Dodaj do ulubionych

Ciasta - tak z ręką na sercu

29.03.15, 18:56
Naprawdę lubicie takie wykwintne cudeńka, z wyrafinowanych składników i pochłaniające mnóstwo czasu na przygotowanie, czy jednak wolicie zwyczajne zapchajbrzuchy?


Bo bardzo mnie zdziwiła krytyka murzynka na świątecznym stole - jak ktos lubi, to czemu nie?

Ja robię rózne ciasta, ale najczęściej szarlotkę i drożdżowe ze owocami i kruszonką i wszyscy w domu wolą. Jak pytam, co upiec, to najpierw pada "szarlotka" i "kruszonka", a dopiero potem inne propozycje. Z reguły tez takie bardziej zwyczajne, jak ciasto marchewkowe na przykład, albo murzynek, albo sernik, który w końcu tez jest dość zwyczajnym ciastem, tyle że dość drogim.


Pieczecie wiec skomplikowane i drogie ciasta dlatego, że lubicie taki, a zwykłe wam nie smakują, czy jednak trochę dla szpanu, żeby zaimponować teściowej, szwagierce, czy koleżance?
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:05
      > Bo bardzo mnie zdziwiła krytyka murzynka na świątecznym stole - jak ktos lubi,
      > to czemu nie?

      Ależ oczywiście- ale dla mnie osobiście murzynek czy ciasto marchewkowe to ciasta codzienne Na święta lubię zrobić coś bardziej wykwintnego, światecznego własnie.
        • kk345 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:36
          A wiesz, ze tak? Rodzina wie na przykład, ze rolada z kremem i truskawkami oznacza, ze jest Wielkanoc. Dlatego rodzina dostaje murzynka czy drożdżowe w ciągu roku, ale na swięta zapytani, co by chcieli zjeść, odpowiadają: "no jak to, roladę". To tak, jak karp na Wigilię- w ciagu roku nie smakuje nawet w połowie tak dobrze, jak w święta. Dla mnie święta oznaczają świąteczne jedzenie, bardziej wykwintne i pracochłonne, bo dla mnie to część świętowania. Podkreślam to "dla mnie" żeby nie wyszło, ze dyskryminuję tych od murzynkówbig_grin
          • kalina_lin Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 20:08
            A widzisz. U mnie nie ma czegoś takiego jak ciasto codzienne. Na codzien ciast nie piekę, bo nie zjem sama całej blachy. Od czasu do czasu kupię sobie kawałek ciasta w cukierni, czasem jakies bardziej bajeranckie, typu rolada z owocami i bita smietananą. Ale domowy murzynek czy szarlotka, to produkt typowo swiąteczny u mnie.
            • turzyca Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 20:24
              > A widzisz. U mnie nie ma czegoś takiego jak ciasto codzienne. Na codzien ciast
              > nie piekę, bo nie zjem sama całej blachy.
              Ale domowy murzynek czy szarlotka, to produkt typowo swiątec
              > zny u mnie.

              Ja mam miniblachy i pieke normalne ciasta w objetosci dwoch kawalkow. Jedyne co jest naprawde niepodzielne to jajka, cala reszta da sie zredukowac i zrobic "blache" ciasta z cwierc kostki masla. A kruche robie na zapas, mroze w porcjach jednosobowych, kruszonke tak samo i wtedy zrobienie ciasta oznacza tylko wyscielenie kokilki gotowym ciastem, wsypanie owocow i przykrycie kruszonka. Wyjscie do cukierni na rogu jest wiekszym wysilkiem.
    • kalina_lin Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:06
      Ciast nie piekę w ogóle. Ale najbardziej lubię jeść zwykłe ciasta - uwiebiam drożdżowe lub biszkopt z truskawkami (ew. ze śliwką). W ogóle wszelkie ciasta z owocami mają u mnie + 10 do atrakcyjności. Później długo, długo nic i może być ciasto marchewkowe, murzynek.
      Nie lubię tortów ani ciast z ciężkimi kremami.
      • pole_koniczyny Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:20
        Z ręką na sercu mówię, że najbardziej lubię wypieki/desery, które nie pochłaniają dużej ilości czasu, ale są smaczne.
        Natomiast to nie oznacza, że lubię "zapchajbrzuchy". Moja rodzina za słodkościami nie przepada, zwykłe ciasta proszkowe (typu zebra, murzynek) idą opornie, cudów ze sztucznym kremem w ogóle nikt nie ruszy. Dlatego zazwyczaj co do deserów stosuje się zasadę "mało, ale wykwintnie" bo inaczej zostaną resztki, które szkoda wyrzucać. Ostatnimi czasy na Boże Narodzenie, wbrew tradycji, robimy tiramisu bo to po prostu idzie najlepiej, a pracochłonne nie jest.

        Natomiast jak ktoś na większą rodzinę, dużo łasuchów, to kombinuje inaczej i nic w tym złego. Ciasto marchewkowe jest pyszne i nie narzekałabym widząc je na świątecznym stole.
    • conena Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:15
      Moja teściowa nawet murzynka potrafi schrzanić, więc byłabym ostrożna z takim wartościowaniem wypiekówwink

      Ja lubię niemal wszystkie ciasta, byle nie kremiaste. Inna sprawa, że niektóre smaki są przypisane do określonych okazji, np. makowiec smakuje mi tylko w okresie Bożego Narodzenia. Wielkanoc to dla mnie baby, mazurki i sernik. W tym roku na specjalne życzenie mojej bratanicy upiekę jeszcze czekoladowe z burakami. Nic specjalnego, ale wszyscy będą zadowoleni.
      • beata985 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:19
        conena napisała:

        > Moja teściowa nawet murzynka potrafi schrzanić, więc byłabym ostrożna z takim w
        > artościowaniem wypiekówwink
        >
        . W tym rok
        > u na specjalne życzenie mojej bratanicy upiekę jeszcze czekoladowe z burakami.
        > Nic specjalnego, ale wszyscy będą zadowoleni.
        lepiej się do tego na tym forum było nie przyznawać....big_grin
    • memphis90 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:20
      A to zależy :
      Po pierwsze- na święta wszelakie chcę zjeść to, co lubię najbardziej. A najbardziej lubię ucierane cytrynowe, wilgotnego murzynka i sernik nowojorski- te są moje - plus rewelacyjny keks z okolicznej cukierni (mieli też cudowną babkę jabłkową, której nie potrafię powtórzyć, a którą- niestety- wycofali).
      Ale- drugie primo- lubię też poeksperymentować, zrobić coś ekstra- no bo kiedy, jeśli nie w święta wink Wspominam rewelacyjny tort gruszkowy z pianką czekoladową, ktory zrobiłam raz i nigdy już nie miałam czasu go powtórzyć. Tęsknię trochę za ananasowcem z bezą kokosową - pamiętacie jeszcze? Różne pianki kilkuwarstwowe (tzw.shreki w milionie odmian), mmm. Marchewkowe w mojej wersji jest z kremem budyniowym i pianką kokosową z wierzchu, więc też wymaga trochę zachodu. W ogóle mnóstwo mam przepisów "do wypróbowania",do których nie mogę się zabrać, bo są zbyt czasochłonne (czytaj: wymagają czegoś więcej niż wymerdania składników, wsunięcia do piekarnika i pokrojenia w kawałki)

      Bardzo bym chciała robić takie super wykwintne cudeńka, ale bardziej, żeby zaimponować samej sobie, choć efekt "wow" ze strony współbiesiadników byłby miłym doznaniem.
    • landora Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:20
      U nas obowiązkowo jest sernik, mazurki na kruchym cieście i przynajmniej jedna babka. Torty sa na urodziny/imieniny, nie na Wielkanoc. Z resztą, my nie lubimy ciast z kremem i pieczemy je bardzo rzadko. A ulubionym ciastem rodziny jest szarlotka.
      A w tym roku nie będzie ciast w ogóle, bo wyjeżdżamy całą rodziną i Wielkanoc spędzimy poza domem.
    • solejrolia Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:22
      piekę proste i nieskomplikowane ciasta.
      czasem zapchajbrzuchy.
      a nawet bardzo często takie właśnie, bo zwykle 2-3 razy w tygodniu coś piekę. więc najczęściej to są murzynki, drożdżowce, dyniowe, marchewkowe, czy jakieś bułki.
      NIE PIEKĘ TORTÓW i innych pięcio-warstwowych ciast, bo nie mam cierpliwości i czasu na takie rzeczy.
      po prostu.

      jedynie na święta bożego narodzenia, staram się upiec jakieś jedno bardziej wykwintne=bardziej pracochłonne ciasto, i jest to tort makowy, makowiec, strucla makowa czy coś takiego.
      ale na wielkanoc? na wielkanoc zwykle mam znacznie mniej czasu na przygotowania, więc nic wykwintnego i pracochłonnego nie bedzie- sernik, babka i babeczki muszą wystarczyć.
      to i tak myślę że dość sporo zwłaszcza, że pracuję RÓWNIEŻ W SOBOTĘ, i za wypieki wezmę się dopiero w sobotę popołudniu.
    • apara-jita Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:30
      Tak z ręką na sercu: marchewkowe,szarlotka ,murzynem czy biszkopt są dla mnie ciastem codziennymx ,a to z dwóch powodów:
      1.w moim dzieciństwie mama te ciasta piekła w każda sobotę. Poza drozdzowym sama je piękne w dni powszednie bo są tanie i przede wszystkim błyskawiczne w wykonaniu.
      Ogromnie lubię ciasta wszelkiego rodzaju (poza bajaderkami- nie znosze),a torty uwielbiam. Niestety aż tak dobrze nie piękne,zatem na Wielkanoc tort karmelowy zamowilam w cukierni,a ja zrobię mazurka z masa kokosowa,ciasto Shrek i pierniczki (moje dziecko zamówiło),myslalam o keksie- tez łatwy w wykonaniu. Zobaczenia jak z czasem mi wyjdzie.
      A tak w ogole-w upieczeniu ciast nie chodzi o podpisywanie się przed kimś,lecz o te satysfakcję,ze samej się je wykonalo.smile
      • beata985 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:35
        apara-jita napisała:

        > Tak z ręką na sercu: marchewkowe,szarlotka ,murzynem czy biszkopt są dla mnie c
        > iastem codziennymx ,a to z dwóch powodów:
        > 1.w moim dzieciństwie mama te ciasta piekła w każda sobotę. Poza drozdzowym sam
        > a je piękne w dni powszednie bo są tanie i przede wszystkim błyskawiczne w wyko
        > naniu.
        moja mama piekła babkę co sobotę,
        ja sernik każdą niedzielę i dodatkowo w tygodniu babkę ....
        czyli mogę apisać, że babka i sernik to ciasta codzienne
        za to murzynka na palcach jednej ręki mogę policzyć ile miałam razy....o w dzieciństwie mało

        dowód na wyższość babki czy sernika nad murzynkiem-żaden...big_grin
        • memphis90 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 20:03
          Oj, ale przecież tak naprawdę chodzi o to, co się nam osobiście ze świętami kojarzy. Nieważne- codzienne czy wyjątkowe, chodzi o emocje, które ciasto budzi u biesiadników. Dlatego jeden będzie wspominał sernik, inny- koniecznie będzie musiał mieć ekskluzywny tort, innemu do szczęścia trzeba murzynka. U mnie w domu na święta była zawsze babka piaskowa, której nie znoszę, bo jest sucha jak -nomen omen- piasek i bez kubła herbaty nie zjem ani kawałka. I kupne mazurki, które są tak wstrętne, że dawno przestałam próbować. Dlatego u mnie jest to, co ja i mąż lubimy smile Gdyby rodzina zażyczyła sobie makowca czy piernika, to miałaby makowiec i piernik. Wyrosłam już z podawania potraw "kanonicznych" wink
          • beata985 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 20:07
            mi tego tłumaczyć nie musisz, mam tak samo..
            nie będę piekła makowca skoro tego nikt nie je za to babkę pochłoną wszyscy i będą się kłócić o ostatni kawałek,
            nie upiekę sernika, mimo ze świąteczny tradycyjny skoro wolą murzynka
            a jezeli zechcą sadzone zamiast schabowego na nieidzielny świąteczny obiad to w czym proble?? w koncu jajo świąteczne a przynajmniej dla mnie roboty mniej..wink
            • memphis90 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 21:27
              O rany, a ja właśnie straciłam organoleptczne dziewictwo z udziałem sałatki cezar. Nidy w życiu jej nie jadłam - bo "niemodna" i "nikt już jej nie robi"... I tak mnie naszło po przestudiowaniu jajecznych przepisów na święta. Normalnie niebo w gębie, czemu żyłam w kulinarnej nieświadomości przez tyle lat???Siłą woli powstrzymałam się przed zeżarciem porcji męża... Teraz przez tydzień będę ją jeść codziennie i podawać gościom przy każdej okazji! Cudo!

              A na święta zrobię zupełnie nietradycyjnie cake-popsy w kształcie kurczaków i zajęcy.
            • beata985 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 30.03.15, 09:03
              ale, że czego nie uchwyciłam???
              rozumiem tradycję-na stole żur, jaja, baranek pisanki mazurki baby 18 jajeczne...tylko co mi po mazurku skoro nikt go nie zje??
              naprawdę nie mogę zastąpić go innym ciastem????
              na stole ma się znaleźć tylko to co tradycyjne bo????
              no cóż nie pozostaje mi nic innego jak wyspowiadać się za te herezje i upiec mazurka mimo, ze go nikt nie tknie/....sad
              i córce powiem soryy córciu-TRADYCJA PONAD WSZYSTKO.....
          • a1ma Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 22:17
            Oczywiście, że o emocje chodzi. Dlatego u nas poza wielkanocą nie piecze się bab (moja ukochana - parzona <3 ) ani mazurków - i przez to one są wyjątkowe, nawet jeśli nie są przesadnie wykwintne. Tortów nie lubimy, poza prostym biszkoptem przekładanym śmietaną i świeżymi letnimi owocami.
    • echtom Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:32
      Na co dzień rzadko jem ciasto, więc w święta nawet proste wypieki to dla mnie full wypas. Zwykle pieczemy (ok. młoda pieczewink) 1-2 ciasta, a resztę kupujemy. Standard na Wielkanoc to babka drożdżowa, piaskowa, sernik, szarlotka i mazurek.
    • princesswhitewolf Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:42
      oczywiscie ze pieke.Lubie eksperymentowac wiec jak mam czas ( a z tym najtrudniej) to wybieram dosc skomplikowane przepisy. Na codzien najczesciej pieke cos bardzo prostego zazwyczaj z angielskiej kuchni bo takie moja malza ( typ tradycjonalisty) lubi: marchewkowe, cytrynowe, bakewell, crumble, rhurbarb pie itd itp ale czasem przemyce i cos innego

      Mam drewniane pudelko z sprawdzonymi przepisami prababci i babci. Mamy nie bo moja mama to taki typ "nowoczesny" co nie lubil piec ani gotowac. trzymam tam tez przepisy wyblagane od kolezanek i w restauracjach. Takich nie ma w ksiazkach....
    • melancho_lia Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:42
      Ja lubię sie "babrać" w kuchni. Dwa dni temu popelnilam własnoręcznie tort bezowy z kremem kawowym. Bo lubię gotowac i piec, dzieci tez- gotujemy zwykle razem.
      Sernika nie lubię. Szarlotki tez robię.
      A moimi wypiekami szpanuje moja mama-zamawia u mnie jak ma spotkania towarzyskie wink
    • lola211 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 19:58
      To ja smiałąm skrytykowac pomysł murzynka na swiatecznym stole.
      No ale ja jestem fanka kultywowania tradycji i uwazam,ze nalezy je podtrzymywac.
      Oraz uwazam, ze nalezy podkreslac uroczystosc okazji, z czym sie kłoci serwowanie pospolitego ciasta z kakao,które mozna sobie piec w ciagu roku na okrągło.
      Na co dzień nie mam nic przeciwko, kwestia co kto lubi.Zdaje sobie sprawe, ze fanów murzynka jest sporo, ale nie zmienie zdania iz jest to specjał pasujacy na swiateczny stól.
      I jeszcze to porównywanie do zwyklych jakoby babek.
      Upiec pyszną, wyrosnieta aromatyczna babe trzeba umiec, a murzynka skleci nawet dziecko.

      Osobiscie jesli juz mam brac sie za pieczenie i jesc słodkie wolę wypieki wykwintne niz zwykle zapychacze.
      I wcale nie chodzi o szpan.
      Chodzi o smak.
      Aczkolwiek przyznac musze, ze moja wersja czekoladowej bezy z czekoladowym kremem i orzechami jest juz rodzinna legenda- wchodzi na stól i wszyscy proszą o nalozenie, podczas gdy szarlotki i serniki leża nietkniete.
      Z drugiej strony szarlotka jest idealnym ciastem na piknik i zadna beza nie moze z nia wówczas konkurowac.
      Uwazam, ze ciasta nalezy dopasowac do okazji.Oraz ze rzadza sie sezonowoscia i tak np biala pawlowa z truskawkami pasuje w sezonie- latem.Zas makowce zima.
      • memphis90 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 20:09
        > No ale ja jestem fanka kultywowania tradycji i uwazam,ze nalezy je podtrzymywac
        > .
        To w Polsce mamy jakąś jedną odgórną tradycję, obowiązkową dla wszystkich? Już w wątku wigilijnym wyszło na jaw, jak wiele jest zwyczajów i tradycji w różnych zakątkach Polski i jak wiele "tradycyjnych" potraw to tak naprawdę nowinki z ostatnich dziesięcioleci (np. ohydny karp jako obowiązkowa "tradycyjna" ryba na wigilię). Nie rozumiem dlaczego zakładasz, że zwyczaje Twojej rodziny są uniwersalne i obowiązkowe dla wszystkich? Tradycja rodzi się w domu- każdym z osobna...
          • memphis90 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 21:35
            Naprawdę? A pascha? Nie uwzględniasz tradycyjnej paschy?
            A żur- który, swoją drogą, tradycyjnie jadany był w poście, a nie w Wielką Niedzielę?
            Sernik- raczej od niedawna, podobnie jak biała kiełbasa.
            Babka i mazurek to ciasta tradycyjne, ale nie wykwintne- no proszę Cię, kruche ciasto z warstwą cukru i babka na drożdżach...
            • lola211 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 21:48
              Pasche zaliczam do sernikow, bo z sera własnie.
              Prawdziwa babka wielkanocna" na kopie jaj " jest jak najbaradziej wykwintna.
              Mazurek z rózą, z konfitura, czekolada, orzechami- by był dobry wymaga bardzo dobrego kruchego ciasta(dobre masło to podstawa) i dobrych skladnikow na mase.Mazurków jest wiele rodzajów, ty chyba piszesz o sklepowym ulepku.
              • memphis90 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 30.03.15, 12:23
                Pascha to nie sernik. Dopiero co się wymądrzałaś o "prawdziwej" babce, a teraz stawiasz znak równości między twarogiem z bakaliami a sernikiem?

                > Prawdziwa babka wielkanocna" na kopie jaj " jest jak najbaradziej wykwintna.
                Może dla Ciebie, dla mnie wykwintna nie jest. To proste, wiejskie ciasto. Pochodzące bardziej spod strzechy, niż z królewskiego stołu.

                .Ma
                > zurków jest wiele rodzajów, ty chyba piszesz o sklepowym ulepku.
                Piszę o tradycyjnym mazurku, nie o nowoczesnych tworach na róznorodnych rodzajach ciasta z mnogością różnych typów nadzienia. Tradycyjny mazurek był dość prosty, za to bogato ozdobiony.
          • barbibarbi Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 22:29
            Ja podam szarlotkę na BN, nie cierpię pierników, mam jeść piernik bo tradycja taka? Mazurków nie przełknę, ale koniecznie mam zrobić na Wielkanoc? Podam to, co domownicy i goście lubią i co mieści się dość luźno w świątecznej formule.

            Skoro karp to taka ogólnopolska tradycja to też mam to jeść? Na samą myśl mi się cofa, ale co tam, mus to mus, karp musi być! Większość "tradycyjnych" dań wigilijnych jest ohydna, i postna kapusta i kompot z suszu i kutia, same ohydzieństwa! A jakby popatrzeć w jaki sposób trafiły na nasze stoły i jak to jest z ich "tradycyjnością" to pewnie niejeden by się zdziwił. I jeszcze sałatka jarzynowa, no tradycja, trza jeść!
            • lola211 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 22:40
              Oprócz piernikow sa jeszcze inne ciasta.
              Szarlotka ma wielu zwolennikow, w kazdej cukierni jest i w kazdej karcie restauracji.Przez to jest ciastem codziennym i nie ma w sobie swiatecznego ducha.To jest moje zdanie i nie musisz sie z nim zgadzac.
              Co do karpia- tradycyjnie jadalo sie w Polsce duzo wiecej innych ryb, karp sie rozpanoszył chyba dopiero w XX wieku, zatem naprawde mozna tradycyjnie jesc całkiem inne ryby.
              • barbibarbi Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 22:50
                A zastanowiłaś się dlaczego np. mazurków poza czasem świątecznym raczej nie ujrzysz w cukierniach? Bo to nic specjalnego! Nikomu tego nie chce się jeść na co dzień, utarło się że ma być na świątecznym stole a potem przewala się po lodówkach, aż w końcu ląduje w śmietniku. I za rok powtórka. Nawet nazwę ma mazurek wielkanocny, poza tym czasem nikomu nie wpadnie do głowy żeby to jeść, bo to niedobre ciasto jest, a nie wykwintne.
                • lola211 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 30.03.15, 00:14
                  Ales sobie wytłumaczyla.
                  To ciasto typowo wielkanocne i nie ma racji bytu poza tym okresem.Tym bardziej zatem nie powinno go zabraknąc na swiatecznym stole.
                  Paschy tez w sklepach nie ma- czy to oznacza, ze jest niesmaczna i nikt jej nie je?
                  • barbibarbi Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 30.03.15, 00:59
                    Tak, tak, nauczaj nas lola, niech twoja widza na nas spływa. I nie jesteś sztywniarą, skądże!

                    Posłucham cię i już zaraz lecę wyrzucić słoiki - co tam naleśniki będę robić, to takie pospolite! Zaraz zabiorę się za torty przekładane kolorowymi masami i z kwiatuszkami na szczycie, następnie wykonam czekoladowe bezy z nadzieniem orzechowym z wisienką na szczycie (wisienka kandyzowana, żeby nie było, że pospolita) Taka będę, perfekcyjna pani domu!

                    Oczywiście nie zapomnę o mazurkach, własnoręcznie napiekę z 10 kruchych placków, a potem ponadziewam wszystkim co mam najsłodszego w domu, mazurek musi być słodki, w końcu pochodzi z Turcji, ale oczywiście jest naszą narodową wielkanocną tradycją. Na mazurku wykonam kolorową masą rysunek bazi i kurczaka, albo może nawet królika z wąsami strzelę! A co będę sobie żałować, jak tradycja to tradycja! Same pyszoty, nie wiem na co się rzucić w pierwszej kolejności - na torty, bezy czekoladowe, czy na najsłodsze mazurki? Doradź lola, te mazurki mnie kuszą.

                • effka454 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 30.03.15, 10:23
                  Jeśli piszesz o mazurkach kupnych - to tak, masz rację, świństwo przewalane z kąta w kąt i nadające się tylko do kosza. Odkąd piekę sama mazurka czekoladowego - muszę go bronić przed pożarciem przez rodzinkę, aby wytrwał do niedzieli smile
                • princesswhitewolf Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 30.03.15, 15:22
                  Nikomu tego nie chce się jeść na co dzień,

                  barbibarbi przesadzasz z tym jednoznacznym werdyktem co do tego co ludzie lubia a co nie lubia. Mazurek mazurkowi nierowny, ponadto sa ludzie jacy toto lubia. Sama znam jedna kobitke jakiej matka na jej przyjazd do PL na boze narodzenie robila nawet mazurek bo jej corka tak lubi
      • beata985 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 20:16
        no wiesz, u mnie babkę upiecze moja nastolatka, natomiast z murzinem muszę jej pomagać,
        natomiast co do sernika to piekłam go w każdą niedzielę jak jeszcze panną w domu z rodzicami mieszkałam...
        jeszcze raz zapytam czego to dowodzi??? bo dla mnie sernik czy babka są bardziej codziennymi ciastami niż murzynek...
        chyba że Twoja racja tylko i wyłącznie tą słuszną jest no to bardzo przepraszam babki i serniki wszelakie
        a mazurek choćby i najświąteczniejszy nigdy na moim stole nie gościł-nie miałby go kto zjeść....
      • landora Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 20:27
        > Upiec pyszną, wyrosnieta aromatyczna babe trzeba umiec, a murzynka skleci nawet
        > dziecko.

        Babka to najłatwiejsze ciasto. Wychodzi mi zawsze i w przeróżnych wariacjach.
        A murzynka piekę rzadko i zdarzył mi się zakalec.

        > Aczkolwiek przyznac musze, ze moja wersja czekoladowej bezy z czekoladowym krem
        > em i orzechami jest juz rodzinna legenda- wchodzi na stól i wszyscy proszą o na
        > lozenie, podczas gdy szarlotki i serniki leża nietkniete.

        W twojej rodzinie. W mojej ulubionym ciastem jest właśnie szarlotka (według babcinego przepisu, najlepiej z papierówkami, lekka i krucha) i sernik (tradycyjny, z polewą). W Boże Narodzenie obowiązkowo makowiec bez ciasta.
        Torty leżą i nikt ich nie je, bezy lubi tylko mój ojciec, ale on się odchudza i i tak nie je.
        • lola211 Re: Ciasta - tak z ręką na sercu 29.03.15, 21:32
          No ale papierówki masz tylko w sezonie, tu sie zgadzam w pełni- gdy sa papierówki nie ma lepszego ciasta niz szarlotka.Ale co w pozostałej czesci roku?
          Co do babki- nie wiem jaka masz na mysli.Takie zwykle pewnie ze łatwo, ale to sa zwykle zapchajbrzuchy,a nie BABKI.