ciąża nfz czy prywatnie

    • lola211 Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 09:25
      Ja chodzilam prywatnie.
      Do tego samego lekarza,ktory prowadzil moja poprzednia ciaze.
      No ale u mnie były atrakcje-szew, krązek.
      ZA kase mialam komfort- jeden telefon i lekarz ustalał termin przyjecia na oddzial, jeden telefon i ustalony termin amnio.Lekarz robił to za mnie.Nie musialam niczym sie martwic, jezdzic i sie zapisywac.
      Poród w szpitalu, gdzie pracuje moj lekarz, ale bez niego ,bo byla akurat niedziela rano(wszystkie swoje dzieci rodzilam w weekendsmile.
    • guderianka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 09:38
      U mnie
      przyzwyczajenie -
      nigdy nie byłam u lekarza z NFZ, od zawsze chodzę prywatnie.
      wygoda
      wolę dostosować wizytę do siebie a nie siebie do wizyty-czyli iść do lekarza o 19 lub 22 a nie o 9 lub 11
      przekonanie
      że gabinety prywatne są lepiej wyposażone i bardziej estetyczne niż te nfz-owskie
      informacje od znajomych
      o szybkich, pośpiesznych badaniach- gdzie badanie w ciąży trwa 10 minut -prywatnie pół godziny

      Jedynym plusem jest wystawienie przez lekarza nfz skierowania na bezpłatne badania.
      Ale
      Prowadzenie ciąży wynosiło mnie ok 1100 -1300zł ( ok. 6 wizyt x 150zł +badania raz na kilka tygodni mocz 8zł/morfologia/8zł, dwa razy krzywa cukrowa ciut droższa, hiv,paciorkowiec)
      • lola211 Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 09:51
        > Jedynym plusem jest wystawienie przez lekarza nfz skierowania na bezpłatne bada
        > nia.
        Z tego co sie orientowałam to wiekszosc badan i tak jest platne.Nawet jesli lekarz przyjmuje na NFZ.Zproponowali mi z calej zleconej listy bezplatnie morfologie i moczbig_grin.
        • guderianka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 09:59
          a widzisz, nie znam się
          tym bardziej pada ostatni bastion-argument za wizytami z nfz
    • melancho_lia Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 09:40
      Ja prowadziłam prywatnie bo zależało mi na konkretnym lekarzu i (w drugim przypadku) na porodzie w wybranym miejscu.
      Od lekarzy na nfz odstraszaly mnie przede wszystkim kolejki (w pierwszej ciąży czekalabym 3 miesiące na pierwsza wizytę...).
    • kol.3 Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 09:41
      Ja przy drugim dziecku (pamiętając o niechlujstwie i olewaniu lekarzy przy pierwszym porodzie) zdecydowałam, że muszę mieć lekarza, który ciążę poprowadzi i przypilnuje porodu. Zdrowie dziecka jest bezcenne.
    • marzeka1 Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 09:46
      Ponieważ miałam bezproblemowe obie ciąże, nie widziałam sensu chodzenia prywatnie; za to oba porody były w szpitalu, ale w części gdzie był pokój do porodów rodzinnych (ładnie, kolorowo, przytulnie).
    • majeczka200 Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 09:51
      Zarówno pierwsza i jak i druga ciąża prowadzona prywatnie przez tego samego ginekologa.Porody w szpitalu w którym pracował.W każdej chwili mogłam zadzwonić jak mnie coś zaniepokoiło co w pierwszej ciąży która była zagrożona było zbawienne.Poza tym nawet na zwykłe ktg umawiałam się z nim w szpitalu i nie musiałam czekać w kolejce bo robił mi je na oddziale.Badania robiłam na pakiet lux medu.Generalnie ja do gina na nfz chodzę tylko po receptę na tabletki.Wszelkie badania i kontrole prywatnie u tego samego lekarza.
    • przystanek_tramwajowy Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 09:52
      A kto bogatemu zabroni? smile Stać mnie było, to sobie chodziłam prywatnie. Nigdy nie czekałam pod gabinetem. Mogłam też o dowolnej porze zadzwonić na prywatną komórkę pana doktora, gdybym się czymś zaniepokoiła. Położną sobie opłaciłam w państwowym szpitalu. No, ale to było ponad 10 lat temu i wtedy nikt nie mówił o wysokich standardach w gabinetach ginekologicznych NFZ.

      ---
      Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
    • mamameg Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 10:03
      W obu ciążach chodziłam prywatnie-wystraszyłam się po tym jak ginekolog z nfz-tu kazał mojej koleżance w 8miesiącu nie martwić się plamieniem tylko sobie poleżeć. A jej się odklejało łożysko i dziecko urodziło się uduszone. I w ogóle mam wrażenie, że co lepsi ginekolodzy uciekają na prywatną praktykę a na nfz pozostają jakieś takie dziwadła(to tak z poszukiwań sensownego lekarza na nfz w ostatnich latach).
      • ziarenko-piasku Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 10:07
        mamameg napisała:
        I w ogóle mam
        > wrażenie, że co lepsi ginekolodzy uciekają na prywatną praktykę a na nfz pozos
        > tają jakieś takie dziwadła(to tak z poszukiwań sensownego lekarza na nfz w osta
        > tnich latach).


        Na szczęście to tylko twoje wrażenie big_grinbig_grinbig_grin
        • mamameg Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 10:18
          Właśnie kolejny sensowny ginekolog(pacjentek miał tyle, że zapisy były na dwa miesiące do przodu) zrezygnował z pracy w przychodni nfz, więc chyba to jednak nie tylko moje wrażenie smile
          W przychodni zostali dwaj panowie, którzy uważają cytologię za fanaberię, a PCOs za urban legend.
      • olewka100procent Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 10:29
        mój poprzedni lekarz młody chłopak zaraz po studiach przyjmował na nfz teraz od tego roku przeszedł sobie na prywatne, nie poszła bym do niego, bo on nie ma specjalizacji nawet , nie wiem na jakiej to zasadzie jest. Jestem zadowolona z państwowego
    • antychreza Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 10:13
      Nigdy nie byłam u ginekologa na nfz. Wystarczy że jedna kretynka prawie zabiła mi matkę bo po co kobietę genetycznie obciążoną problemami z jajnikami skierować na usg? Mam abonament w luxmedzie i tam wybrałam sobie lekarza, który poza tym pracuje na perinatologii w CMUJ. Nie było żadnego problemu z terminami, jak nie było oficjalnego wolnego, to dopisywał mnie dodatkowo i prosił do gabinetu poza kolejką. Zlecał mnóstwo badań, część zrobiłam odpłatnie, jak się okazało, część ginekologów na nfz w ogóle nie wiedziała, że nie które z nich powinno się zlecić i po co. Na oddziale leżałam z dziewczyną, która urodziła w 34 tygodniu bo jej lekarz nie ogarniał takiego zjawiska jak cholestaza ciążowa. Mój ogarniał i jak mi wyszła 3 dni przed terminem porodu, jakimś cudem znalazł dla mnie miejsce na oddziale z dnia na dzień (a jakoś tak się złożyło, że w okolicy mojego porodu mieli na położnictwie sajgon jakby pół Małopolski uparło się urodzić przed świętami).
      • olewka100procent Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 10:22
        chodzę na nfz, tylko usg robię prywatnie bo w przychodni sprzęt stary i nic nie widać , lekarz używa go tylko do potwierdzenia ciąży czyli sprawdza zarodek w macicy. W sumie to jak idziesz na badanie kontrolne to czy to prywatne czy państwowe przebiega tak samo, położna sprawdza tętno dziecka, lekarz sprawdza szyjkę i do widzenia, więc nie widzę powodu żeby za to płacić , no ale jak kogoś stać to czemu nie
      • araceli Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 11:36
        antychreza napisała:
        > jakimś cudem znalazł dla mnie mi
        > ejsce na oddziale z dnia na dzień (a jakoś tak się złożyło, że w okolicy mojego
        > porodu mieli na położnictwie sajgon jakby pół Małopolski uparło się urodzić pr
        > zed świętami).

        Nie jakimś cudem tylko bo byłaś jego 'prywatną' pacjentką.
        • przystanek_tramwajowy Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:30
          antychreza napisała:
          > jakimś cudem znalazł dla mnie mi
          > ejsce na oddziale z dnia na dzień (a jakoś tak się złożyło, że w okolicy mojego
          > porodu mieli na położnictwie sajgon jakby pół Małopolski uparło się urodzić pr
          > zed świętami).

          Nie jakimś cudem tylko bo byłaś jego 'prywatną' pacjentką.

          10/10. Moje dziecko tylko dlatego urodziło się w Warszawie a nie w Wołominie czy Pułtusku, że miałam opłaconą położną i koleżanki nie chciały, żeby straciła kasę. Gdyby nie to, to kazałyby nam jeździć i szukać wolnych miejsc na porodówkach. Akurat tego dnia całe Mazowsze postanowiło rodzić. big_grin

          ---
          Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
    • lusitania2 Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 10:17
      dwie prywatnie, ostatnia na NFZ - u tego samego lekarza, w tym samym gabinecie, co dwie pierwsze. Różnicy w dostępności i traktowaniu mnie w zależności od statusu płatnika nie zauważyłam.

    • klubgogo Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 10:27
      Prawie 7 lat temu prowadziłam ciążę prywatnie, bo wiedziałam, że da mi to nie tylko dobrą opiekę bez durnych kolejek, ale też zapewnione cc. Poród w państwowym szpitalu, pod okiem mojego lekarza, więc też było luksusowo. Przez następne lata wszystkie koleżanki prowadziły ciążę prywatnie i były zadowolone i tylko jedna chodziła na nfz. 9 miesięcy czekania, proszenia, łaskawego dawania skierowań, tylko 3 usg, w tym jedno wybłagane. Bez sensu. To dotyczy nie tylko ciąży, ale w ogóle służby zdrowia, jeśli tylko mogę do lekarza chodzę prywatnie (oprócz przeziębienia, bo wtedy do POZ), robię wszystkie badania, dostaję wyniki do ręki, mogę konsultować z kim chcę i gdzie chcę, jestem traktowana miło i uprzejmie nie jak jakiś intruz, który chce mieć prawidłową ocenę swojego stanu zdrowia. Owszem, w przychodni nfz wszyscy poza lekarzami tez sa mili, ale ograniczają ich procedury.
      • lauren6 Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 10:59
        > 9 miesięcy czekania, proszenia, łaskawego dawania skierowań, tylko 3 usg, w tym jedno wybłagane. Bez sensu.

        Moja kuzynka prowadziła ciążę na NFZ to usg owszem miała zrobione 4, jak papiery każą, tylko w terminach kompletnie bez sensu: 16 tygodniu, potem 24. Jakby lekarz celowo nie chciał u płodu naleźć żadnych wad genetycznych.
        Ja bym zrobiła dżihard, ale przecież nie każda ciężarna siedzi w internetach i czyta kiedy dokładnie powinny być robione USG, bo ufa swojemu lekarzowi.
        Nie słyszałam, żeby podobnie prowadziło się ciążę w jakiejkolwiek znanej mi prywatnej przychodni.
      • araceli Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 11:31
        klubgogo napisała:
        > Prawie 7 lat temu prowadziłam ciążę prywatnie, bo wiedziałam, że da mi to nie t
        > ylko dobrą opiekę bez durnych kolejek, ale też zapewnione cc. Poród w państwowy
        > m szpitalu, pod okiem mojego lekarza, więc też było luksusowo.

        Czyli de facto opisałaś fenomen łapówkarstwa w PL. Jak pacjentka posmaruje lekarzowi (vel 'zapłaci za prywatną wizytę') to w państwowym szpitalu będzie traktowana 'luksusowo'. Jak nie zapłaci to ten sam lekarz potraktuje ją 'jak intruza'. I biznes się kręci uncertain
        • lauren6 Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 12:02
          Ależ oczywiście tak to wygląda, myślałaś że jest inaczej?
          Sama miałam nieprzyjemność wylądować na patologii ciąży w pewnym złej sławy szpitalu w Warszawie, na dyżurze jeszcze gorszej sławy pro lifowego ordynatora. I co? Tutaj pani sobie rodzi, tutaj pani sobie roni, a pan ordynator przyjmuje poza kolejką "swoją" pacjentkę w bezproblemowej ciąży. Reszta niech się buja bez lekarza, skoro na prywatne wizyty wcześniej poskąpiła.

          Na szczęście lekarze chciwością na kasę sami zmajstrowali sobie bat na własną pupę. Bo jak ktoś rodzi za darmo to siedzi cicho. Jak zaczyna płacić to rosną wymagania. I coraz mniej pacjentek jest skłonnych powierzyć losy swojej ciąży lekarzowi z szpitala, który regularnie jest obsmarowywany na forach ciążowych czy w akcji Rodzić po ludzku, bo darmowa pacjentka została źle potraktowana i spisała swoje skargi. Internet na szczęście wymusza pewne zmiany.
          • moofka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 12:12
            hm, ale to nie jest tak, ze prywatna pacjentka za to 150/wizyta kupuje sobie doktora na wylacznosc
            ja wlasnie czesciej slysze ze placila placila cala ciaze - liczyla na specjalne traktowanie przy porodzie
            a w szpitalu byla szeregowa pacjentka
            • ziarenko-piasku Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:11
              O to to...dokładnie
          • araceli Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 12:16
            lauren6 napisała:
            > Ależ oczywiście tak to wygląda, myślałaś że jest inaczej?

            Ależ oczywiście, że wiedziałam, że tak to wygląda big_grin Za to nieustannie dziwi mnie takie lekkie podejście ludzi, którzy łapówki dają. Że niby tacy zaradni, 'dobrego' lekarza 'wybrali', co im 'załatwił' to czy tamto,co ich traktował lepiej niż inne pacjentki. Jakby takie zachowanie było czymś dobrym.
            • guderianka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:02
              A teraz napisz jak Ty prowadziłaś ciążę big_grin
            • lauren6 Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:27
              Jak kiedyś zajdzie w ciążę to zobaczymy czy będziesz taka ą i ę, gdy w grę wchodzi życie twojego dziecka. Daje się w łapę i nie ma sie wyrzutów sumienia.
    • kochamruskieileniwe Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 11:38
      ciąz trudna, wysokiego ryzyka - prowadzona była przez ginekologa z zakładowej przychodni, która nie ma kontraktu z NFZ. Po tym, jak sie okazało, ze potrzebne jest skierowanie od lekarza mającego kontrakt z NFZ na amniopunkcję - moja lekarka zapisała mnie do poradni z kontraktem NFZ, w której pracuje. Tam tez chodziłam do diabetologa.
      Wszystkie (no prawie) konsultacje -prywatnie (endokrynolog i urolog na szczescie był w poradni zakłądowej i przyjął od ręki). Na nefrologa z NFZ musiałabym czekac. Wizyta - pierwsza mozliwa była przewidziana po rozwiązaniu. To samo z z innym lekarzem (nie pamiętam juz specjalizacji) konsultującym wyniki badań toksoplazmozy.
      Wiekszośc badan krwi w zakładowej - tylko kilka dodatkowo płatnych (np hemoglobina glikiowana). Upuszczali mi krwi często i regularnie smilePłatne usg połówkowe-genetyczne i inne typu xD
      Prywatna wizyta u anestezjologa ze szpitala Sw Zofii - przeprowadzenie wywiadu. Poród zaplanowany na poniedziałek - dziecko zapragnęło wyjsc na świat w piątekbig_grin

      Jeju - lekarka bardzo przejęta ciązą. Nigdy w zyciu nie byłam tyle razy u lekarza. Ale wykryła mi cukrzyce duzo wczesniej niz zazwyczaj sie to robi. W terminie, gdy zwykle robi sie próbe obciązeniową - ja juz miałam wlączoną insuline.

      Za lekarza zakladowego potrącają mi z pensji ....9 zł. (oczywiscie reszte pokrywa pracodawca)



      • kochamruskieileniwe Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 11:48
        ooo - jeszcze sobie przypomniałam - jedo badanie toksoplazmozy miałam bezpłatne (w szpitalu sw Zofii) w ramach programu miejskiego - Warszawa miała (ma?) program dla przyszłych mam.
        Z innych punktów tego programu - nie korzystałam. Zresztą dosyc poźno sie o tym programie dowiedziałam.
    • zuzann-a Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 12:45
      Na NFZ, na pierwszej wizycie dostałam prywatny nr lekarza (gdyby coś się działo to proszę dzwonić), usg na każdej wizycie, po wizycie od razu rejestracja na następną (zasada była taka, że każdą ciężarną panie rejestratorki miały zapisać mniej więcej w tym terminie, który wyznaczył lekarz), skierowanie na wszelkie badania bez problemu. To było 5 lat temu, teraz pan ginekolog już nie przyjmuje na NFZ niestety, otworzył swoją przychodnię.
    • wuika Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 12:54
      W mojej przychodzni np. były kolejki takie, że na pierwszą wizytę trafiłabym po zakończeniu pierwszego trymestru. Chyba, że chciałabym trafić do lekarza, który u mojej matki nie zauważył ciąży, a jej znajomej przeoczył na USG ciążę pozamaciczą. No co kto woli.
      I nie, jakbym się dostała na pierwszą wizytę, to wcale na następną bym nie trafiła wcześniej - wizyty co 2-3 miesiące, no takie kolejki.
      Chodziłam prywatnie, ale z luxmedu, więc kosztowało mnie to wszystko tyle, co ostatnie duże badanie USG w 32 tygodniu.
    • moofka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:18
      smutny obraz sie wylania z tego watku zaprawde
      partacze i chamy za pieniadze podatnika
      i prywatny rynek grzeczny i profesjonalny
      a przeciez kosztuje nas to kilkaset zl miesiecznie
      w przeciwienstwie do groszowych abonamentow luxmedowych - gdzie jest kulturka i od reki wszystko
      dlaczego tak sie dzieje?
      • stacie_o Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:23
        W uproszczeniu składki idą na drogie i socjalistyczne leczenie, którego b prywatnie nie zrobisz typu ratowanie wcześniaków , onkologia czy wychodzenie z hipotermii tego biednego chłopczyka.
        • moofka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:27
          nie masz racji
          przychodnie sa otwarte za pieniadze podatnika
          i siedza w nich lekarze zatrudnieni na kontraktach nfz
          pytanie jest o POZIOM uslug, ktora i tak jest swiadczona, a kasa plynie
          czy raczej sie rozplywa
          • stacie_o Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 14:10
            Dobrze to inaczej, poziom plac proponowany lekarzom w pozie oraz brak kontroli nad nimi sprawia że mamy to co mamy. Na dofinansowanie służby zdrowia tak żeby zatrudniać najlepszych i miłych lekarzy doprowadzić stan techniczny obiektów do standardu luxmedowego oraz by zakupić sprzęt kasy nie ma bo z worka pt NFZ kasa płynie strumieniem na kosztowne leczenie nieosiągalne w prywatne.
            • stacie_o Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 14:12
              A i jeszcze luxmed jest prywatny jak ktoś był dla mnie nie miły to można złożyć skargę. Spróbuj tego samego w państwowym zozie. Nikt się tym nie przejmie.
      • a1ma Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:32
        moofka, sorry, ale jakie KILKASET złotych miesięcznie?
        Wiesz, ile wynosi mediana wynagrodzenia w Polsce? I jaka jest składka od tej kwoty?
        A teraz pytanie bonusowe: ile z tej kwoty odpisuje sie OD PODATKU i na ile osob (w rodzinie) dzieli sie ta pozostala składka?

        I co Ci wyszło?
        • moofka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:38
          przy srednim wynagrodzeniu to ponad 500 zl m-c
          • a1ma Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:41
            JAK to wyliczylas??
            • moofka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:45
              z kalkulatorow smile
              i jeszcze uwaga - to ze cos odliczasz od podatku ze znaczy ze kosztu nie ponosisz
              • araceli Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:49
                500zł składki zdrowotnej płaci się od wynagrodzenia 6500 brutto. Średnia aktualnie jest koło 4k.
          • araceli Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:48
            Te 'ponad' 500zł to dokładnie 310 tongue_out
            wynagrodzenia.pl/kalkulator_oblicz.php

            I z tego 310 na płacącego leczy się całe mnóstwo nieskładkowych - dzieci, niepracujących żon, bezrobotnych itd. Jak się policzy składkę na ubezpieczonego to pewnie wyjdzie coś w granicach 150zł. Polecam dowiedzieć się ile można dostać za to prywatnie big_grin
            • moofka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:50
              zalezy przy jakich zarobkach
              przy wiekszych niz kasa w biedronce robi sie duzo wiecej niz 310 niestety
              • araceli Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:53
                Owszem - ja i moja rodzina płacimy w tysiącach. I co z tego? Średnio wychodzi ile wychodzi i z tego usługi są świadczone.
              • araceli Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:54
                PS. 310zł płaci się od średniego wynagrodzenia czyli 4k. Pani na kasie w biedronce płaci 155. Masz swoje 'kilkaset złotych' wink
        • a1ma Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:41
          Do moofki i innych, którym sie wydaje, ze płaca KILKASET złotych co miesiac na NFZ.

          Składka na ub. zdrowotne wynosi 9%. Od podatku mozna odliczyć 7,75%, czyli zostaje 1,25%.
          Średnie wynagrodzenie brutto to cos koło 4k, prawda? (nie chce mi sie teraz szukać co do złotówki). To oznacza, ze NFZ dostaje średnio od pracującego Polaka 50 zł miesięcznie. A ile osob podpietych jest pod taka jedna składkę? 2-3? Czyli ile na osobę? 20 zł miesięcznie? Faktycznie, szaleństwo, skandal, ze co miesiac nie robią usg za te pieniądze i wymazu z gardła co tydzien!
          • zuleyka.z.talgaru Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:48
            Ale to mniej idzie nie do NFZ a do Urzędu Skarbowego...spójrz sobie na RCA.
      • araceli Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:51
        moofka napisała:
        > w przeciwienstwie do groszowych abonamentow luxmedowych - gdzie jest
        > kulturka i od reki wszystko

        W 'groszowym' abonamencie luxmedowym kulturkę masz u lekarzy podstawowych specjalizacji (nawet porodu nie obejmuje czy złamania). Zachorujesz poważniej - powiedzą 'zapraszamy do NFZ'.
        • moofka Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:53
          z watku wynika cos innego jednak
          dziewczyny pisza o pakietach vip za kilkadziesiat zl
          • araceli Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 13:56
            Kilkadziesiąt złotych to one mogą od tego podatku płacić (pracodawca opłaca pakiet ale jego wartość jest przychodem pracownika i podlega opodatkowaniu).
            • zuleyka.z.talgaru Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 14:38
              Nie zawsze. Czasem pracodawca opłaca tylko podstawowy pakiet i jak ktoś chce lepszy to różnice dopłaca z własnej kieszeni.
    • ziarenko-piasku Re: ciąża nfz czy prywatnie 31.12.14, 14:01
      A ja jakos nie potrafię się leczyć prywatnie big_grin Serio wink
      Jeden przykład - idę do hematologa prywatnie, bo nie chcę "stać" w kolejce, a wiadomo ile wynosi takowa do hematologa...i co? i gucio...przemiła Pani Profesor wręcza mi nr telefonu i każe na następny dzień zjawić się przed 8 pod gabinetem w przychodni przyklinicznej..., to samo z diabetologiem prywatnie.

      Podobnych syt mam kilka - tzn idę prywatnie i ląduję na nfz kontunuując leczenie w ramach funduszu smile

      Ciąże dwie pierwsze na nfz - żadnych kolejek, wizyty na godzinę, kolejne wyznaczane wedle potrzeb - początkowo co 2 tyg potem co 4 i znow co dwa. Wprawdzie usg nie na każdej wizycie ale wypadło z 6 razy w tym te genetyczne. W razie problemów zgłaszanych usg robiono od reki.
      Badania nie rzadziej niż co miesiąc, wszystkie bez wyjątku! Zaopiekowanie na 6 - przychodnia przy szpitalu w którym rodziłam, więc sami swoi wink

      Trzecia ciaża prywatnie - ale ze względów logistycznych głównie, bo "nie po drodze" było mi tam gdzie poprzednio. Niestety bardzo drogo, bo wizyta z usg 300 zł.
      Owszem, zaopiekowanie super, dodatkowo usg na każdej wizycie, no ale oczywiście badania płatne.
      Nie widziałam różnicy zbytniej, prócz tego, ze to ostatnie prowadzenie ciązy kosztowało mnie grubo ponad 2400 zł + badania.

      No więc nie bardzo rozumiem te ochy i achy nad prywatnymi wizytami, zaś uznanie, ze państwowe sa już beee ...hmmm
Pełna wersja