michalska111
22.08.15, 10:53
Da się nauczyć młodego, ale jakby nie było dorosłego człowieka, odpowiedzialności? Tak, wiem, głupie pytanie, ale szczerze jestem załamana. Syn ma 19 lat, już mieszka sam, pracuje, a teraz niedługo rozpocznie naukę w szkole policealnej. Czyli powinno być dobrze, ale nie jest. Syn czasami zachowuje się jak rozkapryszony dzieciak, a to już nie jest normalne w tym wieku. Więc tak: syn rok temu kupił sobie psa. Szczeniaka, z rodowodem, bo on chce ,,mieć pewność, że to będzie pies normalny". Od poczatku mnie się to nie podobało, bo jak wychodził do pracy, to zostawiał to psie dzieko samo na parę godzin. Jakby tego bylo mało, nie dawał mu za dużo jedzenía i wody, źeby mu nie nabrudził za bardzo. W końcu tak się z nim dogadałam, że szłam do tego psa, siedzialam z nim troche, karmiłam, wyprowadzałam. Innym razem, jak psiak źle się czuł, to nie poszedł z nim do weterynarza, bo jak powiedział był po pracy i mu sie nie chcialo. Poszłam ja, choć zanim syn do mnie zadzwonił,to upłynęło sporo czasu i się zwierzak nacierpiał. To nie jedyne takie sytuacje: nie kupuje mu preparatów p/kleszczom, bo mu kasy szkoda, jedzenie tanie, bo jak wyż., spacery krótkie. Dzisiaj rano dzwoni do mnie i oznajmia, że zawozi psa do schroniska, bo mu się już zajmować nim nie chce. Szczerze? Zamurowało mnie. Kazałam psa przywieź do mnie do domu. Sama mam psa i kota, ale poszukam psiakowi normalnego domu, w życiu nie oddam do schroniska.
Ale tu chodzi o zachowanie syna, które dla mnie jest przerażające. Bo nie dość, że odpowiedzialność na poziomie 5-letniego dziecka, czyli żadna, to na dodatek on nic złego w swoim postępowaniu nie widzi. Tym bardziej przeraża, że syna od dziecka otaczały zwierzaki, i sym widzial, że dbamy o nie, wíedział też, że to obowiązek, i że bywa tak, że konieczne jest leczenie zwierzaka. Tak więc nie rozumiem, czemu on nie potrafi lub nie chce tego zastosować w przypadku swojego psa.
Da się człowieka w tym wieku nauczyć odpowiedzialności? Tu nie chodzi tylko o tego psa; w żychu dorosłym nie raz i nie dwa, trzeba brać odpowiedzialność i ponosić różne konsekwencje swoich wyborów. Natomiast sym ma zasade: jak coś nie pasuje, to się trzeba problemu pozbyć