Dodaj do ulubionych

Romans w zlobku

12.03.15, 11:59
Slyszalam juz o romansach z nianiami i nauczycielkami, ale dzisiaj troche opadla mi szczeka, kiedy maz (odprowadzil wlasnie synka do zlobka) zadzwonil, zeby poinformowac mnie, ze wyrzucili jedna z praktykantek, szesnastolatke, za romans z jednym z tatusiow. Podobno jego zona przyszla z awantura i dziewczyne zwolnili z dnia na dzien dyscyplinarnie. Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla, ale w weekend pociagne za jezyk inna pracownice, ktora dorabia u nas jako babysitterka... Grupa synka jest mala, znam wszystkich ojcow i kazdy z nich (poza moim mezem) jest po 40 i koncem kija bym go nie dotknela big_grin
Obserwuj wątek
        • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:10
          Nieodpowiednie zachowanie w miejscu pracy. Podobnie jak jakis czas temu z uczelni meza wylecial profesor, przylapany na romansie ze studentka. Nie mialo znaczenia, ze oboje byli dorosli i chcieli, po prostu ich relacje powinny byly pozostac na gruncie zawodowym, albo jedno z nich powinno bylo zrezygnowac z uczelni. Tutaj tez nie byloby problemu, gdyby nie chodzilo o rodzica dziecka, ktore chodzi do zlobka.
          • gaskama Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:21
            Wiem, że przepisy w CH są bardzo restrykcyjne. Ale serio istnieje na to paragraf? Poza tym praktykantkę nie wiąże stosunek pracy z pracodawcą. Serio zadziwiająca sytuacja.
            • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:29
              Doprecyzuje - mialam na mysli uczennice w trakcie nauki zawodu (Berufslehre). Ta nauka rozpoczyna sie bezposrednio po szwajcarskim gimnazjum, trwa kilka lat i polega na tym, ze spedza sie w pracy np. 3-4 dni w tygodniu, a na zajeciach w szkole 1-2, co jakis czas sa tez tygodniowe bloki zajec. Taka osoba przyjeta jest na podstawie umowy o prace, oczywiscie za odpowiednio niskie stawki, ma tez zakontraktowany program nauczania. Nauka konczy sie egzaminami i ocena pracodawcy oraz wydaniem dyplomu potwierdzajacego kwalifikacje zawodowe. To bardzo popularna w Szwajcarii forma ksztalcenia zawodowego, na dodatek nie zamyka drogi do dalszej nauki, mozna robic tzw. mature zawodowa, ktora umozliwia staranie sie o miejsce na kilku (powiazanych z zawodem) kierunkach. Typowe praktyki dotycza studentow i trwaja kilka mies.
          • kill.emall Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:36
            No proszę... a ja już niejedną dyskusję widziałam w necie, w której mnóstwo było zwolenników romansowania profesorów ze studentkami i nie trafiało do nich w ogóle, że to nieetyczne (był kiedyś wątek laski, która chciała poderwać wykładowcę). Bardzo surowe przepisy, ale moim zdaniem to dobrze, bo faktycznie nie uchodzi taka relacja w takiej sytuacji. W pracy się pracuje, a nie romansuje.
          • atena12345 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:23
            ashraf napisała:


            > Tutaj tez nie byloby problemu, gdyby nie chodzilo o rodzica dziecka, ktore cho
            > dzi do zlobka.

            Czyli pan przyprowadzający dziecko do żłobka nie może być np. mężem jednej z opiekunek?
            Innymi słowy: nie możesz zapisać dziecka do placówki, w której pracuje twoja żona/mąż?
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:07
        Nie mieszkam w Polsce, wiec nie odpowiem ci na to pytanie. Podejrzewam, ze pracownice, ktora w ramach kontaktu z rodzicami dziecka, ktorym sie zajmuje, wdaje sie w romans z tatusiem, jak najbardziej mozna zwolnic z pracy. I nie widze w tym nic dziwnego. Juz nie mowiac o tym, ze ta konkretna 16-latka przebywala tam w ramach nauki (w CH praktyczna nauka zawodu trwa kilka lat i odbywa sie w jednym miejscu pracy) i miala za zadanie zdobywac doswiadczenie, a nie szukac kochankow.
    • ophelia78 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:06
      >ze wyrzucili jedna z praktykantek, szesnastolatke,

      SZESNASTOLETNIA praktykantka w żłobku...???? no heloł.... 16 latki są w pierwszej klasie ogólniaka/technikum.
    • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:31
      Straszne średniowiecze, szkoda jeszcze że nie wybatożyli tej 16 latki publicznie, a dla tatusia i jego rodziny odszkodowanie za doznane krzywdy, jak widać nawet w bogatszych krajach nie ma równouprawnienia. Swoją drogą może powinni się przyjrzeć bliżej tatusiowi skoro woli nastoletnie dzieci.
      • aqua48 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:36
        Prawnego zakazu romansów z pacjentkami w Polsce nie ma, ale moralny jak najbardziej. Nie ma zakazu nawiązać takiej relacji z pacjentką PO WYLECZENIU JEJ natomiast.
        W Szwajcarii nie ma zakazu romansowania z szesnastolatkami? Nie podpada to pod paragraf?
        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:40
          Oj tam , pewnie ta 16-letnia szmata uwiodła biednego 40 letniego niedoświadczonego z kobietami (oprócz swojej żony oczywiście) Pana, który odbierał swoje dziecko ze żłobka, zawróciła mu w głowie i choć nie chciał, opierał się, został zmuszony do stosunku płciowego.
      • nihiru Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:41
        Noo nie wiem.

        1. Szwajcaria faktycznie nie słynie z równouprawnienia - Ashraf wielokrotnie o tym pisała.
        2. 16-latkę potraktowali właśnie jak dorosłą kobietę, odpowiedzialną za swoje czyny, a nie jak młodą siksę, uwiedzioną przez starego zboka.
        3. Nie wiem, w jaki sposób przedszkole miałoby ukarać tatusia. Prawa - jak Ashraf pisze - nie złamał, więc złożyć doniesienia o przestępstwie nie mogli. Dziecko mieli wyrzucić?
        4. Trudno mi ich potępić. Bo z jednej strony- kto z kim romansuje, to jego prywatna sprawa. A z drugiej, jak się romansuje w pracy, to jednak coś jest nie tak.
        • kota_marcowa Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:53
          Jak by nie było, psuje wizerunek firmy, odstrasza klientów, bo która matka zgodzi się tam posyłać dziecko, póki grasuje łowczyni mężów, na dodatek nieletnia i z jędrnym ciałem big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:00
            Zgadza się, coś podejrzewam, że jakby taka sytuacja działa się w Polsce pluto by na ciemnogród, ale ups.... Szwajcaria... Więc dobrze zrobili, że wywłokę profilaktycznie usunęli z pracy.
            • nihiru Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:15
              To nie jest kwestia Polski/Szwajcarii.

              Faktycznie, gdyby Ashraf napisała, że 16-letnią uczennicę wyrzucono ze szkoły za romans - to bym się oburzyła. A tutaj chyba zadziałało podświadome skojarzenie pracuje=dorosły.

              Być może masz rację - to nie zona pana powinna robić awanturę, tylko rodzice tej dziewczyny.

              ------------------------------------------------------
              forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:58
          16 latka nie jest pełnoletnia, nie jest według prawa ( i ogólnie ) dorosłą kobietą.
          Ad 2.
          Zostawić dziewczynę w żłobku (chyba, że oprócz romansu były na nią skargi, że zaniedbuje dzieci, spóźnia się, źle wypełnia obowiązki), to że została wykorzystana przez starego zboka nie znaczy, że jest złą opiekunką. Rodzice dziecka mogą zostawić je w tym żłobku (na żadne niebezpieczeństwo dziecko chyba nie jest wystawione) albo go zmienić jak im się coś nie podoba. Dziecko w żłobku pod opieką tej Pani jest bezpieczne, a jak tatuś czy mamusia nie czują się bezpieczni - cóż są pełnoletni....
      • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:16
        No dla mnie też średniowiecze, i jeszcze wydaje mi się że to musi być jakiś zmarginalizowany żłobek. Popatrzcie, ktoś przychodzi przyprowadzić dziecko, a personel powtarza wszystkie plotki i sensacje.............masakra, aż bym się bała dziecko tam oddać.....w NORMALNYM zlobku i kazdym innym miejscu chyba by sie takie rzeczy starano zatuszowac, a nie klepac do rodzicow innych dzieci wink))))))

                  • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:44
                    A to piszemy o polskich szkołach czy o szwajcarkim żłobku?

                    Jak się okazało, że okazało, że Twoja gorąca ploteczka o romansie opiekunki nie wzbudziła nerwowego chichotu i moralnego oburzenia wśród ematek a wręcz przeciwnie - zachowanie dyrekcji wzbudziło niesmak to trzeba zakatować PL dla równowagi? Hę???
                    • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:47
                      Zgadlas, najbardziej zalezalo mi na tym, zeby emamy zareagowaly oburzeniem i daly propozycje ukamieniowania praktykantki, a przynajmniej odeslania jej do Turcji smile A skoro tak sie nie stalo, to "zakatuje PL" w odwecie big_grin A swoja droga bardzo jestem ciekawa jak potoczylby sie watek, gdyby traktowal nie o dziewczynie, a o chlopaku wyrzuconym z takiego powodu. Wtedy byloby politycznie poprawnie, prawda?
            • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:37
              Bo jak nagle znika ktos z personelu, to dyrektor (nie "one") placowki ma obowiazek podac powody znikniecia i poinformowac rodzicow o tym jak sytuacja bedzie sie dalej rozwijac, tj. kto przejmie zadania tej osoby. A fluktuacja personelu w szwajcarskich zlobkach jest (z innych powodow) bardzo wysoka i rodzicow zwyczajnie to wk...wia, zmiany sa niemile widziane.
              • mikams75 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:40
                nie maja obowiazku, u nas tez bylo takie "znikniecie" i dostalismy oficjalny list o zmianach personalnych, bez podawania powodow.Owszem, rodzice wypytywali, ale przyjeto oficjalna wersje wydarzenia mowiac "wewnetrzne konflikty" i nikt sie niczego nie dowiedzial.
                • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:42
                  To zalezy od placowki. U nas podaja, w innych znanych mi zlobkach tez. Co nie oznacza, ze akurat ta informacja byla mi niezbedna do szczescia. Po prostu uwazam taka sytuacje za bardzo nie fair i mam na mysli zarowno praktykantke, jak i wesolego tatusia.
                • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:45
                  mikams75 napisała:
                  > nie maja obowiazku, u nas tez bylo takie "znikniecie" i dostalismy oficjalny li
                  > st o zmianach personalnych, bez podawania powodow.Owszem, rodzice wypytywali, a
                  > le przyjeto oficjalna wersje wydarzenia mowiac "wewnetrzne konflikty" i nikt si
                  > e niczego nie dowiedzial.

                  Sprawę można było załatwić z klasą albo bez klasy. Ahraf woli bez klasy wink
                • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:48
                  No dokładnie, podpisuje się pod tym, to jest profesjonalny sposob na załatwienie takiego problemu, a nie obrabianie tyłka po kątach i tej rodzinie i tej praktykantce. Owszem, lubie ploteczki ale byłabym zażenowana, gdyby po przyprowadzeniu dziecka personel do mnie leciał i opowiadał ze szczegółami !!! ( no pani X przyszła i zrobiła awanture) co i jak.
                  Ciekawe czy gdyby personel dobrał się do męża autorki ( ale skoro jest takim ciachem na tle innych mężów to aż dziw że to się nie stało) to też uważała by że wszystko jest w porządku....ja bym chyba szukała innego żłobka, bo aż strach co z tych dzieci wyrośnie
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:50
                    Nie personel, a dyrektorka. A calej sprawie mozna bylo zapobiec w najprostszy sposob - wystarczyloby, zeby opiekunka skupila sie na nauce i pracy, a nie na szukaniu romansow.
                    • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:51
                      ashraf napisała:
                      > Nie personel, a dyrektorka. A calej sprawie mozna bylo zapobiec w najprostszy s
                      > posob - wystarczyloby, zeby opiekunka skupila sie na nauce i pracy, a nie na sz
                      > ukaniu romansow.

                      No wstrętne to babko - ukamienuj od razu wink
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:55
                        Nie wiem, czy zauwazylas, ale nie odnioslam sie nigdzie do jej moralnosci sensu stricte. To jest jej sprawa. Podobnie jak zachowanie zdradzajacego zone tatusia. Pani praktykantka zlamala za to zasady placowki, w ktorej pracuje, za co zostala zwolniona. I nie uwazam tego za niewlasciwe. Wiekszej ideologii nie dopisuje i ty tez nie musisz.
                    • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:56
                      A czemu praktykantka nie byla pod nadzorem????, no nie mow ze ona zostawala z tymi dziecmi SAMA, bez innego, doswiadczonego personelu????? bo jak inaczej mogla nawiazac takie bliskie relacje z mezem????......naprawde dziwne miejsce ten zlobek, masz duzo szczescia ze ta praktykantka tak samopas sie prowadzajaca nie zabrala sie za molestowanie twojego synka.....
                        • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:05
                          Skad wiesz ze probuje byc zabawna?
                          Mozna wiedziec z czego to wywnioskowalas?

                          Bo ja jestem z deka zniesmaczona ta historia, to znaczy nie sama historia ale zachowaniem personelu ( Dyrekcji!!!!), normalne to nie jest i pewnie w innych nadzwyczajnych sytuacjach normalnej, kulturalnej reakcji nie ma co oczekiwac, dziwie sie ze chcesz dziecko wychowywac w takim miejscu.....no nie znam twojej sytuacji moze jestes zdana na taki podrzędny żłobek i nie masz innego wyjścia.....

                          A co do mieszania to nie oczekuj ze zalozysz watek i bedziesz dyrygowac co kto ma pisac, takie rzeczy to nie n forum e-matka wink))
                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:09
                            Nie dyktuje nikomu, co ma pisac, natomiast sama unikam pisania na temat cudzych dzieci, szczegolnie jesli nie sa tematem watku, to jest po prostu posuwanie sie za daleko. Temat molestowania mojego synka uwazam za najbardziej niesmaczne zagadnienie w tym watku, wiec wybacz, ale nasza dyskusje uznaje za zamknieta.
                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:18
                              Ok, mozesz sobie uznawac dyskusje za jaka chcesz, bo chyba jak widze nie potrafisz odpowiedziec, co sie w tym zlobku dzieje, ze dochodzi do takich sytuacji.

                              Jak rozumiem jakas praktykantka zostawala z dziecmi zupelnie sama, albo z czesciowym, slabym nadzorem. Mogla tam wiec NAJROZNIEJSZE rzeczy zrobic, ona zajela sie tata, inna osoba mogla skupic sie na dreczeniu czy biciu dzieci......i tylko o to mi chodzilo, dziwne ze po prostu ze masz takie wyluzowane podejscie do sprawy ....

                              A propos nie dyskutowania o cudzych dzieciach ponizej przedyskutowalas jakas czarna dziewczynke z duzymi oczami, nie wiem o co ci wiec chodzi wink))
                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:21
                                Czytaj ze zrozumieniem. Nie zostala zwolniona za seks w miejscu pracy, co byloby fizycznie niemozliwe, chocby dlatego, ze praktykanci nie przebywaja sam na sam z dziecmi, tylko za romans z ojcem dziecka, co jest zlamaniem zasad zlobka. A do jej pracy jako opiekunki nie mialam zastrzezen. Co nie zmienia faktu, ze swiadome lamanie zasad (NIE mam tu na mysli seksu z zonatym), ktore byly jej znane, jest wg mnie powodem do zwolnienia i nie chcialabym, zeby osoba, ktora nie potrafi sie dostosowac, zajmowala sie dalej moim dzieckiem.
                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:28
                                  No to pisz, co ta dyrektorka powiedziala, jak do tego romansu doszlo, zeby isc z kims do lozka trzeba pogadac choc ze dwie godziny, powiedz prosze, bo na pewno dyrektorka ze szczegolami wyluszczyla, jak i GDZIE oni sie do siebie zblizyli???

                                  A jesli mąż się nie dowiedział dokładnie, to poproś żeby zapytał jak będzie dziecko odbierał.....widze z tego co piszesz ze to nie bedzie żaden problem, bo przeciez w tym zlobku rozmawia sie o wszystkim a myślę że gro e-matek byłoby wdzięczne za dokładniejszą informację, bo wtedy łatwiej sie dyskutuje ....
                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:31
                                    Widze, ze nie mozesz przezyc, ze ktos zostal zwolniony za romans w pracy i ze informacje o tym podano rodzicom dzieci. Wyobraz sobie, ze gdyby zwolnili ja za kradziez, to tez by nas o tym poinformowano i wole to, niz zamiatanie pod dywan.
                                    • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:43
                                      Jakie zamiatanie pod dywan ? Cos ci sie chyba pomieszalo, jak opiekunka w zlobku zachoruje/ idzie do szpitala to tez żadacie dokladnych informacji np ze ma owsiki albo miesniaki macicy????????

                                      Po co ci tak w ogole ta informacja, no oprocz nowego tematu na e-matce?




                                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:46
                                        Oczekiwalabym informacji, ze jest chora, kiedy wroci i kto ja zastapi. Chyba, ze bylaby to choroba zakazna, wtedy trzeba wiedziec. A o informacje az tak szczegolowa (lacznie z awantura zony) nikt nie prosil, ani ja, ani maz, wiec nie wiem o co az tak sie czepiasz.
                                        • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:03
                                          No przeciez nie czepiam sie ciebie tylko placowki, co to za poziom ludzi ktorzy tam pracuja??????? to ma byc placowka wychowawcza?????

                                          Poza tym czy ten dyrektor ktory przyjmuje praktykanta to nie jest za niego odpowiedzialny??????? Czy ta osoba nie ma pracowac pod okiem opiekuna???? Tym bardziej taka mlodzitka osoba??? Ten opiekun czy jak to tam jest rozwiazane nic nie widzial???? I nie powinien zareagowac na to co robi to 16 letnie dziecko???? To żona tego męża ma wychowywać praktykantke i personel??????

                                          Moim zdaniem tu jest duuuuuza wina zlobka, wiec kompletnie nie rozumiem, dlaczego wlasnie zamiast wyciszyc sprawe sam dyrektor chodzi i trąbi na około co się stało ......

                                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:05
                                            A ja nie twierdze, ze zlobek jest bez winy i zapewne opiekunowie stazu beda musieli poniesc jakas odpowiedzialnosc. Co nie zmienia faktu, ze ciesze sie, ze wiem o takiej sytuacji i ze wlasnie nie zostala wyciszona i zamieciona pod dywan pod haslem "nic sie nie stalo".
                                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:16
                                              Wlasnie to mnie dziwi najbardziej, bo NORMALNE osoby by probowaly sprawe wyciszyc, a osoby ktore popelnily takie zaniedbania i jeszcze chodza na okolo i z triumfem na ustach trąbią o tym co zaniedbały, to wymagaja wedlug mnie pomocy psychologicznej....
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:19
                                                Widac mamy inna definicje normalnosci. A triumf na ustach (oraz pewnie jeszcze usmieszki i zaczerwienione policzki) dopisalas sobie sama. W byle sprawie dyrektorka nie chodzi za rodzicami.
                                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:28
                                                  Przeciez musze sobie wyobrazac jak ona to mowila, bo nie chcesz zdradzic szczegolow, nie wiem o co ci chodzi, zakladasz watek wiec powinnas pisac wszystko co wiesz, a nie to my mamy sie domyslac.....
                                            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 17:04
                                              No bo nic się nie stało, dzieci całe i zdrowe, a co Pani opiekunka robi pod własną (czy nawet cudzą) kołderką to niczyj interes, nie wpychaj swojego nosa jak księża pod kołdry innych osób.
                                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:49
                                        A swoja droga, to tobie akurat taka informacja moze sie bardzo przydac, czy to nie ty twierdzilas, ze nie wzielabys niani, bo statystycznie sa wieksze szanse na romans meza z niania, niz z opiekunka z placowki? big_grin
                                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:06
                                            Juz sie tak nie podniecaj, bo praktykantka - z tego co wiadomo - pracy nie zaniedbywala, a oko na dzialalnosc zlobka jak najbardziej mamy, maz ma studio w budynku obok i robi im naloty wink Gdyby zostala zwolniona za zaniedbania, zabralabym dziecko ze zlobka bez dwoch zdan.
                                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:19
                                              Ty nie bylas w wieku nastu lat zakochana? Nie wiesz co to nastoletnia milosc? Nie da sie pogodzic pracy i takiego glebokiego uczucia.....
                                              A meza to bym pilnowala, lepiej niech za duzo nie kontroluje, moze tamten tez takie naloty robil i
                                              jak sie to skonczylo......nie zapominaj ze wyroznia sie atrakcyjnoscia, teraz ci sie upieklo, ale kolejne praktykantki moga byc bardziej wybredne....
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:22
                                                Juz nie przesadzaj, tak to by zadna zakochana licealistka matury nie zdala wink Niech sie kochaja i romansuja, byle nie z szefem/ojcem dziecka ze zlobka. To naprawde nie sa wymagania z kosmosu. A mojego meza pilnowac nie trzeba, jest dorosly i odpowiada za siebie. Chetny zawsze znajdzie okazje, a niechetnemu nikt sila nie wejdzie do lozka, wbrew forumowym madrosciom wink
                                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:33
                                                  To skoro wszystko w porzadku to po co te naloty? Tez moglabym takie robic u siebie w zlobku, ale nawet nie wiem co moglabym powiedziec, ze po co przyszlam? Co mowi maz?
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:35
                                                    Przewaznie "dzien dobry" wink A serio, to nie widze w tym nic dziwnego, jako rodzice mamy prawo wiedziec co sie dzieje i jak opiekunki wywiazuja sie ze swoich obowiazkow. Poza tym "naloty" i tak najczesciej odbywaja sie na zewnatrz, bo dzieci spedzaja wiekszosc czasu na placu zabaw/w ogrodzie na tylach budynku.
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:46
                                                    E to fajnie ze jest opcja podgladania z krzaków, u mnie odpada, nic nie widac z zewnatrz, ale w sumie nie mam jakichs powodow do niepokoju, zeby panie nachodzic....
                                                  • baltycki Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:57
                                                    > jako rodzice mamy prawo wiedziec co sie dzieje
                                                    > i jak opiekunki wywiazuja sie ze swoich obowiazkow..
                                                    Owszem, ale wspolzycie panienki po wykonaniu swoich obowiazkow i poza miejscem wykonywania tych obowiazkow nie powinno nikogo interesowac.
                                                  • a1ma Re: Romans w zlobku 12.03.15, 21:08
                                                    Nikogo poza tą zdradzaną żoną chyba? Bo też bym nie chciała, żeby 16-letnia kochanka mojego męża (tfu!) zajmowała się moim dzieckiem.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:49
                                                    Jeżeli pracuje u Ciebie w domu i Ty ją zatrudniasz to Twój wybór czy ją zwolnisz, jeżeli pracuje gdzie indziej nie Twoja sprawa, możesz zabrać ewentualnie dziecko z placówki i tyle.
                                              • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:52
                                                Atrakcyjność i obfitym portfelem, tacy mężczyźni zwykle nie poprzestają na jednej kobiecie, choćby wyglądała jak Miss Universum i nakładała makijaż nawet na sali porodowej w trakcie lewatywy.
                                            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:56
                                              Atrakcyjny mąż robiący częste naloty na żłobek (bo pracuje niedaleko), tajemniczy "tatuś" o którym oficjalnie nikt nie wie kto nim jest, inni Panowie ojcowie zupełnie nieatrakcyjni. Hm... Obyś na koniec się nie dowiedziała kto jest rzeczywistym sprawcą zamieszania wink
      • cersei8 Re: Romans w zlobku 14.01.16, 16:38
        Mysle, ze zona tatusia ukarze go wystarczajaco smile, z pomoca sadu.
        Jesli dziewczyna zgodzila sie na ten romans dobrowolnie, to niestety jest winna; przyjeto ja do okreslonej pracy z odpowiednimi zasadami, powinna sie do nich stosowac.
    • eve-lynn Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:47
      I pracownicy przedszkola tak chętnie dziela sie takimi informacjami - jakby nie było drazliwymi i bym moze fałszywymi - z byle kim? No ok, twój maz to nie byle kto, przed 40 i wogole Adonis, ale wg. rodzice tej dziewczyny powinni teraz interweniowac.
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:52
        Nikt nie zwalnia pracownicy na podstawie plotek. A rodzice jak najbardziej maja prawo wiedziec czemu praktykantka zostala zwolniona. Ta informacja zostala przekazana oficjalnie wszystkim, wiec niepotrzebnie sie wyzlosliwiasz.
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:05
            Podejrzewam, ze sie przyznala, no i zapewne ta zona musi miec jakies dowody. Gdyby to bylo pomowienie, to walczylaby o swoje dobre imie i mozliwosc kontynuowania nauki, a tak ma wilczy bilet i przynajmniej rok w plecy. Do tego prawdopodobnie pieklo w domu, bo pochodzi z rodziny imigrantow z Turcji (jest pierwszym urodzonym w Szwajcarii pokoleniem). Mam tylko nadzieje, ze tatus zacznie o wyrwania nog z d..y staremu capowi, ktory nie umial trzymac rak przy sobie w zlobku.
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:08
            A czemu mieliby to zrobic? To nie on byl pracownikiem firmy i to nie za niego odpowiada dyrekcja. I nie zmieni tego moja prywatna ocena tej sytuacji ani fakt, ze wina lezy przede wszystkim po stronie zdradzajacego zone meza, ktoremu nikt sie na sile do lozka nie wpychal. Pewnych rzeczy po prostu sie w pracy nie robi, dorosly czlowiek, niezaleznie od plci, moze sie chyba opanowac...
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:14
                W zlobku sie zaczelo. A pracownikow nie powinny laczyc z rodzicami pozazawodowe wiezy. Takie sa zasady i sa wszystkim znane. Gdyby moj maz mial romans z matka ucznia, to tez wylecialby z pracy i moglby miec pretensje tylko do siebie.
                • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:16
                  ashraf napisała:
                  > W zlobku sie zaczelo. A pracownikow nie powinny laczyc z rodzicami pozazawodowe
                  > wiezy. Takie sa zasady i sa wszystkim znane.

                  1.Dlaczego nie powinni?
                  2. KTO ustala takie zasady?
                  3. Jeżeli ktoś ustalił takie zasady to czy one zgodne z ogólnie obowiązującym prawem, to jest czy prawo Szwajcarskie dopuszcza bruutalne ingerowanie w prywatne życie ludzi?
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:23
                    To jest juz pytanie do osob ustalajacych zasady etyczne i zawodowe, nie do mnie. W Szwajcarii firmy maja wolna reke w ustalaniu zasad wspolpracy z zatrudnionymi, ponadto ostro przestrzega sie rozgraniczania zycia zawodowego i prywatnego. Sporo firm zakazuje np. romansow ze wspolpracownikami. Co do szkol, to pewnie istnieje jakis odgorny przepis (przynajmniej w stosunku do uczniow, w tym doroslych), w wolnej chwili poszukam.
                    I naprawde nie rozumiesz czemu nie powinni? Takie rzeczy trzeba tlumaczyc? Czy tez wszystkie zasady etyczne negujesz po prostu dla sportu/dla zasady?
                    • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:27
                      ashraf napisała:
                      > I naprawde nie rozumiesz czemu nie powinni? Takie rzeczy trzeba tlumaczyc? Czy
                      > tez wszystkie zasady etyczne negujesz po prostu dla sportu/dla zasady?

                      Tak - rozumiem dlaczego żonaty mężczyzna nie powinien mieć romanu z kimkolwiek. Życie prywatne innych ludzi, to z kim romanują czy nie nie obchodzi mnie WCALE. Nie jestem stażniczą sztywnej morlaności jak Ty.
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:29
                        Ale tu nie chodzilo o to, ze on jest zonaty! Ta praktykantka wylecialaby tak samo za romans z dzieciatym kawalerem. I nie wylecialaby, gdyby miala nawet 5 romansow rownoczesnie, ale z panami, z ktorymi nie pozostawala w specyficznych stosunkach zawodowych.
                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:34
                            Wiec o jakiej moralnosci mowimy? Nie mieszajmy moralnosci i zasad etycznych w miejscu pracy. Z moralnego punktu widzenia wiodaca wina pana jest bezsprzeczna, z etycznego (w tym miejscu pracy) - pani zlamala zasady.
                            • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:39
                              ashraf napisała:
                              > Wiec o jakiej moralnosci mowimy? Nie mieszajmy moralnosci i zasad etycznych w m
                              > iejscu pracy. Z moralnego punktu widzenia wiodaca wina pana jest bezsprzeczna,
                              > z etycznego (w tym miejscu pracy) - pani zlamala zasady.

                              Dla mnie zasady etyczne w miejscu pracy dotyczą PRACY, nie tego co i z kim pracownik robi po godzinach w łóżku - nie interesuje mnie to WCALE.