nowe łóżko - dylematy

01.09.15, 15:34
Młodziak ma prawie dwa lata. Obecnie śpi w łóżeczku,które przerobione jest na dostawkę - przystawione do naszego łóżka,materac na tej samej wysokości,a pomiędzy łóżeczkiem a łóżkiem wstawiona jest niska barierka tak,ze mlody przes sen sie nie przeturla do nas przez przypadek,ale swobodnie gdy chce przez nia przechodzi,czesto na spiocha,srednio rozbudzony (z jakies 15cm ma). I teraz. Za miesiac planujemy zrobi malemu pokoj i go tam sprobowac pomalu przeprowadzic. Pokoik jest niestety malutki i najfajniejszym rozwiazaniem wydaje sie lozko na niskiej (110-120cm) antresoli. Zamiast drabinek zrobiloby sie schodki i mysle ze byloby git. Ale... Martwie sie,ze maly z przyzwyczajenia bedzie sprobowal wylezc przez barierki i zleci na leb. Teraz mu sie zdarza nawet wstac w lozeczki i na nozkach do nas przejsc,jak zrobi tak w nowym lozku to zadna barierka go nie powstrzyma. A 1.2m to niby nie wysoko ale materac na podlodze nie wystarczy... Pokoj ma tylko 2x2.5m,lozko chcemy min 90cm szerokie (lozeczko ma 60cm i maly sie nie miesci,kupowanie lozka 70cm szerokiego mija sie z celem),generalnie dosc kijowo jest... Co myslicie? Jakies podpowiedzi,inspiracje? Myslalam tez nad takim lozkiem skladanym do sciany ale one drozsze sa..
    • asia_i_p Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 15:41
      Nie dałabym dwulatka na antresolę. Moja córka gdzieś od tego wieku do czterech-pięciu lat w zasadzie nie lunatykowała regularnie, ale jeśli w nocy wstawała, to była całkiem nieprzytomna (z tego okresu pochodzi słynny wyczyn, jak przyszła do salonu, ściągnęła spodnie, przysiadła na brzegu fotela i zrobiła siusiu - fotel miał tę wysokość co toaleta niestety).

      Łóżko składane do ściany to dobry pomysł, ale drugi niezły moim zdaniem to zwykły materac na podłodze, w nocy służący do spania, w dzień do ćwiczeń gimnastycznych (pościel musielibyście zabierać na swoje łóżko). Gdyby ubrania miał nadal w szafie u was, to mógłby mieć w tym swoim pokoiku materac pod najdalszą ścianą i sferę zabawową z przodu.
    • klamkas Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 21:05
      Może zacznijcie od tego, że odsuniecie jego łóżeczko od waszego? Żeby poczuł, że musi wyjść/wejść (i ochronnie jakiś materacyk obok łóżeczka). I przeprowadzka nie będzie taka drastyczna. A potem - zaczęłabym od samego materaca, a nie antresoli.

      PS. U nas córka spała od początku na łóżeczku dostawianym do naszego. Jak miała kilka miesięcy założyliśmy barierkę, potem po trochę odsuwaliśmy, aż trafiła do "własnego kąta" wink. A potem do swojego pokoju.
      • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 22:38
        > Może zacznijcie od tego, że odsuniecie jego łóżeczko od waszego? Żeby poczuł, ż
        > e musi wyjść/wejść (i ochronnie jakiś materacyk obok łóżeczka).

        Musialabym rozkrecic lozeczko i znow skrecic w innej konfiguracji. I za kilka miesiecy operacje powtorzyc dla mlodszego. Niestety ono bylo tyle razy juz skrecane i rozkrecane,ze moze tego nie przezyc tongue_out

        Chyba po prostu kupimy zwykle lozko smile
        • klamkas Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 23:05
          To zacznijcie od zakupu materaca, który najpierw ustawicie przy łóżku, potem dalej, potem pod samą ścianą, potem w jego pokoju, a potem położycie na łóżku.

          Czemu nie możecie dostawki odsunąć od własnego łóżka (trudno mi sobie wyobrazić konstrukcję wymagającą wielkich przemian w łóżeczku)? Nawet jak trzeba coś zmienić, to wystarczy wkrętarka i kilka śrub, taniej i łatwiej niż kupić nowe łóżeczko. A na pewno łatwiej dla dziecka.
          • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 09:23
            Nie rozumiesz - jak uzyje srubokreta i wkretow to lozeczko moze przestac istniec tongue_out Musialabys to zobaczyc tongue_out

            Moge sprobowac z samym materacem, fakt smile
    • mag1982 Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 21:12
      Ja nawet mojej czterolatki nie dałabym na antresolę a co dopiero dwulatka.
    • asmarabis Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 21:23
      i malemu pokoj i go tam sprobowac pomalu przeprowadzic. Pokoik
      > jest niestety malutki i najfajniejszym rozwiazaniem wydaje sie lozko na niskiej
      > (110-120cm) antresoli.

      Ok, jesli jestescie rodzina akrobatow cyrkowych i synek ma skakanie z wysokosci na glowke we krwi.....
    • aka10 Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 21:39
      Mozesz tez kupic w Ikei "Sundvik" albo "Busunge", sa na 80 cm szer., rosna z dzieckiem. Na ladnych kilka lat wystarcza i nie zajmuje od poczatku az tyle miejsca.
    • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 21:45
      Antresola to bardzo niebezpieczny pomysl dla tak malego dziecka! Popieram pomysl z materacem, w ciagu dnia po prostu stawia sie go pod sciana i dziecko ma miejsce do zabawy. Nie kupowalabym przejsciowego lozka (dla toddlerow), wg mnie to strata pieniedzy i grat, ktory zawala potem miejsce. My przeprowadzilismy synka z lozeczka niemowlecego od razu do duzego lozka.
      • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 21:58
        Chcemy kupic od razu 90x200. Powinno dlugo starczyc.
        • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 11:14
          Nie starczy na długo. Dziecko w trakcie treningu czystości może zasikać materac kilka razy i materac będzie do wyrzucenia.
          Kup mniejsze lóżko. Gdy mlody bedzie w przedszkolu/będzie szedl do zerowki - kupisz większe.

          Moje dzieci mają 14,5 i 13 lat. Zaliczyliśmy:
          Łóżeczko
          Materac na nogach dosunięty i spięty z naszym materacem (starszy) i tamczanik dziecięcy zasłonięty od 3 stron, dosunięty do naszego materaca (młodszy), łóżko piętrowe (okres przedszkolny i wczesnoszkolny), teraz łóżko IKEA z materacem lateksowym (starszy ma do tego lateks położony na materacu sprężynowym, ale dla mnie to już hardcore big_grin ).

          Za każdym razem, gdy zmienialiśmy łóżko, poprzednie już wymagało wymiany. Bo niestety sprzęty się niszczą od intensywnego (skakanie, fikołki, potem wspólne zabawy na piętrowym łóżku) używania.

          Kup mebel dostosowany do wieku. I tak za kilka lat go wywalisz. Bo będzie obsikany, wyskakany, pobrudzony przez dziecko sokiem czy popisany flamastrami (dzieci mają w tym względzie dużo inwencji, moje wiele potrafiły...) albo w inny sposób zużyty.
          • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 16:24
            A od czego są podkłady na łóżko? Przesadzasz, zwłaszcza, że pieluchę nocną zdejmuje się po serii "suchych" nocy, kiedy dziecko już nie sika przez sen. A to, czy mebel będzie zniszczony czy nie zależy przede wszystkim od panujących w domu zasad. Mam bardzo aktywne dziecko, ale nie pozwalam na skakanie po łóżku czy sofach, od tego są tarasy/park/plac zabaw itd. Po łóżku nie malujemy pisakami i farbami, zabawy plastyczne odbywają się po kontrolą rodziców, zaś picie i jedzenie - w kuchni, przy stole. Nie ma łażenia z ciasteczkami, soczkami itd. Pomijając utrzymanie czystości w domu, to zwyczajnie niebezpieczne, dziecko może się zakrztusić.
            • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 16:46
              Tak. 14 lat temu podkłady były wszechdostępne.
              Tak. Niektóre dzieci mają niesamowite pomysły. Kiedyś nakryłam mojego 3-latka na tapetowaniu łóżka piętrowego moimi podpaskami i malowaniu pomiędzy esów floresów czarną plakatówką big_grin
              Ale wówczas miałam już dwójeczkę, niezwykle pomysłową :p I ogarnięcie pomysłow tej dwujeczki to był hardcore w porównaniu do jednego dzieciaka big_grin

              Dziewczyna spodziewa się drugiego dziecka i będą momenty, gdy dzieciaka spuści na 5 minut. W te 5 minut inteligentny, kreatywny dzieciak/dzieciaki są w stanie wiele nawyczyniać big_grin

              Jeszcze malo widzialas chyba w zyciu big_grin
              • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 16:46
                Dwójeczki.
              • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 16:55
                Kiedyś nakryłam mojego 3-latka n
                > a tapetowaniu łóżka piętrowego moimi podpaskami i malowaniu pomiędzy esów flore
                > sów czarną plakatówką big_grin

                You made my day! Nie moge sie doczekac big_grin
                • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 18:21
                  Mogłabym godzinami opowiadać, jak mi dzieciaki broiły :p Starałam się mieć chłopaków NIEUSTANNIE na oku. 5 minut zawsze wystarczyło, żeby coś nabroić. A to dosunąć krzesło, wspiąć się na blat kuchenny, wyciągnąć 1 kg mąki krupczatki i wysypać sobie i bratu całość na głowę, a to myć lapy w kiblu, a to golić maszynką do golenia siebie i gąbkę w łazience, a to obsypać brata (zaczynając od czubka głowy) pudrem dla dzieci, a to wlać litr soku w kanapę, a to znów zapakować zawartość szafki kuchennej w jakąś wygrzebaną reklamówkę i przeciągnąc to na drugi koniec mieszkania. Wystarczyĺo np pójść siku :p albo odwrócić się na moment, żeby obrać ziemniaki tongue_out

                  Inna sprawa, że mądre, kreatywne dzieci mają pomysły wink I biedne są matki tych mądrych, kreatywnych dzieci tongue_out
              • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 18:35
                Ale kjut będzie ma małe dziecko teraz, a nie 14 lat temu i takie rozwiązania jak podkłady czy pampersy to żadna nowość. Co do kreatywności, to moje dziecko też miewa rozmaite pomysły i nie pilnuję go na każdym kroku, wręcz przeciwnie, ale wielu "katastrofom" można zapobiec, choćby chowając materiały plastyczne w miejscu, do którego dzieci nie sięgną, czy też poprzez wyrabianie nawyków (jedzenie przy stole, sprzątanie po sobie). Oczywiście nie zapobiegnie to wszystkim przypadkom zniszczeń czy zabrudzeń, ale od okazjonalnego zabrudzenia czy skakania materac ani inny mebel nie będzie się od razu nadawał do wyrzucenia smile
                • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 19:32
                  Jeszcze napisz mi, ile twoje dziecko ma big_grin
                  I tak. Schowaj materiały plastyczne przed 5-latkiem, żeby nie daj boże jego ponad trzyketni brat nie naszkodził. Schowaj cały dom.
                  Dodam, że mąkę trzymałam wówczas na najwyższej pólce w kuchni.
                  MĄDRE dzieci sobie i tak poradzą.
                  A i podkład potrafi się przesunąć (używam przy kociakach, mają taką wadę, że mają ceratę pod spodem).

                  Najwiecej o dzieciach wiedzialam majac jedno dziecko. W wieku ok 20 miesięcy. A potem pojawiło się drugie dziecko i bóg wyśmiał moją wiedzę tongue_out

                  Pod rozwagę wink
                  • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 19:52
                    A co to za problem, żeby wytłumaczyć pięciolatkowi czemu materiały plastyczne muszą być aktualnie schowane? I tak, nie wszystko przy dzieciach zostawia się w zasięgu ręki, może jeszcze powiesz mi, że trzymałaś na wierzchu chemię, leki czy noże? A mądre dzieci nie równają się małym niszczycielom, z tym akurat inteligencja nie ma nic wspólnego. Nie robię tragedii z ziemi wysypanej z kwiatka czy ciastoliny wtartej w dywan, ale nie twórzmy bajek, jakoby było to wyznacznikiem zaawansowanych zdolności umysłowych, ot taki temperament i tyle. A wychowania i opieki nad dziećmi, jeśli już, to uczę się od mojej cioci, matki 4 dzieci, w tym jednego bliskiego dorosłości. I jakoś tam tych koszmarów, którymi straszono mnie przed pierwszym, a teraz straszą przed drugim, nie zauważyłam. Może wielodzietność jednak pomaga w wychowaniu? smile
                    • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:02
                      Nadal nie rozumiesz big_grin
                      Jeśli moje starsze dziecko w wieku 3 lat było na tyle MĄDRE, żeby rozkmnić związek przyczynowy w postaci: chcę mąkę więc przysuwam do mebli kuchennych krzesło, wchodzę na blat, wspinam się na palce i ściągam z szafki POD SUFITEM kilogram mąki (wysypiemy se z bratem na głowę, będzie świetna impreza) i teraz, bo TERAZ WŁAŚNIE matka robi siusiu, to ja nie mam pytań big_grin

                      Gdy masz MĄDRE dzieci, to masz więcej wyzwań big_grin

                      Idąc twoim tokiem rozumowania, w domu musiałabym mieć same ściany i podłogę obitą gąbką. Bo mam MĄDRE dzieci, które szybciutko sobie łapały algorytmy na rozwiązywanie tego typu problemów logistycznych big_grin Tylko, że tak zabezpieczony dom to dom, ale nie rodzinny a wariatów tongue_out

                      Nie zrozumie tego ten, kto nie zmierzył się z koniecznością wychowywania inteligentnych bestii wink

                      Widzę, że temat jednak obcy. Trudno. Zdarza się wink Są większe nieszczęscia na świecie wink
                      • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 23:04
                        Tania zagrywka, nie ruszaja mnie takie prowokacje. Zareczam ci, ze inteligentne dzieci potrafia sie tez zajac 100 innymi zabawami, a nie koniecznie wysypywaniem maki na glowe. Co nie oznacza, ze te, ktore wysypuja sa glupsze czy madrzejsze. To takie dorabianie d...e uszu, ze rece opadaja.
                        • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 00:18
                          Tak. Np rozdmarowaniem ciastoliny po dywanie. Czytałam. Algorytm zdecydowanie mniej skomplikowany wink
                          • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 00:26
                            Koncze dyskuje z ekspertka od dwojki dzieci i kotow, jesli dalej chcesz udowadniac, ze poziom inteligencji dziecka jest wprost proporcjonalny do stopnia zniszczen w domu, to prosze bardzo. Moje dziecko woli ukladanie puzzli od podpaskowych wyklejanek, chyba musze go pouczyc, ze to zle o nim swiadczy wink a watek jest o lozku, masz w tym temacie jeszcze cos do powiedzenia, czy bedziemy sie licytowac kto czesciej wymienia meble?
                            • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 07:13
                              Dlatego uwazam, ze twoje dziecko nie jest kreatywne. Tyle w temacie.
                              Natomiast przypominam, ze sama wyskoczylas jako pierwsza z etykietowaniami.
                              I biorąc pod uwagę moje doswiadczenie zyciowe oraz rodzicielskie, tak - przy tobie jestem ekspertem. I to nie zart.
                              • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 07:56
                                Tak droga yenno, ty jestes ekspertem od dwojki dzieci, ale moja ciocia od czworki to juz laik, twoja logika mnie powala. Wyciaganie wnioskow rowniez. Nie chce mi sie nawet komentowac twoich wywodow, szkoda klawiatury na kopanie sie z koniem. Nie wiem skad w tobie tyle agresji w stosunku do osob o innych pogladach, naprawde swiat nie zaczyna sie i nie konczy na lozkach dla dzieci, te lekcje powinnas juz wyciagnac ze swojego bogatego doswiadczenia zyciowego. Co cie ugryzlo?
                                • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 11:16
                                  Ale wydaje mi się, że nie rozmawiam z twoją ciocią i nie z nią wymieniam doświadczenia. Tylko z tobą. Agresja? Nie. Raczej mega sarkazm. Twoja postawa i sposob dyskutowania trochę wygląda tak, jakby uczeń próbował uczyć ojca dzieci robić wink
                      • cykada000 Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 12:41
                        Ile razy będziesz jeszcze zaklinać rzeczywistość i przekonywać siebie i innych , jakie to masz mądre dzieci? Ooooch jakie mądre !!!
                        • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 23:00
                          Kpiłam z dziewczyny. Tak trudno było zauważyć?
                    • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:19
                      wiesz,wlasnej 5latce to ja moge wytlumaczyc ze ma sobie nie bazrgrac po meblach, bo pozniej bedzie miec brzydkie meble. Ok, dyskusyjne jest co jest ladne dla dziecka a co dla mnie, ale to da sie ogarnac.
                      Ale starsze dzieci zapraszaja kolezanki, kolegow. My zapraszamy znajomych z dziecmi. Dzieci znikaja w innym pokoju. Nie pilnuje 5latki jak sie bawi z kolezankami w swoim pokoju. Efekty bywaja rozne. I tak, moja wyuczona 5latka jak zauwazyla, ze inne dziecko flamastrem ozdabia jej komodke to podniosla krzyk i nie pozwolila. Jak inna wcierala czekoladke w cos innego to tez zostala przywolana do porzadku. Ale uwierz, ze ta sama 5latka nie jest w stanie upilnowac wszystkiego i wszystkich, sama tez sie bawi, korzysta z toalety itp. A dzieci w grupie traca rozum.
                      I przed 5-latka nie schowasz pol domu jak przed dwulatkiem.
                      Co to znaczy wg ciebie trzymac noze na wierzchu? Mam w kuchni, jak gotuje leza na blacie, jak nie to w zmywarce czy szufladzie. Dziecko ma do tego dostep. I do kuchni, i do szuflady, i do zmywarki.
                      • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:24
                        Nie ma co tłumaczyć. Dziewczyna bzdurzy i ma zerowe pojęcie o dzieciach. Jeszcze nie wyszła z pieluch, nie zmierzyła się z pewnymi wyzwaniami wychowawczymi a wydaje się jej, że wie wszystko big_grin Jak napisałam - nic tak nie uczy pokory, jak WŁASNE doświadczenie życiowe.
                      • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 23:07
                        I to sa wszystko zniszczenia masowe, powodujace koniecznosc wymiany lozka co 2 lata? To ja chyba znam inne dzieci i inna skale psot, a moj synek tez bawi sie z kolegami w pokoju bez udzialu rodzicow. Noze teraz tez sa w miejscu dla niego dostepnym, ale jest na tyle rozumny, ze nie stanowia dla niego zagrozenia. Przed roczniakiem zamykalam kuchnie, jezeli nie moglam z nim isc.
                        • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 23:50
                          Podaj wiek swojego dziecka. Jestem ciekawa, jakie masz doświadczenie rodzicielskie.
                          Kupowanie dziecku łóżka w rozmiarze dla dorosłego jest bez sensu, bo dziecko do pełnoletności nie będzie korzystać z tego łóżka. Lepiej, żeby miało łóżko dostosowane do pewnego przedziału wiekowego, aby nie zagracać pokoju.

                          U mnie każde dziecko (z łóżeczkiem) przez swoje życie miało 4 łóżka. 14,5:4 nijak nie da wyniku 2. Nie wiem, w jaki sposob liczysz, ale poćwicz trochę.

                          Nie każda zmiana łóżka u mnie wynikała ze zniszczeń. W przypadku starszych dzieci - już z mojej fanaberii. Chciałam dzieciom zmienić wystrój pomieszczeń na poważniejszy i dostosowany do wieku. Ale trudno było powiedzieć, żeby łóżko piętrowe, które służyło dzieciom przez 5 lat, wyglądało jak nówka sztuka. Się używa - się niszczy.
                          • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 23:52
                            Acha. Kanapy też zmieniam co 4 lata. I też dlatego, że się używa, to się niszczy wink
                            • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 00:01
                              No i dobrze, skoro wam tak pasuje... Ja zuzywam nieprawdopodobne ilosci butow, co nie znaczy, ze odmawiam noszacym je dluzej niz rok rozumu.
                              • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 00:12
                                Obserwuję, jak znajomi zmieniali łóżka dzieciom. I często zdarzało się, że po wyjsciu z okresu pieluchowego trzeba było jednak dziecku łóżko zmienić. Bo i pieluchy przemakały, a i podkłady się czasem przesuwały. O tym piszę. Ale ty wiesz lepiej, z perspektywy swojego rodzicielstwa (krótkiego, jak mniemam - uświadomisz mnie w końcu, jak długo matkujesz? bardzo mnie to zaintrygowało).

                                Dlatego właśnie rozważyłabym łóżko, które nie będzie w zamyśle łóżkiem dla nastolatka (po kij dzieciakowi łóżko dla dorosłego faceta?) a z założenia będzie łóżkiem przejściowym. Bo różnie z tym sikaniem u dzieci bywa. Tyle w temacie.
                                • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 00:19
                                  Podobno masz juz dzieci nastoletnie, wiec doswiadczenie w temacie pieluch chyba niezbyt aktualne, ja mam dziecko 2,5 letnie i wiekszosc jego kolegow jeszcze nosi pieluchy zgodnie z najnowsza moda na 2-3 latki sikajace w pieluchy do czasu, az same ja zdejma i przyniosa rodzicom. Nie slyszalam o przesikanych lozkach, a tym bardziej o przemakajacych pieluchach w tym wieku... Trzeba dobrac odpowiedni rozmiar i marke. Lozko jak najbardziej planujemy zmienic przed matura, ale niekoniecznie juz przedszkolakowi. Moc a musiec to jednak roznica.
                                  • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 07:16
                                    Brnij dalej.
                          • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 23:59
                            Nie wiem skad w tobie az tyle agresji tylko z tego powodu, ze nie popieram idei lozka dla malego dziecka zamiast normalnego rozmiaru, ale to twoj problem. Jak chcesz, to zmieniaj lozka nawet co tydzien, mnie szkoda czasu i energii. Moj 2,5 roczny synek wie, ze lozko jest spania, stolik do malowania, a stol do jedzenia, odpieluchowal sie ponad rok temu, wiec problemy zasikanych materacow tez nie spedzaja mi snu z powiek. Okazjonalne "szkody" mnie nie ruszaja, za to cenimy sobie z mezem mozliwosc polozenia sie z synkiem kiedy ma koszmary lub jest chory. W mniejszym lozku laczy sie to albo z ciezka gimnastyka, albo z lezeniem na podlodze.
                            • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 00:14
                              Synek jest jedynakiem. Dwójka dzieci z niewielką różnicą wieku to inna jakość.
                              No i jak myślałam - jeszcze guzik o życiu i rodzicielstwoe wiesz. Dziwię się, że nie mając doświadczenia, się tak zdecydowanie wypowiadasz.
                        • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 00:33
                          alez ja nie wymieniam lozka co 2 lata i nie mam zniszczen, jak na razie to corka ma drugie lozko i do wieku nastoletniego styknie a pozniej zobaczyny co trzeba bedzie w pokoju zmienic.
                          Probuje ci tylko wytlumaczyc, ze dzieci z wiekiem sie zmieniaja.
                          I naprawde maluchy bawia sie inaczej niz kilkulatki. Kilkulatki znikaja w innym pokoju na dluzej. I wydawaloby sie, ze sa rozumniejsze niz maluchy, ale sa tez bardzo samodzielne, kreatywne, maja wiecej sily i efekty bywaja rozne. Przekonasz sie sama za pare lat, kiedy dzieci beda ot tak wpadac w odwiedziny bez rodzicow.
                          • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 07:05
                            Ale ja nie twierdze, ze jest inaczej, nie zgodzilam sie tylko z tym, ze lozko dzieciece trzeba bedzie koniecznie wymienic, bo utonie w sikach, soki i plakatowkach wink Przy okazji dowiedzialam sie, ze jesli tak sie nie stanie, to dziecko jest glupie. Cala emama smile))
                            • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 07:30
                              Natomiast jesli sie tak stanie to dziecko jest niszczycielem. Tymczasem z dziećmi różnie bywa. A ty w ogole nie przyjelas tego do wiadomosci. Nie przyjelas do wiadomosci, ze kazdy tez ma inne standardy zniszczenia sprzetow. Od razu wyskoczylas z moralizowaniem, majac gow...iane pojecie o tym, jakie wyzwania staja przed rodzicem dwojki dzieci z mala roznica wieku czy rodzicem starszego dziecka. Bo ty wiesz lepiej. Bo masz ciocie. Gratuluje cioci, natomiast podpowiadam dziewczynie, ze jedno lozko do pelnoletnosci sie nie sprawdzi. I ze moze zdarzyc sie tak, ze wyda majatek ba dobry materac dla dziecka, ktory trzeba bedzie wyrzucic. Bo dzieci choruja i zdarza sie, ze moga zwymiotowac i do lozka. Bo z odpieluchowaniem tez nie musi isc jak po masle (bo to zalezy od bodajze przysadki kozgowej a nie zdolnosci wychowawczych mamy). Bo w koncu nie produkuje sie teraz tych rzeczy na 20 lat tylko one maja starzeć się szybciej. No i gusta sie tez zmieniaja. A poniewaz pokoj nie jest olbrzymi a do zagospodarowania jest bardzo mala przestrzen - to po wsadzeniu lozka nie starczy miejsca na postawienie dziecku kiedys biurka i krzesla i zapewnienie przy tym dziecku jakiejs komunikacji w pokoju.
                              Natomiast niestety faktem jest, ze dzieci mądre i kreatywne są pomyslowe jako dzieci. I to, co piszę, nie jest jakims mega adkryciem. Jak rowniez i fakt, ze mądre, kreatywne dziecko w towarzystwie innego dziecka tych pomyslow bedzie miec o wiele więcej. Ale przeciez jako matka 2,5-letniego jedynaka, wiesz wiecej i lepiej. I stawiasz mi jednoczesnie za wzor swoja ciocie. LOL big_grin
                  • asmarabis Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 20:14

                    > MĄDRE dzieci sobie i tak poradzą.

                    Hahah, super przygadalas Ashraf, no ale jej wymadrzanie sie na forum zwykle tak sie konczywink

                    • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:10
                      A bo bzdury gada straszne. Guzik w życiu widziała a się mądrzy big_grin
                      • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:14
                        Swoją drogą. Wielodzietna ciocia tej pani to pewnie moja rówieśnica. I pewnie ma podobny staż małżeński co ja wink
                        • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:16
                          No w kazdym razie ja w tym roku obchodze 22 rocznice slubu big_grin LOL big_grin
                          • aka10 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:34
                            Ze wzgledu na maly pokoj, ja byl wlasnie kupila jakies "rosnace" lozko w IKEI. 80 cm na szerokosc to wcale nie malo na pierwsze kilka lat. Da sie wydluzyc chyba do 2 m, czyli dlugo przed tym, jak przychodzi czas na nowe. 90-tka wbrew pozorom nie starcza na zbyt dlugo...
                            • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:38
                              Te rosnące są super smile I chyba też mają barierkę, chroniącą dziecko przed upadkiem, prawda?
                              Moim zdaniem bardzo mądrze wymyślona linia produktów.
                              • aka10 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:47
                                yenna_m napisała:

                                > Te rosnące są super smile I chyba też mają barierkę, chroniącą dziecko przed upadk
                                > iem, prawda?
                                > Moim zdaniem bardzo mądrze wymyślona linia produktów.

                                Niektore maja, do niektorych mozna dokupic ("Vikare").
                      • 1matka-polka Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 07:37
                        Ashraf kiedyś pisała, że dwulatkowi zostawia butelkę z wodą i zapaloną lampkę na noc big_grin
                        • 1matka-polka Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 07:38
                          Czy może nawet roczniakowi...
                        • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 08:35
                          Moj dwulatek bez problemu poradzilby sobie z butelka wody w nocy. To cos zlego?
                          • 1matka-polka Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 09:11
                            Oczywiście, że by sobie poradziła, najpierw zgniotłaby żarówkę, potem przegryzłaby kabel a gdyby jeszcze żyła, to oblałaby wszystko wodą, lub na odwrót.
                            • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 09:19
                              Dwulatka? Serio? Bez jaj... Moj syn kabli nie przegryza. Nie raz zostal sam w pokoju z zapalona lampka i zyje i on i lampa. Ale po ciemku siada, prosi o wode (butelke mu podaje, bo ma za krotkie raczki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, zeby sobie sam poradzil) i pije sam, ja asekuracyjnie trzymam reke pod broda w razie gdyby mial sie oblac (przy czym zdarza sie to sporadycznie)... Butelke mamy sportowa, z dziobkiem, jak od napoju izotonicznego ale w dzien radzi sobie tez ze zwykla bez problemu. Chyba nie doceniasz swoich dzieci, moze pozwol im sprobowac?
                              • 1matka-polka Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 10:05
                                Serio, moja dwulatka jadła wszystko co dąło się włożyć do buzi, wylewała, co dało się wylać, wysypywała co dało się wysypać, wchodziła gdzie dało się wejść, i spała 10,5 godziny na dobę. Jestem z siebie dumna, że moje dziecko bez większych szkód dożyło czwartych urodzin. Z poważniejszych spraw jedynie szyta warga i skok z trampoliny na główkę. Ciesz się, że nie masz pomysłowych i bardzo aktywnych dzieci...
                                • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 12:01
                                  Taaa... zdecydowanie. Fakt,ze moje dziecko w wieku 2 lat wie do czego sluzy lampka i umie pic z butelki oznacza,ze nie jest aktywne i pomyslowe big_grin
                                  • ashraf Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 12:19
                                    Wiesz, moje dziecko ponoc nie jest kreatywne, pomyslowe ani inteligentne, bo nie ma zapedow do malowania po lozku i woli ukladanie puzzli. Za to wlasnie kocham emame big_grin big_grin
                                  • 1matka-polka Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 12:29
                                    Nie, to oznacza, że nie masz pojęcia co potrafią zrobić niektóre dzieci wink
                              • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 10:20
                                moja dwulatka miala niekapka kolo lozka do samoobslugi jak sie jej pic chcialo. I dlugo nie dalo sie przejsc na picie w nocy z czegos innego niz niekapek, bo dziecko jak tylko zaspokoilo pragnienie to natychmiast zasypiala a picie wylatywalo samo z raczek gdziekolwiek.
              • cykada000 Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 11:37
                Zawsze można wymienić sam materac, jeśli dziecko zasika, co za pomysł żeby wymieniać wtedy łóżko ? big_grin Nie wszystkie dzieci mają niszczycielskie zapędy. Zresztą wiele twórczych pomysłów można zmyć lub zwyczajnie przemalować łóżko.
                • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 22:59
                  To prawda. Na pewno praktyczniejsze jest łóżko z ramą niż dziecięcy tapczanik.
                  • klamkas Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 23:34
                    To akurat zależy od wielu warunków ;p
    • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 21:52
      a nie mozesz przeniesc tego lozeczka co macie teraz do nowego pokoju?
      Lozeczko mozesz przerobc na cos jak tapczanik, ew. malutka barierke zostawic a za jakis czas wymienic na lozko na antresolce. Wowczas z drabinka, mniej miejsca zajmie.
      Moja corka ma cos takiego jak na tym zdjeciu na gorze po prawej, tylko biale:
      i00.i.aliimg.com/photo/v0/107504776/Tootsie_Children_Furniture.jpg
      ale to niespokojny typ i takiej dwulatce bym nie kupila takiego lozka.
      • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 22:14
        Nie bardzo. Po pierwssze mlody sie najzwyczajniej w swiecie przestal w nim miescic. A po drugie zaraz bedziemy go potrzebowac dla mlodszego.
        • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 23:05
          przetestuj co bedzie jak odsuniesz lozko od waszego - moze zakuma zeby nie wstawac i nie wedrowac na stojaco po nocy.

          Moja miala niemowlece przerobione na tapczanik o wymiarach 70x140 i spala w nim dosyc dlugo, ale faktycznie 70 cm szerokosci dla kilkulatka nie polecam, choc dla dwulatka akurat, 80 cm to tez niewiele wiecej a szerszych dzieciecych (zeby byly krotsze) ikea nie produkuje. 2 metry to bardzo duzo. Ostatecznie tez kupilismy 90x200, bo to najpopularniejszy rozmiar, choc wolalam krotsze, ale na pewno nie wezsze.

          A jakbys kupila teraz jakies zwykle najtansze w ikei z tych dzieciecych? Choc generalnie dla mnie te lozka sa nieco bez sensu, ale moze dla was to jakis pomysl jest. Takie 80 cm szerokosci a jak za 2-3 lata mlodsze dziecko podrosnie i wowczas co jest w planach? Wspolny pokoj i lozko pietrowe?


    • capa_negra Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 22:00
      Pokoj
      > ma tylko 2x2.5m,

      Naprawdę gdzieś są takie małe pokoje????
      • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 22:35
        Prawie big_grin w rzeczywistosci ma 3x2.75.z pierwszym wymiarem sie pomylilam,nie policzylam drzwi ptwieranych do srodka ktore chcemy zdemontowac. A na szerokosc niestety jest ograniczony przez szafe,ktora tam stoi i jest nie do ruszenia. W kazdym razie do dyspozycji jest 3x2
        • klamkas Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 23:01
          Dlaczego chcecie zdemontować drzwi? A co z wypadkami gdy noworodek się drze, a starszy chce spać? Co z sytuacjami gdy starszy ma problem, a młodsze musi spać? O ile nie macie pancernych drzwi do sypialni to średnio to widzę.
          • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 09:24
            Mamy drzwi do naszej sypialni i do salonu. W pokoj malego chcemy zdemontowac i zamienic albo na przesuwane albo na kotarke tylko jakas - wiekszego wygluszenia dzwiekow wcale nie potrzeba, a one zajmuja absurdalnie duzo miejsca.
    • giba116 Re: nowe łóżko - dylematy 01.09.15, 22:44
      Nie zdecydowalabym sie na antresole. Nawet asekuracyjnie polozony na ziemi materac nic nie pomoze w razie niefortunnego upadku z lozka a i taka opcja bardzo Wam ten pokoj zagraci, bo oprocz lozka szerokiego na 90 cm bedzie musialo byc miejsce na dostawke z materaca.
      W Waszej sytuacji zdecudowalabym sie na sam materac na podlodze.
    • eliszka25 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 01:06
      moj syn ma lozko na takiej niskiej antresoli, ale dostal je w wieku 7 lat. 2-latkowi bym w zyciu takiego lozka nie kupila. niespelna 6-latek tez o takim lozku marzy, ale on tez z tych, co to potrafia w nocy cykr odstawic, wiec jeszcze bedzie musial na swoje lozko poczekac.

      zgadzam sie z dziewczynami, ze poki co najlepsza opcja bylby sam materac po prostu kladziony na podlodze. jak synek sie przyzwyczai do spania na nim, to sprobowalabym z jakims lozkiem. my sie zastanawiamy nad lozkiem kura z ikei. na poczatku materac moze byc na dole, a potem mozna odwrocic i bedzie antresola. www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/80253809/
      • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 09:37
        o wlasnie, kura to super pomysl, ja sama zalowalam, ze jakos wczesniej nie zauwazylam tego lozka.
        Ale z drugiej strony jakosc tego lozka idzie w parze z cena i zastanawialam sie czy lozko by przezylo kilkukrotne obracanie. Pieknie tez nie jest, ale mozna cos z tym samemu zrobic, no i pomyslowe jest i to ogromny plus.
        • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 10:02
          Tez bierzemy po uwage to lozko.
        • seniorita_24 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 10:10
          My dla czterolatki zdecydowaliśmy się na rozsuwane łózko z IKEA Minnen, o 80cm szerokości, rozsunięte jest od razu na prawie 2 metry. Pod łóżkiem zyskaliśmy dużo miejsca na zabawki (23cm od podłogi do łóżka, mieści się sporo pudeł nie tylko tych z Ikea).
          Szerokość jest ok - mieści się dziecko i w razie potrzeby rodzic. Kura wydaje się być dużo delikatniejsza - nie wiem czy w razie potrzeby utrzyma i dziecko i rodzica z zestawem książeczek smile
        • eliszka25 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 10:31
          to lozko jest bardzo proste i bez zbednych ozdobnikow i to jest moim zdaniem jego ogromny plus, bo mozna je dowolnie zaaranzowac. do pokoju mojego mlodszaka idealnie sie wpasuje, bo dokupimy jakies zielone pierdolki w kolorach pokoju i bedzie ladnie. co do jakosci, to ogladalam je zlozone na zywo juz kilka razy i nie wydaje mi sie jakies specjalnie kiepskie. mamy bardzo duzo mebli z ikei, ktore przezyly juz kilka przeprowadzek i wciaz sie trzymaja. nasz najstarszy ikeowski mebel, to rozsuwane lozko, na ktorym spi wlasnie mlodszy. jest on trzecim jego uzytkownikiem, a lozko bylo kupione jakies 17 lat temu i tego uplywu czasu po nim zupelnie nie widac. mam raczej dobre doswiadczenia z ikeowskimi meblami, wiec pewnie ta kura tez w koncu stanie w pokoju mlodszego.
          • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 10:59
            tez mam duzo ikei w domu i rzadko narzekam na jakosc, ale kura jednak nie wyglada solidnie. Nie wiem, moze to zludzenie tylko.
            Piszac o urodzie nie mialam na mysli ozdobnikow tylko sposob wykonczenia drewna, widoczne sruby, dykta z boku itp. Ale ok, lozko ogolnie jest fajne, cena tez.
            • beataj1 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 17:39
              Akurat ura jest idealna do "pobawienia się"
              https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/d3/64/0e/d3640e81538e4b7482891897392f7528.jpg
              https://www.ss564.org/wp-content/uploads/2015/01/ikea-kura-bed-hack.jpg
              https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/0d/a8/62/0da862441a1fed2c9396ba8b0dafdcce.jpg
              https://351685206.r.lightningbase-cdn.com/wp-content/uploads/2015/05/DSC05208.jpg
              https://cdn.instructables.com/FF6/FAHZ/HZI8WUO9/FF6FAHZHZI8WUO9.LARGE.jpg
              • asmarabis Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 19:27
                Okropne sa te zdjecia, znaczy sie to lozko, tanio wyglada i kojarzy sie z cela wiezienna/ komorka dla uchodzcow...
        • memphis90 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 18:57
          > Ale z drugiej strony jakosc tego lozka idzie w parze z cena
          Ja mam kurę z drugiej ręki, użytkowaną wcześniej przez jedno dziecko. Śladu na tym łózku nie widać, wydaje się niezniszczalne... Ścianki może i są z dykty, ale stelaż jest solidny, ciężki, drewniany.
    • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 11:03
      W tym wieku antresola to bardzo zły pomysł.
    • kwietniowka2011 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 17:18
      Ikea Kura jest ogromne, mój syn ma pokój 10m i zajmuje prawie pół pokoju
      można wykorzystać miejsce na dole gdy dziecko śpi na górze, no ale absolutnie spanie na górze nie jest dla 2-latka, mój starszak miał 6,5 + założony baldachim w gwiazdki ten tunelowaty, trochę zwiększa bezpieczeństwo
      weź jednak jeszcze pod uwagę, że łóżko piętrowe stwarza też zagrożenie dla młodszego rodzeństwa, u nas był cyrk jak młodsze siostry zaczęły się wspinać, trzeba było robić barykady, bo nie sposób było je upilnować
      ja bym optowała za czymś składanym na noc, czymś w stylu tapczan-półki, takie meble są bardzo funkcjonalne w maleńkich pokojach
      • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 18:20
        generalnie to wszystkie lozka z baldachimami czy na antresolce wydaje sie duze bo przestrzennie zajmuja duzo miejsca cho same wymiary spania nie sa olbrzymie.

        natomiast jesli chodzi o tapczany-polki, to tez warto sie zastanowic, bo wowczas po zlozeniu brakuje miejsca do posiedzenia, polezenia z ksiazka itp.
        • kwietniowka2011 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 19:18

          akurat ikea kura ma pełnowymiarowy materac 90x200 + jeszcze solidne boki, to naprawdę wielki klamot

          ja nie widzę sensu kupowania dwulatkowi wielkiego łóżka "na zawsze", tym bardziej że w drodze drugie dziecko
          kupiłabym mniejsze łóżko na najbliższe kilka lat (nawet używane), mój syn do wieku 6,5 spał spokojnie na łóżku 140x70
          córki mają teraz 160x70 (obecnie 4,5 i prawie 6 lat), spokojnie się mieszczą, dopiero za 2 lata będziemy przemeblowywać im pokój
          • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:31
            moja w wieku 5 lat tez spala na 140x70 i choc jest drobna to jej bylo ciasno, w szerokosci, bo na dlugosc to luz, ale miala za malo miejsca zeby swobodnie sie na boki rozwalic, obijala sie i sie wybudzala. Wg mnie 90 to minimum szerokosci, dlugosc nie musi miec 2 metrow ale mniejszych nie robia.

            Lozko wysokie wydaje sie klamotem, lozko o tych samych wymiarach ale zwykle niskie wydaje sie mniejsze.

            I na co warto zwrocic uwage, to do ilu kg jest takie lozko, zeby rodzic mogl sie polozyc obok dziecka, czy w dzien usiasc, poczytac cos bez obaw ze sie cos zarwie.
            Te male lozka sa do 40-50 kg.

            • yenna_m Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 21:35
              Można spróbować zrobić u stolarza lóżko na wymiar, krótsze (na 180 cm) i zamówić też krótszy materac. Z tego, co mi się wydaje, materace z Koła można było kiedyś zamawiać w takich nietypowych rozmiarach. Może warto przemyśleć takie rozwiązanie?
              • mikams75 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 23:50
                wiem, ale takie zamowienia to jednak duzo zachodu i wieksze koszty a pozniej posciel za duza itp.
                Akurat az tak na tych 20 cm mi nie zalezalo choc na logike 90x180 to powinien byc popularny rozmiar, a nie jest.
            • kwietniowka2011 Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 22:03
              łóżko z materacem 90x200 w pokoju o powierzchni roboczej 2x2,5m zawsze będzie klamotem

              ale przyszło mi do głowy jeszcze coś takiego, łózko wysuwane spod podestu
              wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/51,95327,15566040.html?i=16
              https://bi.gazeta.pl/o/a/forum/535/4/535488.jpg
              • klamkas Re: nowe łóżko - dylematy 02.09.15, 22:31
                Na tym metrażu wysunięcie łóżka oznacza, że nie ma gdzie się ruszyć. W przypadku malucha to średni pomysł (np. żeby otworzyć/zamknąć okno bo w nocy zerwała się szalona burza trzeba się przeczołgać po śpiącym dziecku).
    • ela.dzi Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 07:52
      A może na razie sam materac, który w ciągu dnia ustawicie w pionie, żeby było miejsce ? Jak zobaczycie, że jest wystarczająco 'dorosły', to dokupicie stelaż z tą antresolą ?
      • kjut Re: nowe łóżko - dylematy 03.09.15, 09:23
        Strasznie nie lubie samych materacow na podlodzie. Za dlugo tak mieszkalam tongue_out Chce mu od razu pokoj porzadny zrobic, a tak mi sie bedzie ciagle taki "na odwal" wydawal. Nie przekonujcie mnie, to moje zboczenie tongue_out

        Ale juz sprawdzalam - znajde lozko szerokie na 90 cm, ktore akurat mi wejdzie pod okno na krotsza sciane na przeciwko drzwi. Pod lozko szuflada na posciel tak, zeby lozko bylo normalnie do siedzenia w ciagu dnia. Drzwi zdemontuje zrobie tylko zaslonke jakas albo przesuwane. Zostanie mi z przestrzen robocza z przodu 2mx2m (jak juz mowilam bez drzwi pokoj ma na dlugosc 3m). Wydaje sie,ze bedzie jak najbardziej wystarczajaco, przynajmniej jak na razie smile Przestanie mu wystarczac, albo trzeba bedzie wyprowadzic z sypialni drugie to sie pomysli wtedy. Ale pewnie minimum dwa lata styknie smile
    • plain-vanilla Re: nowe łóżko - dylematy 04.09.15, 10:03
      Nie dalabym tak malego dziecka na high bed czy cabin bed. Kup na gumtree junior bed za £20. One maja 140 cm dlugosci. Dziecko do 5 lat spokojnie sie wyspi. Potem mozesz kupic wyzsze lozko. Moj 7 latek spi na lozku z Ikei. Baza lozka jest 145 cm od podlogi. 3.5 latek spi w junior bed. Dopoki nie skoczy 5 lat nie kupuje nic wyzszego.
Pełna wersja