Dodaj do ulubionych

co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D

    • jan.kran Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 01.01.15, 11:30
      Humor mi się poprawił po przeczytaniu tego menu bo my jemy dziwne rzeczy i egzotyczne , serio , ale pan makrobiotyk nas przebiłtongue_outPP
      WTF, my nie wychodzimy z kuchni tajskiej , chińskiej , japońskiej , kupukjemy jedzenie u miejscowych przybłędów ale połowy z tych wymysłów nie znamysmile))
      Wracając do tematu to generalnie daję dzieciom do jedzenia co same sobie upolują u Turka i Tajki na rogu i przerobią na pożywiene.Z tym że moje dzieci sa dorosłe i znakomicie gotująsmile
      • jan.kran Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 01.01.15, 11:36
        Jeszcze raz na spokojnie przeczytałam to menu.
        Kiedy moje dzieci były małe nie robiłam takich fikołków kulinarnych , teraz jemy dość nietypowo i alternatywnie.
        Jak mi się trafią wnuki pewnie od małego będą wsuwały różne dziwne rzeczy bo tak jedza moje dzieci i ja.
        Ale jeżeli ktoś chce zaczać taką karmę oferować małemu dziecku bez uprzedniego rozeznania to czarno to widzę...
    • black_halo Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 01.01.15, 12:45
      Widze w rodzinie mojego partnera dwa podejscia, jego brat daje tylko to co teoretycznie dzieci moga polubic czyli kurczak, deserki, danonki, ziemniaki, parowki itd. I dzieci lat 12 i 8 maja bardzo ograniczony jadlospis. Inne podejscie ma siostra, dzieci lat 6 i 4 jedza wszystko, absolutnie wszystko, do tego starsza posluguje sie juz dosc wprawnie nozem i widelcem. Kazdy sie dziwi, ze tym dzieciom nie trzeba specjalnie robic nuggestow z kurczaka z gotowana marchewka tylko jedza np. mule, oliwki, surowe warzywa w tym tez np. cebule w salatce i nie maja zadnego problemu, zeby sprobowac czegos nowego. Przyznaje, ze sama ze mocno sie zdziwilam jak zobaczylam mlodsza jedzaca slimaki ale z drugiej strony plus dla rodzicow.

      Na pewno dzieciom nie trzeba gotowac oddzielnie i napychac deserkami. Przy danonku brokuly i dorsz moga sie wydawac malo atrakcyjne.
      • morekac Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 01.01.15, 13:31
        Mam dwie córki- jedna od zawsze jadała niemal wszystko, co się jej dało, łącznie ze szpinakiem, druga dosyć marudziła przy jedzeniu i do tej pory jada tylko niektóre rzeczy. Tak ma po prostu.
        Mam wrażenie, że w dużej mierze zależy to od dziecka.
      • zuleyka.z.talgaru Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 01.01.15, 13:35
        A mój syn jadł wszystko a nagle w wieku 4 lat mu amba odwaliła i teraz wydziwia...w przedszkolu je wszystko jak leci ale w domu...jego sztandarowym daniem jest uwaga- makaron z masłem i puste pierogi z bułką tartą. Nie mogę narzekać bo warzywa, owoce wsuwa, mięso też (drób) ale już np. - przekonać go do twarożku/jogurty itp. - ciężka sprawa.
        I co z takim zrobić? Żeby jeszcze był wybredny od początku..ale nie....nagle mu się odmieniło.
        • przeciwcialo Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 01.01.15, 13:48
          W przedszkolu nie ma wyboru, albo zje co dają albo bedzie głodny. Tam nikt mu makaronu czy pustych pierogów z bulka tarta nie ugotuje smile
          • zuleyka.z.talgaru Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 01:18
            Też próbowałam metody - jesz to co dostaniesz a jak nie, to czekasz do następnego posiłku. Generalnie nieskuteczne.
            • morekac Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 02:01
              Zupełnie nieskuteczne.
              • aneta-skarpeta Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 07:59
                U nas tez metoda "albo jesz co na stole albo nic" była nieskuteczna. Synowi skurczył się żołądek wykazywał zerowe zainteresowanie jedzeniem. Trochę pomogła metoda mikro kroczkow i wiek. Po prostu mu się zmieniło jak zaczął dorastac
                • zuleyka.z.talgaru Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 10:58
                  No syn zwyczajnie twierdzi, że w przedszkolu pani gotuje lepiej ode mnie smile i jedzenie jest lepsze. Prawdą jest, że jak się gotuje dla 100 osób to gar takiej zupy np. smakuje inaczej niż te trochę co się gotuje w domu.
                  Doszłam do wniosku, że póki je warzywa, owoce i mięso i wyniki badań ma prawidłowe to nie będę się przejmować. Mam nadzieję, że jak mu się włączy dojrzewanie to mu się odmieni smile
          • ichi51e Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 08:43
            Swietnie pamietam z przedszkola ta metode. I pamietam tez chlopca ktory wolal chodzic glodny. Byl najmniejszy w grupie.
      • kwiat_w_kratke Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 01:55
        > Inne podejscie ma siostra, dzieci lat 6 i 4 jedza wszystko, absolutnie wszystko,

        >Przyznaje, ze sama ze mocno sie zdziwilam jak zobaczylam mlodsza jedzaca slimaki ale z drugiej strony plus dla rodzicow.

        Ale za co plus, bo nie bardzo rozumiem?
        Moja środkowa córka też jest absolutnie niewybredna. Je wszystko, wymiata z talerza kasze, warzywa wszelakie itd. Wrodzona skłonność, która nie jest moją zasługą, i która wcale mnie nie cieszy. Owszem, dobrze, że lubi i je to, co zdrowe - jej siostry połowy z tego, co ona zje nie ruszą. Ale wcale nie uważam takiej niewrażliwości smakowej i niewybrednego podejścia do jedzenia za coś dobrego. Na razie jest chudzielcem jak rodzeństwo, ale obawiam się, że jak dorośnie zacznie jej grozić otyłość.
        • black_halo Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 11:50
          Wyobraz sobie, ze ja bylam bardzo wybredna a w doroslym zyciu i tak jestem otyla. Bylam tak bardzo wybredna, ze moja matka zalamywala rece. Na przyklad przez miesiac jadlam tylko pomidory, bez chleba, normalnie, pokrojone w plasterki w pomidory. W osemki juz nie, nie smakuja mi pomidory pokrojone w osemki.

          To co mnie utuczylo to wlasnie moja matka, ktora przez pierwsze dwa lata karmila mnie kasza manna z cukrem bo podobno po tym spalam jak zabita 10-12 godzin i miala spokoj ze mna kiedy akurat mlodszy brat urzadzal calonocne koncerty. Potem zas jak juz mnie utuczyla to przez reszte zycia sluchalam komentarzy o tym jaka jestem spasiona. Takze pierwsze diety zaczelam stosowac w wieku 16 lat, przy wadze 60 kg i 169 cm wzrostu. Takze zanim zaczniesz sie martwic otyloscia, ktorej corka jeszcze nie ma, to dwa razy sie zastanow. Wieksze szanse na otylosc ma jej rodzenstwo.
          • zuleyka.z.talgaru Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 12:16
            To ile teraz ważysz? Że twierdzisz, że waga 60kg przy wzroście 170 to otyłość?
            • ichi51e Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 12:19
              Tez mnie to zastanowilo...
              • black_halo Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 12:57
                Nie napisze ile waze ale BMI w skali otylosci. Wage 60kg za powazna nadwage uwazala moja matka, ktora ciagle za mna chodzila i jeczala "nie jedz tyle", "zobacz jak wygladasz", "nie miescisz sie w 36". Reszta rodziny ja w tym popierala a moja grubosc polegala jednak na tym, ze mialam spore cycki i szersze biodra, i chociaz w talii wtedy mialam jakie 70 cm, to w biodrach ok. 95 a w biuscie 102. Wedle zapiskow pamietnikow gdzie wylewalam lzy i zbieralam na operacje zmniejszenia biustu. Dlatego mamuski zamartwiajace sie tym, ze dziecko wszystko je i bedzie w przyszlosci otyle dzialaja mi na nerwy.
                • zuleyka.z.talgaru Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 13:12
                  BMI to nie jest wyznacznik. Ja mam wg BMI nadwagę ale mam 19% zawartości tłuszczu w organizmie...i co? To jestem gruba czy nie?
                • zuleyka.z.talgaru Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 13:13
                  Aha, i to, że Twoja mama uważała, że jesteś gruba to nie znaczy, że byłaś, bo NIE byłaś.
                  • black_halo Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 14:39
                    No teraz to wiem. Jak patrze na zdjecia z tamtego okresu to widze fajna laske z cycem i pupa. Dalabym sie pokroic za ta figure dzisiaj. Niestety psychika juz zryta i teraz walcze, zeby po prostu schudnac do jakiejs przyzwoitej wagi.
                • kwiat_w_kratke Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 15:23
                  > Dlatego mamuski zamartwiajace sie tym, ze dziecko wszystko je i bedzie w przyszlosci otyle dzialaja mi na nerwy.

                  No niestety, ja nadal uważam, że dziecko, które nie grymasi przy jedzeniu i je chętnie to, co mama daje ma znacznie większą szansę być grube niż typowy wybredny niejadek. Może ty i ja nie jesteśmy potwierdzeniem tej teorii - ja w drugą stronę, jestem chuda jak nieszczęście, chociaż mam wielki apetyt i jem z przyjemnością niemal wszystko co mi wpadnie w ręce - córka ma właśnie po mnie ten apetyt. Ale przecież my dwie nie jesteśmy żadną statystyką.
                  Prawda jest taka, że grubi ludzie przeważnie po prostu lubią jeść, I uwierz mi, kaszą, warzywami, owocami tak jak wszystkimi innymi produktami można się doskonale utuczyć, gdy się je spożyje codziennie w odpowiednio dużej ilości.
                  Tak na marginesie - my z moją siostrą też codziennie w dzieciństwie wcinałyśmy kaszę manną z cukrem - jak większość znanych mi wtedy dzieciaków. I nie dwa lata, ale znacznie dłużej. A chude byłyśmy i jesteśmy nadal.
                  • mamameg Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 15:58
                    No cóż, byłam mega-wybrednym niejadkiem, w wieku dojrzewania mi się odmieniło i obecnie jestem gruba. Ja tam mam wrażenie, że ci niewybredni są częściej szczuplejsi, bo się kierują rozsądkiem a nie ulubionym smakiem.
                  • black_halo Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 03.01.15, 11:11
                    Wiesz co, ja mam tez gruba kolezanke, bardzo wybredna, ktora w swoim jadlospiscie preferuje slodycze. Warzywa, owoce, kasze - raczej nie chyba, ze pod przymusem. Czlowiek rzadko kiedy ma preferencje do warzywek na parze i lisci salaty skropionej cytryna.

                    Prawda jest taka, ze ludzie ktorzy maja naturalnie szybki metabolizm moga jesc duzo i nie tyc. Np. bratanek mojego partnera juz teraz w wieku 8 lat potrafi wciagnac 600 gram lazanii i zagryzc chipsami a jest chudy jak patyk. Ja zas gdybym tyle zjadla to na drugi dzien niechybnie mialabym kilo na plusie. Jego brat jest zas wegetarianinem od praktycznie urodzenia bo jak podali mu pierwsze mieso to to wymiotowal.
                  • dziennik-niecodziennik Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 03.01.15, 11:36
                    > No niestety, ja nadal uważam, że dziecko, które nie grymasi przy jedzeniu i je
                    > chętnie to, co mama daje ma znacznie większą szansę być grube niż typowy wybred
                    > ny niejadek.

                    zalezy. jesli taki niejadek w ogole nie lubi jedzenia albo ulubi sobie z niego warzywa to tak, moze bedzie szczupły i w miare zdrowy. ale jak moj bratanek obecnie je wylącznie frytki - to jak myslisz, bedzie szczupły i zdrowy?...
    • memphis90 Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 16:08
      Czytając takie rzeczy zawsze mam wrażenie, że autorzy są oderwani od rzeczywistości i że dowolną bzdurę można nazwać eko-wege-bio i łykną to jak pelikany.
      Na przykład- po co dodawać cukier do prażonego jabłka? Rozumiem, że jak cukier nazwie się "słodem" ew. "miodem", to już cukrem nie jest i można do walić do czego popadnie?
      Dziwaczne połączenia: kiszona kapusta z vinegretem? kuskus z rodzynkami, brukselką i pastą z grochu? deser z kalafiora? kiszony ogórek z dynią? Ziemniaki i warzywa z sosem z miksowanej kaszy i ciecierzycy? Nie, dziękuję. Odnoszę wrażenie, że ilość produktów jest tak ograniczona, że łączą wszystko ze wszystkim w poszukiwaniu jakiejkolwiek różnorodności.
      Ciapowate konsystencje.
      Sezam z solą do wszystkiego - sezam dość silnie uczula, tak na marginesie.
      Wodorosty i glony do wszystkiego.
      To nie moja bajka.
    • lily-evans01 Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 17:02
      Mam znajomą, która właśnie tak gotuje na codzień.
      Dzieci lubią jeść to, co mama serwuje.
      Problem w tym, że pani jest typową housewife i ma mnóstwo wolnego czasu.
      U mnie jedzenie wygląda zazwyczaj tak:
      Jakaś zupa krem, bo wrzucę warzywa, ugotuję, zblenduję i koniec roboty (pomidorowa, pieczarkowa, z cukinii itp.).
      Na II mięsa na szybko typu filet z kurczaka, gulasz, udziec indyka duszony; ryba z piekarnika w folii, do tego ryże/kasze z woreczka, czasem makaron, warzywa łatwe i szybkie w przygotowaniu (lubimy zwłaszcza brokuł i kiszoną kapustę, prawie nie jemy ziemniaków, bo nie chce mi się obierać).
      Myślę, że też raczej zdrowo gotuję, a szybko i bez stania nad garami, danonków i monte u mnie nigdy nie było, bo córka ma alergię na mleko krowie, zarazem to duży minus (ser kozi jest b. drogi), ale i plus (bo wielu gó...n po prostu jeść nie może, więc nie ma krzyku o nie wink ).
      Coś z tych pomysłów może wykorzystam raz na jakiś czas.
      • lily-evans01 Re: co dajecie dzieciom do jedzenia 2 :D 02.01.15, 17:11
        Hi hi, doczytałam Cię, że z tych worków to niezdrowo.
        Może i tak, ale nie chce mi się nad kaszą czy ryżem zastanawiać, tak jest szybko, garnek mało się brudzi itp. wink. W porównaniu do tego, że w szkołach niemal codzień na obiad kartoflaki, to u mnie i tak jest wybór: kasza gryczana, jęczmienna, kuskus, ryż parboiled, jaśminowy, brązowy (średnio lubiany i tylko do potraw typu kurczak słodko-kwaśny), różne makarony itp.
        Sama lubię jeść smacznie, ale za długo nie pichcić. Córka zje wszystko poza wątróbką wink.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka