Dodaj do ulubionych

Czemu tak jest?

28.12.14, 12:53
Dlaczego wiekszosc kobiet ze starszego pokolenia, nasze matki i tesciowe chciałyby żeby człowiek żył tak by je uszczesliwiac, robic im dobrze swoimi wyborami, stylem życia itd Mimo ze oczywiste jest ze ludzie się od siebie roznią, dzielą ich doswiadczenia, dzieli ich mentalnosc,pokolenia, nasze matki i tesciowe młodośc spedziły w innych realiach czasach,nasze dzieci za 30 lat tez beda zyły w innych realiach, kazdy ma swoją/ inną percepcję.Nie spotkałam się by 30 letnia kobieta oczekiwała od dzisiejszej 60 latki ze bedzie zyła jej wizją życia,a starsze panie mają to zawsze. Z czego to wynika?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 12:58
      Ja myślę, że to wszystko zależy od charakteru i otoczenia, w którym taka kobieta żyła. Moja tfuteściowa samotnie wychowywała dwóch synów, czego efektem jest jej apodyktyczność. Po prostu nie miała nikogo, kto by ją stopował w jej decyzjach, pokazywał, że można inaczej postąpić, czy zwyczajnie miał inne zdanie na tę samą sprawę. A im bardziej starsza, tym bardziej te cechy charakteru były wyraźnie, wręcz jaskrawe.
      • elizaj1 Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 13:06
        Gdyby to były cechy charakteru to by było róznie z tymi paniami, a ja widzę wokól że jest promil kobiet w tym wieku który nie narzuca swojej wizji życia innym. Niewiele kobiet w tym wieku zajmuje sie swoim życiem, wiekszosc próbuje sie wbijać w zycia innych, oczekuje że ich dzieci bedą żyły po to by je uszczesliwiać wyborami, stylem życia.W drugą strone to nie działa, nie znam ani jednej młodej kobiety dla ktorej miałoby znaczenie jak zyje mama, o ile nie tkwi w ciezkiej patologii, nie łamie prawa itd
        • elizaj1 Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 13:35
          Dla mnie np nie ma znaczenia takie drobne kwestie zycia codziennego jak to z kim moja matka czy tesciowa utrzymują badz nie utrzymują kontakty, ja nie jestem typem osoby która plotkuje i obrabia tyłki ludziom z sąsiadami ale czy to znaczy ze matka ma z tego rezygnowac dla mojego widzi mi się, nie chodzę do kościoła mam inne przekonania ale czy to znaczy że mam indoktrynować teściową, jakie ma znaczenie dla mojego zycia fakt że ta jest gorliwą katoliczką, widocznie jest jej to potrzebne w zyciu tak jak te plotki.Nie interesuje mnie czy jej meble w salonie są funkcjonalne tzn fakt ze nie są nie ma zadnego wpływu na moje zycie, to że je tłusto tradycyjnie również, ma swoje zycie swoją percepcję i doswiadczenia,swoje przezyła co mi cholera do tego nie musi mnie uszczesliwać.
    • er_ra Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 12:58
      Z nudy, braku zajęć, pracy - panie są na rentach, emeryturach, często przedwczesnych. Moja teściowa ma 67 lat, nadal pracuje i nie ma czasu żyć naszym życiem. Co nie znaczy, że się nim nie interesuje i nie martwi. Robi to jednak z wielkim taktem. Super babka!
      • 3-mamuska Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 16:43
        Bo całe zycie dla wszyskich poświeciły.
        Moja mama miała ciezko z3 dzieci sama maz ja zostawił , praca dzieci problemy, gdy poznała mojego ojca odetchnęła, niestety moj tato zmarł w wielu 45 lat na wylew, i znów została sama.

        Nie nauczona ze mozna miec hobby, szybko z powidu chorób nie pracowała.

        Moja teściowa miała jedynaka, pracowała ma swój ogród z kwiatami , teraz prowadzi mały wiejski sklepik, niedawno skończyła z teściem budowę domu, maja zajęcia siebie i juz jest zupełnie inna.

        Ja mam 3 dzieci ale mam czas dla siebie (poniekąd przez udogodnienia zmywarka suszarka, no i meza) mam czas na to zeby zadbać o siebie isc na siłownie zrobic paznokcie, spotkac sie z koleżankami, poczytać itp.
    • sumire Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 13:01
      Nie wiem, to chyba kwestia osobnicza. Akurat moja mama i babcia zawsze wspierały moje wybory. Problem miałam z rówieśniczkami, które wcześnie powychodziły za mąż i zaraz im się uruchamiała XIX-wieczna mentalność.
    • mika_p Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 13:32
      > Nie spotkałam się by 30 letnia kobieta oczekiwała od dzisiejszej 60 latki ze bedzie zyła jej
      > wizją życia,a starsze panie mają to zawsze.

      Bo to działa w dół.
      30-letnia kobieta wychowuje swoje dzieci tak, jak jej pasuje do jej wizji świata, a szczególnie wizji ich przyszłości.
    • lady-z-gaga Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 13:43
      Z czego wynika? z błędnie pojmowanego "dobra", z pewnego ograniczenia umysłowego, ktore nie pozwala wznieść się ponad własne doświadczenia, tylko w niektorych przypadkach z wrodzonej apodyktyczności.
        • verdana Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 13:55
          1. Nie wszystkie. 2. Uważasz swój tryb życia za dobry, lepszy niż ten poprzedniego pokolenia, jedynie właściwy. Podejrzewam, że gdy Twoje dorosłe dzieci zaczną robić coś, co jest zupełnie sprzeczne z Twoimi przekonaniami, też zaczniesz je nawracać na jedynie słuszną drogę.
          • elizaj1 Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 14:00
            Nie, wogole nie uwazam ze jakis styl zycia jest lepszy czy gorszy, dopuszczam ze ludzie sie roznią od siebie wiec kazdy ma swoja percepcję, nie da sie byc szczesliwym zyjąc tak by uszczesliwiac innych a tym bardziej ludzi których rózni od nas wszystko tak jak np te mamy emerytki.
    • black_halo Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 13:57
      Moze to sie dzieje w mozgu kobiety jak staje sie matka i chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Wiec ona nie chce, zebys zyla tak jak ona sobie zyczy tylko chce zebys na podstawie jej doswiadczenia nie popelnila pewnych bledow.

      Podam Ci przyklad: moja babcia zawsze naciskala na wczesne wydanie za maz mnie i siostry ale jesli wezmie sie pod uwage, ze jej corka zaliczyla wpadke w mlodym wieku, jej owczesny chlopak tez mial 18 lat i musial czekac 3 lat na to by moc sie ozenic i nic z tego potem nie wyszlobo zanim wzieli slub to sie zwiazek rozpadl. Ciotka najpierw byla panna z dzieckiem (niezbyt fajne 30 lat temu), potem zas znalazla innego meza ale bardzo kiepskiego. Tak czy inaczej troche babcie rozumiem, do dzisiaj ubloewa ze nie jestem mezatka ale tez widzi, ze 10 lat jestem w szczesliwym zwiazku.
    • hunkis Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 14:10
      >.Nie spotkałam się by 30 letnia kobieta oczekiwała od dzisiejszej 60 latki ze bedzie zyła jej wizją życia,


      tak?
      a skąd się wzięła akcja "zabierz babci dowód" żeby zmusić starsze osoby do niegłosowania na pis tongue_out
      skąd tyle najeżdżania na rydzykowe starsze panie?
      skąd oburzenie jak dają datki na kościoły zamiast dla wnuków?
      ileż razy ja słyszę że ktoś starszy "powinien do sanatorium jechać" mówione do domatorów , a rady są od młodych, którym zachowanie, sposób myślenia starszych nie odpowiada, więc próbują wpłynąć na jego zmianę?
      jaka jest litania oczekiwań finansowych co do majątku starszych ludzi i tego jak "powinni" nim dysponować by zadowolić młodych..
      itd itp
    • hipinka Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 16:19
      bo Polak wie wszystko najlepiej, na wszystkim się zna i zawsze ma dla Ciebie radę, nawet nieproszony.
      Z wiekiem to się potęguje, narasta przekonanie o własnej nieomylności, bo przecież "ja żyję dłużej od ciebie i mam większe doświadczenie". Do tego polscy rodzice mają przekonanie, że to ich święte prawo ingerować w życie swoich dzieci, bo większość z nich po prostu uważa dzieci za swoją własność.
        • verdana Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 16:33
          To nie jest wcale takie proste.
          Wystarczy wyobrazić sobie, że dziecko ematki będzie wychowywało własne dziecko zgodnie z najnowszymi trendami - żadnego przytulania, dziecko ma znać dyscyplinę, ma się bawić samo, matka ma dać jeść i zostawić dziecko samo - nie jest jego służącą. Dziecko ma zjeść wszystko, co dostaje, ma siedzieć tak długo, aż talerz będzie pusty.
          Ciekawe, ile ematek powstrzymało by sie od próby przekonania swojej córki lub co gorsza synowej, ze nowa moda jest błędna i trzeba dziecko wychowywać tak, jak wychowywano w jej czasach?
    • dziennik-niecodziennik Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 16:51
      > Nie spotkałam się by 30 letnia kobieta oczekiwała od dzisiejszej 60 latki ze bedzie zyła jej wizją życia,a starsze panie mają to zawsze

      poczekaj aż obecne 30latki beda mialy 60 lat - moze wtedy tez beda mialy podobne oczekiwania względem 30latek.

      a z czego to sie bierze? moze z tego ze jak one były młode to ciągle jeszcze popularne było podejscie "rodzice rządzą". i podświadomie oczekują ze jak one byly posłuszne, to ich dzieci tez powinny.
    • agnieszka77_11 Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 17:00
      Z wychowania. Z typowo polskiego wychowania (bo to, że rodzice wchodzą w życie dorosłych dzieci to bardzo polskie jest jednak). Nasze mamy, babcie były wychowane w przekonaniu, że dzieci wychowuje się dla siebie, nie dla świata. Dziecko to własność rodzica niemalże do śmierci, a matka jest najważniejsza i jej trzeba się słuchać.
      Całe to przekonanie, że wychowywanie dzieci jest jakimś "poświeceniem się". Ja Tobie tak dużo dałam, a Ty teraz nie chcesz posłuchać moich rad? Przecież ja dobrze dla Ciebie chcę?
      Poza tym brak zainteresowań, brak pasji życiowych. Brak umiejętności życia własnym życiem, znajdywania w nim sensu. Wchodzenie w życie swoich dzieci tak jakby to było ich życie.
      Moja mama taka jest. Teściowa kompletnie na odwrót. Kobieta spełniona, z mnóstwem pasji, kochająca życia i czerpiąca z niego pełnymi garściami.

      Ale to nie dotyczy tylko starszego pokolenia, ale takie są nawet 30latki. To są osoby dla których jedynym sensem życia jest rodzina. Gdy dzieci wyfruwają z gniazda to się gubią. Nie potrafią znaleźć celu, bo córka miała być najlepszą przyjaciółką do rozmów, a syn jej idealnym mężczyzną.

      Aby małżeństwo było udane rodzice nie powinni się zbyt bardzo mieszać. I to zarówno rodzice syna jak i córki.
      • derena33 Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 17:23
        Gdzie wy takie kobiety znajdujecie? Chyba na glebokiej prowincji...
        Ja mam wielu znajomych w tym wieku, wiele znam kobiet ktore maja dorosle dzieci i nie zauwazylam tej tendencji. To czesto dzieci wtracaja sie w zycie swoich rodzicow, krytykujac ich sposob zycia, prowadzenia domu i tak dalej. Uwazaja ze wszystkie rozumy pozjadaly.

        Bardzo to widac to na tym forum, cale szczescie ze to wirtualwink
      • pade Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 17:25
        Słowo klucz - spełniona. Czyli sama sobą się zajmuje, uszczęśliwia, sama za siebie jest odpowiedzialna.
        A Twoja mama, jak widać, nie jest za swoje szczęście odpowiedzialna, oczekuje, że inni ją uszczęśliwią, co nie nastąpi a potok żalu i pretensji będzie coraz większy.
    • araceli Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 17:30
      Za 'starszego pokolenia'? Raczysz sobie żartować??

      Przeczytaj dowolną dyskusję na jematce - tu 90% jest z gatunku 'moje najlepsze' - bez cienia refleksji, że ludzie żyją różnie i różne rzeczy czynią ich szczęśliwymi. Moje najlepsze i uj!
    • solejrolia Re: Czemu tak jest? 28.12.14, 17:37
      moim zdaniem jest to kwestia wychowania i w jakim klimacie dawne rodziny żyły. a teraz to przekładają na swoje dzieci i wnuki.
      przynajmniej u mnie w rodzinie tak właśnie jest- obie babcie po prostu musiały być w cieniu męża i być posłuszne. a jak nie, to mąz miał prawo "ustawić" je, co jeden mąż czynił, również ręcznie, mając poparcie całej swej rodziny, a zwłaszcza matki (mojej prababki- bo prababka w ich domu miała więcej do powiedzenia niz babcia). babcia była ambitna, to i tak robiła czasem coś po swojemu, ale to musiało być w białych rękawiczkach, i tzw. sposobem, podstępem. a drugi dziadek był "jedynie" apodyktyczny, ciężki, trudny w życiu, zaś babcia cicha, pokorna, niepodskakująca, więc rzeczywiście, jak dziadek powiedział, tak musiało być.
      no i jak mężowie, skoro tacy byli, to jako rodzice tym bardziej. jak ojciec powiedział, to było świete.
      i właśnie w tym duchu były wychowywane- moja mama na pewno. ale moja teściowa także, tyle, że teściowa jako niepokorna, to się wyłamała, i żyje po swojemu (co też niedobre, bo teściowa po całości zbuntowana i na złość swoim rodzicom, odmroziła, i ciągle sobie odmraża uszy. szczęśliwa nie jest, ale nic nie zmieni, bo przyznałaby się do błędu życiowego). w kazdym razie skoro dawniej było co rodzice powiedzieli to było święte, to teraz nasze matki, teściowe też tego oczekują, tej atencji, i posłuszeństwa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka