Kto "chodzi na prostytutki"?

23.04.15, 22:19
Moze slusznie jedna forumowa dyzurna policjantka powiedziala ze to temat na inny watek wiec zaczynam tutaj:

Wszystkie uwazamy ze mamy wiernych mezow. Wszedzie to slysze, ze "Moj maz to na pewno nie...". Owszem. Ale: PRZEMYSL PROSTYTUCJI MA SIE SWIETNIE. Agencje towarzyskie, kluby gogo itd prosperuja bardzo dobrze. Kim sa ci faceci ktorzy tam chodza? Ponoc jest ich setki tysiecy, a nie paru.... Jesli nie nasi mezowie to niby kto?
    • naomi19 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:23
      mezowie tez, ale mysle ze rowniez samotni i glownie duchowni i osoby z grup przestepczych. znam osobe zwiazana zawodowo z duchownymi z kurii- tyle dziwek luksusowych- nie podjezdza chyba nigdzie indziej, znam tez osobe zwiazana z grupa przestepcza i dziwki to byla codziennosc
    • triss_merigold6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:32
      Półświatek, samotni w przedziale wiekowym do 40-tki, z grup zawodowych: policjanci, przedstawiciele handlowi, ludzie ze spółek skarbu państwa, politycy. W latach 90-tych zdarzało się, że po podpisaniu kontraktu czy umowy szefostwo stawiało qrwy wszystkim panom.
      Z prostytutek korzystał facet mojej byłej znajomej - bankowiec (znalazła dowody)
      • dyzurny_troll_forum Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:35
        triss_merigold6 napisała:

        > Z prostytutek korzystał facet mojej byłej znajomej - bankowiec (znalazła dowody
        > )

        Dowody?! Kwit z pralni...znaczy z burdelu?
        • triss_merigold6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:39
          Owszem, wyciąg z konta. Pan płacił kartą, to był bardzo drogi burdel. Sprawdziła miejsce i faktycznie - to był burdel.
          • dyzurny_troll_forum Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:44
            triss_merigold6 napisała:

            > Owszem, wyciąg z konta. Pan płacił kartą, to był bardzo drogi burdel. Sprawdził
            > a miejsce i faktycznie - to był burdel.

            Musi policjant....
            • triss_merigold6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:46
              Nie, finansista, pracownik banku w Szwajcarii.
              • dyzurny_troll_forum Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:14
                triss_merigold6 napisała:

                > Nie, finansista, pracownik banku w Szwajcarii.

                Wkręcasz mnie smile

                Finansista, pracownik banku w Szwajcarii zapłaciłby za usługę kartą służbową i żadna żona by żadnego wyciągu nie przeglądała.....
                • triss_merigold6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:21
                  Po co? Nie żona tylko laska z którą mieszkał, a konkretnie - laska która mieszkała u niego w Warszawie, on tu bywał z doskoku. Preferencje miał przaśne, ale potrzebował do towarzystwa eleganckiej, obytej, znajacej języki obce kobiety, byle dziuni by nie zabrał na kolację półsłużbową.
                  Byli parą, a przynajmniej jej się tak wydawało do pewnego momentu. W sumie historia tyleż żenująca co smutna, jak juz zaczęla szukać, to znalazła też viagrę w kijach golfowych, jakby kretyńsko to nie brzmiało.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:30
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Po co? Nie żona tylko laska z którą mieszkał, a konkretnie - laska która mieszk
                    > ała u niego w Warszawie, on tu bywał z doskoku.

                    Nie klei się to story w ogóle.

                    Finansista ze Szwajcarii ma kurewkę w Warszawie, żeby miał co puknąć jak wpada do miasta w interesach. I on tej kurewce pokazuje wyciągi ze swojej karty kredytowej?! Specjalnie jej wozi z Genewy czy też z Zurichu....No, nie wierzę....

                    A kurewka rozumiem, że płynnie po niemiecku czy też francusku wink oczywiście nawija?!
                    • triss_merigold6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:42
                      Nie kurewkę. Byli parą przez kilka lat, normalną parą. Kobieta miała dobra pracę i swoje pieniądze, potem poszła na studia - jako mocno dojrzała - i uzgodnili, że przechodzi na jego utrzymanie. Luksus jej się spodobał do tego stopnia, że nawet jak pan zaczął wykazywać bardzo istotne wady, to nie chciała go zostawić. Z tych wad chodzenie na qr... było stosunkowo najmniej dolegliwe, ale wtedy jeszcze nie wiedziała - zaczęła mu trzepać rzeczy rzetelnie, to się dowiedziała.
                      Moja dawna znajoma, zakończyłam znajomość w momencie kiedy notorycznie, użalając się i skarżąc na pana nie chciała go zostawić, bo przecież nie pójdzie do pracy za 2 tysiące.
                  • memphis90 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 12:58
                    A co złego jest w stosowaniu viagry? Potrzebował to stosowal. Po to ją wymyślili.
            • kandyzowana3x Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 09:20
              Strone mieli w internecie??
              • memphis90 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 12:59
                "sprawdziła miejsce" - pewnie pojechała na przeszpiegi. Albo Google view, wysłała wirtualnego ludzika.
      • homohominilupus Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 08:07
        triss_merigold6 napisała:

        > Półświatek, samotni w przedziale wiekowym do 40-tki, z grup zawodowych: policja
        > nci, przedstawiciele handlowi, ludzie ze spółek skarbu państwa, politycy. W lat
        > ach 90-tych zdarzało się, że po podpisaniu kontraktu czy umowy szefostwo stawia
        > ło qrwy wszystkim panom.
        > Z prostytutek korzystał facet mojej byłej znajomej - bankowiec (znalazła dowody
        > )

        Policjanci? A co to za uogólnienie?
    • kalina_lin Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:34
      Jednego dalszego znajomego wsypał jego współtowarzysz pijackiej wyprawy po mieście, która skończyła się w agencji. Nie powiem, zdziwiłam się trochę. Bardzo niepozorny, grubawy facet, takie ciepłe kluchy, żonaty od kilkunastu lat.
      Druga historia zasłyszana od mojego byłego. W czasie kiedy byliśmy razem, był na wieczorze kawalerskim. Wiedziałam, że na imprezie była zamówiona striptizerka. Po kilku latach dowiedziałam się, że nie tylko striptiz się odbywał, chętni panowie udawali się z panią do drugiego pokoju po pokazie. Uczestnicy imprezy - w większości normalni młodzi, przystojni faceci, tak z połowa w stałych związkach, krótko przed lub po ślubie.
      • bi_scotti Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:45
        Moj maz, gdy byl jeszcze niewinnym wczesno-20-letnim pacholeciem znalazl sie cudem boskim w we Francji - z przasnej i smierznej Polski Ludowej uprawiajacej moralnosc socjalistyczna, trafil nad Sekwane wink I jak po powrocie wyznal podobno swojemu kumplowi "odwiedzil wydawnictwo Pana Giedroycia i byl w prawdziwym (!!!) burdelu" big_grin O ile mi wiadomo, to byla jego jedyna wizyta w takim prawdziwym przybytku rozkoszy (w Maisons-Laffitte jeszcze potem bywal), ale ja mam prawo nie wiedziec wszystkiego tongue_out Cheers.
        • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:49
          biscotti, kiedy to bylo... najstarsi gorale nie pamietaja. Na jednostkowych ekscesach pacholeciakow ten przemysl prostytucji by nie przetrwal. A ma sie dobrze bo maja setki... regulars... i ich mroczne tajemnice
          • triss_merigold6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:53
            Na tej zasadzie to znam/znałam do cholery i trochę facetów, którzy za małolata mieli na koncie jakieś wypady do agentur albo zamawianie panienek.
          • bi_scotti Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:53
            princesswhitewolf napisała:

            > Na jednostkowych eks
            > cesach pacholeciakow ten przemysl prostytucji by nie przetrwal.

            No wiesz ... chcialas wiedziec to wiesz - nie wyznaczylas granic czasowych events, o ktore pytasz ... tongue_out
            A jesli chodzi o "industry" to ono sie pewnie opiera na slusznym zalozeniu, ze "od ziarnka do ziarnka i zbierze sie miarka" - kazdy klient sie liczy, nawet jednostkowa i jednorazowa wizyta pacholecia - lepszy rydz niz nic, eh big_grin
      • kkalipso Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 15:09
        Nie powiem, zdziwiłam się trochę. Bardzo ni
        > epozorny, grubawy facet, takie ciepłe kluchy, żonaty od kilkunastu lat.


        A co to ma do tematu, taki też potrzebuje.
        • memphis90 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 13:00
          Pewnie nawet bardziej niż taki przystojny, bogaty i wygadany...
      • mrs.solis Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 13:14
        No ja wlasnie obstawiam takie kluchy jako klientow. Chcialby taki pociupciac cos innego, ale niestety ani wyglad ani elokwecja nie stoja po jego stronie , wiec siega po oportfel i problem sie rozwiazuje.
    • dziennik-niecodziennik Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:39
      > Ponoc jest ich setki tysiecy, a nie paru.... Jesli nie nasi mezowie to niby kto?

      zapewne mężowie tych setek tysięcy kobiet ktore tu nie pisuja smile
      • a1ma Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:43
        Albo niemężowie.

        Serio, to jest ostatnia rzecz, o którą mogłabym podejrzewać mojego męża. Romans, moooooże, ale burdel? Nie ma mowy. Zbyt brzydliwy jest, to jak siadanie na desce w publicznej dworcowej toalecie.
        • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:47
          Zbyt brzydliwy jest, to jak siadanie na desce w publicznej dworcowej toalecie

          moja rada: obserwuj. Mam takiego znajomego co jest obsesyjnym oredownikiem zdrowego odzywiania i liczenia kalorii. Caly czas chrupie marchewke i salate, wszystko myje, wszystko bio- wszystko od zera gotowane itd. Ale: raz w miesiacu mowi ze ma ochote na zejscie na psy: i o zgrozo idzie do McDonalda i zamawia pelna tace najgorszego talatajstwa na 2000kcal w jednym posilku...
          • a1ma Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:55
            Tak, bo to to samo wink
            • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:37
              metafora
        • lauren6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:08
          W drogerii można kupić zarówno jednorazową nakładkę na sedes, jak i prezerwatywy.
    • lauren6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:40
      Większość facetów, ktorych znam, to single lub monogamisci seryjni. Prędzej takich bym posadzala o szybkie numerki z prostytutką niz miśka ciepłe kluchy.
      • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:44
        no ale zwaz, ze emamy otwarcie nie przyznaja sie do faktu bycia w zwiazku z miskami cieple kluchy. Ich mezowie z opisu sa przystojni, inteligentni, z iskra i "jajami" na miejscu.....wszaksmile)
      • triss_merigold6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:49
        Znam dziko pikantą historię o skorzystaniu z paryskiego pigalaka przez jednego z niegdysiejszych parlamentarzystów. Pan nie zapłacił i ówczesna delegacja się zrzucała, żeby uniknąć skandalu w postaci domagającego się głośno kasiory gentelmana.
        • bi_scotti Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:01
          Ja znam tez piekna historie pewnego uroczego profesora fizyki wyslanego na konferencje naukowa do Paryza (ewidentnie "that's the place to be" jesli sie szuka domow pod czerwona latarnia big_grin), rzecz dziala sie jakos w 1959 czy 1960 roku (tak, tak, wiem - czasy dinozaurow!). Pan profesor dostal od swojej PRLowskiej Alma Mater jakies doslownie grosze/centymy na nocleg i przezycie w tym Paryzu, znalazl najtanszy mozliwy hotel w walking distance od miejsca koferencji (oszczednosc na biletach metra), ktory okazal sie byc wlasnie burdelem z extra pokojami. Gdy sie panie prostytutki dowiedzialy, ze on jest prawdziwy profesor a jeszcze ktoras go zobaczyla w TV jak udzielal wywiadu na temat konferencji to wszystkie zgodnie mu zaproponowaly numerki for free, bo takiego zacnego goscia to w tej ich raczej podlawej budzie nigdy nie mialy wink Pan profesor twierdzil, ze nie skorzystal ale ze dal sie goscic burdel mamie sniadaniem kazdego dnia. Prof mial jeden problem - poznani naukowcy zapraszali sie wzajemnie do swoich hoteli a on do swojego wstydzil sie ... niemadry wink
          • rosapulchra-0 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 05:44
            Piękna historia big_grin
          • anorektycznazdzira Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 18:46
            śliczne big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 22:55
      No przeca to wiadomo, że żaden ematkowy facet nie łazi na umwy. Są wierniejsi od nich samych i już. Tych dziwkarzy trzeba szukać zdecydowanie poza forum.
    • kota_marcowa Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:11
      Ci najbardziej świętoyebliwi, którzy oficjalnie by prostytutki na stosie spalili wink na lodzika choćby, no bo przecież żona tymi ustami dzieci całuje big_grin
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 08:38
        No dokładnie, tak samo jak ci n ajbardziej antylgbt, okazują się miłośnikami walorów swojej własnej płci...
        • tiszantul Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 09:01
          Czyli przeciwników LGBT w praktyce nie ma, skoro wszyscy sami są homo. Świat składa się zatem tylko z homo i zwolenników homo.
          Skoro przeciwnicy homoseksualizmu są gejami, to gejów w spoleczeństwie jest nie 1,5%, a 40%.
          Krytykujesz sztukę współczesną - jesteś jej skrytym miłośnikiem. Krytykujesz wędkarstwo - marzysz o wyprawie na ryby. Krytykujesz PiS - w tajemnicy wielbisz prezesa...
        • tiszantul Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 09:04
          A ci najbardziej propisowscy okazują się kodziarzami smile
    • afro.ninja Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:16
      Mysle, ze chodzi tam duzo mezow, bardzo duzo mezow i niemezow.
      • kornelia_sowa Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 11:11
        Nawet wiem, ze masz rację

        Jak zaczęłam spotykac się z moim mężem (mieliśmy po 23 lata), pracował w pewnej firmie. Branża instalacyjna.
        Wygląda to tak, ze co jakiś czas sa firmowe/branzowe imprezy.

        Np. hurtownia X organizuję dla swoich najlepszych klientów, pracowników, pracowników swoich filii imprezę- np. w hotelu.
        Niemal zawsze żonaci panowie w okolicach 40-50 spijali sie i życzyli sobie panienek. No to organizator stawał na wysokości zadania i te panienki im zamawiał.

        Imprezy zawsze bez współmałzonków/partnerów, rzecz jasna, zeby swobodnie było.
    • kota_marcowa Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:37
      He he pamiętam jak w wiosce, w której mam rodzinę wybuchł skandal, po tym jak okazało się, że najbardziej bogobojni i kościółkowi obywatele oczywiście żonaci, korzystali z usług tirówki rezydującej niedaleko big_grin
      Panowie w typie zapuszczonego wąsatego rolnika, więc wiadomo, że nie pójdą do klubu coś zaliczyćsmile
    • obrus_w_paski Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:42
      swego czasu namietnie chodzilam na forum Garsoniery (nie wiem czy jeszcze istnieje?).
      Jest to forum, na ktorym panowie wymieniaja sie swoimi opiniami dotyczacymi konretnych agentur, sa bardzo zorganizowani, np forum jest (bylo) zorganizowane wg regionow, a posty musialy miec konkretna strukture, np:
      piersi: sopelki 4/10
      lod: 1/10
      entuzjazm 5/10
      jeki...
      itp.
      a potem dopiero "free text".

      wiekszosc tych panow rowniez opisywalo jak sietlumacza zonom, niejeden z nich opisywal jak to chodzi do ulubionych agentur w porze lunchu w pracy na 10 min numerek, itp.
      Rowniez znakomita wiekszosc tych panow pisala skladnie, bez bledow, z sensem, logicznie i ogolnie styl wskazywal na jakis tam potencjal umyslowy, chociaz wiadomo, ze do posta nie trzeba miec niewiadomojakiego intelektu.

      Ale na pewno znakomita wiekszosc byla zonata, na forum nie bylo nikogo kto by ich szykanowal czy staral sie sprowadzac na "dobra droge", jesli byly kobiety, to tylko prostytutki odpowiadajace na komentarze, wiec panowie nie musieli kreowac sie na nie wiadomo kogo.

      Bardzo smutne to bylo forum, pamietam ze je czytywalam w wieku 20`paru lat, jeszcze z idealistyczna wizja swiata i ogolnie to mi przykro bylo po takiej lekturze, ot masochizm
      • gryfna-frelka Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 18:02
        Ja tez podczytywalam Garsoniere iles lat temu! Niezwykle ciekawe zjawisko spoleczne i tak, ten rygor w formacie postow byl wrecz denerwujacy. Pamietam tez ze panowie mogli byc latwo banowani za nieprzestrzeganie zasad, a byla tez czesc dla pan ktore wymienialy sie np historyjkami o najdziwniejszym kliencie. Bardzo pouczajaca lektura i wlasnie pozwalajaca obejrzec spoleczenstwo takie jakie jest.
      • irisq Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 20:43
        czytywałam nałogowo! facsynujące było smile
    • obrus_w_paski Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:49
      i ogolnie to "nigdy nie mow nigdy". Nie mowie tego w kontekscie grozby, ze niby kazdej ematki maz jest potencjalnym klientem, ale niestety czasem ludzie maja tajemnice o jakich nam sie nie sni i najczesciej niestety dzieja sie rzeczy, na ktore po prostu nie mamy wplywu.

      -
      • kropkacom Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 00:00
        > najczesciej niestety dzieja sie rzeczy, na ktore po prostu nie mamy wplywu.

        Czemu najczęściej? Nie kapuje tego zdania.
        • obrus_w_paski Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 00:11
          ok, zle sie wyrazilam a chcialam dobrze. Chodzilo mi o to, ze jesli np okazuje sie, ze maz chodzi na dziwki, to niekoniecznie z zony winy, nie zawsze sie ma na takie rzeczy wplyw.

          Moze glupi przyklad, ale podam: jak mialam 20 lat to bylam w zwiazku z bardzo fajnym, przystojnym i ulozonym chlopakiem. Naprawde wszystko bylo OK, ale go zdradzilam kilka razy. Dlaczego? Ot czlowiek byl glupi. Nie wiem dlaczego, na pewno nie z jego winy, z nim wszystko bylo OK. O to mi chodzi, ze jesli nie jest to ekstremalny przypadek (typu brak seksu od miesiecy, zimnica emocjonalma, inne problemy), to niestety nie zawsze mamy wplyw na decyzje tej drugiej osoby.

          np. kolezanka, staz malzenstwa +20 lat. Pewnego ranka malzonek szykowal sie do pracy, powidzial, ze kocha, umowili sie na obiad, po czym ok 16tej malzonek zadzwonil mowiac, ze nie wroci juz do domu i chce rozwodu. Kolezanka nie widziala go od tamtego poranku do faktycznej sprawy rozwodowej, jak mieli sobie cos przekazac to przez prawnika (maz prosil, zeby na czas jego pobytu w gabinecie, ona wychodzila do innej sali). Kolezanka ostatecznie skonczyla na terapii u psychologa, czujesz po 20 latach czulosci, milosci, seksu, codziennosci? Nie wiem czy moglaby zrobic cos, zeby uniknac tej sytuacji.

          Mozna kogos bardzo kochac, ufac, wierzyc i to wszystko jest bardzo pozytywne, ale faktem jest, ze niestety nie zawsze nad wszystkim panujemy

          • kropkacom Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 00:21
            Przecież nie twierdzę, że to wina żony. smile Większość jest jednak mniej lub bardziej przewidywalna. W pozytywnym znaczeniu i negatywnym. Kwestia, że jak w grę wchodzą uczucia to trudno się kierować tym co podpowiada rozum.
          • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 00:30
            dodam rowniez dla dokladniejszej wykladni. Znam przypadek Pani jaka poslubila Pana Zrzede.
            Wszystko zle, ona nie do konca taka.... o taka... no niby kocha... ale moze nie kocha... bo wszak nie idealna, a slonce za mocno swieci, a migdalow nie ma niebieskich...

            Przezyli razem cale zycie. Nigdy jej nie zdradzil, a kiedy ona uodpornila sie na ten belkot to calkiem ciekawie funkcjonowali. Kiedy on zaczynal swoje ona do niego Stefciu, sledzika? ciasteczko? zjedz cos bo ci cukier spada. Tak mial cukrzyce...
            • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 00:32
              zapomnialam dodac: wszyscy przewidywali rychly rozpad zwiazku. No czarno na bialym facet byl nieszczesliwy A ich zwiazek przetrwal wszystkie szczesliwsze zwiazki.

              Nie nalezy sadzic po pozorach. Niewiadoma zawsze sie czai za rogiem
            • obrus_w_paski Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 00:37
              A to moze tez mam cukrzyce?wink
              • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 09:24
                a skad to przypuszczenie? tez jestes zrzeda wiecznie niezadowolna z meza czy jak?
    • kropkacom Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 23.04.15, 23:54
      > Jesli nie nasi mezowie to niby kto?

      Inni mężowie lub single smile Proste.

      Ja tam nie mam powodu aby myśleć, że mnie mój zdradza, a już zwłaszcza w agencji. I co mi zrobisz? big_grin
      • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 00:04
        ale to nie watek z odpowiedziamy przedszkolakow sprowadzajacych wszystko do czubka wlasnego nosa tylko watek ogolny
        • kropkacom Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 00:10
          To znaczy co? Ludzie chodzą. Tacy co mają potrzebę, czas i jakieś wolne pieniądze na takie rozrywki.
          • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 00:33
            i zaden z nich nie jest mezem emamy...smile
            • kropkacom Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 06:24
              Może nie aktualny, ale chociaż były. Po co odwoływać się do tego o czym najprawdopodobniej któraś nie wie, jak można odwołać się do tego co było? Pań po przejściach tutaj sporo.
            • nenia1 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 08:27
              princesswhitewolf napisała:

              > i zaden z nich nie jest mezem emamy...

              Nie rozumiem potrzeby zakładania takich wątków i takich komentarzy. Że niby co? Ty jedna jesteś realistką, a reszta naiwnie się łudzi? To zacznij od tego, że twój partner "chodzi na prostytutki" czy jak inne, twój nie?
              Oczywiście, że ludzie sądzą, że ich partner raczej ich nie zdradza, tak kobiety, jak mężczyźni, jak sobie wyobrażasz inaczej, codzienne życie z paranoją? Mam koleżankę, którą mąż stale podejrzewa o zdrady, tysiąc razy jej mówiłam, rozwiedź się, bo to gehenna, nie życie. Co da zastanawianie się, czy może mąż był u prostytutki czy nie był, skoro i tak się nie przyzna, a nic na to nie wskazuje i też tego nie rozstrzygniesz. Jak chce się zdradzić to i 15 minut wystarczy, w pracy dłużej trzeba było zostać, korek był itd. nie da się upilnować drugiej osoby, pozostaje zaufanie do niej. Tylko jaki sens ma o tym rozmyślać, skoro równie dobrze mógł nigdy nie zdradzić? Osobiście nie lubię rozważań, które trudno zweryfikować, takie gadanie dla gadania.
              • nenia1 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 08:29
                O rany, dopiero teraz spojrzałam na datę, kto znowu wykopuje takie starocie?
    • depompadur Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 06:42
      Drzewiej bywało, że duże kontrakty kończyły się popijawą i wizytą w domu uciech. Dzisiaj już rzadziej, ale dalej stosuje się tą metodę "przywiązywania klienta". Wiadomości z pierwszej ręki czyli od męża big_grin
    • cosmetic.wipes Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 07:36
      > Wszystkie uwazamy ze mamy wiernych mezow.

      Bardzo śmiała teza big_grin
      Na pewno WSZYSTKIE tak uważamy? suspicious
      • default Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 07:57
        cosmetic.wipes napisała:

        > > Wszystkie uwazamy ze mamy wiernych mezow.
        >
        > Bardzo śmiała teza big_grin
        > Na pewno WSZYSTKIE tak uważamy? suspicious

        Ha, chyba bliższe rzeczywistości byłoby raczej "Wszystkie ZAKŁADAMY, że mamy wiernych mężów."
        • lafiorka2 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 08:43
          znałam jednego... tak chodził do burdelu, że az kumple zareagowali i tamtejszej pani powiedzieli,że tak chadza i chadza...a ona nic nie wie.
    • bebi_nowa Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 09:11
      też się nad tym zastanawiam. osobiście znam trzech którzy się do tego przyznawali. dwóch to służby mundurowe - w tym środowisku to zabawowa norma, podobnie jak posiadanie żony i kochanki naraz. poza tym mają układy i panie im dają za darmo lub z dużą zniżką.
      mój mąż to na pewno nie wink serio, tak jak mogę sobie wyobrazić że zdradziłby mnie pod wpływem emocji/chwili, tak nie mogę wyobrazić że poszedłby do agencji, on z tych 'brzydliwych'.
      • cosmetic.wipes Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 09:19
        Mój też "brzydliwy", ale z tego powodu mogę wykluczyć co najwyżej tirówy big_grin
    • froshka66 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 09:31
      Moja przyjaciółka ze szkoły w niecodziennych okolicznościach odziedziczyła nagle po tacie restauracje, klub nocny i burdel.
      Stwierdziła, ze da sobie rade i dala. Interes prosperował przez długi czas znakomicie i będąc jeszcze stanu wolnego czasem do niej wpadałam z wizyta. Miasto w pobliżu dużego miasta wojewódzkiego. No.... trochę klientów żeśmy się naoglądały... absolutnie '"żadnych mężów"... wink wink wink
      znany profesor chodził ze swoim zięciem smile smile

    • joaaa83 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 09:31
      Myślę, że największą grupę stanowią samotni faceci w wieku 20-40 lat, którzy nie chcą bądź nie potrafią znaleźć kobiety na jedną noc lub na stałe.
    • mynia_pynia Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 09:54
      Jest takie forum gdzie panowie którzy uwielbiają sex z obcą kobietą wymieniają się namiarami na panie, często są opisy co dana pani robi i za ile + kontakty, jakby który przejeżdżał akurat przez np Wrocław to zawsze może się zdzwonić na szybki numerek.
      Kolega mi czytał, opisy są niektóre do porzygania się, np: pieprzyłem ją w piwnicy, po wyjściu zauważyłem że mam brudną koszulę od jej tyłka wink ... a później pan wraca do żonki która robi mu loda ... mniam.
      • triss_merigold6 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 10:00
        Człowiek to nie jest piękne zwierzę.
      • 18lipcowa3 takie forum ??????????????????? 24.04.15, 12:38
        zobacz to :

        www.gdziestoja.pl/

        masakra, ja myślałam że to o patrolach albo fotoradarach
      • kropkacom Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 13:01
        Nie loda tylko pranie...
        • mynia_pynia Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 15:45
          A tak, słuszna uwaga.
    • morgen_stern Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 10:54
      Żonaci i zajęci to zdecydowana większość, nie ma się co oszukiwać.
    • goodnightmoon Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 11:40
      princesswhitewolf napisała:

      > Kim sa ci faceci ktorzy tam chodza? Ponoc jest ich setki tysiecy, a nie paru.... Jesli nie nasi mezowie to niby kto?

      Kosmici, oczywiscie ... smile

      Mysle, ze tacy, ktorym seks pomaga sie rozluznic, jest sposobem na wyladowanie zlych emocji i maja mozliwosc skorzystac (wolny czas w delegacji i wolna gotowka). Niewazne, czy cieple kluchy, czy "brzydliwy".
      • martishia7 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 13:20
        Dodałabym "faceci w stadzie". Faceci w stadzie i pod wpływem potrafią dostać małpiego rozumu. Wystarczy że co bardziej alfa rzuci hasło.
        • princesswhitewolf Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 15:02
          ano co zrobic, mezczyzna to niedoskonala istota wczesniej stworzona niz Ewa. uncertain Adam byl prototypem jaki trzeba bylo poprawic i zrobic drugi lepszy model: Ewa...
    • moni_kaw Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 12:57
      w grupie bliższych i dalszych znajomych jestem w stanie wytypować który pan bywa w takich przybytkach; i zdziwicie się, ale ich żony to akceptują! serio! nie mówi się o tym oczywiście wprost, natomiast w trakcie rozmów towarzyskich, dajmy na to o jakimś tak zdradliwym judaszu co żonie rogi przyprawiał z prostytutką zawsze się odezwą owe panie z przeróżnymi wytłumaczeniami - a to że żona bardzo kocha jak widać, a to że dzieci szkoda, a to że z prostytutką przecież nie odejdzie, a to że się sama pewnie nie jest w stanie utrzymać itp,...........
    • oqoq74 Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 13:00
      Krasnoludkismile

      A poważnie, to faceci, którzy chcą/lubią z takich usług korzystać, bez podziału na mężów ematek, policjantów czy innych.
    • tender-love Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 13:16
      jak to kto? wasi mężowie przecież

      większośc klientów to zonaci faceci znudzeni swoimi kobietami czyli wami
    • kkalipso Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 24.04.15, 14:36
      Mój twierdzi, że za seks nie będzie płacić. Wierzę mu tak na 90% że nigdy nie był a 97% że nie był w trakcie naszego związku.
      Faceci chodzili, chodzą i będą chodzić nie ma co się dziwić sama jako facet bym skorzystałatongue_out
      Oglądałam jakiś program na ten temat i okazuje się, że coraz więcej pań (starszych zazwyczaj) korzysta z agencji. Wybierają albo młode dziewczyny albo pary.
      • homohominilupus Re: Kto "chodzi na prostytutki"? 06.11.19, 15:12
        Matko kochana, dopiero teraz zobaczyłam, ze wypowiedzialam się w jakimś starym wątku. Wtedy to nawet żadnego policjanta nie znalam.
        Ale mnie ci durni spamerzy wkurzaja.
Pełna wersja