czy poród Was naprawdę bolał?

    • kokoryczko Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.11.17, 11:31
      Miałam cc, poszło jak z płatka..
    • conena Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.11.17, 11:35
      o mój borze szumiący, własnie mi przypomniałaś. ostatnio mi się śniło, że mam 8 cm rozwarcia i to nie był przyjemny sen big_grin

      mnie bardzo bolały oba porody, ale każdy inaczej. pierwszy to była długa jazda, miałam czas na relaksującą kąpiel, napierdzielanie na piłce, drabince i huk wie czym jeszcze, nic mi nie pomagało. z bólu mnie wyginało i do teraz pamiętam jak leżałam na chłodnej szafce z wypiętym tyłkiem, przysypiając i marząc żeby to się tylko wreszcie skończyło. drugi poród bolał jakieś 10 razy bardziej, ale szczęśliwie, trwał o wiele krócej. dwa parte i syn był na świecie.

      dla mnie największą bzdurą jest pitolenie, że o bólu się zapomina. nic się nie zapomina, aż mnie do teraz otrzącha na myśl o partych. dwa porody dałam radę, wielkie ukłony dla pań, które dają radę więcej.
    • aerra Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.11.17, 11:43
      I niech ktoś powie, że życie jest sprawiedliwe.
      Bolało jak jasna cholera, w końcu i tak zrobili mi cesarkę - i po cesarce, żeby niby szwy rwą, że już lepiej rodzić naturalnie - a takiego! Wolałabym 10 razy pierwszy raz wstawać po cesarce, niż jeszcze raz się tak męczyć z "naturalnymi" skurczami.
    • emka_uk Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.11.17, 13:44
      Ale bierzesz pod uwagę, że każdy poród przebiega inaczej i każdy ma inne odczucie bólu ?

      Tak- bolało jak jasna cholera. Nie wiem który bardziej, - ten z oksytocyną czy bez.
      Dodam tylko, że ataki pęcherzyka żółciowego też - myślałam, że zejdę z tego świata- wolałabym 10 porodów zamiast jednego ataku.
    • xyxzza Re: czy poród Was naprawdę bolał? 06.11.17, 16:34
      Wszyscy mowili, ze pierwszy porod jest najgorszy, kolejne niby mialy byc latwiejsze. Pierwszy owszem, bolal, ale do zniesienia. Moze jakies 5/10. Natomiast drugi byl koszmarem, bylam pewna, ze umieram i blagalam polozne i lekarza o wyjecie ze mnie tego czegos. Slyszalam jakby z zewnatrz jakies zwierzece wycie, potem zdalam sobie sprawe ze to raczej bylam ja. Syn urodzil sie silami natury, 5 kilogramow i 65 cm. Do teraz nie wiem, dlaczego nie zrobili mi cc, ale potem ostro panikowali. Moj bezuzyteczny byly wolal opijac narodziny syna w domu, z kolegami, nie mialam nikogo obok kto moglby o mnie zadbac. Nigdy wczesniej ani pozniej nie przezylam czegos takiego, w zadnej skali sie to nie miesci uncertain.
    • szeptucha.z.malucha Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.11.17, 17:04
      Bolało jakby wbijano mnie na pal i rozgrywano od środka. A nadwrażliwa do porodu nie byłam, borowanie na żywca itp. bez problemu. Od porodu coś tąpnęło i odporność poszybowała w dół.
    • martaesz Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.11.17, 17:34
      Pewnie bolało , zapomiałam już..
      Za to połóg to był hardkor , bół krocza po rozcięciu aź mi dech w piersi zatykało i inne takie kwiatki co wychodzą po porodzie.
      Trauma
    • cichadziewuszka Re: czy poród Was naprawdę bolał? 07.11.17, 20:07
      O rety! Pamiętam, że czytałam ten wątek miesiąc przed porodem i myślałam "to nie może aż tak boleć", myliłam sięsad
    • pitupitt Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.11.17, 11:53
      Miałam dokładnie tak samo. "Dzięki" opowieściom innych babek jak to strasznie boli, nastawiłam się na taki ból, że będę miała ochotę co najmniej ściany gryźć, a tu nic z tych rzeczy. Bolało trochę bardziej niż skurcze miesiączkowe, ale to nie było nic czego nie da się wytrzymać. Nie wiem, może mam wysoki próg wytrzymałości na ból...
    • pitupitt Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.11.17, 11:58
      A żal o "propagandę bólu porodowego" powinnaś mieć do lasek, który ten strach sieją w myśl "bo mnie bolało, to ciebie też NA PEWNO będzie, musi i powinno boleć".
    • mozambique Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.11.17, 12:21
      bóle krzyżowe 5 godzin, zanim dotarłam na CC
      nawet nie wiem jak to opisać, jakby mi czołg po plecach przejezdzał ?
      na ogól staram sie nie robić z wlasnego cierpienia sensacji i nie absorbować otoczenia a to byl pierwszy moment w moim zyciu gdy darłam gębę szeroko i pełną piersią , nawet nie próbowałam zaciskac zębów bo i po co

      najgorsza byla pelna swiadomośc ze to bedzie raczej długo trwało, ból bedize narastał i nie skonczy sie bezproblemowo
    • super-mikunia Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.11.17, 16:37
      Nie tak naprawde udawałam...
    • madami Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.11.17, 20:31
      Poród bolał jak jasna cholera ale do zniesienia. Powaliło mnie dopiero szycie po cięciu, wyłam niczym zwierze ale lekarka konowałka tylko strzelała głupie miny " ojej naaaaapraaaawdę tak boliiii" tak wbijanie igły w obolałe krocze bez znieczulenia taaaaak boli...
    • nangaparbat3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.11.17, 20:38
      Bolalo. Naprawdę.
    • 18lipcowa3 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 08.11.17, 22:08
      qqqqqqqqrewsko bolał, mimo iż mialam zzo ale zdązyłam poczuć skurcze, nie chce wiedzieć co byloby dalej
    • martishia7 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 09.11.17, 16:29
      Miałam CC więc podczas nie bolało mnie nic, natomiast jak znieczulenie zaczęło puszczać to już nie był miód. Powiem tylko tyle, że miałam zabieg w szpitalu reklamującym się jako "Szpital bez bólu", jeszcze przed zabiegiem anestezjolog zapewnił, że podają różne środki przeciwbólowe, z różnych grup, żeby mieć pewność, że jak jeden na mnie nie zrobi wrażenia, to inny tak. Na pooperacyjnej dostałam między innymi jakiś zastrzyk, który rzeczywiście zadziałał wybornie, ale jakoś nie zanotowałam co to było. Kiedy póżniej wieczorem pani położna przyszła mi dać jakieś inne łakocie na dobre spanie, to zapytałam ją cóż to było, co dostałam wcześniej i było takie smaczne. Uśmiechnęła się i odpowiedziała "Morfinka". Więc tego.
      • jolie Re: czy poród Was naprawdę bolał? 09.11.17, 17:01
        Mając porównanie, będę się upierać, że to pikuś przy I i II fazie porodu sn bez znieczulenia.
        • martishia7 Re: czy poród Was naprawdę bolał? 09.11.17, 19:21
          Nie zamierzam się spierać, zwłaszcza że ja porównania nie mam. Po prostu nie jest to samo złoto.
          • jolie Re: czy poród Was naprawdę bolał? 09.11.17, 19:49
            No nie jest. I całkiem możliwe, że mój poród był, jaki był, bo był szybki i na sucho (wody odeszły mi w domu). Może jeśli rozkręca się powoli, to boli mniej. Nie wiem. I nie chcę wiedzieć. Wyłam z bólu i drżały mi wszystkie mięśnie (coś jak niekontrolowane drgawki). Nie wyobrażam sobie, że bóle nowotworowe w ostatniej fazie są gorsze (a ponoć tak jest).
            • aerra Re: czy poród Was naprawdę bolał? 09.11.17, 20:06
              Ja też mam porównanie (przynajmniej częściowe, bo do skurczy partych nie dotarłam) - i mój poród rozkręcał się baaaaaardzo powoli i owszem, na początku to drobiazg, ale jak doszło do skurczy co minutę, to naprawdę bolało koszmarnie. Za to jak mi znieczulenie po cc minęło, to wcale nie chciałam prochów, bo stwierdziłam, że aż tak nie boli, a chciałam młodego karmić. Trochę bolało pierwsze wstawanie, ale naprawdę w porównaniu do bólu krzyżowego przy skurczach to mi się to wydawało drobną niedogodnością jedynie.
              • jolie Re: czy poród Was naprawdę bolał? 09.11.17, 20:25
                Najgorszy dla mnie był moment między I i II fazą, kiedy już nie ma prawie wcale wytchnienia między skurczami. II fazę miałam krótką - niecałe 10 minut, oczywiście męczarnia, ale gdy Mały już wyszedł - ulga, jakiej nie czułam nigdy w życiu. Jak rodziło się łożysko - nie wiem, nic nie czułam. W każdym razie, gdy przy 3. synku okazało się, że mam potężne wskazania do cesarki, cieszyłam się. Ale i tak się wymęczyłam, w nocy na dzień przed planowanym zabiegiem zaczęło się naturalnie - od razu powiedziałam do męża, że rodzę (znajomy ból, skurcze od razu regularne i bolesne), wlókł mnie praktycznie z parkingu na Izbę Przyjęć, na ktg już wyłam z bólu, nie mogłam leżeć.
    • jem.gluten.i.cukier Re: czy poród Was naprawdę bolał? 09.11.17, 20:08
      Miałam znieczulenie, więc nie. To był tylko bardzo duży wysiłek fizyczny.
Pełna wersja