nie-toksyczne dzieci

15.01.15, 08:43
Dorosłe toksyczne dzieci nie komunikują się z rodzicami w jasny sposób. Włączają rodziców w konflikty z małżonkiem lub rodzeństwem, jątrzą i podburzają członków rodziny przeciwko sobie.

Toksyczne dzieci wybierają sobie ulubionego rodzica i próbują przeciągnąć je na swoją stronę. Jedno z rodziców jest faworyzowane, ciągle porównywane do drugiego.

Toksyczne dorosłe dzieci budzą w rodzicach poczucie winy i szantażują ich emocjonalnie - "każdy jest lepszy i mądrzejszy i wie lepiej tylko nie moi rodzice”, obrażają się, uważają się za najmądrzejsze, wymyślają sobie choroby, są egoistyczne i egocentryczne, urządzają awantury, skarżą bliższym i dalszym krewnym i znajomym, jakich mają toksycznych rodziców, strzelają fochy , nie odbierają telefonów.

Toksyczne dziecko to takie, który wzbudza w swoim rodzicu poczucie winy, demonstrując równocześnie poczucie krzywdy.

Metodą toksycznego działania dzieci jest wzbudzanie w rodzicach poczucia winy - zobacz jak mi jest trudno okaż mi zainteresowanie i bardziej drastycznie – bez ciebie umrę, wyląduje w szpitalu, będziesz miał mnie na sumieniu.

Toksyczne dzieci są zaborcze, nie biorą pod uwagę uczuć rodziców, ignorują ich potrzeby, naruszają bardzo często ich emocjonalne i fizyczne granice. Na przykład czytają ich pamiętniki lub prywatną korespondencję rodziców, przeglądają ich rzeczy, krytycznie komentują zmiany w wyglądzie, ubraniu lub fryzury.

W rodzinie toksycznej rodzice muszą walczyć o uznanie dzieci do ich prawa do błędu.


Przykazania nie-toksycznych dzieci:
1. Pamiętaj, że nie jesteś nieomylny. Masz prawo do popełniania błędów, daj takie prawo innym.
2. Twój rodzic nie jest twoją własnością, szanuj jego wolność i akceptuj go takim, jakim
    • lilopu Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 09:59
      Toksyczne dzieci terroryzują rodziców fochami, nieodzywaniem się jako karą za niedomyślenie się rodziców o co dziecięciu chodzi, pogardliwym traktowaniem swoich rodzicow i przypominaniem ciągłym że inni to są lepsi i wartościowsi.
      Toksyczne dzieci przyjmują od rodzicow darowizny majątkowe ale nie zamierzają być wdzięczne za nic, brać -tak, podziękować i docenić- nie. Toksyczne dzieci traktują rodziców jak wrogów, nie szanują ich przekonań, usiłują wymuszać by byli kimś kogo oni by chcieli, nie akceptują rodzicow takimi jakimi są, nie odpuszczają im aż do śmierci. Toksyczne dzieci to siebie uważają za jedyne ofiary rodzinnych trudnych układów i skupione są na swoich emocjach, nie umiejąc się oderwać i zauważyć, że same czynią wiele zła swoim postępowaniem. Toksyczne dzieci nie zauważają, że to one teraz są przyczyna kłótni, niesnasek, .. to ich obecnośc sprawia że atmosfera w domu jest zła, ich bierna lub czynna agresja w stosunku do rodzica lub pozostałych członków rodziny, nie widzą że rodzice boją się odezwać do nich bo jakby się nie starali być miłymi to zawsze zostają agresywnie odepchnięci lub poniżeni. Toksyczne dziecko ma fałszywą osobowośc, uważa się za dobre, uważa się za czująś ofiarę, a nie widzi, że samo od lat jest już nie ofiara ale katem.

      Toksyczne dzieci biorą odwet i mszczą się na rodzicach za wszystko co uważają, że mieć powinni a nie dostali w dzieciństwie, im rodzice słabsi, bardziej schorowani, bardziej od dzieci zależni - tym toksyczny bachor bardziej podnosi głowę pewny swoich racji, rośnie w siłę, wrzeszczy, wszczyna awantury, lub porzuca w samotność starców by cierpieli i mieli za swoje.
      • plater-2 Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 10:04
        Bywa...

        W czasie deszczu dzieci się nudzą, to ogólnie zna-ana rzecz
        Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się ale strasznie nudzą się w deszcz

        Do flaszeczek złapią muszek wypuszczają puch z poduszek
        Żyletkami krając je i śpiewając słowa te:

        W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz
        Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się ale strasznie nudzą się w deszcz

        Nie pogardzą również gratką by drzemiącym dopiec dziadkom
        Podpalając brody im wraz z refrenem tym:

        W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz
        Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się ale strasznie nudzą się w deszcz

        Nie raz też i cała chatka zajmie się od brody dziadka
        A choć ją ugasi straż czy to stąd nie płynie aż:

        że W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz
        Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się ale strasznie nudzą się w deszcz

        Więc tu trzeba by zalecić w czasie deszczu nie mieć dzieci
        a już jesli one są to uważać strasznie bo:

        W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz
        Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się, ale strasznie nudzą się w deszcz
        • pade Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 10:44
          Ktoś te toksyczne dzieci wychował.
          • lilopu Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 11:02
            Madzię z Sosnowca też ktoś wychował. Czy w związku z tym przestaje byc odpowiedzialna i winna temu jak postępuje i temu co zrobiła?
            • redheadfreaq Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 11:05
              Chyba mówisz o "mamie" Madzi - Katarzynie...
              • lilopu Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 11:06
                a tak tak, sorry, za duży skrót myslowy.
            • aandzia43 Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 11:07
              Nie, matka Madzi jest jak najbardziej odpowiedzialna za swoje czyny. Jak każdy. Pade szuka.przyczyn, nie rozgrzesza.
              • pade Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 11:28
                Dokładnie.
                Bo trzeba oddzielić skutek od przyczyny. Owszem, nie można wszystkiego zwalić na rodziców. Geny, środowisko i inne czynniki robią swoje. Ale mimo wszystko największy wpływ na dzieci do pewnego wieku mają rodzice. I nawet największe "wady" można chociaż częściowo zniwelować właściwym postępowaniem, oddziaływaniem, modelowaniem.
                Można też je wzmocnić...
              • stara-a-naiwna Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 11:37
                a jej ostatecznie nie zdiagnozowano zaburzeń / choroby psychicznej?

                czy tylko była pieprznięta ogólnie ale zdrowa?


                ps. oczywiście, ze ona jest sama odpowiedzialna za to co zrobiła (matka Madzi)
          • aandzia43 Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 11:03
            Zgadza się. Ktoś nie umiał ustalać dziecku właściwe granic, nie był wsparciem, żerował emocjonalnie blokując właściwy rozwój i przechodzenie na wyższe jego etapy. Poza ciężkimi przypadkami uszkodzonymi na starcie, którym nawet normalna dobra rodzina nie pomoże.
            • gauad Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 17:05
              Przyszła mi do firmy taka starsza pani. Przyniosła świstek, że jest osobą bezdomną przebywającą w przytułku. Że nie jest w stanie płacić za usługę zainstalowana przez nas w jej domu, bo od kilku miesięcy tam nie przebywa, bo z własnego domu musiala uciekać przed dwoma synami 20-30 letnimi. Bili, wyzywali, tak jak kiedys gnoił ją ich zmarły już ojciec alkoholik. Wtedy broniła ich przed ojcem teraz sama musi przed nimi.
              Biedne wyrośnięte dzieciątka matka tez ich przecież skrzywdziła bo mogła wychować ich na kogo innego więc to przez nią tacy dla niej niedobrzy są.
              • drogikocie Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 22:54
                Nie. Nie bronił ich przed ojcem.
                Zapewniła im jego stałe towarzystwo i wspaniały wzór z którego pilnie skorzystali.

                Ta historyjka to argument przeciwko twojej tezie.
          • plater-2 Re: nie-toksyczne dzieci 16.01.15, 07:15
            Moze rodzice byli zwolennikami teorii, ze wychowanek ma prawo wyboru postepowania, że wybierze zawsze dobrze, bo dziecko wie lepiej niż rodzice i wychowawca, co jest dla niego dobre ????
    • lily-evans01 Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 17:10
      Toksyczne dzieci dyrygują niemożebnie rodzicami, usiłują sterować ich życiem i rozkładem dnia pod pretekstem starszego wieku, nie dają im często prawa do takich zamiłowań i sposobów spędzania czasu, na jakie im pozwala zdrowie i kondycja (czyli np. kościół, seriale, gotowanie - to wszystko jest takie beeee i nie rozwijające przecież wink ).
    • guderianka Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 17:12
      Bo takie toksyczne się rodzą a rodzice wcale nie mają wpływu na ich wychowanie..
      • drogikocie Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 19:36
        no właśnie, biedni idealni rodzice
        zero mieli wpływu na sytuację

        pewnie potwór sterroryzował ich w pierwszym tygodniu zyciatongue_out
        • yuka12 Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 23:51
          Bywa. Dzieci rodza sie przeciez rozne. Jezeli jest to dziecko tzw. trudne i urodzi sie ludziom ogolnie dobrym, ale mniej zaradnym, silnym psychicznie czy po prostu jako jedno z wielu dzieci i nie zostanie odpowiednio wychowane- moze wlasnie stac sie takie toksyczne. Albo tez moze zostac wybitnym malarzem smile.
          • plater-2 Re: nie-toksyczne dzieci 16.01.15, 07:35
            Jesli zalozymy, ze czlowiek jest istotą mającą rozum i wolną wolę, to znaczy, ze potrafi rozumem rozpoznać, co jest dobre, do czego powinno się dążyć. Gdyby było inaczej - czlowiek nie ma wolnej woli, za wszystko odpowiadaja geny, rodzice nieudolni wychowawczo, srodowisko - czlowiek dorosly a nawet i dziecko nie odpowiadalby za swoje czyny. Nie byłyby potrzebne w wychowaniu kary, regulaminy szkolne, a potem sądy.

            Jezli w wychowaniu stosujemy nagrody i kary - wierzymy, ze nawet dzieci sa w stanie poslugiwac sie rozumem i podejmowac wolne wybory nie zawsze sluszne.

      • nangaparbat3 Re: nie-toksyczne dzieci 16.01.15, 08:04
        No nie. Te najgorsze przypadki to polączenie czynnikow biologicznych (w tym genów) ze środowiskowymi, czyli z wychowaniem i w ogóle tym, co sie dzieje w domu.
        • plater-2 Re: nie-toksyczne dzieci 16.01.15, 08:09
          Ksiązkowym i bardzo celnym przykładem toksycznego dziecka jest Tomaszek Niechcic z "Nocy i dni" Marii Dabrowskiej.

          Ani czynniki biologiczne ani srodowiskowe.
    • drogikocie Re: nie-toksyczne dzieci 15.01.15, 19:34
      hhahahhahaa


      "wymyślają sobie choroby, są egoistyczne i egocentryczne, urządzają awantury, skarżą bliższym i dalszym krewnym i znajomym, jakich mają toksycznych rodziców, strzelają fochy , nie odbierają telefonów. "

      xd
      świetne, rozbawiło mnie na maksa


    • nangaparbat3 Re: nie-toksyczne dzieci 16.01.15, 08:20
      W Biblii jest gdzieś napisane, ze za grzechy przodkow placi sie do siodmego pokolenia. Nie spotkalam jeszcze "toksycznego" dziecka, które by nie miało "toksycznych" rodziców, a po pogrzebaniu wylażą i "toksyczni" dziadkowie.
      Albo okazuje się, ze dziecko wychowuje sie w "toksycznej" sytuacji.
      Mnie sie zdaje, ze nie ma co napuszczać jednych przeciw drugim, szukać "winnego", co to komu pomoze?
      Jak by jednak nie patrzeć, w relacji rodzice-dziecko przez wiele lat, a już na pewno przez parę pierwszych, to rodzice mają pełną wladzę nad dzieckiem - więc jednak ich odpowiedzialność jest wieksza. Jaką kobietą byłaby przywolana tu Madzia, jaką nastolatką, wychowywana przez swoją mamę? Jak traktowalaby wlasne dzieci? Czy mialaby skąd nauczyć się, jak byc kochającą, troskliwa matką? Czy byłaby kochającą, troskliwą corka dla swojej starzejącej sie matki?
      Świat pelen jest ludzi, z tych, ktorych znam osobiscie, to raczej kobiet, ktorzy uslyszeli: żaluje, że cię nie wyskrobalam. Nie ma symetrii.
      • plater-2 Re: nie-toksyczne dzieci 16.01.15, 08:27
        Pocieszajace jest, ze jest tam tez napisane, ze kazdy dobry czyn przynosi gratyfikacje az po wiecznosc.

Pełna wersja