Dodaj do ulubionych

taki problem mam - wscieklizna (choroba)

27.09.15, 19:50
Wlasnie wrocilam z malej wycieczki w Niemeczech. Przyszlo mi sie spac w namiocie i do namiotu wlazl kot. To znaczy nie do samego namiotu a pomiedzy dwie warstwy (wszystkie namioty maja przewaznie jakis wierzch ortalionowy i srodek z plotna/siatka). Polprzytomna w srodku w nocy kota najpierw pogonilam noga, jedna ciekawska bestia wlazla znow i machnelam go wlasna dlonia. Teraz sie zastanawiam czy nie powinnam isc do lekarza zaszczepic sie przeciw wscieklinie. Sladow zadrapan nie mam, na pewno mnie nie ugryzl ale to jednak nieznane mi zwierze. Wlasciciela ani kota po nocy nie bylo szansy znalezc wiec wiadomo ... Podobno tez w Niemczech od 2010 roku nie zanotowano przypadku wsciekliny u zwierzat domowych. Kot domyslam sie, ze raczej nie dziki i obeznany z ludzmi bo nie uciekal ani sie nie bal.
Co radzicie?
--
Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka