bea.bea
09.09.04, 21:32
Tak czytałam któryś post i własnie przyszło mi do głowy zapytać was o
bratową....
Nie lubie mojej bratowej, choć kocham mojego brata i alceptuję jego wybór (
bo nie mam wyjścia

)nie lubie jej....
bo chociarz u mnie w rodzinie wszyscy są dla niej mili, ona zupełnie ma to
gdzieś, Urodziny, imieniny, świeta u niej w rodzinie ok, ale w naszej
absolutnie nie wchodzą w grę....i jak pisała koleżanka moja mama bardzo
cierpi z powodu tego , że jej dziecko, a mój brat oddala sie od naszej
rodziny,
nie maja dzieci więc problem wnuka nie wchodzi w grę....
i właśnie dlatego czasem zastanawia mnie czy kobieta z zasady nie przepada za
rodziną męża...( mnie to nie dotyczy, ponieważ bardzo lubimy sie z teściową)
dlatego pozwoliłam sobie na postawienie znaku równości między bratową a
teściową.....
co wy na to/?