Kobiety - flejtuchy

02.05.15, 22:16
Jestem na kempingu. Przedwczoraj otwarto sanitariaty po remoncie - nowe ubikacje, wymienione zasłonki w prysznicach, nowe kafle na ścianach, wszystko odmalowane i przygotowane do sezonu. Poszłam do toalety - obrzydzenie mnie wzięło - w jednej kabinie nie spuszczona woda, w drugiej obsiusiana deska. Naprawdę tak trudno utrzymać minimum czystości i naprawdę tak trudno zadbać o coś co ma służyć rownież innym?
    • lady-z-gaga Re: Kobiety - flejtuchy 02.05.15, 22:26
      no przecież tam ktoś zadbał o maksimum czystości (bakteriologicznej)
      jedna nie dotknęła przycisku do spuszczania wody, druga sikała na stojąco big_grin
      pewnie obie to ematki, tutaj pełno takich z fobiami
      • rhaenyra Re: Kobiety - flejtuchy 02.05.15, 22:28
        big_grin
      • najma78 Re: Kobiety - flejtuchy 02.05.15, 22:40
        lady-z-gaga napisała:

        > no przecież tam ktoś zadbał o maksimum czystości (bakteriologicznej)
        > jedna nie dotknęła przycisku do spuszczania wody, druga sikała na stojąco big_grin
        > pewnie obie to ematki, tutaj pełno takich z fobiami

        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin w samo sedno
      • antyk-acap Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:26
        Obie pewnie emigrantki. Ale jak się robi takie numery w pracy to nic dziwnego że tylko śmieciówki się znajduje...
        • rosapulchra-0 Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:32
          antyk-acap napisał:

          > Obie pewnie emigrantki. Ale jak się robi takie numery w pracy to nic dziwnego ż
          > e tylko śmieciówki się znajduje...
          >

          A ty już zaznaczyłeś swoją obecność na forum, co?
        • sundry Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:51
          No fakt, przecież zawsze na rozmowie kwalifikacyjnej wysyła się kandydata do łazienki i ogląda, jak sikawink
          • annajustyna Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 18:22
            To samo pomyslalam wink. Nota bene wszytskie moje kolezanki fleje mialy umowy na czas nieokreslony wink.
    • amoreska Re: Kobiety - flejtuchy 02.05.15, 22:32
      Bo szanuje się tylko to, co nasze. W tym, co wspólne (czyli niczyje) można syfić. W końcu są od tego ludzie, by posprzątać.

      Smutne, ale wielu ludzi od małego wyznaje taki pogląd.
      "-Jasiu, naśmieciłeś pod ławką przy wycinaniu, pozbieraj"
      "-Ale po co, proszę pani, przecież sprzątaczka posprząta"
      sad
    • lauren6 Re: Kobiety - flejtuchy 02.05.15, 22:35
      E tam, póki nie znajdziesz podpaski przyklejonej do ściany czy nie oderwiesz kawałka papieru toaletowego umazanego krwią przez poprzednia uzytkowniczke wc to macie tam prawdziwy Wersal.
    • agnieszka77_11 Re: Kobiety - flejtuchy 02.05.15, 22:50
      Ty piszesz o kempingach, a takie rzeczy są nawet w biurach. Niektóre panie potrafią nasikać na podłogę i po sobie nie sprzątnąć.
      • altz Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:35
        agnieszka77_11 napisała:
        > Ty piszesz o kempingach, a takie rzeczy są nawet w biurach. Niektóre panie potr
        > afią nasikać na podłogę i po sobie nie sprzątnąć.

        Mam doświadczenia z częstej pracy wyjazdowej z różnymi ludźmi.
        Na podłogę zazwyczaj sikają panowie, szczególnie po pijaku. Potem jest awantura i jednak każdy po sobie sprząta, jakoś się chłopy docierają. Tak to jest z panami.
        Do grupy dołącza pani i zazwyczaj mijają dwa tygodnie, gdy zapycha się ubikacja i nie ma winnego. Przedtem funkcjonowało miesiącami, przychodzi kobieta i jest problem. Panie też częściej zostawiają w ubikacjach "prezenty" na półkach, szafkach, parapetach. smile
        Zaskakujące jest, że wykształcenie nie jest z tym zupełnie skorelowane.
      • przeciwcialo Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 13:57
        I to jest przerażajace że damskie toalety sa syfiaste a u facetó ok.
    • attiya Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:23
      coś jest na tapecie... w pracy mamy ubikację na każdy zespół, po kilka osób, i brudne umywalki, walające sie włosy, wrzucone luzem podpaski i inne "akcesoria" do śmieci, to chleb powszedni
      ale każda z nich to warszawianka z dziada pradziada uncertain
      • antyk-acap Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:27
        Ale dlatego że zjadła warszawiaka?
      • rosapulchra-0 Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:33
        A co ma do rzeczy pochodzenie?
        • antyk-acap Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:37
          Czym skorupka za młodu...
    • kropkacom Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:38
      Jedna sikała na Małysza, druga brzydziła się dotknąć spłuczki. Obie pewnie wielkie hrabianki co na kemping trafiły przypadkiem smile
      • aquella Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:21
        i na dwie godziny tylko?
        • kropkacom Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:32
          Nie rozumiem o co pytasz.
    • ola33333 Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:39
      moze to jakies dzieciaki tak zostawily..

      Tez sie zastanawiam nad tym fenomenem w szkole. W czasie wieczorku dla rodzicow zostal poruszony temat stanu toalet. Dodam, ze szkola w dobrej okolicy, dominuja dzieci dobrze wyksztalconych rodzicow, a toalety sa w stanie tragicznym. Mimo, ze sprzataczka codziennie sprzata.. Jakos dziwnym trafem dzieci inaczej sie zachowuja w domu, a inaczej w szkole.
      Moze to sie tez odnosi do toalet publicznych.
      • kropkacom Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 08:43
        Najprościej zwalić na dzieci big_grin
      • ichi51e Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:17
        MAtki z fobiami - brzydzace sie spuscic wody czy dotknac deski najczesciej taka postawe sprzedaja dzieciom. Ale sa tez taki ktore nie sikna po za domem...
      • ludborka Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:23
        szczególnie w biurowcach dzieci syf po sobie zostawiają wink

        mieszkałam kiedyś w żeńskim internacie... nie da się tego opisać. syf, jaki robią laski, jest niewyobrażalny, obsrane deski, ściany, krew na drzwiach... kosmos jakiś. przy czym każda z toną tapety na fejsie, szpileczki litr perfum.
        2 miesiące tam wytrzymałam. taka twarda byłam big_grin
    • ertyla Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:11
      U mnie w biurze jest trzy kobiety i trzech facetów korzystających z jednej lazienki. Jedna do kosza wyrzucala nagminnie zakrwawiona podpache : rozłożona , rozwinięta - żeby każdy na pewno zobaczył jej wydzieliny. Powiedziałam jej zwyczajnie : zocha, myśl co robisz, trzech facetów na to patrzy, może tobie wszystko jedno, ale ja nie chce żeby pomyśleli, że to moje. Tłumaczyła że ona zawsze zawija w papier, tylko pewnie akurat się rozwinęło....
      Obszczana podłoga, deska, nie spuszczona woda, nagminne.
      • antyk-acap Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:14
        Facet nie sika na deskę bo ją podnosi. Najwyżej nie opuści. Pytanie: dlaczego kobiety sikając na Małysza nie podnoszą deski?
        • lady-z-gaga Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:27
          bo musiałyby użyć do tego ręki
          i co z taką ręką potem zrobić? amputować? przecież zwykłe mycie i odkażanie nie wystarczy wink
          • antyk-acap Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:34
            Polać benzyną i podpalić? Ciekawostka - korzystasz z toalety, spuszczasz wodę, odkręcasz kran, myjesz ręce, zakręcasz kran. Na którym były zarazki z nieumytych rąk. Tego nie zauważają?
          • pitupitt Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 18:19
            Zawsze można podnieść nogąsmile
    • morgen_stern Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 09:43
      Nie wiem, dlaczego wszyscy nagle wsiedli na kobiety. Nie twierdzę, że są święte, różnie w damskich kiblach bywa, ale my mamy toalety koedukacyjne. Niestety, największy syf zostawiają panowie. Pisuar, a obok oszczana podłoga, rzygać się chce. Podobnie w kuchni, jak leży ubrudzony blat i brudne szklanki (a obok zmywarka, do której wystarczy to włożyć), to już wiem, który królewicz to zostawił. Kiedyś weszłam przez przypadek do męskiego kibla gdzieś tam. Szybko uciekałam, syf i malaria.
    • stasiowa-marynia Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 10:42
      u mnie w pracy większy syf zostawiają panowie- obsrany kibel, zasikana deska, fusy z kawy rozmazane po całej umywalce. choć kobity też święte nie są.
      i tak sobie myślę dlaczego one brzydzą się wytrzeć po sobie deskę?
      ja sikam na małysza i zawsze po sobie sprzątam jak się coś wymsknie. bez przesady-przecież to moje.
    • cholera_ciemna Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 10:44
      Raz, dosłownie raz, napotkany syf w kibelku zaskoczył mnie podziwem dla wykonawcy. Otóż, na desce odbite były wyraźne ślady obuwia co oznacza, że pańci sam narciarz nie wystarczył, musiała zawlec kadłub na deskę i dopiero z takiego przykuca siurlać big_grin Że też jej się nóżka nie omsknęła...
      • kkalipso Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 13:40
        Może ktoś tam wcześniej seks uprawiał.
    • matematryczka00 Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 11:51
      No niestety przypomniało mi się, ze gdy ja byłam w szpitalu na wiadomym oddziale (gdzie ciągle używało się podpasek, wkładek, husteczek no i latało do toalety itp) w toalecie tuż przed wizytą pani sprzątajacej było czasen nieciekawie. Na moje oburzenie panie odpowiadały/drwiły, żartowały, że od tego jest sprzątaczka. ;/
      No ja rozumiem, że pani sprzątaczka ma taką pracę że sprząta ale zostawianie podpasek na podłodze, nie spłukiwanie czy właśnie obsikiwanie deska to już chyba takie chamstwo, prostactwo iitp zarówno w stosunku do pani sprzątającej jak i innych kobiet, które tez korzystają a sama pani sprzątajaca nie sprząta po każdej tylko kilka razy dziennie co jak się okazywało przez pewne flejtuchy było za mało

      Co do rzekomych trudności - kosz był obrzymi i na wysokości głowy praktycznie, że nie trzeba było się schylać bardziej niż do siadania na sedes. Poza tym panie z TRUDNOSCIAMI raczej nie chodziły do wc, te co chodziły jakoś na strasznie niedołężne nie wyglądały.
    • inguszetia_2006 Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 12:02
      Witam
      U mnie w pracy było wc koedukacyjne. Deski obsikane, oczywiście przez panów, smród taki, że aż zatykało. Sprzątaczki co chwilę latały, żeby umyć zasikaną podłogę.
      Jak rozdzielono panów i panie - cud... Czysto, pachnąco się zrobiło w naszym wcwink
      Jednak kocury bardziej znaczą teren;-P
      Pzdr.
      Ing
      • lauren6 Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 12:31
        W poprzedniej firmie miałam toaletę koedukacyjna i była w o wiele lepszym stanie niż damskie wc w korpo, gdzie teraz pracuję. Tylko, ze w tamtej firmie sekretarka potrafiła wysłać maila do wszystkich z piętra z uprzejmą prośbą o uprzatniecie po sobie żółtych kropli z deski.

        Moim zdaniem z ludzi wychodzi bydło jak poczują się anonimowo.
        • altz Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 16:47
          lauren6 napisała:
          > Moim zdaniem z ludzi wychodzi bydło jak poczują się anonimowo.

          A moim zdaniem większość czuje się anonimowo i nieanonimowo i jest to dla nich bez znaczenia, potrafią wtedy po sobie zostawić porządek. Mniejszość potrzebuje bacika, ale to wynika wyłącznie z totalnego lekceważenia innych albo kompletnego zamroczenia wódą czy prochami.
    • cydrowa Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 14:24
      Mężczyźni pryskają na lewo i prawo - stąd nie tyle syf, ile smród w ich ubikacjach.
      Kobiety, tak, obrzydliwe rzeczy zostawiają po sobie.
      Znajoma - ginekolog ma swój gabinet. W gabinetowej ubikacji dzieją się rzeczy straszne.
    • gazeta_mi_placi Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 16:54
      Ostatni raz na kempingu byłam w 19 roku życia, po 25 roku życia człowiek zaczyna mieć wyższe wymagania niż nastolatek.
      • szeera Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 17:23
        Właśnie gazeta - w PL cały czas chyba kempngi są głównie dla pijanych nastolatków, więc nikt za dużo na sprzątanie nie wydaje. W krajach gdzie na kempingi jeżdzą rodziny z dziećmi łazienki są regularnie sprzętane przez personel i nie ma takiego problemu. Bo nie oszukujmy się, co zwykły użytkownik może posprzątać jak ma do dyspozycji papier toaletowy jak bibułka. A wpadki są zawsze, szczególnie gdy korzystają dzieci.
        • clio_1 Re: Kobiety - flejtuchy 03.05.15, 21:25
          Gazeta, nie marudź
          Kemping na Helu, w zasadzie sami surferzy lub kajtowcy, średnia wieku 30+, własne przyczepy - a nie pijani nastolatkowie z paroma złotymi w kieszeni. W sezonie sporo rodzin z dziećmi.
          Sanitariaty sprzątane na pewno raz dziennie, w zeszłym roku chyba dwa albo trzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja