Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwszej ręki.

20.07.15, 13:26
Dowiedzialm sie o zdradzie i romansie męża dobrych pare lat temu i dobry rok po zakończeniu przez męża tamtej relacji. Pisałam zreszta o tym. Przeorało to mnie, męża, małżeństwo. Przetrwaliśmy jako rodzina ale koszty ponosimy do dzisiaj. Zmiany następowały stopniowo, czasem niby niezauważalnie. Po pierwsze- ja stałam sie inna osoba. Straciłam sporo złudzeń, zyskałam ogromna pewność siebie. Teraz wiem, jak jestem silna. Straciłam tez sporo wrażliwości i empatii. zyskałam duża dawkę zdrowego egoizmu. Wzajemne relacje w domu kompletnie sie przewartościowaly. Nowe role sie utrwaliły. Bez skrupułów wykorzystałam i wykorzystuje poczucie winy męża. Majątek przepisałam na siebie. Cały. Maż nie ma nawet samochodu. Pensje (obie) wpływają na moje konto. To z kolej spowodowało, ze maż jeszcse stracił na pewności siebie. Spełniam teraz swoje marzenia i moje potrzeby sa dł mnie najistotniejsze. Dzieci maja obydwoje rodziców. Spędzamy razem każda wolna chwile, często wyjeżdżamy. Maż doskonale zarabia i jest teraz absolutnym gazetowym ideałem. Jesli czasem próbuje wracać do starych nawyków (samiec alfa) w domu - przypominam mu dlaczego jest tak jak jest. Swoje samcze z potrzeby dominacji i rządzenia uskutecznia w pracy. Jest mi wygodnie i bezpiecznie. Straty - straciłam emocje. Beztroski śmiech albo szloch słyszałam we własnym wykonaniu daaaawno temu. Trudno. Lubie swoje zycie teraz. Maż płaci za to co zrobił każdego dnia. I wcale mi go nie żal. Teraz on boi sie, ze koło pięćdziesiątki zostanie z niczym. Dzieci nie wiedza. Ale przecież zawsze mogą sie dowiedzieć. Dowody starannie przechowuje. A teraz kluczowa kwestia. Tamta. Niedawala mi spokoju myśl ze pozostała bezkarna. Czytałam dziesiątki poradników o wybaczanie. Dobra dobra. Na mnie to nie działało. W końcu spuscilam sama siebie ze smyczy. Trwało to kilka lat konsekwentnego działania i sporych zabiegów i intryg ale udało sie. Kompletnie zepsułam jej zycie na jakiś czas. Doprowadziłam do tego ze chyba bezpiwrotnie straciła szanse na cos dla kobiet czesto kluczowe - ciąże (wiek). Wiem, ze próbowała złapać na dziecko tez mojego męża - stało sie tak ze usunęła - całe zycie byłam pro-life, w tym wypadku nie żałuje, wręcz cieszę sie ze tak sie stało. Nie miałam obiekcji, zeby wiedzę o tej aborcji wykorzystać. Niekoniecznie w zbożnym celu. Po dokonaniu tej zemsty(?) aktu sprawiedliwości(?) poczułam ulega i spokój. Czy jestem z siebie dumna? Nie. Czy czuje wyrzuty sumienia, ze kobieta została sama, bez pracy i bez ciąży? Nie. Nie czuje. Taka spowiedź a'propos wątków o nieślubnych dzieciach, zdradach i wybaczaniu. A wybaczanie jest przereklamowane.
    • triss_merigold6 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:30
      I ten cały ocean emocji tylko dlatego, że Twój mąż kiedyś wsadził innej pani...
      • volta2 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:34
        oj chyba to nie o to chodzi, że wsadził, tylko że to była próba wrogiego przejęcia.

        ja tam się nie dziwię, za wkładanie mogłabym mieć focha, za próby przejęcia - mogłabym zabić. w tym celu mam już ustawione parę scenariuszy, jestem nawet po konsultacjach z karnistamismile
        • triss_merigold6 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:37
          Ok, rozumiem.
          Niemniej facet jest idiotą, skoro tyle lat daje się wkręcać w poczucie winy.
          • kama265 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:38
            i tchórzem
            • dyzurny_troll_forum Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 17:26
              kama265 napisała:

              > i tchórzem

              Dokłądnie! Miękka pi*da, a nie żaden samiec alfa...
          • cosmetic.wipes Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:02
            I wykastrowanym, miętkim trokiem od kaleson.
      • zawsze-w-drodze Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:39
        Nie, nie tylko dlatego. Opisywałam to jakiś czas temu. Zawiodl w czasie, w którym świat walił sie na głowę. Niespodziewana ciąża w okolicach czterdziestki, rządzenia aborcji, samotna ciąża i poród, wieczne delegacje, potężne kłopoty w pracy, kilka lat mydlenia oczu i ośmieszenie wsród przyjaciół i znajomych (do których do dzis mam żal), nieobecność (rzekomo z powodu pracy) na rocznicach, urodzinach dzieci, w święta. Opowiadanie kochance najokropniejszych i najbardziej upokarzających historii o mnie i dzieciach. Wynajęcie jej mieszkania, kilkumiesięczne wspólne mieszkanie w innym mieście w czasie pilnego projektu. Wiem. Byłam kosmiczna idiotka o łatwowierności czterolatka. Naiwniara zasługująca na pogardę. No juz nie.
        • triss_merigold6 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:41
          A teraz Ty latami mu się odwdzięczasz. Jesteście siebie warci.
          • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:02
            A dlaczego ma tego nie robić? Gdyby był mądrzejszy i gdyby szanował swoją żonę (nikt go siłą do ołtarza nie zaprowadził) i ich wspólne dzieci, to dziś nie ponosiłby takich właśnie konsekwencji. To nie był jednorazowy wyskok, tylko kilkuletni romans. I zawsze_w_drodze ma pełne prawo mu ten romans wypominać, kiedy tylko chce i jak długo chce. I tak postąpiła z nim bardzo humanitarnie pozwalając mu zostać w rodzinie. Większość ematek puściłoby go bez gaci i środków do życia za to, co zrobił. I nie mów, że nie. To forum, czy rozwiedzionych, czy samodzielnych (czytaj: samotnych) matek jest kopalnią wiedzy na temat, jak się zemścić na niewiernym, tak żeby mu zwieracze pracowały jak rurociąg Przyjaźń..
            • wuika Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:05
              Ile czasu ma trwać taka pokuta? Ile lat można robić za wykastrowanego pieska salonowego, bez praw do własnych pieniędzy? Bardzo się panu dziwię, że przystał na ten układ. I ciekawi, kiedy mu przejdzie ochota żyć w cieniu wielkiego błędu, ale z przeszłości.
            • kota_marcowa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:09
              Większość ematek puściłoby go bez gaci i środków do życi
              > a za to, co zrobił.

              Oczywiście, że tak i jeszcze wpędziłabym go w takie poczucie winy, że z własnej woli by się zgodził na takie alimenty, że dla potencjalnej nowej pani niewiele by zostało.
              • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:20
                Dlatego się dziwię takiego liberalnego podejścia tris do sprawy. Jakoś dziwnie jestem przekonana, że gdyby na nią trafiło, to koleś nawet swoje łonowce by sprzedawał, żeby się jej wypłacić..
                • rosapulchra-0 takiemu liberalnemu podejściu * n/t 20.07.15, 14:21

                  • natalie_rushman [...] 20.07.15, 20:24
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • rosapulchra-0 Re: takiemu liberalnemu podejściu * n/t 20.07.15, 21:05
                      Ale dlaczego do razu wyzywasz?
                      • cosmetic.wipes Re: takiemu liberalnemu podejściu * n/t 20.07.15, 21:19
                        Nie wyzywa. Nazywa po imieniu.
                      • natalie_rushman Re: takiemu liberalnemu podejściu * n/t 20.07.15, 21:36
                        Bo ta kobieta robi gigantyczną krzywdę swoim dzieciom, wychowując je w chorej atmosferze.
                        Dzieci są jak radary i doskonale wyczuwają cichą przemoc, nawet jeśli jej nie rozumieją.
                        I wreszcie, z tego, co sama pisze, zrobiła krzywdę drugiej kobiecie.
                        Tak, tak, kochanka sama sobie winna, ale z drugiej strony - to nie z kochanką wątkodajka brała ślub. To, co wypisuje, trąci psychopatią.
                        Dawno nie czytałam równie wstrętnego i żałosnego wątku, żałuję w tej chwili, że nie da się pewnych rzeczy "odprzeczytać".
                        To chyba będzie dla mnie jeden z pierwszych w kolejce do wyrzygu, po brawurowej obronie pedofili uskutecznionej swego czasu przez nabakier.
                        ---
                        - Get me Agent Hill.
                        - Communications array damaged.
                        - What's not damaged?
                        - Air conditioning is fully operational.
                        • kannama Re: takiemu liberalnemu podejściu * n/t 20.07.15, 21:43
                          Nieźle ukazuje dzieciom rolę faceta w rodzinie...
                          • natalie_rushman Re: takiemu liberalnemu podejściu * n/t 21.07.15, 11:39
                            To jedna sprawa.
                            Poza tym... W pełni rozumiem jej uczucia, pogardę dla faceta, który tak się zachowywał, nienawiść do kochanki.
                            Ale nie widzę ani cienia pozytywu w pozostawaniu w związku z kimś, kto tak by mnie traktował, i to latami, bo kwestia tej kochanki to chyba wierzchołek góry lodowej.
                            Normalny człowiek widzi tu dwie drogi - albo się rozstaję i twardo gram o jak najlepsze zabezpieczenie dzieci, no i siebie, albo idziemy na terapię, razem budujemy od nowa. Ale nie w takiej chorej atmosferze.
                            To, co sobą prezentuje wątkodajka, to wcale nie jest siła i asertywność. To jakieś monstrualne współuzależnienie dwójki popapranych ludzi od siebie, ludzi, którzy nie umieją żyć bez wymierzania sobie nawzajem ciosów.
            • myszkowa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 17:58
              "A dlaczego ma tego nie robić?"

              Z szacunku dla siebie samej.
            • meniera33 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 08:48
              Na forum samotnych matek raczej można przeczytać o kłopotach z alimentami, brakiem zainteresowania ojca. W tym przypadku facet miałby lepiej gdyby się rozwiedli, płaciłby pewnie wysokie alimenty, ale zostałoby mu połowę majątku ( zakładam, że zgodził sie na przepisanie bo to był warunek powrotu) no i trochę jaj. Po czasie może poznałby fajną babkę, dla której byłby podmiotem a nie przedmiotem Zgodził się na warunki zapewne pod wpływem emocji - nie przemyślał dokładnie sprawy. Może chciał mieć kontakt z dziećmi - czytając autorkę wierzę w to, że gdyby odszedł mógłby zapomnieć o kontaktach. Byłam zdradzoną i zostawioną żoną i chociaż przychodziły mi pomysły na zemstę ( wyobraźnię mam solidną) - ostatecznie nie chciałam sobie mieszać w karmie. Czas i tak zrobił swoje, bo sytuacja u eks się powtarza.
              Z drugiej strony- ten facet zrobił wiele świństw i nadal autorka chce z nim być, co musiałby jeszcze zrobić, żeby tego nie chciała?
            • memphis90 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 16:24
              I zawsze_w_drodze ma pełne prawo mu ten romans wypominać, kiedy ty
              > lko chce i jak długo chce.
              Nie, jeśli zależy jej na dobrej przyszłości. To, co robi teraz przyszłości nie ma.
        • wuika Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:42
          Ponawiam: i z takim człowiekiem jesteś? Żeby mu wypominać? Czy - bo tak wygodnie? Dwie pensje, majątek i pan (z nazwy tylko) u boku?
          • zawsze-w-drodze Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:46
            Oczywiscie ze wygodnie. Pensja super, za dziećmi lata (szczególnie to najmłodsze, niechciane uwielbia - poczucie winy ma widać), czas wolny mam zorganizowany,
            • wuika Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:51
              No, to drogie Panie, widzicie, jak znaleźć niewolnika: pozwolić mężowi na paskudną, ciągnącą się zdradę, a potem wyżywać się na nim za nią przez następnych X lat.

              Lubisz mieć takiego udupionego męża?
            • ruda.anka2 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 21:08
              > Oczywiscie ze wygodnie. Pensja super, za dziećmi lata (szczególnie to najmłodsz
              > e, niechciane uwielbia - poczucie winy ma widać), czas wolny mam zorganizowany,
              >
              On jest z Tobą w ogóle? Czy tylko jest tatą Twoich dzieci i mieszkacie razem w tzw. układzie?
          • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:03
            Dlaczego z nazwy?
            • wuika Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:06
              Czy on ma coś do gadania we własnym domu?
              • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:07
                Zapewne ma. Ale w ograniczonym stopniu. I bardzo dobrze.
        • jola-kotka Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:51
          Ale w takiej sytuacji sie rozwodzisz a nie sie znecasz masz męża mieczka i to cie ratuje. A ty jestes tchórzem który trzyma sie znienawidzonych gaci za wszelka cenę i czerpiesz chora satysfakcję z upadlania męża nawet jeśli piszesz ze tak nie jest to jest to bzdura. Jestes chora, znęcanie sie psychiczne i ekonomiczne to przestępstwo i maź powinien cie szybko usadzić.
          • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:07
            Amen. Nim dzieci zniszczy. A najlepsze ze jak zdrade jednak wyciagnie to dzieci i tak bede rozumiec czemu ojciec szukal szczescia na boku...
          • 3-mamuska Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:30
            Ale w takiej sytuacji sie rozwodzisz a nie sie znecasz masz męża mieczka i to cie ratuje. A ty jestes tchórzem który trzyma sie znienawidzonych gaci za wszelka cenę i czerpiesz chora satysfakcję z upadlania męża nawet jeśli piszesz ze tak nie jest to jest to bzdura. Jestes chora, znęcanie sie psychiczne i ekonomiczne to przestępstwo i maź powinien cie szybko usadzić.

            A pan mógł sie rozwieść zamiast mieć romans na boku.
            Dlaczego facet ma prawo do zdrady a pani do zemsty nie?
            Skoro pan sie na zemstę godzi to super.

            W końcu pani przejdzie, albo pan nie wytrzyma ale wtedy pani bedzie miała doje zycie, swoje oszczędności odchowane dzieci i juz nie bedzie naiwna,

            Jej sie świat zawalił teraz pora na pana.
            • burina Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:47
              3-mamuska napisała:


              > Dlaczego facet ma prawo do zdrady a pani do zemsty nie?
              > Skoro pan sie na zemstę godzi to super.
              >
              >
              Bo taką zemstą pani siebie i przy okazji wszystkich wokół niszczy.

              > Jej sie świat zawalił teraz pora na pana.

              A co z dziećmi? Uważasz, że taki układ to środowisko do wychowywania nowych, dobrze wyposażonych do dorosłego życia obywateli? To najmłodsze dziecko zwłaszcza zasługuje na wychowywanie się w takim wzorcu rodziny.


              • 3-mamuska Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 17:50
                zawalił teraz pora na pana.

                A co z dziećmi? Uważasz, że taki układ to środowisko do wychowywania nowych, dobrze wyposażonych do dorosłego życia obywateli? To najmłodsze dziecko zwłaszcza zasługuje na wychowywanie się w takim wzorcu rodziny.


                Wiesz autorka nigdy nie napisała ze traktuje pana jak goowno, ubliża ,poniża przy dzieciach wszczyna awantury itp.

                Po prostu zmienił sie jej tok myślenia, czy dziecko wie ze wypłaty wchodzą na mamy konto?
                Myśle ze nie. Bo i po co.
                Tu nie chodzi ze pani jawnie panem pomiata, podkopała mu jedynie troche jego ego.

                Zaczęła dbać o siebie.


                Kobiety często zatracają sie w związku i przy małych dzieciach, są tylko matkami i żonami zamiast byc pełnowartościowa kobieta.

                I myśle ze tu tak jest, i nie jest jakos maltretowanie pana, gra na poczuciu winy dotyczy np. Wyjsć ,wolności pani, zabezpieczenia jej finansowego.
                To co w związku powinno byc od początku, teraz zostało osiągnięte przez poczucie winy pana.
                • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 07:27
                  Wg mnie związek ma się opierać przede wszystkim na przyjaźni. Nawet nie miłości, ale właśnie przyjaźni. Jeśli ktoś kogoś zranił i uznajemy ze walczymy to nie po to aby traktować partnera przedmiotowo. Nie da się zdrowo żyć "nie zapominajac". Dla mnie takie życie to tortur. Dla mnie myślenie o sobie i zdrowy egoizm to nie jest to o czym pisze watkodajka. Skoro uznała ze chce mieć męża przy sobie to chore jest potem latami grać na jego poczuciu winy bo widzą to dzieci
          • ja204 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:30
            JoLka a ty ja zwykle masz bol mozgu.
            Usadzic to cie powinien maz z ktorym jestes dla kasy. Bo jak zachoruje to go wywalisz na zbity ryj. Egoistko
            • jola-kotka Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:49
              Nie ja go bardzo kocham i zostawię go jak przestane go kochać, mowa była o stomi a chorób jest tysiące. Zostawienie kogoś to nie przestępstwo znęcanie do tak, widzisz różnice czy ból mózgu przeszkadza.
          • black_halo Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 20:12
            Kiedy jej maz romansowal latami, to upadlal ja na wszelakie sposoby.
            • memphis90 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 16:29
              I takie to budujące było, że teraz, na takim samym fundamencie, autorka próbuje budować przyszłość?
    • volta2 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:30
      no widzisz, i teraz pani będzie opowiadać historie o tym, że karma wracasmile

      czy może ma świadomość, że to nie karma tylko ty?
      • maniusza Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:43
        bardzo ale to bardzo smutny post wątkodajki. zdecydowanie wolałabym się rozstać i rozpocząć nowe życie, czy samotne czy z kimś, niż kisić się w takiej wegetacji.
        • arwena_11 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:52
          ale ona nie wegetuje, ona żyje świetnie. Dlaczego w sumie ma z tego zrezygnować? A zemsta jest słodkasmile
          • wuika Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:57
            Żyje świetnie na poczuciu winy u męża. Co się stanie, kiedy mąż pieprznie takim biznesem, w którym za niewątpliwie paskudny błąd ma płacić udupianiem do końca życia?
            • triss_merigold6 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:59
              Ano.
              Szczerze mówiąc, facet się sfrajerzył koncertowo. Rodzina piękna rzecz, ale gdyby mi ktoś zaproponował taki interes, to sorry... nigdy po zdradach aż takiego poczucia winy nie miałam.
              • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:05
                Każdy mierzy swoją miarką..
            • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:05
              Gdyby miał to zrobić, to już dawno by było po ptokach.
              • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:08
                Alez skad. Do momentu az sie jakas pocieszycielka nie przytrafi...
                • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:13
                  ichi51e napisała:

                  > Alez skad. Do momentu az sie jakas pocieszycielka nie przytrafi...

                  Zauważyłaś w jakiej on jest teraz sytuacji?
                  • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:48
                    jakiej? kasy nie ma? nie szkodzi sa takie co i golca przytula a jak pania zostawi to i pensje odzyska. kto wie czy nie z anwiazka jak se blekitna karte zalozy.
                    • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:49
                      Wyobraźnia działa, co? big_grin
                  • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 07:28
                    1 miesiac potrzebny mu aby zmienić nr konta w firmie. Nie musi mieć zgody zonywink
                    • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 07:59
                      Ale nie zmienia, więc to też o czymś świadczy.
                      • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 18:07
                        opcji jest kilka
                        np
                        - jest .upą wołową bez charakteru
                        - ma ogromne poczucie winy i liczy, że żona w końcu mu wybaczy
                        - żona straszy go, że jak będzie fikał to on nie zobaczy dzieci, a dzieci bardzo kocha
                        - drugie tyle dostaje na drugie konto, o którym nie wie żona
              • cosmetic.wipes Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:23
                Niekoniecznie. Znam dość podobną historię. Pan się po kilku latach ciężkiej pokuty wymiksował z rodziny w sposób radykalny - powiesił się.
                Żonka napisała w nekrologu "kochająca żona" uncertain
                • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:33
                  Myślisz, że go nie kochała?
                  • cosmetic.wipes Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:43
                    Kochała go. Jak pajęczyca pająka.
                    • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:44
                      Jasne, wiesz lepiej od niej, gdzie ją swędzi, co?
                      • cosmetic.wipes Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:57
                        Owszem wiem, w chwili słabości po dużej dawce alkoholu zwierzyła mi się tego.
                        • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:07
                          Tia.. na potrzeby kreacji forumowej wymyślisz wszystko na poczekaniu.. Już ci wierzę.
          • araceli Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:03
            arwena_11 napisała:
            > ale ona nie wegetuje, ona żyje świetnie. Dlaczego w sumie ma z tego zrezygnować?

            Finansowo może żyje świetnie. Tyle, że jest emocjonalnym wrakiem. Każdemu jego porno.
            • kota_marcowa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:36
              Ona emocjonalnym wrakiem stała się już dawno temu, po kilkuletniej zdradzie tego kutafona i to on ją do takiego stanu doprowadził. Litościwe się znalazły, pan dostaje na co zasłużył, oko za oko.
              Teraz przynajmniej pani ma satysfakcję, lepsze samopoczucie i jako takie poczucie zaspokojenia choć części tej krzywdy.
              Nic mnie tak nie wkurza jak takie smętne pierdy o wybaczaniu. Krzywdziciel żyje sobie jak pączek w maśle, a ty mu wybacz, na pewno poczujesz się lepiej - a takiego...
              • gazeta_mi_placi Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 16:00
                To po co być z taką osobą? Nie lepiej się rozwieść?
                • kota_marcowa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 16:18
                  Jak już napisałam w innym poście, każdemu według potrzeb, jednemu lepiej, drugiemu nie.

                  Natomiast to, że zemsta niszczy i karma wraca, to jedna wielka brednia.
                  Otóż karma wcale nie wraca, wręcz przeciwnie, im ktoś jest większą szują, tym lepiej mu się żyje, a zemsta daje satysfakcję i poczucie sprawiedliwości i zwyczajnie lepsze samopoczucie.
                  • nowel1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 16:36
                    "im ktoś jest większą szują, tym lepiej mu się żyje, a zemsta daje satysfakcję i poczucie sprawiedliwości i zwyczajnie lepsze samopoczucie."

                    Szujom tak się wydaje.
                    W życiu nie zamieniłabym mojego poczucia szczęścia, nieprzyprawionego nękaniem innych i zemstą, na poczucie szczęścia rzeczonej szui.
                    • kota_marcowa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 16:37
                      A widzisz, ja się nie zaprę na 100% co bym zrobiła gdyby mnie ktoś skrzywdził. Ale raczej na pewno nie zachowałabym się fair i honorowo.
                      • nowel1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 16:49
                        Ja wiem, jak się zachowałabym, bo doświadczyłam. Ale to nieistotne.
                        Bardziej istotna kwestia jest taka, że to, co się dzieje w emocjach, w poczuciu krzywdy, w obliczu zdrady, której się doświadczyło dopiero co - to jedno, to bywa zrozumiałe; ale zimno planowana i przeciągana NA LATA zemsta - to już zjawisko ohydne i dla mnie nieakceptowalne.
                • alin9 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 12:09
                  On skrzywdził to niech odejdzie.Nikt Go nie trzyma.
                  • sumire Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 12:14
                    A to jakaś zasada jest, że ma odchodzić ten, kto skrzywdził? Skrzywdzony będzie się go na złość trzymał? smile
              • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 07:31
                Jak mój ex przegap i mnie wystarczająco mocno zranił to się rozstała a nie żyłam w chorym układzie w imię wyrównywania rachunków.
              • wuika Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 07:38
                Niech nie wybacza, nie ma obowiązku. Ale brak wybaczenia i życie z tym człowiekiem na co dzień to przedsionek piekła dla wszystkich: dla niej, dla męża, dla biednych dzieci.
              • meniera33 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 09:07
                Taa tylko zdrowo jest z emocjonalnego szamba wychodzić, a nie się nurzać mówiąc " już nie czuję, że śmierdzi". Jeśli jej teraz dobrze i jest szczęśliwa, ma satysfakcję, to chyba dobrze, że tak się zadziało. Każdy ma swój sposób na szczęście.
                • memphis90 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 16:33
                  Ale właśnie chyba nie jest szczęśliwa...
          • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:04
            arwena_11 napisała:

            > ale ona nie wegetuje, ona żyje świetnie. Dlaczego w sumie ma z tego zrezygnować
            > ? A zemsta jest słodkasmile

            100/100!
            • nowel1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:27
              Jeśli świetnym życiem jest dostatek finansowy osiągnięty kosztem człowieka, z którym to życie się spędza; jeśli dzielenie łóżka i stołu z kimś, kim manipuluje się poczuciem winy i kim się głęboko pogardza, to tak, jest to świetne życie.
              Ja nie potrafię pojąć systemu wartości osób, które tak uważają.
              • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:49
                zal babki. niestety widzisz ona ma juz tak wpisane w siebie ze na nikogo lepszego nie zasluguje. dlatego sie kurczowo trzyma zeby prawda na jaw nie wyszla
                • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:50
                  Dżizas, kolejna przydomowa analizatorka cudzego życia..
          • kama265 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:26
            no nie... to na serio napisałaś?
          • marychna31 arweno 20.07.15, 20:32
            Kobieta pisze, że doprowadziła do aborcji inną kobietę a ty wysyłasz uśmieszki i piszesz o "słodkiej zemście"...

            Jestem zwolenniczką prawa do wyboru, nie jestem członkiem żadnej wspólnoty kościelnej ale tak opisana aborcja budzi we mnie sprzeciw. W tobie tylko uśmieszki i myśli o "słodkiej zemście"?
            • kama265 Re: arweno 20.07.15, 21:41
              no i dodatkowo wszystko inne.... ta zemsta - czy wiara nie mówi, żeby nadstawić drugi policzek? ...
          • mirmunn Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 06:29
            katoliczka....
    • oqoq74 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:37
      Sensem życia zemsta?
      • zawsze-w-drodze Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:42
        Juz nie. Odzyskałam spokój. Zyskalm satysfakcję. Moje poczucie sprawiedliwości zostało zaspokojone.
        • oqoq74 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:59
          Twój post pokazuje coś przeciwnego.
    • wuika Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:39
      I jesteś z człowiekiem, żeby mu codziennie przypominać i WYPOMINAĆ, jak podle się zachował? Nie kupuję tego uncertain
      • zawsze-w-drodze Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:43
        Oczywiscie, ze nie codziennie. Ale konsekwentnie. Bywam tez miła i dobra.
    • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:39
      O boze... Jakos sie mezowi nie dziwie i ciekawi mnie ile wytrzyma
    • lady-z-gaga Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:43
      co za odrażające babsko z Ciebie, aż się zimno robi przy czytaniu
      • zawsze-w-drodze Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:44
        Ja tam siebie nowa bardzo lubie. Wiem czego chce. To dostaje. Wreszcie.
        • triss_merigold6 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:46
          Super. Gdybyś odkryła nową-lepszą-siebie te 10 lat wcześniej, to może facet nie starałby zerwać się z domu do innej pani.
          • zawsze-w-drodze Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:49
            Pewnie tak. wychowwywana na ofiarę z poczuciem wartości ameby, dogadzający, wyrozumiała, empatyczna, troskliwa, machające ogonem. Okropne. Ale czasu nie cofnę. Tyle, ze sam wrócił a o wszystkim dowiedzialm sie rok po zakończeniu romansu. Czyli tak za bardzo nie uciekał.
            • ruda.anka2 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 21:43
              Się nie klei. Dowiedziałaś się rok po zakończeniu romansu, pan już z panią nie był - a ta aborcja? Doprowadziłaś ją do aborcji dziecka, które miała z Twoim mężem w ciąży słoniowej czy może była już w ciąży z kim innym?
              • arwena_11 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 21:44
                w sumie nigdzie nie jest powiedziane że dziecko było pana.
                • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 21:47
                  Tym gorzej
                • ruda.anka2 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 21:47
                  Tego bym się chciałą dowiedzieć. Czy i jak pani doprowadziła do aborcji dziecka i czy ono było pana.
                  • ruda.anka2 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 21:57
                    O proszę cytacik: Wiem, ze próbowała złapać na dziecko tez mojego męża - stało sie tak ze usunęła - całe zycie byłam pro-life, w tym wypadku nie żałuje, wręcz cieszę sie ze tak sie stało.
                    To jak było?
                    • arwena_11 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 22:03
                      tylko tu chyba zasługi autorki nie ma żadnej, bo z tego co pisała to o romansie dowiedziała się po fakcie. Ona się po prostu cieszy że ta aborcja była
                      • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 22:08
                        Jesli byla... Dlaczego babka dla ktorej najwieksza kara ma byc brak rozmnozenia sie nagle na zyczenie watkodajki i jej meza usuwa dziecko? Pewnie poronila a watkodajka sobie dopisala cis po swojemu
                        • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 22:10
                          Poronila na fali teho kopnela pana w dupe wrocil do zony i ona teraz zadowolona ze tak pozamiatala big_grin
                          • angiz Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 23:39
                            to a już się gubię, o którą to kochankę tego męża chodzi, bo jeśli ta nie ma szansy na dziecko, to kim jest ta co ma dwójkę małych dzieci z innym i kontaktowała się z byłym kochankiem (mężem autorki) z prośbą o pracę, a autorka kazała mężowi ją olać?
                            o tym też autorka kiedyś pisała. Widać tych kochanek było na kopy
        • klamkas Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:10
          Jak widać kiepsko wybierasz sympatie i oceniasz ludzi, więc ten... ja bym się tak tym lubieniem siebie nie cieszyła ;p.
        • nowel1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:28
          Porzuciłaś rolę ofiary na rzecz roli kata.
          A istnieją inne rozwiązania, takie w których dba się o siebie, ale też nie nęka i nie krzywdzi się innych.
          • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:37
            nowel1 napisała:

            > Porzuciłaś rolę ofiary na rzecz roli kata.
            > A istnieją inne rozwiązania, takie w których dba się o siebie, ale też nie nęka
            > i nie krzywdzi się innych.

            Znaczy powinna przyjąć rolę męczennicy w tej sytuacji, bo pana żal?
            • sumire Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:44
              A dla ciebie w takich sytuacjach ma się wybór tylko między rolą kata a męczennicy?...
              Można było złożyć papiery rozwodowe, machnąć ręką na żałosną przeszłość i zacząć nowe życie - na przykład. To chyba zdrowsze niż spędzenie kilkudziesięciu lat w jakimś nieprawdopodobnie chorym układzie, z mężem-niewolnikiem i dziećmi, które "nie wiedzą".
              • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:46
                A może właśnie teraz ten układ jest zdrowy?
                • kama265 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:50
                  zdrowy??? OMG ....
                • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:50
                  nie jest nie oszukujmy sie.
                  • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:51
                    Bo?
                    • nowel1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:14
                      Zdrowy układ między dwojgiem dorosłych ludzi to taki, w którym oni darzą się szacunkiem, wspierają się i darzą się zaufaniem. Taki, w którym potrzeby obu stron sa traktowane równorzędnie.
                      Taki, w którym nie ma przemocy, pogardy.
                      Ten taki jest?
                      • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:16
                        Nie wiem. Mamy jednostronną relację. I na jej podstawie głupotą jest osądzać układ, w którym żyją ci ludzie. IMHO.
                        • nowel1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:19
                          Mamy relację tej strony, która z lubością opisuje swoje postępowanie. Myślisz, że relacja jej męża pokazałaby ją w lepszym świetle?
                          A osądzasz i ty, i ja. Na forum zawsze ma się jednostronną relację i na jej podstawie wyciąga się wnioski - inaczej nie można byłoby rozmawiać.
                        • meniera33 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 09:16
                          Jeśli relacja męża byłaby inna to chyba tylko dlatego, że nie zna prawdziwych myśli i intencji małżonki tutaj zaprezentowanych. To można okłamywać partnera czy nie?
                          • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 09:26
                            Pytanie retoryczne. I doskonale znasz na nie prawidłową odpowiedź. Tyle że teoria często rozmija się z praktyką, niestety.
                    • jola-kotka Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:57
                      Bo żadna normalna osoba nie żyje pod jednych z kimś kogo nie kocha,nikt normalny nie czerpie satysfakcji z poniżania ojca swoich dzieci i to na ich oczach. To jest dno i ja nie wierze,ze ty tego nie wiesz.
                    • memphis90 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 16:37
                      W zdrowym układzie nie gnoisz człowieka, z którym żyjesz.
                • sumire Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:52
                  A co w nim jest zdrowego dokładnie?
                  Nawiasem mówiąc - to też pewna odmiana męczeństwa, takie tkwienie przy kimś, kto nas skrzywdził, tylko po to, żeby móc mu codziennie (albo przynajmniej w razie dowolnej potrzeby) o tym przypominać w taki czy inny sposób i żeby przekonywać siebie, jak świetnie nam się wiedzie, bo zaszantażowany mężulek bez słowa zgadza się na wszystko. Jeśli to nie jest toksyczne, to ja nie wiem, co jest.
                  Dodajmy jeszcze to, co autorka napisała o utracie emocji - też niesamowicie zdrowa rzecz, doprawdy. Tylko naśladować.
                  • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:54
                    Skąd wiesz, że codziennie?
                    Jesoo, jak wy sobie dopowiadacie niestworzone historie, to się po prostu w głowie nie mieści.
                    • sumire Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:55
                      Toż napisałam obok "albo w razie potrzeby", Jesoo.
                    • kama265 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:05
                      a to że nawet powiedzmy raz na tydzień, to niby coś zmienia? dżisas....
                      • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 07:37
                        Wbrew pozorom tak wiele ten wątek mówi o rośnie i jej podejściu do mężczyzn
                        • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 07:37
                          O rosie
                          • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 08:05
                            O was przede wszystkim. O was, drogie panie. Udające świętsze od papieża, oburzone na postępowanie innych, bo nie mieści się ono w waszych kanonach, w których zostałyście wciśnięte przez własne środowisko i rodzinę. O waszej wielkiej nietolerancji na inność, choć pozujecie na forum na wspaniałe żony, matki, kochanki, kobiety itp. A tak na serio to niewiele się różnicie od pazernych bab z Radomia. Jesteście hipokrytkami, typowymi Dulskimi, którym się wydaje, że mają monopol na prawdę i szczęście. Sorry, ale nie.
                            • araceli Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 08:10
                              rosapulchra-0 napisała:
                              > O was przede wszystkim. O was, drogie panie. Udające świętsze od papieża, oburz
                              > one na postępowanie innych, bo nie mieści się ono w waszych kanonach, w których
                              > zostałyście wciśnięte przez własne środowisko i rodzinę.

                              Jestem niesamowicie wdzięczna, że zostałam wciśnięta w 'kanon', który nie przewiduje np. że nie mam własnych pieniędzy w mąż w ramach focha nie da mi kasy na taksówkę do szpitala albo, że siedzę bez prądu czekając na męża, bo nie mam jak opłacić rachunku big_grin

                              Chcesz siedzieć w g..nie - Twoje sprawa.
                            • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 18:10
                              "O was przede wszystkim. O was, drogie panie. Udające świętsze od papieża, oburzone na postępowanie innych, bo nie mieści się ono w waszych kanonach"


                              no faktycznie nie mieści mi się to w moich kanonach i postępowanie autorki uważam za podłe... a przypominam, że mnie mąż tez zdradzał i się z nim z tej okazji rozwiodłam, bo nie mialam ochoty niszczyć życia przede wszystkim synowi, który musiałby patrzeć na udawane małżeństwo, w którym górę nie bierze miłośc tylko wojny podjazdowe

                              ale co kto lubi...Rosa...

                              ps. PRL się dawno skończył i jakbyś mogła to nie mów do mnie per "wy", bo nie obowiązuje tu odpowiedzialność zbiorowa
                              • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 19:01
                                Aneta, nie jesteś tępa i dobrze wiesz, że napisałam o najczęściej hejtującej grupie forumek na tym forum. Więc twój P.S. uważam za zwykłe czepianie się, dla samego czepiania się - ale to ty lubisz i uprawiasz z przyjemnością, a już w szczególności wobec mnie. I nie zapieraj się jak żaba błota - niejednokrotnie się mnie bezpodstawnie czepiałaś.
                            • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 18:14
                              w sumie nie mogę się powstrzymać

                              chętnie był wykasowała mój poprzedni post i napisała tylko "Rosa...co ty PIe$%^lisz?"

                              Dulska? hipokrytka? świętsze od papieża? czy Tobie sie wątki nie pomyliły?
                              • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 19:03
                                EOT. Nie ma sensu z tobą w ogóle rozmawiać. Jesteś taka sama jak hejterki się w tym wątku wypowiadające.
                • pade Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 17:45
                  Nie jest zdrowy. Pomiędzy byciem ofiarą a byciem katem jest jeszcze środek.
                  Może autorce jest dobrze "na zewnątrz", ale "środek" ma zjechany na maksa. I powinna się nim zająć, bo prędzej czy później da o sobie znać.
                • ira_08 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 18:12
                  Codzienne życie z człowiekiem, którym gardzisz, którym poniewierasz, a który kiedyś zdradzał? No. Zdrowe. Jak cola bez cukru.
            • nowel1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:45
              Przeczytałaś drugie zdanie?
            • kalina_lin Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:45
              No tu się popisałaś umiejętnością czytania.
            • lilly_about Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:53
              A jaką ty przyjęłaś rolę? Bo zdaje się, ze męczennicy? Pan ci kase wydziela, obskakujesz jego matkę, na wakacjach zdaje się byłas za komuny.... Więc?
              • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:12
                Następna, która wie lepiej ode mnie, gdzie swędzi. OJP. Co z wami jest? Macie wdrukowane wyżywać się na innych, byleby sobie nastrój poprawić?
                • lilly_about Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:19
                  Ale chyba nikt tu nie pisze o czymś, o czym sama byś nie pisała wcześniej?
              • gazeta_mi_placi Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 16:05
                To chyba zrozumiałe, że zajmuje się jego matką w sytuacji gdy od lat sama nie pracuje? Co innego gdyby sama pracowała zawodowo i jeszcze dodatkowo musiała zajmować się teściową, co innego gdy nie ma pracy zawodowej (ani nie planuje jej szukania), mąż ją utrzymuje, więc powinna w takiej sytuacji odciążyć go w opiece nad matką.
      • maniusza Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:44
        ja mam nadzieję że facet ma jaja i coś wywinie. zdradził - trzeba było kopnąć w tyłek a nie sięwyżywać latami. nie cierpię takich cynicznych zimnych bab.
    • jola-kotka Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:46
      Twój maź to jest przepraszam jakiś upośledzony?ze pozwolił ci cały majątek przepisać na siebie i jeszcze ci cała kase oddaje. Ciesz sie,ze masz frajera za męża prawdziwy facet by cie kopnął w du... I tyle by było twojej zemsty. Zostałaś z nim żeby sie nad nim znęcać psychicznie?
      • setia Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 16:54
        Dokładnie coś z nim nie tak. Taki typ ofiary. I wcale nie wykluczone, że skończy jak inny tutaj wspomniany - na stryczku. Wtedy będziesz miała satysfakcję.
        Może powinnaś najpierw zastanowić się dlaczego Cie zdradził? Bo jeśli od początku miałaś takie zapędy to nic dziwnego, ze facet szukał ucieczki.
    • araceli Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:46
      Twoje życie to koszmar sad
      • zawsze-w-drodze Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:50
        Wręcz przeciwnie. Bardzo sobie chwale.
        • araceli Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:53
          zawsze-w-drodze napisała:
          > Wręcz przeciwnie. Bardzo sobie chwale.

          Masochizm big_grin
        • lady-z-gaga Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:55
          rzadka przyjemność, miec w domu faceta, ktory tkwi przy Tobie wyłącznie ze strachu...
        • cosmetic.wipes Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:09
          Ja bym sobie nie chwaliła życia z po#ranym ze strachu, pozbawionym jaj wydmuszkiem po mężczyźnie. Ale jeden woli pomarańcze, a drugi, jak mu nogi śmierdzą.
        • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:11
          Pewnie ze sobie chwalisz - bo ty umiesz zyc tylko w umeczeniu. Najpierw meczylas sie machajac ogonkiem teraz meczysz sie wyzywajac. Lecz sie zycia szkoda.
      • korag100 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 20:44
        Przeczytałam całą dyskusję. Pierwsze co mi się nasunęło to wyższość związków partnerskich (równych z definicji) nad małżeństwami, gdyż dla wielu osób na forum są niczym innym jak eufemistycznym określeniem związków niewolniczych (nieważne, która strona jest zniewolona, zawsze jakaś musi być). W tym przypadku wątkodajka karze męża bo miał romans. Przecież " on jest mój" Otóż nie jest. Nawet po ślubie, każda ze stron ma prawo odejść, ma wolną wolę i już. Pewnie, że powinno się odejść najpierw a dopiero potem wikłać w inne historie. I tak zgadzam się, że zdrada jest paskudna. Osobiście nie wybaczyłabym zdrady, z tym że ja bym zostawiła takiego partnera/męża. A autorka zachowuje się jak .... sama nawet nie wiem jak to nazwać. On jest mój bo mój i nie oddam. On jest mój i będę go wykańczać. Argument? Bo on jest mój. Masakra jakaś.
        Uderzyło mnie również coś innego, o czym nikt tutaj nie napisał.

        "Trwało to kilka lat konsekwentnego działania i sporych zabiegów i intryg ale udało sie. Kompletnie zepsułam jej zycie na jakiś czas. Doprowadziłam do tego ze chyba bezpiwrotnie straciła szanse na cos dla kobiet czesto kluczowe - ciąże (wiek). Wiem, ze próbowała złapać na dziecko tez mojego męża - stało sie tak ze usunęła - całe zycie byłam pro-life, w tym wypadku nie żałuje, wręcz cieszę sie ze tak sie stało. Nie miałam obiekcji, zeby wiedzę o tej aborcji wykorzystać. Niekoniecznie w zbożnym celu. Po dokonaniu tej zemsty(?) aktu sprawiedliwości(?) poczułam ulega i spokój."
        Tak napisała autorka wątku.

        Ale skoro już trzyma się tezy mój, mój, mój, należy zwrócić uwagę, iż kochanka męża nie jest jej własnością. Ona nie obiecywała niczego, a już zwłaszcza wierności autorce wątku.
        Nawet jeśli wiedziała, że on ma żonę i dzieci to był jego wolny wybór.

        Facet jest idiotą, daje się szmacić- jego sprawa. Ale dlaczego ta trzecia usunęła dziecko ?
        Bo autorka wątku jej zatruła życie? Oczywiście z powodu tego, że misiu jest jej, jej, jej.
        Gdyby na mnie trafiła, jaką na tą trzecią i starała się ingerować w moje życie, a tym bardziej je psuć to nie pisała by teraz o tak dobrym samopoczuciu.

        Podejrzewam, iż kochanka się zorientowała, że Pan taka dupa i sama sobie poszła bo jak wynika z postu Pan nie miewa własnego zdania.

        Nie znam historii Rosy, ale jeśli dobrze zrozumiałam, jej mąż ją zdradził, tylko nie może mu zrobić podobnie bo on się nie da. Dlatego kibicuje autorce wątku jakoby za siebie. (takie niespełnione ambicje czy jak? )

        Reasumując autorka nie może żyć sama, innego znaleźć nie może, nie potrafi, założyła on jest mój i nie oddam.
        Kurde taka to chora relacja, że mogłaby się pojawić w następnych "Trudnych sprawach"
        Ja gdybym była autorką szukałabym pomocy specjalistycznej a już na pewno nie pisałabym na forum jak mi fajnie, chwalcie mnie.
        Za co?
    • mama.nygusa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:47
      Brawo!
      • marzeka1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:50
        Cytat Maż płaci za to co zrobił każdego dnia. I wcale mi go nie żal. Teraz on boi sie, ze koło pięćdziesiątki zostanie z niczym. Dzieci nie wiedza.

        Nie wierzę, ze dzieci nie widzą, tzn. być może nie wiedzą dokładnie o co chodzi, ale nie dostają dobrego wzoru w relacjach w domu. W to nie wierzę.
        I jakoś nie opisujesz dobrego życia- tak naprawdę tamta sprawa CAŁY czas w Tobie siedzi i codziennie takimi a nie innymi działaniami żyjesz pod jej dyktando.
        A do przezycia masz tylko jedno życie- może udane od strony ekonomicznej, od strony uczuciowej - katastrofa. sad
        • triss_merigold6 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:56
          Też nie bardzo wierzę w to, że starsze dzieci nie zauważyły zniknięcia tatusia, a potem powrotu.

          Zgadza się, jak napisałam ocean emocji nadal żywych.
    • kota_marcowa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:49
      Co do jednego się w 100% zgadzam:
      A wybaczanie
      > jest przereklamowane.

      Też bym się zemściła na obojgu, bo jestem wyjątkowo pamiętliwa i mściwa, ale z taką szują jak ten mąż już bym dłużej być nie chciała.
      • zawsze-w-drodze Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:56
        A mnie jego menadżerska pensja, ojcowskia opieka nad dziećmi i naprawdę dobry, dopasowany seks sa potrzebne. Co zrobię.
        • kota_marcowa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:02
          Każdemu według potrzeb wink
          Ja bym po prostu na niego patrzeć nie mogła za to co mi zrobił.
          • klamkas Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 19:44
            Jakby ci płacił menadżerską pensję to może byś przymknęła oko?
            • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 07:49
              To ja bym mu wynajęla kawalerkebig_grin
          • memphis90 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 16:43
            > Ja bym po prostu na niego patrzeć nie mogła za to co mi zrobił.
            Możesz być bzykana w pozycji na pieska, a przed oczami portfel trzymać.
        • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:13
          Boze... Resztki po jakiejs babie dojadasz tylko dlatego ze ci sie szukac nie chce..? Dopasowany seks to tez nie rewelacja...
          • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:32
            ichi51e napisała:

            > Boze... Resztki po jakiejs babie dojadasz tylko dlatego ze ci sie szukac nie ch
            > ce..? Dopasowany seks to tez nie rewelacja...
            Resztki po jakiejś babie? A to przypadkiem nie baba się wzięła za resztki??
            • sumire Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:38
              Ale to nie tamta baba odczuwa niezrozumiałą satysfakcję z powrotu męża, który ją zdradzał i trzymania go pod pantoflem. To nie jest wartościowa zdobycz, facet, który nam dorobił rogi (przynajmniej ja bym takiego nazad w domu nie chciała). Jedyną - nazwijmy to - wartością jest tutaj Schadenfreude autorki wątku.
              • aneta-skarpeta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 07:50
                Tamta to co najwyżej kradł jabłka od sąsiada. A autorka przyjmuje zgnile zwroty z tej kradzieży
                • rosapulchra-0 Aneta, OT 21.07.15, 08:08
                  Weź no, proszę, wróć do poprawnej polszczyzny. Rozumiem, że piszesz z telefonu, czy innego tabletu, ale czasem piszesz, że trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby zrozumieć, o co kaman.
                  • aneta-skarpeta Re: Aneta, OT 21.07.15, 18:20
                    nikt nie jest doskonały
          • natalie_rushman Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 20:32
            Boskie!
            Ichi, normalnie rozwijasz się, dziewczyno big_grin big_grin big_grin
        • najma78 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:03
          zawsze-w-drodze napisała:

          > A mnie jego menadżerska pensja, ojcowskia opieka nad dziećmi i naprawdę dobry,
          > dopasowany seks sa potrzebne. Co zrobię.

          Gdyby moj maz ulokowal uczucia w innej kobiecie, mial z nia romans (nie niezobowiazujacy seks w otwarym zwiazku czy jednorazowy skok w bok a romans) nie wyobrazam sobie przejsc nad tym do normalnosci (nawet ze wzgledu na dzieci), kochac sie z taka osoba... trzeba nie miec poczucia wlasnej godnosci, szacunku dla siebie. Ale czego nie robi sie dla pensji meza i tego co ma miedzy nogami.
          • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:14
            Najma, sorry, ale to przecież ty przekonywałaś dziewczyny do tego, że można mieć romans i że druga osoba powinna o tym wiedzieć i to akceptować. Teraz nie bardzo rozumiem. Myślisz, że ludzie bzykają się dla samego bzykania, bez choćby nici sympatii?
            • najma78 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:52
              rosapulchra-0 napisała:

              > Najma, sorry, ale to przecież ty przekonywałaś dziewczyny do tego, że można mie
              > ć romans i że druga osoba powinna o tym wiedzieć i to akceptować. Teraz nie bar
              > dzo rozumiem. Myślisz, że ludzie bzykają się dla samego bzykania, bez choćby ni
              > ci sympatii?

              Kluczowe sa 'wiedziec' i 'akceptowac' smile to jest wtedy gdy obiestrony sie na taki uklad zgadzaja - rzadko ale zdarza sie.
              W tym przypadku,po kilku latach autorke to wciaz zzera, jak rak i tak juz zostanie na zawsze. Ale jej zalezy na pensji meza i jego fiucie wiec sie na to godzi. Takie kobiety,bez szacunku dla samych siebie istnieja, jest ich wiekszosc.
          • aankaa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:34
            ot, taka prostytucja małżeńska
        • 1matka-polka Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 21:36
          Acha, czyli sado-maso.
        • memphis90 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 21.07.15, 16:42
          Pensja, opieka i seks. Rzeczywiście- zdrowe relacje. A Ty oszukujesz siebie twierdząc, że masz wspaniałe życie, z którego jesteś zadowolona - a w którym nigdzie nie figuruje słowo "bliskość" sad
    • lilly_about Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:52
      Nie umiem się wczuć w twoją sytuację, bo na szczęście nigdy w takiej nie byłam. Wiem natomiast, że nie potrafiłabym żyć tylko po to, żeby do końca życia komuś coś udowadniać i kogoś za coś karać. To nie jest fajne życie. A najbardziej cierpią pewnie dzieci, mimo że ci się wydaje, ze nie.
      • nisar Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:57
        100/100

        i dodam jeszcze jedno: to, że dzieci nie wiedzą dlaczego jest tak ujowo między wami, to tym gorzej dla nich. Dorastają w poczuciu, że taki model rodziny jest normalny. Ciężko im będzie potem zbudować rzeczywistą, fajną relację.

        Rozumiem że chciałaś się zemścić. Na obojgu. Ale rozciąganie tego na całe życie i rozwalanie rodziny - bo to co robisz JEST rozwalaniem rodziny, to szczyt głupoty, niestety.
        • lilly_about Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:59
          Bo po zdradzie część związków się rozpada, a niektórym udaje sie ułożyc życie od nowa. Wam się nie udało, a mimo tego nie rozstaliście się. Coś tu nie halo.
    • klamkas Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:53
      Twoje dzieci mają oboje rodziców i szansę na zbudowanie równie koślawych związków (ta, o niczym nie wiedzą, nie widzą, że kisicie się w jakichś chorych relacjach, pozornie bezpiecznych i wygodnych), pogratulować.
      • marzeka1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:55
        klamkas napisała:

        > Twoje dzieci mają oboje rodziców i szansę na zbudowanie równie koślawych związk
        > ów (
        ta, o niczym nie wiedzą, nie widzą, że kisicie się w jakichś chorych relacj
        > ach, pozornie bezpiecznych i wygodnych), pogratulować.

        Dlatego nie wierzę w to "dzieci nie wiedzą"- ale widzą, że te relacje damsko-męskie są złe, nawet gdy udaje się, że "oto rodzina cała" sad
        Jakoś smutne to bardzo, co czytam.
        • zawsze-w-drodze Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:59
          Dzieci wiedza co najwyżej tyle, ze mama rządzi w domu. I jest trochę chłodniejsza dla taty niz tata dla mamy. Bywa.
          • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:05
            Jakie one moga zwiazki z ludzmi zbudowac ajk wzor ktory maja to dominujaca wiecznie wsciekla nie wiadomo o co matka i ojciec ktory zawsze uszy po sobie spuszcza...
            • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:42
              ichi51e napisała:

              > Jakie one moga zwiazki z ludzmi zbudowac ajk wzor ktory maja to dominujaca wiec
              > znie wsciekla nie wiadomo o co matka
              i ojciec ktory zawsze uszy po sobie spuszc
              > za...

              Kolejna legenda na potrzeby wypisania się w tym wątku?
          • nowel1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:30
            Mają wdrukowany przez was fajny wzorzec związku.
          • klamkas Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 19:46
            Jeśli twoje dzieci są niedorozwinięte emocjonalnie (a mają zadatki) to masz rację. Jeśli mają w sobie odrobinę empatii i umiejętności czucia, to sorry, wychowujesz emocjonalne kaleki.
    • woman_in_love jesteś jak ofiara pedofila,którasama się nim stała 20.07.15, 13:54
      Jest niestety podobno taki mechanizm, że większość pedofilii sama była wykorzystywana i dlatego się nimi stała.

      Wydaje się, że przesadziłaś mocno w tej zemście i że karma wróci ale tym razem do ciebie.
      Ja czytam to:
      "Trwało to kilka lat konsekwentnego działania i sporych zabiegów i intryg ale udało sie. Kompletnie zepsułam jej zycie na jakiś czas. Doprowadziłam do tego ze chyba bezpiwrotnie straciła szanse na cos dla kobiet czesto kluczowe - ciąże (wiek)."

      to mam pewność, że powinnaś zostać ukarana. Np. małym wypadkiem i DŁUGOTRWAŁĄ zależnością i łaską męża hue hue.
      • kolteta Re: jesteś jak ofiara pedofila,którasama się nim 21.07.15, 11:27
        Trudno się z tobą nie zgodzić.
    • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:56
      Postąpiłaś niehonorowo i bez klasy. Zemściłaś się na kobiecie, która tobie przeca nie przyrzekała wierności i bycia z tobą w zdrowiu i chorobie suspicious Jak mogłaś?!! I w dodatku zatrzymałaś przy sobie niewiernego. Upodliłaś go przed całym światem, zamieniłaś w pieska pokojowego, który może szczeknąć tylko na twoje przyzwolenie. I to tylko z powodu głupiego romansu?!! No jak mogłaś?!!

      P.S. Tak trzymaj! Z jaj kolczyki zrób, pamiętaj tylko żeby zawsze były bardzo mocno naciągnięte, a ta .. (wiesz jak ją nazwać, prawda?) niech odczuwa skutki swej podłości wobec ciebie i twoich dzieci do końca życia! Amen.
      • triss_merigold6 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:01
        Hm... kult obsesji na punkcie wierności fizycznej zawsze i przez całe życie jednak ryje beret.
        • kota_marcowa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:11
          Piszesz to, z tego co kojarzę, z perspektywy osoby walącej swoich partnerów po rogach, cóż pozostaje pogratulować, że do tej pory żaden mściwy ci się nie trafił.
          • triss_merigold6 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:38
            A co mi mogli zrobić, opinię zepsuć?
            • kota_marcowa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:06
              A skąd ja mam wiedzieć.
              Trzeba znać daną osobę. Jak się bardzo chce komuś zaszkodzić, to okazja prędzej czy później zawsze się trafi. Nikt nie mówi, że zemsta ma być od razu, można poczekać i może dotyczyć każdej dowolnej dziedziny życia.
        • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:12
          Zauważyłaś, że to był romans, który trwał lata?? A nie jednorazowy bzyk? Koleś mieszkał z tą kobietą przez jakiś czas, jednocześnie miał żonę i dzieci w innym mieście. A ta k..obieta doskonale wiedziała, że on ma rodzinę! Żonę z dwójką dzieci, w tym jednym malutkim! Ciężkie masz dziś kumanie, czy ke?
          • ichi51e Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:14
            Ja sie nie dziwie rosa ze ty sie nie dziwisz
            • rosapulchra-0 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:16
              A ja bym się dziwiła, gdybyś ty się dziwiła, że ja się nie dziwię.
      • triismegistos Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:27
        Rośka, twoja hipokryzja jest zadziwiająca big_grin
    • tully.makker Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 13:58
      Czili sama wiesz, ze zaprzedalas swoja dusze, ale udajesz, ze od duszy wazniejsza jest wygoda.
      No coz, kazdemu jego porno.
      • marzeka1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:06
        Ale w sumie życie kobiety cały czas, dzień po dniu jest odniesieniem do tej zdrady- to tamto wydarzenie tak naprawdę rządzi Twoim/Waszym życiem i jest punktem odniesienia tego, jak wyglądają Wasze relacje, nawet gdy jest kasa, seks i "rodzina cała", a dzieci co najwyżej widzą , że "mama rządzi w domu".
    • kropkacom Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:07
      Ciekawe, że teraz bycie kobietą szują jest takie modne i spotyka się ze zrozumieniem innych kobiet. Gorzej jak spotkasz taką w życiu i coś co ci bliskie będzie zależało tylko od niej.
      I nie, nie wierzę w to co napisałaś. Masz bardziej ujowe życie niż to które prezentujesz w tym wątku.
    • malpa-co-wlazla-do-auta Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:08
      Dla mnie ten watek to wpis frustratki w klimakterium z obsesją na punkcie (nie swoich) dzieci. Sama już niepierwszej świeżości, a wokół siebie (a raczej męża, jak jej się wydaje nadal własnego) pełno młodych, atrakcyjnych dziewczyn się kręci - to musi ją wnerwiać, że to tak najdelikatniej określę. Dziwie się tylko, że nie zmusiła go do wazektomii, skoro sama już mieć nie będzie, to i on nie powinien.
      • marzeka1 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:12
        A Ty , Małpo, jak rozumiem na zawsze zostaniesz panią "pierwszej świeżości"? Bo to smutny wątek w sumie, ale Twoja odpowiedź i sprowadzenie roli kobiety tylko do strony fizyczności w zderzeniu z "młodymi kobietami" jest niesmaczny.
    • ruda110 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:11
      Kochana, ta gra jeszcze się toczy ... Jesteś taką zwolenniczką sprawiedliwości, że okrucieństwem byłoby, żeby i Ciebie w końcu nie dosięgnęła wink
    • angiz Cudowna rodzinka i szczęśliwe dzieciaczki... 20.07.15, 14:14
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,87945763,87945763,Podejrzenia_o_zdrade_po_czasie_Sprawdzac_.html
      A pani z domu alkoholowego, bracia przemocowcy i alkoholicy, sama mocno emocjonalnie popaprana, kiedyś mąż ją traktował jak gó..o a teraz ona sobie odbija i kasą trzyma za pysk, potrzebowała mieć "ofiarę" by rozwinąc skrzydła jako kat, więc trzyma się męża i jego kochanek, mści się na innych za.....to co wyniosła z własnego rodzinnego domu.
      Prędzej czy później beknie, skumulowana agresja i nienawiść zawsze czymś "wywala" po latach. Cóż...
      • marzeka1 Re: Cudowna rodzinka i szczęśliwe dzieciaczki... 20.07.15, 14:18
        I dlatego piszę kolejny raz: dzieci żal, jakby tak wobec siebie we dwójkę w taką wojenkę się włączyli- to jedno, ale gdy takie rzeczy "chłoną" dzieci- to drugie.
      • triss_merigold6 9 lat 20.07.15, 14:21
        9 lat. Minęło 9 lat, a pani nadal się odgrywa.

        Swoją drogą, jak naiwną trzeba być, żeby wierzyć w takie pilne projekty czy inne wielomiesięczne cuda wianki, która - och, co za zbieg okoliczności - uniemożliwiają sypianie z małżonką.
        • arwena_11 Re: 9 lat 20.07.15, 14:24
          chyba niezupełnie uniemożliwiają, bo autorka w międzyczasie w ciąży była i urodziła dziecko?
    • sumire Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:19
      Łojezu...
      Szkoda byłoby mi tak sobie życie marnować, serio. To jakby wstrzykiwać sobie dobrowolnie truciznę i twierdzić, że poprawia samopoczucie.
      Nawiasem mówiąc - nie boisz się, że któregoś dnia ofiarą zemsty padniesz ty, tak dla równowagi we wszechświecie? Karma is a bitch w końcu, zawsze wraca...
      • bergamotka77 Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 15:20
        straszna ta twoja historia - jak z Polańskiego pt. jak upokorzyć druga polowke...
        • marychna31 fakt, jak w "Gorzkich godach"... nt 20.07.15, 21:16

    • aankaa Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:25
      ...dobry rok po zakończeniu przez męża tamtej relacji...

      tak mściwej istoty nigdy nie spotkałam
      mam nadzieję, że małżonek wymiksuje się z tego związku - czego mu serdecznie życzę
    • daisy Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:26
      Rany Julek, jeśli to prawda, co piszesz, zwłaszcza o swoich emocjach (reszta może być koloryzowana), zwłaszcza tych dotyczących cudzej aborcji,
      to mam nadzieję, że nigdy ciebie ani nikogo z twojej "rodziny" nie spotkam, ja ani nikt z moich bliskich.
      Nawet współczucia się odechciewa.
    • triismegistos Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:31
      A mnie zastanawia jak można być prolife i doprowadzić do czyjejś aborcji. Może się mylę, ale prolifowcy są antyaborcyjni bo uważają zarodek za człowieka a aborcję za morderstwo.
      Więc we własnym mniemaniu zamordowałaś dziecko, żeby się zemścić na jego rodzicach? Chore?
      Chyba, że byłaś prolifowa z innych powodów, o sorry,
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Konsekwencje zdrady- kilka lat po. Z pierwsze 20.07.15, 14:32
      Czego to niektórzy nie zrobią dla kasy i wewnątrzpłciowej rywalizacji.
Pełna wersja