górna granica cenowa kosmetyków

    • memphis90 Re: górna granica cenowa kosmetyków 04.01.15, 21:19
      Szampon - nivea lub gliss kur czyli 10-15zł, podobnie odżywki (albo kupuję na all za 10zł za litr), kerastase oglądam z nabożnym podziwem, ale cena jest zaporowa sad
      Kremy- jakieś 40-50zł to max., ale tańszych też raczej nie kupuję
      Szminki, błyszczyki, tusz do rzęs- jakieś 30-40zł
      Perfumy- kiedyś oszczędzałam na wakacje i kupowałam coś w wolnocłowym, teraz- wskazuję mężowi co lubię, a następnie wychodzę z perfumerii- nie chcę widzieć ceny big_grin Tym sposobem wzbogaciłam się ostatnio o Si, ale generalnie perfumy kupuję rzadko, nowe pojawiają się po zużyciu poprzednich. Perfumy to jedyny luksus, na jaki sobie pozwalam; szminka za 100 czy 150zł to dla mnie strata kasy.
    • drinkit Re: górna granica cenowa kosmetyków 04.01.15, 21:47
      Mam "swoje" kosmetyki i świetny nos do wyprzedaży, promocji, sklepów internetowych i ludzi na allegro, co oznacza że np kolorówkę clinique udaje mi się kupić dużo taniej. Perfumy z perfumerii internetowej, wiec stówka w kieszeni zostaje (względem np Douglasa). Najwięcej to na perfumy wychodzi, bo 250. Kremy do twarzy maks 50-60 zł. Balsamy do 20-30 zł, ale mam bardzo suchą skórę, więc kupuję emolientowe/lipidowe. Żel pod prysznic max 10 zł. Lakiery do paznokci - jak mam kase to essie, jak nie mam to golden rose. Podkład 60 zł, tusz 30 zł. Szampon/ odżywka-20 zł.
      Generalnie cena jest u mnie równie wazna jak skład i czy kosmetyk jest polski (z wyjątkami, ale staram się wspierać rodzimy przemysł kosmetyczny). Od czasu do czasu mam, wraz z premią, rzut luksusu i kupię jakieś droższe serum czy puder, ale zawsze pokornie wracam do swoich średniopółkowców, bo są równie dobre, a tańsze.
      • suszonazurawina Re: górna granica cenowa kosmetyków 04.01.15, 22:32
        W sumie nigdy się nad tym jakoś specjalnie nie zastanawiałam, ale rzuciłam okiem do łazienki i wyszło mi, że na perfumy wydaję do 400 zł (przy czym niejednokrotnie używam także niedrogiej Pani Walewskiej smile, krem do twarzy max. 50 zl, szampon z Polleny Evy, żel pod prysznic Ziaja/Biały Jeleń.

        Lakiery Inglota, podkład clinique.

        To chyba nieszczególnie luksusowo smile
    • lauren6 Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 00:35
      Ja akurat na kremach itd nie oszczedzam, bo wole wydac wiecej na krem niz potem placic za leczenie skutkow potraktowania skory takim tanim smarowidlem. Kremy kupuje apteczne la roche, vichy do 150 zl. Kosmetyki kolorowe roznie. Np mam ulubiona kredke do oczu za 16 zl i nie widze sensu kupowania drozszej o podobnym dzialaniu. Perfumy kupuje na promocjach w Superpharm, tez do 150 zl.
    • killa_bunnies Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 01:20
      mogę wydać naprawdę dużo na perfumy, szczególnie, że lubię niszowce.
      niespecjalnie podniecają mnie kremy, używam nivea baby tongue_out ma po prostu nawilżać.
      kolorówka niezbyt, nie maluję się jakoś szczególnie. mogę wydać dużo na tusz, ale po kilku próbach się zniechęciłam i używam rimmela za 20 pln. fluidów nie używam wcale. no, jeszcze róż mogłabym mieć drogi, ale boję się, że się rozczaruję. no i mam teraz fazę na szminki - chciałam nawet się szarpnąć na maca, ale ostatecznie skończyło się na inglocie.
      lubię masła do ciała body shopu, ale cenę uważam za kosmiczną. za masło daję ok. 15-20 pln. ostatnio trochę więcej (65), ale to za pół kilo masła kakaowego nierafinowanego.
      na szampony i maski/odżywki mogę wydać dużo. ale nie bardzo dużo wink
    • leanne_paul_piper Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 02:13
      Autorko, sprawdź te perfumy w perfumeriach internetowych, na pewno będzie taniej. Ja wszystkie perfumy kupuję już online, bez porównania z cenami np. douglasa.
      Co do kosmetyków, to kolorówki nie używam, a z innymi to różnie. Jednak przede wszystkim szukam promocji np. w rossmanie. Stwierdziłam też osobiście na sobie, że taki np. korektor za 7 zł niczym się nie różni od tego za 127 zł.
      Nie daję już się też nabierać na marketingowe tricki, w ubiegłym roku przez ładnych parę tygodni wcierałam z zapałem bardzo znane i bardzo kosztowne kapsułki do włosów, i cóż, szkoda, że nie wcierałam sobie łajna, bo byłoby pewnie z korzyścią dla włosów a na pewno dla portfelawink.
      • lola211 Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 08:43
        I w necie je wąchasz zanim sie zdecydujesz czy jednak idziesz do tego douglasa najpierwwink?
        • leanne_paul_piper Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 13:02
          Nie idę do perfumerii stacjonarnej, bo to nie ma sensu, po 3 powąchanym zapachu nie będę nic czuła, zwłaszcza, że tak naprawdę zapach musi się 'ułożyć' na skórze, a na to potrzeba czasu.
          Mam inną metodę, kupuję zestawy perfum po 3-5 ml, i czasem którychś z nich wchodzi z ławki rezerwowej do mojego składu podstawowego. A skład podstawowy ustalony, znany, tu mogę już kupować spokojnie w necie.
      • best_bej Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 16:04
        Problem w tym, że jedne dostępne są tylko w 1 sklepie internetowym, a drugie są np na iperfumy i już 100 ml a nie 50 ml ale nadal ponad 500 zł.
        Niby mnie stać, ale jak pomyślę sobie że takie perfumy to jest 1/2 emerytury mojej mamy, albo kozaki zimowe, albo pantofle i baleriny... no to mam psychologiczną barierę.
        Fakt, że są bardzo trwałe. Wyczułam je ostatnio na ubraniach dziecka koleżanki, która używa tych perfum. Ponieważ to trzylatek- nie sądzę żeby sam ich używał, porostu zapach przeszedł od przytulania chybasmile
    • quelquechose Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 09:09
      Pewnie za duzo... Uwazam, ze mozna sobie sporo pomoc, uzywajac dobrych kremow - zwlaszcza po 30-tce. W zwiazku z tym wole wydac wiecej kasy na cos, co bedzie dzialac, jak nalezy niz skapic i kupowac badziew, ktory nie dziala. Na krem moge wydac do ok. 60 eur (plus minus smile) Mam juz kilka sprawdzonych i je dokupuje. Czasem probuje czegos nowego, bardzo lubie takie eksperymenty smile W kolorowce mam przekroj szeroki - sa rzeczy, na ktore warto wydac kase, a sa takie, na ktorych mozna przyoszczedzic. Na dobry podklad warto wydac, dobre cienie czy lakiery do paznokci mozna znalezc fajne w nizszej. Mascary idealnej nadal poszukuje. Na perfumy kasy mi szkoda, bo nie znalazlam tego jedynego, a one i tak po 5 min wietrzeja i nic nie czuc. Z okazji kupowania drogich kremow zawsze mam pelno probek zapachow i z nich zazwyczaj korzystam (choc rzeadko trafia sie cos, co lubie - masa smierdziuchow i to z wyzszych polek!). Szamponow mam zawsze duzo i staram sie wybierac takie bardziej naturalne. Mam duzo, bo zauwazylam, ze szampon, ktory po jednym myciu wydawal mi sie objawieniem, po drugim okazuje sie rozczarowaniem - nie wiem, o c o w tym chodzi - moze za duzo silikonu? Inwestuje tez troche w produkty oczyszczajace, myjace do twarzy, jakies olejki itp.
    • gretchen184 Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 09:30
      jako,że nie jestem wąską specjalistką i zarabiam najniższą krajową to zwyczajnie nie stać mnie na drogie kosmetyki.
      na szczęście moja cera zadowala się kremami do 20 zł (jakby ktoś chciał sprawdzić mam 40 lat i nie mam zmarszczek)
      włosy myję mydłem z aleppo i nigdy po żadnym szamponie nie miałam tak zdrowych, lśniących i pięknych włosów (a na ich urodę ogólnie nie narzekam)
      balsamy do ciała, żele pod prysznic i inne tego typu- do 20 zł
      perfumy za 200 zł? nie ma szans. kupuję tanie pachnidła z avon, yr a moje ostatnie odkrycie to zapachy z bi-es. są piekne i trwałe. kosztują coś ok. 20 zł.
      tusz do rzęs- najlepszy jaki miałam to różowy wibo za 8 zł. wszelkie max factory i inne takie nie mają z nim szans.
      kolorówka tańsza, cienie z astora bo najtrwalsze.
    • anika772 Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 16:56
      Poszłam się rozejrzeć i tak- najdroższe mam perfumy, potem długo długo nic, potem olej arganowy za 80 zł mydło syberyjskie za 40 zł. Więcej grzechów nie pamiętam.
    • nanuk24 Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 18:38
      Na gotowe kosmetyki nie wydaje duzo pieniedzy. Jestem w stanie wydac $25 na tusz Diora czy innego Lancome, ale juz $70 na krem tychze nie wydam. Tak wiec moje kolorowki to Loreal, Avon czy Neutrogena kupowane w zwyklym markecie.
      Za to wymagajaca jestem jezeli chodzi o kosmetyki pielegnujace, a ponieaz co nieco o tym wiem, sama sobie tworze mydla, szampony, peelingi i maseczki, balsamy wg mojej wlasnej receptury i tu na skladniki i oprzyrzadzenie wydaje krocie, ale to jest jednoczesnie moje hobby, ktore mam nadzieje zamienic jeszcze w tym roku w biznes.
      • nanuk24 Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 18:40
        Od dluzszego czasu szukam "mojego" koloru cieni do powiek, ktorego uzywalam przez lata. Niestety, chyba nie na czasei sa te kolory, wiec planuje sama sobie cen do powiek zrobic. Szminke juz mam za sobawink
      • a1ma Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 18:51
        Nanuk, jak Ci się uda, to pochwal się proszę na forum, gdzie będzie można te Twoje kosmetyki nabyć!
        • nanuk24 Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 19:16
          Mydla juz wlasciwie sprzedaje, z szamponami dopiero ekperymentuje - sasiedzi testuja, jednak sprzedawac bede lokalnie(w USA) raczej bez mozliwosci wysylki do Polski, bo cena przesylki przewyzszy koszt mydel - nieoplacalne dla polskiego odbioryc.
          Ale powiem Ci tajemnice - to nie jest trudne do zrobienia i nie trzeba byc chemikiem(ja nie jestem). Trzeba tylko podrazyc i poczytac o srodkach bezpieczenstwa w trakcie robienia, wlasciwosciach olejow i saponifikacji i wlasciwosci saponifikacyjnych i znac matematyke, a pozniej juz sama tworzysz metoda prob i bledow.
          Poniewaz moglabym godzinami o tym rozprawiac hehe, przymierzalam sie do pisania bloga jak zrobic wlasnorecznie podstawowe kosmetyki i chemie(szampony, mydla, plyn do naczyn), ale nie mam talentu pisarskiego i nie jestem pewan czy mialabym jakichkolwiek odbiorcow, a trzy - tak jakby - nie jestem odporna na krytyketongue_out No i co naistotniejsze, nie umiem zdjec robic, a to podstawa. Ucze sie, ale idzie jka orka na ugorze - strasznym beztalenciem jestem.
    • ashraf Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 19:40
      Na kolorówkę wydaję chyba niedużo, satysfakcjonuje mnie średnia półka, nie widzę różnicy pomiędzy cieniami czy tuszem Lancome a Loreal. Chociaż zaraz, ostatnią szminkę Clinique wysmarowało mi dziecko, trudno ją było doprać, więc chyba była trwała wink Nie używam praktycznie podkładu, czasem kremu BB lub CC, mam ładną cerę i wystarcza mi puder, to też spora oszczędność. Nie używam też drogich kremów do twarzy, zacznę może po 30, na razie wystarczy mi Lirene czy Eveline, byle dobrze nawilżały. Kupiłam teraz w Polsce kilka kremów pod oczy do wypróbowania, ale na razie to droższy (70 chf) nabyłam dla męża na mikołaja wink Zużywam sporo balsamów, peelingów do ciała i innych kosmetyków do pielęgnacji ciała, zwracam uwagę na nawilżanie i zapach, ale nie oczekuję cudów, bo przy balsamach nie można ich oczekiwać. Wystarczą mi średniopółkowe polskie marki, teściowa kupiła mi 2 zestawy kosmetyków eko, zobaczymy jak się sprawdzą. Szampon zwykły, odżywa też, olejek arganowy do 50 zł, czasem jakaś maska. Lubię mleczka i toniki Ziaji, dziecko ostatnio też kąpię w Ziajce. Najdroższe są zdecydowanie perfumy, ale rzadko kupuję sama, bo to standardowy prezent od męża, podobnie jak 99% torebek.
    • bezkres Re: górna granica cenowa kosmetyków 05.01.15, 20:03
      Sprzedam tusz do rzęs diora diorshow iconic overcurl i paletkę 5 couleurs 646. Piękne ale nietrafione prezenty (mam nadwrażliwość oczu), za całość 120 zł.
    • jola-kotka Re: górna granica cenowa kosmetyków 06.01.15, 01:23
      Buty i kosmetyki nie mają takiej ceny której bym nie zapłaciła jeśli chce je mieć.
    • agni71 Re: górna granica cenowa kosmetyków 15.02.16, 13:32
      Ja właśnie na perfumy mam mentalną blokadę, i nie kupuje zbyt drogich. Ale ja nie musze mieć nowości, kupuje zapachy, które mi się podobają, i jednocześnie mieszczą się w limicie. Wydałabym do 250 zł, ale raczej i tak szukam taniej. Zresztą i tak trudno mi znaleźć cos co mi się spodoba, ale tych najdroższych po prostu nawet nie wącham, żeby nie żałować. Zdecydowanie bardziej jestem skłonna kupić stosunkowo drogie kosmetyki np. do włosów. Bo z kremami do twarzy znów mam problem, ale to może kwestia tego, że szybciej się zużywają i tę wysoką kwotę musiałabym zbyt często wydawać...Przy czym moją granicą cenową, jeśli chodzi o krem jest tak ok. 150 zł (choć staram się kupować tańsze jednak), a nie 15 zł. No bez przesady wink
    • chocolatemonster Re: górna granica cenowa kosmetyków 15.02.16, 14:42
      Z perfumami mam tak samo Bej. Krem może być tani,kolorowki używam mało ale perfumy są miłością i odrobiną luksusu.
    • chocolatemonster Re: górna granica cenowa kosmetyków 15.02.16, 14:48
      Reasumując:każdemu jego porno-skladaj na te perfumy i ciesz się zapachem.
    • marta.czabala Re: górna granica cenowa kosmetyków 14.07.16, 11:55
      Według mnie cena nie świadczy o jakości. Ja uważam, że trzeba słuchać opinii innych. Tak właśnie trafiłam chociażby na cudne kremy Floslek.
    • jola-kotka Re: górna granica cenowa kosmetyków 15.07.16, 02:15
      Nie ma takiej ceny zaplace kazda jesli dany kosmetyk spelnia swoja powinnosc. Co to za kremy do twarzy za 15 zl ktore sprawia,ze nie bedziesz pomieta za lat 20?
    • kagrami Re: górna granica cenowa kosmetyków 15.07.16, 06:50
      Wody perfumowane kupuję na.. próbki z atomizerem, bo zapachy mi się nudzą dość szybko i potem nie wiem co robić z prawie całą butelką.
      Krem.. nie zarabiam dużo i uważam że np.odżywianie, wysypianie się io ruch na powietrzu są ważniejsze od składu kremu. Niemniej ostatnio kupiłam Lancome za 199 zł. Troche żałuję bo nie jest tak przyjemny jak Clarins na dzień. A pani mówiła, że jest taki świetny wink
      Cena zaporowa za krem: 250 zł, ale wystarcza mi on na 2-3 miesiące.
      Nie kupuję toników, płynów mincelarnych i innych wspomagaczy urody, muszę mieć dobry podkład.
      I tu najwyższa cena zaporowa: 400 zł i wystarcza mi na około 1 rok. Ostatnio kupiłam Lancome Teint Miracle (razem z kremem). Jest spoko, ale nie tak dobry jak podkłady Diora, nieco droższe.
      Próbowałam u koleżanki podkładu Maybelline Satin finish Silk (za 20 zł!) i też nie był zły big_grin
    • kagrami Re: górna granica cenowa kosmetyków 15.07.16, 06:57
      A jakie to zapachy?????
      Domyślam się, że chodzi o perfumy a nie o wody toaletowe czy perfumowane?

      Kiedyś baaardzo chciałam mieć Chanel COCO ale perfumy, nie wodę, wtedy kosztowały ponad 600 zł w Polsce a to było daaawno temu smile Dowiedziałam się wówczas, że perfumy mają inny, droższy i lepszy jakościowo skład, mniej sztucznych zamienników i że są bardzo trwałe. Mogłabym mieć je do dziś!
      Więc ci wierzę wink ale napisz jakie to zapachy, możesz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja