. Wypadałoby jednak, żeby z poszanowania dla wiary innych nie określali świąt mianem "cyrku". Wystarczyłby komunikat, że nie przyjdziesz na Wigilię,
        > ponieważ jesteś nie wierząca. Mam siostrę - nie katoliczkę. Nie obchodzi Wigilii ani innych świąt religijnych. Ale też nie przyszłoby jej do głowy nazywać spraw dla mnie istotnych mianem cyrku - nie dlatego, że wierzy, ale zwyczajnie z szacunku dla mnie...
    • niutaki Yen na listosc bosko 24.12.14, 12:33
      im jestem starsza, tym bardziej mam wszystko w d... to znaczy: tym bardziej jestem asertywnabig_grin i naprawde "zlozonosc relacji rodzinnych" mam gleboko. Za chwile rodze drugie dziecko i nie bede go chrzcic, chocby skaly sr.ly rozumiesz? Asertywnosc i jeszcze raz asertywnosc, zadna sila nie zmusilaby mnie do lepienia pierogow, gdybym nie miala na to ochoty.
      • yenna_m Re: Yen na listosc bosko 24.12.14, 14:59
        No ja w tym roku pierwszy raz od 20 lat nie moge na moich zasadach, bo sie relacje rodzinne mi ostatnio zmienily.
        I uwiera mnie to bardzo. Oj bardzo.
        • ceide_fields Re: Yen na listosc bosko 24.12.14, 16:12
          Piana na ustach. Coś wybitnie dzisiaj uwiera? Kolejny dzień jak co dzień na forum? Bóg się rodzi smile
    • brak.polskich.liter Re: dlaczego ateiści MUSZĄ obchodzić święta? 24.12.14, 14:17
      Nie musza. Jestem na to zywym dowodem.
      Rodzina przywykla, nikt nie umarl ze zgryzoty, kwasow niet.
      Czyli da sie.
    • kolter Skoro musisz to baw się dobrze.. 24.12.14, 15:27
      yenna_m napisała:
      > Niestety. Spróbuj się wyłamać człowieku i odmów uczestniczenia w świątecznym wariactwie.

      Wyrwałem się już jako 11 latek miałem przesrane kilka lat ale dałem radę.

      > Jako ateistka czuję się dyskryminowana. No, bo mam obowiązek setką pierogów uczcić chrześcijańskie święto.

      To nie jest święto chrześcijan ;ci nie tylko urodzin nie obchodzą/obchodzili ale i narodzin w dniu 25 grudnia,boga.

      > No więc wsadzam kij w mrowisko i pytam: dlaczego dla dobra ogółu bliźszej i dalszej rodziny ateiści MUSZĄ obchodzić święta?

      Bo przysłowiowych jaj im brak ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja