Czy Wasze 6-latki... ?

18.10.15, 11:28
Powiedzcie, może ja już powinnam poszukać specjalisty?? Na pewno sobie wziąć coś na nerwy uncertain

Czy Wasze 6latki (choć w bierze w tym i udział młodsze rodzeństwo) nie potrafią ułożyć zdania nie używając słów d..a, siusiak, krowa, kibel, cycki itp? W tej chwili układają zagadki: Czemu krowa nie leci na północ? Bo nie ma siusiaka. Masz tyłek, masz cycki. Piotrek, zesra..eś się!*na widok kolegi) itd.

Pytanie nr 2, bawimy się w zagadki z książek PUS:
Skórka fioletowa,
a miąższ pod nią złoty.
Smakuje wybornie,
wszyscy wiemy o tym.

Trzeba wskazać odpowiedź na obrazku, mało tego, akurat w ręku trzyma śliwkę.
Odpowiedź 6-latka: -Sałata. -Nie. -Rzodkiewka(próbuje dalej)
Naprawdę to za trudne? Dotychczas wydawał się inteligenty, ale ostatnio jest coraz gorzej. Z nazewnictwem zawsze miał problem. W przedszkolu pani chwaliła, że lubi zagadki i dobrze mu idzie.
O co chodzi? Minie?
    • triss_merigold6 Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 11:31
      Hm... może po prostu dziecko pokazuje jak bardzo olewa te zagadki?
      • agnzimka Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 11:35
        nie, on jest cały przejęty, lubi się bawić w zagadki, często po drodze do szkoły prosi, żeby coś wymyślić
    • aurinko Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 11:40
      1) minie, im mniej będziesz okazywała zainteresowanie tego typu zwrotom (ignorować) tym szybciej dziecku się znudzi.
      2) może to wynika z braku odpowiedniego skupienia się dziecka, może jest rozkojarzone, coś innego rozprasza jego uwagę? za szybko chce podać odpowiedź, nie daje sobie czasu na przemyślenie? może ustal, żeby nie odpowiadało od razu tylko niech przemyśli, niech wyobrazi sobie owoc/warzywo które jego zdaniem jest odpowiedzią - czy wygląd przywołany w wyobraźni odpowiada opisowi w zagadce.
      • salinas Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 12:28
        Dziecko w tym wieku posługuję się zazwyczaj słownictwem, które słyszy w domu. Może tu pies jest pogrzebany? Zastanowiłabym się nad swoim wyrażaniem o otaczającym świecie...
        • aurinko Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 12:36
          Dziecko w tym wieku chętnie posługuje się słownictwem zasłyszanym od kolegów/koleżanek z przedszkola/szkoły.
        • maslova Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 16:45
          Znam mnóstwo przykładów na dziecięce zachowania, które w ŻADEN sposób nie przekładają się na zachowania rodziców.
        • andaba Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 20:26
          salinas napisała:

          > Dziecko w tym wieku posługuję się zazwyczaj słownictwem, które słyszy w domu. M
          > oże tu pies jest pogrzebany? Zastanowiłabym się nad swoim wyrażaniem o otaczaj
          > ącym świecie...


          Taaa.

          Moja córka nie powtórzy przekleństwa nawet namawiana do tego (tak, czasem opowiada co w szkole i co kto powiedział, to opisowo opowiada jakie przekleństwo padło, ale nie powtórzy).
          Zapewniam, że w domu słyszy niejednokrotnie.

          Syn koleżanki odwrotnie- z lubością przeklina, a ona (czyli jego matka) niemal mdleje słysząc przekleństwo.
        • joaaa83 Re: Czy Wasze 6-latki... ? 20.10.15, 13:32
          Mam 5-letnią córkę, rodzeństwa brak, a non stop nawija o "pierdzeniu" bądź "puszczaniu/wąchaniu bąków" i "robieniu kupy". Z domu tego nie wyniosła. Jestem przekonana, że to skutek kontaktów z rówieśnikami. Ona myśli, że to jest super zabawne, mimo że nikogo w domu to nie śmieszy i nie wywołuje większego zainteresowania.

    • ana119 Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 12:38
      A skąd to słownictwo które cytujesz? I co robisz kiedy jesteś świadkiem? Może wy dorośli tez tak mówicie to trudno żeby dzieci nie kopiowaly. Jeśli nie wy to ktoś inny dorosły tak mowi
    • melancho_lia Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 12:45
      Moi tak nie mówili. Tak samo jakos nie podlapali przeklinania. Przekleństwa znają ale żadnemu niw zdarzylo sie ich użyć w naszej obecności.
      Moze ktos w ich otoczeniu tak mówi?
      Co do zagadek to nie wiem, rzadko sie w to bawiłam bo nie lubili.
    • dag_dag Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 12:47
      Sporo znanych mi dzieci w tym wieku posługiwało się i posługuje takim słownictwem, sporą część to bawi. Nie robiłam z tego problemu, ignorowałam, aż doszło do czasu, gdy było-minęło.
      Jeśli chodzi o zagadki, ja to nazywam "chwilową bezmyślnością". Mi osobiście też się zdarza big_grin Zostawiłabym te zabawy na jakiś czas.
      • czarna_kita Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 14:04
        U nas też byl taki czas gdy próbowali dupować, sr..., cycki itp. Strasznie ich to bawiło. Mnie już trochę mniej więc zawsze mówiłam że ja jestem starsza a tak nie mówię i że nie życzę sobie żeby tak się wyrażali. Mój tata z kolei zawsze do nich mowil : " fuj, tak mówią tylko żule spod sklepu i to ci smierdzacy" tongue_out Nie wiem co bardziej do nich dotarło, w każdym bądź razie tak jak zaczęli tak szybko skończyli. Etap był krotki. Teraz mają 7 lat i nie słyszę od dawna u nich takich słów.
        Co do zagadek to nie wiem, nie miałam takiego problemu.
        • ana119 Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 14:29
          Etap przekleństw to przedszkole ok 4 roku zycia.Te dzieci są starsze
          • maslova Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 16:32
            Jasne... Przejdź się kiedyś na podwórko, gdzie bawią się dzieci 8-letnie i starsze (oczywiście bez rodziców), możesz się bardzo zdziwić.
            • ana119 Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 18:29
              Kobieto tu mowa o odzywkach przy rodzicach. Nawet 6 latek potrafi się pilnowac a co dopiero 8 latek. Chyba ze rodzic tez wulgarny to trudno wymagać żeby tylko jedna strona stosowała zasady
          • dag_dag Re: Czy Wasze 6-latki... ? 20.10.15, 12:52
            Tylko, że tu nie chodzi o przekleństwa, ani o odzywki. Chodzi o głupie teksty, szczególnie odnośnie części ciała i fizjonomii, a to 6-latki w głupi sposób bawi niezmiernie. Na szczęście szybko mija.
            • dag_dag Re: Czy Wasze 6-latki... ? 20.10.15, 12:56
              *fizjologii
    • tryggia Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 16:21
      Wyrazy fizjologiczno-genitalne są u mojego 6 latka baaaardzo popularne(potrafi zaśpiewac całą znaną piosenkę zastępując większość wyrazów kupą i pupą). Starszy też tak miał i wyrósł.
      Co do drugiego punktu - w zeszłym roku - owszem, totalna olewka. Na wstępnym test gotowości szkolnej dawał takie odpowiedzi (a znał prawidłowe), że pani z bardzo dziwną miną przekazała mi wyniki. Teraz jest już bardziej skoncentrowany i zdyscyplinowany.
    • maslova Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 16:42
      Jakbym czytała o moim synu... Tyle, że u niego okres kup, cycków itp. zaczął się rok później, tzn. gdy miał 7 lat. Od początku wyrażałam dezaprobatę, tłumaczyłam, że my (ja i mąż) nie mówimy w ten sposób, i powoli problem zanikał, choć jeszcze sporadycznie zdarza mu się wyskoczyć z głupim tekstem.
      Co do drugiego problemu: mój syn (8 lat) też kompletnie nie radzi sobie z odgadywaniem zagadek, wynika to z braku skupienia i tego, że chce wszystko robić szybko. Odpowiada bez zastanowienia. Na sprawdzianach szkolnych wypada bardzo dobrze, więc w sumie nie wiem, czy robić z tego problem, czy na razie olać, choć czasem rzuci jakąś odpowiedź kompletnie z kosmosu, na poziomie trzylatka... Na razie tematu nie ruszam z nadzieją, że mu to minie...
    • agnzimka Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 16:52
      Dzięki za odpowiedzi, dobrze usłyszeć, że to minie wink Tu nie chodzi o same słowa, wg mnie nie ma "brzydkich" słów, ale żeby tak w każdym zdaniu? Tak jak ktoś tu pisał o piosenkach, dokładnie to samo. Tylko denerwuje jak nie wiem tongue_out
      A o te zagadki, to już się naprawdę zaczęłam martwić, książki kupione dla trzyletniego brata, a tu taka wtopa. Staram się mówić jak najprostszym językiem, patrzeć w oczy, a i tak czasem jak z kosmitą się rozmawia, totalny odlot. A możecie tą zagadkę zadać swoim dzieciom? Tak z ciekawości?
      • maslova Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 18:14
        > a i tak czasem jak z kosmitą się rozmawia, totalny odlot.
        Hitowym pytaniem mojego syna (miał wtedy 6 lat właśnie) było: mamo, a kto mnie urodził?
        Zatkało mnie totalnie, rozmawialiśmy o tym setki razy, oglądaliśmy zdjęcia ze szpitala itp., a tu takie pytanie... Nie wiem, jakiegoś zaćmienia chyba dostał.
    • lauren6 Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 17:22
      Jak dzieciak inteligentny to pewnie uznał zagadkę za zbyt prostą i cię trolluje. Wyluzuj.
    • nangaparbat3 Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 17:37
      Dotychczas wydawał się inteligenty, ale ostatnio jest coraz gorzej.

      Przed każdym skokiem rozwojowym ma miejsce regres smile
      • agnzimka Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 19:52
        nanga, tak mi mów smile
    • inguszetia_2006 Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 17:44
      Witam
      Spytaj dziecko, tak znienacka, co to znaczy miąższ? To moja pierwsza myśl. Dzieci zazwyczaj mówią "środek" na coś co jest miąższem. Poza tym miąższ śliwki nie jest złoty;-P Dzieci nie myślą aż tak abstrakcyjnie jak dorośli. Dlatego uczą się matematyki najpierw na patyczkach, jeden patyczek, dwa patyczki etc. A tu masz babo placek - złoty miąższ! Wiadomo, że sałata;-D Co do cycków i innych to nie wiem. Może wśród rówieśników moja córka sobie "dupowała" i "cycowała", ale w domu nie.
      Pzdr.
      Ing
      • yadrall Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 18:19
        Zagadka glupia jak cholera-ja stara baba nie wpadlabym na to,ze chodzi o sliwke-dodatkowo nie wszyscy sliwki lubia,wiec bzdura totalna.

        Co do wyrazow-moj tak nie gada,ale tez np. kupa jest w centrum zainteresowania,ale on jest dzieckiem z biologicznym zacieciem,wiec interesuje go caly proces trawienia i nie tylko. Wiec nie jest to paplanie w te i w wewte tych samych slow,ale biologiczne dociekania.
        Za to moj dzis sie zapytal przy obiedzie:
        - a co to jest sex?
        Gdzies uslyszal to slowo i mu sie przypmnialo,ze nie wie co to jest smile
    • me-lissa Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 22:01
      Moja trzylatka parę tyg temu zadebiutowała w przedszkolu i ostatnio ciągle słyszę pupa i kupa. Taki przedszkolny dowcip, u nas działa totalne ignorowanie takich tekstów, nie ma bulwersu więc nie ma zabawy. Co do zagadek to córka b często udziela złej odpowiedzi celowo, toka żart. Zawsze wybiera najbardziej absurdalną: co to jest ma cztery nogi i szczeka? A) pies B) kot C) pociąg na sto procent odpowie pociąg i będzie się zaśmiewać ze swojego dowcipu. Stawiam na kontestowanie głupich zagadek. Podsumowując, nie przejmowałabym sie😀
      • me-lissa Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 22:09
        A zagadka beznadziejna. Złoty miąższ? Niejeden dorosły by nie zgadł😏
    • valtho Re: Czy Wasze 6-latki... ? 18.10.15, 22:11
      Punkt 1 - mówiłam, że nie mam ochoty tego słuchać. Oczywiście dalej pomiędzy sobą (rodzeństwo) używali. Za naprawdę brzydkie słowa oddają po 5 zł ze skarbonek do mojej skarbonki na cel charytatywny - pomogło. Brzydkich słów nie słyszą ode mnie i teoretycznie raczej nie słyszą w szkole, ale jednak je znają.
      2. - może mu się nie chce? Moja mama do tej pory wszystkim opowiada jak odpuściła uczenie mnie czytać po akcji pt proszę przeczytaj sylabami - "do-mek", a teraz całość - moja odpowiedź "telewizor?" smile
    • nihiru Re: Czy Wasze 6-latki... ? 20.10.15, 13:11
      Angzimka - kupa i siusiak to jeszcze luz. Poczekaj aż odkryje bekanie.
      #chłopcysątrudni#
      • agnzimka Re: Czy Wasze 6-latki... ? 20.10.15, 13:41
        nihiru - beka w rytm słowa helou (zapożyczone z książek o Pomponie) i z namaszczeniem puszcza bąki na głos z informacją "puściłem bąka!!!"
    • drosetka Re: Czy Wasze 6-latki... ? 20.10.15, 13:13
      dzieci w tym wieku niemal z lubością i podnieceniem powtarzają słowa typu cycki czy dupa, uważają to za najlepszy powód do śmiechu i w ogóle ekstra zabawę. Moja córka nie powtarza zadnych przekleństw, które przyznaję czasami mi umykają w chwili zdenerwowania, za to łapie w lot od starszego brata wszystkie dupy i cycki, a rymowanki typu' dzyn dzyn dzyn dzwonią dzwonki sań, a mikołaj pod saniami bawi sie jajami', za przednią zabawę , choc pewnie nie ma zielonego pojecia co to za jaja, albo brat ją edukuje, już sama nie wiem....podobnie ma sie sprawa ze slangiem młodziezowym, hehe zabawnie brzmią w ustach 5latki słowa typu lol czy omg
    • kawka74 Re: Czy Wasze 6-latki... ? 20.10.15, 13:56
      > Czy Wasze 6latki (choć w bierze w tym i udział młodsze rodzeństwo) nie potrafią
      > ułożyć zdania nie używając słów d..a, siusiak, krowa, kibel, cycki itp?

      Potrafią, ale wtedy to już nie jest takie zabawne.
      Nie zwracam na to uwagi, niech sobie gada.

      > Trzeba wskazać odpowiedź na obrazku, mało tego, akurat w ręku trzyma śliwkę.
      > Odpowiedź 6-latka: -Sałata. -Nie. -Rzodkiewka(próbuje dalej)

      Moja córka tak plecie bez sensu, kiedy się rozprasza, a rozprasza się notorycznie, jeśli nie angażuje rąk (i nóg ;p), a tylko słucha.
Pełna wersja