zuleyka.z.talgaru Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:16 Mnie tam za bardzo nie bolało. Ale nie miałam krzyżowych tylko tak jak na okres. Bolało to zrobienie kupy po porodzie - to BOLAŁO. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:20 Owszem, bolał. Dziwiło mnie tylko, że nie boli mnie pochwa, a przecież właśnie przeciska się przez nią 4-kilowy płód, tylko boli mnie od skurczów brzuch, tak jak w czasie miesiączki, tylko BARDZIEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:22 Doczytałam, że piszecie o bólach krzyżowych, o tak to też, ale dla mnie to się zalicza do bólów menstruacyjnych A przynajmniej zaliczało, bo po porodzie miesiączki są prawie bezbolesne - hura! Odpowiedz Link Zgłoś
pitupitt Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.11.17, 12:18 Podczas porodu bolą skurcze skracające szyjkę, sam moment wydostawania się dziecka niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
sonia-3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:21 Na początku bolało, jak przy miesiączce. Pomyślałam, że te bóle porodowe, to przereklamowane. Ale po jakimś czasie, po lewatywce i oksytocynce, to myślałam, że oszaleję. Ból w skali 1- 10, to tak na 100 oceniam. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:28 Tak btw to ten wątek jest trochę bez sensu każda z nas ma inne odczuwanie i inny próg bólu, inaczej też przebiegały te porody/cesarki. Ja miałam cesarkę i nie bolało mnie nic, ani wkłucie w kręgosłup, ani zakładanie cewnika, ani wyjmowanie go (a bałam się tych rzeczy). Bolał mnie brzuch po tym, jak kończyło się znieczulenie, ale to też było do przeżycia, 5 dni na ketonalu i potem tydzień na paracetamolu. A inne kobiety skarżą się na cesarkę... ja też mogę napisac, że to przereklamowane i że nie rozumiem, bo moja cesarka to była poezja Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:30 5 dni na ketonalu to jednak nie bajka... Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:34 Lepsze to niż nie móc usiąść na tyłku. Ale to moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:34 Po obu porodach siedziałam na tyłku normalnie. Oba bez nacięcia, choć przy pierwszym syn wychodził z przodującą rączką, więc miałam ze 20 szwów na otarciach śluzówki. Przy drugim 1 szew na otarciu. Po drugim w ogóle czułam się jakbym nie rodziła. Tydzień po, to ja już nawet nie krwawiłam, bo większość mi zeszło w czasie pierwszego karmienia. 2 dni po porodzie nosiłam zwykłe, cienkie podpaski. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 09:35 A to wszystkie kobiety rodzące sn nie mogą siedzieć? Jestem kurna jakimś cyborgiem chyba, Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 12:33 Nie, tulko z nacięciem krocza, ponoć co drugi sn. Blizna jak każda inna, goi się tygodniami i boli przy kokejnym sn. Na szczęście mnie to ominęło. Trzeba szukać szpitali znanych z ochrony krocza. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 12:43 No ale miałam nacięte - na dwa szwy. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 12:46 to nie musiałaś być cięta w ogóle, ale to szczegół Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 12:45 No nacięcie to dla mnie jakiś kosmos jest, na szczęście mnie też ominęło. Też mi się wydaje gorsze od cc. Wybór szpitala oczywiście pod kątem ochrony. Tak naprawdę nacięcie potrzebne jest w kilku % a w pl tną jak leci bo się łatwiej szyje nacięcie niż otarcia. Ja na otarciach miałam 20 szwów, szyli mnie 45 minut. Ale siedziałam normalnie już 2 godziny po. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:39 I wtedy raczej noworodek jest pozbawiony mleka matki? Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:58 Ja przystawiałam. Szpital promujący karmienie piersią. Uznałam, że wiedzą co robią. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:51 bufo.bufo napisała: > Ja przystawiałam. Szpital promujący karmienie piersią. Uznałam, że wiedzą co ro > bią. > Też karmiłam dziecko. Okaz zdrowia mam. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:05 5 dni na ketonalu tydzien na paracetamolu to zaprawde poezja Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:08 Poezja jak na to, że w necie grzmią, że poważna operacja brzucha i jest się po tym półtrupem. Takie opinie widywałam. Odpowiedz Link Zgłoś
crulotka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 22:35 To ja mam taką opinię jak widywałaś... ja na morfinie 3 dni i NADAL czułam okropny ból.. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 22:41 Babka na łóżku koło mnie po CC przez cały czas wyglądała jak zombie, leżała bez sił i nie była w stanie zajmować się dziećmi. Dlatego uważam sie za szczęściarę, bo całkiem dobrze zniosłam tę operację brzuszną. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:24 moofka napisała: > 5 dni na ketonalu tydzien na paracetamolu to zaprawde poezja To zalezy,ja byłam na ketonalu 2 dni i 2 dni na paracetamolu. I tak - poezja w porownaniu z bólem porodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:38 zdecydowanie poezja. Ja na sn w ogóle się nie pisałam. Mój lekarz wiedział, że tyko cc w grę wchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:21 W moim przypadku ból pooperacyjny to było nic w porównaniu z bólami porodowymi. Przy drugim dziecku porodu sn w ogóle nie biorę pod uwagę: już lepiej się zastrzelić niż przechodzić przez to piekło ponownie. Wierzę, że są kobiety, dla których poród to taka trochę bardziej bolesna miesiączka. Jest jeszcze drugi biegun takich jak ja, dla których cc to lajcik w porównaniu z sn. Dlatego forumowe dyskusje co bardziej boli są imo bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:24 lauren6 napisała: > W moim przypadku ból pooperacyjny to było nic w porównaniu z bólami porodowymi. No ja mam porównianie i zgadzam się z Tobią w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 13:39 Też. Trudne było pierwsze wstanie po nocy i transfuzji, miałam popękaną macicę(wynik sn), jak zeszła morfina - leciałam na paracetamolu i antybiotykach dożylnie. Pozwalali przystawiać, pokarm pojawił się w 3 dobie ku memu zdumieniu i położnych. Niestety starczyło na kilka dni. Myślę że przy cc na życzenie i braku krwotoku i braku morfiny w związku z tym miałabym mniejsze problemy z laktacją i moglibyśmy pociągnąć choć mieszane przez kilka miesięcy. A tak dupa, wycieńczony utratą dwóvh litrów krwi sobie nie poradził. Na szczęście w rodzinie nie ma terroru laktacyjnego i nikt się nie czepiał, naeet moja ekosreko mama, która karmiła mnie piersią(plusów nie odczułam,skrajna niedowaga poniżej 3ct i próchnica na świeżo wyrżniętych mleczakach,niechęć do pokarmów niesłodkich,bo u nas w rodzinie mleko z piersi smakuje jak landrynka). Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:59 No, nie zawsze jest tyle, ja miałam w sumie trzy wlewki z ketonalu w pierwszej dobie, jedną z paracetamolu, a potem może okazjonalnie łyknęłam pojedynczy Apap, a może i to nie. Samo z siebie prawie nie bolało, ruszać też się mniej więcej dawało, byle nie za gwałtownie. Poprzedni poród siłami natury bolał zdecydowanie bardziej. No ale zawsze są jakieś ale - po cesarce wpieniało mnie unieruchomienie. Te ogólne zalecenia, żeby "w miarę możliwości nie napinać mięśni brzucha" jak na mój gust były za ogólne - wolałabym, żeby ciało dawało jasne sygnały w postaci ostrzejszego bólu czego robić nie wolno, bo tak to co i rusz zapomniałam, a potem w panice macałam ręką szwy i żałowałam, że tych w środku nie można pomacać. Miałam jakąś paranoję, że mi się szwy rozejdą, następna operacja i przedłużona niewola, bo liczyłam dni do spacerów z synem (spacer wymagał zniesienia dzieciaka z czwartego piętra w nosidle i wyciągnięcia wózka z bagażnika samochodu, co niestety nie mieściło się w definicji oszczędzania się i na początku byłam spacerowo uzależniona od męża). Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:18 mnie cewnik wpieniał miałam do 24 h po porodzie a wstałam 10-12 godzin po i musiałam toto ciągać za sobą do robienia makijażu Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 12:43 Mnie tak bardzo nie wpieniał, bo jak już mogłam wstawać, to mi go zdjęli. Konkretnie to zdejmowała mi studentka położnictwa pod czujnym okiem doświadczonej położnej, cała się trzęsła ze strachu Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:31 Naprawdę bolało a za drugim razem wzięłam znieczulenie i naprawdę nie bolało. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:32 Mnie nie bolaly skurcze na brzuchu, ale bole w krzyzu- najgorsza meka ever, sto razy silniejsze bole niz podczas owulacji czy menstruacji, prawie mdlalam z bolu. Zeby bylo smieszniej, bylam juz po terminie i bole mialam okropne a tu rozwarcia brak, wiec skonczylo sie po kilku godzinach na cc. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:40 Ten plus, że możesz porównać sobie SN do CC. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:55 Cesarka nie boli, ale stan po cesarce bardzo i o wiele dłużej niz te kilka godzin I fazy porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:39 no właśnie to zależy. Miałam dwie cc i po pierwszej z tydzień miałam ból brzucha jak wstawałam. Po drugiej cc po paru godzinach śmigałam bez żadnego bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 09:00 Ja tez mialam dwie cesarki. Pierwsza na zimno, w ogole nie wiedzialam wtedy jak boli skurcz. Druga ta po probie porodu sn. Bolalo po obydwu, jednak mniej po tej drugiej niz po tej na zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 00:09 princy-mincy napisała: > Cesarka nie boli, ale stan po cesarce bardzo i o wiele dłużej niz te kilka godz > in I fazy porodu. Miałam dwie cesarki, ale pierwsza była nieplanowana i odbyła się po sześciu godzinach porodu i dwóch godzinach potwornych bóli krzyżowych, więc mam porównanie. Po cesarce, owszem, bolą okropnie mięśnie brzucha, jednak to jest pikuś w porównaniu z bólami krzyżowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 09:02 Nasilenie tak, ale bole krzyzowe to bylo kilka godzin a bol po cc, choc o wiele slabszy to jednak wciaz silny i dlugotrwaly- przynamniej u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:32 Było tak: skurcze bolały bardzo (oxy), po porodzie pomyślałam, że przynajmniej mnie nie nacinali. Psikus. Od pęknięcia 4. stopnia dzieliły mnie milimetry, a szycie trwało 45 minut. Nie czułam, że mnie rozrywa, tak bolały skurcze. Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:42 Oparzenie 6 Kanałówka 5 Złamanie 4 Poród na oxy 10 Poród bez oxy 3 Przykurcze 9 Zapalenie kości twarzy(nie pamiętam nazwy) 11 Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 08:02 Nie rodzilam wprawdzie ale moge potwierdzic, ze zapalenie okostnej to tak jakby ktos pol szczeki na zywca wyrywal, i to nie zeby a cala kosc. Nie do opisania slowami. Odpowiedz Link Zgłoś
giba116 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:51 Wiedziałam, że będzie boleć ale nie wiedziałam, że aż tak. Zawsze miałam baardzo bolesne miesiączki (wymioty, omdlenia) i spodziewałam się czegoś w tym stylu tylko o silniejszym natężeniu. Przeliczyłam się bardzo, bo od chwili odejścia wód (sam początek porodu) dostałam bóli krzyżowych. Nic się nie rozkręcało, od razu z grubej rury silny, stały ból, w zasadzie bez momentu na odpoczynek. I tak 9,5 h. Rodziłam z gazem, bez ZZO. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:58 Jak cholera bolało. Kiedy mi dawali narkozę pomyślałam: Można się nie obudzić. Następna myśl byla: Wszystko jedno zeby już tylko przestalo bolec. Ale to byl poród patologiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
mojabxl Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:58 Bolało, ale nie tak żeby nie dało sie wytrzymać. Przy skurczach ćwiczyłam wokalizę i jakoś poszło. Parte to już właściwie była bajka - bo bez bólu, tylko wrażenie, że nie da się ich nijak powstrzymać. Tyle że rodziłam bez jakichkolwiek "wspomagaczy", w swoim tempie, w wybranej pozycji. To już chyba HSG bolało mnie mocniej, ale biorę pod uwagę, że po porodzie mogło mnie dopaść słynne "o całym bólu od razu zapominasz". PS. Nie ma mowy, żebym pozwoliła sobie leczyć ząb bez znieczulenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:39 mojabxl napisała: Przy skurczach ćwiczyłam wokal > izę Nie ty jedna, zapewniam Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 21:58 No taaa, ciebie nie bolało, to znaczy, że ból jest mitem, wymysłem i w ogóle te baby to histeryzują. Odpowiedz Link Zgłoś
singut Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:05 tak jest, a z racji, że nie była na Antarktydzie znaczy , że Antarktyda nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:07 mialam kiedys ropne rozlane zapalenie ucha i tu niech sie kazdy porod schowa Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:14 Różnie. Jeden nie bolał wcale, w ogóle nie czułam skurczy, dopiero parte, przy innym bolało tak, że mało się nie porzygałam. Przy jeszcze innym ot, takie sobie skurcze, przy innym krzyżowe, przy jeszcze innym silne, ale do wytrzymania. Jeżeli u jednej baby doznania porodowe mogą sie tak róznić, to co dopiero porównywać różne rodzące. Nie bolało - ciesz się, masz cholerne szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:25 moofka napisała: > mialam kiedys ropne rozlane zapalenie ucha > i tu niech sie kazdy porod schowa > tylko wiesz, na to jest lek przeciwbólowy i NIKT NIE KWESTIONUJE jego podania a zzo juz tak, co jedna to lepsza specjalistka od tego jak kogo i gdzie boli Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:34 18lipcowa3 napisała: > > tylko wiesz, na to jest lek przeciwbólowy > i NIKT NIE KWESTIONUJE jego podania o ile dobrze pamietam jakies zastrzyki do picia dostawalam, wiele nie pomagalo, a dodatkowo leb cmil, niedobrze bylo, a zawroty glowy zyc nie dawaly > a zzo juz tak, co jedna to lepsza specjalistka od tego jak kogo i gdzie boli > > Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:47 moofka napisała: > 18lipcowa3 napisała: > > > > > > tylko wiesz, na to jest lek przeciwbólowy > > i NIKT NIE KWESTIONUJE jego podania > > o ile dobrze pamietam jakies zastrzyki do picia dostawalam, wiele nie pomagalo, > a dodatkowo leb cmil, niedobrze bylo, a zawroty glowy zyc nie dawaly no dostawałaś a tutaj taki lekarz powie rodzącej że on nie widzi wskazań, połozna powie że ''bylo nóg nie rozkładac '' a świagierka powie że ona rodziła 3 bez zzo i żyje, ematka doda że to fanaberia bo ona wypluła swoje dzieci bez zzo a ból to taki jak na okres i deprecha gwarantowana Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:06 > no dostawałaś > a tutaj taki lekarz powie rodzącej że on nie widzi wskazań, połozna powie że ' > 'bylo nóg nie rozkładac '' a świagierka powie że ona rodziła 3 bez zzo i żyje, > ematka doda że to fanaberia bo ona wypluła swoje dzieci bez zzo a ból to taki j > ak na okres > i deprecha gwarantowana zdecydowanie - opieka nad rodzaca i atmosfera porodu jest najwazniejsza porod boli bo tak natura to wymyslila i to boli jak nie wiem co (no wiem ze mniej niz ucho ) natomiast od tego jak bedzie sie czula podczas porodu zalezy bardzo wiele pierwszy porod mialam traumatyczny wrecz - bardzo zle poprowadzony, z cala kaskada interwencji i w dupie-majacymi poloznymi kolejne - pewnie nie mniej bolesne, ale bez strachu bez zbednej medykalizacji i wspominam je cudownie wlasnie przez te beznadziejna opieke okoloporodowa i brak zaufania do personelu tak wysoki odsetek cesarek jest, bo kobiety sie boja do tego stopnia, ze wola dac sie pokroic nawet bez wskazan niz narazic sie na niepotrzebny bol, obojetnosci czy niekompetencje i w sumie sie nie dziwie odsetek naturalnych porodow w krajach cywilizowanych z bardzo wysokim poziomem uslug medycznych jak skandynawia np jest bardzo wysoki, a cesarka jest tym czym jest - powazna operacja ratujaca zdrowie i zycie, a nie ucieczka przed rzeznia zlego porodu w polskim szpitalu zzo dla kazdego na zyczenie jest krokiem ku poprawie - mam nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:17 No i ja w PL nie chciałam ryzykowac, chociaż w UK tez pewnie bym wybrała cc, bo potem mozna było i wolałabym cc no niektore kobiety sie do tego nie dają, chociaz to sama natura Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:24 Też miałam. Na to są skuteczne środki przeciwbólowe. Bolało tylko między kolejnymi dawkami tabletek. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:16 pytam, bo mam trochę żalu, tylko nie wiem do kogosmile co do propagandy bólu porodowego... ale że niby chciałabyś zobaczyć jak to jest jak naprawdę boli? w sumie przeżycie ciekawe, ale nie wiem, czy jest czego zazdrościć ja rodziłam 2x bez znieczulenia (świadomy wybór) za pierwszym razem poród wywoływany 2 tyg po terminie, spieszyli się, bo syn miał tachykardię, więc lali oksy ile wlezie i miałam w pewnym momencie jeden nieustający skurcz. To było niefajne. Ból zasadniczo do wytrzymania, ale było czuć że to wszystko jest niefizjologiczne i nie tak ma być. Bujałam się na piłce, słuchałam muzyki rockowej. Sama atmosfera była ok. Syn urodził się podduszony, bo przy braku przerw między skurczami dziecko dostaje za mało tlenu. Przez 3 miesiące wspomnienia porodu do mnie wracały jak żywe i to był koszmar. drugi poród w domu narodzin, 100% natury i spokoju. Za to miałam bóle krzyżowe. I rzeczywiście dowiedziałam się, że nie są przereklamowane. Na izbie przyjęć przebiegłam chyba maraton, bo tylko w biegu i masowana przez męża byłam w stanie wytrzymać. Wypełniając dokumenty położnej robiłam sobie przerwy na biegi. Jak już mnie przyjęli, rozebrałam się szybciutko do goła (byliśmy sami z mężem, położna zapytała się czy jest potrzebna i po odpowiedzi przeczącej przychodziła raz na dłuższy czas) i myk do wanny. W czasie skurczy wydawałam z siebie okrzyki jak przy dzikim seksie i jak śpiewaczka operowa w sopranie. Dawało mi to dużą ulgę. Chrypka mi towarzyszyła przez następne kilka dni. gdyby nie wanna i masujący plecy mąż, byłoby chyba ciężko. A tak, skurcze były ciężkie, ale pomiędzy nimi były cudowne przerwy. Przed fazą partą zdrzemnęłam się z 15 minut w wannie, była 4 rano. A potem na 2 skurczach młody się urodził, do wody. Równocześnie pękł pęcherz płodowy. Pępowina została przecięta jak już przestała tętnić, potem było długie karmienie i spokojny sen we 3 (mąż mógł zostać, dostał materac na podłogę i pościel). Do ubikacji poszłam godzinę po urodzeniu młodego, normalnie wysikałam się na sedes. Położna trochę w szoku, ale nic mnie nie bolało, czułam się normalnie. Ciekawe, że przy tym drugim porodzie zabiłabym jakby ktoś mi zasugerował piłkę, która robiła mi dobrze przy pierwszym. Z wanną też było odwrotnie, przy pierwszym pogarszała, przy drugim poprawiała sytuację. Z masażem tak jak z wanną. Po pierwszym porodzie dziwiłam się, jak ktoś może chcieć masażu w czasie porodu. A jednak. Jedyne podobieństwo, to że w obu sytuacjach rodziłam w klęku podpartym. Te drugie bóle porodowe, dużo silniejsze od pierwszych - zapomniałam w sensie odczuć od razu po wypchnięciu młodego. Wręcz była ochota na rodzenie jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:28 Porod #1 - bolalo ostro (jak to niektorzy okreslaja "z krzyza") ale nie da sie porownac z dwiema migrenami, ktore przezylam. Byl czas gdy miewalam potworne migreny i jakos sie do nich "przyzwyczailam" ale byly dwie takie, ktorych nawet daty pamietam do dzis, skonczylam na emergency, bo maz sie przestraszyl, ze umieram - nikomu nie zycze! BTW, dla cierpiacych na migreny jakis moze pocieszenie - moje problemy zaczely mijac kolo 45 urodzin az w koncu wlasciwie calkiem zanikly. Porod #2 bylo cesarean wiec prawie zero excitement w kwestii bolu Porod #3 - bez prownania mniej bolesny niz #1 choc ze 3 razy dluzszy - najbardziej niemilo wspominam obrzyganie siebie i recepcjonistki na izbie przyjec - kobieta przyjela to doslownie "na klate" bez mrugniecia okiem czy skrzywienia - my hero Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:30 Na migreny to się bierze tryptany, a nie umiera z bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:34 bufo.bufo napisała: > Na migreny to się bierze tryptany, a nie umiera z bólu. No i co ja Ci moge na taki post odpowiedziec? Ze nie jestes specjalnie przenikliwa? To pewnie niezbyt grzeczne ale coz innego da sie napisac w takich okoliczosciach ... Czasem naprawde trudno zachowac cool, eh ... Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 00:10 To, że zamiast doedukowac się w kwestii migren wolisz atakować mnie personalnie ma świadczyć za to o Twojej przenikliwosci, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 04:57 Od ilu lat są dostępne tryptany, mądralo? Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 07:15 Wg danych z internetu przynajmniej od lat 90. jak nie wcześniej, a sądząc po okrutnych makaronizmach pani biszkopt miałaby na pewno większe szanse na dostęp do nich niż Polki Ja nie piszę tego w złej wierze. Sama też całe życie "umierałam" na migreny i żaluję, że poszłam do neurologa dopiero w 2014 r. (po tym, jak jedną calą sobotę umierałam z bólu i rzygałam caly dzień jak kot mój mąż dosłownie wykopał mnie do neurologa, bo nie mógł patrzeć, jak się męczę). Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 14:20 Oh, Bufo, no miejze litosc - pomysl, pomysl chwile na temat roznych opcji dlaczego takie proste, Twoim zdaniem rozwiaznie, jak podanie takich badz innych srodkow nie bylo dla Bi_scotti stosowane przez wyksztalconych wszak i czesto very experienced lekarzy ... No pomysl - to naprawde nie wymaga jakichs wielkich rozwazan. Ze tez, kurcze, ludziom sie zawsze wydaje, ze to, co jest dla nich dobre to bedzie tez swietne dla reszty swiata, eh ... Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 14:29 No nie wiem... jesteś aż tak stara? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 14:35 Bi - pierwszy raz widzę irytację w Twoim poście. Czill!! Odpowiedz Link Zgłoś
lillaj Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 16:26 Od odejścia wód do finału 7 h. W fazie partych zakończony cesarką z powodu ścieśnionej budowy miednicy, o czym nie raczyła mnie poinfomować lekarz prowadząca, bo liczyła radośnie, ze jednak może się uda naturalnie, a jak mi powie, że mogą być problemy to ja będę robić problemy. Szczęśliwie lekarz odbierający poród się w końcu zlitował i ciął, dzięki niemu żyjemy ja i córka. Ból na 100, po prostu jazda bez trzymanki, bo nie zadziałało znieczulenie. Jednak mimo tego to był najpiękniejszy dzień w życiu Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 23:06 zuleyka.z.talgaru napisała: > Bi - pierwszy raz widzę irytację w Twoim poście. Czill!! Dzieki - przyjmuje to jako komplement ale z reka na sercu przyznaje, ze juz sie zdarzalo, nie raz i nie dwa ... eh ... Glupia sprawa ... A w tej akurat powyzszej wymianie zdan to, jak juz wspomnialam, rozgniewalo mnie (jakze czeste no forum, nie da sie ukryc) podejscie, ze skoro dla jednej forumki cos dziala, to dla mnie tez musi a nie korzystam wylacznie z glupoty/nieswiadomosci/ciemnoty mentalnej i teraz ta wlasnie forumka mnie wreszcie uswiadomi, bo ona wie lepiej, co dla mnie lepsze ... najlepsze albo co ja moge for sure Wrrrr ... Double wrrrr ... Dotad te akurat argumenty pojawialy sie wlasciwie jedynie w kontekscie mojego jezyka w stylu "wujek Mietek z Kroscienka jest w Australii od 50 lat i mowi/pisze/spiewa po polsku przepieknie i bezblednie wiec czemu ty glupia babo, Bi_scotti, nie mozesz jak wujek Mietek? No czemu? Na pewno z wrodzonej wredzizny albo co najmniej snobizmu" - cos w tej desen. A to nie jest tak, ze skoro wujek Mietek moze to i ja moge ani tym bardziej tak, ze jesli jakies lekarstwo dobrze robi Bufo to napewno bedzie dobrze robic mnie tez! No tak to nie dziala, bo jak mozna sobie w kinie albo na Netflix obejrzec "Life is complicated" A teraz juz faktycznie zastosuje sie do zalecenia: I'm going to chill! Dzieki za uspokojenie wzburzonych wod Oceanu Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.07.15, 09:39 bi_scotti napisała: > wlasciwie jedynie w kontekscie mojego jezyka w stylu "wujek Mietek z Kroscienka > jest w Australii od 50 lat i mowi/pisze/spiewa po polsku przepieknie i bezbled > nie wiec czemu ty glupia babo, Bi_scotti, nie mozesz jak wujek Mietek? No czemu > ? Na pewno z wrodzonej wredzizny albo co najmniej snobizmu" - cos w tej desen. > A to nie jest tak, ze skoro wujek Mietek moze to i ja moge Nie możesz BO? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.07.15, 09:40 Dostała swego czasu nieźle w czachę za czasów komuny, więc może dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 araceli, a może ty nam napiszesz, 08.07.15, 09:49 jak cię bolał poród? Ten, którego nigdy nie przeżyłaś.. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.07.15, 09:45 Boże, jaka Ty jesteś... Tryptany to cała GRUPA leków. Na mnie nie działało Cinie, a zadziałał Zolmiles, przykładowo. A oba leki z grupy tryptanów. Zamiast się produkować z tymi swoimi obrzydliwymi makaronizmami, mogłabyś doczytać i spróbować się czegoś więcej dowiedzieć, albo jeśli wiesz, to WYTŁUMACZYĆ, o co się tak wkurzasz. Bo widzisz, ja np. dzięki forum gazeta właśnie wiem, czym są tryptany, bo raczyłam zajrzeć na forum Migrena i się dowiedzieć. A nie truć bez końca paracetamolem/ibupromem, które nie pomagały. Napisałam Ci o tryptanach w dobrej wierze, a Ty mnie zjeżdżasz jak burą sukę i właściwie nawet nie wiadomo o co się oburzasz. Ja dziewczynom z forum migrena jestem BARDZO wdzięczna za pośrednie poprawienie jakości mojego życia. Bezpośrednio poprawili mi ją lekarze, przypisując leki na receptę. Podzieliłam się dobrą nowiną, a Ty zareagowałaś jak typowa zakuta pała: "ja religii nie zmieniam". Szkoda. A jeśli temat zbadałaś i wiesz, że tych leków nie możesz stosować, lub nie działają, wystarczyło PO PROSTU NAPISAĆ, Duchem Świętym nie jestem i nie mam obowiązku domyślać się przyczyn Twojego oburzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.07.15, 10:16 > Na migreny to się bierze tryptany, a nie umiera z bólu. Tryptany-sryptany, na mnie nie działają. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:27 > na izbie okazało się że mam 8 cm rozwarcia, 2 godziny później dziecko było na ś > wiecie - owszem był strach, emocje, wysiłek NIEZIEMSKI, ale nie był to ból...to > jak to było drogie emamy bolało czy nie? tylko szczerze........ czyli koleżanko miałaś ino szczęscie a nie że ból jest przereklamowany uwierz Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:30 pierwszy poród - zanim dostałam znieczulenie to myślałam że umrę.Czułam jak mi się kości rozchodzą. Klęłam jak szewc, mąż był zdziwiony, że znam takie słownictwo. Zawsze miał mnie za grzeczną dziewczynkę a znaliśmy się jeszcze z podstawówki. Drugi poród - lekkie bóle w ciągu dnia, ale to było 3,5 tygodnia przed terminem, więc mało się przejmowałam, ale wieczorem pojechaliśmy do szpitala.Tam już zostałam bo 1,5 cm rozwarcia. Zanim zaczęło boleć to dostałam zzo. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:34 a i oba porody zakończone cc. Odpowiedz Link Zgłoś
inszalla Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:39 Najpierw było spoko. Potem dali oksytocyne. Nadal było spoko, tak do 5 cm. Wtedy doszłam do wniosku, że zaraz przestanie być spoko i poprosiłam o anestozjologa, ale jeszcze było do zniesienia. Kiedypo 15 minutach przyszedł anestezjolog, miałam 10 cm i już mnie nie bolało, tylko miałam uczucie, że pcham ciężarówkę. Całość trwała nieco ponad 3h i miałam super lekki poród w sumie. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.petronela Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 22:54 Bolało kure..o, chyba tak tylko mogę to określić. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:01 nigdy w zyciu nic bardziej mnie nie bolalo. Jestem twarda i odporna, ale to doswiadczenie mnie totalnie rozwalilo. Do dzis (kilkanascie lat pozniej) lize rany Odpowiedz Link Zgłoś
kaamilka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:08 Chwalisz sie czy zalisz? nic mnie bardziej w zyciu nie bolalo, ale dalo sie przezyc Odpowiedz Link Zgłoś
lost_blueberry Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:22 bolało jak cholera! w czasie skurczu krzyczałam, między skurczami płakałam ze strachu przed kolejną falą bólu, tak przez 11 godzin... chciałam umrzeć, dawałam położnym idiotyczne propozycje łapówek za znieczulenie (których później było mi wstyd, a one przyjąć ani nie chciały ani nie mogły, bo anestezjolodzy byli zajęci równolegle robionymi dwiema cesarkami). a po porodzie rozpłakałam się znowu, nie na widok dziecka, tylko z radości że to już koniec bólu w skali 1-10 ból porodowy oceniam na 200 Odpowiedz Link Zgłoś
brokje Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:33 Apogeum PO przebiciu pecherza plodowego. Wahalam sie co do zzo tylko do tego momentu, PO przebiciu otworzyly sie wrota piekiel:\ Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:41 Zazdroszczę. Bolało jak diabli przez wiele godzin. do 4cm. Potem wzięłam znieczulenie, to nie wiem. Ale mnie boli nawet zastrzyk. To było jak trzydzieści zastrzyków naraz. Bez przerwy, bo skurcze szły jeden za drugi. Nie było warto. I tak skończyło się cesarką, dziecię się głową zaklinowało. Jeśli kiedyś będę mieć dziecko, to tylko przez cc. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.07.15, 23:59 Prawdopodobnie bolało tak bardzo, bo były komplikacje. Poród zazwyczaj boli, ale jeżeli jest to ból nie do zniesienia, to powinien to być sygnał ostrzegawczy dla personelu, że coś idzie nie tak jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.07.15, 00:04 Problem, że gdy mnie bardzo boli - milczę. W mojej sali była całkowita cisza. Siedzieliśmy we dwójkę, a ja po wielu godzinach cierpienia nie wiedziałam, jak się nazywam. Ledwo im zgodę na znieczulenie podpisałam (wiedzieli od początku, bo im powiedziałam jak weszliśmy do sali, że chcę). Inna sprawa, że w mojej rodzinie nie było prawidłowego porodu od 4 pokoleń. Same cesarki, albo podduszone dzieci w inkubatorach (to moja mama, która nie chciała mieć blizny z braciszkiem, więc omal go nie zabiła nie zgadzając się na cc). Ot, słaba macica. Odpowiedz Link Zgłoś