adopcja ze wskazaniem

22.01.15, 14:56
co o tym myślicie?
znacie jakieś (pozytywne) przykłady z życia?
podobno wszystko zaczyna się od anonsu w necie. hmmmm...no ale jak rozpoznać naciągaczkę od osoby, która faktycznie jest w dramatycznej sytuacji materialnej, albo jest przeraźliwie samotna.
    • cherry.coke Re: adopcja ze wskazaniem 22.01.15, 14:59
      Mysle, ze jak ludzie bardzo pragna dziecka, to nie mysla racjonalnie, i mozna im wmowic wiele i wiele wyciagnac... Na pewno mnostwo jest spraw, ktore nigdy nie ujrza swiatla dziennego.
    • woman_in_love część adopcji ze wskazaniem to od surogatek 22.01.15, 15:05
      którym dałaś własne jajeczko, czyli "adoptujesz" tak naprawdę WŁASNE dziecko biologiczne. A ma to na celu naprawienie błędów i wypaczeń polskiego prawa, które definiuje matkę jako tę która urodziła, a nie matkę biologiczną.
      • solejrolia Re: część adopcji ze wskazaniem to od surogatek 22.01.15, 15:15
        w przypadku rodzin z obciążeniem genetycznym...dość nierozsądne. no i myslę, że taką surogatkę to dopiero trudno znaleźć...
        • lauren6 Re: część adopcji ze wskazaniem to od surogatek 22.01.15, 15:18
          To moze rodziny obciazone genetycznie nie powinny w ogole sie rozmnazac? Heloł, tu 21 wiek się kłania. Mamy badania prenatalne, wiedziałaś?
          • solejrolia Re: część adopcji ze wskazaniem to od surogatek 22.01.15, 16:51
            nawet nie chce mi się z czymś takim dyskutować. żenada.
        • woman_in_love nie wiem co mają do tego obciążenia genetyczne 22.01.15, 15:26
          ale surogatkę 100 razy łatwiej znaleźć niż kobietę chcącą oddać własne biologiczne dziecko w ramach takiej adopcji.
          • solejrolia Re: nie wiem co mają do tego obciążenia genetyczn 22.01.15, 16:44
            chodzi mi o obciążenie chorobą, gdy matka, ale i ojciec, są nosicielami (choroby dziedziczone autosomalnie, nieważne czy recesywnie, czy nie) , to danie własnego materiału genetycznego, by własne dziecko adoptować, no niesie jakieś ryzyko jednak.

            ale... tak myślisz, że łatwiej znaleźć surogatkę ? ja sądziłam, że jest dokładnie na odwrót.
            zresztą dane i tak pewnie nie są oficjalne, i nie mają żadnego potwierdzenia w liczbach.
        • kalina_lin Re: część adopcji ze wskazaniem to od surogatek 22.01.15, 15:33
          W przypadku cięzkich obciazen genetycznych nie szuka sie surogatki (bo i po co?) tylko dawczyni komórki jajowej/dawcy nasienia.
          • solejrolia Re: część adopcji ze wskazaniem to od surogatek 22.01.15, 16:45
            o i to jest już dla mnie bardzo logiczne- szukanie dawcy kom. jajowej, bądź nasienia, dla surykatki.
            • onnomatopeja Re: część adopcji ze wskazaniem to od surogatek 22.01.15, 16:57
              Trzeba uważać i to bardzo. Po moich ostatnich doświadczeniach powiem jedno - adopcja ze wskazaniem to ryzyko, nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi.
              • solejrolia Re: część adopcji ze wskazaniem to od surogatek 22.01.15, 16:59
                czyli jednak pozytywnych przykładów brak?
            • heca7 Re: część adopcji ze wskazaniem to od surogatek 22.01.15, 18:13
              big_grin Surogatki.
    • mejerewa Re: adopcja ze wskazaniem 22.01.15, 17:04
      wyborcza.pl/duzyformat/1,142476,17287414,Dzieci_z_sieci__Adopcja_na_skroty.html#BoxGWImg
      • solejrolia Re: adopcja ze wskazaniem 22.01.15, 17:04
        czytałam.
    • kawka74 Re: adopcja ze wskazaniem 22.01.15, 17:16
      Pierwotne założenie było OK, ale skończyło się tak, jak się skończyło. Pozytywnych przykładów brak, za to negatywnych - niestety sporo.
    • lucy-luka Re: adopcja ze wskazaniem 22.01.15, 17:23
      Zdecydowana większość e-matek ma zdanie wyrobione na pseudo artykułach, w których trudno szukać prawdy, Nieliczne adoptowały przez ośrodek adopcyjny, jeszcze mniej przez wskazanie. Większość jednak będzie pleść trzy po trzy wymądrzając się, ale to taka cecha narodowa smile Ekspertami są wszyscy od wszystkiego smile
      • lucy-luka Re: adopcja ze wskazaniem 22.01.15, 17:25
        tu jest fajna dyskusja w temacie:
        www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=32&t=87999
    • hermenegilda_zenia Re: adopcja ze wskazaniem 22.01.15, 18:01
      Niedawno był podobny wątek tutaj dotyczący adopcji, pisałam tam, ale jeszcze raz w skrócie. Koleżanka adoptowała ze wskazaniem chłopca, była przy porodzie, ze szpitala maluch pojechał z nią do domu, nie był w żadnych placówkach. Chłopczyk ma teraz kilka lat, jest śliczny. Jedyna rzecz jeżeli chodzi o zdrowie, to duża skłonność do infekcji dróg oddechowych (zakładam, że może być jakoś tam uwarunkowana genetycznie), poza tym wszystko ok (żaden FAS czy inne okropieństwa). To dziecko trafiło pod najlepszy możliwy adres, do kochających, dobrze sytuowanych ludzi, którzy mają dla niego serce i czas. Posiadanie własnych dzieci odpuścili po tym, jak koleżanka straciła bardzo zaawansowaną ciążę.
Pełna wersja