Byłybyście tak wspaniałomyślne?

26.05.15, 17:54
dałybyście się zwolnić za kogoś? Zakładając, że ktoś musi być zwolniony, a wy nazwijmy to tak, że nie jesteście na tyle pod ścianą jak inni, np. matka dziecku, kredytobiorca. itp. Inni mają gorzej.?
    • triss_merigold6 Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 17:56
      To pytanie, to żart, prawda?
      • mildenhurst Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 17:59
        nie, bo ma dno, mianowicie, wspaniałomyślna osoba planuje zmianę pracy, za rok maksymalnie, ale i tak nie popracuje długo.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 18:02
      LOL. Nie ma mowy.
    • kota_marcowa Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 18:03
      Jeszcze nie oci*piałam.
    • mildenhurst Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 18:10
      dodam, że to nie jest jakaś tam kariera, ale recepcjonistka w przychodni.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 18:12
        I co będzie robić między samowolnym odejściu z jednej pracy a znalezieniem kolejnej?
        • mildenhurst Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 18:32
          zwiedzać Amsterdam i czekać na zmianę w pracy, znaczy zmienniczka wraca do Pl, a ona zwiedza i aklimatyzuje się.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 19:07
            No to jak ją stać na nic nie robienie to może iść na altruistyczne zagrywki.
            • mildenhurst Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 20:19
              Chyba mocno nie rozumiesz podzialu rol.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 20:25
                Nie rozumiem Twojego postu.

                Skoro stać ją na to, żeby nie pracować i żyć z oszczędności itp. to przecież może zwolnić etat. Kto broni...
                • mildenhurst Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 20:32
                  Nie bylo mowy o stac czy nie ale o wspanilomyslnoosci nie wylacznie w kwesti kasy
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 20:50
                    No chyba że tak.
    • joaaa83 Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 18:12
      Raczej nie, bo sama mam rodzinę.

      Ale znam chłopaka, któremu przełożony nakazał w ramach obowiązków służbowych prowadzić wózek widłowy. Chłopak za n-tym razem wyrządził spora szkodę, nie do ukrycia dla dyrekcji. Przełożony byłby zwolniony, a chłopak miał szansę z tego wybrnąć, bo nigdy nie kłamał że posiada uprawnień. Firma duża, międzynarodowa. Podpisał oświadczenie, że sam wziął wózek ten jedyny raz i został zwolniony dyscyplinarnie. Chłopak pracował tam ze 3 m-ce, kawaler, bezdzietny, zaraz po szkole. A facet - długoletni pracownik z rodziną na utrzymaniu. Ten zachował posadę.
      • nowi-jka Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 08:26
        Chłopak pracował tam ze 3 m-ce, kawaler, bezdzietny, zaraz po szkole

        pewnie dlatego dal sie tak wyfrajerować temu drugiemu

        > . A facet - długoletni pracownik

        rozumiem ze chronie d.pe przełozonemu a on nie daje mi dyscyplinarki ale tak ze tylko on poniósł strate to chyba tylko dlatego ze jeszcze niedoswiadczony i dał sie wykorzystać
        • joaaa83 Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 09:07
          Źle zrozumiałaś, albo ja się źle wyraziłam. Wątek przecież nie jest o wyfrajerowaniu innego pracownika.

          Wszyscy wiedzieli jaka jest prawda oprócz najwyższego szczebla, które urzędowało w innym budynku. Jak się zrobiło wielkie bum, to w sumie nikt do młodziaka nie miał pretensji, tylko do wspomnianego kierownika. Został głównym winowajcą całej sytuacji. To kolega sam wyszedł z inicjatywą, że bierze to na siebie, bo mu się żal chłopa zrobiło. Nikt nie protestował.
          • dziennik-niecodziennik Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 10:09
            jak dostal dyscyplinarke to dal sie wyfrajerowac.
            grzecznie w tej sytuacji byłoby rozwiązac z nim umowe o prace poprzez porozumienie stron ze skutkiem natychmiastowym. a dyscyplinarka bedzie chlopakowi w papierach śmierdziec długi czas.
            • ewa_mama_jasia Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 10:21
              Jak młody z 3miesięcznym stażem, to nawet nie musi pokazywać świadectwa pracy w nowej robocie. Więc nic nie będzie śmierdzieć.
            • joaaa83 Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 10:24
              Przecież nigdzie nie pokazał tego świadectwa pracy. Zapomniał, że kiedykolwiek tam pracował.

              No nie wiem, czego nie rozumiecie. Przecież kierownik nie miał wpływu na formę jego zwolnienia. To brygadzista, czy tam majster bądź mistrz. Pracownik fizyczny znajdujący się w hierarchii nieco wyżej. Nie wiem jak to dokładnie wyglądało, ale powiedzmy: Przychodzi ktoś z dyrekcji z pretensjami do kierownika, że na jego zmianie doszło do uszkodzenia wózka, materiałów itp. a chłopak wstaje i mówi: "To ja zabrałem ten wózek bez pytania i wyrządziłem te szkody".
    • solejrolia Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 18:22
      gdybym miała w planach zmienić robotę, to może....
    • ichi51e Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 18:48
      Nie. Od decydowania kogo zwolnia jest zarzadzajacy nie recepcja.
      • mildenhurst Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 18:57
        pani dr najchętniej nie zatrudniała by nikogo.
    • kawka74 Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 20:35
      Nawet gdybym nie miała kredytu ani dziecka, to i tak musiałabym coś jeść i gdzieś mieszkać - więc nie, nie dałabym się zwolnić za kogoś.
    • 18lipcowa3 Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 21:24
      mildenhurst napisała:

      > dałybyście się zwolnić za kogoś? Zakładając, że ktoś musi być zwolniony, a wy n
      > azwijmy to tak, że nie jesteście na tyle pod ścianą jak inni, np. matka dzieck
      > u, kredytobiorca. itp. Inni mają gorzej.?



      Zartujesz?????????????????
    • shell.erka Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 26.05.15, 23:36
      Zrobilam tak kiedys. Tuz po studiach. Wiedzialam, ze ta panna szukala pracy mega dlugo - to ja jej zalatwilam, a ja chcialam juz cos nowego. Ona zahukana, ja raczej otwarta i chcaca zmian. Mimo, ze szef prosil, zebym to ja zostala, zlozylam wypowiedzenie.
    • evee1 Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 06:25
      Mi sie zdarzylo, ze ktos sie zaoferowal byc zwolnionym za mnie. Po firmie poszly zwolnienia i z zespolu zwolnili mnie, chyba dlatego, ze bylam tam najkrocej. Jedna osoba, ktora za pol roku planowala wyjazd za granice powiedziala, ze ona zrezygnuje na moje miejsce. Ja mialam wtedy niemowlaka w domu i dom w budowie. Po tygodniu firma zaproponowala mi powrot do pracy, ale ja juz mialam inna i lepsza, niestety dalej od domu tongue_out. Ale z propozycji powrotu nie skorzystalam.
    • wuika Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 08:17
      Tylko w wypadku, kiedy i tak mam coś nagrane i się czaję z wypowiedzeniem.
    • kosmos_pierzasty Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 08:23
      Jeśli byłabym wolna i nie miała zobowiązań, miała za to realne perspektywy na zatrudnienie lub inne źródło dochodu, to jak najbardziej.
    • ewa_mama_jasia Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 09:01
      Ja nie, bo mam napięty plan wydatków. Ale zrobiła tak nauczycielka z byłego przedszkola mojego syna. Zaczęło się płacenie za kazdą godzinę (to było jeszcze przed reformą godzina za 1 zł), dzieci gwałtownie ubyło w godzinach popołudniowych i dyrektorka postanowiła zwolnić jedną - dwie nauczycielki. Ta o której pisze, zresztą rewelacyjna nauczycielka, sama się zgłosiła z argumentem "bo ja sobie poradzę".
    • lilly_about Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 09:20
      Oczywiście, że nie.
    • lauren6 Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 09:23
      Jestem matką dziecka, kredytobiorcą, więc najwyraźniej tego typu rozkminy mnie nie dotyczą big_grin
    • dziennik-niecodziennik Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 10:12
      to chyba zalezy od całej reszty okolicznosci. jakbym byla zabezpieczona finansowo na przetrwanie tych miesiecy do podjecia nowej pracy, jakby ta nowa praca byla pewna na 100% i jakby sie to nie wiązało z problemami z utrzymaniem itd to MOZE byłabym wspaniałomyslna.
    • matematryczka00 Re: Byłybyście tak wspaniałomyślne? 27.05.15, 10:45
      Tak ooo, nieeeee. Weź, recepcjonistka przychodni to całekiem dobra, ciepła, stablina posadka.
      Dziś masz lepiej, zwolnisz a jutro będziesz miec gorzej i pójdziesz sprzątać bo jakaś tam kariera jest nie dla ciebie...
      Znam jedną panią co tak, myślała. Nie miała wyższego wykształcenia, pracowała w urzędzie - cóż wtedy jakoś nie grało to roli tongue_out. Nie jakaś kariera. Zwolniła się bo zwolnienia szły ( wydaje mi się że sama się nie bała mając plecy ale kto wie) nie musiała pracować..dziś sprzedaje w spożywczaku bo tak to się potoczyło a sożywczak na szczęscie 5 kroków dalej, dziś go likwidują i musi go wziąć na utrzymanie aby dorobić do emerytury kilka lat bo gdzie w tym wieku pójdzie do pracy?

      Jedyna opcja żeby tak pogła postąpić to inna praca, nad którą się zastanawiałam - pewnie przyśpieszyłoby to decyzję w końcu nie wiadomo kto poleci tak?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja