magdalenkaaa78
05.03.15, 20:51
Na męza tym razem nie krzyczalam, chociaz chyba powinnam, bo kompletnie sie sprawą nie przejąl....
W skrocie tematem wprowadzenia: Mlody 11 lat, autysta, mowiacy, norma intelektualna, klasa integracyjna. Wychowawczyni po oligo, wieloletnia pracownica szkolna. Dzis po rozmowie telefonicznej cisnienie mi skoczylo i nie chce spasc.
Dwa tygodnie temu prosilam o uzasadnienie oceny z zachowania Kuby - jako jedyny ma poprawne, wychowawczyni powiedziala, ze napisze. Dzis mnie przez tel poinformowala ze nie napisala i nie napisze bo uzasadniac nie musi. Nie musi i juz.
Wczoraj byla wycieczka klasowa - bodaj dwie lekcje dzieci nie bylo. Info o wyjsciu tez nie bylo. Mlody nie poszedl? A czemu nie poszedl,tylko zostal z wychowawczynią w klasie? A bo w klasie rownoleglej jest paru chlopcow ktorzy mlodemu dokuczają. I ta klasa tez idzie na wycieczke w to samo miejsce, wiec Kuba pojdzie z nimi. Zeby mogli sie polubic z owymi chlopakami
Pani wychowawczyni dala mi rozpiske z zajeciami dodatkowymi mlodego.osobiscie prowadziz nim zajecia w czwartki,do godziny 15.10. Szkola zapewnia dowoz mlodemu w częsc dni w tygodniu. W czwartki akurat tez. I mlody dzis wrocil o 14.30. Zresztą jest tak juz pare tygodni. Info ze zajecia z wychowawczynią skrocone czy odwolane ani razu nie bylo.a co bybylo, gdyby mnie w domu nie bylo? Pani, ktora mlodego odwozi nie sprawdza, czy mlody dotarl- zanim mlody podejdzie do drzwi samochodu juz nie ma (widze przez okno). Pytam wychowawczynie, czy nie widzi problemu. A ona mi mowi, ze sie dogadaly z panią od dowozow ze Kuba bedzie mial skrocone zajecia bo o 14.20 to komplet dzieci jest,ktorym sie zapewnia dowoz a o 15.10 to tylko on do odwiezienia jest. Fajnie, ze mi powiedzialy, szczegolnie ze dostalam rozpiske ma nowy semestr i jak byk jest, ze do 15.10
Wydrukowalam stosowne przepisy ( kwiatkow jest wiecej, ale juz mniej istotne ) podkrslilam wlasciwe paragrafy i z prosbą o ustosunkowanie sie niosę jutro do pani dyrektor, boja z wychowawczynią mlodego gadac nie umiem.