Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich"

15.01.15, 21:11
Dziewczyny, nie wiem czy wy tez tak macie, ale ja czuje ze sie strasznie rozleniwilam zawodowo po narodzeniu mojego dzidziusia.

Bardzo szybko (2 miesiece po porodzie) wrocilam do pracy na pol etatu, bylo to mozliwe dzieki temu ze maz wzial urlop tacierzynski na ten czas gdy chodzilam do biura. Dziecko bezrpoblemowe, przychodzilo na karmienie piersia do biura na lunch. W sumie bylo super, bo cieszyl mnie kontakt z ludzmi i robienie czegos poza domem. Do tego mialam pracowac w domu. Z tym bylo juz troche trudniej - ciezko mi bylo sie zmotywowac, wolalam spedzac czas odpoczywajac, zamiast pracujac. To normalne, byc moze pol etatu to bylo za duzo pracy jak na tak szybko po porodzie. Ale generalnie moja motywacja do pracy byla znikoma. Priorytety sie totalnie przestawily - dziecko i rodzina sa teraz najwazniejsze. Co wiecej jakos trudno mi bylo po tych codziennych dniach z dzieckiem, kiedy dziecko sie usmiecha, reaguje na moje gadanie, po prostu sa z tego takie namacalne nagrody - ciezko mi z tego bylo sie przestawic na prace w zawodzie, gdzie na te "nagrody" musze jeszcze poczekac.

Potem moj kontrakt wygasl, mialam szanse na nowy, ale musialam sama stworzyc do tego warunki. Nie zrobilam tego, bo poczulam ze moja motywacja do pracy w zawodzie wygasla. Przemyslalam to wszystko i stwierdzilam ze czas na zmiany, ze moge wykorzystac teraz ten czas w domu z dzieckiem, te kilka pierwszych miesiecy na przemyslenie co chce robic. Maz jak najbardziej za, duzo planow w glowie. Wszystko super. Tyle ze gorzej z realizacja.

Bycie w domu z dzieckiem totalnie mnie rozleniwilo. Nie wiem jak sie zabrac do jakiejs pracy. Nic mi sie nie chce w sensie zawodowym dzialac. Czy wy tez tak macie/mialyscie? Moze macie jakies sugestie jak w koncu sie za cos zabrac? Czy macie zawodowe plany na po urlopie macierzynskim? Jaki macie teraz stosunek do pracy? Chetnie poslucham waszych rad smile
    • juuuu7 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 21:20
      Moim zdaniem zbyt szybko wróciłas do pracy. Nie dałaś sobie czasu na to,zeby po prostu pobyć mamasmile. Po rocznym macierzyńskim i wykorzystaniu zaległego urlopu wlasnie wróciłam do pracy, która lubię i ktora na mnie czekała. Synek ma juz prawie 15mcy, zostaje pod opieka dziadków i bardzo sobie chwale to rozwiazanie. Dla mnie to był idealny moment na powrót-i jestem pełna zapału i chęci do pracy.
    • ashraf Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 21:26
      Jest coś w tym, że w pierwszych miesiącach motywacja siada, to normalne, hormony, zmęczenie, no i przede wszystkim pojawia się nowy człowiek i związane z nim radości, smutki i obowiązki. Ja wróciłam do pracy po 4,5 mies., szybko, ale byłam zadowolona, bo dobijało mnie siedzenie w domu i ciągnęło mnie do płodozmianu. Mam dosyć ciekawą pracę, no i przerwa była krótka - pracowałam do 8 mca, więc szybko wciągnęłam się z powrotem. U nas też tata został w domu do 6 mca, potem zamieszkała z nami niania. Do samej pracy nie było mi się szczególnie ciężko zmotywować, natomiast pod koniec ciąży i na macierzyńskim musiałam przygotować się i podejść do ostatnich egzaminów na drugich studiach i napisać pracę. Oj, nie było łatwo... szczególnie z noworodkiem, bo ja nie z tych, które potrafią pracować zawodowo czy naukowo przy dziecku, musiałam się zamknąć w sypialni i czytać/myśleć/pisać, codziennie przez kilka h. To była prawdziwa walka o każdą stronę... ale udało się, a przy okazji synek nawiązał wspaniałą więź z tatą (który opiekował się nim w tym czasie). Po drugim dziecku zamierzam wykorzystać urlop macierzyński tylko dla dzieci, u nas to zaledwie 4 mce, więc zlatuje szybko. Jeżeli chcesz się za coś zabrać (zawodowo) to nie mam innej rady, niż zacisnąć zęby i działać wg konkretnego planu. Ochota może szybko nie wrócić wink
    • zabka141 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 21:31
      To ze za wczesnie to chyba nie to, bo bylo mi z tym dobrze. Wzielam na siebie za duzo, do tego sie przyznaje. Ale zmeczenia nie bylo, bo jak pisalam dziecko naprawde bezrpoblemowe (pamietam pierwsze komentarze w pracy - "ale ty nie wygladasz na zmeczona" smile. Ta motywacja to powoli siadala juz i pod koniec ciazy i zdecydowanie odkas dzidzius sie pojawil. Mnie wydaje sie ze chodzi o te nagrody, ktore z opieki nad dzieckiem po prostu sa od razu - uwielbiam opiekowac sie moja dzeiwczynka, sprawia mi to niesamowita radosc, macierzynstwo bardzo bardzo mnie cieszy. Praca przy tym troche juz szaro wygladala. Stad zdecydowalam sie na zmiane. Tyle ze wlasnie do tej zmiany i zrobienia czegos nowego nie moge sie zmotywowac czy zabrac.
      • tola2014 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 15.01.15, 21:52
        Ja już 11 m-cy z córeczką siedzę w "domu", no czasem gdzieś wyjdziemy wink I powiem Wam, że byłam pewna co do mojego szybszego powrotu do pracy, ale... no właśnie. Po pierwsze to tak bardzo się zaangażowałam w bycie mamą (jeśli można to tak w ogóle nazwać), że jakby ktoś mi jeszcze wtedy, kiedy byłam w ciąży powiedział jaką będę kwoką to bym się uśmiała do łez. I też ciężko pewnie by mi było się przyzwyczaić, że spędzam z Nadią tylko kilka godzin dziennie. Ostatnio była taka akcja, że mała chciała tylko być u taty - ale to płacz jak ją tylko chciał mi oddać. Uczucie które na mnie wtedy spłynęło było tak dziwne,że nawet nie potrafię go opisać. Na szczęście minęło i znów gram pierwsze skrzypce, a właściwie moja noga, u której nagminnie wisi wink
        A co do pracy, to nie wiem jeszcze jak to będzie. Uwielbiam robić to co robię - gościnnie odwiedzam miejsce pracy i charytatywnie pomagam (bardziej dla komfortu psychicznego). Nie wypadałam więc z wprawy (praca z ludźmi, usługi). Sęk w tym, że tyle się pozmieniało w kwestii finansowej, że będąc na macierzyńskim więcej zarabiam niż gdybym wróciła. Hm.... Niewykluczone, że postaramy się o drugiego malucha. Z tym, że kolejny macierzyński bierze tata (już sobie zaklepał )... Potem on się będzie martwił jak tu wrócić do pracy i cały dom zostawić wink
    • kobalt_e Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 21:59
      Myślałam, że będzie o porządku w domu, a tu taka niespodzianka wink

      Ja wracam do pracy za niecały miesiąc po ponad roku nieobecności. Przed ciążą uwielbiałam moją pracę. Realizowałam się tam w 100 %, satysfakcja z samych czynności zawodowych i awanse pozwoliły mi przymykać oko na fakt, że pracodawca nie do końca jest w porządku wobec pracowników (wszystko w granicach prawa), że poziom stresu jest wysoki, że moje zaangażowanie wykracza poza rozsądny czas pracy. To po prostu praca dla kogoś, kto nie ma rodziny, a przynajmniej bezdzietnego.
      Teraz mnie też się zmieniły priorytety- machina działa dalej beze mnie (nie korpo, ale chyba aspirują...), powrotu na stare stanowisko nie mam. Do tej pory nie wiem, gdzie mnie ześlą za karę za to, że śmiałam zajść w ciążę będąc "u szczytu kariery". Więc - owszem, wracam tam, ale poszukiwania nowej pracy są w toku.
      I jak pomyślę o presji, która mnie tam czeka, to wiem, że mój syn i mąż będą obiektami, które mnie utrzymają na powierzchni. Chce mi się pracować, już tęsknię za taką aktywnością, ale nie widzę sensu w tym, żeby się stresować i tyle czasu i energii poświęcać dla czyichś zysków.
      • koralik37 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 22:55
        Ja niestety też jestem leniwym kwokowatym workiem terazwink bardzo lubiłam swoją pracę a teraz nawet myśleć o niej nie chce. Trochę mi brakowało ludzi ale już minęło. Przede mną jeszcze z pół roku. I nie wiem co dalej. Sytuacja chyba analogiczna do kobalt- czemu nie masz powrotu na poprzednie stanowisko? Prawo gwarantuje to chyba? Naiwniara jestem?
        • kobalt_e Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 23:43
          Bo umowa kończyła mi się, jak syn przyszedł na świat. Miałam do wyboru umowę z niższym stanowiskiem albo...brak umowy. Końcówka ciąży to kiepski moment na negocjacje uncertain Na moim stanowisku usadzili faceta, który teraz jedzie na tym, co przygotowałam przed urlopem (przecież miałam plany wrócić i to po pół roku) i struga fachowca, a doświadczenia ZERO. Pewnie jeszcze zarabia więcej smile Zostało mi dużo prywatnych znajomości z tej pracy (z zewnętrznymi współpracownikami) i mam relacje prawie w czasie rzeczywistym, co tam się dzieje smile
          • koralik37 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 23:59
            Aaaaa. To znając rzeczywistość szowinistyczna to pewnie faktycznie jeszcze lepiej zarabia. Mam nadzieję, że przejrza na oczy i poprosza, żebyś zastąpila niekompetentnego samcatongue_out
      • kremka2014 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 23:01
        Jestem po rozmowie z dyrektor. Prosiłam o to, żeby mi zmniejszyła etat do 3/4 jak wrócę. Nie chce mi się. Mam umowę zlecenie jeszcze oprócz etatu i to by mi do szczęścia wystarczyło. Dzieci najwazniejsze ale kasa potrzebna. No i tęsknie do pogaduszek z koleżankami z pracy, takich codziennych, wiecie, rozumiecie. Jeszcze pól roku.... Ehhh ale to zleciało!
        • koralik37 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 23:21
          Kremka i ja pójdę ta droga na 4/5 czyli 4 dni. I z tego co wiem muszą się zgodzić i przez rok zwolnić nie mogąwink
          • kremka2014 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 16.01.15, 16:04
            AM nadzieję, Koralik, że też dostanę sensowny grafik z 1dniem wolnym. Najlepiej środa 😊. Nie ma to jak maly weekend w środku tygodnia 😊
    • grajfrutt Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 15.01.15, 22:49
      Ja wracam w kwietniu, no chyba że w totka wcześniej wygram wink nie chce mi się, okropnie mi się nie chce. Przy synku wracałam jak miał prawie 7 miesięcy, smutno mi było, ale szybko się przedstawiła na rytm praca-dom. A potem w robocie zaczęło się gorzej dziać, teraz to aż boję się wrócić, połowa zespołu mowa, szef Nowy, kurczę, jakbym to nowej pracy szła, a jednak ważniejsza dla mnie rodzina niż praca, chyba dopiero przy córce zrozumiałam jak ważne dla mnie są moje dzieci, i na ile ja jestem ważna dla nich, no zmieniły mi się priorytety. Nie mam w sobie pędu do kariery, już i tak jej nie zrobię bo za starą jestem, gdyby nie finanse to jeszcze te 2-3 lata "posiedziałabym" w domu, a potem najchętniej praca na pół etatu, i najlepiej w innym miejscu smile myślę że moje zniechęcenie do powrotu nie wynika do końca z lenistwa a z wypalenia zawodowego w obecnej pracy sad
    • giba116 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 16.01.15, 08:30
      Jesli ciezko Ci sie zmobilizowac do podjecia dzialan zwiazanych z praca to moze zorganizuj sobie na kilka godzin opieke nad dzieckiem kilka razy w tygodniu. Wiesz, tak zeby nie bylo wymowek, ze wolisz posiedziec z maluchem albo odpoczac, bo wlasnie spi. Ten czas kiedy dzieckiem bedzie sie zajmowac niania czy ktos z rodziny poswiecic na spawy organizacyjne zw z praca, jakies szkolenia czy formalnosci jesli ma to byc wlasna dzialalnosc. Nawet jesli masz mozliwosc zalatwiac to wszysko z dzieckiem to i tak ciezko o mobilizacje. Ale jesli juz specjalnie przyjdzie ktos z rodziny albo oplacisz nianie to i moblizacja bedzie wieksza.
      Ja wrocilam dorywczo na pol etatu jak corka miala 4 miesiace. Po roku wrocilam do stalej pracy. Satysfakcja z pracy niewielka i tez mysle o wiekszych zmianach ale to juz chyba po drugim dziecku. Tyle, ze mi troche brakuje odwagi uncertain
      • zabka141 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 16.01.15, 14:53
        Giba, to jest super rada. Wlasnie ogarniamy zlobek dla malej. To mam nadzieje pomoze. Ale tak jak piszesz - na te wieksze zmiany czasami brakuje tez odwagi, moze u mnie zaparcia, nie wiem sama, ale czasami mysle ze to po prostu lenistwo.
    • ama-ka Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 16.01.15, 19:53
      cieszę się, że założyłaś taki wątek, bo myślałam, ze ja mam takiego lenia... w ciąży stwierdziłam, że jak na macierzyńskim wytrzymam pół roku, to będzie święto lasu - lubiłam swoją pracę, sporo stresu, siedzenie trochę dłużej niż 8h, wyjazdy od czasu do czasu, ale w zamian fajna płaca, fajni ludzie, zero powtarzalności - jednym słowem robiłam to, co lubiłam robić smile i wtedy na świecie pojawił się ON smile pierwsze parę mcy było ciężkie, bo trzeba wszystklo ogarnąć, ale potem, jak już doszliśmy do 4 mcy, to ani w głowie mi był powrót.. teraz mamy 7,5 i już płaczę nad tym, że za pół roku wracam do pracy uncertain kompletnie odwróciły mi się priorytety, i już widzę siebie, jak biegnę po pracy do domu zobaczyć mojego kochaniutkiego synka smile i ani w głowie mi będą nadgodziny... ehhhh ciekawe co na to pracodawca? smile
      • stysia1987 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 16.01.15, 20:06
        Mnie sie konczy umowa i nie jest tajemnica, ze bede musiala szukac nowej pracy. I boje sie, bo czuje ze wypadlam z obiegu, poza tym mam 27 lat, a zadnej kariery nie zrobilam. Ot dwa miejsca pracy, w kazdym po ok 18 miesiecy. Pensja gruuuuiubo ponizej sredniej krajowej.. i zostaniemy z wyplata meza. Tez gruuubo ponizej sredniej...
        • zabka141 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 16.01.15, 20:41
          Stysia jesli umowa sie konczy to z drugiej strony to jest tez dla ciebie teraz szansa. Zeby zastanowic sie co chcesz tak naprawde robic. Ja w to wierze. No ale problem jest z realizacja.
      • zabka141 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 16.01.15, 20:44
        Ama-ka, uff, dobrze jest przeczytac ze nie tylko ja mam lenia. A czy teraz nie lubisz swojej pracy? Czy raczej chodzi o to ze chcialabys pobyc w domu z dzieckiem? Za kilka lat widzisz sie w pracy czy z dzieckiem? No bo ja jednak chcialabym robic cos poza dzieckiem, tylko wlasnie mam lenia smile
        • koralik37 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 16.01.15, 22:00
          Kremka może być wolna środa, chociaż poniedziałek lub piątek też kuszącesmile nawet myśleć mi się nie chce o powrocietongue_out
        • ama-ka Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 17.01.15, 20:19
          > Ama-ka, uff, dobrze jest przeczytac ze nie tylko ja mam lenia.
          dokładnie wink

          no właśnie ja lubię swoją pracę, w sensie czynności i to czym stricte się zajmuję, trochę teraz z boku inaczej patrzę na towarzystwo obok, np. na moją szefową, i nabieram dystansu do jej wybuchowego temperamentu, ale nadal lubię swoją pracę. I chcę nadal coś robić poza dzieckiem, ale... no wlasnie to chyba leń jest.. albo może zmeczenie? człowiek cały czas (prawie cały) z nim siedzi, i super że siedzi, radość też mi to sprawia, ale po takim całym dniu jednak zmeczenie nachodzi.... i wieczorem staram się cos robić (pomoc w firmie męza, sprzątnąc dom), ale nawet jak kiedys uwielbialam sprtzątac (tak tak - pedantka ze mnie wink tak teraz kompletnie mi się nie chce!
          a z drugiej strony nie chcę też mojego dziecka widywać 10 minut rano i 10 minut wieczorem, a tak może byc po powrocie do obecnej pracy... bo pracuje dłuzej niż kodeksowe 8h..
          nie wiem w sumie o co chodzi.... mam teraz w planie poszukać niani, żeby dorywczo posiedziała z małym, a ja żebym może odspanęła trochę, to może nabiorę dystansu i siły do innych rzeczy... i może wtedy len przejdzie? nie wiem....
          • kobalt_e Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 17.01.15, 20:56
            No właśnie. Ja sobie myślę, że na odejście tego lenia trzeba sobie dać czas. Przemyśleć, z czego w dłuższej perspektywie będziemy miały największą korzyść. Bo dziecko szybko urośnie i dorośnie, będzie miało swoje sprawy i wtedy co z nami? Będziemy siłą przytrzymywać przy sobie? Nie, najlepiej zadbać o swój rozwój, także zawodowy, choćby po to, żeby dziecku pokazać, jak się żyje. Że praca to nie jest przykra konieczność ani kara za coś, tylko pole do popisu, źródło satysfakcji, a przy okazji pieniędzy. Chyba nie chcemy, żeby dzieci myślały, że przy pierwszej okazji trzeba się z tego wymiksować. A dziewczynkom przyda się lekcja niezależności.
            Jak wrócimy do pracy, to dajmy sobie czas na rozruch. Z nowymi doświadczeniami podejmiemy istotne decyzje: zmienimy pracę, firmę, dokształcimy się, nie damy się wykorzystywać. To też jest pole do wychowywania (przez przykład).
            • zabka141 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 17.01.15, 21:18
              Kobalt, podpisuje sie obiema rekami pod twoim postem. Tak, chcialabym malej dac dobry przyklad. I zeby robic cos ciekawego, a nie cos do odwalenia. Tez uwazam ze to jest bardzo wazne zeby miec cos poza dzieckiem. Gdy jeszcze pracowalam czulam ze to pomaga mi byc jeszcze lepsza mama - czas z dzieckiem spedzalam bardziej na 100% - nie zadne prania, sprzatania i dziecko zajete soba, tylko robilysmy troche wiecej ciekawych rzeczy wspolnie. Moje dwa postanowienia na ten nowy rok - zabieram sie za te swoje nowe pomysly i na nowa z mala odkrywamy miasto i szukamy nowych fajnych miejsc dla dzieci.

              W miedzyczasie szukamy zlobka dla malej (chcemy zeby poszla od pierwszego roku, ale w Niemczech - mimo ze zlobki na kazdym rogu - trzeba sie troche naszukac). Ama-ka, mysle ze u was pomysl z niania to moze byc wlasnie cos co pomoze na lenia, jak juz ktos wczesniej sugerowal.

              Z ciekawosci dziewczyny, czy ktoras z was zalozyla lub mysli o zalozeniu swojego businessu jako juz mama?
              • panizalewska Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 17.01.15, 22:18
                Hej Zabko smile to ja się podłączę, bo temat mogę ugryźć z innej strony. Jestem artystką najogólniej biorąc. Robię "dużo fajnych rzeczy" ale np za cholerę nie potrafię tego sprzedać, zajmować się własnym marketingiem, kreowaniem marki itp itd. Byłam szczęśliwą pracownicą w małej firmie rzemieślniczej, gdzie wspinałam się na wyżyny swojej kreatywności, realizowałam własne pomysły, a szefostwo od razu kisiel w gaciach ze szczęścia, bo klientów mieli i moje prace schodziły na pniu, zanim je skończyłam. A więc idylla. Tyle że to była praca na czarno. A szef rypał wszystkich na wypłatach, mnie to też dosięgło. Generalnie ryfa, mam "warsztat" czyli umiejętności, nie mam żadnych kwalifikacji, referencji, niczego. Dwójka dzieci i żadnego doświadczenia zawodowego, a wykształcenie wyższe. No tak mi się dziwnie porobiło w życiu wink
                Enyłej płodozmian umysłowy był mi potrzebny bardzo już po pół roku z jednym dzieckiem. Natrafiło się zlecenie na 3 miesiące, mąż wykorzystał urlop ojcowski, dołożyliśmy na opiekunkę, tj moja cała zapłata poszła na nianię, ale było warto, zilustrowałam książkę, nie wszystek pomrę wink no i niania była super, córa ją uwielbiała. Też miała płodozmian atrakcji i ludzi, co też jest ważne. Moja motywacja do pracy w tym czasie nie ukrywam była zmienna wink bo któraś z dziewczyn napisała, że jak się zapłaci za nianię, to motywacja jakby większa. No i z tym różnie bywa wink ale się udało, mój mózg odżył, Jezu ale dobrze było smile i może druga część kiedyś będzie, więc kto wie.
                Teraz przy drugim mam "projekt-remont i urządzanie domu" a to mój konik, więc też poniekąd super, choć raczej wydaję kasę, niż zarabiam tongue_out
                Pomysł na biznes mam, związany z rodzicielstwem bardzo blisko smile potrzeba na start niewiele wkładu własnego, można ogarnąć to w pojedynkę, przez internet, potrzeba tylko powierzchni magazynowej w gruncie rzeczy. No i będę pisać o dofinansowanie do mazowieckiego czegoś, bo już pod Stolycę nie będę zaraz podlegać. Albo do Unii, wszystko jedno. A jak ten mały biznes mi się będzie już kręcił, to się zajmą swoją dziedziną, czyli mozaiką. Albo jednocześnie wink ale muszę najpierw porozdawać dzieci do różnych placówek opiekun calowych kwas czy ch wink
                • amiralka Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 20.01.15, 11:51
                  Pani zalewska, a ja bym chętnie kupiła książkę, którą zilustrowałaś. I tę, którą napiszesz wink
              • ama-ka Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 17.01.15, 23:08
                Tak, tez uważam ze trzeba się realizować nie tylko w domu, ale i tworzyć cos poza.. U mnie w domu tak było, ale u męża juz nie. I co? Tesciowa co prawda pracuje, alke od czasu jak najstarsze dzieci poszły na studia. Póki co została jeszcze najmłodszą cora, z która teściowa jest mega zzyta - smiem rzec bardziej niż z mężem - i juz słyszę ubolewania, ze za rok jej cora w świat na studia poojdzie, jak ona to zniesie to ja nie wiem..
                • panizalewska Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 18.01.15, 09:55
                  I moja teściowa tak ma. Mój małż - syn jedynak. I jest dramat. Bo kobiecina nie miała własnego życia, tylko "bo ja żyję dla Was". No i ból. Często mnie to wkurza, bo się na nas wiesza emocjonalnie, ale najbardziej jednak jej współczuję, że teraz jest samotna.

                  Więc jak mamy szansę - nie bądźmy samotne, trzeba mieć ludzi poza związkiem, poza mężem i dziećmi, i jakąś robotę i hobby poza domem
                  • ama-ka Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 18.01.15, 20:30
                    Panizalewska, a propo Twojego postu powyżej, Ty nie możesz sprzedać swoich rzeczy? może zacznij mówić tak, jak piszesz na forum, to ludzie będą Ciebie słuchać z uwielbieniem i brać w ciemno, cokolwiek będziesz "im wciskać" big_grin
                    • bieniewicka Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 18.01.15, 22:32
                      Panizalewska - jak kupię, a co! smile

                      Zabka chill, pewnie drive do pracy wróci, daj sobie czas smile Bo tak jak dziewczyny napisały, to czasu z początku nie dałaś. Ale jak piszesz bejbi uberpokojowo nastawione do świata to i pracować mogłaś...

                      Moja mała wkrótce skończy 8 miesięcy. Będąc w ciąży miałam takie przemyślenia że może będę chciała wrócić z macierzyńskiego wczesniej niż po roku (zwłaszcza że byłam w domu od 6m ciąży) - no w ogóle nie miałam pojęcia jak ta mała drobinka zmieni moje życie!! smile Na wspomnienie tych słów generalnie śmieje się sama z siebie. O ja guuupia.

                      Przez pierwsze pół roku w mojej głowie nawet nie było miejsca na jakiekolwiek myśli o pracy. Obecnie po prostu jestem już potężnie zmęczona (mimo że szczęśliwa) i czasami sobie myślę, że taki mikropartajmik, w sensie kilka godzin w tygodniu to byłaby ciekawa odskocznia. Nie zmienia to faktu, że nie wyobrażam sobie że teraz po prostu wracam do pracy, nawet na pół etatu i zostawiam malutką na około 6 godzin dzień w dzień sad Wiem że to nastąpi, ale mamy jeszcze trochę czasu. Jak wrócę do pracy na pół etatu właśnie to córcia będzie miała rok i dwa miesiące. A praca jest dynamiczna, kreatywna, dość wymagająca. Także jeśli chodzi o mój czas.

                      A odskocznia musi być!! smile Bo inaczej można dostać na głowę albo zupełnie zapomnieć o sobie. Ja jeszcze w ciąży właśnie z powodów powyższych założyłam bloga. Strasznie jaram się perfumami i muzyką. I połączyłam miłość do tych dwóch rzeczy na Bieniewicka Ma Nosa. I ten blog to jest taki właśnie "me time" wink
                      • panizalewska Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 19.01.15, 21:58
                        Widziałam czytałam! I nic nie rozumiem big_grin Ale łaaaadne
                        • bieniewicka Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 19.01.15, 23:00
                          Łahahahahaahah big_grin
    • zuleyka.z.talgaru Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 19.01.15, 00:58
      2 miesiące po porodzie to właściwie zaraz po zakończeniu połogu - baaardzo szybko i nie dziwię Ci się, że chęć do pracy przeszła. Rób to co Ci podpowiada intuicja.
      Ja z pierwszym synem byłam w domu 11 m-cy - potem już bardzo chciałam wrócić do pracy, zatem dzieć poszedł do żłobka a ja do pracy.
      Teraz jako, że się postarzałam, to planuję w domu zostać nawet 3 lata - jeśli nasza sytuacja finansowa nie ulegnie międzyczasie zmianie, i moje nastawienie oczywiście.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 19.01.15, 00:59
        A, to że zostanę w domu, oznacza iż będę pracować z domu, zdalnie, na pół etatu. Wychowawczy nie wchodzi w grę.
    • gazeta_mi_placi Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 19.01.15, 20:42
      Kobiety - matki rzadko kiedy lubią pracować zawodowo, to normalne i naturalne, dlatego między innymi pensje macie jakie macie, pozdrawiam.
      • bieniewicka Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 19.01.15, 21:10
        LOL gazeta zdecyduj się czy jesteś gimbem żeńskim czy męskim bo ostatni Twój watek był jako kobieta właśnie. Trace juz rachubę i najwyraźniej Ty też big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 20.01.15, 11:23
          Na forum nie ma płci, wszyscy jesteśmy teoretycznie internetowymi bytami.
      • zabka141 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 20.01.15, 11:39
        A wiesz co gazeta, chciales napisac glupote, a w sumie to nawet cos z sensem ci wyszlo. Tez uwazam ze matki (kobiety to chyba nie musze dodawc, po poki co matkami sa kobiety smile ) nie lubia pracowac zawodowo. Ale powody ku temu, jak widac w watkach na forum, sa zwykle zewnetrzne:
        - praca ktorej sie nie lubi, w ktorej jest bullying i inne problemy, okropni szefowie, brak perspektyw, itd. (kto o zdrowych zmyslach wracalaby pedem do takiej pracy?)
        - praca nie do pogodzenia z posiadaniem rodziny, dlugie godziny pracy, brak elastycznosci, itd.
        • gazeta_mi_placi Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 20.01.15, 12:51
          Prawda jest taka, że mimo wszystko większość ludzi (także mężczyzn) ma pracę byle jaką, rzadko która jest i pasją i z dobrym zarobkiem i fajnymi ludźmi, ale pracować trzeba, taka smutna prawda. Z tym, że kobieta może zwalić niechęć do robienia kariery zawodowej lub zaangażowania w pracę na macierzyństwo, mężczyzna nie bardzo.
          • olewka100procent Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 20.01.15, 15:52
            ciąza jest jednak wielkim wysiłkiem dla organizmu kobiety, potrzeba czasu zeby się zregenerować, za szybko wróciłaś do pracy moim zdaniem. Mi po dwóch miesiącach dopiero skończyła się macica oczyszczać, byłam zmęczona nocnym wstawianiem no i rezerwy żelaza w organizmie były na wyczerpaniu po ciązy a wiadomo ze to powoduje zmęczenie, niechęć do działania itd.
          • kaja_14 Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzyns 23.01.15, 00:34

            gazeta_mi_placi naisał/a:

            Prawda jest taka, że mimo wszystko większość ludzi (także mężczyzn) ma pracę byle jaką, rzadko która jest i pasją i z dobrym zarobkiem i fajnymi ludźmi, ale pracować trzeba, taka smutna prawda.

            ....Niestety ;/ Ale jak to zrozumie, to wtedy bardziej docenia się to co ma, tj. rodzinę, przyjaciół, znajomych i każdą odrobinę wolnego czasu dla siebie i na swoje hobby. A hobby to nieylko t
    • mistgirl Re: Brak motywacji do dzialan "pozamacierzynskich 22.01.15, 20:19
      Witamsmile u mnie decyzja o dziecku zapadła właśnie m.in. po to, żeby zastanowić się nad sobą i tym, co chcę robić w życiu, także zawodowo. Mam 27 lat, ale w moim zawodzie to dopiero początek, jestem na etapie zdobywania uprawnień - zadaniowy czas pracy,nieustanna nauka, kiepskie pieniądze - bo jeszcze się uczę, spory stres i odpowiedzialność. Droga do jakiegoś zawodowego samookreślenia i większych pieniędzy daaaleka. Do tego jeszcze rozgrzebany doktorat, rozpoczęty właśnie dlatego, że doskwierała mi pustka, jakieś niespełnienie. A potem decyzja o dziecku i wreszcie wiem, że to jest tosmile Całe życie haruję - mnóstwo nauki plus praca, jakaś dorywcza już w liceum, bo z kasą krucho. A teraz się zatrzymałamsmile Potrafię spędzić dzień na kanapie z córką śpiącą mi na piersi i jestem szczęśliwa. Taki czas był mi potrzebny po prostu. I tak jest go mało. Pracowałam do 6mc, w 8 i 9 zdawałam egzaminy. Poważny egzamin miałam, gdy córka skończyła miesiąc - uczyłam się nawet na patologii ciąży przed porodemtongue_out Teraz Mała ma 2,5mc i wreszcie jestem tylko dla niej. Wracam do pracy, gdy Mała skończy 7 mcy, bo na dłuższą przerwę nie mogę sobie pozwolić, ale już wiem, że będą zmiany. Chcę ograniczyć etat i założyć swoją działalność. Planuję też odświeżyć języki na macierzyńskim, ale na razie notatki leżą i się kurzą, a ja siedzę na tej kanapie z córkąwink Także Dziewczyny, czas z dzieckiem na spokojnie jest nam potrzebny i niech będzie poświęcony tylko macierzyńskim aktywnościom, drugi taki się nie powtórzysmile
Pełna wersja