Dodaj do ulubionych

Czarny rynek drożdżówek

19.09.15, 15:31
Ustawa wyczyściła sklepiki szkolne z niezdrowej żywności. Teraz Weronika po drożdżówki chodzi do spożywczego obok szkoły, a Karol kupuje od kolegi, który przed lekcjami zaopatruje się w piekarni, a potem półlegalnie sprzedaje na korytarzu

Cały tekst: lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,18844861,w-szkolach-kwitnie-czarny-rynek-drozdzowek-reportaz.html#ixzz3mBu74OfJ
brzmi jak scenariusz Barei. Ale ematule powiedźcie same - czy czujecie się współuzależnione?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:35
      W szkole syna pani mająca od lat tam sklepik zamyka go i otwiera nieduży bliziutko szkoły big_grin , jest bardzo wdzięczna nad takim pochyleniem się z troską nad dziećmi big_grin, dzieci za to świetnie sobie radzą, wybiegając do sklepików koło szkoły.
    • lauren6 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:39
      Sklep obok naszej szkoły jakieś 2 lata temu upadł, lokal świecił pustkami. Teraz pojawił się nowy ajent. W przyrodzie wszystko dąży do równowagi, liczba sklepików z niezdrową żywnością najwyraźniej również.
    • kota_marcowa Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:41
      Też bym brała zaopatrzenie z domu albo wyskoczyła do sklepu na przerwie, jak by mi ktos kazał jeść te paskudztwa.
    • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:43
      Najgłupsze sa obostrzenia w stosunku do licealistów i ogólnie uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Piwo może kupic a kawy nie dostanie w szkole.
      • beata985 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:17
        tak wygląda obostrzenie w szkole mojego dorosłego niemalże już dziecka...
        tłum chce wyskoczyc na przerwie-jedni na fajkę inni po drożdżówki....
        dorośli ludzie....big_grin
        https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpl1/v/t1.0-9/12002895_1636689836601081_4503395265306608612_n.jpg?oh=6df4d976bfd0d8a16ba8564ebcc33750&oe=565F4B8B
        • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:19
          Tak to chyba wyglada w każdym liceum/technikum. Po kawe tez latają.
          • beata985 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:24
            ale oni nie mogą latać, nauczyciel zamknął drzwi i nie wypuszcza, jedynie ci co konczą lekcje wychodzą, jeżeli wsród nich znajdzie się osoba, która ma jeszcze zajęcia to do szkoły juz nie wróci...
            • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:26
              Dorosłego w szkole trzymac nie mogą nawet na przerwie.
              • natalie_rushman Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 11:03
                Hm, w moim liceum siedział portier na wejściu i otwierał dopiero po zadzwonieniu domofonem. Szkoły nie wolno było opuścić przed zakończeniem lekcji, chyba, że uczeń zwolnił się u wychowawcy.
                Wszystko to po incydentach z dealerami narkotyków, którzy odwiedzali szkołę.
              • dobrochna00 Re: Czarny rynek drożdżówek 22.09.15, 20:38
                Mogą. Dla dorosłego szkoła nie jest obowiązkowa. Jeśli chce do niej chodzić to ma się stosować do regulaminu. Jeśli mu regulamin nie odpowiada to może z nauki w danej placówce zrezygnować. Tak właśnie wygląda dorosłość.
      • dobrochna00 Re: Czarny rynek drożdżówek 22.09.15, 20:36
        Piwa też w szkole nie kupią.
    • mikams75 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:46
      ja nie pojmuje tego - czy naprawde tych kilku godzin w szkole nie mozna przezyc bez drozdzowek, coli itp. na jedzeniu (w miare zdrowym) jakie sie wzielo z domu?
      W szkole mojego dziecka nigdy nie bylo sklepiku i nie bedzie, w najblizszej okolicy sklepu nie ma a zreszta dzieciom i tak nie wolno opuszczac terenu szkoly. Jedza co przyniosa z domu, pija kranowke i krzywda sie im nie dzieje. Mowie o szkole podstawowej.
      Nie moge sobie wyobrazic - zadzwoni dzwonek na przerwe i wszyscy pedem (bo kolejki) do sklepu?
      Dla mnie to jakas parodia.
      • marzeka1 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:50
        Mój syn do szkoły bierze kanapki, ale lubi jagodzianki, które mu w sklepiku szkolnym smakowały i lubił kupować. Śmieci typu cola, chipsy nie jada, ale nie widzę jagodzianek, drożdżówek w tam samym rzędzie.
        • kawka74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:55
          Śmieci typu cola, chipsy nie jada, ale nie wid
          > zę jagodzianek, drożdżówek w tam samym rzędzie.

          Jeśli nawet nie ten sam, to bardzo blisko - w drożdżówki z jagodziankami włącznie ładuje się całkiem sporo cukru. To jest trochę tak, jak z jogurtami owocowymi - no przecież to jogurt, owoce, aż się wierzyć nie chce, że to syf.
          • marzeka1 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:59
            Jogurty jada tylko naturalne, zdrowo się odżywia, ale jagodzianki lubi - i wkurza go, że tych, które lubił, nie może w szkolnym sklepiku kupić.
            • kawka74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:12
              OK, rozumiem, że może być wkurzony brakiem drożdżówek, inni mogą być wkurzeni brakiem coli, jeszcze inni brakiem piwa w sklepiku (bo przecież są pełnoletni, więc o co chodzi), ale nadal nie jest to taki problem, żeby trzeba było rwać włosy z głowy i smarować skargi do wszystkich świętych (nie mówię o Tobie, tylko ogólnie).
            • mama303 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 09:47
              marzeka1 napisała:

              > Jogurty jada tylko naturalne, zdrowo się odżywia, ale jagodzianki lubi - i wkur
              > za go, że tych, które lubił, nie może w szkolnym sklepiku kupić.

              ale jakoś przeżyje prawda? Nie łudź się w sklepikach szkolnych zamawiane były najczęsciej najmarniejsze drozdżówki. Nie ma co sie załamywać.
          • black.sally Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:06
            kawka74 napisała:

            > Śmieci typu cola, chipsy nie jada, ale nie wid
            > > zę jagodzianek, drożdżówek w tam samym rzędzie.
            >
            > Jeśli nawet nie ten sam, to bardzo blisko - w drożdżówki z jagodziankami włączn
            > ie ładuje się całkiem sporo cukru. To jest trochę tak, jak z jogurtami owocowym
            > i - no przecież to jogurt, owoce, aż się wierzyć nie chce, że to syf.


            ale niech sobie bedzie ulepek! To dziecko ma "umowę" z mamą, że te jagodzianke może sobie zjeść...chipsów mu nie daje, coli tez nie...
            Ich prawo.
            zresztą..wszystko jest dla ludzi! do jasnej ciasnej!
            • mikams75 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:16
              to niech mu mama kupi i zapakuje do szkoly.
              • mikams75 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:19
                albo jeszcze lepiej - niech zje w domu
                • edelstein Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:27
                  W domu,bo? Was dzieciatka nie chca sie trzymac zarcia kielkow.Nie mój problemtongue_out
                  • mikams75 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:33
                    a bo nie mozna wytrzymac kilku godzin bez niezdrowego jedzenia?
                    A pomiedzy czipsami z drozdzowka i cola a kielkami sa tysiace smacznych produktow. To naprawde nie jest trudne zeby wybrac cos do jedzenia do szkoly.
                    • agni71 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 23:04
                      a poza tym, co wy chcecie od kiełków, niektóre sa bardzo smaczne,o wyrazistym smaku np. rzodkiewkowe, porowe
                      • mikams75 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 23:18
                        ja tez lubie, chyba wszystkie, moje dziecko tez jedne czasem poskubie - rzecz w tym, ze tym sie najesc nie mozna.
                        • agni71 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 23:21
                          Przeciez to dodatek. W połączeniu z kanapką, czy pozywną sałatka - mozna się najeść.
                          • mikams75 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 14:41
                            alez mnie nie musisz tego tlumaczyc, to edel ma jakis problem z kielkami
        • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:02
          No dokładnie. Czepili sie drożdżówek.
      • iwoniaw Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:58
        Mam dokładnie takie same odczucia - doprawdy, to konieczne jeść chipsy z colą przez te kilka godzin pobytu w szkole? Jeśli tak, to rzeczywiście uzależnienie i zastanowiłabym się nad takimi reakcjami.
        Nie rozumiem też darcia szat, że pełnoletni uczniowie "kawy nie dostaną, a piwo mogą kupić w sklepie" - no właśnie: to jest szkoła, sprzedawanie w niej używek jest kiepskim pomysłem. Poza szkołą mogą sobie kupić nawet piwo (i popić drożdżówkę, a na to zasmażka), a w szkole nie. Skąd pomysł, że w szkole ma być wolno wszystko, co nie jest zakazane poza nią?
        • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:04
          Kawę w wielu krajach piją dzieci. Tu raban o dorosłych lub prawie dorosłych.
          • iwoniaw Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:08
            Jaki raban? Po prostu w szkole tego nie będą sprzedawać i tylko tyle. Ani uczniom, ani nauczycielom, ani nikomu. Czy to jest naprawdę jakiś problem, że w placówce edukacyjnej nie sprzedaje się używek i produktów spożywczych o kiepskich parametrach żywieniowych?
          • antyk-acap Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:09
            OK. To zróbmy w liceach pokoje do uprawiana seksu. Przecież i tak to robią.
            • memphis90 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 19:54
              Pijesz w pracy kawę, czy czas na używki masz po dwudziestej i kawę wolno Ci dopiero na wieczór? Porównanie picia kawy przez dorosłych ludzi z publicznym uprawianiem seksu jest naprawdę bez sensu. A drożdżówka-w bufecie oczywiście sam syf, w przeciwieństwie do domowej muffinki (w składzie mąka, cukier, olej, czekolada, czasem kawałek owocu się trafi), prawda?
              • iwoniaw Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 20:02
                Stoiska/ekspresu z kawą pracodawca nie ma obowiązku mi zapewnić w miejscu pracy, jeśli sobie po drodze nie kupię, to na terenie zakładu pracy nie sprzedają. A wszak pracodawca nie ma misji wychowywania pracowników, w przeciwieństwie do szkoły, która takie zadanie wobec uczniów ma - dlaczego miałaby ułatwiać im dostęp do czegoś, co jest przez nią oficjalnie potępiane?
                • memphis90 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 20:15
                  Ale zakazu picia kawy w pracy nie masz....?
                  • iwoniaw Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 20:18
                    A dzieci w szkołach zakaz jedzenia cukierków przyniesionych z domu mają?
                  • dobrochna00 Re: Czarny rynek drożdżówek 22.09.15, 20:45
                    Uczniowie też nie mają zakazu, nikt nie robi nalotów i nie sprawdza zawartości kubków termicznych. Nie ma też komisyjnego wylewania nieprawomyślnych napojów. Tyle tylko, że nie kupią kawy w sklepiku.
                • jola-kotka Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:30
                  Ale w pracy nawet jak nie zapewnia tej kawy pracodawca to masz czajnik ,szklankę i wodę, kawe sobie przyniesiesz i ja sobie zrobisz.
                  • iwoniaw Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:32
                    Dzieci też nie mają zakazu przynoszenia dowolnego jedzenia i picia, jeśli ich rodzice uznają, że asortyment szkolnego sklepiku/stołówki im nie pasuje.
                    • natalie_rushman Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 11:13
                      No właśnie, nie ma problemu, żeby licealista uzależniony od kawy pojechał do szkoły z termokubkiem pełnym kofeiny po brzegi wink.
                      PS. A ja się bardzo cieszę, że dziadostwo znika ze sklepików, co prawda w szkole u mojej córki na szczęście nie ma takowego, ale napatrzyłam się w muzycznej, jak facet sprzedawał sam syf. A dzieciaki głodne, niektóre siedziały do 20-21, to w końcu zajadały nawet i te batony, i mambę na sztuki.
          • mama303 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 09:53
            przeciwcialo napisała:

            > Kawę w wielu krajach piją dzieci. Tu raban o dorosłych lub prawie dorosłych.

            owszem pija dzieci ale to jest kawa słabiutka a nie espresso. Nie rozumiem dlaczego młodziez ma miec kawę w szkole...może im jeszcze sprzedawać wódke i dopalacze?
      • asmarabis Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:46
        mikams75 napisała:

        > ja nie pojmuje tego - czy naprawde tych kilku godzin w szkole nie mozna przezyc
        > bez drozdzowek, coli itp. na jedzeniu (w miare zdrowym) jakie sie wzielo z dom
        > u?

        Ja tez nie rozumiem, jak dla mnie to to prawo idzie w dobrym kierunku.

        A przyszle 100 kg grubasy, cukrzycy i zawalowcy przynajmniej musza troche sie poruszac zeby zdobyc te slodycze......
        • kota_marcowa Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:48
          Nie każdy, kto czasami zje drożdżówkę jest grubasem.
          • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:49
            Ba, nie każdy kto codziennie je drożdżówke jest grubasem.
            • asmarabis Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:53
              przeciwcialo napisała:

              > Ba, nie każdy kto codziennie je drożdżówke jest grubasem.

              Serio jedzenie codizennie drozdzowki jest takie fajne i jest esencja zycia?
              • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:54
                Nie wiem czy fajne bo nie jem drożdżówek ale znam sporo osob szczupłych które codziennie jedzą do kawy drożdżówki.
            • oqoq74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:01
              Ale te cukiernicze drożdżówki, to nic dobrego.
              • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:02
                Trujace nie są.
                • oqoq74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:06
                  Chipsami, colą, cukierkami, batonami itd. tez się nie zatrujesz.
              • black.sally Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:08
                oqoq74 napisał(a):

                > Ale te cukiernicze drożdżówki, to nic dobrego.

                dla jednego nic dobrego, dla drugiego do kawy normalka.
                Co wam do tego?!
                • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:10
                  Dokładnie.
                • 1matka-polka Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:16
                  Szkoła jest placówką również wychowawczą, i ma wychowywać dzieci, które w tym czasie są pod jej opieką.
                  • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:19
                    To niech szkoła zapewni wyzywienie.
                • kota_marcowa Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:16
                  Dokładnie, nie ma to jak wpieprzać się w cudzy talerz z misją nawracania. Nie każdego na szczęście bozia pokarała ortoreksją.
                  • semihora Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:41
                    Ale histeryzujecie. Parę godzin bez drożdżówki i taka bieda! A na tej głupiej histerii zarobią sprytni, którzy wykorzystają przymus jedzenia słodkiego.
                    • aneta-skarpeta Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 09:29
                      mi ta zmiana się podoba, nawet jak dzieciaki będą kombinowały, żeby kupić wcześniej etc

                      z moich obserwacji wynika, że problem jest troszkę gdzie indziej

                      otóż sporo rodziców woli dac pieniądze nie jako dodatek do kanapki, ale zamiast kanapki "bo nie ma czasu zrobic"

                      i część dzieci w ogóle dzień zaczyna od chipsów, drożdżówek etc

                      btw syn mi opowiadał- w gimnazjum nie można nawet przynosic kolorowych gazowanych napojów

                      i co chłopaki wymyslili? w pustą butelkę po wodzie przelewają sprita- i tak piją
                      • mikams75 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 14:46
                        ale to juz naprawde trzeba byc uzalezniionym zeby tak kombinowac z napojami. W szkole mojej corki nie mozna w ogole nic do picia przynosic, co popieram, po co dzwigac wode a tym bardziej z cukrem, jak leci swieza z kranu.
                        Ale takie zasady sa od zawsze i dzieci sie nie uzaleznily od picia slodkiego i gazowanego i nikt tak nie kombinuje.
                        • premeda Re: Czarny rynek drożdżówek 21.09.15, 15:41
                          Wystarczy, że jest zabronione i ta nutka ekscytacji, że się oszukało system. Na dzieci też to działa. Nie tak dawno przerabialiśmy to całym narodem, efekt znamy. Problem jest w tym, że rodzice dzieciom nie przygotowują zwykłego jedzenia, bo wolą dać kasę. Po za tym zabranianie jest najlepszą drogą do uzależnień, o czym świadczy cała grupa wyjadaczy słodkiego, którzy nie mieli dostępu do słodyczy za komuny.
                          • mikams75 Re: Czarny rynek drożdżówek 21.09.15, 16:03
                            bez przesady z ta satysfakcja, ze sie oszukalo system wsrod dzieci. To ze stare wygi kombinujace od lat tak maja to jeszcze jestem w stanie sobie wyobrazic, ale nie dzieci w obecnej szkole podstawowej.

                            za komuny nie bylo dostepu do wielu rzeczy, ze slodkim wcale tak skromnie nie bylo, zawsze gdzies i skads sie mialo, duzo sie pieklo a te kilogramy cukru na kartki - kto by teraz tyle przejadl? Nikt teraz juz sie nie rzuca na rzeczy, ktorych za komuny nie bylo.
      • black.sally Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:04
        mikams75 napisała:

        > ja nie pojmuje tego - czy naprawde tych kilku godzin w szkole nie mozna przezyc
        > bez drozdzowek, coli itp. na jedzeniu (w miare zdrowym) jakie sie wzielo z dom
        > u?
        > W szkole mojego dziecka nigdy nie bylo sklepiku i nie bedzie, w najblizszej oko
        > licy sklepu nie ma a zreszta dzieciom i tak nie wolno opuszczac terenu szkoly.
        > Jedza co przyniosa z domu, pija kranowke i krzywda sie im nie dzieje. Mowie o s

        to teraz widzę bedzie nb one każdego "za" .
        Kranówka wszędzie nie smakuje tak samo, to raz a dwa.Szkoła nigdy nie nauczy nikgogo zdrowego odżywiania, jeśli rodzice tego dziecka nie nauczą.
        I nie chodzi o to,że bez drożdżówki nie można żyć, ale o dalsze popie..ne przebłyski, że sól i owszem , ale minimalnie.


        Strasznie mnie to wq..wia takie wpieprzanie sie.
        Obudzili się... myślą,że jak w sklepiku beda jabłka , to się drastycznie zmniejszy odsetek dzieci otyłych?

        a najlepsze że u mnie w szkole ( w szkole syna) nie wiem jak tam działa sklepik, ale jakoś działa a na przeciwko sklepiku stoi maszyne z napojami słodkimi i z batonikami big_grin
        • mikams75 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:30
          tak, szkola nie nauczy, ale dzieci szczegolni w mlodszych klasach ulegaja wplywom i w ramach dzikiego pedu za kolegami kupuja byle co do jedzenia wywalajac to co przyniosly z domu.
          Jak ktos chce jesc chipsy i popijac cola to ok, w domu. Jak przez pol dnia dzieci nie pojedza takich rzeczy to im tylko na zdrowie wyjedzie.
      • nenia1 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 19:35
        mikams75 napisała:

        > ja nie pojmuje tego - czy naprawde tych kilku godzin w szkole nie mozna przezyc
        > bez drozdzowek, coli itp. na jedzeniu (w miare zdrowym) jakie sie wzielo z dom
        > u?

        W kinie nie można a ty byś w szkole chciała.
      • attiya Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 20:03
        a drożdżówka to chipsy? hamburger? napój z milionem barwników?
        można pomyśleć, że ta drożdżówka to jakaś niemal trucizna...
        wolę dać dziecku drożdżówkę niż żeby miał sobie gnać do mc donalda albo do po inne świństwa wychodzić poza teren szkoły
        niedługo zwykłej kajzerki nie będzie można zjeść uncertain
      • natalie_rushman Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 11:05
        A jak już ktoś tam MUSI jeść te drożdżówki, co za problem kupić sobie po wyjściu z domu?
        Przeważnie w sklepikach/piekarniach jest lepsze pieczywo niż to, które zamawiają/zamawiali ajenci szkolni.
        • lola211 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 11:13
          Z tym kupowaniem przed lekcjami to nie jest tak prosto.Rano z reguły czlowiek sie spieszy i tylko desperat wychodzilby specjalnie po to, by postac w kolejce za drozdzówka.Ja takich uczniow nie znam.Na przerwie tez nie maja za wiele czasu i jest to dla nich problem, dlatego siłą rzeczy skorzystaja predzej z tego co jest na miejscu.
          Cala ta dyskusja ukazuje naga prawde o nawykach zywieniowych Polaków- okazuje sie, ze kanapka z ciemnego pieczywa dostepna w szkolnym sklepiku jest pierwsza w zyciu z jaka nastolatek mial szanse sie zetknąc, he he.
          • natalie_rushman Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 13:21
            Ano big_grin big_grin big_grin
    • kawka74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:48
      Biedne dzieci, umrą bez drożdżówek.
      • antyk-acap Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:52
        Brak glukozy we krwi może być groźny...
        • kawka74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:56
          To ironia, tak?
          • antyk-acap Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:11
            polki.pl/we-dwoje/niebezpieczny;syrop;glukozowo-fruktozowy,artykul,32005.html
      • aquella Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:08
        zupełnie nie o to chodzi. Popieram to,że słodycze są niezdrowe ale kto na Boga nie jadł ich najwięcej bezkarnie w okresie dzieciństwa i młodości? Tak więc oprócz tego że nasi potomkowie nigdy nie przejmą się zaleceniami prozdrowotnymi nie dostaną też żadnej alternatywy słodkiego w sklepikach- to tak jak ubogo pokrętne pojmowanie wegetarianizmu jako zdjęcie po prostu kotleta z talerza.
        Dlatego będzie pokątne kupowanie drożdżówek i innych gorszych słodkości całkowicie wg mnie uzasadnione pustosłownym pitoleniem o zdrowych posiłkach dla dzieci podczas gdy na koniec roku i z innych okazji wciska się dzieciom lizaki i czekolady
        • kawka74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:20
          > zupełnie nie o to chodzi.

          Chodzi o to, żeby instytucja, która ma edukować na wielu płaszczyznach, nie wspierała złych nawyków.

          to tak jak ubogo pokrę
          > tne pojmowanie wegetarianizmu jako zdjęcie po prostu kotleta z talerza.

          Jednym slowem - wszystko albo nic.

          > podczas gdy na koniec roku i z innych okazji wciska się dzieciom lizaki i czek
          > olady

          Kto wciska?
          • marzeka1 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:31
            Kawka, o ile zgadzam się z Tobą, że szkoła nie powinna wspierać złych nawyków (a tym są np.cola, chipsy, frytki) , to jednak równie ważne jest, JAK się za to weźmie- nie machnięciem w sierpniu takiego prawa i szybciutko, szybciutko wprowadzamy.
            Rozmawiałam z panią z sklepiku z "mojej" szkoły- nie zdążyła się przygotować, trochę próbuje, są jabłka, banany, zdrowe kanapki, ale zaczyna myśleć o zamknięciu sklepiku.
            • araceli Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:37
              Nie zdążyła biedaczka... zalecenia były od lat ale olewała w teraz ola boga jaka biedna bo 'nagle' to już nie zalecenia ale obowiązująca norma...
            • kawka74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:43
              ednak równie ważne jest, JAK się za to
              > weźmie- nie machnięciem w sierpniu takiego prawa i szybciutko, szybciutko wprow
              > adzamy.

              Wiadomo było wcześniej, że takie rozporządzenie będzie, dużo wcześniej, tylko teraz jest o tym głośno.
            • mama303 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 10:08
              marzeka1 napisała:

              > Rozmawiałam z panią z sklepiku z "mojej" szkoły- nie zdążyła się przygotować, t
              > rochę próbuje, są jabłka, banany, zdrowe kanapki, ale zaczyna myśleć o zamknięc
              > iu sklepiku.

              biedna pani ze sklepiku wink czerpała dochody z głupoty dzieci a tu nagle klops. Ja sie kiedys ostro ścięłam z panią ze sklepiku z podstawówki mojej córki. Taki badziew sprzedawała tym dzieciakom że to szok! ale nic jej zrobic nie mozna było
              • scher Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 10:59
                mama303 napisała:

                > biedna pani ze sklepiku wink czerpała dochody z głupoty dzieci a tu nagle klops.
                > Ja sie kiedys ostro ścięłam z panią ze sklepiku z podstawówki mojej córki. Taki badziew
                > sprzedawała tym dzieciakom że to szok! ale nic jej zrobic nie mozna było

                Popatrz, nie sądziłem, że my możemy mieć jakieś podobne życiowe doświadczenia i poglądy.
                • mama303 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 15:47
                  scher napisał:

                  > Popatrz, nie sądziłem, że my możemy mieć jakieś podobne życiowe doświadczenia i
                  > poglądy.

                  tez mnie to dziwi, że zgadzasz się z Minister Edukacji, która wypowiedziała trudna wojnę badziewnemu jedzeniu w szkołach.

          • aquella Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:44
            zabieraniem słodyczy ze sklepików idealnie wspierają złe nawyki nawet je na nowo kształtując jako pokątny handel na przerwach

            mojego dziecka pani nauczycielka chętnie zagląda do śniadaniówek dzieciom z komentarzem a na wypady z dziećmi sugeruje batony do plecaka

            > Jednym slowem - wszystko albo nic.

            Jaja sobie robisz, to jest zdanie o zdrowym żywieniu?

            • kawka74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:52
              > mojego dziecka pani nauczycielka chętnie zagląda do śniadaniówek dzieciom z kom
              > entarzem a na wypady z dziećmi sugeruje batony do plecaka

              I to jest dowód na co?

              > Jaja sobie robisz, to jest zdanie o zdrowym żywieniu?

              To jest zdanie o Twojej teorii zdrowego żywienia.
              • aquella Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:17
                > I to jest dowód na co?

                takie słowo na -h ale aż 10 liter dasz radę?

                > To jest zdanie o Twojej teorii zdrowego żywienia.
                wszystko albo nic to jest któreś zdaje się przykazanie z dekalogu anorektyczki

                weź daruj sobie cytowanie mnie skoro to Ci kompletnie nie pomaga w zrozumieniu o co chodzi mi i autorce wątku
            • echtom Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:37
              > idealnie wspierają złe nawyki nawet je na nowo kształtując jako pokątny handel na przerwach

              Można to potraktować jako naukę przedsiębiorczości smile
        • pade Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:19
          Jadłam bezkarnie, ale też spędzałam na dworze, na trzepaku, wrotkach, rowerze masę czasu. O współczesnych dzieciach nie można tego powiedzieć. Mimo, że sprzęt mają sto razy lepszej jakości, a place zabaw nie straszą jak kiedyś, wręcz przeciwnie.
          • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:21
            To może nie w jedzeniu problem a w braku ruchu?
            • pade Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:29
              Czyli szkołą powinna być otwarta do 20 a lekcje po południu to wf na dworze?smile
            • black.sally Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:31
              przeciwcialo napisała:

              > To może nie w jedzeniu problem a w braku ruchu.

              cały czas to powtarzam...Szkoły za bardzo lajtowo podchodzą do zwolnien z lekcji w-fu.

              o ile coli , chipsów i batoników w szkolnym sklepiku być nie musi, o tyle zakaz słodzenia cukrem i używania minimalnej ilości soli jest śmieszne.
              • pade Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:35
                Już nie. Teraz się nie uznaje zwolnień z wf-u pisanych przez rodziców, może być zwolnienie z konkretnego ćwiczenia, albo od lekarza.
                W klasie mojej córki nikt się od wf-u nie miga, a dzieci do szczupłych nie należą. 4 wuefy i basen.
                • black.sally Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:37
                  pade napisała:

                  > Już nie. Teraz się nie uznaje zwolnień z wf-u pisanych przez rodziców, może być
                  > zwolnienie z konkretnego ćwiczenia, albo od lekarza.


                  a co to za problem ? smile
                  >
                  • pade Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:41
                    a gdzie ja piszę, że to problem?
                    • black.sally Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:52
                      tam był smile
                      ale spoko...mogłaś nie zauważyć.
              • szeera Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:37
                > To może nie w jedzeniu problem a w braku ruchu.
                cały czas to powtarzam...Szkoły za bardzo lajtowo podchodzą do zwolnien z lekcji w-fu.

                Akurat na to jest dużo amerykańskich badań, że nie. Teza o braku ruchu jest bardzo mocno lansowana przez producentów napojów, itp. A badania pokazują raczej, że ruch nie pomoże jeśli dieta jest zła. Więc dla prawidłowej wagi i zdrowia po pierwsze potrzebana jest odpowiednia dieta, a po drugie ruch.
              • oqoq74 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 10:18
                Każdy fachowiec powie, że ruch bez zdrowego odżywiania niewiele pomoże.Wiedzą to wszyscy ci, co chcą schudnąć.
                • malwa51 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 10:55
                  Zdrowe odzywia tez nie big_grin
                  • oqoq74 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 11:17
                    A po polsku?
            • klamkas Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 23:28
              Tylko, że w zdrowym odżywianiu nie chodzi o wagę, a o ZDROWIE. Pięknie to widać na mojej córce. Jest alergiczką. Jedynym naturalnym produktem, którego nie może jeść, jest papryka (pod każdą postacią). Reszta alergenów to chemia: barwniki, aromaty, spulchniacze i inne ulepszacze w postaci wosku (na warzywach i owocach) oraz innych antygrzybów i antypsujek.
    • edelstein Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 15:54
      A jak pisalam co mi powiedziały nauczycielki w Pl to ekosreko ematuchny mnie wysmialy i podwazaly kompetencje nauczycielek,a tu prosze.Chce sie rzeczy "a nie mowilam Jak widac nauczycielki lepiej znaja dzieci niz ich matki hehe
    • maeve_binchy Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:02
      Biedne dzieci, nie sa przyzwyczajone "do zabierania jedzenia z domu", tak, beda glodowac, bo od kanapki z pelnoziarnistego pieczywa, to mozna do szpitala trafic...
      Moze mamusie maluchow zaczna im zmieniac menu na zdrowsze, poki jeszcze dadza sie przestawic? To za kilka/ kilkanascie lat problemu nie bedzie.
      • joa66 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:08
        Niestety, ja to podejrzewam, że dzieci, które do tej pory nie kupowały drożdżówek teraz chętnie bawią się w 'opór' i kupują nielegalne drożdżówki od kolegi big_grin
      • chocolate_cake Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:13
        Moje dzieci (liceum i gimnazjum) rzadko coś kupowały w sklepiku szkolnym, jeśli już to raz na 2 tygodnie drożdżówkę. Z domu biorą kanapki i owoce, napój, ewentualnie pitny jogurt, czasem coś dokupią po szkole bo bywa że są poza domem 6.15-15.00 czy 7.00-17.00. Ja podobnie. Pracuję w szkole, jest tam bar ale bardzo drogi. Na przykład 8 zł za maleńką sałatkę czy 5 zł za bułkę z margaryną ( no, teraz już nie). Robię sobie rano sałatkę i kanapki. Też nieraz jestem 10 godzin poza domem, co najmniej 3 razy w tygodniu. W pozostałe dni 9 godzin. Nie widzę niczego złego w drożdżówkach. Nie kupowałam ich często, też może raz na 2 tygodnie.
    • oqoq74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:15
      Nie rozumiem tej histerii wokół niezdrowego jedzenia. Przemycane drożdżówki, cola, nauczyciele wspierający uczniów. A z drugiej strony lament, że dzieci coraz grubsze, że nie jedzą zdrowo, że tylko chipsy i frytki, hamburgery.
      Paranoja.
      • marzeka1 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:19
        No powtórzę się: ohydne jedzenie to dla mnie frytki, hamburgery i chipsy- nie kupuję i nie było tego w domu, ale lubię czasami kupić jagodzianki, drożdżówkę, syn w szkole także.
        Ty łączysz ze sobą, że jak drożdżówka, co cała reszta śmieciowego jedzenia musi być w pakiecie.
        • oqoq74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:38
          To co za problem, upiecz dziecku drożdżówki lub jagodzianki.
        • edelstein Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:39
          Pokusilas sie kiedy kol wiek i zrobienie Hamburger samemu?
        • 1matka-polka Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:44
          Przykładowy skład drożdżówki:

          Skład: mąka pszenna , nadzienie jagodowe 30% ( owoce jagodowe , przecier jabłkowy , cukier , woda , zagęstniki : guma guar i skrobia modyfikowana , regulator kwasowości : kwas cytrynowy , substancja konserwująca : sorbinian potasu , aromat , barwnik : czerń brylantowa ) , cukier , tłuszcz roślinny utwardzony ,masa jajowa , drożdże , serwatka w proszku , stabilizator : sorbitol emulgatory : mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych , glikol propylenowy , estry kwasów tłuszczowych i poliglicerolu , sole potasowe kwasów tłuszczowych ; sól , regulator kwasowości dwuoctan sodu , aromat identyczny z naturalnym , maka łubinowa , konserwant : propionian wapnia , dwutlenek siarki , barwnik : beta karoten , enzymy , mąka sojowa
          • oqoq74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:46
            Samo zdrowie.
          • semihora Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:47
            Mmmmmm, cium cium pyszulka.
          • lemasakr Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 13:16
            sole potasowe kwasów tłuszczowych"

            mydlo w jagodziance?
            • antyk-acap Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 14:02
              Nie wiem czy wiesz ale do pieczywa dodaje się owady - czerwony barwnik. I kreatynę. Czyli zmielone ludzkie włosy. Smacznego.
              • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 14:14
                W ludzkich wlosach jest keratyna.
              • aankaa Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 18:54
                Nie wiem czy wiesz ale do pieczywa dodaje się owady - czerwony barwnik

                tak na szybko z wujcia gugla - zastosowanie koszenili w kosmetyce
                w postaci nierozpuszczalnej w wodzie jest wykorzystywane w przemyśle kosmetycznym w farbach do włosów, pomadkach, pudrach, różach i fluidach....dobrze jest pamiętać, że w rzeczywistości, praktycznie przez cały czas, wszyscy nie tylko owady zjadamy, ale często z pietyzmem rozsmarowujemy je na twarzy
              • baltycki Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 23:57
                antyk-acap napisał:

                > Nie wiem czy wiesz ale do pieczywa dodaje się (...) kreatynę.
                > Czyli zmielone ludzkie włosy. Smacznego.

                Keratyna to białko, z którego są zbudowane skóra, włosy i paznokcie.

                Kreatyna to kwas N-metyloguanidynooctowy, przechowywany w niewielkiej ilości w mięśniach, a wytwarzany w wątrobie, nerkach i trzustce.
            • 1matka-polka Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 16:01
              Emulgatory i stabilizatory:
              1. E470 Sole kwasów tłuszczowych

              a) E470a (i) Sole sodowe kwasów tłuszczowych
              b) E470a (ii) Sole potasowe kwasów tłuszczowych
              c) E470a (iii) Sole wapniowe kwasów tłuszczowych
              d) E470b Sole magnezowe kwasów tłuszczowych
        • agni71 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:23
          > lubię czasami kupić jagodzianki, drożdżówkę, syn w szkole także.

          a musi w szkole kupować? Niech sobie kupi przed lekcjami, albo po lekcjach? To taki wielki problem, że przez pół dnia nie mozna w szkole kupić kiepskiego jedzenia?

        • sasanka4321 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:39
          > No powtórzę się: ohydne jedzenie to dla mnie frytki, hamburgery i chipsy- nie k
          > upuję i nie było tego w domu, ale lubię czasami kupić jagodzianki, drożdżówkę,

          No super. A dla mnie, ohydne jedzenie to drozdzowka - maka z cukrem - puste kalorie. Za to lubie zjesc czasem frytki lub hamburgera (bez bulki lub z polowa bulki) - jesli frytki smazone byly na przyzwoitym, nie spalonym oleju a hamburger z przyzwoitej wolowiny to jest to i smaczne i pozywne i wystarczajaco zdrowe, jesli nie jest jedzone codziennie. Nigdy nie mialam problemow ani z waga ani ze zdrowiem. I nie bardzo rozumiem dlaczego akurat to ma byc uznane za zdrowe, co Tobie smakuje.
          • kalina_lin Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 18:24
            Zgadzam się. Dużo zdrowszy hamburger od drożdżówki. Nawet najpodlejszy, fastfudowy hamburger ma w sobie białko z mięsa i choćby trochę warzyw. O porzadnym burgerze z siekanej wołowiny nie wspomnę.
            Dozdzowka to tylko biała maka i cukier- kosmiczny indeks glikemiczny, a wartosc odzywcza zadna.
      • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:21
        Od jedzenia w szkole nie utyje, utyje od tego co je w domu.
      • landora Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 19:51
        Ja też nie rozumiem. W wielu krajach są obostrzenia dotyczące jedzenia podawanego w szkołach. W niektórych szkołach w UK sprawdzają nawet, co dzieci przynoszą z domu.
        • kandyzowana3x Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 18:26
          u młodej w przedszkolu sprawdzają, specjalnie prosili o zdrowy lunch. Wszystkie dzieci oprócz niej w pudełkach mają chipsy, ciasteczka, słodkie soki, zdane nie mialo warzyw czy owocow. wiem bo w pt miałam przyjemność widzieć ten lunch. Ciekawe kiedy cholera jasna młoda będzie się zamiast papryki dopominac o chipsy i oreo.
    • szeera Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:16
      Szczerze, to nie podejrzewałam, że z jedzeniem może być taki problem, aż nie zobaczyłam tej paniki w mediach po wprowadzeniu ustawy. Dzięki temu dowiedziałam się, że dzieci nie piją wody (to co piją?), słodycze są podstawą diety, a owoce i warzywa są niejadalne dla większości. Mam nadzieję, że to jednak nieprawda i te dziwne artykuły to przede wszystkim obrona sprzedawców badziewia i kucharek które muszą zmienić menu.

      A tak poza tym, to ustawa została fatalnie wprowadzona, rozporządzenie mówiące co można gotować i sprzedawać zostało podpisane pod sam koniec sierpnia, nikt nie miał czasu się przygotować. Ludzie nie są w stanie zrozumieć przepisów (słynnne zero soli do gotowania). Wielka szkoda, że nie przesunięto nawet wejścia tych zmian w życie, ale nie powstała dodatkowo książka kucharska dla stołówek, czy zestawienie przykładowych dań dla sklepików. Może wtedy opór byłby mniejszy. A tak słyszymy szlochy nauczycieli w mediach jakie to straszne przepisy. Pewnie w klasach mówią to samo, raczej niczego dobrego dzieci to nie nauczy.
      • marzeka1 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:21
        "A tak poza tym, to ustawa została fatalnie wprowadzona, rozporządzenie mówiące co można gotować i sprzedawać zostało podpisane pod sam koniec sierpnia, nikt nie miał czasu się przygotować. Ludzie nie są w stanie zrozumieć przepisów (słynnne zero soli do gotowania). Wielka szkoda, że nie przesunięto nawet wejścia tych zmian w życie, ale nie powstała dodatkowo książka kucharska dla stołówek, czy zestawienie przykładowych dań dla sklepików. Może wtedy opór byłby mniejszy. "

        A pod tym tylko się podpiszę smile
      • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:24
        No ale nawyki dziecko wynosi z domu.
        Moje noszą kanapki, owoce, wode. nale sa takie dzieciaki co bez sniadania wychodzą z domu, dostaja dychę do ręki i maja sobie coś kupic. To kupują tymbark, baton, chipsy.
        • edelstein Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:44
          Moje dziecko jada i kanapki,i drozdzowki,i wpde,i cole.Wszystko jest dla ludzi.Ja wiem,ze na tym forum same ekosreko zywiace sie kielkami,ale moze sa jakies które mija ochote na jagodzianke czy drozdzowke i sobie ja kupuja
          • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:51
            ja eko sreko nie jestem, jak dziecko chce to drożdzówke dostaje.
          • agni71 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:25
            >Moje dziecko jada i kanapki,i drozdzowki,i wpde,i cole.Wszystko jest dla ludzi.Ja wiem,ze na tym forum same ekosreko zywiace sie kielkami,ale moze sa jakies które mija ochote na jagodzianke czy drozdzowke i sobie ja kupuja

            wszystko jest dla ludzi, ale szkoła ma promowac zdrowe jedzenie, nikt jednak nie zabrania czego tylko sie chce PO LEKCJACH

            dzieciaczki nie poumiereają chyba, jesli przez pół dnia nie będą mogły jeść drożdżówek

            Chyba, że nic innego niż śmieci nie jadają nigdy
            • edelstein Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:25
              Szkola ma promowac rozsadek,a rozsadnie jest "wszystkiego po trochu".Dla mnie drozdzowka to jest sniadanie i po lekcjach sie tego nie jada.Ogol ie to ja daje mojemu dziecku co ja uwazam za sluszne.Marudzenie nauczycielek mam gleboko w d..e.
              • iwoniaw Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 22:27
                Ależ nikt ci przecież nie broni dawać dziecku drożdżówki na śniadanie do szkoły. Natomiast darcie szat z powodu, iż nie można tej drożdżówki kupić na terenie szkoły uważam za bezsens i przesadę.
        • iwoniaw Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:44
          No właśnie; ograniczenie możliwości wydania tej dychy na czipsy na terenie szkoły może sprawić, że głodne od rana dziecko zakupi normalną kanapkę zamiast snickersa i choć w szkole (z takimi nawykami generalnie można się domyślać, jak jada ogólnie) zje coś, co nie jest śmieciem. Cóż w tym złego?
          • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:52
            Po drodze do szkoły kupi to co zwykle.
            • asmarabis Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:58
              A w ogole chcialam zwrocic wasza uwage na ceny drozdzowek w Polsce. Pamietam ze trzy- cztery lata temu cena byla ok. 1-1,5 pln, w tym roku placilam ok. 2,5- 3,5....ciekawe skad taki skok skoro podobno jedzenie tanieje....

              Moze jest zakaz sprzedazy w sklepikach bo 70 % spoleczenstwa nie stac na bulke z serem?
              • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:59
                No nie wiem, pączek z lokalnej piekarni 0,99 drożdżówka 1,20.
              • black.sally Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:16
                asmarabis napisała:

                > A w ogole chcialam zwrocic wasza uwage na ceny drozdzowek w Polsce. Pamietam ze
                > trzy- cztery lata temu cena byla ok. 1-1,5 pln, w tym roku placilam ok. 2,5- 3
                > ,5....ciekawe skad taki skok skoro podobno jedzenie tanieje....
                >
                > Moze jest zakaz sprzedazy w sklepikach bo 70 % spoleczenstwa nie stac na bulke
                > z serem?

                średnia cena dróżdzówki to 1,70-2,00 raczej.
                • asmarabis Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:48

                  > średnia cena dróżdzówki to 1,70-2,00 raczej.
                  >

                  No ale jak wasze dzieci codziennie kupuja nawet sama tylko drozdzowke to wychodzi kolo 40 pln miesiecznie, naprawde to nie jest dla was duza kwota ?
                  • black.sally Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:53
                    asmarabis napisała:

                    >
                    > > średnia cena dróżdzówki to 1,70-2,00 raczej.
                    > >
                    >
                    > No ale jak wasze dzieci codziennie kupuja nawet sama tylko drozdzowke to wychod
                    > zi kolo 40 pln miesiecznie, naprawde to nie jest dla was duza kwota ?

                    big_grin to najbardziej mnie śmieszy... nigdzie nie napisałam,że MOJE DZIECKO KUPUJE CODZIENNIE drożdżówki big_grin
                    co za.... big_grin
                    • przeciwcialo Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:58
                      wink
                    • asmarabis Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 18:04
                      >
                      > big_grin to najbardziej mnie śmieszy... nigdzie nie napisałam,że MOJE DZIECKO KUPUJE
                      > CODZIENNIE drożdżówki big_grin
                      > co za.... big_grin

                      No bez przesady, nie pamietam co kto dokladnie pisal a poza tym napisalam w liczbie mnogiej a nie o tobie.

              • landora Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 19:53
                Dzisiaj kupiłam ogromna drożdżówkę na dworcu (czyli powinno być drożej) - kosztowała 2 zł.
            • kawka74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:00
              Jak mu rodzic w domu kanapki zrobi albo przynajmniej przygotuje produkty, to może nie kupi.
            • agni71 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 17:28
              >Po drodze do szkoły kupi to co zwykle.

              a może nie kupi, bo:

              nie ma po drodze sklepiku,
              nie chce mu się wstac 5 minut wcześniej, żeby zdążyć do sklepiku przed lekcjami
              nie ma nawyku kupowania przed lekcjami

              I może przekona się, że do zaspokojenia głodu dobre jest tez cos innego niz drożdżówka, czpisy i inny badziew, i może jednak zmieni zwyczaje?
        • mama303 Re: Czarny rynek drożdżówek 20.09.15, 10:12
          przeciwcialo napisała:

          > No ale nawyki dziecko wynosi z domu.
          uwierz że staram sie zdrowo żywic rodzinę a chipsy moja córka poznała w szkole
      • oqoq74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:32
        Projekt tego rozporządzenia był dostępny od 19 czerwca tego roku, wtedy rozpoczęły się konsultacje. A, że są plany zaostrzenia tych przepisów, było wiadome już wcześniej.
        • oqoq74 Re: Czarny rynek drożdżówek 19.09.15, 16:37
          Sprawdźcie ile i jakich uwag było do projektu tego rozporządzenia.
          legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12273657/katalog/12295644#12295644
          Tabela uwag.