wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom"

23.03.15, 10:50
Widziałyście? No chyba na starość robię się mniej empatyczna, ale jak widzę program o 35-letniej matce 5 dzieci (samotnej oczywiscie), w tym jedno z zespołem Downa, to mnie telepie. Pani mieszkała z dziećmi w byłym kurniku bez łazienki. No ja Pier... Ale spirala chyba mniej kosztuje niź utrzymanie takiej gromadki. Co za bezmyślność. Już widać, że córeczka lat 18 idzie w ślady mamusi, bo z tego co widziałam, to dziecię na jej ręce, to jej było? (Nie oglądałam od początku) Przekazuję często uboższym rodzinom rzeczy, wpłacam na fundacje różne, ale tracę serce, dla takiego towarzystwa. Uff ulżyło mi...
    • agusia79-dwa Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 10:53
      ja jestem w jej wieku mam na stanie 8- letnią córkę, a ona już jest babcią.
      • iwoniaw Przecież takie programy z zasady pokazują 23.03.15, 11:08
        jakieś ekstrema, żeby widz poczuł się wstrząśnięty/dowartościowany/mógł pokiwać głową z dezaprobatą. Kto by oglądał program o normalnych ludziach, jeszcze nie daj Boże podobnych do siebie? Więc stacje tv idą albo w stronę "rezydencje milionerów" albo "patologia z kurnika", tak to jest.
        • szarsz Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 23.03.15, 11:18
          > widz poczuł się wstrząśnięty/dowartościowany/mógł pokiwać głową z dezaprobatą

          Z drugiej strony pierwowzorem jest amerykański program, gdzie bohaterem zostaje rodzina dotknięta kataklizmem życiowym, śmierć ojca, matki, kalectwo, choroba etc. Ludzie, którzy rzeczywiście nie ze swojej woli zostali pozbawieni szansy na normalne życie, z reguły przedstawiani jako pozytywni bohaterowie swojej okolicy. Można się czepiać, że to żerowanie na uczuciach, ale mimo wszystko chyba tak wolę...
          • wasp20 Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 23.03.15, 13:13
            Dlatego też program amerykański czasem oglądam, a naszej produkcji raczej nie.
            Chociaż był wyjątek. Młode małżeństwo "wzięło", dosłownie, dzieci sąsiadki (chyba ich 3 czy nawet 4 było), która "wyszła po papierosy" (czy gdzie tam). Dorobili się też swojego dziecka i po prostu pomoc w remoncie domu należała im się jak świni koryto.
            Aha, jeszcze był odcinek o parze niepełnosprawnych z 2 dzieci (w tym jedno pani z poprzedniego związku). Facet uczciwie harował, ale niewiele to dawało. Nawet studia miał skończone, tylko dyplomu nie odebrał, bo nie miał pieniędzy na ostatni semestr i inne opłaty.
            Takim ludziom naprawdę trzeba pomagać. Gdyby ta para mieszkała w Niemczech, z renty byliby w stanie normalnie, godnie żyć. Ale nie u nas. Wypowiadały się o nich panie z pomocy społecznej, że kompletnie nieroszczeniowi i po pomoc tylko w najgorszych miesiącach w zimie przychodzą. No poryczałam się, naprawdę. Dobrzy, pracowici ludzie, tylko chorzy. Nie ich wina.
            • alpenne Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 23.03.15, 18:24
              Ten niepełnosprawny pan miał na imię Arek ,niestety umarł po kilku miesiącach od remontu domu.Kiedyś powtarzali odcinek z nimi i na końcu o tym wspomnielisad
              • wasp20 Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 25.03.15, 09:22
                sad nie wiedziałam sad przykre sad
          • wasp20 Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 23.03.15, 13:13
            Dlatego też program amerykański czasem oglądam, a naszej produkcji raczej nie.
            Chociaż był wyjątek. Młode małżeństwo "wzięło", dosłownie, dzieci sąsiadki (chyba ich 3 czy nawet 4 było), która "wyszła po papierosy" (czy gdzie tam). Dorobili się też swojego dziecka i po prostu pomoc w remoncie domu należała im się jak świni koryto.
            Aha, jeszcze był odcinek o parze niepełnosprawnych z 2 dzieci (w tym jedno pani z poprzedniego związku). Facet uczciwie harował, ale niewiele to dawało. Nawet studia miał skończone, tylko dyplomu nie odebrał, bo nie miał pieniędzy na ostatni semestr i inne opłaty.
            Takim ludziom naprawdę trzeba pomagać. Gdyby ta para mieszkała w Niemczech, z renty byliby w stanie normalnie, godnie żyć. Ale nie u nas. Wypowiadały się o nich panie z pomocy społecznej, że kompletnie nieroszczeniowi i po pomoc tylko w najgorszych miesiącach w zimie przychodzą. No poryczałam się, naprawdę. Dobrzy, pracowici ludzie, tylko chorzy. Nie ich wina.
        • lauren6 Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 23.03.15, 13:01
          Myślę, że jednak statystyczny odbiorca tego programu ma w sobie nieco większe pokłady empatii niż statystyczna ematka. Nie wnika w to po co i komu pani dawała d..., tylko porusza go zły los i warunki życia tych dzieci.
          • mrs.petronela Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 23.03.15, 15:44
            Skoro mamusi tych dzieci nie obchodzi ich los, bo sobie kolejne funduje, wiedząc, że mieszka w kurniku bez łazienki, to gdzieś moja wrażliwość się kończy. Pomaganie takim rodzinom to sygnał dla innych dzieciorobów: rozmnażajcie się dalej, przyjdzie Polsat\ Szlachetna Paczka\ Caristas\ MOPS, niepotrzebne skreślić, i wam pomoże...
          • semihora Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 23.03.15, 16:32
            Też mnie zadziwia bezwględność niektórych ludzi, bo nawet jeśli ktoś jest głupi, to czy to oznacza, że nie zasługuje na nic?
          • araceli Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 25.03.15, 08:56
            lauren6 napisał(a):
            > Nie wnika w to po co i komu pani dawała
            > d..., tylko porusza go zły los i warunki życia tych dzieci.

            Jezeli kogoś porusza 'zły los' a nie wnika z czego to zło wynika to jest zwyczajnie głupi a nie empatyczny.
            • lauren6 Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 25.03.15, 11:53
              Tak tak, wyremontowanie chałupy, żeby dzieci nie mieszkały w ruderze to taaaaaaaaaka głupota.
              Lepiej zabrać je do dd i niech społeczeństwo buli na ich utrzymanie. To jest mądre rozwiązanie problemu smile
        • aandzia43 Re: Przecież takie programy z zasady pokazują 25.03.15, 13:16
          Ooo, ja bym bardzo chętnie oglądała program o normalnych, podobnych do mnie ludziach (o ile wolno mi się tak samowolnie przypisać się do tej grupy wink) Ale już dawno.stwierdziłam, że 90% telewizji nie dla mnie.
      • mynia_pynia Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 18:09
        A ja mam 36 i 3 latka na stanie i co z tego?
    • 3-mamuska Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 11:18
      Ale co cie to interesuje?
      Bedziesz jej zaglądać do lozka? Co ci daje takie prawo? To ze czasem pomożesz innej osobie?

      Nie wiesz co kierowało taka osoba? Moze ja gwałcił facet po pijanemu? Skad taka pewność ze to jej wybór?
      Moze czuje sie tak beznadziejna ,ze nie zdaje sobie sprawy ze nadaje sie do czegoś wiecej niz bycia matka.
      • mrs.petronela Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 15:38
        No cóż to z moich podatków są finansowane takie rodzinki, ktore mają piątkę dzieci, a te dzieci mają piątkę ito. Córka ten pani jest na najlepszej drodze. Ja wiem, że mnie na taką gromadkę nie stać, więc nie rozmnażam się jak królik. A o antykoncepcji to re panie rozumiem nie słyszały?
        • alpenne Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 18:28
          Mieszkamy w Polsce gdzie ponad 90% to katolicy, a oni nie mogą stosować antykoncepcji.
          • azja-od-kuchni Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 19:16
            Ta pani nawet do okulisty nie poszła chociaż okulary były jej potrzebne... dopiero Nasz nowy dom fundnął jej wizytę i okulary...Nie sądzę by bywała często u ginekologa antykoncepcję ktoś by musiał jej zaproponować i zasponosorować a tekie rzeczy chyba raczej nie w Polsce...
            Oglądam ten program ( jako jeden z niewielu polskich) i bardzo lubię, ale nie wszystkie rodziny bym wybrała...
            Pani KAsia była ciepła dla dzieci, pewnie była dobrą dla małych dzieci i niepełnosprawnej córki, ale żeby nie pogonić 18 latki do szkoły lub choć do roboty? Gdzie jest jakaś opieka społeczna która uzysłowi tej kobiecie, że jak dziewcze żadnej szkoły nie skończy to powieli jej los... życia w kurniku z gromadą dzieci... Pani Kasia mówiła o swoim mężu, który podobno ma swoją rodzinę a ona ma swoja, o ojcu małej Amelii nie było ani słowa. Dobrze, że zamiast kompa czy ekspresu do kawy jak w zeszłym odcinku fundnęli dziewczynie czesne w jakiejś wieczorówce. Oby to był krok w dobrą stronę, ale jesli chodzi o tę rodzinę to mam dziwne wrażnie, że niepełnosprawana siostra wyląduje z mamą na kanapie " w salonie" a jej pokój zajmie najstarsza córka i szybko dorobi nowe dzieciaki.... do ferajny.
            • azja-od-kuchni Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 19:26
              Niektóre rodziny zapadły w moim sercu na długo...:
              - mama małego Rafałka wdowa co miała z mężem remonotowac dom, ale on zmarł,
              - facet z dwoma małymi córeczkami gdzie żona zmarła na sepse chyba
              - facet ( prosty , ale szczery gośc) z dwoma córkami i małym synkiem ( mieszkanie w bloku)
              - babcia z Weroniką ( mama w szpitalu)
              - babcia i śliczna dziewczyna robili kawalerkę na 3 osoby
              - pan Arek i jego rodzina
              - pani co zginął mąż a potem pożar zniszył ich dom i mieszkami na poddaszu w przedszkolu...
              Na niektóre rodziny wzięłabym kij lała i patrzyła czy równo puchną wink
              - pierwsza oberwałaby pani z zeszłego odcinka co marzy o samochodziku i lubi pić kawkę... za to dzieci miała 4 lub pięcioro

              - rodziny zastępcze wszystkie jak leci
              • azja-od-kuchni Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 19:48
                A nie bez sensu wyszło...
                Rodziny zastępcze dobrze wspominam.. ich bym nie lała...
                Lałabym głupie baby by ich we łbach trochę rozjaśniło... wink
              • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:21
                - rodziny zastępcze wszystkie jak leci

                A dlaczego RZ jak leci wszystkie?
            • saphire-2 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 19:34
              O co chodzi z tym że bohaterka programu - matka 5 dzieci - ma swoją rodzinę a mąż swoją?
              • azja-od-kuchni Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 19:45
                Saphire-2 napisała:
                O co chodzi z tym że bohaterka programu - matka 5 dzieci - ma swoją rodzinę a mąż swoją?

                No, może męża to dwie najstarsze, a reszta urodziła się po rozstaniu wink
    • mamameg Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 12:59
      A "tatusiach" dzieci co wiadomo? dlaczego nie przeszkadza im, że dzieci mieszkają w takich warunkach?
    • mamameg Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 13:01
      A co z "tatusiem/tatusiami" dzieci? nie przeszkadza im, że ich dzieci mieszkają w takich warunkach?
      • saphire-2 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 13:37
        Oglądałam. Tam w ogóle nie było mowy o żadnym ojcu. Nie że umarł/zginął tragicznie tylko w ogóle ani słowa. 18 latka z dzieckiem też bez faceta sad
    • fadilla Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 14:00
      Oglądam ten program, interesuje mnie bardziej od strony technicznej jak te zagrzybione rudery poddawane sa metamorfozie. Często sama mam mysl, że lepiej byłoby wyburzyć i zbudowac coś nowego od podstaw. Podziwiam tych ludzi, ktorzy sie tym zajmują najpierw muszą oczyścić teren, wywalić po prostu stery śmieci i gratów gromadzonych latami przez domowników, żeby moc przystąpić do remontu. Aranżacje Martyny bardzo fajne, dobrze planuje rozkład pomieszczeń i ich umeblowanie.
      We wczorajszym odcinku tez mnie zastanowiła sytuacja tej rodziny. A mianowicie "gdzie sa tatusiowie tych wszystkich dzieci?" Ani słowa o nich. Odeszli, umarli, sa gdzieś tam i z doskoku przychodzą, więc mozna spodziewać sie kolejnych potomków? Nie rozumiem. Przecież najmłodsze dziecko matki miało ok 2 lat, a dziecko córki kilka miesięcy. Patrząc na tą dziewczynę skromną, cichą i pogodną mam jakąs myśl, że może ktoś jej zrobił krzywdę, a wynikiem tego jest to właśnie dziecko. Zresztą w tego typu rodzinach pewnie większość dzieci stanowi taki wlasnie "owoc". Myślałyście kiedyś o tym w ten sposób, czy od razu przystępujecie do złej oceny kobiet, absolutnie pomijając rolę mężczyzn? Oglądając tego typu rodziny widzę, że faceci sa w nich doskonale zbędni, albo po prostu ich nie ma, a jak są to też tylko jako balast.
      • leann32 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 16:35
        różnie mogło być. mogła mieć chłopa który robił na czarno i szczęsliwie chowali gromadkę dzieci, po czym on umiera a ona z maluchem i bez wykształcenia zostaje sama. a może każdy następny obiecywał jej miłość i wsparcie ale chciał mieć biol dziecko a ona potem zostawała sama. różnie mogło być.
        • triss_merigold6 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 18:11
          I tak 4 razy?
          • rasowa_sowa Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 18:17
            triss_merigold6 napisała:

            > I tak 4 razy?

            Zapytała trzykrotna rozwódka wink
            • triss_merigold6 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 19:21
              Etam, tylko dwukrotna. I za pierwszym razem bez dzieci więc się nie liczy.
            • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:02
              Rozwódka czy nie - konsekwencje swoich decyzji ponosi sama a dzieci głodne nie chodzą.
              • mozambique Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 26.03.15, 12:15
                konsekwencje tych rozowdów ponosza przede wsyztskim jej dzieci
        • saphire-2 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 18:23
          Oglądam ten program regularnie i jednak jeśli ojciec zmarł czy zginął tragicznie to o tym mówią. Albo że pracuje za granicą. Tu nic, ani słowa.
    • jagienka75 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 18:23
      ojojojojo, jak ja telepie na widok samotnej matki z kilkorgiem dzieci.
      gdyby to byl samotny ojciec,.to bys mu pewnie wspolczula, ale ze to kobieta, trzeba sobie troche jadu upuscic. glupia dala sobie bachorow narobic i teraz ma za swoje, nie?
      • szmytka1 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 24.03.15, 19:52
        jak cię szanuję, to tu sięnie zgodzę na całej linii. Ne, mamy jej moze współczuć i zachęcić do poczęcia kolejnej 5. Przecież jakoś to będzie, ludzie pomogą, a dzieci to samo szczęscie itd... Mnie telepie jak cholera, zwłaszcza, że często-gęsto takie dzieci pozostawione są same sobie, latają od rana do nocy samopas.
    • rasowa_sowa Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 18:23
      Z jednej strony racja, a z drugiej..

      W Polsce nie da się żyć z socjalu na dobrym poziomie, nie ma jej czego zazdrościć. Tak pokierowała swoim życiem (gdyby los ją tak urządził to pewnie by o tym wspomnieli, bo to medialne) i szczerze mówiąc ma przesrane, nawet jak jej chałupę ktoś za friko odmaluje.
      • maxsgsp Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 19:13
        Aż włączyłam ten odcinek. Kobieta mówi o byłym mężu, że on ma swoją rodzinę a ona swoją, czyli pewnie ją zostawił.
        • maxsgsp Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 19:15
          źle podpięłam, piszę o kobiecie co w kurniku mieszka. Tak mi przyszło do głowy, że może ją mąż po rozwodzie z domu wywalił i nie miała innego wyjścia tylko tam musiała z dziećmi zamieszkać.
    • koronka2012 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 19:39
      Miałam podobne odczucia, szczególnie że w poprzednim odcinku też debiutowała 33 letnia bodaj matka 6 dzieci, która odeszla od męża przemocowca. Szkoda tylko że po 6 a nie 1 dziecku...

      Nawiasem mówiąc - remontowali ten kurnik, czemu na boga nie zrobili normalnej dużej sionki, miejsca było aż nadto (kawał ślepej ściany), a przy 7 osób wchodzenie do domu przez coś szerokości może metra z haczykiem jest nieporozumieniem. Aż się prosiło, żeby zrobić po prostu porządną, szeroką sień z miejscem na zdjęcie butów i powieszenie kurtek (a nie wkraczanie z tym do małej kuchni). Miejsce na szafki na buty przy stole do jedzenia - hmmm... dość perwersyjny pomysł tongue_out
      • fadilla Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 20:39
        No ale w sensie, że mieli dobudować, tak? Bo w miejscu jakiejś nieużywanej kanciapy zrobili łazienkę. Właśnie oni raczej nie robią żadnych dobudówek, adaptują strychy i niezagospodarowane pietra na pokoje, reszta to wyburzanie, przestawianie ścian. Projekty Martyny ogólnie są całkiem niezłe, robi co może w obrębie tego co dostępne. Tutaj faktycznie nietrafiony pomysł z ta szafką na buty. Zauważyłam też, że wyremontowali tylko pół poddasza, nie wiedzieć czemu i te schody/drabina - strasznie strome.
        • azja-od-kuchni Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 21:01
          Tam było kawał działki, więc moża było i ze 3 pokoje dostawić wink. Tak na serio to my nie wiemy jaki jest budżet na 1 remont ... Raczej nie szaleją z materiałami z wyższej półki ma być tanio i funkcjonalnie...i w obrębie tego co jest. Robią łazienki jeśli nie ma... Swoją droga nie wiedziałam, że są jeszcze gdzieś takie domy.. Schodów- drabinki bym się nie czepiała... tam chyba nie bardzo było miejsce na coś innego, a chłopaki poradzą sobie z nimi bez problemy i dziewczyny nie będą im włazić bez potrzeby... Sam projekt ostatiego domu wydał mi się perełką... Poddasze na czerwono dla chłopaków super ! Pokój Sandry też fajny, półki dali tu gdzie było miejsce, kuchnie fajnie zrobili, może się czepiam, ale najstarsza córka jakoś nie była zbyt szczęśliwa, że dostała dzieciaczki do pokoju...
          • fadilla Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 21:34
            No właśnie. Mnie jeszcze zastanawia dlaczego ci ludzie nie okazują radości? Jacyś tacy bez emocji, wycofani. Czy to dlatego, że czuja się skrepowani tym co widzą, w porównaniu do tego co mieli wcześniej i muszą się oswoić z faktem, że to teraz do nich należy? Czy może im się nie podoba?
          • iwoniaw No raczej nie 25.03.15, 17:30
            Cytatazja-od-kuchni napisała:

            > Tam było kawał działki, więc można było i ze 3 pokoje dostawić wink


            No nie przypuszczam; żeby robić dobudówki poza istniejący obrys budynku to by musieli mieć pięćset pozwoleń i projektów, a koszty pewnie przerosłyby wydatki na realizację tego odcinka i na materiały by już nie starczyło.
    • n1eobecna Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 20:21
      Moze zasponsoruj spirale? I dopilnuj wizyt u lekarza, z takim przychowkiem, to kobieta pewnie nie pamieta, jak sie nazywa...
      • azja-od-kuchni Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 20:55
        Zaraz zaraz a gdzie Mops? Służba zdrowia podobno w Pl bezpłatna? Rodzina ma kuratora... pani mówi o tym na początku. Może to robota dla nich...

        Jak sobie to wyobrażasz, że ja Azja piszę list do Pol sat i mówię , że chcę fundnąć pani Kasi spiralę, bo uważam, że ona nie powinna mieć więcej dzieci... (może od razu w pakiecie córce też?) ... To chyba zbyt dalece w intymność wchodzi... może to sprawa dla lekarza, który przy 3 porodzie ( 1 dziecko niepełnosprawne) powinien zaproponować skuteczny sposób antykoncepcji. Wierzę, że dzieci są sensem życia, ale ich bocian nie przynosi. Do tego tanga porzeba dwojga.
        • n1eobecna Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 21:41
          W obliczy demograficznej zapasci nie chodzi o to, ze "ta pani juz wystarczajaco narodzila",tylko zeby te dzieci na ludzi wyszly. Nie musza od razu waskimi specjalistami zostac, wystarczy, ze beda pracowac i do wspolnego zusowskiego garnuszka cos wrzuca.
          • azja-od-kuchni Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 22:45
            n1eobecna napisała:
            W obliczy demograficznej zapasci nie chodzi o to, ze "ta pani juz wystarczajaco narodzila",tylko zeby te dzieci na ludzi wyszly. Nie musza od razu waskimi specjalistami zostac, wystarczy, ze beda pracowac i do wspolnego zusowskiego garnuszka cos wrzuca.

            Dlatego jak napisałam niżej cieszę się, że zasponosorowano dziewczynie pierwszy semestr w wieczorówce ( a nie ekspres do kawy) ... i mam nadzieję, że nie zmarnuje szansy.
      • wioskowy_glupek Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 00:12
        Dobrze że pamięta gdzie ma dupę i do czego służy uncertain
        • mamameg Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 01:55
          Zazdrościsz, bo ciebie nawet na jeden noc nie chcą?
    • anorektycznazdzira Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 21:46
      Ja niestety również sie empatią dla samotnej matki pięciorga dzieci nie podpiszę. Chyba, że ma baba takiego pecha, że co kapustę ze sklepu przyniesie i rozpakuje to jakies znajdzie.
      W amerykańskiej wersji wybierają ludzi, którzy coś robią dla innych, sami niewiele mają a nie wyciągają ręki po nic tylko jeszcze pomagają i dają bardzo dużo potrzebującym. Były programy o rodzinach adopcyjnych, ludziach prowadzących domy pomocy dla niepełnosprawnych oraz udzielajacych wsparcia osieroconym czy takim, którym ktoś w rodzinie zaginął. A nie takim, co się akurat pechowo rozmnożyli ponad swoje możliwości zarobkowania. Wolę ten pierwszy system kwalifikowania do programu.
      • azja-od-kuchni Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 22:51
        Lubię amerykańską wersję bardzo ... nasza polska jest trochę inna, bo i realia inne... Niemniej program potrzebny...chociaż rozmach w robieniu domu ciut mniejszy. Nawet jak na te remonty nie zasłużyli dorośli to zasłużyły ich dzieci... Nikt nie powienien się wstydzić zapraszać kolegi do domu, ani sikać do wiaderka w XXI wieku w centrum Europy ....
        • drosetka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 23.03.15, 23:20
          a ja wolę zdecydowanie polską wersję, amerykańsa jest dla mnie za bardzo amerykańskabig_grin z tymi oklaskami, ckliwością na pokaz, łzami, wnętrza tez typowo amerykańskie, nie na nasze realia.A w polskiej wersji można cos podpatrzeć, ogólnie wnętrza sa super, nie lubie pokoi 'tematycznych' jak w amerykańskiej wersji, wolę takie uniwersalne. Co do rodzin, z każdym odcinkiem wierzyc mi sie nie chce ile jest w Polsce takich rodzin które żyją w warunkach skrajnej nędzy. Ale też nie patrzę na tych ludzi w ten sposób' jak można tyle narobic dzieci', po prostu szkoda mi tych ludzi i ciesze się ze dzięki takiemu programowi mogą mieszkać lepiej
          • seniorita_24 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 24.03.15, 12:09
            Mnie nawet nie zirytowała ta samotna matka, ale szkoda mi dzieci. Dobrze, że Polsat chociaż na jakiś czas wykupił rehabilitacje dla tej niepełnosprawnej dziewczynki tylko od razu zastanowiłam się czy matka będzie (da rade) ja tam wozić. Ta najstarsza córka sprawiła na mnie wrażenie równie biednej i nieświadomej co młodsze dzieci, szkoda takiej rodziny i tego, że maja małe szanse na wyrwanie się z marazmu. Nie żałuję im tego domu, mi od tego nie ubyło a dzieci maja szansę na odbudowanie pewności siebie i mieszkanie w normalnych warunkach (przynajmniej przez jakiś czas). Ta matka powinna mieć asystenta rodziny, który doradziłby jej jak wyjść z takiej sytuacji chociaż nie widzę szans na pracę przy tylu małych dzieciach.
            Na miejscu prowadzącej poza kamerami zabrałabym ją do ginekologa i fundnęłabym spiralę (lub wyjazd do Czech na podwiązanie jajowodów).
            • azja-od-kuchni Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 24.03.15, 19:03
              Seniorita_24 napisała: Ta matka powinna mieć asystenta rodziny, który doradziłby jej jak wyjść z takiej sytuacji chociaż nie widzę szans na pracę przy tylu małych dzieciach.
              Bardzo słuszna uwaga...
              Mam nadzieję, że ten dom będzie krokiem ku lepszemu życiu dla dzieci, że uzdolniony matematycznie Oskar pójdzie chociaż do technikum a nie do zawodówki i, że będzie miał szansę na studia.
              • yadrall Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 24.03.15, 23:31
                To jest mentalnosc tych ludzi...
                Mam w rodzinie podobny przypadek.
                Ona po tzw. szkole zycia,ale samodzielna (w sensie nie ma ograniczonej poczytalnosci)
                On-alkoholik
                Rok po roku machneli sobie dwoje dzieci mieszkajac u jego matki w 1 pokoju, BEZ lazienki i kuchenka w korytarzu.
                Po drugim dziecku przekonalam ja do spirali, poszlam do ginekologa, zaplacilam.
                I co?
                Po 2-3 mies poszla i wyjela spirale,bo ... jej przeszkadzala...
                I zaraz zaszla w kolejna ciaze! Przekonana przez rodzine zostawila dziecko w szpitalu-dziewczynka poszla do adopcji (nikt w rodzine nie byl w stanie zajac sie dzieckiem). Po drodze rozeszla sie z mezem i wyprowadzila do mieszkania komunalnego (cale moze 35m2-1 pokoj, lazienka i slepa kuchnia) i zaraz znalazla nowego pana,z ktorym (a jak by inaczej...) machnela sobie kolejne dziecko. Pan dowiedziawszy sie,ze zostanie ojcem przestal snuc plany co do cudnej, wspolnej przyszlosci i poszedl w dluga.

                I co z taka zrobic???
                Maja i kuratora i asystenta rodziny...
                • wioskowy_glupek Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 00:15
                  Na klatce też mam taką, opóźniona w rozwoju, machnęła sobie 5 dzieci, o dziwo z 1 ojcem. Ojciec przemocowiec trafił do więzienia i tyle go widzieli. Z dzieci 1 wyszło na ludzi, 1 jest bardziej opóźnione od matki, 1 jest prostytutką, 1 chuliganem pijakiem, 1 patologia bez ekscesów. Aż szkoda, że więcej nie machnęła
                  • marychna31 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 08:44

                    > Na klatce też mam taką

                    taka elita jak ty to pewnie w jakimś ekskluzywnym apartamentowcu mieszka, co?
    • morekac Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 06:02
      35-letniej matce 5 dzieci (samotnej oczywiscie)

      Dlaczego 'oczywiście ' i jaka byłaby twoja opinia na temat tej pani, gdyby nie była ona samotna?
    • pomidorpomidorowy Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 07:52
      a to nie jest ta kobieta na ktora zbierano pieniadze na fb?
    • wieslawawie Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 08:13
      A ja jestem ciekawa jak wyglądają te domy np. po pół roku. Czy potrafią docenić co zrobiono dla nich , czy tylko im się należy i nawet posprzątać nie mają siły.
    • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 08:34
      no proszę...
      jak sie paniusi próbuje kontrolowac rozród to pieje, ze jej macica, jej sprawa!!!!
      a tutaj jak najbardziej za cudze macice brac sie wypada? widze, delikatnie mowiac pewna niekonsekwencję....
      • marzeka1 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 08:52
        Amerykańska wersja zupełnie do mnie nie ruszała i obejrzałam jeden program i dość, obejrzałam kilka Polsatu i uważam, że parę programów to dobra pomoc ludziom w trudnej sytuacji bardzo. Fakt- tego odcinka, o którym piszecie nie widziałam i faktycznie dziwnie to wygląda, ale widziała pomoc dla matki i córki (matka zmarła potem na raka), widziałam pomoc ojcu, który został wdowcem z 3 dzieci i chyba jeszcze ze dwa programy- i tam uważam, ze dobrze, iż można było takim ludziom pomóc.
      • naomi19 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:09
        Aaaaaa, czyli ty myslisz, ze ona z tych ktorzy skrupulatnie planuja swoj rozrod, zycie, finanse. Hle hle hle. Ktoras sugeruje zasponsorowanie spirali, to dowodzi jak bardzo nie rozumiecie takich ludzi, moja znajoma moze nie az z takiej patologii bo tylko wesola trojeczka ale po trzecim porodzie lekarz jej zaproponowal sponsorowanie spirali plastrow czy co tam sobie krolewna zyczy a ona sie oburzyla ze hormonami i miedza chce ja truc, przeciez to szkodliwe! A dziecko moze urodzic sie z drutem w glowie, ona wie, bo ona czytala!
    • kropkacom Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:03
      Tam gdzie są dzieci zawsze się opłaca pomagać. I to własciwie wszystko. Chociaż nie, nie rozumiem jak można oglądać takie programy. Zwłaszcza oglądać aby potem szczycić się brakiem empatii.
      • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:12
        kropkacom napisała:
        > Tam gdzie są dzieci zawsze się opłaca pomagać.

        I uczyć kolejne pokolenia, że mogą robić co chcą, bo przecież jak narodzi dzieci to 'opłaca się pomagać'?

        Na oneci był kiedyś taki artykuł o tytule coś w tylu 'Przy dziecku się wyżywysz' o właśnie utrzymywaniu się z zasiłków.
        • kropkacom Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:15
          Ty widzisz patologię i kombinatorów, ja widzę dzieci. Tym się różnimy. Jeśli tym dzieciom nie pokażesz, że jest inny świat to one tego się same nie dowiedzą i skończą gorzej niż ich matka.
          • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:24
            Ależ ja widzę tam dzieci! Dzieci, które zaraz powielą schemat matki i skażą na biedę swoje dzieci. Ty patrzysz jak tym dzieciom rzucić ochłap - ja, jak spowodować, żeby nie cierpiały kolejne.
            • kropkacom Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:30
              To znaczy co? Te dzieci już są na świecie. Myślisz, że jak będą mieszkać w zagrzybionej chacie to wyjdą to nie powielą błędów matki?
              • kropkacom Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:30
                Namieszałam. Myślisz, że jak będą mieszkać w zagrzybionej chacie to nie powielą błędów matki?
                • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:36
                  No - wyremontowanie domu, pomoc materalna daje jestny komunikat - naródź dzieci to się ludzie ulitują i dadzą. Po co więc być odpowiedzialnym, pracować, dorabiać się czegoś?
                  • kropkacom Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:42
                    Jesteś zaślepiona. To nie jest nawet pomoc od państwa. Systemowa. Powtarzam, te dzieci już są na świecie. Warto aby dorastały w ludzkich warunkach, nie chorowały i tak dalej. To leży też w twoim interesie.
                    • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:48
                      No właśnie nie jestem - porozmawiaj sobie z profesjonalistami zajmującymi się tematem biedy - nie z ignorantami 'ojej jacy oni biedni trzeba pomóc'. I to bezrefleksyjne, okrągłe hasełko 'pomoc systemowa' big_grin
                      • kropkacom Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:58
                        Jesteś, jesteś... Tylko nie tam gdzie myślisz. Jakbym jeszcze nie wiedziała co piszesz na tym forum, ale wiem... Dla ciebie Polacy to kombinatorzy. W kraju, czy za granicą. Wszystko jedno. Nikomu nie warto dać złamanego centa, bo patologia. Nawet jeśli nie chodzi o ta matkę, ale o dzieci. Co komu przyjdzie z chorych, zabiedzonych dzieci mieszkających w norze? No grunt, aby tylko nie pomagać. Nawet jeśli robi to komercyjna stacja.
                        • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 09:59
                          Och - nie ma argumentów to walimy personalnie smile Uroczo smile
                          • kropkacom Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:05
                            No naprawdę, to co napisałaś to jest argument. Tylko nie wiem czego się tyczy. Napisałam dość konkretnie i miałaś się do czego odnieść. Nie chcesz? Nie ma sprawy.
                            • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:19
                              kropkacom napisała:
                              > No naprawdę, to co napisałaś to jest argument.

                              Zjawisko dziedziczenia biedy a w zasadzie przeciwdziałanie temu zjawisku jest ważnym argumentem w każdej dyskusji o pomocy.

                              Ty nie piszesz konkretów tylko okrągłe hasełka o 'pomocy systemowej' i 'liczą się dzieci'. Dla Ciebie ważne jest dać kasiorę, żeby dzieci wychowywały się w dobrych warunkach - dla mnie ważnym jest, żeby dzieci tych dzieci nie były kolejnymi beneficjentami Mopsu.
                              • kropkacom Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:27
                                Nawet nie zajarzyłaś skąd w mojej wypowiedzi hasło pomoc systemowa. Mogę wytłumaczyć oczywiscie jak chcesz.

                                > Ty nie piszesz konkretów tylko okrągłe hasełka o 'pomocy systemowej' i 'liczą s
                                > ię dzieci'. Dla Ciebie ważne jest dać kasiorę, żeby dzieci wychowywały się w do
                                > brych warunkach - dla mnie ważnym jest, żeby dzieci tych dzieci nie były kolejn
                                > ymi beneficjentami Mopsu.

                                A gdzie twoje konkrety? Hę? Nie dać kasiorę tylko ktoś konkretny dał. Ba, miał w tym swój interes. Proszę, napisz jakie konkrety są aby te dzieci nie powieliły wyborów matki i miały w ogóle szanse dokonać innych. Zwłaszcza gdyby warunki nie uległy zmianie.
                                • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:36
                                  kropkacom napisała:
                                  > Nawet nie zajarzyłaś skąd w mojej wypowiedzi hasło pomoc systemowa.

                                  Napisałaś:
                                  'To nie jest nawet pomoc od państwa. Systemowa.'

                                  Nie jest to żaden link ani nic więc wybacz, że nie 'zajarzyłam' skąd Ci się wzięło.
                                  • kropkacom Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:46
                                    W tyn sensie, ze nie musisz się bać, że ktoś im wyremontował dom sięgając po twoje pieniądze. No.
                          • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:07
                            nie do konca rozumiem, czym roznia sie panie tutaj wspolczujace majace pozakładane spirale i finanse pod kontrola od, aj to pieszczotliwie nazywacie "beretów", ktore chca kontrolowac wam macice?
                            tak samo czujecie wybrane, madrzejsze i lepsze...taki sam poziom zadufania w sobie.
                            chce rodzic 8 dzieci ,to JEJ sprawa, nie wasza. ile jest patologii w tzw dorych domach, niekoniecznie materialnej, moze niektorym z was tez nalezalaby sie darmowa spirala...a juz na pewno troche wiecej empatii i oleju w glowie.
                            • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:15
                              kietka napisała:
                              > nie do konca rozumiem, czym roznia sie panie tutaj wspolczujace majace pozakład
                              > ane spirale i finanse pod kontrola od, aj to pieszczotliwie nazywacie "beretów"
                              > , ktore chca kontrolowac wam macice?
                              (...)
                              > chce rodzic 8 dzieci ,to JEJ sprawa, nie wasza.

                              Nikt, nikomu nie kontroluje macicy - każdy natomiast powinien ponosić konsekwencje własnych decyzji. Szkoda tutaj, że konsekwencje decyzji ponoszą dzieci i podatnicy.
                              • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:24
                                ty masz na koncie same dobre decyzje? jezeli jakis swiat jest inny od twojego, to nie znaczy, ze trzeba szufladkowac ludzi, jak leci. a u ciebie jak to bylo, od zawsze arystokracja apartamentowa, czy w 3 pokoleniu chłopka małorolna, tylko ktos reke podał, ktos sie wzenil, albo dobrze systemowi sluzyl?
                                pewnie, ze patologie trzeba pietnowac, ale szufladkowanie tych ludzi, to spoleczna zbrodnia, przez takich jak ty buduje sie mury, zamiast je burzyc.
                                Nie wiesz, czy ty, albo twoje dzieci nie wyladujecie kiedys na ulicy i co chcesz wtedy ponosic sama konsekwencje wlasnych decyzji, czy oczekiwalabys pomocy spoleczenstwa? tylko nigdy nie mow nigdy, bo to sie nie sprawdza.
                                • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:26
                                  kietka napisała:
                                  > ty masz na koncie same dobre decyzje?

                                  Konsekwencje swoich błędnych decyzji ponoszę sama. I nie - nie ochodzę z arystokracji, na swoje musiałam zapracować.
                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:40
                                    dlaczego dopiero ty, a nie twoi rodzice, dyiadkowie? pochodzisz z patologii? jak to mozliwe, ze rodzice nie potrafili zabezpieczyc dziecku startu i skazali na samodzielnosc?
                                    • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:46
                                      kietka napisała:
                                      > dlaczego dopiero ty, a nie twoi rodzice, dyiadkowie?

                                      Moi rodzice i dziadkowie pracowali na swoje. A jako ludność wiejska i przesiedleńcza zaczyneli od zera i to niejednokrotnie. Start zabezpieczyli mi jak mogli, nie kasą ale wzorcami i nauką, że nic z nieba nie spada. Samodzielność to nie kara, na którą ktokolwiek 'skazuje'.
                                      • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:50
                                        no, ale pomoc spoleczenstwa na pewno przyjmowalas, pod roznymi postaciami...
                                        dlaczego wiec nie pomagac dzieciakom z rodzin patologicznych, ktore tez, tak jak ty i twoja rodzina moze zaczac od zera, tylko autorytatywnie stwierdzic, ze lepiej, zeby ich nie bylo...zaszufladkowac razem z ojcem pijakiem, jako nie rokujace?
                                        czujesz sie lepsza? to bład.
                                        • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:52
                                          kietka napisała:
                                          > no, ale pomoc spoleczenstwa na pewno przyjmowalas, pod roznymi postaciami...

                                          Taaaaak??? Jaką - skoro taka pewna jesteś?
                                          • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:57
                                            studiowalas na panstwowej uczelni? pobieralas becikowe? stypendia? rejestrowalas sie w UP? na pewno nic od panstwa nie otrzymalas, skoro zaczynajac od zera swietnie sobie poradzias?
                                            • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:01
                                              Jeszcze napisz, że jeżdżę drochą i chodzę po chodniku big_grin Tyyyyle pomocy big_grin
                                              • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:03
                                                czyli jednak korzystałas z pomocy państwa, tak wiec nie wypowiadaj sie tak autorytatywnie, ze pomoc tym dzieciakom to sprawa tylko ich rodzicow, a nie spoleczenstwa.
                                                niestety hipokryzja, to powszechne zjawisko.
                                                • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:06
                                                  Droga nie jest 'pomocą państwa'. Doucz się.
                                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:08
                                                    nie mowie o drodze he he , a o np bezpłatnych studiach.
                                                    ciekawe, na jakim bylabys poziomie, gdyby chociazby nie ta mozliwosc, moze sama teraz moglabys sobie zaproponowac spirale, bo szkoda, zeby taka patiologia bez wyksztalcenia i kasy sie rozmnazala.
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:11
                                                    Cóż - nie będę przepraszać za to, że biorę odpowiedzialność za własne życie. Widać dla Ciebie to powinien być powód do wstydu - najlepiej róbta co chceta a ?społeczeństwo? ma pomóc bo ktoś do róbta co chceta ma prawo.
                                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:14
                                                    zmieniasz tematy, ty dostałas pomoc społeczenstwa, sama pomagac nie chesz...i na tym temat sie konczy. dopoki kali ukrasc krowa, to ok, no ale kalemu ukrasc to juz nie....ha ha ha smile
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:27
                                                    Ale jak 'pomagać nie chcę'???? Podatków nie płacę? Uczelnie państwowe zamknęli? Oj, manipulantka z Ciebie!

                                                    Chętnie zapłacę ze swoich podatków za studia tych dzieci tyle, że matka nie dopilnuje nawet, żeby maturę zdały. Tego problemu oczywiście raczysz nie dostrzegać.
                                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:48
                                                    jak 5 lat korzystalas z bezplatnej edukacji wyzszej zastanawialas sie, kto na ciebie płaci i pracuje? masz społeczny dług do spłacenia, wiec tym bardziej dziwi twoja postawa miłosiernej pani z dobrego domu....szybko zapomniał wół, jak cielęciem był. sama wspielas sie po społecznej i finanswej drabinie dzieki spoleczenstwu...bo ideały, jakie wyniosłas z domu talerza by twoim dzieciom nie napełniły i byłabys pierwsza w kolejce po darmową spirale i piekne panie mowiłyby ci, ile mozesz miec dzieci i jak bezproduktywna jestes...
                                                    poza tym dlaczego pomoc kojarzysz tylko z dawaniem kasy (łaskawym, jak widac)....jestes po prostu zarozumiała, bo inaczej tego nie da sie okreslic.
                            • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:17
                              "chce rodzic 8 dzieci ,to JEJ sprawa, nie wasza"

                              Owszem, jej sprawa, niech ma nawet drużynę piłkarską. Pod jednym warunkiem - jeśli zapewnia dzieciom to, czego potrzebują. Jeśli nie, powoływanie na świat kolejnych dzieci jest patologią.
                              • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:24
                                ty jestes pewna, ze zapewniasz dzieciom, to co potrzebuja?
                                • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:25
                                  czego potrzebuja?
                                  • seniorita_24 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 10:57
                                    Jak myślisz czego potrzebują dzieci zaspokojenia swoich elementarnych potrzeb, dobrego jedzenia, czystego, niezagrzybionego mieszkania, swojej przestrzeni życiowej, motywacji i możliwości do nauki, mądrych i dbających o nich rodziców/opiekunów, którzy wskażą im jak się rozwijać i pomogą im, będą przykładem jak żyć i się rozwijać, być samodzielnym, odpowiedzialnym a nie pogrążać w marazmie. Dzieci potrzebują miłości, a ona oznacza zapewnienie im bezpieczeństwa i dołożenia starań aby miały normalne warunki życia i były szczęśliwe.
                                    Panie mogą sobie brać tabuny mężów i konkubentów do łóżka jeżeli tylko one ponoszą konsekwencje swoich wyborów. Chcą pić, żyć w ruderze to ich wybór dopóki nie krzywdzą przez to innych czyli dzieci, które przez taka bezmyślność i beztroskę potem przychodzą na świat.
                                    Widziałaś te dzieci, smutne, stłoczone po kilka w brudnych, zagrzybianych klitkach? Uważasz, że to, że wspaniałomyślnie zostały powołane na świat czyni je szczęśliwymi, gdy nie mają zapewnionych podstawowych warunków do rozwoju? Rodzice, którzy mają dzieci i myślą nie mnożą się nie mając środków na zapewnienie im przyszłości a nawet teraźniejszości.
                                    • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:02
                                      Rozumiem to w 100%, ale nie zrozumiem pietnowania tych dzieci i niestety nie oszukujmy sie te kobiety maja prawo do swoich macic, a czy maja prawo do dzieci, to juz kwestia pomocy spoleczenstwa.
                                      dlatego nie akceptuje szufladkowania tych dzieciaków i sazywania je na spoleczny niebyt, tylko dlatego, ze sie urodzily.
                                      • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:07
                                        Nikt nie piętnuje dzieci.
                                        • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:12
                                          Nie? Jakos z otwartymi ramionami ich na swiecie nie witacie...
                                          Rodzice maja sami ponosic konsekwencje, wiec maja sie odpimpac od panstwowej pomocy...to nie w tym watku czytam o tym?
                                          hipokryzja czystej wody.
                                          • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:29
                                            Jaka hipokryzja? Jeżeli taka skora jesteś to mi daj kasę a co! Po co mam się starać, ponosić konsekwencje - daj mi kasę big_grin Gdzie mogę numer konta wysłać?
                                            • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:49
                                              ty juz kase dostałas, teraz czas, zebys zaczela sie dzielic.
                                              • cosmetic.wipes Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:57
                                                Jeśli araceli pracuje i nie wyciąga łapki do mopsu, to się dzieli. Miedzy innymi z taka właśne panią panią, która "ma prawo do swojej macicy". Szkoda tylko, że ma to prawo na koszt podatnika a nie własny.
                                                • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:01
                                                  cosmetic.wipes napisała:
                                                  > Jeśli araceli pracuje i nie wyciąga łapki do mopsu, to się dzieli. Miedzy innym
                                                  > i z taka właśne panią panią, która "ma prawo do swojej macicy".
                                                  > Szkoda tylko, że ma to prawo na koszt podatnika a nie własny.

                                                  Dokładnie.
                                              • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:00
                                                kietka napisała:
                                                > ty juz kase dostałas, teraz czas, zebys zaczela sie dzielic.

                                                Przecież się dzielę więc o co chodzi?
                                          • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:57
                                            "Rodzice maja sami ponosic konsekwencje"

                                            A kto ma ponosić konsekwencje czyjegoś życia seksualnego? Ja? Czy te osoby pytały mnie o zdanie przed odbyciem stosunku bez zabezpieczenia z przypadkowym partnerem, który się następnie wziął i zwinął? Jakby pytały, powiedziałabym "nie rób tego!". Ale nie pytały.
                                            A teraz ode mnie (jako podatnika) oczekują że będę ponosiła konsekwencję tych kilku chwil przyjemności. Ich przyjemności, nie mojej.
                                            Czym innym jest przypadek, kiedy ludzie na skutek zdarzeń losowych tracą pracę/zdrowie/majątek.
                                            A czym innym sytuacje, w których ktoś, kto na starcie niczego nie ma, pakuje w to nic kilkoro dzieci licząc, że z nieba spadnie.
                                            • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:58
                                              rozumiem, ze jestes przeciwniczką aborcji.
                                              • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:01
                                                Nie. Uważam, że decyzję o aborcji powinna podjąć zainteresowana para, która spłodziła.
                                                • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:03
                                                  dlaczego wiec dziecko ma ponosic konsekwencje wspolzycia rodzicow? niech wezma na klate, to ze sie poczęło...kazdy kij ma dwa konce...
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:06
                                                    Ależ oczywiście, że rodzice powinni ODPOWIEDZIALNIE płodzić dzieci. Nie zgadzasz się z tym?
                                                  • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:06
                                                    "dlaczego wiec dziecko ma ponosic konsekwencje wspolzycia rodzicow? niech wezma na klate, to ze sie poczęło...kazdy kij ma dwa konce..."

                                                    Ty tak serio czy udajesz na potrzeby wątku?
                                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:19
                                                    nie, no probuje doszukac sie konsekwencji w twoi toku myslenia.
                                                  • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:52
                                                    Kietka, odpowiedzialność powinny wziąć na siebie osoby, których działanie (seks) ma skutki w postaci powołania na świat dzieci.
                                                    Czy to te dzieci uprawiały seks w celu spłodzenia się?
                                                    Nie bardzo raczej, co? Więc tekst o tym, że one mają wziąć odpowiedzialność za własne spłodzenie... eeee... sama się zastanów uncertain
                                                    Seks uprawiali ich rodzice będąc osobami dorosłymi i świadomymi swoich czynów. Jeśli nie byli świadomi, znaczy, należy ich ubezwłasnowolnić zwyczajnie, bo są upośledzeni umysłowo.
                                                    Skoro więc dwoje dorosłych ludzi uprawia seks, musi widzieć, wiedza ta jest ogólnodostępna, że z tego mogą być dzieci. A dzieci mają to do siebie, że np. jedzą, potrzebują dachu nad głową, leków, edukacji, itd.
                                                    Zatem idąc do łóżka z kimś należy zastanowić się, czy stać nas na ewentualny efekt naszych uniesień. Nas, a nie sąsiadów z 5 piętra. Nasz, czyli rodziców, a nie nas -społeczeństwo.
                                                    W takim duchu mam dziecko ja i osoby z mojego otoczenia.
                                                    Jak kogoś nie stać, to się nie rozmnaża. Naprawdę, w 21 wieku można uniknąć rozrodu. Jeśli religia mi nie pozwala się zabezpieczyć, nie uprawiam seksu. To banalnie proste.
                                                    Czego tu nie rozumiesz?
                                                  • cosmetic.wipes Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:17
                                                    Kietuniu, chyba cie zaćmiło. Ta pani właśnie żadnej odpowiedzialności NIE bierze na klatę.
                                            • lauren6 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:59
                                              A ty pytałaś kogoś o zdanie gdy dawałaś mężowi i płodziliście kolejne dziecko? I teraz ja biedna podatniczka muszę ponosić konsekwencje waszej chuci, płacić na państwowe przedszkola, żłobki, szkoły, studia, po których i tak nie ma pracy.

                                              I co, miło ci?
                                              • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:01
                                                niem, nie pytała, bo ona sama za to wszytko zapłaci.
                                              • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:02
                                                A to Ty płacisz a inni nie? Lauren mesjaszem narodów czy jak?
                                                • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:04
                                                  podejrzewam, ze Lauren wie, ze jak sie bierze, to wypadałoby tez cos dac...
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:05
                                                    kietka napisała:
                                                    > podejrzewam, ze Lauren wie, ze jak sie bierze, to wypadałoby tez cos dac...

                                                    A to ja nie płacę podatków? Kurde - mój PIT mówi coś innego manipulantko.
                                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:06
                                                    płacisz, bo musisz, brałas, bo chciałas smile taka subtelna roznica.
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:08
                                                    kietka napisała:
                                                    > płacisz, bo musisz, brałas, bo chciałas smile taka subtelna roznica.

                                                    W Twojej pokręczonej logice jest różnica. I wiesz - Ci co płacili na moją szkołę też płacili bo musieli - łaski nikt nie robił.

                                                    I powtarzam - chętnie zapłacę ze swoich podatkó za studia tych dzieci, za akademik i stypendum socjalne. Tyle, że one nigdy tam nie dotrą - zdaje się, że ktoś tu pisał, że najstarsza już ma dziecko. Powtórzyła schemat mamusi.
                                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:11
                                                    zgadzam sie, płacili, bo musieli, ale ty brac NIE musiałas, a korzystałas chetnie i bez wyrzutów sumienia, wiec hipokryzja jest wytykanie, ze ktos teraz korzysta z twoich podatków i jak ruszysz mentalny tyłek i zauwazysz, ze jezeli pomoze sie tym dzieciakom, beda pracowac na twoja emeryture, to wszystkim zyloby sie lepiej.
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:13
                                                    kietka napisała:
                                                    > zgadzam sie, płacili, bo musieli, ale ty brac NIE musiałas, a korzystałas chetn
                                                    > ie i bez wyrzutów sumienia, wiec hipokryzja jest wytykanie, ze ktos teraz korzy
                                                    > sta z twoich podatków

                                                    Po raz trzeci pizę Ci - NIECH KORZYSTA - NIECH WYLE DZIECI NA STUDIA. Dociera?
                                                  • cosmetic.wipes Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:09
                                                    A ty brałaś bo cie zmusili (zakładam, że zakończyłaś edukację wraz z końcem obowiazku szkolnego), a teraz oddajesz pół pensji dobrowolnie na panie, które nieco bezrefleksyjnie mnożą się jak króliki?
                                                  • cosmetic.wipes Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:06
                                                    Parę razy otrzymałaś informację, że pracując, płaci się podatki. Czyli "się daje". Nie doczytałaś czy nie rozumiesz?
                                              • cosmetic.wipes Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:04
                                                Pracujący rodzic współutrzymuje szkołę, przedszkole, słuzbę zdrowia i uczelnie państwowe. Więc bądź łaskawa nie robić z siebie jedynej we wszechświecie bohaterki, która płaci podatki.
                                              • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:05
                                                A ty pytałaś kogoś o zdanie gdy dawałaś mężowi i płodziliście kolejne dziecko? I teraz ja biedna podatniczka muszę ponosić konsekwencje waszej chuci, płacić na państwowe przedszkola, żłobki, szkoły, studia, po których i tak nie ma pracy.

                                                I co, miło ci?


                                                Rozumiem, że skoro taki przytyk, Ty dzieci nie masz, a jeśli masz, nie korzystają z państwowej oświaty ani służby zdrowia?
                                                I oczywiście masz świadomość, że razem z mężem odprowadzamy podatki, z których finansowane są m.in. placówki oświatowe?
                                                W przeciwieństwie do pani, która ma x dzieci i nie pracuje.
                                                • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:07
                                                  pani nie musisz pomagac, wystarczy, ze pomozesz dzieciom.
                                                  w takim razie likwidujemy panstwowa edukacje, niech kazdy radzi sobie sam.
                                                  • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:10
                                                    To niech dzieci zabezpieczone zostaną w RZ. Wtedy będzie się pomagało im i tylko im, rodzic niech sobie radzi sam.. Na razie pomaga się ich rodzicowi pod pretekstem pomocy dzieciom.
                                            • fadilla Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:08
                                              Już nie przekłamujcie, że pomoc państwa w Polsce jest tak duża, że te rodziny zyja sobie, spokojnie i dostatnio na socjalu. Częściej z biedy się dzieci zwyczajnie zabiera i właśnie to groziło tej matce. I tu możecie już szumieć, że to z Waszych podatków, bo taki opiekun dziecka odebranego rodzicom dostaje od państwa pieniądze. Ale rozumiem, ze wtedy to już jest w porządku według Was, bo to nie rodzona matka kasiorę zgarnie. Tak, czy siak z waszych podatków. Prosze bardzo teraz utyskujcie.
                                              • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:11
                                                fadilla napisała:
                                                > Prosze bardzo teraz utyskujcie.

                                                Nie będę ustykiwać - zapytam po prostu jaka jest twoja recepta na promowanie odpowiedzialnego płodzenia dzieci. Tak, żeby dzieci tej pani nie wylądowały ze swoimi dziećmi na zasiłku z Mopsu.
                                                • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:14
                                                  no, nie w d...ci sie poprzewracało, jak nic.
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:15
                                                    kietka napisała:
                                                    > no, nie w d...ci sie poprzewracało, jak nic.

                                                    Aaa... świadome powoływanie dzieci na świat i ponoszenie odpowiedzialności za nie to 'przewracanie w d..e'? WOOOOOOW big_grin
                                                • fadilla Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:16
                                                  To Ty tu jesteś od ustalania poważnych rozwiązań systemowych tego państwa. Realizuj się, przyznałaś sobie patent na "mam racje" big_grin big_grin
                                                  Ja tylko lubię oglądać program o remontach zrujnowanych domów wink
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:17
                                                    Acha - czyli nie masz żadnego pomysłu. Spoko - tak myślałam.
                                                  • fadilla Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:22
                                                    A ty co proponujesz oprócz karania matki biedą za rozmnożenie się.
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:23
                                                    fadilla napisała:
                                                    > A ty co proponujesz oprócz karania matki biedą za rozmnożenie się.

                                                    A kto ją każe?
                                                  • fadilla Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:29
                                                    Karze! Jak zwykle araceli zabiera głos - bajzel w wątku. Nawet programu nie widziała, ale sie wypowie. Państwo tej konkretnej rodzinie nie pomogło, tylko Polsat! Dopiero po ich wizycie ich życie sie zmieniło. Więc gdzie wcześniej ta rzekoma pomoc państwa?
                                                  • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:30
                                                    Jarobię burdel? Napisałaś, że 'propnuję ukarać matkę biedą. Kłamiesz. Czemu kłamiesz?
                                              • cosmetic.wipes Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:12
                                                Wolałabym, żeby z podatków zgarnął kasę kasę ktoś, kto zadba, aby te dzieci w przyszłości nie musiały wisiec na garnuszku państwa. Mamusia raczej nie rokuje niestety.
                                              • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:14
                                                Pytanie - czy matka jest wydolna wychowawczo.
                                                Są sytuacje, kiedy rodzice pracują, ale ich dochody są bardzo niskie. Albo są chorzy, wtedy wiadomo. Natomiast są wydolni wychowawczo, co oznacza, że przekazują dzieciom właściwe wzorce i postawy moralne oraz społeczne, stymulują rozwój dzieci, itd.
                                                Rodzic może być przykuty do łóżka, ale z tego łóżka gonić dzieci do nauki, pracy, itd. Wtedy zabieranie dzieci od rodziców jest świństwem strasznym.
                                                Natomiast w sytuacji, kiedy wraz z biedą jest jeszcze niewydolność wychowawcza rodzica, który hoduje dzieci, a nie wychowuje, wtedy utrzymanie takiej rodziny nie leży ani w interesie społeczeństwa, ani samych dzieci. I lepiej żeby dzieci żyły w RZ, która nimi odpowiednio pokieruje, utrzymując kontakt z rodzicami niż żeby dziedziczyły postawy swoich rodziców generując kolejne pokolenia klientów MOPSów.
                                • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:52
                                  kietka napisała:

                                  > ty jestes pewna, ze zapewniasz dzieciom, to co potrzebuja?

                                  Tak. Wszystkie dzieci, które ze mną mieszkają mają dokładnie to, czego potrzebują. Mają mieszkanie z ogrzewaniem, prądem, bieżącą wodą, meble adekwatne do potrzeb wiekowych, mają książki i przybory szkolne, ubrania odpowiednie do warunków pogodowych, wyżywienie odpowiednie do wieku i stanu zdrowia, lekarstwa, leczenie specjalistyczne jeśli trzeba, zajęcia pozalekcyjne sportowe i językowe, wyjazdy na wakacje i ferie, kieszonkowe, komputery, telefony, prezenty z okazji świąt i urodzin.
                                  To materialnie.
                                  Oprócz tego mają poświęcany im czas na zabawę i naukę, rozmowy, przytulanie, akceptację i pomoc w rozwiązywaniu problemów.
                                  Coś pominęłam?
                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:54
                                    no, nie powiem, zasłuzyłas na medal...smile
                                    • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 11:58
                                      "no, nie powiem, zasłuzyłas na medal...smile"

                                      A widzisz, ja uważam, że nie. Bo jedynie wykonuję swoje obowiązki względem dzieci, za które jestem odpowiedzialna. To moje dzieci (w taki czy inny sposób) i moje zadanie by im zapewnić to, czego im trzeba, a nie pani Kowalskiej spod 7.
                                      • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:00
                                        rozumiem, nie wszystkie dzieci nasze są....ciekawe, jakby twoje zostały same bez rodzicow i rodziny...moze własnie Kowalska zajęłaby sie nimi, jak najlepiej potrafi...czasami warto wychylic nos ze swojej podmiejskiej wiezy...
                                        • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:08
                                          Kietka, na siłę szukasz argumentu nie troszcząc się o jego wartość merytoryczną.
                                          • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:17
                                            probujesz mi udowodnic, jaka jestes zaradna i samowystarczalna, to utopia, jestes tak samo zalezna od spoleczenstwa, jak kobieta z 8 dzieci z familoka....tylko teraz jestes na fali, ale łatwo z niej spasc i z twoim podejsciem nikt nie powinien podawac ci reki.
                                            • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:22
                                              Kietka, po pierwsze primo ja Ci niczego nie próbuję udowodnić. Zapytałaś - ja odpowiedziałam. Tak to chyba działa, czy nie?
                                              Po drugie primo - nigdzie nie napisałam, że jestem samowystarczalna. Jeśli tak twierdzisz, to zwyczajnie kłamiesz. Napisałam co innego, ale Tobie się nie chce czytać. I OK, nie zmuszę Cię, ale się po prostu nie ośmieszaj "cytując" coś, czego nikt nie napisał.
                                              I po trzecie primo, ultimo - co Ty o mnie wiesz? Co wiesz o mojej historii, czy jestem na fali czy nie, jaką drogę przeszłam, jakie mam za sobą doświadczenia? No co wiesz? I na jakiej podstawie wydajesz taki osąd?
                                              • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:56
                                                wiem na tyle duzo, ile sama tutaj opisałas...z twojego postu wyłania się, dobrobyt, ale uwierz mi, nie kazdy dom, gdzie dzieci nie maja extra prezentow i kmorek jest patologiczny....smieszna jestes ze swoim opisem szczescia dziecka, bo zaspokajanie potrzeb emocjonalnych wymieniasz na szarym koncu....taki tam szczegół.
                                                • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 13:27
                                                  kietka napisała:

                                                  > wiem na tyle duzo, ile sama tutaj opisałas...z twojego postu wyłania się, dobro
                                                  > byt,

                                                  Mój ojciec był alkoholikiem.
                                                  Nowe ciuchy miałam, jak mi się stare na tyłku rozwalały.
                                                  Koleżanki ze szkoły miały kosmetyki, ciuchy, wycieczki zagraniczne. Ja nie. O większości moich urodzin nie pamiętano.
                                                  Kiedy miałam naście lat wyrzucił mnie z domu i musiałam sama się utrzymywać. Pomagała mi babcia - mieszkała u niej.
                                                  Na studiach utrzymywałam się sama pracując wieczorami jako kelnerka + stypendium naukowe. Potem, od 3go roku, dawałam korepetycje, zrobiłam kurs opiekunów kolonijnych i pilota wycieczek zagranicznych.
                                                  Pierwsza praca to cały rok wyjazdów. W domu byłam przez 3-4 dni w miesiącu. Praktycznie mieszkałam w autokarach.
                                                  Harowałam żeby zarobić na kolejne kursy, studia. Mam ich kilkanaście.
                                                  Po drodze spędziłam pół roku w szpitalu i kolejny rok na rehabilitacji. Dostawałam wtedy 550 zł renty (opłat za mieszkanie miałam ponad 400 zł), więc musiałam, będąc w szpitalu, robić tłumaczenia, po powrocie do domu dawałam korepetycje zwijając się z bólu.
                                                  Po 13 latach ciężkiej pracy dorobiłam się konkretnej pozycji zawodowej oraz mieszkania (na kredyt oczywiście).
                                                  Dziecko pojawiło się jak miałam lat 36 skończone.
                                                  Coś jeszcze mi napiszesz na temat dobrobytu i ciężkiego losu innych ludzi?

                                                  > ale uwierz mi, nie kazdy dom, gdzie dzieci nie maja extra prezentow i kmor
                                                  > ek jest patologiczny...

                                                  A gdzieś napisałam, że jest? Znowu kłamiesz.

                                                  > smieszna jestes ze swoim opisem szczescia dziecka, bo z
                                                  > aspokajanie potrzeb emocjonalnych wymieniasz na szarym koncu....taki tam szczeg
                                                  > ół.

                                                  Sama jesteś śmieszna, skoro Ci się wydaje, że było to jakiekolwiek stopniowanie. Kwestie emocjonalne dodałam tylko dlatego, że zapewne byłby kretyński komentarz, że liczy się dla mnie tylko to, co materialne. Ale nie doceniłam Cię. Jak nie mogłaś się doczepić braku tych spraw, które są dla mnie na tyle oczywiste, że podkreślać ich nie trzeba, do doczepiłaś się ich miejsca w poście.
                                                  Zastanów się kobieto do czego chcesz się dopieprzyć.
                                                  Moje stanowisko jest jasne - jak ktoś chce się rozmnażać, powinien pomyśleć, czy ma na to warunki. OK, zrozumiem jedną "wpadkę". Nawet 2. Ale posiadanie 4-5 dzieci kiedy nie ma się możliwości utrzymać nawet jednego, ba! kiedy nie jest się w stanie utrzymać nawet siebie, to dla mnie patologia.
                                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 13:48
                                                    wspolczuję.
                                                    coz, przemawia przez ciebie krzywda, a to niedobrze, nie powinnas powielac tego samego schematu w stosunku do innych, sama korzystalas z pomocy spoleczenstwa, pochodzisz z rodziny patologicznej...najlepiej powinnas zrozumiec te dzieciaki.
                                                    moj ojciec tez byl alkoholikiem, tez musialam uciekac z domu, nawet jako kilkulatka, moze dlatego nie wyobrazam sobie, zeby myslec o tych wszystkich dzieciakach, jako o odrzutach spolecznych i mowic głosno, ze lepiej, jakby sie nie urodziły...
                                                  • wasp20 Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 14:06
                                                    Kietka, współczuć nie musisz, mam teraz dobre życie.
                                                    Nie przemawia przeze mnie krzywda, jedynie nie rozczula mnie cudza bierność i bezradność.
                                                    Z pomocy społeczeństwa korzystałam, mówisz?
                                                    Jakiej? Stypendium naukowe? Bo nie socjalne. Socjalnego nie dostawałam, akademika też nie. Naukowe to była nagroda za wysiłek, a nie kasa za "pochodzenie z patologicznej rodziny".
                                                    Może zasiłek chorobowy? No sorry, to był efekt wcześniej odprowadzanych do ZUS pieniędzy.
                                                    I ciągle mamy zakłócenia na linii.
                                                    Ja nie twierdzę, że dzieci nie powinny dostać pomocy.
                                                    Ja twierdzę, że pomaganie ich matce jest bezcelowe, bo potwierdza słuszność jej postawy.
                                                    Mam całkiem spore doświadczenie w pracy społecznej. I wiem jedną rzecz - warto pomagać tym, którzy pomagają sobie sami. Jeśli ktoś pracuje nad sobą i swoim życiem, trzeba mu pomóc. A jeśli ktoś czeka, aż mu z nieba spadnie, żadna pomoc nie przyniesie efektu.
                                                    Dzieci są na świecie i trzeba się zastanowić co jest dla nich lepsze - ładowanie pomocy w ich rodziców, którzy tę pomoc przejadają i uczą tego samego dzieci, czy umieszczenie dzieci w miejscu, z którego pójdą w górę.
                                                    Ty uważasz, że trzeba ładować do oporu w to, co jest. Ja uważam, że to co jest się nie sprawdza i trzeba to zmienić.
                                                    Ty masz podejście romantyczne, ja pozytywistyczne.
                                                    Nie ruszają mnie łzy "biednej matuli", bo widzę w niej bezmyślną babę i uważam, że dzieci z nią są skazane na powielenie jej życia.
                                            • araceli Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:22
                                              kietka napisała:
                                              > probujesz mi udowodnic, jaka jestes zaradna i samowystarczalna, to utopia, jest
                                              > es tak samo zalezna od spoleczenstwa, jak kobieta z 8 dzieci z familoka....

                                              Dobre!
                                            • cosmetic.wipes Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:22
                                              A ty odrózniasz wypadek losowy (choroba, śmierć, pożar) od nieodpowiedzialnej produkcji potencjalnie bezrobotnych obywateli z mottem "jakoś to będzie"?
                                              • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 12:45
                                                a ty jakos roznicujesz dzieci, kotre potrzebuja pomocy w obu tych przypadkach?
                                                • cosmetic.wipes Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 13:01
                                                  Niestety dopóki dysponentem pomocy jest opiekun, to samo życie te dzieci róznicuje. Osobie odpowiedzialnej wystarczy dać wędkę, a podniesie się z upadku, bohaterce programu posłać dzieci na studia nie pomoże nawet cotygodniowa dostawa ryb.
                                                  • kietka Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 13:49
                                                    to walcz o usprawnienie systemu, o edukacje, a nie odbieraj tym dzieciakom prawa do istnienia.
                                                  • cosmetic.wipes Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 25.03.15, 16:17
                                                    A gdzieś napisałam, że odbieram?
                                                    Za duzo sobie dopowiadasz, a to co uprawiasz nie jest interpretacją tylko konfabulacją.
    • pomidorpomidorowy znacie ja? 26.03.15, 19:34
      jakies pol roku temu , moze wiecej...wysylalalam jej ubrania dla dziecka. Na FB znana byla jej historia. O tym ze zakwalifikowala sie jednak do tego programu dowiedzialam sie z tego warku smile
      Nie oceniajcie...z tego co pamietam to dziewczyna wiele wycierpiala- gwalt etc.
      T dobra osoba ktora nic nie majac pomaga i pomagala innym.
      • wasp20 Re: znacie ja? 27.03.15, 09:37
        Kiedyś na FB była szajka (sic!) "samotnych matek", które wyłudzały (prosząc wprost lub grając na emocjach poprzez opowiadanie o swoim ciężkim losie) rzeczy dla dzieci - ubranka, wózki, zabawki. Potem sprzedawały to na allego oraz w innych miejscach.
        Ja też się kiedyś dałam nabrać takiej "biednej mamusi".
      • wasp20 Re: znacie ja? 27.03.15, 09:38
        Aha, nie twierdzę, że ta osoba robiła takie przekręty. Jedynie, że internet nie jest wiarygodnym źródłem informacji.
        • pomidorpomidorowy Re: znacie ja? 28.03.15, 12:16
          ja jej nie bronie...poprostu widzialam, poznalam wirtualnie osoby które odwiedzaly ja w miejscu zamieszkania, dowozily wegiel. Nie twierdze ze "sie jej nalezy" ale tacy ludzie sa poprostu zagubieni, bezradni, patologia rodzi patologie. Oprocz ladnego wnetrza ktory jej zafundowano przydala by sie poprotu pomoc w postaci zorganizowania jakiejkolwiek pracy dla corki - tez matki itp bo tak to faktycznie beda siedziec i z nieba dobra beda sie sypaly
    • bombalska Re: wczorajszy odcinek "Nasz nowy dom" 27.03.15, 09:00
      Spirale powinny fundowac MOPSy. Ostatecznie lepiej wydac raz 600zl, czy tam raz co kilka lat, niz utrzymywac czlowieka z zasilku przez ilestamdzisiat lat. Ale to pewnie za madry sposob na ten glupi kraj. No godzi w katolickie rozmnazanie.
Pełna wersja