Majówka z dzieckiem partnera

22.04.15, 19:06
Przepraszam, nie wiedziałam jak to zatytułować. Chciałabym również nadmienić, że problem który poniżej przedstawię umieszczę na forum "macochy" jak tylko uzyskam zgodę na dostęp od moderatorki.

Nie wdając się w szczegóły, chociaż jeżeli ktoś z Was miałby pytania chętnie odpowiem, partner ma z pierwszego małżeństwa syna 7 letniego, wspólnie mamy 3 latka. Partner sprawuje opiekę nad pierwszym synem w systemie tydzień na tydzień.

Zostaliśmy zaproszeni do mojej kuzynki do Wawy na weekend majowy, niestety przypada to na tydzień kiedy syn partnera miałby byc u nas.

Jako że rozwinęła się dyskusja miedzy mną a partnerem i mam wrażenie, że jesteśmy w jakimś impasie dlatego proszę o pomoc, o obiektywne spojrzenie z boku.

Zasadnicze pytanie jest takie: czy mam prawo nie chcieć wyjazdu razem z pasierbem, mam wrażenie ze partner nie rozumie mojego stanowiska.

Przepraszam za chaos ale pierwszy raz się wypowiadam na forum i trochę się tym denerwuję.

Dziękuję.
    • asmarabis Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:11
      Oczywiscie, ze tak. Nie wyobrazam sobie takiego wyjazdu i to tym bardziej do TWOJEJ kuzynki....
      • incubus_0 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:30
        Ty sobie w ogóle wielu rzeczy nie wyobrażasz.
      • cosmetic.wipes Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:02
        Ja sobie nie wyobrażam, że takie takie osobniki jak ty w ogóle istnieją.
        • a1ma Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:43
          Bo nie istnieją przecież, to kreacja na potrzeby forum.
          • cosmetic.wipes Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 06:57
            Kreować też trzeba umieć.
    • aankaa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:11
      a co za różnica gdzie spędzicie ten tydzień ? Myślę, że w Wwie będzie nawet przyjemniej - oderwiecie się od domu, dzieciaki będą miały inne zajęcia
      A co kuzynka na dodatkowego gościa ?
    • priszczilla Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:15
      Masz prawo nie chcieć, ale on ma prawo chcieć.
    • ludborka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:15
      a to rodzinny wyjazd? z partnerem tworzysz rodzinę?
    • mildenhurst Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:15
      dlaczego nie chcesz z "pasierbem".
    • mag1982 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:16
      Ty masz prawo nie chcieć a partner ma prawo w tej sytuacji nie jechać i zostać ze swoim dzieckiem w domu tylko czy o takie rozwiązanie Ci chodzi?
    • anyway33 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:19
      Rozmowa między mną a kuzynka wyglądała mniej więcej w taki sposób:

      Ona: to przyjedżcie na majówkę !
      Ja: bardzo chętnie, tylko tak niefortunnie wypada że -tu pada imię syna partnera- bedzie u nas w tym tygodniu
      Ona: aaa no tak zapomniałam, że u was raz tak, raz inaczej ...

      rozmowa oryginalna, spisana z komunikatora
      • mag1982 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:21
        No to trzeba zapytać czy z nim możecie przyjechać.
      • ludborka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:22
        to jeżeli kuzynka was wszystkich nie zaprasza, no to nie jedziecie. proste jak drut. na pierwszym lepszym grouponie znajdziecie hotel na majowy wyjazd.
      • ichi51e Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:22
        czyli problemem jest kuzynka? uncertain kosmos. a jakbyscie mieli dwojke dzieci? suspicious
        • lauren6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:28
          Dlaczego kuzynka? Sama napisała, że pobyt dziecka partnera u nich jest taki niefortunny, to co kuzynka miała odpisać? Równie dobrze mogła uznać, że pobyt dziecka partnera to wymówka, żeby wymigać się od wizyty u niej.
          • aneta-skarpeta Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:28
            ja bym oczekiwala na miejcu partnera, ze moja partnerka zaakceptuje jako naturalną sytuacje, że jak jest mój tydzien to wszyscy razem wszędzie chodzimy i jezdzimy w sposób naturalny, a nie że niefortunnie sie zlozylo, że chcielismy jechac na weekend ale wypadł nasz tydzien
      • aurinko Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:26
        anyway33 napisała:

        > Rozmowa między mną a kuzynka wyglądała mniej więcej w taki sposób:
        >
        > Ona: to przyjedżcie na majówkę !
        > Ja: bardzo chętnie, tylko tak niefortunnie wypada że -tu pada imię syna partner
        > a- bedzie u nas w tym tygodniu

        > Ona: aaa no tak zapomniałam, że u was raz tak, raz inaczej ...
        >
        > rozmowa oryginalna, spisana z komunikatora

        Dlaczego niefortunnie? Mam wrażenie, że jesteś z góry na anty co do "pasierba" sad
      • incubus_0 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:31
        No to trzeba było zapytać: O, fajnie, a możemy we czwórkę? Bo u nas w tym tygodniu jest... .
      • asmarabis Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:11
        >
        > rozmowa oryginalna, spisana z komunikatora


        Koniec, kropka, czarno na bialym ze syn meza nie jest zaproszony. Ematki wymadrzajace sie ze syn ma pojechac, musza chyba najpierw przekonac kuzynke, zeby go zaprosila. Czy moze autorka watku ma sie po chamsku wtarabanic z calym taborem do kuzynki (i jeszcze moze matke syna zabrac, bo co jak zacznie tesknic)?
        • przystanek_tramwajowy [...] 22.04.15, 21:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kooreczka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:14
          Nie jest zaproszony, bo zapomniała. Na jej miejscu natychmiast bym się poprawiła, że zapraszam wszystkich, ale to ja. Moi ukochani kuzyni to pachtworkowa rodzina i nie mieści mi się w głowie, że mielibyśmy zapraszać tylko wuja z dziećmi.
          • asmarabis Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:21
            kooreczka napisał:

            > Nie jest zaproszony, bo zapomniała. Na jej miejscu natychmiast bym się poprawił
            > a, że zapraszam wszystkich, ale to ja

            Ja tam nawet po przypomnieniu zaproszenia nie widze i na szczescie jeszcze nie siedzicie w glowie tej kuzynki, moze na przyklad nie ma duzo miejsca albo po prostu NAJZWYCZANIEJ W SWIECIE tez nie akceptuje tego dziecka, na szczescie jak widac nie udaje ze jest zachwycona paczworkowa rodzina kuzynki. Wole cos takiego niz ponizsze wpisy matek jak to wszyscy zachwycaja sie ich mieszanymi rodzinami, tja wierze bo musze, nie cierpie sztucznosci i udawania....
            • iskierka3 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:23
              Nikt nie musi być zachwyconym zadna koncepcja rodziny. Ale jeśli już się na jakiś model świadomie decyduje to wypada zachowywać się przyzwoicie.
            • kooreczka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:24
              Słusznie, należy 7 latkowi pokazać, gdzie jego miejsce. Co sobie gó...arz wyobraża, że ojciec będzie dalej ojcem, skoro spłodził kolejne dziecko?
              Ciekawe co by się stało, gdyby nie lubiła rodzonego dziecka kuzynki- też nie należy udawać?
        • ludborka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:18
          no właśnie jej rodzina nie została zaproszona w całości, więc nie jedzie wcale. to naprawdę proste i logiczne.
          • kooreczka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:19
            No ale widać dziecko partnera to nie rodzina, tylko uprzykrzony intruz, który śmie płakać kiedy mały książę go bije.
        • aankaa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:19
          jakby relacje autorki z pasierbem były normalne to od razu zaproponowałaby, że zorganizują sobie nocleg (no, chyba, że skąpiradło i na krzywy ryj chciała 3 dni w stolycy pomieszkać) a będą spotykać się w ciągu dnia
          • iskierka3 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:21
            Dla mnie z rozmowy wcale nie wynika, że kuzynka nie chce ich gościć z dzieckiem. A jeśli istotnie nie chce, to w ogóle nie skorzystała bym z takiego zaproszenia. Dziecko jest w tym tygodniu pod opieką ojca, ma zostać samo w domu?
            • altz Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:25
              iskierka3 napisała:
              > Dla mnie z rozmowy wcale nie wynika, że kuzynka nie chce ich gościć z dzieckiem
              > . A jeśli istotnie nie chce, to w ogóle nie skorzystała bym z takiego zaproszen
              > ia. Dziecko jest w tym tygodniu pod opieką ojca, ma zostać samo w domu?

              Panowie nie muszą przecież jechać do kuzynki.
              Mogą pojechać gdzie indziej i z dużą przyjemnością.
              Od kiedy chłop jest związany z babą łańcuchami? wink
              • iskierka3 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:30
                Ale autorka chce jechać PRAWDZIWA RODZINA czyli bez siedmiolatka i cieszyć się sielanka a nie rozdzielac😉 a mi chodziło, że ja na miejscu autorki będę raczej straciłabym serce do kuzynki, która by mnie zapraszala ale bez jednego dziecka bo się jej patchworkowe rodziny nie podobają.
              • ichi51e Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:33
                W sumie to najlepiej byloby jakby ona pojechala sama do tej kuzynki a ojciec zostal z chopakami w domu...
                • altz Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:38
                  ichi51e napisała:

                  > W sumie to najlepiej byloby jakby ona pojechala sama do tej kuzynki a ojciec zo
                  > stal z chopakami w domu...

                  Czemu w domu? Czemu ociec nie ma prawa zorganizować czegoś atrakcyjnego, a może nawet atrakcyjniejszego od wyjazdu do kuzynki? smile
            • asmarabis Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:28
              > ia. Dziecko jest w tym tygodniu pod opieką ojca, ma zostać samo w domu?

              Ale to dziecko jest przykute do ojca lancuchem??? Tata moze uzgodnic z byla zona ze zamienia tygodnie itp tylko musi rujnowac plany autorce? Taki facet powinien rozumiec jak ciezko jest wychowywac cudze dziecko, doceniac jej trud i probowac jej to wynagrodzic!
              • altz Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:33
                asmarabis napisała:
                > Ale to dziecko jest przykute do ojca lancuchem??? Tata moze uzgodnic z byla zo
                > na ze zamienia tygodnie itp tylko musi rujnowac plany autorce? Taki facet powin
                > ien rozumiec jak ciezko jest wychowywac cudze dziecko, doceniac jej trud i prob
                > owac jej to wynagrodzic!

                Ja bym pojechał z chłopakami, a babę wysłał do kuzynki, niech sobie obgadają babskie sprawy.
                Zatęskniłaby zaraz. Chłop też nie jest przykuty łańcuchem do baby.
              • celina1984 Re: Majówka z dzieckiem partnera 08.05.15, 13:48
                Czegos nie rozumie. Opieka naprzemienna to forma na jaka ojciec sie zgodził. Dziecko w tym czasie jest u niego. Na pytanie autorki czy ma prawo nie chcieć odpowiedz brzmi ma prawo pod warunkiem, ze ona sama nie jest juz częścią tej rodziny. Tez jestem macochą i jak dsieci mojego ex sa u nas to chodzimy RAZEM wszędzie tam, gdzie byliśmy zaproszeni i nie wyobrażam sobie ze ktos nie rozumie, ze jestem z dziecmi ex. Takich osob unikałbym. Biedy ten Twoj facet...
      • zona_mi Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:59
        > Ona: aaa no tak zapomniałam, że u was raz tak, raz inaczej ...

        Dla mnie to nie jest odmowa przyjęcia dziecka, tylko raczej "ukłon" w stronę autorki wątku i jej komentarza:

        > Ja: bardzo chętnie, tylko tak niefortunnie wypada że ...

        Sama odebrałabym takie słowa jako jasny sygnał, że to "macocha" niema ochoty brać dziecka.
        Inna sprawa, czy ma do tego prawo czy nie, ale nie widzę tu "winy" kuzynki, raczej jej dopasowanie się, a nie okazanie niechęci własnej.
      • atena12345 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 10:16
        anyway33 napisała:


        > Ona: to przyjedżcie na majówkę !
        > Ja: bardzo chętnie, tylko tak niefortunnie wypada że -tu pada imię syna partner
        > a- bedzie u nas w tym tygodniu

        faktycznie jesteś macochą jak z bajki uncertain
    • ichi51e Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:21
      dlaczego nie chcesz zabrac dziecka? Zajmie malucha bedziecie miec spokoj- bylo nie bylo to jego brat. Wolalabys zeby maz gdzies z dzieciakiem pojechal a ty sama do kuzynki? Zamienic tygonie z matka? ciezka sprawa dlugi weekend nie szybko sie zdarzy...
      • konwalka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:22
        jak sie rozstane z moim starym, a on znajdzie sobie pannę na co innego niz tylko okazjonalne rżnięcie, to urwe mu jajoły
        • ludborka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:24
          big_grin a jak będzie miała więcej niż 2 neurony? i, co niewykluczone, trochę wrażliwości?
          • konwalka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:34
            krytste panie,mój pies ma więcej ciepłych uczuc do ludzi niż ekipa z macoch uncertain
            • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:43
              Wiekszość związków z f. machochy rozpadła się lub jest na granicy rozpadku. Dotyczy również tych związków kiedy to panie na początku sikały po nogach z radości.
              • konwalka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:45
                triss, niech one odpuszcza szczanie
                niech będa ludźmi
                po prostu
                • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:49
                  Wiekszość wchodziła w związki z bardzo dobrym nastawieniem, starała się, wykazywała dobrą wolę. Panowie potrafili spieprzyć każdy układ.
                  • bergamotka77 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:02
                    anyway ale opisz co ci w tym dziecku przeszkadza? Nie mam w otoczeniu macoch i nie bardzo rozumiem az takiej niecheci bo dziecko to dziecko, w dodatku ma te sama plec co twoje , latwiej im znalezc wspolne tematy do zabaw. Co ci w nim tak przeszkadza, jak sie dogaduje z twoim synem, co powoduje ze nie zaakceptowalas go tylko traktujesz jak zlo konieczne? To jest dla mnie ciekawe bo nie znam nikogo kto bylby w takiej sytuacji i nie wiem jakie sa odczucia kobiety w takim ukladzie rodzinnym, co nia powoduje? W amerykanskich serialach jest to jakos zawsze ladnie przedstawione, w sensie rodziny patchworkowe wink
                    • edw-ina Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:52
                      Zazwyczaj niechęć do dziecka to przeniesienie problemu. Partner/tatuś coś zawala, chrzani aż miło, a jako zasłony dymnej używa "dobra dziecka". A kobita nie mogąc być wciąż zła na faceta, przenosi złość z niego na latorośl. Dość prosty i wyjątkowo częsty schemat.
                      • aneta-skarpeta Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:32
                        tutaj jest jeszcze taka sytuacja, ze dziecko jest co tydzien caly tydzien z nimi wiec bardziej naturalnie wrasta w nową rodzinę i łatwiej z takim dzieckiem nawiązać więź, bo jest czas na to
                        • claudel6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:18
                          no ale tej pani nie wrosło. ciekawe jak ona traktuje tego dzieciaka na co dzień, skoro jest dla niej "złem koniecznym". brr...
                  • mildenhurst Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:03
                    panowie powiadasz dojrzały element na nowego ojca, a na starego nie i te cudne panie nie widziały. Tutaj wstyd za baby.
                    • bergamotka77 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:09
                      mildenhurst a bardziej po polsku i jaśniej ? Bo nie wiadomo o co ci chodzi
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:53
                      Zgadzam się. Przeważnie tak się paniom zdaje.
                  • lily-evans01 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 10:49
                    Triss, czytałam kiedyś co nieco z macoch, bo ich wątki mnie bawią po prostu.
                    No i cóż, te, które sikały po nogach, to bardzo często panie mają ce słodką nierealistyczną wizję uroczego dzieciątka, które uzna je za drugą mamusię i będzie happy ever after.
                    A tymczasem te dzieciątka wchodzą w relację z nową panią ojca/nowym panem matki często gęsto mając dokumentnie rozpieprzony świat po rozstaniu rodziców. Dodaj do tego różne zasady i wartości obowiązujące w obu domach, przerzucanie dziecka raz tu raz tam i problemy gotowe.
                    W życiu nie chciałabym być macochą wink.
                  • tully.makker A propos macoch 23.04.15, 12:00
                    Ale czasami po rozstaniu z panem pozozstje mila, ciepla relacja z pasierbica smile
              • edw-ina Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:53
                Bez przesady, przynajmniej kilkanaście jest raczej trwałych, z długoletnim stażem i nieźle funkcjonujących.
              • wasp20 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 08:28
                triss_merigold6 napisała:

                > Wiekszość związków z f. machochy rozpadła się lub jest na granicy rozpadku. Dot
                > yczy również tych związków kiedy to panie na początku sikały po nogach z radośc
                > i.

                Rili? A skąd masz taką wiedzę?
                • lauren6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 08:35
                  Przecież forum Macochy jest wyznacznikiem powodzenia związku patchworkowego, tak samo jak forum Aborcja przedstawia normalne zachowanie kobiet po aborcji big_grin
                  • wasp20 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 10:29
                    lauren6 napisała:

                    > Przecież forum Macochy jest wyznacznikiem powodzenia związku patchworkowego, ta
                    > k samo jak forum Aborcja przedstawia normalne zachowanie kobiet po aborcji big_grin

                    aaaa, faktycznie, zapomniałam big_grin
                • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 09:47
                  Czytam f. macochy od jakichś 10 lat (było też forum Nowa Rodzinka) i mam rewelacyjną pamięć do nicków.
                  • wasp20 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 10:34
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Czytam f. macochy od jakichś 10 lat (było też forum Nowa Rodzinka) i mam rewela
                    > cyjną pamięć do nicków.

                    Czyli każda z kiedyś piszących tam macoch, a co najmniej większość, informowała na jakim etapie jest jej związek, informowała o tym, że się rozpadł?
                    Nie czytam od 10 lat, ale podczytuję i ostatnio pojawił się wątek o tym, że poznikały stare bywalczynie.
                    Czy to, że poznikały, dla Ciebie jest równoznaczne z tym, że ich związki się rozpadły?
                    Fakt, kilka nie przetrwało. Tak samo jak np. Twój związek z ojcem Twojego dziecka.
                    A ile z piszących tam macoch jest w udanych związkach? Policzyłaś? Ja naliczyłam całkiem sporo.
                    Nie mówiąc już o tym, że na F. Macochy raczej nie wchodzą te z kobiet, które mają fajne związki klejone od początku.
                    Ja na ten przykład bardzo sobie chwalę zarówno mojego męża, jak i jego dzieci. Mój syn ma super braci, my jesteśmy razem od lat szczęśliwi. I oczywiście, są problemy, ale w jakim związku ich nie ma!
                    • edw-ina Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 11:27
                      "Macochy" są po to, by móc o pewnych problemach rozmawiać w gronie, które zna takowe problemy z autopsji, a co za tym idzie - patrzy na nie bardziej realistycznie. Raczej żadna dziewczynka nie przygotowywała się do bycia macochą. Nikt nie mówi z czym trzeba będzie się zmierzyć, jak to zrobić, jak rozdzielić to, co jest akceptowalne, konieczne, potrzebne od tego, co jest ewidentnym nadużyciem, wymuszeniem i to często w imię zasady: dla dobra dziecka. W ogóle w żaden sposób nie jesteśmy przygotowywani do życia w parach, a już w parach patchworkowych w ogóle. Pewnie kolejne pokolenia będą miały łatwiej, bo takich rodzin jest po prostu więcej. Niedawno mój własny pasierb powiedział, że w jego klasie jest tylko jeden chłopak, który wychowuje się w pełnej rodzinie, a wśród jego szerokopojmowanych znajomych jest może ze dwie, trzy osoby, które mieszkają z obojgiem rodziców. To o czymś świadczy. Jak również o tym, że trzeba zwyczajnie okiełznać tę bestię, jaką jest rodzina łączona i znaleźć własny, najlepszy dla danych ludzi sposób funkcjonowania. Bo każda taka rodzina musi wypracować swój własny model i to nie patrząc, co o tym myślą inni. Bo grunt, aby im samym było dobrze.
                  • kandyzowana3x Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 15:15
                    przez ostatnie 10 lat to nie tylko macochom kilka malzenstw sie rozpadlo sie rozpadlo. nie ma wiec co cgwalic dnia przed zachodem slonca....
                • celina1984 Re: Majówka z dzieckiem partnera 08.05.15, 13:54
                  Głupoty pisze życzeniowe w dodatku. Odeszła karolana i w sumie nie wiadomo dlaczego. A związki rozpadają sie tak samo jak wszystkie inne. Ale przyznał ze autorce tego watku nie wróżę dobrze. Ja nie kocham moich pasierbów ale w sumie nie przeszkadza mi ich obecność. A jak dzieci sa u nas to plany toczą sie wg swojego rytmu i nie ograniczamy ich bo sa dzieci. Wkręcamy je w nasze zycie i zycie naszej rodziny
            • wasp20 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 08:28
              konwalka napisała:

              > krytste panie,mój pies ma więcej ciepłych uczuc do ludzi niż ekipa z macoch uncertain

              A możesz nie generalizować?
        • ichi51e Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:42
          no... trudno sie nie zgodzic
    • aurinko Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:24
      W sumie to masz prawo nie chcieć wyjazdu z dzieckiem partnera. Jednak masz faceta, który w pakiecie ma dziecko i czynnie się nim zajmuje. Tak będzie przez najbliższe lata, powinnaś pomyśleć o tym decydując się na związek z facetem opiekującym się swoim dzieckiem. Kurcze, to brat Twojej córki, nie lubisz go, drażni Cię, jest niegrzeczny, jesteś zazdrosna, czy co? Przyznam szczerze, że ja bym bez poważnych powodów nie odrzucała tak dzieciaka, wręcz przeciwnie, chciałabym aby dobrze się czuł w towarzystwie nowej rodziny jego ojca. A kuzynka nie chce gościć Was we czwórkę?
      • aurinko Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:27
        aurinko napisała:

        Kurcze, to brat Twojej córki,


        Twojego syna smile jakoś mi się bezwiednie zakodowało że córkę masz wink
    • anyway33 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:26
      To już odpowiadam po kolei:

      1. po pierwsze uważam, że to moja rodzina (kuzynka) i generalnie takie sytuacje są niezręczne dla mnie.
      2. Nie przepadam za synem partnera i system tydzień na tydzień jest dla mnie osobiście bardzo trudny chociaż rozumiem ze może dzięki niemu partner spełnia się w roli ojca
      3. Chciałabym wyjechać z partnerem i naszym dzieckiem i pobyć we 3 w końcu
      4. Również czysto wygodnickie względy - w końcu jedno dziecko mniej to opieki (kuzynka ma 2 latka)

      Argumenty partnera:

      1. On nalega na moją zmianę postawy względem jego dziecka i nie rozumie dlaczego nie przepadam za jego synem, uważa że jestem zazdrosna

      2. Chciałaby pokazać synowi Warszawę
      • mildenhurst Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:29
        kroi się nie rodzina.
      • aankaa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:32
        rozwiązanie nasuwa się samo: ty jedziesz z synem do kuzynki, partner ze swoim zatrzymują się w hotelu/hostelu/...
        jak ci foch przejdzie to może spotkacie się na wspólnym spacerze wink
        • mildenhurst Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:33
          foch? nazbyt optymistyczny eufemizm.
        • altz Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:17
          aankaa napisała:
          > rozwiązanie nasuwa się samo: ty jedziesz z synem do kuzynki, partner ze swoim z
          > atrzymują się w hotelu/hostelu/...
          > jak ci foch przejdzie to może spotkacie się na wspólnym spacerze wink

          Ja mam jeszcze lepsze rozwiązanie.
          Ojciec jedzie z dwoma synami i zatrzymują się w hostelu. Mogą się spotkać z panią w Łazienkach, 2 maja o 12:38 w umówionym miejscu. smile
          Gdybym miał mieszkanie w Warszawie, udostępniłbym panom, całej trójce.
          Facet ma przechlapane, a nie jest świadomy, że będzie miał jeszcze gorzej z czasem. :-\
      • aurinko Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:32
        anyway33 napisała:

        > To już odpowiadam po kolei:
        >
        > 1. po pierwsze uważam, że to moja rodzina (kuzynka) i generalnie takie sytuacje
        > są niezręczne dla mnie.

        A po ślubie to też byłaby Twoja rodzina, czy Wasza? Jesteście razem, macie dziecko, wszystko dzielicie na "moje" "twoje"? Dlaczego taka sytuacja jest dla Ciebie niezręczna?

        > 2. Nie przepadam za synem partnera

        I tu jest pies pogrzebany. Szkoda dzieciaka.

        i system tydzień na tydzień jest dla mnie os
        > obiście bardzo trudny chociaż rozumiem ze może dzięki niemu partner spełnia się
        > w roli ojca

        Jak decydowałaś się na założenie rodziny z partnerem, to chyba wiedziałaś że ma dziecko, którym się opiekuje?

        > 3. Chciałabym wyjechać z partnerem i naszym dzieckiem i pobyć we 3 w końcu

        Co drugi tydzień macie dla siebie, nie możecie zaplanować żadnego wyjazdu, choćby na weekend? Od trzech lat?

        > 4. Również czysto wygodnickie względy - w końcu jedno dziecko mniej to opieki (
        > kuzynka ma 2 latka)

        Dorosłych też będzie więcej, litości, przecież nie będziesz się zajmowała całą trójką na okrągło.

        > Argumenty partnera:
        >
        > 1. On nalega na moją zmianę postawy względem jego dziecka i nie rozumie dlaczeg
        > o nie przepadam za jego synem, uważa że jestem zazdrosna
        >
        > 2. Chciałaby pokazać synowi Warszawę

        Co do tych argumentów to uważam, że facet ma rację.
      • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:33
        Uważam, że masz rację.
        To Twoja rodzina, a nie rodzina syna Twojego partnera - to raz.
        Dwa - panowie często takich niuansów nie rozumieją, zwłaszcza jak któryś chce być Ojcem Roku.
        Trzy - opieka naprzemienna to kanał nad kanałami.
        Twój partner powinien sam wyjechać ze swoim dzieckiem, to dobrze robi na więź syna z ojcem.
        • ichi51e Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:34
          ale ona jak rozumiem chce zeby po prostu ojciec olal dziecko w imie spedzenia czasu z "prawdziwa" rodzina big_grin
        • mildenhurst Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:35
          to jest związek wg Ciebie?. Masakra.
        • lauren6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:43
          Partner też nie jest rodziną jej kuzynki - też ma nie jechać? Chce go zabrać czyli jednak więzy krwi nie były decydujące. Jeśli uważa partnera za swoją rodzinę to na tej samej zasadzie dziecko partnera jest w tej rodzinie - jest bratem jej dziecka.

          Osobny wyjazd jej z ich dzieckiem do kuzynki, partnera z synem gdzieś - to jest dopiero rozbijanie rodziny. Może mieć nadzieję, że kolejna partnerka partnera będzie lepszą macochą dla jej dziecka big_grin
          • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:44
            Jest ojcem jej dziecka, jakaś więź pośrednia tu jest.
            • lauren6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:48
              A dziecko partnera jest bratem jej dziecka, które też jest kuzynem kuzynki. Dalej mamy więź.
            • nenia1 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:48
              A dziecko jest rodzeństwem jej dziecko, czyli też jest pośrednia więź smile
            • mildenhurst Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:01
              a nie bezpośrednia skoro jest ojcem jej dziecka?
              • aneta-skarpeta Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:46
                kuxwa, a jakby na miesiąc zamieszkała z nimi córka brata to naturalne jest ze w tym czasie jezdzi z nami na rodzinne uroczystosci drugiej strony
                • kota_marcowa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:53
                  Nie, kopciuszek zostaje w domu i groch z popiołu wybiera tongue_out
        • totorotot Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:01
          Uważam, że masz rację.
          > To Twoja rodzina, a nie rodzina syna Twojego
          partnera - to raz.
          > Dwa - panowie często takich niuansów nie
          rozumieją, zwłaszcza jak któryś chce b
          > yć Ojcem Roku.
          > Trzy - opieka naprzemienna to kanał nad kanałami.
          > Twój partner powinien sam wyjechać ze swoim
          dzieckiem, to dobrze robi na więź s
          > yna z ojcem.



          Amen. Jest majówka i to watkodawczyni na wypoczac, również psychicznie, a nie robić dobrze wszystkim dookoła.
          • cosmetic.wipes Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:08
            Jak chce wypocząć, to niech całą szczeniarnię odstawi do przytułku i wypadnie z panem partnerem na Dominikanę.
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:00
            Owszem. Ale za głupotę się płaci. Widziały gały co brały, więc niech teraz niesie swój krzyż.
            • totorotot Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:58
              akurat ładowanie jej pasierba na siłę wzmoże jej niechęć do niego, a to nie leży w niczyim interesie, a już zwłaszcza nie pasierba
              • cosmetic.wipes Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 06:58
                A odcinanie pasierba w czyim interesie leży?
        • aneta-skarpeta Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:43
          ja wiem jedno- jakby mi mąż powiedział- wiesz są urodziny mojej cioci, ale sama rozumiesz- lepiej zeby Twój syn został np w domu bo rozumiesz- to jest moja rodzina

          to bym kopnęła go w d%pę

          moj chlop wiążąc sie ze mną wiedzial ze mam dziecko w takim, a takim wymiarze i musi je zaakceptowac, musi traktowac jako współny element naszej rodziny- szczegolnie gdy pojawi sie kolejne dziecko

          weekendowy tata to co innego

          ale w sytuacji opisywanej syn z ojcem w zasadzie mieszka- pełni wazną rolę w jego zyciu - tak jak np mój syn w moim zyciu

          mój mąż sam z siebie w swojej rodzinie dawał jasno do zrozumienia, że skoro jestem ze Skarpetą to przyjeżdzamy w trójkę, jak Wam cos nie pasuje to po prostu nie będziemy przyjeżdzać- bo jej syn jest teraz częscią mojego życia rodzinnego

          i bez problemu bylismy przyjmowani na imprezach rodzinnych... szybko kazdy sie przyzwyczaił i jak np przyjezdzalismy sami bo syn juz duzy to sie dopytywali o niego itd I nikomu nie przyszlo do glowy ( a przynajmniej nic do nas nie dotarło), że był to jakiś problem

          a skoro drugie dziecko ma juz 3 lata to sprawa nie jest nowa i rodzina autorki mogła się juz dawno pogodzic z tym faktem, że czasem pierwszy syn jest z nimi

          i jakby dla autorki to bylo naturalne, że na niektore wakacje, świeta i imprezy rodzinne przyjezdzamy w 4 bo tak wygląda nasza rodzina to każdy by to przyjął i zaakceptował
          • iwoniaw Amen 22.04.15, 21:53
            Aneta, podpisuję się wszystkimi łapami.
            W ogóle nie ogarniam, jak można wchodzić w związek z dzieciatą osobą i oczekiwać, że wykopie ona swoje własne dzieci ze swojego życia i rodziny.
          • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:26
            Aneta, łatwiej jest jeśli dziecko na stałe mieszka z jednym z rodziców. U Ciebie czy u mnie było prosto - dzieci z matkami, panowie kawalerowie. To pan dołączał do stałego układu i dostosowywał się.
            • kota_marcowa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:36
              Ależ tu jest sytuacja taka sama, tu do układu dołączyła pani, więc powinna się dostosować.
              Być może liczyła, że uda się to dziecko wykopać z życia pana na dobre, cóż, nie udało się.

              Jak się nie chce dzielić partnerem z cudzym dzieckiem, to się wiąże z osobą niedzieciatą, jak byś się czuła, gdyby twój partner myślał o twoim synu w kategoriach, jak się pozbyć tego bachora.
              • asmarabis Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:38
                > Być może liczyła, że uda się to dziecko wykopać z życia pana na dobre, cóż, nie
                > udało się.

                No wlasnie dzieki wyjazdowi za granice swietnie to sie uda smile
                • iskierka3 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:45
                  I czemu Cie cieszy, ze siedmiolatek zostanie bez ojca?
                  • aneta-skarpeta Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:10
                    bo to takie zajebi&cie fajne jak dorosła baba wygra z 7latkiem o względy jego ojca
                    • cosmetic.wipes Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 07:00
                      Stawiam, że nie wygra i tylko drugiego dziecka żal.
              • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:48
                Gender to bullshit. Inaczej sytuację z pasierbem odbiera facet, inaczej kobieta. Bezdzietna kobieta w układzie z dzieciatym facetem ma trudniej. Przykro mi, life is brutal.
                • kota_marcowa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:53
                  To do wuja wafla niech sobie bierze bezdzietnego.
                • aneta-skarpeta Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:17
                  ale jest to spowodowane tym, że kobiety nadmiernie to komplikują
                  ja znam wielu facetów, ktorzy mowią na samym poczatku- dzieciata? no way

                  i to jest w porządku

                  natmiast kobieta nawet jak tak mysli, ze to problem, to nie odpusci, bo to taki kandydat ze hoho, a z dzieciakiem to sie jeszcze jakos ulozy, a zeby go zdobyc to dzieciaka "niby akceptuje" a w niej rosnie niechęc i frustracja i czysta zazdrosc

                  dla mnie autorka nie nadaje sie do takiej rodziny i juz

                  bo nawet jakby mąż godzil sie na jej pomysly to
                  -ona wiecznie by byla nieszczęsliwa bo rósł by coraz wiekszy mur między nią i jej rodziną i tamtym dzieckiem... bo byloby MY i ON
                  - roslaby frustracja męża bo czułby się źle, że jego syn jest traktowany jako "obcy" i nawet jakby chcieli spedzic ten czas razem to nie mogą, bo jego syn akurat przyjechał i zrobił się kłopot
                  - rosłaby frustracja syna, który czułby się u ojca koszmarnie
                  itd itd
                • wasp20 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 08:37
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Gender to bullshit. Inaczej sytuację z pasierbem odbiera facet, inaczej kobieta


                  badania jakoweś przeprowadziłaś, że się mądrzysz?
                  • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 09:52
                    Jakieś dowody na to, że jest inaczej?
                    • wasp20 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 10:34
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Jakieś dowody na to, że jest inaczej?

                      Ty tak poważnie? big_grin
            • aneta-skarpeta Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:03
              ja rozumiem, ze łatwiej jest nawiązać więź z dzieckiem z którym mieszkasz na codzien

              duzo trudniej jest jak widzisz obce dziecko 2 razy w miesiacu i tez nie zawsze

              ale tutaj syn mieszka z nimi przez polowę czasu- jest czas się przywiązać i zaakceptowac ze jest on integralną częscią naszej rodziny, bo mieszka ze mną połowe czasu

              i w takiej sytuacji naturalne jest ze jak przypada jego tydzien to wtedy jest normalnym czlonkiem naszej rodziny i bez rozkminki jezdzi z nami do rodziny, do kina etc

              i autorka powinna tą srpawę w rodzinie postawic dosc jednoznacznie- na imieniny wpadniemy z chłopcami bo wypada wtedy tydzien z Kacperkiem

              i rodzina by się dostosowala i zaakceptowała tą sytuację
              • aneta-skarpeta Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:08
                mam tez wrazenie, że facetom łatwiej jest zaakceptowac dziecko partnerki z "dobrodziejstwem inwentarza"

                bo facet mniej rozkminia, bo dla niego sprawa jest prosta- moja kobieta ma dziecko i ono bedzie w naszym zyciu- pasuje mi to? to ok. Nie pasuje? nie zakładamy rodziny bo wk*&^wia mnie jej dzieciak

                a kobieta by chciala, że on był dobrym ojcem- najpierw jej to imponuje, bo to takie niespotykane i udowadnia dojrzalosc...ale szybko staje sie zazdrosna- bo w sumie to najlepiej zeby był tym supertatą, ale bez przesady- niech się za bardzo nie wkręca w to tatusiowane, bo ma juz nowego dzidziusia... no i co prawda ten dzieciak mnie denerwuje, ale w sumie to tylko co drugi tydzien to sie to jakos wytrzyma
              • eliszka25 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 08:42
                dokladnie tak to wyglada. kiedy syn meza jest u nas, to dla wszystkich jest naturalne, ze jesli cos planujemy, to w planach uwzgledniony jest takze on. bez wzgledu na to, czy jest to jakas wycieczka, wyjazd do rodziny czy urodziny cioci. do naszej rodziny zalicza sie rowniez syn meza. dla nas to jest naturalne i dla reszty blizszej i dalszej rodziny tez stalo sie naturalne. to naprawde bardzo ulatwia wiele spraw. gdyby moj maz mial np. dzielic urlop miedzy "stara" i "nowa" rodzine, to przeciez wszyscy by na tym tylko stracili. nie rozumiem po co komplikowac sobie w taki sposob zycie.
              • tully.makker Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 12:04
                > ja rozumiem, ze łatwiej jest nawiązać więź z dzieckiem z którym mieszkasz na co
                > dzien
                >
                > duzo trudniej jest jak widzisz obce dziecko 2 razy w miesiacu i tez nie zawsze

                Ale zapewniem cie, na przykladzie wlasnego zuycia, ze bez problemu mmozna nawiazac z takim dzieckiem relacje, i to na tyle gleboko, ze przetrwa nawet rozstanie jego ojcem. Wystarczy chciec.
            • wasp20 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 08:36
              triss_merigold6 napisała:

              > Aneta, łatwiej jest jeśli dziecko na stałe mieszka z jednym z rodziców.

              Dla rodziców - zapewne, zwłaszcza dla matki, z którą dziecko jest non stop.
              Dla dziecka - niekoniecznie.
              Poza tym takie podejście wyklucza tworzenie rodziny w ogóle.
              Są tylko jakieś chore, przejściowe układy, krócej lub dłużej trwające. Ale rodziny nie ma.
          • eliszka25 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 08:31
            pozwolisz, ze sie podpisze, choc jestem w odwrotnej sytuacji, bo to ja jestem macocha. jednak jestem tez matka i naprawde nie wyobrazam sobie, zebym miala mojemu mezowi zabraniac zabierania swojego dziecka na imprezy rodzinne. do naszej rodziny zalicza sie tez syn mojego meza, bo to jest tez brat moich synow. dla mnie to bylo naturalne i przez to dla mojej rodziny rowniez. nikt sie temu nie dziwil ani nie protestowal, a moi rodzice stali sie jego przyszywanymi dziadkami.

            to dziecko nie spadlo jak grom z jasnego nieba. autorka watku od poczatku wiedziala, ze jej facet ma dziecko. jesli jej to dziecko od poczatku przeszkadzalo, to nie trzeba bylo sie z takim facetem wiazac. poza tym mysle, ze gdyby sie choc troche postarala i sprobowala zbudowac jakakolwiek wiez zamiast "starac sie rozplywac", jak dziecko jest w domu, to relacje moglyby wygladac inaczej.
        • wasp20 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 08:33
          triss_merigold6 napisała:

          > Uważam, że masz rację.
          > To Twoja rodzina, a nie rodzina syna Twojego partnera - to raz.
          > Dwa - panowie często takich niuansów nie rozumieją, zwłaszcza jak któryś chce b
          > yć Ojcem Roku.
          > Trzy - opieka naprzemienna to kanał nad kanałami.
          > Twój partner powinien sam wyjechać ze swoim dzieckiem, to dobrze robi na więź s
          > yna z ojcem.

          Uuuła. Na szczęście to tylko Twoje zdanie wink
        • araceli Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 09:11
          triss_merigold6 napisała:
          > Uważam, że masz rację.
          > To Twoja rodzina, a nie rodzina syna Twojego partnera - to raz.

          Ty swojego syna z drugiego małżeństwa wykopujesz do ojca jak jedziesz do rodziny partnera?

          > Trzy - opieka naprzemienna to kanał nad kanałami.

          Twój partner pewnie sika z radości, że większośc czasu obcego dzieciaka ma w domu big_grin
        • jesienna.nuta Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 10:18
          Uważam, że masz rację.
          To Twoja rodzina, a nie rodzina syna Twojego partnera - to raz.
          Dwa - panowie często takich niuansów nie rozumieją, zwłaszcza jak któryś chce być Ojcem Roku.
          Trzy - opieka naprzemienna to kanał nad kanałami.
          Twój partner powinien sam wyjechać ze swoim dzieckiem, to dobrze robi na więź syna z ojcem. "


          NIE WIERZĘ, ŻE KTOŚ TAK MOŻE UWAŻAĆ.
          Straszne.
      • incubus_0 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:36
        Odpowiadam po kolei:
        1. Wzięłaś pana w pakiecie z dzieckiem i Twoja rodzina o tym wie. Co tu jest niezręcznego?
        2. Nie przepadasz? To zmień nastawienie, to on ma prawo nie przepadać za Tobą, ma konkurencję w postaci Twojego dziecka, przyzwyczajaj się, że berze czynny udział w życiu Twojej rodziny i zawsze w niej będzie.
        3. Jesteście we trójkę sami co drugi tydzień.
        4. Cóż, dziecko ma ojca, który chyba dojrzalej pojmuje rodzicielstwo niż Ty, może się nim zajmie. Powtórzę - masz pana w pakiecie z dzieckiem, nie ostatni to wyjazd we czwórkę.
        5. Partner ma 100% racji.
        • kkokos Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:43
          > 2. Nie przepadasz? To zmień nastawienie, to on ma prawo nie przepadać za Tobą,
          > ma konkurencję w postaci Twojego dziecka, przyzwyczajaj się, że berze czynny ud
          > ział w życiu Twojej rodziny i zawsze w niej będzie.

          że tak złośliwie przypomnę - to on był pierwszy, z jego punktu widzenia ty jesteś na doczepkę, ty i twoje wspólne z jego ojcem dziecko.
          chcesz, by syn twojego partnera tak cię postrzegał? jeśli nie, to ty zmień swoje nastawienie. zwłaszcza że to ty jesteś dorosła.
      • ludborka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:36
        po pierwsze uważam, że to moja rodzina (kuzynka) i generalnie takie sytuacje
        > są niezręczne dla mnie.

        wstydzisz się swojej rodziny? srsly? biedne te dzieci...

      • kkokos Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:41
        > Argumenty partnera:
        >
        > 1. On nalega na moją zmianę postawy względem jego dziecka i nie rozumie dlaczeg
        > o nie przepadam za jego synem, uważa że jestem zazdrosna

        i wyraźnie ma rację
      • claudel6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:23
        a co Ty nie wiedziałaś, ze on ma dziecko jak się z nim wiązałaś?? liczyłaś na to, że co - wypnie się na nie? facet zachowuje się jak odpowiedzialny ojciec i wziął na siebie 50% obowiązków związanych z dzieckiem, a Ty robisz za jakąs męczennice w tym układzie. wcześniej nie wiedziałaś, ze wiązesz się z facetem, który ma dziecko i traktuje je serio? jeśli on byłby ujowym ojcem dla swojego pierwszego dziecka, to tak samo ujowym mógłby sie okazac dla Twojego, nie widzisz tu żadnego związku??
      • kolteta Re: Majówka z dzieckiem partnera 24.04.15, 12:17
        Tak sobie myślę, że zostawi Cię ten partner. I w sumie złośliwie, bo na to zasługujesz, oby kolejna jego kobieta była taka sama w stosunku do waszego wspólnego dziecka, jak będzie z nim spędzał czas. Zamiast się cieszyć, że facet ciepły i dzieckiem się tak zajmuje to ty jęczysz, bo to twoja rodzina i ci głupio (na marginesie, głupio ci bo co? Że takiego sobie chłopa wzięłaś?)
      • demonii.larua Re: Majówka z dzieckiem partnera 26.04.15, 18:23
        > 3. Chciałabym wyjechać z partnerem i naszym dzieckiem i pobyć we 3 w końcu
        Macie przecież co drugi tydzień bez syna partnera.

        > 2. Nie przepadam za synem partnera i system tydzień na tydzień jest dla mnie os
        > obiście bardzo trudny chociaż rozumiem ze może dzięki niemu partner spełnia się
        > w roli ojca
        Aha. I mimo to związałaś się z partnerem i jeszcze sobie zrobiłaś z nim dziecko?
        Czy Ty jesteś zdrowa psychicznie? suspicious
    • lily-evans01 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:32
      A dlaczego nie chcesz, żeby pasierb jechał?
      Rozumiem, że to kłopot dla kuzynki?
      • marzeka1 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:38
        Z takim nastawieniem wobec dziecka swojego faceta i nielubieniem tego dziecka zwyczajnie wygląda to na związek , który nie bardzo się może udać na serio i na dłużej.
        Bo dziecka faceta/kobiety nie trzeba kochać, ale akceptować sam fakt, że ono jest i starać się polubić, gdy jest co tydzień częścią waszego życia- tak.
        • konwalka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:44
          mam syna z pierwszego małżenstwa
          gdyby ktokolwiek- nie mówie, ze mąż, ale ktokolwiek z jego rodziny zyczył sobie, żebysmy przyjechali w odwiedziny w trójke, tzn z prawidłowym potomkiem, dumnym spadkobierca nazwiska i boskich koorva genów, zostawiając dziecko gorszego boga w chałupie, to byłby to koniec moich kontaktów z ekipą
          koniec poprzedzony armagedonem (czego zazwyczaj nie robie, unikam i generalnie nie lubie)
          • iskierka3 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:11
            Konwalka, zgadzam się w 300 procentach. Jakbym miała dziecko i nowego męża, który by mi powiedział, że jedziemy do jego rodziny tylko nasza nowa najfajniejsze komórka społeczna bo moje dziecko jest obce i mu niezręcznie, to jak jestem spokojna, wyleciał by z domu zanim zdążyły jeszcze raz gębę otworzyć.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:58
            Nooo dokładnie. U mnie taka sama sytuacja miałaby miejsce. Gdyby ktokolwiek z rodziny męża zasugerował nam przyjazd bez mojego syna, którego dawcą genów nie jest mój mąż to nie zobaczyłby nas. Z tym, że mój mąż cięty na wszelkie durne teksty a'propos tego, ze nie jest genetycznym ojcem mojego syna.
          • babie_lato1 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:54
            W pełni popieram.
      • najma78 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:48
        Autorko, wyobraz sobie gdyby sytuacja byla odwrotna i partnerka ojca twojego dziecka miala taki stosunek? Nie byloby ci przykro? Jak czuloby sie twoje dziecko? Jestes w takim zwiazku, zrobilas to swiadomie (chyba ze nie?), partner sprawuje opieke naprzemienna, a wy razem mieszkacie, dzielicie zycie wiec lepiej dla ciebie by bylo abys zmienila nastawienie. Nie wiem wlasciwie dlaczego nie chcesz zabarac dziecka partnera, zwlaszcza ze to tydzien w ktorym ma byc planowo z wami?
    • anyway33 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:43
      nie spodziewałam się takiego odzewu i trudno mi wszystkim Wam z osobna odpisywać więc postaram się tak zbiorczo odpowiedzieć.

      Dzisiaj dokładnie to samo usłyszałam, że wiedziałam wiążąc się z partnerem że ma dziecko. Na poziomie racjonalnym oczywiscie wiedziałam, jednak emocjonalnie mnie to nadwyręża.

      Nie lubię tych tygodni kiedy dziecko partnera jest tutaj. Nie chce brzmieć jakoś dramatycznie ale mam wrażenie, że nie moge oddychać. Trudno mi to nawet wytłumaczyć.

      W "tych" tygodniach staram się rozpłynąć, odizolować i faktycznie raczej nie biorę udziału w aktywnościach kiedy jesteśmy w 4.
      • lauren6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:45
        To po co decydowałaś się na trwały związek i dziecko z facetem, przy którym nie możesz oddychać przez 50% czasu, bo jest z nim jego pierwsze dziecko?
        Teraz jest już za późno na wybrzydzanie i kręcenie nosem. Masz pasierba i naucz się z nim żyć, zaakceptuj go w swojej rodzinie. Będzie ci łatwiej oddychać.
      • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:45
        To bardzo prosto wytłumaczyć: czysta biologia. Kobietom trudniej zaakceptować na co dzień obce dziecko, dziecko męża/partnera niż facetom. Ojczymowie raczej mają mniej problemów egzystencjalnych z tematem.
        • claudel6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:37
          p..enie. moja siostra weszła w związek z facetem i dziećmi w wieku 5 i 10 lat, które też u niego częsciowo mieszkają. nagle, będąc dwudziestokilkulatką stała się macochą dla dwójki podrośniętych dzieci. ja nagle stałam się ciocią. moja córka nagle zyskała przyszywane rodzeństwo. na wszelkich uroczystaściach rodzinnych oraz spotkaniach oprócz partnera córki nagle zaczęla się pojawiać dwójka dzieci. i nigdy nikt z tym nie miał żadnych problemów. dzieci stały sie częścią naszej rodziny, bo inaczej być nie może. siostra nie starała sie zastąpic im matki (bo tę mają), ale od początku dawała im duzo ciepła i akceptacji. my po prostu dzieci polubiliśmy, bo to normalne sympatyczne dzieci. nie było miedzy nami nawet jednej rozmowy na ten temat, wszystko było oczywiste i naturalne, nie miałam poczucia, że została tu stłłumiona jakaś biologia w imię kultury.
          tu w związek wstapiła pani, która jest mocno niedojrzała do związku i podejrzewam, ze też do macierzyństwa. nie ma powodu tłumaczyć zachowania biologią, bo akurat w tzw. biologii osobniki zachowują się bardzo róznie - sa gatunki, które potrafią opiekować się cudzymi dziećmi (nawet nieswojego gatunku) i są takie, w których samce cudze dzieci zabijają.
        • wasp20 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 08:40
          triss_merigold6 napisała:

          > To bardzo prosto wytłumaczyć: czysta biologia. Kobietom trudniej zaakceptować n
          > a co dzień obce dziecko, dziecko męża/partnera niż facetom. Ojczymowie raczej m
          > ają mniej problemów egzystencjalnych z tematem.

          Pieprzysz
        • araceli Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 09:16
          triss_merigold6 napisała:
          > To bardzo prosto wytłumaczyć: czysta biologia.

          Nie - wygodna wymówka dla własnego egoizmu. Z punktu widzenia biologii to mężczyźnie znacznie trudniej przychodzi opieka nad obcymi genami.
          • tully.makker Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 12:07
            Biologia biologa, ale wiekszosc ludzi jest na tyle rozwinietych, ze sie umie ponad nia wzniesc. Dzieki temu mam cos, co sie nazywa cywilizacja
        • black-cat Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 16:38
          Biologia? Chyba już czas zejść z drzewa triss.
          • przystanek_tramwajowy Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 16:50
            black-cat napisała:

            > Biologia? Chyba już czas zejść z drzewa triss.

            Już parę osób zauważyło, że w ostatnich miesiącach forumka triss zalicza ostry zjazd intelektualny. Klimaks albo problemy w związku. Albo jedno i drugie.

            ---
            Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
      • kkokos Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:53
        > Dzisiaj dokładnie to samo usłyszałam, że wiedziałam wiążąc się z partnerem że m
        > a dziecko. Na poziomie racjonalnym oczywiscie wiedziałam, jednak emocjonalnie m
        > nie to nadwyręża.
        >

        doskonale cię rozumiem - rozumowo wiedziałaś, emocjonalnie nie miałaś bladego pojęcia, w co się pakujesz. naiwnie sądziłaś, że samo się ułoży, bo przecież się kochacie.


        > Nie lubię tych tygodni kiedy dziecko partnera jest tutaj. Nie chce brzmieć jako
        > ś dramatycznie ale mam wrażenie, że nie moge oddychać. Trudno mi to nawet wytłu
        > maczyć.
        >

        mogę ci tylko współczuć. odzywają się atawizmy - przeszkadza ci potomstwo innej samicy, bo jest konkurencją dla twojego potomstwa :p

        ale chyba nie chcesz być z facetem, który oleje własne dziecko w poprzedniego związku?

        więc niestety zła wiadomość jest taka, że albo się przełamiesz, nauczysz jakoś żyć z pasierbem, pogodzisz się i zaakceptujesz jego obecność, może pójdziesz do psychologa, który pomoże ci znaleźć przyczynę twojego stosunku do pasierba (bo można oczywiście żartować z tym atawizmem, ale przyczyna może być gdzieś głębsza, może pasierb tylko uosabia/symbolizuje inne rzeczy, z powodu których nie czujesz się w tym związku swobodnie, a z których nie zdajesz sobie sprawy) - albo się rozstaniecie.
      • ichi51e Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:53
        wbrew temu co pisze triss to nie jest normalne. gdzie jest jakas zwykla ludzka empatia w stosunku do dziecka? nie myslalas o terapii?
      • ludborka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:06
        z psychologiem o tym rozmawiałaś?
      • iskierka3 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:15
        Jakoś nie jestem w stanie wykrzesać z siebie ani odrobiny empatii do Ciebie. To dziecko ma tylko siedem lat, jest naprawdę małe. Ma do Twojego męża dokładnie takie same prawa jak Wasze wspólne dziecko. I na pewno czuje Twoje nastawienie.
      • jesienna.nuta Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 10:20
        Nie rokuję dobrze temu związkowi.
        To się MUSI rozpaść.
    • asia_i_p Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:44
      Oczywiście, że masz prawo nie chcieć, masz też prawo dążyć do tego, żeby twoje niechcenie zrealizować. Pytanie, czy warto, bo ja widzę głównie wady takiego rozwiązania.

      Ty w tej chwili bardzo czujesz, że to nie twoje dziecko, że zabiera czas męża i tak dalej. Dla twojego dziecka to jest brat. Ja też jestem z rodziny patchworkowej, chociaż chyba trochę łatwiejszej, bo tato ożenił się drugi raz po śmierci mamy i ma z drugą żoną troje dzieci. Im się jest starszym, tym mniej się pamięta, że to rodzeństwo przyrodnie, a tym bardziej, że to rodzeństwo.
    • aankaa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:46
      gdyby twój partner miał kuzyna w atrakcyjnej wakacyjnie miejscowości też byś się wzbraniała przed wspólnym wyjazdem ?
    • kota_marcowa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:55
      Chyba biorąc sobie faceta z dzieckiem wiedziałaś, że to dziecko w cudowny sposób nie zniknie, zwłaszcza, że rodzice stosują opiekę naprzemienną.
      Biedny ten dzieciak.
    • mejerewa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 19:58
      Czas się przyzwyczaić do chłopca, bo może kiedyś się zdarzyć, że zamieszka u was na dłużej (np. gdy matka trafi do szpitala, itp).
      Jedźcie w czwórkę, to okazja do zacieśnienia więzi (nie możesz unikać dziecka, które jeszcze przez jakieś 10 lat będzie połowę życia spędzało z wami). Jednocześnie umów się z partnerem, że kolejny weekend spędzicie we troje, tylko z młodszym synkiem.
      I ostatnia uwaga. Jeśli facet ma jaja i kocha starszego, to swoim zachowaniem pogarszasz swoją pozycję w związku. Jak dostrzeże, że jesteś egoistką, nie wspierasz go, nie czuje że jesteście rodziną, to podzielisz los jego byłej żony, a twój syn przyrodniego brata. Facet może dojść do przekonania, że tylko w ten sposób może być ze swoimi synami, bo przy tobie nie jest to możliwe, skoro masz alergię na starszego. Naprawdę poprawa relacji leży w twoim głębokim interesie.
      • olewka100procent Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:08
        gdyby to był 17 latek to rozumiem ze mozna nie lubić , ale za co ty nie lubisz 7 latka ? niegrzeczny jest ?
      • aankaa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:25
        przy takim traktowaniu jego dziecka nie wróżę wam długiego związku...
    • anyway33 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:09
      Ponownie odpowiem na pytania:

      Myślałam o terapii ale moim problemem jest to, że staram się uciekać od tego tematu i nawet jak bylismy na terapii partnerskiej to się w duchu modliłam żeby tylko ten watek nie był wyciągnięty. Nie z niechęci ale z jakiejś mojej blokady.

      Tak wiem, że trzeba było myśleć zawczasu kiedy wiązłam się z partnerem, moja wina.

      Ja mam wrażenie że hierarchia ustawiła się w ten sposób: partner, dziecko partnera, wspolny syn i ja na końcu.

      W zasadzie drażni mnie wszystko w tym dziecku, chociaż jestem w stanie znaleźć również zalety.

      Partner też prawdopodobnie nieświadomie wzbudza we mnie moją niechęć do swojego syna, stawiając go po trochu na piedestale. Podam sytuację z ostatniego tygodnia: chłopaki mieli konflikt młodszy uderzył starszego, tamten w płacz, partner powiedział żeby starszy oddał młodszemu. We mnie się rodzi bunt i afera gotowa.
      • bergamotka77 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:15
        anyway nier wyglada to dobrze - macie dopiero 3-letnei dziecko i juz terapia partnerska? Z jakiego powodu? Wasze dziecko to wpadka? Nie planujecie slubu? Ile jestescie razem? Moze wydaje sie to wscibskie ale rzuci wiecej swiatla na wasza sytuacje rodzinna i moze pokaze przyczyny tej niecheci ktore spychasz do podswiadomosci...
      • asia_i_p Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:42
        No rzeczywiście nie wygląda to dobrze - twój syn bije brata, a ty do bitego masz pretensje, że płacze, nie do bijącego, że bije. Ponieważ twój mąż też reaguje dosyć idiotycznie, to twój pasierb tę połowę życia, którą spędza u was, ma dosyć toksyczną.

        Twoje czepianie się tego dzieciaka NIE MA SENSU. Z żadnego punktu widzenia. Nie tylko jest niesprawiedliwe, ale i bez sensu z punktu widzenia twojej pozycji w rodzinie - im bardziej będziesz to dziecko odsuwała, tym bardziej twój partner będzie go bronił. Nakręcacie się nawzajem i niestety słuszne byłoby, żebyś ty odpuściła najpierw, bo dziecko nie może mieć dwojga dorosłych przeciwko sobie.

        Jeżeli ty zaczniesz traktować pasierba życzliwie, to możesz zacząć żądać od partnera skuteczniejszych akcji wychowawczych.
      • kkokos Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:51
        > Myślałam o terapii ale moim problemem jest to, że staram się uciekać od tego te
        > matu i nawet jak bylismy na terapii partnerskiej to się w duchu modliłam żeby t
        > ylko ten watek nie był wyciągnięty. Nie z niechęci ale z jakiejś mojej blokady.
        (...)
        > Ja mam wrażenie że hierarchia ustawiła się w ten sposób: partner, dziecko partn
        > era, wspolny syn i ja na końcu.

        biegusiem do psychologa z powrotem! czyli dobrze strzeliłam, ze problem leży gdzie indziej, a twój stosunek do pasierba jest tylko objawem albo pochodną.

        jak bylismy na terapii partnerskiej to się w duchu modliłam żeby t
        > ylko ten watek nie był wyciągnięty. Nie z niechęci ale z jakiejś mojej blokady.

        a tam, blokady. wyciągnięty wątek mógłby doprowadzić do bezpośredniej konfrontacji, a odpowiedzi na pytania, dlaczego starszy syn jest dla męża ważniejszy niż młodszy, pewnie by ci się nie spodobały. a tatusiowi przypadkiem wyrzuty sumienia z powodu rozpadu pierwszej rodziny nie przesłaniają tej drugiej rodziny? zwłaszcza jeśli ty i twoje dziecko odegraliście w tym rozpadzie jakąś rolę sad

        mogę tylko powtórzyć - biegiem do psychologa z powrotem, skorzystać z jego pomocy w ustaleniu sama z sobą, co cię tak naprawdę boli, czego się boisz i co z tym fantem można zrobić. bo jak nie, to będziesz coraz bardziej sfrustrowana, między wami będzie coraz gorzej, a i tak skończy się rozstaniem, po którym twój syn w kontaktach z ojcem będzie prawdopodobnie miał gorzej niż starszy.
      • triss_merigold6 Czyli tak jak myślałam 22.04.15, 22:28
        Czyli jest tak, jak myślałam. Facet zawala, a Ty zbierasz uwagi i komentarze za swoją narastającą niechęć.
        Współczuję.
        • araceli Re: Czyli tak jak myślałam 23.04.15, 09:18
          Tak Triss - dla Ciebie ojciec opiekujący się swoim dzieckiem po rozwodzie 'zawala' big_grin Projekcja włanych uprzedzeń?
          • crises Re: Czyli tak jak myślałam 23.04.15, 11:42
            Facet zawala, bo:

            a) preferuje starszego, zapewne traktując go jako biedne pokrzywdzone książątko, któremu trzeba wynagrodzić rozstanie rodziców;
            b) nie potrafi sensownie ustalić opieki nad starszym, godząc się na obłęd pt. opieka naprzemienna w układzie tygodniowym, który skutecznie dezorganizuje funkcjonowanie dwóch rodzin.
            • wasp20 Re: Czyli tak jak myślałam 23.04.15, 11:58
              crises napisała:

              > Facet zawala, bo:
              >
              > a) preferuje starszego, zapewne traktując go jako biedne pokrzywdzone książątko
              > , któremu trzeba wynagrodzić rozstanie rodziców;

              Chyba powinno być napisane:

              Facet być może zawala, bo:
              a) być może preferuje starszego, () traktując go jako biedne pokrzywdzone książątko, któremu trzeba wynagrodzić rozstanie rodziców;


              > b) nie potrafi sensownie ustalić opieki nad starszym, godząc się na obłęd pt. o
              > pieka naprzemienna w układzie tygodniowym, który skutecznie dezorganizuje funkc
              > jonowanie dwóch rodzin.

              A jakie wg Ciebie jest SENSOWE ustalenie opieki?
              Bardzo jestem ciekawa jaka jest alternatywa. Oczywiście przy założeniu, że dziecko ma prawo mieć oboje rodziców w porównywalnym zakresie, a nie matkę na codzień plus jakiegoś faceta, który istnieje głównie w postaci przelewów na konto matki i do którego jeździ się w odwiedziny co 2 tygodnie na półtora dnia w sumie.
              Czy może widzimy to na zasadzie - w tygodniu u matki, w weekendy u ojca? A może odwrotnie?
              Jaka jest Twoja propozycja? Poza jedyną sensowną - rodzice powinni być razem?
        • aankaa Re: Czyli tak jak myślałam 23.04.15, 11:43
          Czyli jest tak, jak myślałam. Facet zawala, a Ty zbierasz uwagi i komentarze za swoją narastającą niechęć.

          Triss, skąd, qśfa, to święte przekonanie, że to facet zawalił ?? Nie przyjmujesz, że może to autorka miała coś za uszami ?
    • mildenhurst Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:10
      dlatego chyba jestem sama od 3 lat żeby nie trafić na takie kuriozum z wydaniu męskim. Dla ścisłości jestem wdową i nie wyobrażam sobie by dla ewentualnego faceta wycieczka do Wwy byla ważniejsza niż moje dziecko. Ziemia nosi nie jednych.
    • undoo Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:10
      Masakra sad
      Zasadniczo takie prawo masz, co sie w praktyce przetlumaczy na: bo moja macocha zla kobieta byla. Biedny pasierb - nie dosc, ze nie ma swojego domu na stalego i jest pileczka pingpongowa miedzy rodzicami, to jeszcze macocha jak widac sad
      Bezdennie smutne.
    • anyway33 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:21
      Zgadzam się, że nie wygląda to dobrze ale staramy się walczyc.

      Wspólne dziecko wpadką nie było. Plany ślubne są aczkolwiek w żaden sposób nie skrystalizowane. Terapia partnerska w celu zniwelowania problemów związkowych, kilka rzeczy się na siebie nałozyło, przez pewien okres (około roku) pozostawalismy w ''separacji''
      • iskierka3 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:27
        Nie będzie lepiej, jeśli syn partnera będzie dla Ciebie złem koniecznym i będziesz dalej tak podchodzic. Nie można się tak ustawiać i licytować o pozycję z małym dzieckiem, kto pierwszy kto ostatni i oczywiście Ty masz wielkie poczucie krzywdy. W rzeczywistości w obecnej sytuacji skrzywdzony jest chłopiec, nie Ty. Uważam, że jeśli chcesz mieć dobry związek powinnaś zachować się jak dorosła, wziąć na klatę, że wybrałaś faceta z dzieckiem, przełamać opór i przeglądać sprawę z psychologiem. Sama, bez partnera.
      • aankaa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:32
        Nie lubię tych tygodni kiedy dziecko partnera jest tutaj. Nie chce brzmieć jakoś dramatycznie ale mam wrażenie, że nie moge oddychać. Trudno mi to nawet wytłumaczyć.
        W "tych" tygodniach staram się rozpłynąć, odizolować i faktycznie raczej nie biorę udziału w aktywnościach kiedy jesteśmy w 4.
        <...>
        nie wygląda to dobrze ale staramy się walczyc


        wygląda na to, że walczy wyłącznie twój partner, ty "starasz się rozpłynąć"
      • mala_truskawka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:32
        Staram sie wczuc w twoja sytuacje. Jestem jedna z kobiet, ktore nie lubia cudzych dzieci. Zreszta, wiele ematek sie rowniez do tego przyznaje, a tutaj swiete oburzenie.
        Starszy syn partnera mial tate wylacznie dla siebie przez 4 pierwsze lata zycia. Mlodszy syn nie ma takiej szansy. Moze maz przyjmie to jako argument w dyskusji. Nie daj sie zaszczuc. Kazdy czlowiek ma prawo do odrobiny egoizmu. Jesli pracujesz i w dlugi weekend masz szanse na dlugo wyczekiwany urlop, to nie daj go sobie popsuc. Jedz sama albo forsuj wyjazd we trojke.
        • asia_i_p Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:44
          Problem w tym, że to już nie jest obce dziecko. To jest syn jej męża, nad którym ten mąż ma sprawować opiekę. Z tego się nie da wypisać, trzeba starać się zbliżyć z tym dzieckiem, zwłaszcza że z opisu nie brzmi jak dziecko z piekła rodem.
        • aankaa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:48
          Jesli pracujesz i w dlugi weekend masz szanse na dlugo wyczekiwany urlop, to nie daj go sobie popsuc

          a cóż to za "długo wyczekiwany urlop" 3 dni wolnego ???
        • iskierka3 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:50
          Prawo człowieka do egoizmu kończy się tam, gdzie zaczyna kogoś krzywdzić. Pani miała wybór czy wiązać się z dzieciatym, dziecko nie wybierało swojej sytuacji. Rozumiem, że jeśli masz 2 dzieci, to też wychodzisz z założenia, że starsze miało rodziców na wyłączność przez jakiś czas więc nie zabierasz go na wyjazdy weekendowe? Tyle gadania jeśli partner facet nie akceptuje pasierba a matka to toleruje, że chce mieć portki w domu, ze dziecko powinno być na pierwszym miejscu a nie facet. Rozumiem, że to działa tylko w jedna stronę?
          • 3-mamuska Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:13
            iskierka3 napisała:

            > Prawo człowieka do egoizmu kończy się tam, gdzie zaczyna kogoś krzywdzić. Pani
            > miała wybór czy wiązać się z dzieciatym, dziecko nie wybierało swojej sytuacji
            > . Rozumiem, że jeśli masz 2 dzieci, to też wychodzisz z założenia, że starsze
            > miało rodziców na wyłączność przez jakiś czas więc nie zabierasz go na wyjazdy
            > weekendowe? Tyle gadania jeśli partner facet nie akceptuje pasierba a matka to
            > toleruje, że chce mieć portki w domu, ze dziecko powinno być na pierwszym miejs
            > cu a nie facet. Rozumiem, że to działa tylko w jedna stronę?

            To ze partner ma dziecko nie znaczy ze musza wszystkie wyjazdy spędzać tylko z tym dzieckiem, i nie maja prawa do bycia tylko we 3.

            Jesli sie na dzieci to czasem spędza sie czas z jednym czy drugim i ma rodziciw ,matkę/ojca tylko dla siebie.

            Ja czasem wychodzę z chłopakami lub tylko z corka.
            Lub czasem zabieramy jedno np. Do kina bo nie da sie isc na wspólny film za duza różnica wieku.
            • kooreczka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:15
              No ale oni mają czas dla siebie. Dokładnie pół miesiąca. Tylko "niestety" to pół wypada w momencie kiedy chcieliby gdzieś wyjechać- więc należy pokazać kopylakowi, że z łaski przyjęty i kudy mu do jaśniepaństwa.
        • kota_marcowa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:50
          Ja też nie lubię cudzych dzieci, ba nawet dziecka partnera można nie lubić, ale skoro się weszło w związek z dzieciatym, nie należy tego okazywać i niestety trzeba to dziecko akceptować i traktować przyzwoicie. Traktowanie go jak piąte koło u wozu, jawna niechęć i widoczna chęć pozbycia się na każdym kroku, to nie jest przyzwoite traktowanie.

          > Starszy syn partnera mial tate wylacznie dla siebie przez 4 pierwsze lata zycia
          > . Mlodszy syn nie ma takiej szansy.

          Bredzisz jak potłuczona.

          • zuleyka.z.talgaru Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:04
            Po takich wątkach mogę tylko rozłożyć dywanik przed mężem i bić pokłony w podzięce za to jakie ma relacje z moim synem. Dotąd wydawało mi się to w miare naturalne ale wychdzi, że jednak to niezbyt spotykane zjawisko.
            • kota_marcowa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:22
              Kiedyś podczytywałam macochy i knowania jak pozbyć się pasierba i co zrobić żeby ojciec nie płacił alimentów, a już nie daj bosze cokolwiek ponad były głównym tematem tamtego forum. Już od kilku lat nie czytam, ale wątpię w to, że trendy się zmieniły.
              • aankaa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:25
                raczej wyostrzyły, bo panie mają większą świadomość co się ich dziecku należy tongue_out
              • triss_merigold6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:29
                Trendy się zmieniły o tyle, że niejedna zrozumiała dlaczego eks pana zostawiła nieraz z hukiem i rogami.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:56
                A tu doświadczeń nie mam, bo ex po mnie żadnej kobiety ni miał. A jesli miał to nie na tyle, żeby młodego angażować w ich relację.
        • ichi51e Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:16
          Za tomlodszy ma tate na wylacznosc na codzien - lada chwila te 4 lata odrobi uncertain
        • claudel6 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:44
          dziecko partnera to nie jest cudze dziecko. to jest nasze dziecko. chyba, ze partner jest tez "cudzy".
        • landora Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 10:18
          O, ja też nie lubię cudzych dzieci, nie rozpływam się nad niemowlętami i nie tiutam nad wózkami. Ale właśnie dlatego w życiu nie brałabym pod uwagę faceta z dzieckiem.
          Autorka sobie takiego wzięła i musi to przyjąć na klatę.
      • bergamotka77 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:41
        hmm anyway problem jest chyba glebszy niz nam przedstawilas. Niedawno jakas forumka opisywala podobny i glowna przyczyna niecheci bylo to ze partner nie ma dla niej czasu wiec obarczala wina jego dziecko u ktorego bywal co drugi weekend. Kurcze trudna sprawa tacy faceci z odzysku... z przychowkiem. Moj brat byl uczciwy i rozstal sie z dziewczyna, ktora miala dziecko bo obawial sie ze nie bedzie w stanie go pokochac. Potepialam go ale dzis mysle ze po prostu byl uczciwy wzgledem siebie i niej. Ona zreszta znalazla niedlugo potem faceta marzen wiec wszyscy sa szczesliwi - moj brat tez ma szczesliwa rodzine, udany zwiazek i kochane dzieciaki.
        • wioskowy_glupek Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:58
          Tam była inna sytuacja jednak
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:21
      Hłe hłe hłe
    • 18lipcowa3 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:27
      no cóż, widziały gały co brały
    • edelstein Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:28
      Nie dalej jak w ta sobote bylismy zaproszeni na urodziny do rodziny partnera.Moj partner nie wyobrazal sobie,ze "nasz"syn moglby nie pojechac.Nalezy do rodziny jak kazde inne dziecko.Ostatnio rozgorzala dyskusja czy mlodego brac na wesele do rodziny partnera czy nie.To jajestem za opcja,wesele bez dziecka.Partner chce obecnosci dzieciecia.To co opisujesz to dla mnie makabra.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:07
        U nas zawsze zaproszenie jest dla naszej RODZINY. A nasza rodzina to mąż, mój syn i ja. Jeszcze nie zdażyła nam się sytuacja, żeby młody był gdzieś niezaproszony itp. Dla wszystkich to naturalne, że jesteśmy rodziną wszyscy razem a nie mąż i ja + mój syn. Jeśli młody gdzieś z nami nie jedzie to dlatego, że tak zdecydowaliśmy (typu własnie wesele itp.)
        • eliszka25 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:15
          no wlasnie, u nas jest tak samo. nasza rodzina, to wszystkie nasze dzieci, w tym dziecko meza, oraz maz i ja. dla rodziny z mojej strony jest to tak samo normalne, jak dla rodziny ze strony meza. nawet u moich rodzicow co roku sa prezenty pod choinka dla przyszywanego wnuka i takiej sytuacji, jak u autorki watku, jakos sobie nie wyobrazam. zycie jest zwyczajnie prostsze, kiedy wszystkie dzieci traktuje sie tak samo i nie trzeba kombinowac, gdzie i kiedy z kim jechac mozna albo nie.
        • kwiat_w_kratke Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:25
          > U nas zawsze zaproszenie jest dla naszej RODZINY.

          Ale ty uważasz swojego syna za rodzinę i dla twojego partnera to oczywiste i naturalne. Natomiast autorka wątku chciałaby, żeby dla jej partnera syn przestał być rodziną. Dla niej rodzina to wyłącznie partner i ich wspólne dziecko. Syn partnera, mimo że w sumie przez połowę czasu mieszka u nich w domu, nie jest dla niej częścią rodziny. Jest obcym człowiekiem którego nie zaprasza się na wspólne wyjazdy, nawet jeżeli "niefortunnie się stanie", że akurat w czasie tych wyjazdów mieszka u nich w domu. Cóż, powiedzieć, niewesołe jest życie tego siedmiolatka. Mam nadzieję, że jego matka nie ma podobnie myślącego partnera i przynajmniej u niej w domu ten dzieciak czuje się chcianym i kochanym członkiem rodziny.

          Wiesz, tak naprawdę nie są to wcale rzadkie przypadki. U mojej średniej córki w klasie są aż dwie dziewczynki, które mieszkają z babciami. Rodzice założyli "swoje rodziny" - i one już się do tych rodzin nie zaliczają. Ech, życie.
          • eliszka25 Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 21:31
            to nie zawsze sa latwe sytuacje, ale kurcze, sama jestem matka i nie wyobrazam sobie, zebym miala zabronic mojemu mezowi zabrac swojego syna na rodzinny wyjazd. normalnie przez gardlo by mi to nie przeszlo. mnie syna mojego meza byloby nawet po ludzku, zwyczajnie zal, ze my jedziemy, a on musi zostac. nie mowiac juz o tym, ze moje dzieciaki od razu spytalyby, dlaczego ich brat nie moze jechac z nami. dla mnie ten chlopak jest po prostu bratem moich synow, wiec nigdy nie bedzie dla mnie kims obcym.
            • edelstein Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 22:16
              Tym bardziej,ze to nie byla niespodzianka, ze partner ma dziecko.Glupie tlumaczenie,ze ematki nie lubia obcych dzieci,nie piszemy tu o dzieciach wujka Staszka tylko o synu partnera.Moje zdanie,nic z tego nie bedzie,z takim podejsciem macochy.
              • mala_truskawka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:07
                Syn partnera to dla niej taka sama rodzina jak tesciowa. A tesciowej wolno nie znosic. Niestety, sa ludzie -rowniez dzieci- ktorych nie da sie lubic. Wystarczy, ze autorka chlopca toleruje i sie nim opiekuje. Kochac nie musi.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:14
                  Porównujesz dorosłą kobietę do 7 latka? Kuriozalne.
                  • mala_truskawka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:28
                    Zuleyka, ale dlaczego kuriozalne? Wiezy krwi takie same. Czy wszystkie 7-latki jestes w stanie z automatu pokochac? Byloby super, gdyby swiat byl idealny. Tej kobiecie byloby latwiej, gdyby kochala chlopca, ale ona kocha tylko partnera, a chlopca po prostu toleruje.
                    • kota_marcowa Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:36
                      Widzisz, cały problem w tym, że właśnie nie toleruje. Przed partnerem udaje, że toleruje, a na dłuższą metę kombinuje, jak tu się go pozbyć.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:39
                      Ale ona NIE toleruje tego chłopca.
                    • babie_lato1 Re: Majówka z dzieckiem partnera 23.04.15, 00:11
                      A co to, więzy krwi są niezbędne do miłości? Czym są te więzy krwi? Że dziecko ma podobne rysy i zapada na podobne choroby? Litości. Jestem przerażona bezdusznością autorki wątku. Nie wiem, czy kochać, ale na pewno nie utrudniać mu życia, które już jest okropne i tak. Mój dziadek miał kilka żon (po kolei wink). Za każdym razem moja mama liczyła, że ta następna będzie dla niej mamą. Niestety. Okazywała się macochą. Jak autorka wątku. Jak w najgorszej bajce.
                • edelstein Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 23:24
                  Tesciowa to dorosla kobieta,dziecko to dziecko.
    • angazetka Re: Majówka z dzieckiem partnera 22.04.15, 20:29
      Masz prawo nie chcieć, choć to koszmarnie niefajne wobec partnera i pasierba. I nie fair. Ale prawo masz.
Pełna wersja