Dodaj do ulubionych

A wy co dziś wręczacie? ;)

26.06.15, 08:43
Prezenty na koniec roku dla nauczycieli, dyrekcji, kucharek, dozorcy... i kogo jeszcze? To absurd!

Pani Olgo Wróbel, mam trochę starsze dziecko i przezyłam juz niejedno zakonczenie roku. Nigdy nie spotkałam się z postawą roszczeniową nauczycieli (aczkolwiek nie twierdzę, że takich przypadków nie ma). Spotkałam się za to z oczadziałymi głupimi pomysłami matkami (dziwne ale ojcowie nie mają potrzeby obdarowywania innych niepotrzebnymi i drogimi bzdurami), organizującymi zbiórki na kolejne precjoza, bombonierki, kosmetyki, torby, wycieczki do SPA i filiżanki rosenthala (serio!). Po kilku mało efektywnych próbach torpedowania wymyślnych koncepcji i namawianu na poprzestanie na bukiecie kwiatów poddałam się. Poddałam się i odmówiłam udziału w kolejnej składce na prezent dla wychowawcy za 400zł, kwiaty dla połowy szkoły, księdza i trenerów na basenie. Byłam jedyną z dwudziestuparu osób, ktora nie wzięła udziału w tym procederze. I co? I nico. Życie toczy się dalej, zapewne zostałam w kuluarach równo oplotkowana, ale cóż mnie to obchodzi? Nikt nie będzie mi dyktował na co mam wydawac moje własne pieniądze, nikt nie będzie na mnie niczego wymuszał. Kilkoro rodziców po cichu zaś przynzało się, że nie chcieli brać udziału w składce, prezenty uważają za bezzasadne, ale zapłacili bo wszyscy płacili... Polecam i rozsławiam więc postawę "czarnej owcy" być może dzięki temu odwazy się odmówić koejny i kolejny rodzic. A mamy o rozbuchanej potrzebie robienia przyjemności połowie szkoły niechaj sobie zaspokajają swoje zachcianki we własnym zakresie.

Rodzice z mojej klasy uzbierali 1100zł na koniec roku, prawdziwy wypas wink
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: A wy co dziś wręczacie? ;) 26.06.15, 09:12
      Nic. Jedna córka ma już wakacje, ale to studentka, druga jest na wakacjach, za zaliczone egzaminy w terminie dostała urlop i wraca na dzień przed zakończeniem roku szkolnego, trzecia siedzi chora w domu. Do koledżu wróci w poniedziałek. A zakończenie roku mają 3 lipca. Są wtedy normalne zajęcia, nie ma jakichś idiotycznych akademii, wręczania kwiatów itp. Po prostu ostatni dzień roku szkolnego. Za miesiąc z powrotem orka.
    • joaaa83 Re: A wy co dziś wręczacie? ;) 26.06.15, 09:13
      W moim przedszkolu nie ma oficjalnego zakończenia roku. Dzień jak co dzień. Podobnie było w zeszłym roku. Jedynie "zerówka" miała chyba w środę jakąś uroczystość i wtedy pewnie prezenty od rodziców były.
    • mdro Re: A wy co dziś wręczacie? ;) 26.06.15, 09:14
      Pocieszę, że od gimnazjum problem znika (choć i tam mogą się trafić nawiedzone mamuśki, ale jakoś skuteczniej je można spacyfikować), a w liceum to w ogóle pełen luz, organizują we własnym zakresie i z własnych pieniędzy.
    • eliszka25 Re: A wy co dziś wręczacie? ;) 26.06.15, 11:01
      dzisiaj nic, bo zakonczenie roku mamy za tydzien tongue_out

      w szwajcarii nie ma zwyczaju obdarowywania wypasnymi prezentami na koniec roku. prezenty dzieci daja, gdy zmienia im sie nauczyciel i po wakacjach beda miec nowego. wtedy "stary" wychowawca dostaje prezent na zakonczenie roku. tylko to sa prezenty zdecydowanie bardziej pamiatkowe i sentymentalne niz wypasne i drogie. w tym roku moj zerowkowicz przyniosl do domu kartonik wielkosci pocztowki, ktory ma ozdobic wg wlasnego uznania. jedna z mam szyje torbe z taka iloscia przezroczystych kieszonek, ile jest dzieci w klasie. kazde dziecko wlozy potem swoj kartonik do jednej z kieszonek i taki prezent dostanie pani. skladka - 2,50 chf od lebka.
      • agusia79-dwa Re: A wy co dziś wręczacie? ;) 26.06.15, 11:26
        U Młodej w klasie z pieniędzy klasowych zakupiliśmy bukiet kwiatów dla wychowawczyni, pani dyrektor i po róży dla nauczycielki angielskiego i religii. Oczywiście znalazły się dzieci, które miały swoje bukiety. Razem koszt- około 140 zł (na wszystkie kwiaty).
    • mejerewa Re: A wy co dziś wręczacie? ;) 26.06.15, 12:27
      U starszej nie bywam. U młodszej byłam i widziałam te siaty prezentów taszczone do szkoły. Część jest prywatnie, a część klasowo wręczana. Najczęściej jest tak, że kilka nadgorliwych matek chce kupić coś "porządnego", na co ma się zrzucić cała klasa, a ich dzieci wręczą to nauczycielom.
      W naszej nie było takich pomysłów w tym roku, bo wychowawczyni dała do zrozumienia, że to bezsens. Rada kupiła 30 jednakowych róż, rozdała uczniom i każdy odbierając świadectwo wręczył różę, a pani będzie miała jeden duży bukiet. Jednak znaleźli się tacy, którzy uznali, że to za mało, więc jeszcze z 10 innych bukietów jest i bombonierek. Pani natychmiast otworzyła te czekoladki i puściła po klasie, żeby dzieci się częstowały - miny darczyńców były niewesołe smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka