wheels.of.steel
17.05.15, 13:33
Jeśli tak, to mamy powrót udecji, czyli ż#dokomuna w natarciu (sam Michnik mówił dumnie o sobie, że jego korzenie wywodzą się z ż#dokomuny).
Balcer może i jest biegłym ekonomistą, ale politycznie jest już trupem i niewiele ma do zaproponowania. Do tego to co głosi jako uczony (jest poważany nawet wśród korwinistów, jako propagator wolnego rynku) nijak się może mieć do pomysłów politycznych.
Petru - sprawdzony menadżer, ale patrzenie na politykę przełożone wprost z punktu widzenia interesów spółki prawa handlowego (czyli niekoniecznie szarych pracowników) nie musi się przekładać na dobro obywateli.
Ktoś w ogóle, poza ciotką Vilez, da się jeszcze nabrać na Unię Demokratyczną-bis? Przypominam, że jeszcze nie tak dawno "aktywistka" Vilez widziała prezydenta we Frasyniku, który nomen omen, być może do nowej partii dołączy, wraz z Olechowskim?
Czego by można było oczekiwać po nowej władzy? Zaciskania pasa kosztem zwykłych obywateli? Histerii na punkcie tropienia antysemityzmu? Uniewinnienia Kiszczaka? Kolejnych specjalnych stref ekonomicznych ze zmianową pracą za 1000 zł na rękę, świadczoną na podstawie umowy cywilno-prawnej?