Dodaj do ulubionych

Epidemia odry w Berlinie.

24.02.15, 00:26
574 osoby zarazone
18 miesieczne dziecko nie zyje
1 nastolatek walczy z powiklaniami
Mamy juz pierwsze skutki dzialalnosci antyszczepionkowcow.Na szczescie u gory sa ludzie, ktorzy chca chronic dzieci" uposledzonych" rodzicow i wszystkie niezaszczepione dzieciaki musza zostac w domu,nie maja prawa isc do szkol i przedszkoli.

Jestem za zakazem uczeszczania do placowek dzieciakow bez waznych szczepien.Lazace biologiczne bomby (szczegolnie dla tych ktorzy zaszczepieni byc nie moga) sa zbedne spoleczenstwu.
Obserwuj wątek
    • mandziola Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 00:34
      Nie wiem skąd się tacy pół mózgowcy biorą. Za wschodnia granicą gruźlica, za zachodnią odra. Ja mam wrażenie, ze tym ludziom padło na mózg. W Polsce jest teraz bardzo dużo zachorowań na krztusiec. Dla mnie to idioci..
    • wegatka Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 01:25
      Moja znajoma przywiozła sobie w ubiegłym roku odrę z Tajlandii. Ona sama nie była szczepiona w dzieciństwie, bo miała jakieś problemy zdrowotne i istniały przeciwwskazania. Swojej córki również nie szczepiła, bo ma takie widzimisię. Strachu się najadła co niemiara, bo tu w Polsce mało który lekarz pamięta jak wygląda odra i nikt nie wiedział, co jej dolega. Wszyscy sądzili, że to jakaś egzotyczna zaraza. Trafiła w końcu na oddział, gdzie byli jacyś specjaliści od takich chorób, no i dopiero po tygodniu odkryli, że to nie żadna egzotyczna choroba tylko zwykła odra. Córka oczywiście też zachorowała.
                • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 09:52
                  Wcale nie jest oczywiste. Bo takie osoby też stanowią zagrożenie. Dla innych, nieszczepionych ze względów zdrowotnych. Zresztą dla chcącego żaden problem załatwić sobie zaświadczenie o nieszczepieniu ze względów zdrowotnych.
                  A skoro już rozmawiamy o wykluczaniu (modne słowo!) ze względu na stwarzanie potencjalnego zagrożenia, to rozumiem, że jesteś za tym, żeby nie przyjmować do placówek dzieci zarażonych wirusem HIV?
                    • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 10:18
                      edelstein napisała:

                      > Osob które nie moga byc zaszczepione jest malo,reszta szczepiona daje im ochrone.

                      Nie czytasz uważnie - napisałem przecież, że rodzice, którzy nie chcą dzieci zaszczepić, załatwią sobie bez trudu zaświadczenie, że to ze względów zdrowotnych. I Twój pomysł pójdzie się kochać.

                      > Zarazenie HIV nie nastepuje droga kropelkowa.Szansa zlapania HIV jest nikla.

                      Wcale nie jest nikła, ponieważ droga kropelkowa nie jest jedyną drogą rozprzestrzeniania się chorób. A dzieci w placówkach bawią się razem, plują na siebie, często biją, kaleczą. Istnieje realne zagrożenie zakażeniem. Ale wykluczanie akurat zakażonych HIV jest niekoszerne politycznie, co? Bo pederaści, stanowiący główną grupę ryzyka, są zarazem wybrani przez lewicę na proletariat zastępczy. Hipokryzja.
                      • edelstein Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 10:23
                        Nalezy ukrocic zalatwianie lewych zaswiadczen,od zwolnienia na ciaze poczynajac,a na odroczeniach od nauki konczac.
                        Masz dziecko w placowce? Nie przypominam sobie,by mój syn wracac do domu z ranami.Hiv nie przenosi sie przez sline.Geje nie chodza do przedszkoli,wiec.
                        • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 11:25
                          edelstein napisała:

                          > Nalezy ukrocic zalatwianie lewych zaswiadczen,od zwolnienia na ciaze poczynajac,a na
                          > odroczeniach od nauki konczac.

                          Należy wszystkim dać mieszkanie, pracę i pół litra. Tylko że się, niestety, nie da.
                          Jeśli istnieją jakieś zaświadczenia lekarskie, dające przedstawiającemu je jakieś korzyści, to będą też lewe. Lepiej byłoby w ogóle żadnych takich zaświadczeń nie przyjmować.

                          > Masz dziecko w placowce? Nie przypominam sobie,by mój syn wracac do domu z rana
                          > mi.Hiv nie przenosi sie przez sline.Geje nie chodza do przedszkoli,wiec.

                          A ja sam chodziłem do przedszkola i pamiętam, że nie raz krew była w robocie. A przez ślinę jak najbardziej HIV się przenosi. A że pederaści nie chodzą do przedszkola, to nie szkodzi. Pederaści są bardzo wrażliwi na wszelkie zdarzenia, które uznają za niekorzystne dla siebie. Że przypomnę tylko głośne protesty w tym środowisku, jakie wywołała farmakologiczna zmiana orientacji u baranów, przeprowadzona przez naukowców z Oregon Health & Science University School of Medicine.
                          • edelstein Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 11:34
                            Nie ma co z toba dyskutowac,HIV nie przenosi sie przez sline.
                            www.mz.gov.pl/zdrowie-i-profilaktyka/hiv-i-aids/drogi-zakazenia-wirusem-hiv
                            Poza krwią HIV może być obecny w ślinie, łzach, moczu, wymiocinach, aerozolach (powstających np. podczas zabiegów dentystycznych) i innych płynach ustrojowych. Jednakże nieznane są przypadki zakażeń z tych źródeł. Ryzyko zakażenia HIV może nastąpić w niżej podanych okolicznościach:

                            ukłucie igłą lub skaleczenie innym ostrym narzędziem – 0,32%, a więc 1 na 300 takich zdarzeńzabrudzenie krwią błony śluzowej lub nieuszkodzonej skóry – 0,09%.
                            • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 12:16
                              edelstein napisała:

                              > Nie ma co z toba dyskutowac,HIV nie przenosi sie przez sline.
                              > Poza krwią HIV może być obecny w ślinie, łzach, moczu, wymiocinach, aerozolach
                              > (powstających np. podczas zabiegów dentystycznych) i innych płynach ustrojowych.
                              > Jednakże nieznane są przypadki zakażeń z tych źródeł.

                              Argumentum ad ignorantiam. Z tego, że takie przypadki są (jeszcze) nieznane, nie wynika, że się nie mogą zdarzać. Zwłaszcza, że, jak jest wyraźnie napisane, wirus HIV może być obecny w ślinie. A na pytanie - ile wirusów HIV potrzebnych jest do zakażenia, prawidłowa odpowiedź brzmi - jeden. Rachunkiem prawdopodobieństwa możesz się podetrzeć, bo tutaj to tylko narzędzie propagandy ze względu na polityczną koszerność umniejszającej ryzyko.
                              Jeśli 0,09% to dla Ciebie zdarzenie niemożliwe, to uświadamiam Ci uprzejmie, że trafienie 6 w LOTTO ma prawdopodobieństwo 0,000007%, a znanych jest wiele przypadków trafień i co tydzień notowane są kolejne.
                              • turzyca Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 12:26
                                Z tego, że takie przypadki są (jeszcze) nieznane, ni
                                > e wynika, że się nie mogą zdarzać. Zwłaszcza, że, jak jest wyraźnie napisane, w
                                > irus HIV może być obecny w ślinie.

                                Zeby zarazic sie wirusem HIV przez sline trzeba dozylnie (!) podac ok. 10 litrow sliny. W normalnych przedszkolach nie praktykuje sie dozylnego przetaczania sliny.

                                A na pytanie - ile wirusów HIV potrzebnych j
                                > est do zakażenia, prawidłowa odpowiedź brzmi - jeden.

                                Zeby to takie proste bylo, to caly swiat mialby obecnie AIDS. Ale nie jest, jeden wirus nie wystarczy.
                                • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 12:38
                                  turzyca napisała:

                                  > Zeby zarazic sie wirusem HIV przez sline trzeba dozylnie (!) podac ok. 10 litrow sliny.

                                  Powtarzasz zasłyszane, bałamutne tezy propagandowe, której celem jest bagatelizowanie zagrożenia w interesie środowisk tym zainteresowanych. To fałsz. Identyczny, jakby twierdzić, że żeby wygrać w LOTTO trzeba zawrzeć jednorazowo 14 milionów zakładów.

                                  > Zeby to takie proste bylo, to caly swiat mialby obecnie AIDS. Ale nie jest, jeden wirus nie \
                                  > wystarczy.

                                  Ależ oczywiście, że jeden wystarczy. Poczytaj sobie, jaki jest mechanizm zakażenia.
                                  • paskudek1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 12:48
                                    tylko misiu nie chce przyjąć do wiadomosci że już dosyć dawno homoseksualiści nie są JEDYNĄ ani nawet GŁÓWNĄ grupą ryzyka smile w tej chwili są to przede wszystkim prostytutki oraz osoby prowadzące szerokie życie seksualne, np. klienci prostytutek smile A ci raczej homo nie są smile Ale niech się misio łudzi nadal.
                                      • paskudek1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 14:02
                                        nie misiu, wbrew temu co chciałbyś aby było prawdą największym zagrozeniem jest singiel hetero bzykający panienki na prawo i lewo, bez zabezpieczeń. Bo gumek nie lubi a poza tym wydaje mu się ze jest nieśmiertelny i HIV się go nie ima. Oraz panowie uprawiający dyscyplinę pt "skok w bok". Zwłaszcza na wszelakiego rodzaju zjazdach integracyjnych. Bo też im się wydaje ze są "bezpieczni". Ale łudź się dalej.
                                        • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 14:16
                                          Nie, serdeńko. Największym zagrożeniem jest pederasta uprawiający seks analny. Według danych Instytutu Kocha w Berlinie, MSM odpowiadają za ok. 70% nowych zakażeń wirusem HIV. I to mimo, że w populacji mają udział rzędu 1%.
                                          A ja osobiście nie potrzebuję w ogóle żadnych złudzeń, bo nie mam i nigdy nie miałem anomalii anatomicznej w postaci dupy na boku. Stałej, czy jednorazowej.
                                  • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 13:06
                                    Typowo bolszewickie rozumowanie. Zamiast merytorycznej odpowiedzi, odwracanie uwagi w kierunku cech i motywów rozmówcy.
                                    - Dlaczego nie ma chleba?
                                    - Socjalizm się wam nie podoba?

                                    Nie ma niczego takiego, jak "homofobia". Tak samo, jak nie ma "wroga ludu".
                                  • turzyca Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 15:39
                                    edelstein napisała:

                                    > Misiu cierpi na homofobie,stad jego wywody o HIV.

                                    Ja to swietnie wiem. I wiem, ze Misia nie przekonam. Ale te dyskusje czytaja takze inni ludzie i niech jakas matka sie nie martwi, ze jesli jej dziecko zostalo oplute w trakcie zabawy przez nosiciela hiv, to istnieje jakies ryzyko. Po prostu slina nie jest materialem zakaznym - kazdy chetny moze sprawdzic takie informacje np. na: www.aids.gov.pl/ Albo przebic sie przez publikacje medyczne. I tak, w swiecie Misia kazdy rzad jest lewacki i publikacje medyczne tez. Ale reszta ludzkosci moze odetchnac z ulga i nie przejmowac sie nieistniejacym zagrozeniem, a skupic na tym, co naprawde istotne.
                                    • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 15:59
                                      turzyca napisała:

                                      > Ja to swietnie wiem. I wiem, ze Misia nie przekonam.

                                      Pewnie znając słabość swoich argumentów. smile

                                      > Ale te dyskusje czytaja takze inni ludzie i niech jakas matka sie nie martwi, ze jesli jej
                                      > dziecko zostalo oplute w trakcie zabawy przez nosiciela hiv, to istnieje jakies ryzyko.

                                      "Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy.". i Stłucz pan termometr, nie będziesz miał gorączki"
                                      Ryzyko istnieje i jest niewrażliwe na zaklęcia. Niewielkie, to prawda, ale istnieje.

                                      > Po prostu slina nie jest materialem zakaznym

                                      Tak, jak kupon Lotto nie jest materiałem na wygraną.

                                      > I tak, w swiecie Misia kazdy rzad jest lewacki i publikacje medyczne tez.

                                      Nie każdy i nie wszystkie publikacje. Ale zamykanie oczu na to, jakie kłamstwa rozpowszechniają rządy (na czele z Radą Komisarzy Ludowych ZSRE), za jakie kłamliwe publikacje płacą i jak za rządowe granty prostytuują się naukowcy, nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.

                                      > Ale reszta ludzkosci moze odetchnac z ulga i nie przejmowac sie nieistniejacym
                                      > zagrozeniem, a skupic na tym, co naprawde istotne.

                                      Paczpani. A tu cały wątek poświęcony nieistniejącemu zagrożeniu. Bo co to jest kilkaset zakażeń i jedna ofiara śmiertelna? Zwykłe przeziębienie zbiera więcej ofiar.
                              • memphis90 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 12:52
                                A na pytanie - ile wirusów HIV potrzebnych j
                                > est do zakażenia, prawidłowa odpowiedź brzmi - jeden.
                                Bzdura. Nawet przy zakłuciu igłą z krwią osoby zarażonej wirusem HIV, gdzie jest od groma wirusów, nie musi dojść do zakażenia - ryzyko zakażenia wynosi 0.32%.
                                • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 13:10
                                  Ja nie piszę, jakie jest ryzyko zakażenia, tylko ile wirusów potrzebnych jest do zakażenia. Ale to widać przerasta Wasze zdolności postrzegania. Zacznijcie myśleć samodzielnie, zamiast, jak papugi, bezmyślnie paplać propagandowe pierdoły.
                                  • aandzia43 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 16:31
                                    Do zakażenia potrzeba pewnej liści patogenow w wydzielinie, która ma zakażać. Dla różnych chorób będzie to różna ilość. Nie wystarczy jeden wirus, to są dużo większe liczby. Nie pamiętam dokładnie, rzecz do sprawdzenia w necie. Wiem tylko, że wirusowe zapalenie wątroby potrzebuje około 10 razy mniej wirusów od HIV, żeby doszło do zachorowania.
                                    Oczywiście nie piszę tego do Misia, bo szkoda klawiatury na idiotę i demagoga, tylko w razie, gdyby ktoś jednak tego nie wiedział.
                        • only_she Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 18:42
                          Pracuję w szkole podstawowej i moim zdaniem ryzyko zakażenia HIV czy żółtaczką jest tam duże. Dzieci często kłują się szpilkami, które wyciągają z gazetek czy cyrklami, wyciągają wypadające, zakrwawione mleczne zęby albo zacinają się nożyczkami. Niedawno skonfiskowałam igłę, którą dziewczyny z klasy 6 chciały sobie przekłuć uszy...
                          • szeera Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 19:47
                            Te zachowania które opisujesz niosą za sobą minimalne ryzyko zarażenia HIV i żółtaczką. To musi być kontakt krew do krwi. Przecież sobie tych mleczaków nie przykładają nawzajem do ran?

                            A oprócz tego zachowania które opisujesz są dość dziwne jak na podstawówkę. Na Twoim miejscu bym się martwiła raczej, że dzieci sobie oczy wykłują. Tego ryzyko jest na pewno dużo większe.
                • ichi51e Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 09:55
                  Ale sek w tym ze w pl nie jest latwo nie zaszczepic dziecka bo sie ma takie widzimisie - raczej nie zaszczepione dzieci maja papier ze sa odroczone (a to alergia a to naczyniak i sto innych bardziej lub mniej naciaganych powodow)
                  Lekarze bardzo latwo odraczaja - moje dziecko jest uczulone na jajko i zaszczepienie go na mmr bylo droga przez meke bo nikt nie chcial dac kwalifikacji uncertain
      • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 08:35
        siebiatynska_m napisała:

        > I dlatego krętyni bedacy przeciwnikami szczepień powinni sami pokrywać koszty
        > ewentualnego leczenia.

        Rozumiem, że w takim wypadku również "składki" na "ubezpieczenie zdrowotne" nie będą od nich pobierane? To ja się piszę na taki układ.
        • akniwlam Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 17:25
          Ale skoro składek nie będziesz odprowadzał na brzydkie szczepionki i okropną służbę zdrowia, to jak będziesz miał zawał, to rozumiem, że honorowo wystawisz transparent, żeby Cię nie ratować?
        • rasowa_sowa Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 19:28
          misiu-1 napisał:

          > siebiatynska_m napisała:
          >
          > > I dlatego krętyni bedacy przeciwnikami szczepień powinni sami pokrywać ko
          > szty
          > > ewentualnego leczenia.
          >
          > Rozumiem, że w takim wypadku również "składki" na "ubezpieczenie zdrowotne" nie
          > będą od nich pobierane? To ja się piszę na taki układ.
          >
          >

          Przykro mi, ze społeczeństwa nie można się wypisać. Możesz się najwyżej wynieść do jakiegoś Korwinlandu i wybrać sobie te zasady których chcesz przestrzegać.

          Uchylanie się od obowiązkowych szczepień powinno być słono płatne (dodatkowo i niezależnie od składek na ubezpieczenie zdrowotne, bo to inna sprawa) - byłaby kasa na leczenie.
          • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 19:40
            rasowa_sowa napisała:

            > Przykro mi, ze społeczeństwa nie można się wypisać. Możesz się najwyżej wynieść
            > do jakiegoś Korwinlandu i wybrać sobie te zasady których chcesz przestrzegać.

            Całe tysiąclecia ludzkość istniała bez ubezpieczeń zdrowotnych i tworzyła liczne społeczeństwa. Z czego wypływa prosty i oczywisty wniosek, że ubezpieczenia nie są warunkiem koniecznym istnienia społeczeństw. Nie ma więc alternatywy, jaką sugerujesz - albo udział w ubezpieczeniu, albo wypisanie ze społeczeństwa.

            > Uchylanie się od obowiązkowych szczepień powinno być słono płatne (dodatkowo i
            > niezależnie od składek na ubezpieczenie zdrowotne, bo to inna sprawa) - byłaby
            > kasa na leczenie.

            W ogóle nie powinno być żadnych obowiązkowych ubezpieczeń, po primo - volenti non fit iniuria, a secundo - Twoje zdrowie to Twój problem, a nie sąsiada.
            • rasowa_sowa Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 19:44
              Nie rozumiesz. Albo postępujesz jak reszta społeczeństwa, albo się wypisujesz ze wszystkimi konsekwencjami i szukasz korwinlandu.
              Nie możesz tworzyć jednoosobowego społeczeństwa w ramach innego społeczeństwa. Teraz jaśniej?
              • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 20:03
                rasowa_sowa napisała:

                > Nie rozumiesz. Albo postępujesz jak reszta społeczeństwa, albo się wypisujesz z
                > e wszystkimi konsekwencjami i szukasz korwinlandu.
                > Nie możesz tworzyć jednoosobowego społeczeństwa w ramach innego społeczeństwa.
                > Teraz jaśniej?

                Nie ma takiego obowiązku. Nie muszę postępować tak, jak reszta społeczeństwa. Społeczeństwo to nie zakon o ścisłej regule.
                • rasowa_sowa Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 20:12
                  misiu-1 napisał:

                  > Nie ma takiego obowiązku. Nie muszę postępować tak, jak reszta społeczeństwa. S
                  > połeczeństwo to nie zakon o ścisłej regule.
                  >

                  To w czym masz problem? Nie płać ubezpieczenia zdrowotnego i już.
                    • rasowa_sowa Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 21:30
                      misiu-1 napisał:

                      > Jak tylko zniknie obowiązek, natychmiast przestanę.
                      >

                      No przecież "Nie muszę postępować tak, jak reszta społeczeństwa. Społeczeństwo to nie zakon o ścisłej regule. "
                      A może jednak musisz postępować jak reszta społeczeństwa?
                      • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 25.02.15, 10:22
                        rasowa_sowa napisała:

                        > No przecież "Nie muszę postępować tak, jak reszta społeczeństwa. Społeczeństwo
                        > to nie zakon o ścisłej regule. "
                        > A może jednak musisz postępować jak reszta społeczeństwa?

                        Mieszasz ze sobą różne sprawy. Czym innym jest narzucony i utrzymywany przemocą przez lewicę socjalistyczny reżim, a czym innym społeczeństwo.
                        • ruda_owca Re: Epidemia odry w Berlinie. 25.02.15, 15:20
                          > Mieszasz ze sobą różne sprawy. Czym innym jest narzucony i utrzymywany przemocą
                          > przez lewicę socjalistyczny reżim, a czym innym społeczeństwo.

                          Ale ten lewicowy socjalistyczny rezim zostal narzucony przez ludzi wybranych przez spoleczenstwo w wyborach powszechnych i spoleczenstwo poki co ma moc by go zmienic. Z jakichs przyczyn nie chce tego zrobic. Ergo - jest on konsekwencja wyboru spolecznego.
                          • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 25.02.15, 19:19
                            ruda_owca napisał:

                            > Ale ten lewicowy socjalistyczny rezim zostal narzucony przez ludzi wybranych przez
                            > spoleczenstwo w wyborach powszechnych

                            No pewnie. A na Piotra Jaroszewicza głosowało nawet 99,9% wyborców.

                            > Z jakichs przyczyn nie chce tego zrobic. Ergo - jest on konsekwencja wyboru spolecznego.

                            Naprawdę w to wierzysz? Ile masz lat? Zapamiętaj - nie wszystko, co pani na lekcji powie, jest prawdą. Niektóre rzeczy są kłamstwem i ona musi kłamać, bo inaczej ją z roboty wywalą.
                    • shige Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 22:09
                      Nie ma obowiązku płacenia ZUS. Szpital zawsze może wystawić rachunek. Leczenie powikłań po odrze to jakieś 30-40 tys w najlepszym wypadku.
                      Jedna dawka w miarę dobrej chemii 4 tys zł. Operacja tarczycy tak popularna w dzisiejszych czasach 8 tys zł itp itd.Stawianie na nogi ofiary wypadku komunikacyjnego (pieszego) min.150 tys złotych...
                      I będzie tak jak w USA gdzie facet lata chodzi z jądrami ważącymi 100 kg bo go nie stać na operacje!
                      • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 25.02.15, 10:49
                        shige napisał:

                        > Nie ma obowiązku płacenia ZUS.

                        Nie ma? To tym milionom nieszczęsnych płatników, wypruwających sobie żyły, żeby zapłacić haracz zarządcom tej piramidy finansowej, wydaje się, że to ich ustawowy obowiązek, gdy tymczasem takiego obowiązku wcale nie ma? To oświeć mnie i wskaż w Dzienniku Ustaw odpowiednią nowelizacje znoszącą ów obowiązek. Trzeba to jak najprędzej rozgłosić.

                        > Szpital zawsze może wystawić rachunek. Leczenie powikłań po odrze to jakieś 30-40 tys w
                        > najlepszym wypadku.

                        Jak szpital będzie musiał wystawić rachunek prywatnemu pacjentowi, płacącemu własnymi pieniędzmi, nie mając gwarantowanych, zakontraktowanych wpływów z NFZ i w obliczu konkurencji ze strony innych szpitali, to takie leczenie będzie kosztowało nie 20 a 5 tysięcy zł.

                        > Jedna dawka w miarę dobrej chemii 4 tys zł. Operacja tarczycy tak popularna w d
                        > zisiejszych czasach 8 tys zł itp itd. Stawianie na nogi ofiary wypadku komunikacyjnego
                        > (pieszego) min.150 tys złotych...

                        I ten sam pacjent będzie miał powikłania po grypie, nowotwór, chorą tarczycę i jeszcze go samochód potrąci? Takie kocopały możesz sobie opowiadać niepełnosprawnym umysłowo. Wydaje Ci się, że NFZ czyimi pieniędzmi płaci te wszystkie rachunki? Po odtrąceniu swoich kosztów na luksusowe siedziby i ciepłe posadki dla krewnych i znajomych królika? Płaci pieniędzmi wyszarpanymi przemocą od tych biedaków, którzy potem całymi latami czekają w urągających ich godności kolejkach na te Twoje pieprzone "operacje tarczycy" i "dawki w miarę dobrej chemii." I wielu z nich się tego w ogóle nie doczeka.
                        Ofiara wypadku komunikacyjnego pokryje należność z polisy sprawcy.

                        > I będzie tak jak w USA gdzie facet lata chodzi z jądrami ważącymi 100 kg bo go nie stać na
                        > operacje!

                        Jeśli go nie stać na operację to z dwóch powodów - po pierwsze dlatego, że system ubezpieczeniowy, istniejący także w USA, wywindował koszty, a po drugie dlatego, że skoro go nie stać, to znaczy, że nie zrobił nic pożytecznego dla innych ludzi. A skoro tak, to dlaczego inni ludzie mają robić coś pożytecznego dla niego?
                        Bardzo dobrze. Niech będzie tak, jak w USA. Tylko sprzed epoki "ubezpieczeń medycznych".
                        Jak to dobrze, że komuchy jeszcze nie wpadły na pomysł powszechnego, obowiązkowego ubezpieczenia żywieniowego i "darmowego" jedzenia. Bo dzięki temu dobry chleb kosztuje
                        7zł za kilogram. A gdyby wpadły, to czerstwy, niejadalny gniot kosztowałby 50zł. I mimo to znalazłaby się cała masa pożytecznych durniów, przekonujących, że gdyby nie to socjalistyczne dobrodziejstwo, to nikogo nie stać by było na chleb.

                        A żeby uciąć kolejne przekomarzania bazujące na straszeniu, ileż to by mnie kosztowało leczenie, odpowiem od razu - TO MOJE ZMARTWIENIE, A NIE TWOJE.
                        • ruda_owca Re: Epidemia odry w Berlinie. 25.02.15, 15:21
                          > Jak szpital będzie musiał wystawić rachunek prywatnemu pacjentowi, płacącemu wł
                          > asnymi pieniędzmi, nie mając gwarantowanych, zakontraktowanych wpływów z NFZ i
                          > w obliczu konkurencji ze strony innych szpitali, to takie leczenie będzie koszt
                          > owało nie 20 a 5 tysięcy zł.

                          W jakim kraju sprawdza sie ten model o ktorym piszesz?
                              • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 26.02.15, 11:06
                                Zacznij myśleć. Socjalistyczna "służba zdrowia" to wynalazek XX-wieczny. Historia ludzkości w ogóle, a medycyny w szczególności, jest znacznie starsza. Wniosek wypływający z tego jest taki, że lekarze leczyli ludzi zanim lewica zaczęła rabować ludzi pod pozorem ubezpieczenia zdrowotnego.
                                • ruda_owca Re: Epidemia odry w Berlinie. 26.02.15, 11:34
                                  > Zacznij myśleć. Socjalistyczna "służba zdrowia" to wynalazek XX-wieczny. Histor
                                  > ia ludzkości w ogóle, a medycyny w szczególności, jest znacznie starsza. Wniose
                                  > k wypływający z tego jest taki, że lekarze leczyli ludzi zanim lewica zaczęła r
                                  > abować ludzi pod pozorem ubezpieczenia zdrowotnego.

                                  No tak. To moze zaczniemy tez porownywac zasady panujace na drogach przed XX wiekiem, bo wszakze historia transportu kolowego jest znacznie starsza? big_grin
                        • shige Re: Epidemia odry w Berlinie. 25.02.15, 16:10
                          misiu-1 napisał:

                          > Nie ma? To tym milionom nieszczęsnych płatników, wypruwających sobie żyły, żeby
                          > zapłacić haracz zarządcom tej piramidy finansowej, wydaje się, że to ich ustaw
                          > owy obowiązek, gdy tymczasem takiego obowiązku wcale nie ma?

                          To sobie poczytaj drogi misiu o sankcjach za ich nie opłacanie.Są one śmiechu warte...Misiu chyba nie wiem ile osób w polsce składki na ZUS nie płaci...

                          > Jak szpital będzie musiał wystawić rachunek prywatnemu pacjentowi, płacącemu wł
                          > asnymi pieniędzmi, nie mając gwarantowanych, zakontraktowanych wpływów z NFZ i
                          > w obliczu konkurencji ze strony innych szpitali, to takie leczenie będzie koszt
                          > owało nie 20 a 5 tysięcy zł.

                          Wolne żarty!Już teraz jest duża konkurencja na rynku prywatnych usług medycznych i obniżek nie widać. Procedury medyczne są za to coraz droższe, bo droższe są leki, sprzęt, droższa jest godzina pracy personelu medycznego, pracy sprzątaczki itp. itd

                          > I ten sam pacjent będzie miał powikłania po grypie, nowotwór, chorą tarczycę i
                          > jeszcze go samochód potrąci?

                          A gdzie jest to napisane że ten sam pacjent?Podałem przykład najczęstszych procedur medycznych które w szpitalach się wykonuje. Kłania się czytanie ze zrozumieniem.

                          Wydaje Ci się, że NFZ czyimi pieniędzmi płaci te wszystkie rachu
                          > nki?

                          W polsce obowiązuje zasada solidaryzmu społecznego. Jeśli ja rocznie odprowadzam 40 tys składek na ubezpieczenie zdrowotne to opłacam leczenie i tego który płaci tylko 10 tys albo tego który nie odprowadził do budżetu ani złotówki.
                          >Płaci pieniędzmi wyszarpanymi przemocą od tych bied
                          > aków, którzy potem całymi latami czekają w urągających ich godności kolejkach n
                          > a te Twoje pieprzone "operacje tarczycy" i "dawki w miarę dobrej chemii." I wie
                          > lu z nich się tego w ogóle nie doczeka.
                          Jaką przemocą?
                          Jakbyśmy wprowadzili system samo płacenia to Ci "biedacy " w ogóle nie trafili by do lekarza bo dawno wykorzystaliby środki zgromadzone na ich koncie, albo prywatny ubezpieczyciel powiedziałby że nie opłaca się takiego człowieka leczyć.

                          > Ofiara wypadku komunikacyjnego pokryje należność z polisy sprawcy.

                          O ile ubezpieczyciel sprawcy zechce pokryć koszty takiego leczenia. Misiu życia nie zna.

                          >TO MOJE ZMARTWIENIE, A NIE TWOJE.

                          Moje też bo jako lekarz wiem ile takich nie zapłaconych świadczeń ma szpital w którym pracuje.
                          • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 25.02.15, 19:12
                            shige napisał:

                            > To sobie poczytaj drogi misiu o sankcjach za ich nie opłacanie.Są one śmiechu warte...Misiu
                            > chyba nie wiem ile osób w polsce składki na ZUS nie płaci...

                            Nieważne, ile warte są sankcje. Wystarczy, że Prezes chce w spokoju prowadzić działalność i skupiać na tym, co jest jej treścią, a nie bawić w kotka i myszkę z fiskusem. Zwłaszcza, że, jak pokazuje przykład Romana Kluski i wiele innych, fiskus potrafi zniszczyć nawet firmy działające w zgodzie z prawem. ZUS-u można sobie w Polsce nie płacić, jak ma się układ z bezpieką. Nie każdy chce wchodzić w taki układ.

                            > Wolne żarty!Już teraz jest duża konkurencja na rynku prywatnych usług medycznych i
                            > obniżek nie widać. Procedury medyczne są za to coraz droższe, bo droższe są leki, sprzęt,
                            > droższa jest godzina pracy personelu medycznego, pracy sprzątaczki itp. itd

                            Dopóki istnieje NFZ, hojną ręką wyrzucający nie swoje pieniądze, na który w dodatku można wywierać presję niepodpisywaniem kontraktów, strajkami, odsyłaniem pacjentów i dopóki otwieranie placówek medycznych jest koncesjonowane i obwarowane tomami restrykcyjnych wymagań, dopóty konkurencja jest fikcją.

                            > A gdzie jest to napisane że ten sam pacjent?Podałem przykład najczęstszych procedur
                            > medycznych które w szpitalach się wykonuje. Kłania się czytanie ze zrozumieniem.

                            W takim razie Twoje wyliczenie w ogóle nie ma żadnego sensu, bo co to za koszt, raz czy dwa razy w życiu uszczuplić pulę, w której znajduje się np. 300 tys. zł. paroma procedurami medycznymi. W dodatku mając świadomość, że jeśli zdarzy się nawet umrzeć (a i tak kiedyś trzeba), to rodzina nie zostanie z 4 tysiącami zasiłku pogrzebowego.

                            > W polsce obowiązuje zasada solidaryzmu społecznego.

                            Oczywiście. Bo socjaliści uwielbiają nadawać swoim łajdactwom ładnie brzmiące i dobrze się kojarzące nazwy. Gdyby bowiem potrzeba Ci było pieniędzy na leczenie i zdobywałabyś je napadając i rabując w ciemnej uliczce Bogu ducha winnych przechodniów, to nazwano by Cię bandytą i wsadzono do więzienia. Jeśli jednak wynajmiesz sobie zbója, który to zrobi za Ciebie, w zamian kasując swoją dolę, to to się nazywa "zasadą solidaryzmu społecznego". Ale istota i sens pozostają dokładnie te same.

                            > Jaką przemocą?

                            Przemocą swojego aparatu. Policji, prokuratury, sądów i służby więziennej.

                            > Jakbyśmy wprowadzili system samo płacenia to Ci "biedacy " w ogóle nie trafili
                            > by do lekarza bo dawno wykorzystaliby środki zgromadzone na ich koncie, albo prywatny
                            > ubezpieczyciel powiedziałby że nie opłaca się takiego człowieka leczyć.

                            Jeśliby wykorzystali swoje środki na co innego, to byłaby ich decyzja i ich sprawa. Volenti non fit iniuria. A towarzystwo, któremu nie opłaca się leczyć ludzi szybko zostałoby wyparte przez inne, któremu się opłaca.

                            > O ile ubezpieczyciel sprawcy zechce pokryć koszty takiego leczenia. Misiu życia
                            > nie zna.

                            Dlatego w Polsce, razem ze złodziejskim ustrojem, zutylizować należy także całe sądownictwo. Bo w praworządnym kraju sąd w przeciągu miesiąca zmusza towarzystwo ubezpieczeniowe do wypłaty należnego odszkodowania. A jeśli sprawca jest przypadkiem nieubezpieczony, to licytuje mu się majątek, albo wtrąca do więzienia, zgodnie ze słowami Chrystusa:
                            "Gdy więc idziesz ze swoim przeciwnikiem do urzędnika, staraj się załatwić z nim sprawę w drodze, aby cię nie zaciągnął przed sędziego, a sędzia oddałby cię strażnikowi, a strażnik wrzuciłby cię do więzienia. Powiadam ci, że nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie oddasz ostatniego grosza." (Łk 12:58-59)

                            > Moje też bo jako lekarz wiem ile takich nie zapłaconych świadczeń ma szpital w
                            > którym pracuje.

                            Nie Twoje, tylko moje. W kraju, gdzie obowiązują cywilizowane zasady, nie ma takich sytuacji.
                            • shige Re: Epidemia odry w Berlinie. 25.02.15, 22:39
                              ZUS-u można
                              > sobie w Polsce nie płacić, jak ma się układ z bezpieką. Nie każdy chce wchodzi
                              > ć w taki układ.

                              Nie no ubaw po pachysmile

                              > Oczywiście. Bo socjaliści uwielbiają nadawać swoim łajdactwom ładnie brzmiące i
                              > dobrze się kojarzące nazwy.

                              O ile dobrze pamiętam polskie państwo nie jest socjalistyczne. Nawet do "socjalizmu" Szwecji czy GB naprawdę nam daleko.

                              > W takim razie Twoje wyliczenie w ogóle nie ma żadnego sensu, bo co to za koszt,
                              > raz czy dwa razy w życiu uszczuplić pulę, w której znajduje się np. 300 tys. z
                              > ł. paroma procedurami medycznymi.

                              Można ją też uszczuplić raz a porządnie np. wypadkiem samochodowym i trafić na pijanego gnojka, który OC zwyczajnie nie opłacił...I tu ci żaden sąd nie pomoże( nawet Boży). I leżysz misiu.No ale cóż twoja wola, nie moja sprawa w końcu.
                              >Bo w praworządnym kraju sąd w przeciągu miesiąca zmusza towarzyst
                              > wo ubezpieczeniowe do wypłaty należnego odszkodowania. A jeśli sprawca jest prz
                              > ypadkiem nieubezpieczony, to licytuje mu się majątek, albo wtrąca do więzienia,


                              Taa szczególnie jak całym majątkiem sprawcy jest 20 letni rozwalony samochód...Człowieku na jakim świecie ty żyjesz?

                              W dodatku mając świadomość, że jeśli zdarzy s
                              > ię nawet umrzeć (a i tak kiedyś trzeba), to rodzina nie zostanie z 4 tysiącami
                              > zasiłku pogrzebowego.

                              Oj widzę że ktoś tu nie oszczędzawink

                              >dopóki otwieranie placówek medycznych jest koncesjonowane i obwarowa
                              > ne tomami restrykcyjnych wymagań, dopóty konkurencja jest fikcją.

                              Zawsze będzie obwarowane dla twojego zdrowia i bezpieczeństwa , tak żeby spawacz który wygrał grube miliony w totka nagle nie zechciał leczyć ludzi bo to w końcu czysty zysk i niewielkie ryzyko co nie?
                              Prywatną klinikę medyczną zawsze zakłada się dla zysku bo to źródło dochodu, a zazwyczaj pierwszym środkiem trwałym który się kupuje jest luksusowy samochód prezesa. Po uwolnieniu usług medycznych nie będzie inaczej. Po prostu wielu pacjentów nie dożyje emerytury. Zus będzie tylko zacierał rączki.

                              > Jeśliby wykorzystali swoje środki na co innego, to byłaby ich decyzja i ich spr
                              > awa.

                              Czy wolą każdego z nas jest poważny wypadek komunikacyjny?
                              Misiu w systemach o jakich piszesz wydanie pieniędzy na inny cel niż zdrowotny nie jest zwyczajnie możliwe...

                              A towarzystwo, któremu nie opłaca się leczyć ludz
                              > i szybko zostałoby wyparte przez inne, któremu się opłaca.

                              Tak księża się zgłoszą w pierwszej kolejnościwink Ot taki dodatek do posługi...ostatniejwink

                              > Przemocą swojego aparatu. Policji, prokuratury, sądów i służby więziennej.

                              Chyba aparatu mowy bo mamy dłużnika którego dług powstał z 10 lat temu i końca nie widać. Tak tak misiu wiem mogłem nie ratować!

                              > "Gdy więc idziesz ze swoim przeciwnikiem do urzędnika, staraj się załatwić z
                              > nim sprawę w drodze, aby cię nie zaciągnął przed sędziego, a sędzia oddałby ci
                              > ę strażnikowi, a strażnik wrzuciłby cię do więzienia. Powiadam ci, że nie wyjdz
                              > iesz stamtąd, dopóki nie oddasz ostatniego grosza."
                              (Łk 12:58-59)

                              Widzę że z interpretacją pisma świętego też problemy? Jeśli coś zawinimy lepiej to naprawić zanim kara nadejdzie takie jest znaczenie tych słów. Nijak się mają do tej dyskusji.

                              >W kraju, gdzie obowiązują cywilizowane zasady, nie ma ta
                              > kich sytuacji.

                              Cywilizowane według Misia jak w Rosjiwink
                              Czekam z niecierpliwością na listę innych cywilizowanych krajów? Podasz ?
                              • misiu-1 Re: Epidemia odry w Berlinie. 26.02.15, 09:21
                                shige napisał:

                                > Nie no ubaw po pachysmile

                                Tym, którym składano propozycje wejścia w taki układ i nie skorzystali, wcale niekoniecznie jest do śmiechu. Jeśli Cię to śmieszy, bo w swojej dziecinnej naiwności wierzysz w dekoracje stworzone właśnie na Twój i innych lemingów użytek, to ja na to żadnej rady nie mam. Może kiedyś zauważysz, że puzzle nie pasują do obrazka.

                                > O ile dobrze pamiętam polskie państwo nie jest socjalistyczne. Nawet do "socjalizmu"
                                > Szwecji czy GB naprawdę nam daleko.

                                Polskie państwo JEST socjalistyczne. Wmówiono Ci, że jest inaczej, ale to kłamstwo. Cała ch...nia buduje nową wersję komunizmu.

                                > Można ją też uszczuplić raz a porządnie np. wypadkiem samochodowym i trafić na
                                > pijanego gnojka, który OC zwyczajnie nie opłacił...I tu ci żaden sąd nie pomoże

                                Można. Jednak lepiej żyć wolnym, nawet jeśli wiąże się to z pewnym ryzykiem, niż być niewolnikiem, o którego właściciel niby dba, ale głównie po to, żeby go strzyc i golić do gołej skóry. A ryzyko przecież i tak pozostaje. Ty jesteś taki Bryś, któremu na noc kładą obróżkę, żeby lepiej pilnował folwarku i to mu pasuje. Mnie nie.

                                > Zawsze będzie obwarowane dla twojego zdrowia i bezpieczeństwa , tak żeby spawacz który
                                > wygrał grube miliony w totka nagle nie zechciał leczyć ludzi bo to w końcu czysty zysk i
                                > niewielkie ryzyko co nie?

                                O moje zdrowie i bezpieczeństwo chcę się troszczyć sam. W tym celu niepotrzebna mi ani służba zdrowia, ani służba bezpieczeństwa.

                                > Prywatną klinikę medyczną zawsze zakłada się dla zysku bo to źródło dochodu, a
                                > zazwyczaj pierwszym środkiem trwałym który się kupuje jest luksusowy samochód prezesa.

                                I bardzo dobrze, że dla zysku. Zysk to bardzo pozytywna kategoria ekonomiczna. Widzę, że komuchy dobrze się napracowały, żeby wpoić Ci wstręt do zysków i samochodów prezesów.
                                Mnie samochód prezesa nie przeszkadza. Przeszkadza mi, jeśli kupił go nie za pieniądze zarobione dzięki temu, że jego szpital dobrze leczy, tylko dlatego, że dzięki walizce pieniędzy załatwił sobie u prezesa NFZ i ministra dobry kontrakt. Czyli dostał pieniądze ZANIM w ogóle zobaczył pacjentów.

                                > Po uwolnieniu usług medycznych nie będzie inaczej. Po prostu wielu pacjentów nie dożyje
                                > emerytury. Zus będzie tylko zacierał rączki.

                                O czym ty fanzolisz? "Uwolnienie usług medycznych" i ZUS zacierający rączki? Jeśli powstanie prawdziwy rynek usług medycznych, to bez żadnego ZUS-u, bo dla tej socjalistycznej instytucji w ogóle nie będzie miejsca w tym systemie.

                                > Czy wolą każdego z nas jest poważny wypadek komunikacyjny?
                                > Misiu w systemach o jakich piszesz wydanie pieniędzy na inny cel niż zdrowotny
                                > nie jest zwyczajnie możliwe...

                                Wolą każdego z nas powinno być to, czy wydamy wszystkie swoje pieniądze na bieżące potrzeby, lekceważąc ryzyko wypadku, czy będziemy część odkładać przewidując takie zdarzenia. Człowiek jest istotą rozumną i odpowiedzialną. Dopóki nie zabiorą się za niego socjaliści, którzy uczynią zeń bezrozumne bydlę. Bo człowiek ma taką dziwną właściwość, że zachowuje się tak, jak jest traktowany.


                                > Chyba aparatu mowy bo mamy dłużnika którego dług powstał z 10 lat temu i końca
                                > nie widać. Tak tak misiu wiem mogłem nie ratować!

                                A tak. Mogłeś nie ratować. A jeśli mimo to chciałeś, to powinieneś to zrobić na własny koszt, a nie na mój.

                                > Widzę że z interpretacją pisma świętego też problemy? Jeśli coś zawinimy lepie
                                > j to naprawić zanim kara nadejdzie takie jest znaczenie tych słów. Nijak się ma
                                > ją do tej dyskusji.

                                Interpretacja to jedno, a punkt odniesienia to drugie.

                                > Cywilizowane według Misia jak w Rosjiwink
                                > Czekam z niecierpliwością na listę innych cywilizowanych krajów? Podasz ?

                                Cywilizowany kraj to taki, w którym panuje cywilizacja, a nie socjalistyczne barbarzyństwo. Rzymskie prawo, grecki stosunek do prawdy i chrześcijański system wartości.
                                • shige Re: Epidemia odry w Berlinie. 27.02.15, 13:21
                                  > O moje zdrowie i bezpieczeństwo chcę się troszczyć sam. W tym celu niepotrzebna
                                  > mi ani służba zdrowia, ani służba bezpieczeństwa.

                                  Nie misiu o twoje życie w razie wypadku będę się troszczył się Ja taki jak to ładnie nazwałeś "brysiu".Z reguły powypadkowe interwencje są zwykle domeną neurochirurgów. No chyba że pragnieniem twoim jest żebyśmy zostawili Cię na ulicy? Tylko nie walcz mi później o odszkodowanie lub brak chrześcijańskiego traktowania...

                                  > O czym ty fanzolisz? "Uwolnienie usług medycznych" i ZUS zacierający rączki? Je
                                  > śli powstanie prawdziwy rynek usług medycznych, to bez żadnego ZUS-u, bo dla te
                                  > j socjalistycznej instytucji w ogóle nie będzie miejsca w tym systemie.

                                  A o emeryturze misiu.Skoro twoją wolną wolą jest nie leczyć się po wypadku co skutkuje twoją śmiercią to dla ZUS to przysługa. Nie będą musieli ci wypłacić emerytury.Czysty zysk.

                                  Reszty nie zamierzam komentować bo zaprzeczyłbym swojej sygnaturcewink
                • antyk-acap Re: Epidemia odry w Berlinie. 24.02.15, 20:16
                  I owszem. Tyle że tu nie chodzi o ubieranie się czy fryzurę. nawet o to czy pieprzysz kogoś własnej czy tej drugiej płci. Chodzi o ludzkie życie. Powikłaniem odry może być podostre stwardniające zapalenie mózgu. To wysoka cena jak za twoje fanaberie!!!