jajko54 13.09.04, 19:21 poniewaz siedze w robocie nie zobaczę swojego dziecka przed pojsciem spac : ((( a rozstałam sie z nim o 8 rano... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kubusala Re: no i nadszedł ten dzien 14.09.04, 08:40 O rany, współczuję, codziennie tak masz? do której pracujesz? Ja wracam po 17.00, na początku tez był dramat, bo mały zasypiał o 19.00 więc mielismy dla siebie 2 godziny, ale teraz wydłuzyłam mu dobę do 21.00) więc zdązymy poszaleć, tyle tylko,że dopiero po 21.00 zabieram się za robotę domową Odpowiedz Link Zgłoś
mada_br Re: no i nadszedł ten dzien 14.09.04, 09:13 Kochana, nie jestes sama. Ja mojego synka nie widzę od 5.20 rano do godziny 20. I nie zapowiada się na zmiany w najbliższym czasie. Ale nie mam innego wyjścia ((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
197575a Re: no i nadszedł ten dzien 14.09.04, 10:57 Dołączam się , dziś szczególnie mi ciężko, bo musiałysmy przerwać zabawę i mała żegnała mnie płacząc. Wróciłam zaraz po macierzyńskim, wychodzę o 7.15, wracam o 17.30 (czasem trochę wcześniej , jak się uda wyrwać z pracy). Cholera, wiem ,ze muszę się z tym pogodzić, ale nie mogę i nie umiem i dziś chciało mi się płakać. Julka ma roczek.Pozdrawiam Ada Odpowiedz Link Zgłoś
mama_dominika Re: no i nadszedł ten dzien 14.09.04, 14:30 Ja też wpisuję się do Waszego klubu - pracuję codzień od 7 do 17 i tak już od pół roku, czyli odkąd mały skończył 8 miesięcy. Najgorszy był pierwszy miesiąc kiedy to padałam na nos ze zmęczenia. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Moim marzeniem jest pracować w domu - teraz pracuję nad tym, żeby za jakieś pół roku tak właśnie się stało. Zapracowane Mamy łączcie się - pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jajko54 Re: no i nadszedł ten dzien 14.09.04, 15:16 wróciłam o 20:30, leżał w łóżeczku ale jeszcze nie spał, udało się dać mu całusa przed zasnięciem normalnie wracam gdzie 18:15-18:30. nie powinnam się ukarżac bo inni siedzą dłużej... a Wy dziewczny co robicie że tak długo pracujecie? płacą chociaż godziwie za to? Odpowiedz Link Zgłoś