Dodaj do ulubionych

notoryczne zmeczenie

08.10.15, 09:23
Czy ja przesadzam?
Mam dwoje dzieci 6 I 2 lata
Pracuje na pelny etat w finansach – dojezdzam do pracy jakies 40km w jedna strone ale przez korki zajmuje mi to ok godz
W domu wiadomo –lekcje, obiad, pranie, kapiel dzieci etc
Jak juz wszystko jest zrobione I mam chwile dla siebie padam na twarz
Czy ktos ma podobnie?
W tyg np nigdzie nie wychodze bo nie mam juz na to sily
Notorycznie czuje sie wypompowana

Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:25
      Przy takim planie dnia to normalne.
    • aurinko Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:28
      Zapewne wszystkie samotne matki tak mają.
      Ile tych lekcji ma 6-letnie dziecko? Na pewno w kilkanaście minut da się ogarnąć.
      Obiad gotuj na 2 dni, dzieci nie trzeba kąpać codziennie, możesz je szybko umyć pod prysznicem.
      Pomyśl jakie czynności zajmują Ci najwięcej czasu, co możesz zrobić żeby je skrócić do minimum.
      Odbierasz dzieci sama po pracy czy masz kogoś do pomocy?
    • mag1982 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:40
      Też tak mam mimo, że część rzeczy które wymieniłaś robi mąż. Ja to zrzucam na ząbkowanie młodszej i pobudki co godzinę w nocy. I chyba pora roku do tego bo jeszcze latem mogłam siedzieć do 1 w nocy a teraz o 23 padam na pysk.
    • enia17 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:43
      nie jestem samotna mama
      wychodze z domu z samego rana bo prace zaczynam na 8
      maz zawozi syna do szkoly z mlodszym zostaje niania
      jak wracam z pracy to meza nie ma jeszcze 2 godzi - a jest to ten czas kiedy wszystko musze zrobic
      okroilam juz chyba wszystko - kapiele co drugi dzien, nie prasuje, sprzatamy w weekend ale powaznie rozwazam wziecie jakiejs pomocy do tego
      gotowanie na dwa dni nie sprawdzilo sie bo dzieci nie chca jesc na drugi dzien tego samego uncertain
      a w szkole nie nie ma opcji obiadowej
      • aurinko Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:47
        A co Twój mąż robi w domu?
        Część obiadu możesz na gorąco zamknąć do słoika i schować do lodówki, otworzyć np. po tygodniu.
        • enia17 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:53
          maz odkurza caly dom raz w tygodniu porzadnie I generalnie, w tygdoniu pomaga jak wroci z pracy przy kapieli, lekcjach ect czasem popracy dorabia jeszcze innym zajeciem wiec nie ma go do 7-8 a wtedy dzieci ida spac
          • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:00
            Dzieci idą spać o 7-8??
            No to nie rób nic po pracy. Pobaw się z dziećmi, zróbcie lekcje, idźcie na spacer, etc.
            Gdy dzieci zasną możesz ugotować coś na następny dzień przy pomocy męża. Ja tak właśnie robię, np. przygotowuję mięso a mąż obiera ziemniaki, albo kroi warzywa na sałatkę, wyciera blaty, ładuje zmywarkę. Pranie się pierze, a po skończeniu mąż rozwiesza.
            Jeszcze zdążysz przed spaniem książkę poczytaćsmile
      • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:49
        Możesz ugotować jednego dnia dwa dania lub dwie wersje jednego dania w większych ilościach. I wtedy np. w poniedziałek są pulpety z sosem i ziemniakami, we wtorek rybka a w środę znowu pulpety. Mogą być z innym sosem.
        Poza tym, nie możesz pobawić się z dziećmi, albo po prostu odpocząć przez te dwie godziny póki mąż nie wróci? Kiedy zje i chwile odpocznie razem możecie zająć się obowiązkami.
        • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:52
          Ja gotuję w niedzielę tak, żeby starczyło na poniedziałek, więc po pracy mam gotowy obiad. Chwilę odpoczywam i gotuję na wtorek i środę. Nie znoszę głodna wracać z pracy i stawać do garówsmile
          • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:53
            Aaa i jeszcze: pijesz dużo kawy? wysypiasz się?
            Może zamiast lekcji i prania półgodzinny spacer z dziećmi?
            • enia17 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:57
              pije 2-3 kubki dziennie
              raczej sie wysypaim bo drugie dziecko trafilo sie zlote I pieknie spi po 12godz
              mysle ze te dojazdy mnie tak obciazaja no I to gotowanie ..
              musze cos wymyslec z gotowaniem co drugi dzien
              ale nie jestem jakas super kucharka I to tez mnie dobijauncertain
              • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:01
                A co Ci najlepiej wychodzi i zyskuje największe uznanie w oczach rodziny?
                • enia17 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:04
                  a jest pare dan ktore smakuja wszystkim I zazwyczaj wychodza - dlatego wiecznie jemy to samo ( moja kolejna bolaczka ze takie nawyki zywieniowe srednie beda;/)
                  • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:13
                    A co byś chciała gotować?
                    Bo np. upieczenie ryby w piekarniku i ugotowanie mieszanki brokuł, kalafior, marchewka to 20 minut i samo się robi, a można powiedzieć, że zdrowe.
                    Albo pieczony indyk w rękawie (kupujesz duży filet, przyprawiasz, do rękawa i pieczesz ok. 50 minut). Do kanapek albo na obiad. Do tego kasza lub ryż i ulubione warzywa.
                    Zupy są zdrowe. Możesz wykorzystać gotowe mieszanki albo wykorzystać męża do obierania i krojenia warzyw.
                    Jak byś chciała gotować? Czego byś się chciała nauczyć?
                    Podejrzewam, że ta "niemoc" w gotowaniu Cię dobija i stąd zmęczenie i zniechęcenie.
                    • chocolate_cake Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 13:20
                      pade napisała:


                      > Bo np. upieczenie ryby w piekarniku i ugotowanie mieszanki brokuł, kalafior, ma
                      > rchewka to 20 minut i samo się robi, a można powiedzieć, że zdrowe.
                      > Albo pieczony indyk w rękawie (kupujesz duży filet, przyprawiasz, do rękawa i p
                      > ieczesz ok. 50 minut).



                      Ogólnie się zgadzam smile Ale jak się wraca o 17.00 i czeka 50 minut to już nie jest tak fajnie.
                      Ja nieraz piekę schab o 6 rano ale z rybą to nie wiem, chyba będzie niedobra.
                      • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 16:02
                        Przez pół wątku piszę o gotowaniu wieczoremsmile
                        Indyka można upiec kiedykolwiek i nie trzeba go od razu jeść. Łatwiej się go kroi gdy jest zimnysmile
                        • chocolate_cake Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 20:38
                          Pewnie czytałam niedokładnie wink
      • zlotarybka_1 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 09:57
        no ale wychodzi na to, ze Ty wracasz do domu ok 17, maz 19-tej. Dlaczego musisz wszystko zrobic w te 2h? Po powrocie o 19 mozna odpoczac chwile, zjesc, potem np, wykapac dzieci czy sprawdzic zadanie domowe. Czy z 1-klasista trzeba koniecznie odrabiac lekcje? Szczerze mowiac ja tylko sprawdzam, corka odrabia sama.
        Pomysl z pomoca domowa dobry - moze raz w tyg ktos moglby przysjc ogarnac dom.
        Mam bardzo podobna sytuacje do Ciebie, fakt czasem duzo tego ale nie jestem jakos strasznie umeczona. W domu rzadko jest wysprzatane na blysk, trudno. Dzieci podrosna, bedziemy wiecej sprzatac.
        • enia17 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:02
          lekcje musimy robic wtedy bo dzieci chodza spac ok 20
          jak zosatwie na potem to syn marudzi I jest zmeczony
          musze go troche przyypilnowac bo robi na odwal - moze z czasem bedzie inaczej
          jestem w domu o 4.30-40
          jesli jest szybki obiad np ryz z sosem to jeszcze zdaze jakis spacerek zrobic z mlodszym ale nie zawsze
          • swiecaca Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:10
            nie możesz jeść obiadu w pracy? starsze dziecko w szkole a dla małego niania niech gotuje
            • zlotarybka_1 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:14
              enia pisala, ze w szkole nie ma obiadow
          • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:16
            No to po prostu jesteś niezorganizowana.
            Poprzestawiaj te czynności, gotuj jak dzieci pójdą spać, tak, żeby po pracy w ciagu 15 minut było coś do jedzenia.
            Starszy chyba tez potrzebuje spaceru? I mama?smile
          • tomelanka Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:20
            Może niania zgodzi się gotować i coś ogarnac za wyższa stawkę?
            Wracasz do domu, jecie to, co ugotowala niania ,nastawiasz pranie, starszy siada do lekcji, w tym czasie trochę odpocznij albo pobaw się z tym małym, sprawdz lekcje, rozwies pranie, ogarnij kuchnię, szykuj pomału dzieci do spania, niech się wykapia, zapakujcie się w 3 do łóżka i im poczytaj, też trochę odpoczniesz, wróci tata i zje, to niech się trochę zajmie dziecmi- pogada itd a ty możesz np naszykowac ubrania na rano. Dzieci idą spac a ty masz wolne.
            • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:24
              A mąż wraca na gotowe?
              • tomelanka Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:28

                Dla męża też coś znajdziemy smile może wyniesc śmieci, zrobić zakupy i powiesic pranie, to już autorka wcześniej nie będzie musiała wink
                • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:30
                  Zakupów o 20-tej raczej nie zrobi. Śmieci może wynosić rano, wychodząc do pracy. Pranie, taak, ale się bidulek zmęczybig_grin
                  • tomelanka Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:38

                    Czemu zakupów nie zrobi o 20?
                    My mamy z mężem do ogarniecia po 1 sztuce do spania, mmoże też niech sie tak podziela? Albo niech jedno kładzie dzieci spac a drugie ogarnia i niech się zamieniają co drugi dzień lub tydzień. Lepiej?smile
                    • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:43
                      Hmm, ja wolę kupić chleb w piekarni, która jest otwarta do 17 i warzywa na targu, który jest czynny do 18. Ale jak kto woli.
                      • tomelanka Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:59
                        Ty wolisz a autorka może nie i kupuje w markecie. Dobrze, niech wyśle męża przed praca do piekarni i na targ albo nianie jak będzie szla na spacer. Jak niedasie to niech autorka robi albo niech maz kuoujekupuje w markecie. Innej opcji chyba nie ma.
    • aagnes Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:24
      Wiedzialam ze padnie swiete - to wszystko kwestia organizacji (Twojej, złej oczywiscie tongue_out
      przy dwojce dzieci, ktore z racji wieku sa dosyc upierdliwe wykorzystaj bardziej nianie - zaplac jej troche wiecej, ale niech zrobic cos do jedzenia czy ogarnie w ciagu dnia co tam uwazasz za stosowne, ze jak Ty wracasz, to zostaje ci zajecie sie dziecmi, a wieczorem idziesz spac albo robisz cokolwiek innego.
      daj sobie prawo do bycia zmeczona i zbadaj żelazo.
      • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 10:29
        Autorka jest o wpół do piątej w domu. Bez przesady, nie musi codziennie prać, sprzątać i gotować. Tak, to jest kwestia organizacji i ustalenia priorytetów. Poza tym mężowi tez chyba łapek nie urwało.
        Chyba, że to ja jestem dziwna, bo mnie się fajnie gada z mężem w kuchni przy gotowaniu i nie chciałabym robić tego sama, po pracy, żeby o 8 mieć wolne ale nie miec już siły na rozmowę czy cokolwiek.
        • aagnes Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 11:39
          Tak - wszystko sie robi moment i przyjemnie gawedząc z mężem, pod warunkiem, ze nie trzeba zajac sie dziecmi, ktore niejednokrotnie na nas dosłownie wiszą, zreszta gotowanie to pierwsza rzecz ktora wywalilabym z obowiazkow codziennych, moze gotowac niania albo mąż. tym bardziej, ze do mycia dziciakow ma ze dwie godziny - co to jest? zeby z kazdym z nich chwile pobyc, pogadac, odrobic lekcji czy cokolwiek. zreszta, co mnie to obchodzi, niech kazdy robi jak uwaza za stosowne.
          • pade Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 12:38
            Mąż autorki wraca, kiedy dzieci już śpiąsmile
    • chocolate_cake Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 13:25
      Myślę że nie przesadzasz. Mam niestety podobnie choć mąż co 3-4 dni gotuje obiad, odkurza i sprząta, dba o ogród, czasem przywozi dzieci. Dzieci mam praktycznie dorosłe, syn dużo pomaga.
      Dojazdy robią swoje. Ja żadnych lekcji z dziećmi nie robię, ewentualnie trochę ogarniam angielski bo w tym roku mają egzaminy (jestem anglistką/egzaminatorem maturalnym)
      Ale jestem bardzo zmęczona i cię rozumiem
    • slonko1335 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 13:32
      Moim zdaniem wcale nie przesadzasz. 10 godzin poza domem i dwoje małych dzieci i masa obowiązków-raczej trudno się dziwić, ze jesteś zmęczona. Mam starsze dzieci, bliżej do pracy i męża pracującego dłużej niż ja i ogarniającego część domowych obowiązków, i tez jestem zmęczona, mnie wykańczają zajęcia dodatkowe dzieci. Wieczorem padam na nos, dla siebie chwile czasu mam jak są na zajęciach a ja akurat nie muszę nic załatwić w tym czasie i jakąś godzinę dziennie jak pójdą spać czasamiwink
    • yuka12 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 13:33
      Dla pociechy tez jestem ciagle zmeczona, chociaz sypiam 7-8 godzin dziennie i pracuje na pol etatu. Wyniki mam dobre, tarczycowe tez smile, lekarze nie wiedza, co mi jest ja tym bardziej. Generalnie moglabym spac calymi dniami. Czasami mam troche niskie cisnienie (110/60) nawet po kawie, ale nie jest to jakies nagminne. Biore witaminy, pije herbate zielona i jakos ciagne.
    • an.16 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 14:17
      Za bardzo tyrasz. U mnie zawsze dla dzieci gotowały nianie, a w szkole/przedszkolu miały obiad. Zawsze też miałam panią do sprzątania i nigdy nie gotowałam dla męża. Ja obiady od zawsze jadam w pracy. Wspólny posiłek jemy nie częściej niż raz w tygodniu. I to nie zawsze bo wolimy się dotlenić niż podporządkować dzień wspólnemu obiadowi czy kolacji. Prania nigdy nie robiłam codziennie, prasowała pani, chociaż z czasem mam coraz mniej do prasowania, po prostu nie prasuję większości. Pościel do magla, bo nawet pani mi szkoda do takiej roboty. Też mam dzieci z podobna różnicą wieku (8 i 15 aktualnie). I ta duża różnica b. pomaga. Możesz skupić się na młodszym, starsze wiele rozumie i pomaga. Często po pracy robię ciepły posiłek , bo lubię gotować ale są to proste dania, max. 20 min: polędwiczki wieprzowe, curry z kurczaka, chili co carne, makaron z serem i bakłażanem, zupa tajska itp. W sumie po pracy odpoczywam (dzieci zupełnie samodzielne jak chodzi o naukę) ale i tak o 10.00 ledwo wlokę się do wyrkawink
    • minor.revisions Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 16:28
      ale czy przesadasz z czym? o co właściwie pytasz?
      • enia17 Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 16:43
        Pytam zeby zoabczyc czy inne dziewczyny tez tak maja
        Tez dlatego ze ostatnio mama mi powiedziala ze przesadzam
        Prawda z tym gotowaniem ze czuje niemoc dodatkowo dzieci grymaszace
        Niania nie gotujaca
        • minor.revisions Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 16:49
          ale z czym przesadzasz? że jeździsz do pracy? że pracujesz? że gotujesz? że masz aż dwójkę dzieci? że masz panią do pomocy?
          • tomelanka Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 20:29

            Przesadza bo powinna wstać bladym świtem, zrobić się na bóstwo, zrobić dzieci ns bóstwo, lecieć po świeże bułeczki, zrobić dzieciom i mężowi pyszne i zdrowe sniadanie i również drugie sniadanie, odwieźć starszego do szkoły, dojechać 40 km do pracy, w pracy powinna być pracownikiem roku, w drodze z pracy odebrać starszego ze szkoły, wstąpić na bazar po warzywa, do piekarni po chleb, do sklepu eko po makaron i do marketu po resztę, wrócić do domu, odprawić nianie, ugotowac trzydaniowy obiad, odrobic ze
            starszym lekcje, wyjść na spacer z małym, pobawić się z obojgiem, zrobić kolację, koniecznie na ciepło, podstawic pod nos mężowi razem z gazeta, kapciami i piwem, wykapac i położyć dzieci spac, wynieść śmieci, zrobić i powiesic pranie, posprzątać w kuchni, potem obowiązkowo seks i może jeszcze przejrzeć jakieś opracowania z branży, bo trzeba się rozwijać. A ona robi polowe z tego i zmęczona. W dupie się poprzewracalo. Kiedyś nie było pampersów i sloiczkow a pranie to się na tarze pralo, no względnie we frani, w kolejkach trzeba było stać i w polu robić.
            • tomelanka Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 20:31
              To mniej więcej, jak sądzę, miala na myśli jej mama smile
              • minor.revisions Re: notoryczne zmeczenie 08.10.15, 23:17
                No to jak mama taka skoczna to niech pogotuje trochę córce i upierze coś na tej tarze, ona będzie mogła mówić "można? Można", a autorka sobie odpocznie i będzie win-win situation.
                • hd_vision Re: notoryczne zmeczenie 09.10.15, 10:02
                  Jeśli się nie planuje i sensownie zorganizuje prowadzenia domu to można się po prostu "zarąbać". Niestety - trzeba myśleć i planować inaczej rzeczywistość przytłacza. Jeśli w pracy można wykazać się kreatywnością to czemu nie w domu?
                  Co widzę u zajechanych koleżanek? Codzienne zakupy spożywcze "Bo nie wiem na co jutro będę miała ochotę" Codzienne gotowanie od zera "Nie zjedzą dwa razy pod rząd tego samego"
                  Garnek dobrego rosołu można zamrozić w porcjach, zamiast codziennie gotować zupkę na 3 skrzydełkach. W 10 minut jest dobra zupa. Gulasz wołowy, klopsiki drobiowe, bolognese które też wykorzystuję do lazanii czy inne rzeczy w sosie zawsze ugotować razy 3, druga i trzecia do zamrażarki. Krokiety z pieczarkami czy mięsem też świetnie się mrożą. Staram się nie gotować od podstaw częściej niż raz na 3 dni. Kocham ułatwiacze w kuchni - między innymi mój garnek do ryżu, cudowny wynalazek.
                  Jadłospis plaNuję na tydzień - dwa (wypisuje sobie na karteczce, nie muszę potem myśleć) Zakupy: ZAWSZE TYLKO raz w tygodniu, jedyny wyjątek to pieczywo raz na dwa - trzy dni.
                  Sprzątanie - przenośny kosz z chemią pod ręką, ulubiona metoda metoda "5 mopów", zapas ściereczek, wszystko ląduje na 100 stopni po sprzątaniu w pralce, zamiast dreptania co chwilę po to czy po tamto... Itd itp...
                  Wypracowanie sposobu zarzadania domem zajeło mi ponad 20 lat, mając małe dzieci miotałam się tak samo jak ty..
                  • quelquechose Re: notoryczne zmeczenie 09.10.15, 16:09
                    hd - to brzmi calkiem rozsadnie i do ogarniecia. My rowniez czesto mrozimy dania, zeby byly gotowe, gdy dziecko wraca ze szkoly. Ja rowniez dojezdzam codziennie 30 km - na szczescie dziecko zaprowadza do szkoly tata. Jazda byla, gdy partner też pracowal poza miastem, ale swietlica i jakos ogarnialismy, zatrudniajac kogos do odbierania corki. Teraz mam jeszcze panią dochodząca raz w tygodniu na sprzatanie, bo tez nie mialam sily. Dodam, ze pracuje do 17, wiec w domu jestem tuz przed 18. Tez jestem zmęczona i nie mam siły na wiele. Zmuszam się, by dwa razy w tygodniu iść na jakiś sport, bo pewnie od pracy przy komputerze niedługo nie będę się w stanie ruszyć. Do tego jestem introwertyczką i po całym dniu pracy wśród ludzi marzę o chwilce dla siebie - przy książce czy fajnym filmie. To chyba dla mnie jest najbardziej męczące, że nie mam czasy by się zresetować w samotności.
                    • helenaizuza Re: notoryczne zmeczenie 10.10.15, 09:24
                      To chyba dla mnie jest najbardziej męczące, że nie mam czasy by się zresetować
                      > w samotności - ja tez tak mam i b. mi to życie utrudnia niestety. Dodatkowo mam wyrzuty sumienia, bo po tylu godzinach poza domem powinnam CHCIEC bawić się z dzieckiem, a ja marze o samotności sad
                  • azja_pl2 Re: notoryczne zmeczenie 09.10.15, 16:24
                    hd_vision, napisz prosze cos wiecej o s swoich metodach sprzatania. 5 mopow, koszyk z chemia?? Ja bez dziecka nie nadazam, wiec potrzebuje pomocy wink
                    • ana119 Re: notoryczne zmeczenie 09.10.15, 20:57
                      Przeczytaj bloga Zorganizowany dom bo długo by pisac. To o czym pisze autorka i mówią dziewczyny pomaga byc o kilka kroków do przodu. Ja mam zawsze menu spisane na dwa tyg, zakupy robione tylko pod to co będziemy jeść. Zamawiasz zakupy online albo wysyłasz męża z listą do sklepu. Prasowanie na bieżąco czyli codziennie kilka sztuk. Gotowanie zup i wekowanie na następny tydz itp gotowanie. Zyskujesz w następnym tyg czas wolny na prace domowe czy fryzjera☺
    • solejrolia Re: notoryczne zmeczenie 09.10.15, 21:56
      Nie dziwię się twojemu zmeczeniu.
      Wracasz do domu, zmeczona, przegłodzona i jeszcze dzieciaki, pranie, lekcje, kapiel. Wieczorem, to oczywiste , że padasz bezsilna...

      Moze, to propozycja do rozważenia, poprosiłabys nianie o przygotowanie obiadu?
      I zamiast po pracy stawac do garow zjedlibyscie to, co niania przygotowala a zaraz po obiedzie poszlibyscie chocby na krotki spacer.
      Przeciez wy slonca nie widujecie, takie niedotlenienie tez wpływa na samopoczucie.A po spacerze lekcje , pranie, zabawa, czy co tam chcecie.

      Jesli niania, nawet za dopłatą nie zgodzi sie na ugotowanie chocby najprostrzej zupy, to na twoim miejscu gotowalabym wieczorem jak dzieci juz śpią,
      Sama gotuję albo na dwa dni, albo gotuję właśnie wieczorem- zeby bylo na nastepny dzien. A jak gotuje to zawsze więcej i mroze, zeby miec na kiedyś indziej, gdy nie mam czasu na gotowanie) .
      I dobrze wybierac takie potrawy ktore same sie robią np rosół, pieczeń, zapiekanki , przygotowalabym zapas sosu do makaronu, np sos pomidorowy, mozna wczesniej przygotowac leczo,
      Jak gotujesz ziemniaki, to ugotuj wiecej- nastepnego dnia możesz odsmażyć . Albo zrobic jakąś zapiekanke.
    • beverly1985 Re: notoryczne zmeczenie 10.10.15, 08:20
      Nie zdecydowalabym sie na mieszkanie 40 km od pracy, serio nie rozwazalas przeprowadzki? Zysk godziny dziennie jest bezcenny.
      Oczywiscie, ze wzielabym pania do sprzatania, i na pewno nie gotowanie codziennie. Raczej pakowalabym do zamrazalnika i potem wyjmowala. Zakupy online.
      • chocolate_cake Re: notoryczne zmeczenie 10.10.15, 09:56
        Wydaje mi się że ona nie decydowała się na mieszkanie 40 km od pracy tylko raczej znalazła pracę 40 lm od miejsca zamieszkania, ale może to tylko moje przypuszczenia, nie wiem.
        Ja dawniej do pracy miałam blisko ( jak na mieszkanie w dużym mieście gdzie ludzie dojeżdżają 10 km i nadal jest to to samo miasto) bo 7 km ale wyprowadziłam się i ma 17 km. Odczuwam jednak tą różnicę i nie chciałabym dojeżdżać nigdzie dalej.40 km dzień w dzień to jest naprawdę dużo sad
        Naprawdę rozumiem autorkę wątku. Ma prawo być zmęczona 😩.

        Myślę że tu pomogą rady z gotowaniem i mrożeniem części na inne dni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka