srebrnarybka Re: Kawa a równouprawnienie 06.02.15, 22:26 a czy Eliza się skarży na dyskryminację? I o ile rozumiem, nie ma limitu, ile kaw które ma zrobić, tylko jest to na zasadzie all inclusive, uprawnieni proszą, kiedy mają ochotę. Czyli w zasadzie płaci się obojgu m. in. za gotowość zrobienia kawy na życzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Kawa a równouprawnienie 06.02.15, 22:36 > eby Elizę awansować, a na jej miejsce zatrudnić Krzycha, oszczędność na kawie będzie. Brałabym pod uwagę, że to może być w istocie dyskryminacja facetów a nie kobiet: facet z tytułu bycia facetem wygląda na takiego, co dobrej kawy zrobić nie będzie umiał. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 06.02.15, 22:54 Nie. Byłaby to dyskryminacja, gdyby za te kawy dobrze płacono. Ale tu mowa o dodatkowej robocie za te same pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Kawa a równouprawnienie 06.02.15, 22:59 Dyskryminacja to nieco szersze pojęcie niż ile-za-co się płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 06.02.15, 23:29 Owszem, ale nawet w najszerszym ramach dyskryminacji nie ma niemożności wykonywania dodatkowej, nieprestiżowej, nie dającej szansy na awans i niepłatnej roboty. Trzeba się wykazać wyjątkowo złą wolą, żeby akurat coś takiego pod to podczepić. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 03:41 Poczytaj tez zalogowany artykuł. Myślisz, że mężczyzna wygląda na takiego, co gorzej poda puszkę sody na zebraniu i dlatego to kobieta jest proszona? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 03:42 Zalinkowany, nie zalogowany Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 14:06 Właśnie o tym mówię. Abstrahując od tego, w ilu sytuacjach życiowych dyskryminowane są kobiety, bo są, faceci także są dyskryminowani właśnie w ten sposób: wiele osób (niezależnie od płci) po prostu zakłada, że mężczyzna będzie nieskuteczny np. w pracach manualnych, nie będzie się znał na kolorach/miał gustu, zrobi gorszą kawę, nie da sobie rady z dzieckiem. I mało kto to w ogóle zauważa, a jeszcze mniej jest tych, co dostrzegają w tym dyskryminację. Tymczasem to to samo, co posądzanie kobiety z mety, ze nie zaparkuje i że orłem z matmy to ona nie będzie. Dyskryminacja kobiet jest przynajmniej sławna, dyskryminację mężczyzn niewielu w ogóle przyznaje. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 14:11 anorektycznazdzira napisała: > Właśnie o tym mówię. > Abstrahując od tego, w ilu sytuacjach życiowych dyskryminowane są kobiety, bo s > ą, faceci także są dyskryminowani właśnie w ten sposób: wiele osób (niezależnie > od płci) po prostu zakłada, że mężczyzna będzie nieskuteczny np. w pracach man > ualnych, nie będzie się znał na kolorach/miał gustu, zrobi gorszą kawę, nie da > sobie rady z dzieckiem. I mało kto to w ogóle zauważa, a jeszcze mniej j > est tych, co dostrzegają w tym dyskryminację. Tymczasem to to samo, co posądza > nie kobiety z mety, ze nie zaparkuje i że orłem z matmy to ona nie będzie. Dysk > ryminacja kobiet jest przynajmniej sławna, dyskryminację mężczyzn niewielu w og > óle przyznaje. > Ale jednak dyskryminowanie mężczyzn w postaci zwrócenia się do kobiety z pytaniem gdzie wy tu trzymacie mopy, to coś innego niż dyskryminowanie kobiet w postaci założenia, że matmy to ona przecież nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 14:17 Ależ oczywiście! Tylko trzymam się tematu, że faceta nie proszę o kawę. Jakoś nie wierzę, że ludzie nie lubią dostawać kawy za free. Zwyczajnie nie wierzę Dlatego uważam za możliwe, że nie proszą, bo się spodziewają, że nie warto. Zwróćmy uwagę, że to nie jest sytuacja, kiedy stoi na recepcji facet i babka i wszyscy do babki walą jak w dym w temacie kawy faceta omijając. To jest sytuacja, kiedy on tam jest akurat sam na tej recepcji, a ludzie, którzy mogliby tę darmową kawkę chcieć, nic się nie odzywają. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 14:41 Ja nie wierzę, że 75% ludzi uważa, że facet nie potrafi nacisnąć guzika w ekspresowe. Zwłaszcza, że w narodzie pokutuje idiotyczne, nieprawdziwe i dyskryminuje stwierdzenie, że "najlepszymi kucharzem są mezczyzni". Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 14:45 anorektycznazdzira napisała: > Ależ oczywiście! Tylko trzymam się tematu, że faceta nie proszę o kawę. Jakoś n > ie wierzę, że ludzie nie lubią dostawać kawy za free. Zwyczajnie nie wierzę D > latego uważam za możliwe, że nie proszą, bo się spodziewają, że nie warto > ]. To ciekawe dlaczego nie proszą - trzeba by ich spytać. Moim zdaniem nie dlatego, że facet nie umie nacisnąć guzika na maszynie, tylko raczej dlatego że on nie jest od takich rzeczy jak mop i kawa. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 17:59 Muszę powiedzieć, że się zdziwiłam. Do głowy by mi nie przyszło, że facet nie będzie potrafił zrobić kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 14:38 O czym mówisz? O tym, co w artykule? Nie bałdzo . W artykule jest mowa o tym, że na panie spada mało prestiżowa, czasochłonna, nieplatna dodatkowo, nierozwijajaca robota, która im jednocześnie blokuje dostęp do zadań bardziej widocznych i prestiżowych, z którymi się wiąże kasa, podwyżki i awanse. W odniesieniu do Stefana i Elizy to się przekłada tak: ematki twierdzi, że awans dla Elizy byłby niesprawiedliwy w stosunku do Stefana, bo swoją "pizakawowa" prace wykonują ROWNIE DOBRZE, więc nie można kara Stefana tym, że Eliza dostanie awans. Ciekawe, czy gdyby Stefan dostał awans, ktokolwiek by to nazwał "karanie elizy", ale to szczegół. Rzecz w tym, że gdyby Eliza nie musiała robić trzy razy tylu jaw, co Stefan, to swoje pozostałe obowiązki robiłaś lepiej, niż Stefan - no, ale jako, że jest ulubiona kawa i, to dopóki to się nie zmieni, Eliza ma zablokowana drogę do awansu, bo jest cały czas zajęta kawami. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 14:42 Miało być "zawalona kawą" Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 14:47 Tu już nawet nie chodzi o wymiar czasowy robienia tej kawy, o ile to nie jest kawiarnia to nie wydaje mi się, żeby ją to mogło zawalić. Bardziej chodzi o łatkę "Eliza od kawy" i "Stefan od prowadzenia dokumentacji" czy co oni tam jeszcze mają w swoich obowiązkach. Z Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 16.02.15, 12:12 Eliza już nie jest od kawy, ponoć dobrze się odnajduje póki co na wyższym stanowisku. Teraz kawę robi Michał i Stefan i z tego co wiem, są pomruki, że jakże to, kawa od faceta, jak się goście będą czuli gdy kawę wniesie Stefan do konferencyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: Kawa a równouprawnienie 16.02.15, 13:09 > Eliza już nie jest od kawy, ponoć dobrze się odnajduje póki co na wyższym stano > wisku. Heh, pani awansowala, bo goscie mieli stereotypowe podejscie do rol plciowych. Ciekawe kiedy jakas kobieta zostanie tylko z tego powodu ministrem albo kierownikiem szpitala kuriozum pelna geba. Nie mialas oporow brac pieniadze za takie rozwiazanie? Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 13:59 Każdy widzi to, co chce widzieć. Eliza awansowała, bo robiąc więcej kaw niż Michał, wykonywała swoje obowiązki równie dobrze. Nie bój żaby, jeśli Eliza nie spełni oczekiwań, nikt jej nie będzie trzymał na stanowisku, tylko dlatego, że nosi spódnicę. Zleceniodawcy, są zadowoleni, sami zapłacili, więc czemu ma mi być wstyd. Im zależało, żeby osoby będące na recepcji robiły mniej więcej tyle samo tych pieprzonych kaw, skoro żadne pogadanki nie pomogły, propozycje Michała też, to trzeba było przekonać ludzi ręcznie. Czyli faceci też są od kawy, skoro ci przez usta nie przejdzie prośba do faceta o kawę oraz uważasz, że tylko kawa podana przez seksi sekretarkę jest smaczna, to masz problem, u nas pić nie będziesz Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 14:24 czyli ukarać Michała za tępotę gości i personelu średniego szczebla? A nie lepiej było pojechać po premii personelowi średniemu? Pewnie by spokojnie starczyło Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 14:46 A gdzie ty widzisz ukaranie Michała? Nikt go nie zwolnił, nikt mu po premii nie pojechał, nie kazał chodzić z tabliczką zrobię ci kawę. POWTARZAM Eliza awansowała, bo wykonywała swoją pracę równie dobrze jak Michał mając więcej obowiązków związanych z tą nieszczęsną kawą. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 14:51 ale Michał nie miał na to wpływu że robił mniej tych kaw. Miał urządzać łapankę? Winni są goscie i personel a nie Michał czy Eliza i to na nich powinny się skoncentrować zmiany Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 14:59 Zawsze mógł proponować bardziej prawda? czemu widzisz potencjalną krzywdę Michała, którego sytuacja nijak się w związku z tym nie zmieniła, a zupełnie pomijasz fakt, że Eliza obiektywnie i mierzalnie miała ciężej. Jeszcze raz: praca Michała była ok, Elizy też była ok, Eliza mimo robienia pierdyliona kaw pracowała tak samo dobrze jak Michał, ma więc dziewczyna potencjał. Michał też mógł zaproponować, że pomacha łopatą, skoro nie robi kaw. Gości się nie wyedukuje, personel jak chce kawy to teraz musi przełamać węwnętrzne tabu i poprosić faceta o kawę. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 15:02 Wiesz co stacie, jak ze mnie feministka, to tu sie z toba nie zgodze. Wykonalas akcje leczaca skutki, a nie przyczyny. Po Michale przyjdzie Gosia i dopiero bedzie miala prze**bane... Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 15:16 Bo chyba zabrakło pomysłu na leczenie przyczyn, skoro pogadanki nie pomogły, przykłady z góry też nie, postanowiono "ręcznie" wyeliminować jawny przykład niesprawiedliwości. Zresztą, w hameryce też nie udało się od razu zlikwidować uprzedzeń rasowych w głowach ludzi, najpierw zaczęli od zdjęcia napisów "only for white" czy "for colored". ja tam nie pracuję, zaopiniowałam pozytywnie awans Elizy, ze względów wyżej przedstawionych. Z tego co wiem, dalej będą pogadanki, oraz uwaga uwaga więcj kobiet na wyższych szczeblach oraz wprowadzanie mężczyzn do tych kojarzonych z typowo kobiecym zajęciem. Uchylając rąbka tajemnicy, sprząta tam od jakiegoś czasu pan Zygmunt, a i tak ludzie ( w tym nowi!) w recepcji zostawiają instrukcje dla pani sprzątającej....taka kalka, ale jakże wymowna. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 15:20 To lepiej W ogole jest to jakos pocieszajace, ze w ogole ktos tam o tym mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 16:27 > Bo chyba zabrakło pomysłu na leczenie przyczyn, skoro pogadanki nie pomogły, pr > zykłady z góry też nie, postanowiono "ręcznie" wyeliminować jawny przykład nies > prawiedliwości. No toc wlasnie o tym pisalem - pomyslu zabraklo, a kasa zainkasowana A mozna np kreatywnie podejsc do sprawy: Policzyc kawy zrobione w ciagu tygodnia Przez Michala i wyliczyc srednia dzienna. Po czym zakomunikowac wszystkim kawopijacym istnienie problemu i ze nastapi proba jego rozwiazania w nastepujacy sposob: Poczawszy od nastepnego tygodnia Ela nie bedzie robila dziennie wiecej kaw, niz wynosi srednia dzienna Michala z poprzedzajacego tygodnia. Jesli kawopijacy chca wiecej kawy podczas urzedowania Eli musza przelamac swoje seksistowskie uprzedzenia i prosic o kawe czesciej Michala, celem podniesienia sredniej liczby kaw dziennie. Czyz nie mialoby to waloru edukacyjnego? No ale to trzeba naprawde chciec rozwiazac problem, a nie tylko zatrzec slady po nim Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 18:27 Nie, twój kreatywny pomysł by się nie sprawdził, bo jeszcze są goście w firmie. Trudno, żbey nie dać im kawy, bo pracownicy nie pytali w zeszłym tygodniu Zdzicha. Walor edukacyjny to daje obserwacja pultania się wszystkich zdumionych, że noalejakto, Eliza robiła więcej, pracowała dłużej, a mimo to dostała awans? Trochę to podobne do pultania się samców po ostatniej pokojowej nagrodzie nobla, że bardzo przepraszamy, ale co ta panienka konkretnei zrobila dla pokoju? OCh, że nie protestowaliśmy, kiedy dostał ją Obama? No cóż≤ teraz zmądrzeliśmy i zADAJEMY PYTANIA. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 09:00 > Nie, twój kreatywny pomysł by się nie sprawdził, bo jeszcze są goście w firmie > . Trudno, żbey nie dać im kawy, bo pracownicy nie pytali w zeszłym tygodniu Zdz > icha. Obstawiam, ze liczba gosci jest pi razy oko stala w kazdym tygodniu (z opisu zdaje sie wynikalo, ze w tej firmie goscie sa stalym punktem programu), wiec wystarczy pule kaw dla pracownikow przyciac o pule kaw dla gosci, a ponadto wprowadzic zasade, ze goscie kawe maja dostac bezwarunkowo. Efektem tego byloby zapewne, ze w dalszym ciagu Eliza by robila nieco wiecej kaw, ale byloby to nieco, a nie znaczaco wiecej. Ponadto z kazdym kolejnym tygodniem liczby by sie wyrownywaly. Zatem w dalszym ciagu obstawiam, ze pomysl by sie sprawdzil. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 09:43 Było serdeńko, że każde robi x kaw na swojej zmianie, bo ma inne rzeczy do roboty, efekt był taki, że do Elizy ustawiała się kolejka co by się załapać, a Michał nawet się nie zbliżał do granicy. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 11:20 > Było serdeńko, że każde robi x kaw na swojej zmianie, bo ma inne rzeczy do robo > ty, efekt był taki, że do Elizy ustawiała się kolejka co by się załapać, a Mic > hał nawet się nie zbliżał do granicy. Nie bardzo wiem co znaczy to "bylo serdenko", ale jak rozumiem zostal ustalony limit zrobionych kaw identyczny dla obydwu osob? Jesli tak, to co za roznica czy zostana one zrobione ciagiem, czy nie, skoro ich liczba bedzie jednakowa? Co tu zmienia ustawiajaca sie kolejka? Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 11:26 Serdeńko moje. Łopatologicznie, Eliza od 8 do 12, Michał 12 do 16. Każde może zrobić nie więcej niż 50 kaw na swojej zmianie. Do Elizy tłumy bo każdy chce się załapać na tę 50, Eliza robi 50, Michał dalej koło 15. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 14:19 Łopatologicznie to sobie przeczytaj to co napisalem wczesniej. W tej sytuacji nalezalo zmniejszyc limit do 15. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 09:08 >Trochę > to podobne do pultania się samców po ostatniej pokojowej nagrodzie nobla, że ba > rdzo przepraszamy, ale co ta panienka konkretnei zrobila dla pokoju? OCh, że ni > e protestowaliśmy, kiedy dostał ją Obama? No cóż≤ teraz zmądrzeliśmy i zA > DAJEMY PYTANIA. Osobiscie nie jestem przekonany do tego co piszesz, sledze wiadomosci w niezmiernie ograniczonym stopniu, nagrody nobla rowniez mnie jakos specjalnie nie interesuja, natomiast pamietam bardzo wyraznie, ze po tym jak Obama dostal nagrode pojawily sie glosy krytyczne (nie pamietam z jakiej strony), natomiast o tej nagrodzie dla kobiety to nawet nie slyszalem ze jakas kobieta ja dostala. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 09:46 Też mnie to dziwi, że panie na urra ujmować się za biednym Michałem, alda mnie wtf?? Koleś zarabiał tyle samo robiąc mniej, nie był brany pod uwagę do awansu, bo ani nie wyróżniał się na plus, ani na minus, nikt go nie zwolnił, po pensji mu nie poleciał, a panie hurr durr biedny Michałek. Odpowiedz Link Zgłoś
esme83 Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 11:19 Mnie bardziej niepokoi, że drugi pracownik został przyjęty głównie dlatego, że był mężczyzną. Choćby na to miejsce aplikowało 50 pań i każda świetna, szanse mają mizerne, no bo Stefan jest facetem, a kawę ma parzyć facet. Hm. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 11:24 Nie było rekrutacji, chyba Stefan został po stażu czy przesunięty z miejsca zagrożonego likwidacją. Pisałam, góra będzie zwiększać ilość kobiet wśród wyższego szczebla. Odpowiedz Link Zgłoś
esme83 Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 11:30 Co nie zmienia faktu, że kryterium wyboru była płeć. Gdyby na tym stażu siedziała Paulina, szukaliby dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 11:40 Tak dywagować można w nieskończoność, ale powtórzę, gdyby na stażu była Paulina to zgodnie z nową polityką kobiety na wyższy szczebel miałaby szansę trafić w wyższe miejsce niż recepcja. Odpowiedz Link Zgłoś
sfdgdfgg Re: Kawa a równouprawnienie 19.02.15, 00:53 ja ci powiem tak , mam nadzije ze bedziesz operowana przez hirurga kobiete , ktora dostala sie na medycyne z parytetu a nie za wlasna wiedze , lub polecisz samolotem ktorego pilotem jest kobieta awansowana za to ze lepiej sprzatala fotele w przedziale pasazerskim niz czeslaw a hamulce w samochodzie naprawi ci zaneta kora wydala wiecej kaw na recepcji w salonie samochodowym Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 19.02.15, 08:24 Tobie to by się przydał parytet na ortografię i na przytulanie przecinków do wyrazów.... Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 11:22 Ja tam pania nie jestem i nie ujmuje sie za biednym Michalem, ja tylko stwierdzam, ze problem zostal rozwiazany w kuriozalny sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 17.02.15, 18:31 A tak swoją drogą, czy Zdzichu i Eliza wiedzą, że poszło o niesprawiedliwość kawową? Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Kawa a równouprawnienie 18.02.15, 09:42 Myślę, że tak, awans był umotywowany, tym, że Eliza poza tym, że ejst lepiej wykształcona, ma dłuższy staż, przy większym nawale kawowym pracowała tak samo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 14:45 stacie_o napisała: > Nie mam pomysłu jak to rozwiązać, poza tym, ż > eby Elizę awansować, a na jej miejsce zatrudnić Krzycha, oszczędność na kawie b > ędzie. Super pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 15:29 Paranoja awansowac Elize za to, ze od jej kolegi ludzie nie chca kawy. Poza tym na jakie stanowisko? Naczelnej kawiarki czy czasoumilaczki? Bo jak na razie wykazala sie tym, ze robi dobra kawe albo jest ogolnie bardziej uprzejma lub bardziej kontaktowa niz Michal. I dlaczego od razu zakladac, ze ma to cos wspolnego z plcia? Moze dziewczyna jest sympatyczniejsza, efektywniej proponuje lub po prostu robi lepsza kawe? I czy ktos zglaszal pretensje czy tylko statystyki sie jakiemus kretynowi nie podobaja? Jak tylko to ostatnie to moze niech sie lepiej pan prezes dobroczynnoscia zajmie? Wolontariat w schronisku? Problem bylby gdyby: - Eliza czula sie wykorzystywana - Michal pokrzywdzony bo ludzie jego kawy nie pija - goscie zglaszali pretensje, ze Michal niegrzeczny/brudny/kawe rozlewa ewentualnie podpatrzec na ich prace przez kilka dni, moze samo wyjdzie skad ta roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 15:38 I mam jeszcze pytanie. A jesli roznica w kawach miedzy nowozatrudnionym Krzychem a Michalem bedzie identyczna jak miedzy Michalem a Eliza to szefostwo tez bedzie to bolalo czy wtedy juz ok? Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 15:43 Musze szybciej myslec i miescic sie w jednym poscie jezeli Eliza jest w miare atrakcyjna dziewczyna, usmiechnie sie i zagai, proponujac kawe, a wiekszosc jej klientow to faceci - wielce prawdopodobne, ze spora czesc z nich wezmie kawe nawet jesli nie mieli specjalnej ochoty. I wtedy awansujesz ja niesprawiedliwie ze wzgledu na plec. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 16:52 Kurde, ale dlaczego niesprawiedliwie? Gdyby to Ziutek awansowali, to to by się nazywało "lepsza skuteczność w nawiązywaniu kontaktu z klientem" i nikt by w tym problemu nie widział. Poza tym już była mowa o tym, że laska pracuje dłużej i robi swoje równie dobrze jak Ziutek, mimo, że ma mniej czasu, bo jeszcze robi kawy. Jeśli kogoś z tej dwójki awansować, to dlaczego nie ją? Kułwa, kułwa, kułwa, czy jak awansują u was jakiegoś kolesia, mimo, że jego koleżanki robią to samo, to tez jest debata, dlaczego to jest niesprawiedliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 16:39 Tak, wszędzie na świecie dostrzeżono w firmach związek między płcią a oczekiwaniem kawy, tylko w tej jednej firmie to na pewno przez to, że Ziutek źle naciska guzik w ekspresie. Odpowiedz Link Zgłoś
best_bej Re: Kawa a równouprawnienie 07.02.15, 17:04 Nie łapię. Zarząd zatrudnia specjalistę który rozwiąże problem nierówności w liczbie serwowanych kaw a nie chce czy nie potrafi sam obsłużyć ekspresu do kawy?! OMG co to za firma?! To nie może być naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś