Psi temat o szczeniakach

25.05.15, 12:14
Wy tylko o wyborach dzisiaj, to ja odmienię temat. Będzie długie - tylko dla miłośniczek psów smile
Pisałam jakiś czas temu, że zamierzamy wziąć psa i prosiłam o rady co zakupić, ile kosztują szczepienia, ot takie ważne informacje jak i pyta się o wyprawkę dla dziecka. Jednych stać na takie z wyższej półki, inni szukają oszczędności, co nie znaczy, że jedni mogą mieć dziecko a inni nie powinni, a co dopiero mówić o psie. U mnie na osiedlu prawie każda rodzina ma psa. ZOstałam trochę skrytykowana o obawy finansowe związane z weterynarzem oraz o plan przyzwyczajania psa do klatki jako legowiska.
A teraz Wam powiem, że od 6 tygopdni jesteśmy posiadaczami suczki, szczeniaka, i wszystko okazało się dobrze układać, tak jak sobie wyobrażałam. Na szczepionki nas stać, wszystko ma w terminie robione, wyprawkę ma kompletną, choć oczywiście w praniu wychodzi co powinnam jeszcze zakupić (dziś przyszła zamówiona długa smycz ale chyba będę ją zwracać, ma za wielkie karabińczyki, raczej jest dla większego psa), a co najlepsze od pierwszej nocy spała w swojej klatce i przyznam, że skomplała całą pierwszą noc (tylko tę pierwszą), ale pewnie skomlałaby i na zwykłej poduszce czy kocyku, bo to po prostu była zmiana domu, oderwanie od matki i rodzeństwa. Po pewnym czasie ustalił się nasz dobowy rytm i piesek przesypia całe noce zamknięta w klatce, dzięki czemu mam pewność, że rano nie wdepnę w żadną kałużę, a także stopniowo coraz mniej zdarza jej się wpadek na siku w domu (ostatnio najwyżej 2 razy w domu siknie), kupki od razu wolała robić na zewnątrz. Jest zdrowym i mądrym oraz bardzo wesołym pieskiem, chętnie uczącym się ale i rozrabiającym, ma mnóstwo energii.
I przechodzę do sedna sprawy, gdyż wybieraliśmy ją już jak miała 2 tygodnie i nie mogliśmy nijak ocenić jej przyszłego temperamentu, wzięliśmy ją do domu gdy miała 6 tygodni. Na początku wydawało mi się, że takie aktywne i bezproblemowe są wszystkie szczeniaki, że wszystko ją ciekawi, musi spróbować, wleźć, niczego się nie boi, ani odkurzacza, suszarki, czesania, mycia łapek, odgłosów remontu zza ściany, krzyków dziecięcych, obcych ludzi - jest mega przyjazna i wszystkich chce powitać a przy odrobinie entuzjazmu z czyjejś strony ona od razu gotowa jest do zabawy, ogon lata jej w obie strony jak nakręcony smile
Bardzo przyjaźnie podchodzi do każdego psa, wobec każdego okazuje przyzwoicie uległość - jako szczeniak, i dzięki temu ma już kilka psich znajomych z osiedla. Nawet rottweilera, którego głowa jest wielkości całego mojego psa smile Ja nie jestem przewrażliwiona i pozwalam psom zapoznawać się - korzystam z "ochrony" jaką daje mojemu psu szczenięctwo, tylko bardzo niezrównoważony dorosły pies zareagowałby agresją w pierwszym "wąchaniu" się prawda. Bywa, że niektóre psy zawarczą, wtedy moja odbiega, kuli się, okazuje posłuszeństwo i kładzie się na ziemi, absolutnie nie dokazuje wtedy, także dobrze reaguje i jest ok. Ale jak jest reakcja przyjazna to moja od razu wyrywa się do zabawy skacze na głowę danego psa, na jego ciało, próbuje podgryzać, chwytać za sierść i oczywiście typowa bieganina w berka. Myślałam, że to normalne szczenięce zachowanie, aż tu parę dni temu spotkaliśmy równego wiekiem szczeniaka z okolicy, który.. na widok mojego entuzjastycznego pieska wycofał się i raczej nie chciał tak samo brykać, ewidentnie piesek mniej żywiołowy. I teraz zastanawiam się, czy trafiłam na egzemplarz "wulkanu energii"? Że niczego się nie boi (pewnie dopóki się nie zrazi), wszystkich chce poznawać... powinnam się cieszyć, czy bać co będzie dalej?...
Dodam, że jako już jedna z niewielu rzeczy jaka mnie niepokoi czy denerwuje (bo trudno tego oduczyć na razie) to podgryzanie nas domowników, za dłonie, nogawki, chwyta ząbkami i mamy już parę dziurek w spodniach, legginsach czy skarpetkach...robi tak kilka razy na dzień gdy jest bardzo rozbawiona przez parę minut, a nie że za każdym razem jak ktoś przejdzie koło niej.
    • heca7 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 13:20
      Co to za rasa?
      • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:34
        Nierasowy.
    • welldonegirl Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 13:45
      zazwyczaj kazdy zdrowy szczeniak chce sie bawic...non stop smile tamten moze mial niedawno jakies malo przyjemne przejscia typu obwarczenie, obszczekanie, odpedzenie przez innego doroslego psa. Moja suka 5 letnia nie agresywna , nie lubi szczeniaków...robi takie szczeko-warko natarcie nosem....wyglada groznie , szczegolnie dla wlasciciela szczeniaka....
      • aqua48 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 15:06
        Wycofany, nerwowy, bojący się pies to problem dla właściciela - Twoja sunia jest normalna. Podgryzanie też jest normą u szczeniaków - przez jakiś czas, dopóki się nie oduczy trzeba nosić gorsze ciuchy w domu.
    • berdebul Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 15:06
      Zamykasz w klatce psiego niemowlaka, który nie powinien tak długo wstrzymywać moczu. Bardzo niezdrowo. Tak samo jak to, ze nie zadbalaś o cos, co pachnie gniazdem.
      Jestem ciekawa jaki hodowca wydał 6 tygodniowe szczenie, jeśli minimum to 8 tygodni.
      Niestety należysz to gatunku właściciela tępego jak rzodkiewka, a psa wzięłaś bo wszyscy mają. Tylko psa szkoda.
      • konwalka Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 15:12
        bedrdebul, zgadzam sie z kazdziutkim słowem oprocz tego o wieku
        ostatnie (?) badania dowiodly, ze idealny na separację moment to 7 tygodni
        8- nigdy, jesli sie nie odda psa siedmiotygodniowego trzeba potem odczekac bodajze do 11 tyg
        • nevada_r Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 16:08
          No i co, czy to taki problem, że psie dziecko [!] spędzi więcej czasu z matką? Oczywiście, że warto czekać dłużej, pies jest lepiej zsocjalizowany i ma szczęśliwe dzieciństwo.
          • ciezka_cholera Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 23:42
            nevada_r napisała:

            > No i co, czy to taki problem, że psie dziecko [!] spędzi więcej czasu z matką?
            > Oczywiście, że warto czekać dłużej, pies jest lepiej zsocjalizowany i ma szczęś
            > liwe dzieciństwo.

            Taki, ze te tygodnie 6+ sa najlepszym czasem na socjalizacje szczeniecia w nowym srodowisku. I ze sa w zasadzie nie do odzyskania. Poradniki dla wychowawcow szczeniakow, ktore w przyszlosci moze beda trenowane na psow-przewodnikow (jesli sie zakwalifikuja) wyraznie zakladaja, ze pies przychodzi do nowego domu w wieku skonczonych 6 tygodni i w tym wieku (jeszcze przed zakonczeniem kwarantanny poszczepiennej! - ryzykowne, ale podobno warte tego ryzyka) powinien byc intensywnie zapoznawany z najrozniejszymi srodowiskami (np. noszony na stacje kolejowa, do sklepow takze duzych, wprowadzany w duze skupiska ludzi, wozony komunikacja miejska itd).
            Klatka tez jest zalecana. Nie jako wiezienie dla psa, ale jego legowisko i bezpieczne miejsce.
      • amoreska Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:09
        Też jestem ciekawa, jakim cudem hodowca wydał autorce 6-tygodniowego szczeniaka. Minimum to rzeczywiście 8 tygodni.
        Ciekawam, czy jest rasowy (jaka rasa?) i ile kosztował - często (choć nie zawsze) można po cenie szczenięcia ocenić legalność hodowli i rasowość psa.

        • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:19
          Oczywiście, ani słowa w moim poście nie było o hodowcy, o psie rasowym, ale Wy już krytykujecie. Właścicielka piesków chciała mi go wydać nawet wcześniej, ale to ja powiedziałam, żeby minimum 6 tygodni był przy matce, potem też wyczytałam to co konwalka, że albo brać do 8 tygodnia albo potem trochę później, a właścicielce 8 tygodni to było długo, więc wzięłam w ustalonym czasie 6 tygodni życia pieska. Jak widać po dalszym opisie zdążył nauczyć się od matki i rodzeństwa wielu społecznych umiejętności w pism świecie, nie jest bojaźliwa, według mnie zachowuje się bardzo po psiemu, normalnie - tyle, że właśnie się obawiałam czy nie jest psem o nadmiernej energii, ale ktoś rozsądnie mi tu powiedział, że może ten inny szczeniak był bardziej bojaźliwy niż norma, więc ok.
      • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:11
        O proszę, jak zwykle nadinterpretacja! Gdzie ja pisałam, że nie wzięłam nic z gniazda tego szczeniaka!! Akurat wzięłam słomę, którą była wyściełana buda tego pieska (od 4 do 6 tygodnia mieszkał z budzie z matką i rodzeństwem, miła ocieplona przytulna buda, otoczona bezpiecznym kojcem, matka miała większy teren do dyspozycji, szczeniaki nie potrzebowały), także zapach miał, ale słoma jak to słoma, szybko się zużyła i wyrzuciłam. Mój piesek nie musiał wstrzymywać moczu, bo ja go wypuszczałam kilka tygodni na siku w nocy i kupkę zresztą też - ale skomlała pierwszą noc z tęsknoty, no sorry ale matki ze szczeniakiem wziąć nie mogłam. Każdy odłączany piesek będzie trochę skomlał z powodu zmiany. Śpi w klatce gdzie nie chce się załatwiać, wiadomo, to jak w nocy jej się chciało - to popiskiwała, ja ją otwierałam i śledziłam gdzie idzie, bo szła siku, to ja sprzątnęłam, odprowadzałam pieska do klatki (stojącej metr od naszego łóżka) i spaliśmy dalej. Uwierzcie, że lubi swoją klatkę od początku - wchodzi tam zawsze bez problemu, nie próbuje jej otwierać, szarpać ani nic od wewnątrz. Psy lubią takie skryte legowiska jak buda, więc jej tam dobrze. A jak chce siku to popiszczy, ja się budzę jak przy niemowlaku na pierwsze odgłosy, mąż śpi (jak przy niemowlaku wink ale chwalę się tym, że w pewnym momencie przestała popiskiwać w nocy, po prostu śpi, do 5:30 rano. Czyli defakto przesypia całą noc, widocznie z łatwością wstrzymuje mocz tyle czasu, bo woli spać, tak jak człowiek prawda. Jak chciała siku to ją wypuszczałam, ale było to pod moim okiem dlatego mówię, że nie zdarzają się zaskakujące kałuże nad ranem bo i skąd.
        W ciągu dnia się zdarzają, przyznaję, ale już mało bo 2 razy dziennie.
        Jestem też ciekawa, czemu piszesz, że "hodowca to czy tamto", bo ja nigdzie nie pisałam, że kupiłam psa rasowego. Nie.
        • 3-mamuska Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:14
          Skryte, ale OTWARTE a nie zamknięte po kilka godzin.
          To juz lepsza buda i kojec/podwórko niż całe życie w klatce w mieszkaniu i 3 spacery na siku na dobę.
          • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:21
            Nie mam podwórka więc opcja budy odpada.
            Zamknięte w klatce na noc zwierzę, które przesypia noc to jaki problem?
            Podaj mi cytat, w którym piszę o 3 spacerach na siku na dzień, i że ja tak wyobrażam sobie posiadanie psa... Wymyślasz, żeby zrobić ze mnie potwora.
        • amoreska Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:15
          Skoro nierasowego, to rozumiem, że go przygarnęłaś, a nie kupiłaś?
          • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:23
            Nie kupowałam go, tak. Ale w sumie co to za różnica w temacie wątku który założyłam? Czyli, jaki jest normalny temperament 12 tygodniowego szczeniaka, jego zachowanie w stosunku do innych psów, to mnie ciekawi.
            • amoreska Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:28
              12-tygodniowy szczeniak: podgryza, chce się bawić, czasem reaguje nieadekwatnie do sytuacji.
    • jehanette Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 15:21
      6 tygodni to zdecydowanie za mało na odłączenie od matki, i pod względem rozwoju fizycznego, i psychicznego sad
    • nevada_r Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 16:05
      Nie mam pojęcia, z czego jesteś tak zadowolona, z tego, że oderwałaś od matki MALUSZKA? To jest właściwie psie niemowlę, które powinno być jeszcze długo przy matce!!! I tego niemowlaka zamykasz w klatce na tyle godzin. Powinni ci tego psa odebrać i ktoś powinien dopilnować, żebyś nigdy psów nie miała.
      Jak chciałaś coś trzymać w klatce, to mogłaś sobie kupić myszki, one mogą siedzieć w klatce, o ile mają dobre warunki, i nawet będą szczęśliwe.

      Kiedy ludzie zaczną myśleć, to nie wiem. uncertain
    • jola-kotka Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 20:16
      Wszystko ok tylko zamykanie psa w klatce na noc no sory a jakby tak ciebie ktoś zamknął na kilka godzin,tragedia. Uważaj na obce psy dawno temu myślałam tak jak ty,aż z nienacka zaprzyjaźniony doberman który wcześniej bez problemu tolerował moja yorczke prawie ją przegryzl na pół,połamane zebra ,przebite pluco itd. Praktycznie nie do uratowania,weterynarz chciał uśpić. Pamiętam co powiedział,za te pieniądze co będzie kosztować leczenie bez gwarancji,że się uda kupi pani sobie ze trzy takie pieski,burak. Trzy miesiące ją leczyli w klinice,ale udało się dzisiaj ma już 12 lat ale właśnie przez taka nieuwagę i beztroskiej podejście mogła skończyć życie dziewięć lat temu.
      • 3-mamuska Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 20:25
        dzięki czemu mam pewność, że rano nie wdepnę w żadną kałużę, a także stopniowo coraz mniej zdarza jej się wpadek na siku w domu (


        Bardzo biedny ten twój pies.
        Powinnaś sobie pluszaka kupić.
        Nie byłoby problemu z kałużami.
        Przecież to bardzo nie zdrowe, weź ty nie wysiadaj sie 7 godzin zobaczymy czy dasz radę.
        • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:00
          Oczywiście, że mogę nie sikać 7 godzin, przecież zwykle tyle śpię.
          • 3-mamuska Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:03
            Tak, tylko ze jaki niemowlak lałaś w pieluchy nawet przez sen.
            A szczeniak to taki właśnie niemowlak, po prostu znęcasz sie nad nim.
          • verdana Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:03
            I małe dziecko też może, dlatego nie potrzebuje pieluch.
            Zlituj sie nad tym psem, on nie moze być nocami w klatce.
            • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:15
              CZEMU nie może być nocami w klatce, hę? Wyżej odpisałam komuś, że jak popiskiwała - chwilę bo ja się od razu budziłam, to wypuszczałam ją na siku, to oczywiste, ludzie! Ale ostatnio od chyba 2 czy 3 tygodni nie budzi się w nocy, nie woła mnie, nie piszczy, a śpi metr ode mnie (!) to chyba jej dobrze, widocznie nie chce jej się siku! Takie dziwne?
              Niektóre ludzkie noworodki też przesypiają noce, może sikają bezwiednie do pieluchy ale już np. z kupką trzeba dziecko przewijać nawet jak śpi, człowiek słyszy przez sen jak dziecko robi kupkę i wstaje, przewija, ale jakby akurat dziecko nie robiło kupki i spało to co - budzić je "bo taki noworodek nie może przesypiać nocy"?!
              • 3-mamuska Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:20
                Czemu???? Boże widzisz i nie grzmisz co za i.d.i.o.t.k.a

                Pies często zmienia pozycje, mój w nocy śpi na legowisku ale czasem mu gorąco i kładzie sie na podłodze żeby ochłodzić ciało.
                Musi rozprostować "kości" wyciągnąć sie
                • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:29
                  Czyli sugerujesz wprost, że mój piesek w klatce nie może zmienić pozycji? A czy ja podawałam wymiary psa i klatki oraz jej wyposażenie? Nie! Ale Ty sobie już wyobraziłaś pewnie klateczkę wielkości torebki na yorka i piernaty kołder w środku, tak?
                  Otóż mój piesek może swobodnie w klatce zmieniać pozycje, obracać się, wstać, siedzieć, i przeciągnąć się. Ma poduszkę/legowisko, ale został fragment podłogi plastikowej i widzę, że czasem leży sobie cała na poduszce a czasem zsuwa się na to podłoże, poduszka nie jest przyklejona, więc pies może leżeć jak chce.
                  Czy teraz potrafisz sobie wyobrazić to miejsce?? Mój pies śpi tak jak i Twój, tyle, że w razie przebudzenia się w nocy nie łazi po mieszkaniu, tylko ma komunikat, że wszyscy śpią, to i ja dalej śpię, spoko. Jakby nie było spoko to by się dalej budziła i piszczała i ja stale bym wstawała do niej i wypuszczała ją na siku po kilka razy w nocy, czego się zresztą obawiałam na początku i byłam na to gotowa. To tak jak z dzieckiem, może Ci zacząć przesypiać noce, a może nie przesypiać i rok czy dwa. Mam egzemplarz psa, który szybko zaczął przesypiać noce i chce siku dopiero o 5:30 rano (i kupkę też), to taki problem zrozumieć?
              • berdebul Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:27
                tak. Niezgodne z fizjologią. Zobacz jak długo ludzkie dzieci bezwiednie sikają pod siebie. Szczeniak nie brudzi tam gdzie śpi/je. I sika tak samo często jak niemowlak. Klatka jest fajna, ale jako azyl, a nie jako miejsce zeby durny właściciel miał mniej sprzątania. uncertain Powinnaś mieć co najwyżej pluszowego pieska.
                • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 25.05.15, 22:33
                  Napisałam, że mój pies dopóki budził się w nocy i popiskiwał to wstawałam, wypuszczałam go i szedł sobie zrobić gdzieś siku - widocznie tego chciał, rozumiałam to, oczywiście. Wszystko odbywało się w spokojnej cichej atmosferze nocy. Ale pewnej nocy ze zdumieniem stwierdziłam, że nie obudził mnie, a na pewno bym usłyszała, przespał do rana, cud miód. To co, miałam ustawić sobie budzik i tyrpać psa, żeby sikał gdy on sobie śpi??
              • jola-kotka Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 01:34
                Wiesz jak ja to czytam czyli osoba,która oprócz męża ma co noc cztery psy w tym owczarka niemieckiego w łóżku to nóż mi się w kieszeni otwiera, co byś nie napisała tutaj nie uda ci się przekonać mnie,że to co robisz jest ok bo psa nie trzyma się w klatce.
                • niutaki Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 06:42
                  szkoda psa, a wlascicielka suni, ktora rozmnaza i oddaje maluchy bezmyslnie - brak slow...
                  • elf1977 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 07:54
                    Myślę, że nie chcesz źle, ale trochę przedkładasz teorię nad praktykę.
                    Po pierwsze, jak już chciałaś mieć psa w klatce, powinnaś go do niej przyzwyczaić stopniowo, a na pewno w niej nie zamykać. Pies powinien móc w każdej chwili z niej wyjść, obok mieć matkę na siusiu, nawet taki maluch załatwi się obok, a nie na posłanie.
                    Po drugie, pieski mają różne charaktery, niektóre portzebują więcej kontaktu z człowiekiem, taki maluch potrzebuje bezpośredniego ciepła matki albo ludzkiego ciała. Owszem, da się go nauczyć różnych rzeczy, ale czy pies będzie szczęśliwy? Może powinien mieć legowisko koło Waszego łóżka, aby można było go pogłaskać i przytulić jak skomle. Narażanie szczeniaka w tym wieku na rozpacz dla zasady - jest trochę sadystyczne.
                    Kieruj się w wychowaniu psa bardziej sercem, naprawdę nie spowoduje to, że piesek nie będzie posłuszny, wystarczy, że będzie znał swoje miejsce w stadzie.
                    I ostatnia sprawa, jeżeli pies nie ma ostatnich szczepień ( a tak wynika z jego wieku), nie powinnaś pozwolić mu się kontaktować z innymi psami.
                    Pies to członek rodziny - należy mu się miłość i szacunek. Psa szkolimy, wychowujemy, a nie tresujemy.
                    Pozdrawiam
                    • ciezka_cholera Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 08:35
                      elf1977 napisała:

                      > Myślę, że nie chcesz źle, ale trochę przedkładasz teorię nad praktykę.
                      > Po pierwsze, jak już chciałaś mieć psa w klatce, powinnaś go do niej przyzwycza
                      > ić stopniowo, a na pewno w niej nie zamykać. Pies powinien móc w każdej chwili
                      > z niej wyjść, obok mieć matkę na siusiu, nawet taki maluch załatwi się obok, a
                      > nie na posłanie.

                      Nie zgodze sie zupelnie. Przy calym tym zamieszaniu zwiazanym z przeprowadzka psa do nowego domu, lepiej od razu wprowadzic jasne zasady i ulokowac psa w docelowym miejscu. Niekoniecznie w sypialni rodzicow, jesli plan jest taki, ze pies tam nie pozostanie. Poza tym zaburza to hierarchie w stadzie, bo zwierzeta bedace wyzej w hierarchi spia blizej pary alfa. Jesli pies bedzie mial naturalna tendencje do dominacji, moze "wywnioskowac", ze jest wazniejszy niz dzieci. A to pierwszy krok do klopotow.

                      > Po drugie, pieski mają różne charaktery, niektóre portzebują więcej kontaktu z
                      > człowiekiem, taki maluch potrzebuje bezpośredniego ciepła matki albo ludzkiego
                      > ciała.

                      No wlasnie, sa rozne. Wobec tego nie ma co sie wkrecac, ze wszystkie tak strasznie zle zniosa wymuszona samodzielnosc. Taki maluch (skonczone 6 tyg. mial jak autorka go brala) jest lepiej przygotowany do rozstania z matka i rodzenstwem i nawiazywania wiezi z ludzmi niz w oslawionym 8 tyg.

                      Owszem, da się go nauczyć różnych rzeczy, ale czy pies będzie szczęśliwy
                      > ? Może powinien mieć legowisko koło Waszego łóżka, aby można było go pogłaskać
                      > i przytulić jak skomle. Narażanie szczeniaka w tym wieku na rozpacz dla zasady
                      > - jest trochę sadystyczne.

                      Zasady i jasne granice bardzo dobrze sie sprawdzaja w procesie wychowania szczeniaka. I bardzo czesto ograniczaja pozniejsze, duzo powazniejsze powody do rozpaczy.

                      > Kieruj się w wychowaniu psa bardziej sercem, naprawdę nie spowoduje to, że pies
                      > ek nie będzie posłuszny, wystarczy, że będzie znał swoje miejsce w stadzie.

                      Z psami jak z dziecmi, sa rozne. Jedne naprawde trudno zepsuc inne bardzo ciezko wyprowadzic na ludzi, mimo doswiadczenia i serca opiekunow. Twierdzenie, ze wystarczy psa kochac i on wyrosnie na rozumnego towarzysza jest niemadre. Nie wystarczy. Nalezy postarac sie poznac psia nature i zwyczaje, czytac w miare swieza literature w temacie (bo najnowsze obserwacje niekoniecznie pokrywaja sie z tymi sprzed cwierc wieku). Autorka watku nie opisala zadnej psiej krzywdy, a rozhisteryzowane ematki juz tu omdlewaja ze wspolczucia (to nie do Ciebie, odnosze sie do innych wpisow w tym watku).

                      > I ostatnia sprawa, jeżeli pies nie ma ostatnich szczepień ( a tak wynika z jego
                      > wieku), nie powinnaś pozwolić mu się kontaktować z innymi psami.

                      Piesek ma juz 12tyg. (6 tygodni temu wziety 6-cio tygodniowy szczeniak) wiec jest wlasnie po drugim szczepieniu i moze juz wychodzic.
                      • elf1977 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 09:11
                        Co do autorki - raczej chodziło mi o to, że wiedza książkowa jest ok, ale to tak, jak z wychowaniem dzieci, teoria teorią, a wychowanie powinno bazować w dużej mierze na obserwacji danego egzemplarza. Dla mnie nie ma problemu, że psy śpią w tym samym pomieszczeniu co ja, szczeniaki trzymam blisko, żeby mieć je na oku.

                        Jeżeli chodzi o klatkę - ja nigdy swoich psów nie zamykałam, mimo to zachowywały się przyzwoicie, nigdy nie miałam problemów z transportem czy podczas wystaw. Wydaje mi się jednak, że przystosowanie do klatki nie powinno polegać na zamykaniu w niej na noc szczeniaka.

                        Co do wieku, również odbierałam sześciotygodniowe szczenięta i nigdy krzywda się im nie działa - dobrze się socjalizowały.

                        Ogólnie rzecz biorąc, zakładam, że autorka chce dobrze wychować pieska, ale myślę, że mogłaby trochę odpuścić. Jak się powiedzie eksperyment - zobaczymy. Na pewno będzie jej trudniej, niż wielu osobom, które z psami się wychowywały.
                        • ciezka_cholera Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 09:40
                          Nie sposob sie nie zgodzic. Elastycznosc jest wskazana. Elastycznosc, a nie brak konsekwencji. Pies nie rozumie, ze dopoki jest czystym, uroczym i puchatym szczeniaczkiem to moze spac z panstwem w lozku, ale jak jest doroslym umorusanym po spacerze w blotnistym lesie bydlem to juz nie. Sztuka jest przewidywanie przyszlych konsekwencji a takze wlasnych reakcji, jesli pies bedzie robil to co dotychczas, ale nie bedzie juz slodkim maluszkiem.

                          Co do zamykania w klatce - jesli wlasciciel czuwa (tak wychowanie szczeniaczka obliguje do kilku tygodni czujnych nocy) w poblizu klatki i reaguje na dyskomfort szczeniecia, to naprawde nie widze w tym nic zlego. Ja akurat spalam na kanapie w psim pokoju, a nie wprowadzilam psy do sypialni, ale to szczegol. Po kilku dniach mozna juz rzeczywiscie klatki nie zamykac. Pies powinien miec zawsze dostep do czystej wody, takze jak jest zamkniety.

                          > Ogólnie rzecz biorąc, zakładam, że autorka chce dobrze wychować pieska, ale myś
                          > lę, że mogłaby trochę odpuścić. Jak się powiedzie eksperyment - zobaczymy. Na p
                          > ewno będzie jej trudniej, niż wielu osobom, które z psami się wychowywały.

                          A pewnie, nie ma to jak doswiadczenie. Rzecz w tym, ze autorka nie opisala zadnych kardynalnych bledow i w moim mniemaniu ma wieksza szanse na sukces (definiowany jako posiadanie dobrze ulozonego doroslego psa), niz osoby kompensujace sobie szczeniaczkiem biezacy brak dzidziusia na stanie.
                      • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 12:24
                        Dzięki cięzka-cholera za zrozumienie smile
                        Co do umiejscowienia klatki, owszem jest bliżej nas niż dzieci ale mieszkanie nie jest wielkie i to miejsce uznaliśmy za najlepsze, po prostu.
                    • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 12:22
                      Dopóki pies jest przy matce to wspaniale, że co noc może się do niej tulić, ale gdy piesek wędruje do nowej rodziny - ludzkiej, to sorry, nie będę psią mamą, i jeśli przyzwyczaję szczeniaczka do nocnego przytulania i spania ze mną to co będzie potem, ciężkie odzwyczajanie coraz większego psa?
                      Nie słyszałaś, że w nowym domu wyznaczamy zasady i przestrzegamy ich od początku - albo pies ma pozwolenie na spanie z ludźmi albo nie, wyegzekwowanie tego od nowego psa jest łatwe, bo nie ma jeszcze przyzwyczajeń. U nas pierwsza noc była ciężka ale jak mówię - kto wie czy nie skomlałaby również przytulana - a czy słyszałaś, że przytulanie psa i głaskanie ku uspokojeniu wzmacnia tylko jego uczucie "smutku", bo odczuwa przyzwolenie swojego pana na taką "rozpacz"? Pies rozumuje w prosty sposób - robię to za co jestem chwalony, gdy piszczę i mnie głaskają, biorą na ręce i dają może smakołyki to będę piszczał częściej, gdy warczę na obcych ludzi i właściciel mnie poklepuje mówiąc "spokojnie, azor" to będę warczał na każdego napotkanego człowieka, itd.
                      Pisałam, że posłanie ma blisko nas. Dopóki budziła się w nocy i piszczała wyprowadzałam ją i robiła siku a nawet kupkę w mieszkaniu, ale pewnej nocy przestała się budzić, śpi, to po co mam ją otwierać, zachęcać do nocnego sikania? Niech śpi, super. Wstaję przed 6 i biorę ją na spacer gdzie się załatwia a nie widać by musiała bardzo wstrzymywać bo czasem najpierw chwilę pospaceruje, powącha to i tamto i dopiero sika, nie "leci jej po nogach".
                      Czemu wynika z mojego postu ile szczepień pies miał? Aktualnie jest po 2 dawkach i można go już wszędzie brać, weterynarz powiedziała, że po 2 dawce jest pełna odporność, a czeka nas jeszcze 3 dawka w czerwcu, plus wścieklizna.
                      • elf1977 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 15:28
                        Ok - specjalistko od psów - naprawdę życzę Ci powodzenia, napisz za 2 lata, gdy pies będzie dorosły. Zobaczymy, jak go wychowałaś i jak się zachowuje.
                        Owszem, wiele słyszałam o wychowaniu psów - z niektórymi rzeczami mogę się zgadzać, z innymi nie. Mnie np nie podoba się zamykanie szczeniaka w klatce - uważam, że szczeniak ma prawo załatwiać się w nocy, jeżeli trudno mu wytrzymać. Wcześniej czy później sam się nauczy, ale wymuszanie tego u malucha uważam za nienaturalne. W przeciwieństwie do Ciebie miałam i mam wiele psów i nauczyłam się, że pieski są różne. Jedne załatwiały się od razu na dworze, drugie uczyły się tego nawet pół roku. Dawałam im prawo dojrzeć do tych czynności, nie zamykając ich w klatce. Ale co kraj, to obyczaj.
                        Jak tak dużo czytasz to wiesz, że sposoby wychowywania psów stale się zmieniają - okazuje się, że posłuszeństwo można wyegzekwować w różny sposób, niekoniecznie Ty masz monopol na prawdę. Ja jestem zwolenniczką innych psów, co nie znaczy, że moje psy są niewychowane. Hoduję rasę ozdobną, mającą wielką potrzebę bycia z człowiekiem, więc poniekąd jestem "psią mamą" i tego się nie wstydzę. Moje psy mnie słuchają, są łagodne, wykonują polecenia. Miałam również kundelki i wiem, że jest z nimi trochę trudniej - w przypadku określonej rasy wiadomo czego mniej więcej się spodziewać.
                        Co do szczepień - nie atakowałam Cię, po prostu zastanawiałam się, czy pies jest po kwarantannie.
                        Dość nerwowo reagujesz na każdą uwagę, nawet jeżeli nie jest negatywna. Pożyjemy - zobaczymy.
                • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 12:12
                  A ja powiem "psa nie trzyma się w łóżku" - znajdziesz wielu zwolenników tego zdania, ale Ty zdaje się nie masz dzieci, które by Ci do łóżka się pakowały, to pozwalasz psom (czterem!) - to jest uczłowieczanie zwierzęcia, któremu to jest DO NICZEGO nie potrzebne. Pies może być tak samo szczęśliwy śpiąc na dywaniku, legowisku, klatce, liczy się opieka nad nim i zajmowanie mu czasu w ciągu dnia, a nie miejsce do spania.
                  • elf1977 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 15:35
                    Jeżeli do mnie pisałaś - to tym razem napiszę Ci, że nie wiesz, o czym mówisz.
                    Pisałam o czuwaniu nad nowo narodzonym miotem. Ponieważ hoduję psy, w pierwszych dniach ich życia poświęcam im dużo uwagi. Śpią razem z matką blisko mnie, żebym była spokojna, bo różne rzeczy pieskom się zdarzają i naprawdę nieraz potrzebują specjalnej opieki - sama obecność suki nie wystarczy. Nie ma to nic wspólnego z uczłowieczaniem psa, za to wiele z odpowiedzialnością za małe i bezbronne zwierzę.
                    Z drugiej strony - jeżeli ludziom nie przeszkadza spanie z pupilami w łóżku - ich broszka. Wbrew temu co piszesz - psy były bardzo blisko człowieka od zawsze i często spały tuż przy panu.
                    • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 16:40
                      Czuwanie nad nowonarodzonym miotem mnie nie dotyczy, prawda, dostałam pieska 6 tygodniowego, i zrobiłam mu legowisko w tym samym pokoju, w którym śpię, praktycznie metr od mojego łóżka, także można powiedzieć, że też czuwałam, gdyż jak piszę, słyszałam każde piśnięcie. I powtarzam, że nie przymuszałam pieska do przesypiania nocy BEZ załatwiania potrzeb! Piszę wyraźnie przecież, że jak piszczał to wypuszczałam na siku. Nie oczekiwałam, i nie przeliczałam ile dni/tygodni/miesięcy zajmie oduczanie od załatwiania się w domu, czy załatwiania się nocą - akurat z nocami samo się stało, dasz wiarę?
                      Zgodnie z tym co czytałam o przyuczaniu do korzystania z klatki obawiałam się trudniejszych dni, teoretycznie radzili zamykać psa najpierw na chwilę, na 5 minut, 10, opisy przedstawiały wizję piszczącego i próbującego wydostać się z klatki zwierzęcia, trzeba było przygotować się w cierpliwość, spokój ducha, smakołyki itd. A tymczasem mój pies wszedł do klatki i zwyczajnie się tam położył. I wracała tam wielokrotnie pierwszego dnia, a po nocy spędzonej tam również, każdego dnia wiele razy wchodzi i wychodzi z klatki, ewidentnie lubi tam być, jest tam spokojna i bezpieczna, nie musiałam nawet zaczynać "treningu" klatkowego!
                      Przyznam, choć pewnie dla niektórych z was to znęcanie się, ale w ciągu dnia mój piesek też jest zamknięty w klatce przez godzinę-dwie podczas gdy wychodzę - podkreślam raz dziennie! Ten pies ma to szczęście, że nie muszę iść do pracy na 8 godzin i jest naprawdę bardzo mało sam w domu, i ma bardzo częste spacery, bo MOGĘ I CHCĘ, także gdy upewnię się, że piesek był na spacerze, załatwił się, jest najedzony i prawdopodobnie i tak będzie spał, to zamykam go w klatce i wychodzę na zakupy. Wiem, że jest bezpieczny i piesek i dom i dodam - kot w domu. Kot, który nie polubił pieska i ma przynajmniej te chwile "wolnej" chaty gdy pies jest zamknięty, oraz spokojne łażenie po domu nocą. Wracam do mieszkania i nie słyszę nic, pies nie skomle, idę do kuchni zanieść zakupy, rozbieram się - pies na pewno słyszy i wie, że jestem, ale nauczyłam go nie robić rabanu z wyjść i powrotów do domu i pies dzięki temu jest spokojny. Patrzę na szczeniaka - ma otwarte oczy, leży lub siedzi i patrzy spokojnie, otwieram jego klatkę nic nie mówiąc, normalnie się zachowuję, piesek albo wychodzi od razu ale powoli przeciągając się, albo - NIE wychodzi, bo ma ochotę sobie poleżeć. Luz blues. Gdybym go na siłę zamykała w klatce to na pewno chciałby z niej szybko się wydostać i zamknięcie go tam i wyjście z domu nie odbywało by się w takim spokoju.
                      Ja wiem, że pies to nie dziecko, nie traktuje się go wyłącznie uczuciami - normalne jest, gdy witam dziecko, że je utulę, pocałuję, zapiszczę z zachwytu "o już jesteś!" (to raczej po wyjeździe wakacyjnym) - dzieci rozumieją ludzkie emocje i potrafią je normalnie odebrać, a pies powitany na taki ludzki sposób co będzie robił? Będzie się bardzo emocjonował, skakał, lizał, a przy kolejnych wyjściach/wejściach będzie nie do opanowania. Także traktuję psa po psiemu i na pewno na zdrowie mu to wyjdzie. (oczywiście nie znaczy to, że nie ma czułości, bo wy rozumujecie zero-jedynkowo - czułość nie jest na pierwszym miejscu choć mam tak słodką puchatą kuleczkę, że można by ją głaskać i głaskać, ale to w chwilach gdy jest spokojna, a nie na powitanie by ją nadmiernie ekscytować)
                      Mimo wszystko dziękuję za odpowiedzi, choć nie zgadzasz się ze mną ale odpowiadasz kulturalnie, doceniam.
                      • elf1977 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 16:54
                        A dasz wiarę, że pies może spokojnie siedzieć "na wolności"? Nie jestem zero - jedynkowa, mam po prostu inny punkt widzenia.
                        Nie podoba mi się zamykanie psa w klatce. I już. Pies może spokojnie leżeć, gdy się wchodzi i wychodzi, nawet gdy ma dyspozycji podłogę. A kota też zamykasz? Jak czytam Twoje posty, to wydaje mi się, że cytujesz dokładnie to, co przeczytałaś.
                        Uwielbiam psy. Miałam je od zawsze, udawało mi się wyprowadzić "na ludzi" nawet pieski z traumami - z urazami, ze schronisk. Naprawdę wiem dużo o tych zwierzętach, myślę, że wiele więcej niż Ty. Nie mam pojęcia, jaki jest Twój pies, nie wiem, co z niego wyrośnie, ale wiem, że wiedza to za mało, żeby spokojnie żyć ze zwierzęciem.
                  • jola-kotka Re: Psi temat o szczeniakach 27.05.15, 16:49
                    moge miec i osiem psow w lozku bo to moje lozko i moja sprawa tylko ja tym krzywdy im nie robie,ty zamykajac psa w klatce krzywdzisz go. Jesli decyduje sie na psa to traktuje go jak pelnowartosciowego czlonka rodziny a nie jak kogos kto jest jakims drugim gatunkiem. Tak u mnie psy spia leza gdzie chca u ciebie nie musza ale nie klatka bo to nie chomik.
              • jehanette Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 12:49
                proszę, masz przykładowy opis jak powinien być prowadzony trening klatkowy dla psa:
                codlapsa.pl/klatka-kennelowa-cz-ii-przyzwyczajanie-psa/


                To nie polega na tym, że wrzucasz psiego niemowlaka do klatki ma lać pod siebie, co za ograniczenie umysłowe. Przewoiduję że za jakiś czas "słodka puchata kuleczka" trafi do schronu (oby nie na pobocze....)
                • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 16:47
                  Ależ dziękuję - jakbym nie wiedziała.
                  Oczywiście, że czytałam różne opisy "treningu klatkowego" i byłam na to przygotowana. Mój pies zaskoczył mnie już pierwszego dnia "zwalniając mnie" z prób trenowania go na tym polu. Przeczytaj co opisałam powyżej na odpowiedź od elffi (czy jakoś tak jej nick).
                  Mój pies od razu polubił klatkę i właśnie tak wygląda nasza sytuacja teraz, i już od kilku tygodni jak w końcówce tekstu, który mi przytoczyłaś:
                  "Gdy przeprowadzimy trening klatkowy odpowiednio, po pewnym czasie zauważymy, że nasz pies sam zacznie traktować klatkę jako swoją „norę”. Sam będzie chętnie do niej wchodził, gdy będzie zmęczony, spał, a nawet zanosił tam zabawki i smakołyki do gryzienia. Nie musimy wcale klatki zamykać, jeżeli nie ma takiej potrzeby. Jeżeli osiągnęliśmy taki efekt, to znaczy, że odnieśliśmy sukces. Jesteśmy w posiadaniu bardzo przydatnego narzędzia, które ułatwi życie i nam i naszemu psu. Od tego czasu, gdy ktoś znajomy podczas wizyty spojrzy na nas krzywo, możemy jedynie się uśmiechnąć i zapytać go, czy po męczącym dniu chętnie sam wraca do swojego mieszkania i zamyka się w nim by spędzić wieczór w spokoju leżąc na kanapie, czy ktoś go do tego zmusza."

                  Oczywiście, że zamykanie psa do klatki i oczekiwanie, że będzie lał pod siebie byłoby okrucieństwem, ale ja tak NIE robiłam, więc czemu mi to wpierasz??
                  Moja słodka kulka na pewno nie trafi do schronu, gdyż wzięcie jej było poprzedzone latami marzeń, czytania o psach, a ostatnio oczekiwaniem na właściwy czas - podrośnięcie moich dzieci by współuczestniczyły w wychowaniu psa.
                  • elf1977 Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 16:58
                    Dużo zarozumialstwa i buty w Twoich postach. I lekceważenia innych.
                    Po co piszesz na forum, jeśli nie chcesz zaznajomić się z opiniami innych? Fajnie, że czytałaś, miejmy nadzieję, że ta wiedza przyda Ci się niejednokrotnie, ale nie lekceważ doświadczeń innych.
                    • konwalka Re: Psi temat o szczeniakach 26.05.15, 17:48
                      ten wątek w sumie nie ma sensu
                      przeciez tu była juz rzeżnia jakis czas temu, gdy autorka mowila o swoich planach względem psa
                      teraz, mm wrazenie, powstał watek pt " i wyszło na moje, pies nie drze sie w klatce"

                      można psa przyzwyczaic
                      do budy, do klatki, do szopy
                      można kupic sobie małpe i trzymac ją w domu
                      tygryska też - jakis czas

                      tylko, pytam sie, koorva- po co?!
                      zamykanie zwierzecia w klatce JEST nieludzkie, chociaz sunia wydaje się pogodzona z losem
                      hema, prezentujesz cholerne lekcewazenie dla potrzeb tego zwierzecia
                      nie wiem, moze cokolwiek uswiadomi ci fakt, że zdtowy emocjonalnie pies nie siedzi spokojnie jak wraca pan/pani do domu
                      cieszy się jak szalony, nawet kiedy wyszło sie tylko ze smieciami
                      więc prosze, nie chrzan farmazonow, ze z tym malenstwem jest wszytsko ok
                      nie jestes i nie bedziesz ukochaną panią
                      \jestes tym, kim od poczatku chcialas byc- włascicielem
                      • hema14 Re: Psi temat o szczeniakach 27.05.15, 16:18
                        Skoro klatki dla psów są takie złe, a zamykanie ich to już znęcanie się nad zwierzęciem, to czemu one w ogóle są produkowane, i czemu mają DRZWICZKI?? Otóż odpowiedź jest taka, że rozsądnie wykorzystywane są przydatne i pomocne, a także lubiane przez zwierzę. U mnie tak właśnie jest. Prawdopodobnie zrezygnuję z klatki gdy pies podrośnie, trzeba by mu wtedy kupić większą to pewnie uznam, że nie ma już takiej potrzeby, choć szczerze to lubię też klatkę za to, że nawet jak jest otwarta (czyli większość! czasu) i pies w niej leży to ja przechodząc obok nie nadepnę mu na ogon, łapkę, tak jak byłby na to narażony leżąc na zwykłej psiej poduszce, zawsze to kolejny plus.
                        Znam potrzeby psa i je spełniam, więc mój pies jest i będzie szczęśliwy.
                        Czemu część czytelniczek tego wątku uznało, że skoro mój pies jest zamknięty w klatce na noc ( mniej więcej od 23 do 5:30) oraz na godzinę w ciągu dnia, to jest to już "chów klatkowy" niczym chomik?? Przez cały ten czas pies śpi, więc nie ma gorzej niż pies niezamknięty, a z drugiej strony ma bezpieczniej. Oczywiście piesek ma i inne drzemki w ciągu dnia, które spędza przy otwartych drzwiczkach, a czasami układa się w innym miejscu, pod krzesłem, na podłodze, na jakimś pluszaku dziecięcym, w butach w przedpokoju - szczeniak dużo śpi i chodzi sobie po mieszkaniu, nie ma nakazu bycia w tym jednym jedynym miejscu absolutnie. Klatka jest tylko dodatkiem do naszego psiego życia. Naprawdę nie wszystko się kręci wokół psiego miejsca do spania. Poza tym jest głaskanie, spacery, wizyty u weterynarza, jazda samochodem do różnych miejsc (na razie dość rzadko), zabawy zabawkami, nauka komend (na razie trzech na krzyż), jedzenie (suche oraz gotowane w domu, starannie dobrane posiłki), pielęgnacja (wycieram łapki po mokrych spacerach, bywało w ostatnich mokrych dniach, że trzeba było łapki i brzuszek dokładnie wymyć, wysuszyć), czesanie, robienie zdjęć pieskowi, filmików. Niczego mu nie brakuje i właśnie kończę ten post by wyjść na dłuższy spacer z małą.
                        • 3-mamuska Re: Psi temat o szczeniakach 27.05.15, 19:39
                          Skoro klatki dla psów są takie złe, a zamykanie ich to już znęcanie się nad zwierzęciem, to czemu one w ogóle są produkowane, i czemu mają DRZWICZKI?? Otóż odpowiedź jest taka, że rozsądnie wykorzystywane są przydatn

                          Produkowane są dla kretynek które łykają wszystko jak pelikan.
                          Czemu są produkowane papierosy wódka narkotyki???
                          Dla idiotów którzy za własna kasę swoje zdrowie niszczą.

                          Są przydatne dla takich co chcą mieć pieska, ale najlepiej żeby siedział zamknięty po co ma sie płatać pod nogami.
                          Trzeba było sobie rybki kupić.
    • capa_negra Re: Psi temat o szczeniakach 27.05.15, 21:09
      Droga autorko wątku.
      Nigdy, ale to nigdy nie powinnaś mieć psa.
      To nie rzecz, którą odkłada się na moc do szuflady.
      I proszę nie pie...ol jak to twoje 12 tygodniowe szczenie lekko i łatwo zachowuje czystość całą noc.
      Wytrzymuje bo jest zamknięte, a pies nie załatwi się w swoje legowisko.
      Mam psy od 30 lat, zawsze po 2-3, wiec wiele ich było i żaden, dosłownie ani jeden obojętnie czy rasowy czy mieszaniec nie był w stanie do ok pól roku wytrzymać całej nocy - cze udawało się, ale zwykle nie.
      Dręczysz to zwierze.
      I skoro jest w tobie tyle hura optymizmu i tak się "przygotowałaś" na psa do dlaczego nikt ci nie powiedział, ze po odstawieniu szczenięcia od matki warto mu dać do legowiska, a nie k...a klatki jakąś szmatkę, ręcznik pod którą mógłby chować głowę.
      Nóż mi się w kieszeni otwiera jak cie czytam w temacie "mam psa"
      • konwalka Re: Psi temat o szczeniakach 27.05.15, 21:53
        mi też uncertain
        przeraza mnie ten szczeniak, jego zachowanie
        normalne szczenie ma radochę non stop z tego tytułu, ze jest dookoła jakiś swiat, że jest próg do przeskoczenia, but do zabrania, nogawka
        normalny szczeniak cieszy się, ze ktos przyszedl do domu
        a ten pies nie jest szczesliwy
        • yvi1 Re: Psi temat o szczeniakach 27.05.15, 22:10
          Biedny ,biedny ten pies.
          Trafil do bardzo niemadrej osoby.
          Moj pies bez klatki sie nauczyl byc czysty,nie platac sie pod nogami i nie spac w lozku.Nawet jak go wolam to nie chce.
          Siedzac dlugo w nocy slysze jak sobie wstaje ,idzie sie napic wody.Polozy sie na swojej poduszce,wstanie i polozy sie na przedpokoju...
          Gdy sie przestraszy (boi sie burzy),kladzie sie obok mojego lozka ,zeby slyszec moj oddech
          To jest zywe stworzenie a nie pluszak!
          Spanie w klatce moze by mialo swoj sens ale przy otwartych drzwiach.Jezeli juz tak tobie na tym zalezy,zeby sie do transportera przyzwyczail.
          Moj pies jezdzi z nami wszedzie,ma swoj pas i siedzi grzecznie przypiety na tylnym siedzeniu albo w bagazniku.Tylko go trzeba bylo wychowac a nie zamykac w klatce...
    • kanna Wyuczona bezradność 27.05.15, 22:38
      zachęcam Autorkę do poczytania o tym zjawisku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja