Psy zjadły kobietę...

17.01.15, 13:07
Właściciel psów, które dotkliwie pogryzły mieszkankę podwłocławskiej Nowej Wsi, nie wyciągnął wniosków z tragedii i po okolicy nadal błąkają się jego zwierzęta. Stan pogryzionej 41-latki jest stabilny, ale kobieta ma zmasakrowane ciało. - Psy wyżerały ją, bo były mocno wygłodzone. Nie gryzły tak, jak to pies gryzie, tylko mięso jej wyżerały - powiedziała w rozmowie z Faktami TVN matka kobiety. Normalnie szok! A wystarczył jeden myśliwy z dobrym sztucerem...
    • melancho_lia Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 13:09
      Właściciel do odstrzału razem ze swoja sfora. A majątek pana na leczenie i rehabilitacje pogryzionej.
      • yenna_m Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 13:23
        Bardzo lubię psy. Ale te powinny zostać uśpione.
        • rosapulchra-0 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 13:49
          To nie psy winne, tylko ich właściciel.
          • cosmetic.wipes Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 14:43
            A ktos twierdzi, że psy są winne?
            Czy uważasz, że te psy nadają się może do adopcji?
            • semihora Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 17:04
              W takim razie Rosa może je przygarnąć.
      • annajustyna Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 13:32
        Gdzie indziej pisza, ze podobno dziadyga zaprzecza, ze to jego psy. No comment sad.
        • melancho_lia Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 13:38
          Jak mnie zaatakował kiedyś pies, który wybiegł z posesji to facet będący na tym podwórku tez zaprzeczał ze to jego pies. A jak pies został potraktowany gazem i zwiał to gość go czule oglądał. Tacy sa niereformowalni i chyba tylko wysokie kary finansowe mogą odnieść skutek.
          • anorektycznazdzira Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 17:00
            Ale na ematce tez są "miłośniczki psów" z taką samą mentalnością
        • mama303 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:09
          annajustyna napisała:

          > Gdzie indziej pisza, ze podobno dziadyga zaprzecza, ze to jego psy. No comment
          > sad.
          a skąd wiadomo, że to jego psy? słyszałam, że po tej okolicy wałesa sie sporo psów, dokarmianych przez ludzi. To jest wina gminy, że psy wałesaja się niedopilnowane i wygłodniałe.
          • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:22
            A co może zrobić gmina? Psów nie można odłowić. Ani odstrzelić.
            • mama303 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:27
              antyk-acap napisał:

              > A co może zrobić gmina? Psów nie można odłowić. Ani odstrzelić.
              odstrzelic nie wolno i bardzo dobrze ale odłowic to nawet trzeba. Psy nie mogą wałęsać się bez opieki.
              • annajustyna Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:30
                Ale prawo tego zabrania...
                • mama303 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:34
                  niby czego? zgłaszasz na policję lub straż dla zwierząt, starz miejską, że po okolicy wałesa sie pies bez własciciela i mają obowiazek sie nim zająć. Gminy maja na to spore fundusze.
                  • asia-loi Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 19:08
                    mama303 napisała:

                    > niby czego? zgłaszasz na policję lub straż dla zwierząt, starz miejską, że po okolicy wałesa sie pies bez własciciela i mają obowiazek sie nim zająć. Gminy maja na to spore fundusze.


                    Kiedyś zadzwoniłam po straż miejską - jak się bałam na ulicy wielkiego wilczura, straż miejska sprawę olała, właściciel psa też. Wtedy byłam młoda i głupia. Dzisiaj na straż miejską napisałabym skargę, a właścicielowi psa chyba nic bym nie była w stanie zrobić, ponieważ jego groźny pies biegał po ulicy przez wiele długich lat i z tego co wiem żadne rozmowy nie pomagały, czy ludzie gdzieś pisali skargi to nie wiem. Wiem, że nie było efektu.
                    • mama303 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 19:58
                      asia-loi napisała:

                      > Kiedyś zadzwoniłam po straż miejską - jak się bałam na ulicy wielkiego wilczura
                      > , straż miejska sprawę olała, właściciel psa też.

                      no i Ty pewnie suma sumarum też. Czyja to wina, że policja nie dopełnia swoich obowiązków?
                      • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 20:00
                        Bo to "tylko" pies?
                      • asia-loi Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 20:06
                        mama303 napisała:

                        > no i Ty pewnie suma sumarum też. Czyja to wina, że policja nie dopełnia swoich obowiązków?


                        Sytuacja miała miejsce ponad 17 lat temu. Była wtedy młoda i głupia. Dzisiaj bym tej sprawy nie odpuściła. Tak jak pisałam: zadzwoniłam po pomoc do straży miejskiej - bez efektu, porozmawiałam z właścicielem - bez efektu. Konsekwencje poniosłam ja: spóźniłam się do pracy trzy godziny. Ale to nie jest jedyna sytuacja, która mi się przytrafiła z psami biegającymi po ulicy samopas. Też poniosłam porażkę i dlatego jestem tak cięta na obłudnych, lekkomyślnych miłośników piesków.
                        • mama303 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 09:47
                          asia-loi napisała:

                          > Też poniosłam
                          > porażkę i dlatego jestem tak cięta na obłudnych, lekkomyślnych miłośników pies
                          > ków.

                          a ja zawsze jak dzwoniłam z interwencja to zawsze była reakcja i to dosyc szybka.
                          • aquella Re: Psy zjadły kobietę... 20.01.15, 02:55
                            poczekaj jak pogotowie będziesz wzywać mądralo
              • asia-loi Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:32
                mama303 napisała:

                odstrzelic nie wolno i bardzo dobrze ale odłowic to nawet trzeba. Psy nie mogą
                > wałęsać się bez opieki.


                A jak to wygląda w praktyce? Może jakieś statystyki lub własne obserwacje.
                • mama303 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:37
                  asia-loi napisała:

                  > A jak to wygląda w praktyce?

                  normalnie to wyglada: dzwonisz do odpowiednich służb i musza psa umieścic w najbliższym schronisku.
              • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:33
                Tyle że to kosztuje a płaci gmina prawo.rp.pl/artykul/996846.html
            • mynia_pynia Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:33
              Gmina ma w obowiązku odłowić psa i go oddać do schroniska, koszt takiej czynności 3 tyś od 1 psa.
              My w gminie odławiamy psy, mamy pracownika który został zatrudniony tylko w tym celu, jest z zawodu treserem, wzywany jest jak potrzeba psa złapać, ponadto jeździ z nimi do weta i trzyma u siebie na posesji aż ktoś psinę weźmie lub odnajdzie. Mamy rewelacyjnie rozwiązany system odłapywania wałęsających się psów, w dodatku mieszkańcy gminy wiedzą co robić jak widzą obcego psa, wiedzą że najlepiej zamknąć na posesji swojej bo w ciągu 20 min przyjeżdża straż miejska lub nasz psiarz, wiedzą gdzie się zgłosić jak pies im zginie i nie boją się mandatu bo co najwyżej 50 zł dostaną - o ile.
              U nas mamy inny problem, na teren naszej gminy podrzucane są psy z innych gmin.
    • cosmetic.wipes Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 13:41
      > A wystarczył jeden myśliwy z dobrym sztucerem...

      Pod warunkiem, że w pierwszej kolejności odstrzeli właściciela tej sfory.

      Tak, wiem, że te psy trzeba uspić, bo nie mają szans na socjalizację, niemniej jednak głownym winowajca takiego stanu rzeczy jest wyłącznie własciciel.
      • yenna_m Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 13:46
        Bezwzględne siedzenie w pierdlu tylko by takich czegoś nauczyło...
        • paskudek1 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 13:57
          Obawiam się że jedyne co może poskutkować to opłacenie PEŁNEGO leczenia tej pani, rehabilitacji oraz PORZĄDNA dożywotnia renta dla niej. Nie mam złudzeń - żaden sąd tego nie zasądzi
          h
          • lily-evans01 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 17:02
            I wierzysz w to, że cokolwiek da się z bydlaka ściągnąć? Z tego, co ma w chałupie, to pewnie po odliczeniu kosztów licytacji i prowizji komornika, parę tysiaków zostanie, jak dobrze pójdzie...
    • jagienka75 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 14:05
      to już nie pierwszy raz, jak puszczają zdziczałe kundle samopas a dziś okaleczona kobieta walczy o życie.
      one nie musiały być nawet głodne, ale z natury bardzo agresywne. powinny zostać natychmiast uśpione.
      • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 21:38
        > one nie musiały być nawet głodne, ale z natury bardzo agresywne. powinny zostać
        > natychmiast uśpione.

        Nie musiały być z natury agresywne. Pies w sforze zachowuje się wobec człowieka i innych stworzeń zupełnie inaczej, niż solo.
    • marychna31 wystarczy POlicja 17.01.15, 14:11
      która odbierze psy oprawcy i zadba o to, żeby trafiły w miejsce, gdzie będą karmione i w ogóle dobrze traktowane. "Myśliwy ze sztucerem" to zboczeniec, który napawa się cierpieniem bezbronnej istoty. Nie wiem, czy jako społeczeństwo, jesteśmy zainteresowani karmieniem tego typu chorych zboczeń.
      • majenkir Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 14:17
        Marychno, w schroniskach sa tysiace milych, grzecznych pieskow, ktore beda tam na zawsze, bo nie ma dla nich miejsca gdzie indziej sad. Psy z historii powyzej sa nieadoptowalne, nie mowiac juz o ewentualnych kosztach calego przedsiewziecia. Dlatego powinny byc humanitarnie uspione. Ale tylko trzy lata w zawieszeniu dla tego bydlaka to chyba zart!uncertain
      • jagienka75 Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 14:17
        marychna31 napisała:

        > która odbierze psy oprawcy i zadba o to, żeby trafiły w miejsce, gdzie będą kar
        > mione i w ogóle dobrze traktowane. "


        z tych psów już nic nie będzie i najlepsza dla nich będzie eutanazja.
        nawet jeśli trafią do schroniska, pozostaną tam do końca swojego żywota, bo nikt nie weźmie do domu psa, który ma łatkę agresywnego.
        gdyby ta kobieta nie zrobiła nic, zagryzłyby dziecko a później ją samą.
        jestem wielką miłośniczką psów. byłam i jestem posiadaczką psów odkąd żyję, ale nigdy w życiu nie wzięłabym do domu psa, który na kogoś się rzucił czy zaatakował.
      • asia-loi Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 14:40
        marychna31 napisała:

        > która odbierze psy oprawcy i zadba o to, żeby trafiły w miejsce, gdzie będą karmione i w ogóle dobrze traktowane.


        To może weź te pieski do siebie i będziesz o nie dbać. Niewiarygodne dobro psów ważniejsze niż zdrowie i życie człowieka.

        "Myśliwy ze sztucerem" to zboczeniec, który napawa się cierpieniem bezbronnej istoty. Nie wiem, czy jako społeczeństwo, jesteśmy zainteresowani karmieniem tego typu chorych zboczeń.

        Jestem za powrotem funkcji rakarza. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii gdyby to Ciebie psy tak pogryzły ją tą kobietę, co byś wtedy mówiła.
        Właścicielowi psów powinna zostać wymierzona bardzo surowa kara finansowa, która będzie przeznaczona na leczenie i rehabilitację tej kobiety. Trzy lata w zawieszeni to kpiny.
        • aandzia43 Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 21:46

          > Jestem za powrotem funkcji rakarza.

          Koleżanka mynia pynia pisze w tym wątku:

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,156275598,156278413,Re_Psy_zjadly_kobiete_.html
          "Gmina ma w obowiązku odłowić psa i go oddać do schroniska, koszt takiej czynności 3 tyś od 1 psa.
          My w gminie odławiamy psy, mamy pracownika który został zatrudniony tylko w tym celu, jest z zawodu treserem, wzywany jest jak potrzeba psa złapać, ponadto jeździ z nimi do weta i trzyma u siebie na posesji aż ktoś psinę weźmie lub odnajdzie. Mamy rewelacyjnie rozwiązany system odłapywania wałęsających się psów, w dodatku mieszkańcy gminy wiedzą co robić jak widzą obcego psa, wiedzą że najlepiej zamknąć na posesji swojej bo w ciągu 20 min przyjeżdża straż miejska lub nasz psiarz, wiedzą gdzie się zgłosić jak pies im zginie i nie boją się mandatu bo co najwyżej 50 zł dostaną - o ile.
          U nas mamy inny problem, na teren naszej gminy podrzucane są psy z innych gmin"

          No więc da się jak widać. A ponieważ często da się też ustalić, czyj jest pies, to bym zrobiła kilka procesów o zwrot kosztów całej operacji jednemu czy drugiemu wieśniakowi. Jak fama po wsiach pójdzie, to się chłopy zastanowią, co im się bardziej opłaca.
          • asia-loi Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 22:13
            aandzia43 napisała:

            > No więc da się jak widać. A ponieważ często da się też ustalić, czyj jest pies, to bym zrobiła kilka procesów o zwrot kosztów całej operacji jednemu czy drugiemu wieśniakowi. Jak fama po wsiach pójdzie, to się chłopy zastanowią, co im się bardziej opłaca.>


            Wiesz, jakby to była normalna praktyka jak pisze mynia pynia we wszystkich gminach w Polsce to jestem jak najbardziej za i jest to lepsze niż rakarz. Ale z moich obserwacji tak nie wynika, przynajmniej w moim mieście.
            • aandzia43 Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 22:39

              > Wiesz, jakby to była normalna praktyka jak pisze mynia pynia we wszystkich gmin
              > ach w Polsce to jestem jak najbardziej za i jest to lepsze niż rakarz.

              Ale dało się u myni pyni, to za jakiś czas da się i w innych gminach. Trochę przycisnąć tego i owego wink U mnie w mieści dzwoni się do schroniska. Przyjeżdżają i odławiają zwierzę.
      • woman_in_love skoro myśliwi to zboczeńcy to kudle to szkodniki w 17.01.15, 16:53
        przyrodzie. Dlatego optymalnie by było, by myśliwi realizowali swoje mroczne żądze na szkodnikach wałęsających się bez właścicieli a nie na sarenkach. Przy okazji eliminacji szkodników, zyskają wszystkie zwierzęta. Rozwiązanie idealne i korzystne podwójnie tongue_out.
        • marychna31 woman_in_love 17.01.15, 21:12
          woman_in_love
          od lat o tym dyskutujemy, prawda?
          Moje stanowisko jest niezmienne: po pierwsze nie należy karać ofiar-głodzony pies jest ofiarą. Dobrze traktowany pies jest najlepszym przyjacielem. O takim:
          deser.pl/deser/1,111858,17260101,Ranny_zolnierz_lezy_na_pobojowisku__po_chwili_pojawia.html#BoxVidImg
          Myślę, że powinniśmy wykorzystywać ten potencjał. W naszym własnym interesie. Ale nie ukrywam, też interesie tych stworzeń.

          > dze na szkodnikach wałęsających się bez właścicieli a nie na sarenkach.

          Jak dla mnie, wciąż największym wrogiem saren w lesie, są myśliwi, którzy skórują je na żywca (nie muszę linkować filmu, znasz go, prawda?) i szkolą psy do znęcania się nad zwierzętami leśnymi (szkolą na zwierzętach domowych). Jak nie chcesz sobie psuć dnia to nie klikaj:
          www.facebook.com/pages/Ludzie-Przeciw-My%C5%9Bliwym/325356154277382?fref=nf
          I nie sadzę, żeby tym zboczeńcom starczyły te sarny. Na nich się tylko rozkręcą i nauczą być bezkarni.
      • semihora Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 17:07
        Żartujesz chyba... Jak na razie to kto inny napawa się cierpieniem niewinnej istoty i nie jest to wspomniany myśliwy...
        • marychna31 Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 21:19
          Kto się napawa? Nikt. Przecież zwierzę nie jest tak wyrachowane, żeby krzywdzić i napawać się krzywdą. Zwierzę było godne to szukało pożywienia. To tylko zwierzę.
          A mordujący myśliwy zaspokaja jakąś dziwną rządzę. Nie wiem jaką. Ja tego nie rozumiem.
          • antyk-acap Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 21:25
            marychna31 napisała:

            > Kto się napawa? Nikt. Przecież zwierzę nie jest tak wyrachowane, żeby krzywdzić
            > i napawać się krzywdą. Zwierzę było godne to szukało pożywienia. To tylko zwie
            > rzę.
            Tyle że to zwierzę może zapolować na mnie. To zmienia sytuację!
      • 7dosia Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 17:49
        marychna31 napisała:

        > która odbierze psy oprawcy i zadba o to, żeby trafiły w miejsce, gdzie będą kar
        > mione i w ogóle dobrze traktowane. "Myśliwy ze sztucerem" to zboczeniec, który
        > napawa się cierpieniem bezbronnej istoty. Nie wiem, czy jako społeczeństwo, jes
        > teśmy zainteresowani karmieniem tego typu chorych zboczeń.

        Ja, jako skromniutka część społeczeństwa jestem jak najbardziej zainteresowanasmile. Nienawidzę psów, a już takich luzem wałęsających się szczególnie.
      • iza232 Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 20:41
        marychna31 napisała:

        > która odbierze psy oprawcy i zadba o to, żeby trafiły w miejsce, gdzie będą kar
        > mione i w ogóle dobrze traktowane.

        Policja...... Buhahahaha!!!!!! Policja to ma takie sprawy głęboko gdzieś. I w tym wypadku było parę zgłoszeń. I goowno zdziałali.
        • marychna31 Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 21:22
          > Policja...... Buhahahaha!!!!!! Policja to ma takie sprawy głęboko gdzieś. I w t
          > ym wypadku było parę zgłoszeń. I goowno zdziałali.
          to znaczy, że nie wywiązali się ze swoich obowiązków, z tego, za co biorą co miesiąc pieniądze od nas, podatników.
          • antyk-acap Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 21:29
            Wiesz co ci odpowiedzą? Że mieli ważniejsze obowiązki. Skoro nie jesteśmy w stanie reagować na takie sytuacje to może powinniśmy zastosować prewencję i wprowadzić na psy takie licencje jak na broń?
            • aandzia43 Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 21:48
              Skoro nie jesteśmy w sta
              > nie reagować na takie sytuacje to może powinniśmy zastosować prewencję i wprowa
              > dzić na psy takie licencje jak na broń?

              Nie miałabym nic przeciwko jakimś ustaleniom w tej kwestii.
      • alexa0000 Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 22:09
        Mysliwy ma w nosie karmienie sie cierpieniem z powodu odstrzału zdziczałego psa. najchetniej w ogóle nie brałby udziału w odstrzale takowego, bo pies to nie mieso.Skonczcie z tym napawaniem sie cierpieniem, to nie ma nic wspołnego z polowaniem.
        • marychna31 Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 22:41
          No właśnie-"polowanie" na psa nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia. Dlatego przypisuję myśliwym takie a nie inne potrzeby realizowane przy "odstrzale psów". Taki odstrzał ani nie jest nikomu potrzebny ani nie rozwiązuje żadnych problemów. Jeśli nie chodzi o zaspokajanie jakichś zboczeń to o co? Serio nie przychodzi mi nic racjonalnego do głowy. Zdziczałego, głodnego bezpańskiego psa wystarczy odłowić i otoczyć humanitarną opieką. Taki pies o niczym więcej nie marzy i staje się wtedy największym przyjacielem człowieka. Po co wiec do niego strzelać i go mordować??
          • antyk-acap Re: wystarczy POlicja 17.01.15, 22:50
            Psy zagryzają sarny i zające. Eliminacja tego zagrożenia nie jest racjonalnym działaniem? Odławianie nie. Można to zrobić za pomocą środków nasennych. Ale te może zastosować tylko weterynarz. A często nie ma czasu na sprowadzanie takiego do lasu. Pies nie zaczeka. Albo za pomocą pułapki. A ta działa jak to pułapki.
      • 18lipcowa3 Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 12:03
        Ty jednak jesteś powalona ...
        Wiesz co - weź te pieski do siebie. Nakarm, otocz opieką. Wypuśc na ogródek z dziećmi. Super. ..
        • mama303 Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 13:00
          18lipcowa3 napisała:

          > Wiesz co - weź te pieski do siebie. Nakarm, otocz opieką. Wypuśc na ogródek z
          > dziećmi.

          bardzo prawdopodobne że by sie udało. Pies otoczony opieką i miłością, nakarmiony nie rzuca sie na ludzi jak dzika bestia.
          • antyk-acap Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 13:04
            OK. Ile razy wypróbowałaś tą tezę?
            • mama303 Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 13:26
              a Ty?
              akurat znam sie troche na psach i mam z nimi doczynienia.
          • aandzia43 Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 13:30
            Niestety, sama miłość i przyzwoite traktowanie nie wystarczą, by pies nie stanowił zagrożenia. W każdym razie nie każdemu dobre warunki i dobre serduszka właścicieli wystarczają. Zależy od wrodzonych predyspozycji psa. Psy mocno terytorialne, o tendencjach do dominacji, w rękach ludzi uległych i nie potrafiących wyznaczać psu wyraźnych granic, to odbezpieczone granaty.
            • mama303 Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 13:39
              aandzia43 napisała:

              > W każdym razie nie każdemu dobre warunki i dobre serduszka właś
              > cicieli wystarczają.

              miłość do psa i dobra opieke rozumiem troche szerzej niż głaskanie i cmokanie.
          • cosmetic.wipes Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 07:55
            > bardzo prawdopodobne że by sie udało.

            big_grin big_grin big_grin

            Ty się niewątpliwie znasz na psach. Pluszowych.
      • kleo881 Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 21:53
        "Bezbronna istota" ;-O
        To Ty wez ta bezbronna istote do siebie do domu. Otocz miloscia i cieplem. Moze Cie nie zje.

        Rany.
        • antyk-acap Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 21:57
          Przypomina mi się taki ekolog co w obronie drzew przed drwalami (żeby nie było - jestem przeciwko rabunkowej gospodarce drzewnej!) przykuł się do drzewa. Przyszedł grizli i go obgryzł zdziebko. Znaczy zjadł. Niewdzięcznik jeden!
          • kleo881 Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 22:07
            dobre wink
    • woman_in_love to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu pieskow 17.01.15, 14:15
      wałęsających się luzem po okolicy, 2) a wałęsanie się piesków dodatkowo wzmacnia się tym, że prowadzi się kampanię PRZECIWKO wiązania ich na łańcuchu.
      Czyli spuszczamy pieska z łańcucha, a potem nie musimy się już o nic bać, a już na pewno nie o to, że ktoś nam go odstrzeli, natomiast to że pogryzł, zagryzł czy odgryzł nasz piesek to trudno nam będzie udowodnić, więc nie musimy się martwić o jakąś odpowiedzialność. No bo jak np. udowodnią nam, że to nasz piesek pogryzł kobietę na łące 5 km od naszego domu, skoro to była cała horda piesków, a tak w ogóle to i tak świadków nie było. Bo i co powie taka pogryziona, że to był czarny kundelek, których w okolicy 1000? Każdemu DNA przecież nie pobiorą do badań.
      • wioskowy_glupek Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 15:21
        Puknij się w pusty łeb
        • woman_in_love Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 15:23
          ty też trollu
        • antyk-acap Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 15:34
          Problem jest większy. To są zdziczałe psy. Mimo że maja właściciela. Psy nie jedzą psów. Jeśli jadły człowieka to oznacza że nie uważają ludzi za członków stada. Czyli są zdziczałe. Sorry ale w przypadku życia dzikich zwierząt i ludzkiego to drugie jest ważniejsze. Po drugie widzę tu poważniejszy problem. Te domy wyglądają na bogate. Skąd więc tam zdziczałe psy? Ostatnio sporo się budowało. Ludzie mają domy pod lasem, daleko od centrum miast. Kupują więc psy dla bezpieczeństwa. Tyle że nie opiekują się nimi właściwie. Pies powinien mieć kojec a płot powinien mieć ze 2 metry. Już dziś zdarzają się osiedla gdzie listonosze nie chcą chodzić.
          • asia-loi Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 15:51
            antyk-acap napisał:

            Pies powinien mieć kojec a płot powinien mieć ze 2 metry. Już dziś zdarzają się osiedla gdzie listonosze nie chcą chodzić. >


            Moim zdaniem tylko ogromne kary finansowe dla właścicieli psów (za pogryzienie ludzi) rozwiąże problem. Dla bezpańskich psów rakarz lub miłośnicy zwierząt biorą do siebie pieski i pokazują czynami, a nie pustymi słowami na forum jak opiekują się bezdomnymi psami.
            • asia-loi Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 15:53
              asia-loi napisała:

              > antyk-acap napisał:
              >
              > Pies powinien mieć kojec a płot powinien mieć ze 2 metry. Już dziś zdarzają się osiedla gdzie listonosze nie chcą chodzić. >
              >

              Za wcześnie mi się wysłał poprzedni post. Płot 2 metry - to za nisko dla niektórych psów, większym problem jest dziurawy płot lub beztroskie zostawianie otwartych furtek czy bram przez właścicieli posesji.

              • antyk-acap Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 15:55
                Schroniska też nie są rozwiązaniem. Część psów jest zagryzana przez stado. Tu nawet nie chodzi o zbyt małe schroniska. taka jest natura psów. Osobnik odrzucony przez stado czasami jest zabijany.
                • asia-loi Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 16:04
                  antyk-acap napisał:

                  > Schroniska też nie są rozwiązaniem. Część psów jest zagryzana przez stado. Tu nawet nie chodzi o zbyt małe schroniska. taka jest natura psów. Osobnik odrzucony przez stado czasami jest zabijany. >


                  Schroniska nie są rozwiązaniem z tego też powodu, że schronisk jest za mało, brakuje kasy na ich utrzymanie, bezpańskich psów i psów porzuconych przez tzw. dobrych ludzi jest coraz więcej, a inni miłośnicy psów nie palą się do zajmowania czy utrzymywania jeszcze dodatkowych. Moim zdaniem wyjściem jest przywrócenie instytucji rakarza i wysokie kary finansowe (nie więzienie) dla nieodpowiedzialnych i lekkomyślnych właścicieli psów.
                  • kwiatyirabaty Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 16:17
                    Niestety, to jest zwykła, normalna rzecz w tym burdelu zwanym "państwem". W Polsce nikt - od sprzątaczki do premiera - nie odpowiada za swoją pracę. Jest policja, straż miejska, urząd gminy - ludzie, którzy biorą pieniądze za to, żeby ich okolica była bezpieczna. Niestety - jak zwykle każdy urzędnik państwowy wie, że może mieć wszystko w nosie.
                • mama303 Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 18:41
                  antyk-acap napisał:

                  > Schroniska też nie są rozwiązaniem. Część psów jest zagryzana przez stado.
                  niestety to sa skutki uboczne i wypadki. Jest takie ryzyko ale chyba jednak schronisko niż wygłodniała i zdziczała sfora.
          • aandzia43 Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 21:57
            Jeśli jadły człowieka to oznacza że nie uważają ludzi za członków sta
            > da. Czyli są zdziczałe. Sorry ale w przypadku życia dzikich zwierząt i ludzkieg
            > o to drugie jest ważniejsze.


            Zgadzam się. Myśliwy ot tak sobie nie może strzelać do wybranych wedle swego uznania piesków. Ale może są służby (leśnictwo, weterynaria?), które mogą dokonać odstrzału w sytuacji zagrożenia?



            Te domy w
            > yglądają na bogate. Skąd więc tam zdziczałe psy? Ostatnio sporo się budowało. L
            > udzie mają domy pod lasem, daleko od centrum miast. Kupują więc psy dla bezpiec
            > zeństwa. Tyle że nie opiekują się nimi właściwie.

            Co tam instynkty zdziczałych psów - nawet nie wiesz, jaka żądza mordu budzi się we mnie na myśl o takich burakach wink
            • mama303 Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 18.01.15, 13:03
              aandzia43 napisała:


              > Ale może są służby (leśnictwo, weterynaria?), które mogą dokonać
              > odstrzału w sytuacji zagrożenia?

              w sytuacji zagrożenia to myślę że każdy może uzyć broni. Chodzi o to aby zagrożenia nie było.
      • asia-loi Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 15:59
        woman_in_love napisała:

        > Czyli spuszczamy pieska z łańcucha, a potem nie musimy się już o nic bać, a już na pewno nie o to, że ktoś nam go odstrzeli, natomiast to że pogryzł, zagryzł czy odgryzł nasz piesek to trudno nam będzie udowodnić, więc nie musimy się martwić o jakąś odpowiedzialność. No bo jak np. udowodnią nam, że to nasz piesek pogryzł kobietę na łące 5 km od naszego domu, skoro to była cała horda piesków, a tak w ogóle to i tak świadków nie było. Bo i co powie taka pogryziona, że to był czarny kundelek, których w okolicy 1000? Każdemu DNA przecież nie pobiorą do badań.


        Bardzo dobrze to opisałaś woman. Takie są niestety realia. Każdy jest mądry i dobry jak go takie pogryzienie nie dotyczy. Gdyby ktokolwiek z tych tzw. obrońców piesków był na miejscu tej pogryzionej kobiety czy innych ofiar psów, to postawię dolary przeciwko orzechom, że momentalnie by mu się zmieniła optyka.

        >
      • mid.week Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 16:58
        Z odstrzałem to przesada, ale uważam, że bezpańskie zwierzęta wyłapywane do schronisk i nieznajdujące w określonym czasie własciciela powinny być usypiane.
      • lauren6 Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 17:21
        Czasami nawet woman in love ma racje.

        Dzieki lewackim przepisom psiarze zawlaszczyli przestrzeń publiczną. Juz nie raz pisałam na forum o agresywnych psach, puszczanych w parkach, na podworkach, których wlasciciele nic sobie nie robia. Sama raz zostalam prawie pogryziona na spacerze z dzieckiem w wozku, a wlasciciel pchlarza nawet nie wyjakal zwyklego przepraszam. Czy matki spacerujace z dzieckiem musza sie zbroic jak na wojne: w jakis gaz, pistolet, maczete, zeby czuc sie bezpiecznie i nie byc zjedzona?

        Wlascicielowi psow groza 3 lata za zniszczenie życia tej kobiecie. Za zabicie psa grożą 2 lata. Brak mi słów.
        • aandzia43 Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 17:50
          Nie psiarze zawłaszczyli przestrzeń publiczną, tylko brak jest przepisów (i egzekwowania tychże) w temacie odpowiedzialnosci ludzi za postępowanie ze swoimi zwierzętami. I w związku z tym buraki oraz półgłówki bez wyobraźni mają wolną rękę i żadnych ograniczeń. Psiarze z prawdziwego zdarzenia niczego nie zawłaszczają. Nie,.nie mam psa.
          • lauren6 Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 21:53
            Tak, prawo jest zle i przez to psy zawlaszczaja przestrzen publiczna.
            • aandzia43 Re: to zawdzieczamy: 1) zakazowi odstrzalu piesko 17.01.15, 22:32

              > Tak, prawo jest zle i przez to psy zawlaszczaja przestrzen publiczna.

              Tak, prawo nie karzące ludzi za brak opieki nad swoimi zwierzętami.
    • lily-evans01 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 14:31
      ... pod warunkiem, że razem ze zwierzakami odstrzeli się też ich właściciela... W innym wypadku będzie miał następne, podobnie traktowane (w moim wieżowcu za czasów dzieciństwa mieszkał świr, który miał dobermana, bił go, szczuł na ludzi - z czasem dowiedziałam się, że to było kilka psów po kolei, niestety wszyscy bali się ruszyć wariata, który regularnie trafiał do psychiatryka, horror).
      Niektóre jednostki niestety nadają się tylko do odstrzału.
      • mamaalana1 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 16:27
        Powinien być nakaz sterylizacji/kastracji każdego psa, który nie jest przeznaczony do rozrodu (chodzi o psy rasowe, nie należące do jakiegoś pseudo stowarzyszenia), tak jak jest to w kilku krajach. Jak nie -wysoka kara dla właściciela. Tam problemu nie mają z bezdomnymi zwierzętami i takimi akcjami.
        Pozdrawiam
        • mamaalana1 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 16:29
          I jeszcze- właściciel powinien dostać raz karę za to co się stało, a dwa- za doprowadzenie tych biednych zwierząt do takiego stanu, jest to nieludzkie...
        • lily-evans01 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 16:58
          A co się dzieje z tzw. kundelkami?
          Taki też może być mieszanką agresywnych ras, tym bardziej niefajną, że kompletnie nieprzewidywalną.
          • lauren6 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 21:54
            Sterylizacja zwierzat nie przeznaczonych do rozrodu. Kundli w szczegolnosci. Malo tego w schroniskach? Po co mnozyc psia biede?
            • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:01

              > Sterylizacja zwierzat nie przeznaczonych do rozrodu. Kundli w szczegolnosci. Ma
              > lo tego w schroniskach? Po co mnozyc psia biede?

              Jestem za tym całym sercem. I za jeszcze dokładniejszym dobraniem się do dupy tzw. pseudohodocom.
    • mid.week Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 16:36
      A tutaj historia z mandatem za kurokoguta:

      tragifarsa z Lubelszczyzny. Radiowóz przejechał tam kurę. Ptak zdechł. Mandat był, ale nie dla policjanta, tylko właściciela kury. Bo funkcjonariusze twierdzą, że to kura spowodowała zagrożenie na drodze.

      Aż dziw bierze, że to ten sam kraj. Z jednej strony właściciel morderczych psów, któremu grozi 3lata w zawiasach czyli nic, a z drugiej 50 zł mandatu za ptaka, który nikomu nic złego nie zrobił ino dokonał zywota pod kołami.
      • lily-evans01 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 16:59
        OJP
    • iza232 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 16:36
      Sytuacja wydarzyła się w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Jesteśmy zszokowani tym wypadkiem! Kobieta jest teraz w szpitalu w Bydgoszczy i prawdopodobnie czeka ją amputacja nogi. Cud że bydlęta nie zaatakowały jej niemowlaka w wózku bo po prostu by je zeżarły! Właściciel miał nie raz zwracaną uwagę że psy latają bez opieki po osiedlu. A policja, jak któraś wsoomniała, to żenada! Ani policja ani TOZ ani żadna inna służba nie zrobiła w tej sprawie kompletnie NIC. Dopiero jak babka zostanie inwalidką do końca życia, to teraz się nagle wszyscy pobudzili. Policja "prowadzi ustalenia wyjaśniające", TOZ będzie szukać pieskom nowego domu a gmina opłaci weterynarza i badania. A wcześniej pies z kulawą nogą nie zajął się tą sprawą. Wnosek z tego taki, że na ujadające albo agresywne bydlaki tylko wiatrówka albo otrucie, bo inaczej nikt ci nie pomoże.
      • mamaalana1 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 16:40
        Mam nadzieję, że mówisz o tym facecie, a nie o psach doprowadzonych do tego stanu przez tego bydlaka?
        • mid.week Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 16:42
          dla pogryzionej nie ma to znaczenia...
        • melancho_lia Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 17:03
          To nie facet lata po osiedlu i atakuje ludzi.
          • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 17:59
            Oczywiście, że nie facet biega po osiedlu, ujada i gryzie, ale to ten facet oraz inni tacy faceci produkują psie sfory i nie ponoszą za to żadnej kary.
        • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 17:53
          Pogieło cię?!
      • jowita771 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 16:42
        Mam nadzieję, że nie piszesz poważnie z nowym domem dla tych psów, to nie są zwierzęta, które się nadają do ludzi, powinny być uśpione i koniec.
      • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 17:56
        Powinna obowiązywać zasada - masz psa? To go pilnujesz. Jeśli ci ucieknie za wszystko co zrobi ty odpowiadasz.
    • madzioreck Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 17:35
      "Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia w zawieszeniu. Został przesłuchany i wypuszczony.
      W okolicy nadal błąkają się psy."

      Kpiny uncertain
      • fornitta69 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 18:54
        Ludzie sa nieodpowiedzialnymi bydlakami- wniosek: znienawidzmy psy, strzelajmy do nich z wiatrowki, trujmy. Nawet tragedia moze byc swietnym pretekstem zeby sobie plunac jadem.
        • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 19:00
          Pogieło cię? Co miała ta kobieta zrobić? tongue_outrzekonywać je? Natura jest nieubłagana nie ma co robić jej wbrew. Jedynym wyjściem jest niedopuszczanie do takich sytuacji poprzez uniemożliwiane hodowli psów osobom nieodpowiedzialnym.
          • mama303 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 19:04
            antyk-acap napisał:

            > Pogieło cię? Co miała ta kobieta zrobić?

            chyba nie chodziło o reakcję kobiety tylko reakcje na tym watku co niektórych.
        • asia-loi Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 19:20
          fornitta69 napisał(a):

          > Ludzie sa nieodpowiedzialnymi bydlakami- wniosek: znienawidzmy psy, strzelajmy do nich z wiatrowki, trujmy. Nawet tragedia moze byc swietnym pretekstem zeby sobie plunac jadem.


          Fakty są takie:
          instytucja rakarza nie istnieje,
          do psów nikt z wiatrówek nie strzela,
          nikt psów masowo nie truje,
          schroniska są przepełnione i borykają się z brakiem funduszy na swoją działalność
          psów bezpańskich biega po ulicach i wsiach mnóstwo,
          dość często słyszy się o strasznym pogryzieniu człowieka przez psy,
          kary są śmieszne (jak w omawianym przypadku) lub ich nie ma,
          rzeszy chętnych do zaopiekowania się porzuconymi pieskami też nie widać,
          Jakie rozwiązanie proponujesz (w realu) poza ładnymi słówkami pełnymi miłości do piesków, aby zapewnić bezpieczeństwo ludziom na ulicy. Straż miejska i policja są nieskuteczne w tych sprawach.
          • fornitta69 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 19:41
            Ja tylko mowie ze winni sa ludzie a nie psy. Zlego prawa i braku przestrzegania prawa nie zmieni gadanie jak to trzeba wystrzelac i wytruc agresywne bydlaki.
          • mamaalana1 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 19:43
            A czyja to wina? Może psów? Nie bądź śmieszna. To wina gorszych niż zwierząt ludzi. Wieszać za jaja za porzucanie zwierząt i za złe traktowanie wlasnych i problem sie rozwiąże. A tak na poważnie jedynie kary z najwyższej półki za przytoczone powyżej przewinienia moze by pomogły.
            • asia-loi Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 20:00
              mamaalana1 napisała:

              A tak na poważnie jedynie kary z najwyższej półki za przytoczone powyżej przewinienia moze by pomogły.


              Pełna zgoda, ale nie wierzę w te kary. Tragedia będzie goniła tragedię i nic się nie zmieni. Na szumie w mediach będzie się zawsze kończyło. My sobie na forum podyskutujemy i tyle naszego.
            • woman_in_love no ale problem był rozwiązany, nie kłam 17.01.15, 20:07
              nie zdarzały się kiedyś tak masowo jak teraz pogryzienia, bo psy nie biegały luzem tak jak teraz. Statystyki nie kłamią: "Lawinowo rośnie liczba pokąsanych przez psy. Inspektoraty sanepidu odnotowywują w całej Polsce coraz więcej przypadków pogryzień przez psy." info z połowy 2014. Do tego lawinowo rośnie liczba dzikich zwierząt zagryzanych przez psy.
              To zasługa tego radosnego puszczania psów luzem i spuszczania ich z łańcuchów w ramach psiego humanitaryzmu. A spuszcza się, bo nie ma żadnej kary i być nie może. No bo jak niby policja ma biegać po łące czy na ulicy za psem, identyfikować go i wlepiać mandaty? hahaha No bez żartów.
              Ten problem rozwiązywano właśnie kiedyś w ten sposób, że się wzywało myśliwego i tyle. Natomiast jak chcecie, to tak przeforsujcie prawa by lobby kundlofilskie w postaci TOZ mogło potem szukać właściciela psa i podawać go do sądu za zaniedbanie i za śmierć psa wynikającą z tego zaniedbania. Ale nie narzucajcie swojej chorej i zboczonej miłości do psów innym i nie róbcie, że prawa PSA stoją nad prawami innych zwierząt i ludzi.
              • fornitta69 Re: no ale problem był rozwiązany, nie kłam 17.01.15, 20:48
                Ale nikt nie napisal ze prawa psow sa wazniejsze niz prawa ludzi. Dyskutujesz z glosami w swojej glowie? wink
              • aandzia43 Re: no ale problem był rozwiązany, nie kłam 17.01.15, 21:30
                Inspektoraty sanepidu odnotowywują w całej Polsce coraz więcej przypad
                > ków pogryzień przez psy." info z połowy 2014.

                Coś mi się zdaje, że najwięcej pogryzień miało i ma miejsce na terenie domostwa.Więc chyba nie psy bez łańcucha są tu sprawcami? Choć oczywiście najgroźniejsze dla zdrowia i życia ludzi są psy biegające w sforach. A psy w sforach to efekt radosnej twórczości "hodowlanej" nieodpowiedzialnych ludzi. Brak opieki, niekarmienie, bicie, a potem kompletny brak zaintneresowania, jak w końcu pies zniknie z pola widzenia. Albo wręcz wywożenie daleko od domu i wyrzucanie z samochodu. Jak się dobrze traktowany i najedzony Burek wyrwie na godzinę na wolność i pobiegnie kilkaset metrów od domu to raczej mała szansa, żeby kogoś pogryzł. Ale zająca czy kota pogonić może, fakt. I niestety czasem zagryźć.



                > To zasługa tego radosnego puszczania psów luzem i spuszczania ich z łańcuchów w
                > ramach psiego humanitaryzmu.

                Nie pieprz głupot, psy nadal stoją na łańcuchach. A psy biegające po wsiach i łąkach to nie jest nowy widok na wsi.
              • mama303 Re: no ale problem był rozwiązany, nie kłam 18.01.15, 10:05
                lecz się!
          • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:13
            > do psów nikt z wiatrówek nie strzela,
            > nikt psów masowo nie truje,

            Owszem, do psów nadal się strzela i je truje, tyle że nie na wielką skalę.


            > psów bezpańskich biega po ulicach i wsiach mnóstwo,

            Po wsiach i lasach owszem, w miastach (przynajmniej większych) jest ich kilkanaście razy mniej, niż za mojej młodości wieki temu. Ja widzę z rzadka jakieś pojedyncze sztuki (miasto ponad 300000 mieszk.) A jestem na takie widoki wyczulona. Obserwuję też zachowania, które nie miały miejsca kiedyś - ludzie (młodzież i starsze panie) reagują na widok psów bez opieki, ewidentnie zestresowanych. Zaraz się zaczyna rozglądanie się za właścicielem, próby oswojenia psa, dzwonienie do schroniska. Coś się w narodzie rusza powoli. A zaczyna się od młodzieży. Bo starsze panie zawsze miały litościwe serduszka wink


            > rzeszy chętnych do zaopiekowania się porzuconymi pieskami też nie widać,

            Owszem, widać. Tyle że rzesze miłośników psów są za małe, żeby zająć się wszystkimi potrzebującymi psami.
            • asia-loi Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:19
              aandzia43 napisała:

              Ja widzę z rzadka jakieś pojedyncze sztuki (miasto ponad 300000 mieszk.)


              W osiedlach blokowych zgoda, rzadko się widuje psy na ulicy, ale w dzielnicach domów jednorodzinnych wcale nie jest to takie rzadkie zjawisko. I nie tyle są to bezpańskie psy, co psy które wychodzą przez dziury w ogrodzeniach, niezamknięte furtki, bramy, przeskakują przez ogrodzenie itd.
              • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:43
                ale w dzielnicach
                > domów jednorodzinnych wcale nie jest to takie rzadkie zjawisko. I nie tyle są t
                > o bezpańskie psy, co psy które wychodzą przez dziury w ogrodzeniach,

                Tak z ciekawości spytam: te psy zachowują się agresywnie? Łączą się w sfory czy biegają przez jakiś czas solo, a potem wracają do domu?
                • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:47
                  Tak
                • asia-loi Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 23:29
                  aandzia43 napisała:

                  > Tak z ciekawości spytam: te psy zachowują się agresywnie? Łączą się w sfory czy
                  > biegają przez jakiś czas solo, a potem wracają do domu?

                  >
                  Dobrze wiesz, że te psy nie łączą się w sfory, ale taki duży pies np. wilczur leżący przed swoją posesją od strony ulicy, natychmiast podnosi się kiedy człowiek idzie chodnikiem i biegnie w stronę człowieka groźnie szczekając. To powoduje, że człowiek dalej nie przejdzie, nie dojdzie do swojego celu. Na ulicach w dzielnicach domów rodzinnych nie ma tłumu ludzi, więc nie ma pomocy, właściciel siedzi sobie w swoim dużym domu i nic nie widzi, więc też nie pomoże. Ja nie mówię o małych pieskach, tylko o dużych, groźnych psach. Mieszkałam kiedyś w dzielnicy domów jednorodzinnych, zdarzyła mi się taka niemiła przygoda ileś razy, moim różnym sąsiadom, rodzinie też więc wiem o czym mówię. I uważam, że udajesz, że nie wiesz o co mi chodziło w moim wcześniejszym poście. Dzisiaj jest o tyle łatwiej, że prawie każdy ma przy sobie komórkę i może zadzwonić o pomoc. Chociaż to i tak nie zawsze pomoże, bo pies nie będzie grzecznie stał i czekał, aż pojawi się policja i straż miejska lub może łaskawie właściciel psa wyjrzy przez okno i swojego pieska zawoła i zamknie furtkę, która, zawsze, ale zawsze powinna być zamknięta, a często nie jest.
                  Kiedyś moja ciotka szła ze swoimi wnuczkami chodnikiem, w tym czasie właściciel jednej z posesji wychodził z niej, więc otworzył furtkę i pies mu uciekł. Pies natychmiast dopadł do nogi wnuczki ciotki i ugryzł. Nie pogryzł dziecka mocno, ponieważ była od razu obronna reakcja właściciela i ciotki, ale kłopotów było co niemiara. Pies był kundlem nie szczepionym, dziecko trafiło do szpitala, straż miejska siłą musiała doprowadzić psa na badania. Czy jakąś karę właściciel psa poniósł to nie wiemy.
                  • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 00:14
                    . I uważam, że udajesz,
                    > że nie wiesz o co mi chodziło w moim wcześniejszym poście.

                    A to źle uważasz, bo ja naprawdę pytam z ciekawości, jak to wygląda na twoim osiedlu domków. Różne są osiedla, różni mieszkańcy, ogrodzenia i psy. Te, na których bywam mają dobrze pozabezpieczane ogrodzenia i bardzo, bardzo rzadko widzę psa na gigancie. Szczęśliwie nigdy nie spotkałam agresywnego. Antyk pisał o psach puszczanych samopas przez właścicieli domów pod lasem. Więc różnie bywa.
                    Tak, pies z rozwiniętym instynktem terytorialnym na chodniku przy furtce do swojego domu to zagrożenie. Nie powiem, jak się psów generalnie nie boję (z grubsza rozpoznaję ich nastrój i nastawienie do rzeczywistosci po postawie), tak w pewnych sytuacjach dostaję gęsiej skórki.
                    • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 00:26
                      Samopas jak samopas. To są normalnie ogrodzone domy. Ale zasada jest taka że jak właściciela nie ma w domu to pies pilnuje posesji. A kto pilnuje psa? Widziałem już domy gdzie pilnował go pies za płotkiem góra 1,2 metra. Nie uwierzę że ten pies nie przeskoczy go. Znam takie osiedle gdzie są już hordy psów. To nie ś psy bezpańskie ani zaniedbane. Tyle że na tym osiedlu przy każdym domu jest pies. Niektóre mają większy teren, nie boją się wychodzić poza ogrodzenia. Raz tyłek uratowało mi to że miałem auto. Problemem jest to że właściciele nie zauważają problemu. Jest dom, trzeba go ogrodzić. Płotek musi być. Potem musi być pies by bronić. Tylko nikt nie myśli nawet co będzie jeśli pies przeskoczy ten płotek. Nie sięga myślą tak daleko.
                      • kleo881 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 21:48
                        Mieszkam na wsi pod Wwa i niestety luzno biegajace psy to norma.
                        Chodza po ulicy, wzdluz ktorej wracaja dzieci z autobusu szkolnego, biegaja po lesie, po lakach.
                        Nie pomagaja prosby kierowane do wlasciecieli, do soltysa.
                        Gmina tez nie reaguje.
                        • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 21:59
                          Kiedyś obejść nie zamykało się ściśle. Płot był ale łatanie dziur za dużo by kosztowało.
              • mama303 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 13:07
                asia-loi napisała:

                > W osiedlach blokowych zgoda, rzadko się widuje psy na ulicy, ale w dzielnicach
                > domów jednorodzinnych wcale nie jest to takie rzadkie zjawisko.

                mieszkam w takiej dzielnicy. Ze dwa razy spotkałam bezpańskiego psa, natychmist znajduja sie wtedy ludzie, którzy interweniują, zabezpieczaja psa.
    • kol.3 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 19:07
      Takie przypadki powtarzają się a karalnosci nie ma. Przed laty 3 wygłodzone mieszańce ogryzły 11 letniego chłopca. Chłopiec przeżył i następnie ogłoszono spoleczną akcje zbierania pieniędzy na operacje plastyczne. protezy itd. A właściciel psów miał niemały majątek.
      Polska to nie kraj, to burdel.
      • kobalt_e Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 19:51
        O, jakże mnie wkurzają takie teksty. Od razu Polska to burdel. Prawo jest do wuja, uchwalone przez imbecyli, zgroza ogarnia, jak się czyta o takich przypadkach, ale na litość- to nie wina "Polski". W innych krajach, jak ktoś coś spieprzy, to pewnie Polak z pochodzenia? Albo nie, pewnie w innych krajach porządeczek i spokój, nie ma kretyńskich przepisów / polityków / urzędników.
        • 7dosia Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 20:28
          kobalt_e napisał(a):

          > O, jakże mnie wkurzają takie teksty. Od razu Polska to burdel. Prawo jest do wu
          > ja, uchwalone przez imbecyli, zgroza ogarnia, jak się czyta o takich przypadkac
          > h, ale na litość- to nie wina "Polski". W innych krajach, jak ktoś coś spieprzy
          > , to pewnie Polak z pochodzenia? Albo nie, pewnie w innych krajach porządeczek
          > i spokój, nie ma kretyńskich przepisów / polityków / urzędników.

          Nie, nie ma tylu kretynizmów co w Polsce. Oprócz Polski mieszkałam w dwóch innych krajach, szesnaście lat mieszkałam za granicą, ale nigdzie nie widziałam, żeby aparat państwowy był tak wrogo nastawiony do własnych obywateli jak tutaj.
          • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 20:37
            Pieprzysz jak potrzaskana! Byłem kiedyś w Nowym Jorku. Jest 70 przepisów regulujących parkowanie w tym mieście. Nazwiesz to "dobrym prawem"? Prawo jest takie a nie inne w Polsce. Ani lepsze ani gorsze od tego na zachodzie!
            • marynica Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 21:21
              Mieszkam na wsi. Mam dużego psa, który pilnuje posesji. Płot ma 2 metry, automatyczna bramę, która zawsze jest zamknięta, skrzynka na listy od zewnętrznej strony bramy. Mój pies nigdy nie wychodzi bez opieki za płot. Sąsiedzi natomiast puszczaja psy z łańcucha wieczorem i psy latają po okolicy. Nie odważyłabym się wieczorem wybrać się do kogoś na piechotę, boję się tych kundli.
              Powinny być za to kary. Powinny być też kary za niekontrolowany rozród. Dwa razy w roku u sąsiadów jest nowy miot. Część się topi, część zostawia. Bo szkoda pieniędzy na sterylizację. Ludzie na wsi są beznadziejni i całkowicie bezkarni.

              Ja boję się kundli. Pies rasowy jest przewidywalny. Każda rasa ma jaki określony charakter. A kundel to tajemnica.
              • cosmetic.wipes Re: Psy zjadły kobietę... 19.01.15, 08:02
                > Pies rasowy jest przewidywalny.

                Co ty powiesz?
                Nigdy żaden rasowy pies nikogo nie pogryzł?
                • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 19.01.15, 14:33
                  Rasowe są gorsze od kundli. Psie rasy powstały w wyniku chowu wsobnego. A ten powoduje powstawanie chorób.
            • 7dosia Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:19
              antyk-acap napisał:

              > Pieprzysz jak potrzaskana! Byłem kiedyś w Nowym Jorku. Jest 70 przepisów regulu
              > jących parkowanie w tym mieście. Nazwiesz to "dobrym prawem"? Prawo jest takie
              > a nie inne w Polsce. Ani lepsze ani gorsze od tego na zachodzie!
              >
              A ..uj tam pieprzę. Nawet gdyby było 7 tysięcy przepisów to i tak wolałabym mieszkać w Nowym Jorku niż w tej Nowej Wsi pod Włocławkiem (czy jak się tam ta dziura nazywa). Polska to piąty świat.
              • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:26
                Jeśli ci w życiu nie wyszło to nie wiń za to Polski a siebie. A w Ameryce nieudacznikom też nie wychodzi.
                • 7dosia Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:43
                  antyk-acap napisał:

                  > Jeśli ci w życiu nie wyszło to nie wiń za to Polski a siebie. A w Ameryce nieud
                  > acznikom też nie wychodzi.

                  Mnie w życiu wszystko wyszło świetnie, jak na raziesmile. Własnie dlatego, że wiem co znaczy wygodne dobre życie, wiem, że w Polsce o takie życie trudno.

          • lauren6 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:01
            Ciekawe czy w krajach muzulmanskich maja problem ze sforami kundli zagryzajacymi kobiety na spacerze z wozkiem czy dzieci?

            Dalismy sobie wejsc nieodpowiedzialnym psiarzom na głowę. Wole zaostrzone prawo niz kolejne śmierci i kalectwa.

            A na rehabilitacje tego chlopca, kobiety i innych ofiar psow powinien zostac powolany specjalny fundusz, na ktory beda placic w podatkach wszyscy posiadacze psow. Właściciel samochodu musi placic za obowiazkowe ubezpieczenie OC, pies to tez taka niebezpieczna zabawka.
            • fornitta69 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:12
              Od dzieci tez placmy podatki bo zdarza sie ze kogos zamorduja, dziecko to niebezpieczna zabawka. Ja tez chce zyc w muzulmanskim kraju, wole zginac ukamienowana niz zagryziona przez psa.
            • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:25

              > Dalismy sobie wejsc nieodpowiedzialnym psiarzom na głowę.

              Nie opowiadaj głupot. Problem jest w niezsynchronizowaniu przepisów dotyczących humanitarnego traktowania zwierząt (w tym przypadku psów) i przepisów będących batem na nieodpowiedzialnych i okrutnych ludzi.


              > Ciekawe czy w krajach muzulmanskich maja problem ze sforami kundli zagryzajacym
              > i kobiety na spacerze z wozkiem czy dzieci?

              Nie, oni nie mają takich problemów. Nie mają też problemów ze sforami kobiet z odsłoniętymi twarzami tongue_out Wszystko załatwiają z buta i okrutnie. Oczywiście zawsze możesz się tam przenieść.
            • mamaalana1 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 20:15
              Chyba żartujesz, że miałabym płacić jako posiadaczka psa na jakieś odszkodowanie, bo byle bydle dopuściło do takiej tragedii (i to nie tylko tej kobiety, ale też, a może przede wszystkim tych psów, bo od tego się zaczęło).
              Uważam, że jestem świadomą posiadaczką pięknego i wychowanego psa. Zanim się zdecydowałam na tę właśnie rasę, wiele z mężem czytaliśmy na jej temat, podpytywaliśmy, rozmawialiśmy z hodowcami. Ale pewnie najlepiej kupić kundla z pseudohodowli, należącej do byle jakiego stowarzyszenia (cokolwiek to jest), zresztą te psy nic nie mają wspólnego ze wzorcem (także w zachowaniu) i mnoży się takiego dziadostwa. Takie psy są nieobliczalne, nie wiadomo, jaki maja charakter i zapędy. Ale nierozumni ludzie kupują od takich pseudo, a liczba ich przez to wzrasta w zaskakującym tempie. Wystarczy zajrzeć na allegro ile jest pseudohodowli np. yorkshire terrierów ( oczywiście czyt. kundli), czy buldogów francuskich. A potem piesek nie spełnia wymagań i dawaj go wyrzucić z samochodu w pierwszym lepszym rowie.
              Pracuję w sanepidzie, gdzie jedna z komórek zajmuje się pogryzieniami przez psy. Zawsze, jak jedzie się na takie zgłoszenie ogarnia mnie cholerna wściekłość, ale nie na tego psa, ale na tych cholernym ćwoków (czyt. ludzi), co to doprowadzają do takiego stanu. Bo to człowiek człowiekowi wilkiem, nie pies człowiekowi. Co bardziej inteligentni, widzę rozumieją tę sentencję.
              Pozdrawiam
            • kama265 Re: Psy zjadły kobietę... 19.01.15, 16:58
              ale ten właściciel nie jest żadnym "psiarzem" - tylko nieodpowiedzialnym zwyrodniałym bydlakiem
              Psiarze - to określenie na ludzi lubiących i dbających o swoje psy, prawda? no trudno o nim powiedzieć, żeby dbał o psy
      • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 22:18
        Chłopiec przeżył i następnie ogłoszono sp
        > oleczną akcje zbierania pieniędzy na operacje plastyczne. protezy itd. A właści
        > ciel psów miał niemały majątek.

        I nikt nie podpowiedział rodzicom, żeby założyli sprawę cywilną o odszkodowanie? surprised I zbiórkę można było zrobić na adwokata.
    • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 17.01.15, 23:30
      "Jeśli nie skanalizujemy instynktów, które w psach drzemią, np. jeśli owczarek niemiecki nie będzie miał terenu do pilnowania, to on sobie sam ten teren znajdzie - wyjaśniła Awtoniuk. Wówczas pies uzna, że jego "terenem do pilnowania" są np. nasze buty i jeśli ośmielimy się po nie sięgnąć, może nas ugryźć."
      • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 00:21

        > "Jeśli nie skanalizujemy instynktów, które w psach drzemią, np. jeśli owczarek
        > niemiecki nie będzie miał terenu do pilnowania, to on sobie sam ten teren znajd
        > zie - wyjaśniła Awtoniuk. Wówczas pies uzna, że jego "terenem do pilnowania" są
        > np. nasze buty i jeśli ośmielimy się po nie sięgnąć, może nas ugryźć."

        Otóż to - biorą sobie niefrasobliwi idioci pieski, bo ładne i modne, bez najmniejszego rozeznania w ich potrzebach i skłonnościach. Potem się nie doinformowują w kwestiach wychowywania ich, no bo po co, usiłują "radzić sobie" z problemem domorosłymi metodami, a na koniec albo oddają skrzywdzonego i skrzywionego psa, albo wyrzucają go z samochodu na polnej drodze. Amen.
    • ola Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 09:53
      Rozumiem, że masz na myśli odstrzał właściciela?
      Bo odstrzał psów byłby kompletnie bez sensu. Psy wystarczy nakarmić.
      Właściciel, nawet gdy mu zabijesz te psy, zaraz będzie głodził następne...
      • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 10:40
        Nie do końca. One broniły terytorium. Sęk w tym że obejmowało ono też drogę.
        • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 12:16
          Swoją drogą jestem.ciekawa.co na kwestię dalszych zachowań psów, które w.sforze i głodne dopuściły się.napaści na człowieka, znawcy tematu. Czy po rozdzieleniu ze stadem i zmianie miejsca (oraz nakarmieniu) taki pies nadal stanowi zagrożenie? Od razu mówię, że nie optuję za utrzymaniu przy życiu psów za wszelką cenę wink Interesuje mnie mechanizm.
          • annajustyna Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 12:19
            Jesli choc raz zaatakowal czlowieka, to nie ma gwarancji, ze nie zrobi tego ponownie.
            • mama303 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 13:23
              annajustyna napisała:

              > Jesli choc raz zaatakowal czlowieka, to nie ma gwarancji, ze nie zrobi tego pon
              > ownie.

              gwarancji to teoretycznie nigdy nie ma.
          • ciezka_cholera Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 22:58
            Chcialam na poczatek napisac jak bardzo bardzo mi szkoda tej pogryzionej kobiety i jakim wielkim szacunkiem ja darze, za to ze zdecydowala sie zaryzykowac wlasne zycie i zdrowie, by uratowac swoje dziecko. Ciesze sie, ze jej sie to udalo.

            aandzia43 napisała:

            > Swoją drogą jestem.ciekawa.co na kwestię dalszych zachowań psów, które w.sforze
            > i głodne dopuściły się.napaści na człowieka, znawcy tematu. Czy po rozdzieleni
            > u ze stadem i zmianie miejsca (oraz nakarmieniu) taki pies nadal stanowi zagroż
            > enie? Od razu mówię, że nie optuję za utrzymaniu przy życiu psów za wszelką cen
            > ę wink Interesuje mnie mechanizm.

            Andziu,
            mechanizm jest taki, ze pewnie by sie dalo. Ja, gdybym nie miala dzieci, moglabym zaryzykowac (jakkolwiek skrajnie nieodpowiedzialnym byloby przekazanie takiego psa dalej). Jednak nie zrobilabym tego. Dlaczego? Poniewaz, prawdopodobnie w czasie, gdy pisze tego posta, kilkadziesiat bezdomnych, albo domnych, ale bardzo zaniedbanych suk w Polsce rodzi od kilku do kilkunastu szczeniakow. Wszystkie te szczeniaki osiagna plciowa dojrzalosc przed ukonczeniem pierwszego roku zycia, i cykl sie powtorzy. To jest ciag geometryczny. Przy takiej nadpopulacji bezpanskich, zaniedbanych i niechcianych psow w Polsce, analizowanie czy te psy sie da zresocjalizowac jest okrutnie naiwne. Nalezy je szybko odstrzelic. Nie uspic, bo to wymaga wylapania ich, czyli znowu ryzykowania czyjegos zdrowia, tylko z bezpiecznej odleglosci i bez zbednych sentymentow odstrzelic. Kazdy dzien zwloki to ryzyko dla okolicznych mieszkancow. I tyle.
            Osobiscie jestem zwolenniczkom starej hodowlanej szkoly, ktora mowi, ze owczarka, co zezarl owce, nalezy odstrzelic. Nawet (zwlaszcza) jesli sie kocha psy. Bo w tak zwanej dluzszej perspektywie, jest to lepsze dla ich wspolegzystencji z czlowiekiem, czyli idac krok dalej, jest to lepsze dla obu naszych gatunkow, choc jednak szczegolnie dla tego psiego, bo my sobie jakos poradzimy (z niewatpliwa dla nas szkoda).
            • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 23:38
              ? Poniewaz, prawdopodobnie w
              > czasie, gdy pisze tego posta, kilkadziesiat bezdomnych, albo domnych, ale bard
              > zo zaniedbanych suk w Polsce rodzi od kilku do kilkunastu szczeniakow. Wszystki
              > e te szczeniaki osiagna plciowa dojrzalosc przed ukonczeniem pierwszego roku zy
              > cia, i cykl sie powtorzy. To jest ciag geometryczny. Przy takiej nadpopulacji b
              > ezpanskich, zaniedbanych i niechcianych psow w Polsce, analizowanie czy te psy
              > sie da zresocjalizowac jest okrutnie naiwne.

              Pełna zgoda: jest tyle psów w potrzebie, a nie sprawiających takich problemów, że nie ma się co zbyt długo zastanawiać, co zrobić w tymi konkretnymi psami. Chociaż serce się kraje, że zginą przez głupotę właściciela. Moje dywagacje odnoszą się do zjawiska, nie do sytuacji psów Polsce.
          • kama265 Re: Psy zjadły kobietę... 19.01.15, 17:01
            psia behawiotystka wypowiadała się w temacie, że nie podjęłaby się pracy z psami, które zaatakowały człowieka w ten sposób
      • kleo881 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 21:42
        czy uwazasz ze psy, ktore 'zakosztowaly' ludzkiego miesa i traktuja czlowieka jako 'pozywienie' nie zjedza sobie nastepnego kogostam?
        • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 23:51

          > czy uwazasz ze psy, ktore 'zakosztowaly' ludzkiego miesa i traktuja czlowieka j
          > ako 'pozywienie' nie zjedza sobie nastepnego kogostam?

          Nie jest powiedziane, że zjedzą (choć nikogo nie namawiałabym do próbowania), bo pies w sforze, ulega przewodnikowi, którym w tej sytuacji jest inny pies, nie człowiek. Więc jeśli alfa da znak do ataku, to reszta atakuje, kiedy alfa po zagryzieniu ofiary przechodzi do konsumpcji, to reszta konsumuje. Potem pieskowi zmieniają się warunki, pojawia się człowiek-przewodnik stada, podporządkowuje sobie pieska, jest dla niego stanowczy, ale też hojną ręką rozdziela głaski, poczucie bezpieczeństwa i paszę i piesek słucha jego i tylko jego. Jest tylko pytanie: na ile w konkretnym psie uległość wobec alfy-człowieka i głębokie zadowolenie z tej sytuacji będą silniejsze od smaczku na mięsko ludzkie? Zapewne różnie u różnych piesków. No, ale na pewno nie chciałabym próbować socjalizować alfy-psa, który przewodził stadu napadającemu na człowieka tongue_out
    • mama303 Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 13:52
      stada psów wałsające sie samopas i jeszcze wygłodniałe sa akurat pozbawione i miłosci i opieki człowieka.
      • antyk-acap Re: wystarczy POlicja 18.01.15, 13:56
        To akurat stan naturalny. Wilki też nie potrzebują ludzkiej "miłości".
        • mama303 Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 20:07
          antyk-acap napisał:

          > To akurat stan naturalny. Wilki też nie potrzebują ludzkiej "miłości".

          wilki sie człowieka boją a psy odkąd człowiek je udomowił potrzebuja miłości i opieki człowieka.
          • antyk-acap Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 20:15
            To mit. Psy widzą w człowieku samca alfa.
            • aandzia43 Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:15
              No.dobra, widzą samca.alfa,ale.od.tego samca alfa, poza przewodzeniem dającym im poczucie porządku, przynależności i bezpieczeństwa, oczekują również czułości smile I tu widać, jak różne są psy. Jedne potrzebują silnej ręki (czyli żelaznej konsekwencji i dyscypliny, nie bicia), bo inaczej wyrastają na niebezpieczne, inne nawet rozpuszczane, nigdy nie warkną.
              • antyk-acap Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:22
                Czy wiesz że głaskanie jest dla psa gestem dominacji? Osobnik dominujący kładzie pysk na łbie osobnika podległego. My to robimy z uczucia dla psa.
                • aandzia43 Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:33
                  Poza tym (a może przede wszystkim) glaskanie jest dla psa po prostu bardzo przyjemne. Fizjologia, receptory, itd. Psy lubią mizianie przez swojego pana, obcą osobę (nie wzbudzającą lęku), zaprzyjaźnionego kota, świnkę morską, itd.
                • asia-loi Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:34
                  antyk-acap napisał:

                  > Czy wiesz że głaskanie jest dla psa gestem dominacji? Osobnik dominujący kładzie pysk na łbie osobnika podległego. My to robimy z uczucia dla psa. >


                  Człowiek głaska psa ręką. Nie kładę swojej gęby na łbie psa.
              • kama265 Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:34
                dokłądnie, psy maja różne charaktery nawet w obrębie jednej rasy
            • mama303 Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:26
              antyk-acap napisał:

              > To mit. Psy widzą w człowieku samca alfa.
              te teorie odchodza do lamusa. Jestem najłagodniejsza dla naszego psa z całej mojej rodziny i to mnie sie najbardziej słucha i mnie najbardziej kocha i mnie najbardziej pilnuje. Jeżeli masz dobry kontakt z psem, reagujesz na jego potrzeby i jego język to bedzie Ci jadł z ręki i zrobi dla Ciebie wszystko. Wcale nie musisz go dominowac jak samiec alfa w stadzie.
              • antyk-acap Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:28
                Twój stosunek do psa nie ma znaczenia. Liczy się twoja pozycja w stadzie. Czyli w rodzinie.
                • mama303 Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:37
                  antyk-acap napisał:

                  > Twój stosunek do psa nie ma znaczenia. Liczy się twoja pozycja w stadzie. Czyli
                  > w rodzinie.

                  Tu juz chyba sporo przeceniasz poziom inteligencji psa i jego zdolnosci analizy psychologicznej rodziny i istniejących w niej zależnosci. Może jeszcze wie, kto ile zarabia tongue_out
                  Stosunek człowieka do psa ma ogromne znaczenie.
              • kama265 Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:39
                jesli go karmisz no to ... masz posłuch
                • mama303 Re: wystarczy POlicja 19.01.15, 21:42
                  kama265 napisała:

                  > jesli go karmisz no to ... masz posłuch

                  akurat wszyscy psa karmimy.
    • kleo881 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 21:40
      Powinni go zamnkac w klatce razem z tymi psami, a potem po wszytskim odsztrzelic je po kolei.
      Pies jedzacy czlowieka? To bestia do odstrzalu.
      • mamaalana1 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 21:47
        A wystarczyło im tylko dać jeść....
        • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 22:01
          Nie chodzi tylko o jedzenie ale także o terytorium!
        • aandzia43 Re: Psy zjadły kobietę... 19.01.15, 00:09

          > A wystarczyło im tylko dać jeść....

          No, nie tylko dać jeść. Należało jeszcze nie dopuścić do długotrwałego wałęsania się psów w gromadach, co prowadzi do wytwarzania się między nimi więzi charakterystycznych dla stad psowatych. Pojedynczy, nie zestresowany Burek, co sobie wyskoczy na łąkę na półgodzinny rekonesans z dala od swojego podwórka i ogrodzenia nie stanowi zagrożenia dla człowieka, bo nie ma żadnego interesu w spotkaniu z nim. Chce obwąchać świat, rozprostować kości, wybiegać się i wrócić na chatę. Prędzej pogryzie tuż za swoim płotem. Bo to jego płot! wink Ale stada związane ze sobą od wielu dni to już poważne zagrożenie - rządzą się swoimi prawami, przewodnikiem jest pies, nie człowiek, i pies ustala program dnia. Oraz menu.
          Mnie pojedyncze samotne psy, co je widzę z daleka nie ruszają. Z grubsza poznaję, w jakim są stanie i jakie mają zamiary, do kontaktu nie dążę ani ja, ani one. Ale stado... to trochę co innego. A trochę robi różnicę tongue_out
    • lafiorka2 Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 22:05
      jak miło przez kilka dni móc nie oglądać tv i czytać neta .Czlowiek mniej wie i lepiej śpi.
      • antyk-acap Re: Psy zjadły kobietę... 18.01.15, 22:12
        Nie masz zespołu abstynenckiego?
        • lafiorka2 Re: Psy zjadły kobietę... 19.01.15, 10:07
          antyk-acap napisał:

          > Nie masz zespołu abstynenckiego?
          >

          co się czepiasz? nie mam obowiązku siedzenia na necie czy oglądania tv ani słuchania radia.
          Że ty tak nie potrafisz to lajf twój nie mój.
    • default Re: Psy zjadły kobietę... 19.01.15, 09:36
      Historia jest naprawdę straszna, jedno z nielicznych spośród na ogół naciąganych i przesadzonych doniesień o pogryzieniach, które mną wstrząsnęło: raz, że kobieta przeżyła (i przeżywa) prawdziwy horror, dwa – że w głowie się nie mieści, jak okrutni, głupi i bezmyślni są ludzie w stosunku do psów. Jak tragiczne warunki życia stworzył tym psom ich właściciel, że doprowadził je do takiego stanu, w którym atakują i pożerają ludzi, do stanu dzikich, rozszalałych bestii. Wsadziłabym dziada do paki na dłuuugie lata.
      Zastanawiam się, czy ataku dałoby się uniknąć lub przynajmniej zminimalizować jego siłę. Nie dziwię się absolutnie panice zaatakowanej kobiety, być może gdyby na jej miejscu był silny, pewny siebie facet, psy nie zdobyłyby się na atak. Gdyby się nie wystraszył, oczywiście. Zapach strachu psy doskonale wyczuwają i to je ośmiela do ataku.
      Wczoraj, gdy byłam na spacerze w lesie, wyskoczyły na mnie dwa psy bez właściciela – haskopodobny i „wilkopodobny”. Jeden ujadał, drugi cichcem podbiegał na ugiętych łapach. Udało mi się wystraszyć i odgonić (bo się nie bałam) – ale one nie wyglądały na zabiedzone i głodne…. Więc pewnie dlatego nie było to trudne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja