yenna_m
24.12.14, 10:21
Nie wierzę w te wszystkie biblijne bajki. Nie uważam za celowe świętować okazje, które dla mnie nie są istotne (bo to święta religijne).
Niestety. Spróbuj się wyłamać człowieku i odmów uczestniczenia w świątecznym wariactwie.
Mój komunikat " nie przyjdę na wigilię bo nie jestem wierząca i nie chcę mieć z tym cyrkiem nic wspólnego" zostały skwitowane stwierdzeniem "nie cyrkuj i nie szukaj dziury w całym".
Jako ateistka czuję się dyskryminowana. No, bo mam obowiązek setką pierogów uczcić chrześcijańskie święto.
No więc wsadzam kij w mrowisko i pytam: dlaczego dla dobra ogółu bliźszej i dalszej rodziny ateiści MUSZĄ obchodzić święta?