Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje

28.10.15, 13:03
Dziewczyny,ratunku,jestem coraz grubsza.
Pracodawca zapewnia jedzenie,mam to w umowie.Z jednej str.fajnie,ciepla kawka,ciastko,obiad.Ale jest to bardzo tuczace.Sniadanie to zawsze chleb z maselkiem.Pozniej za 2 godziny ciasto i kawa.Pozniej za 2 godziny obiad-ziemniaczki,makaron,kasza,gotowana kukurydza,miesko i warzywa i kolacja-salatka ziemniaczana,salatka makaronowa itp.
Sciaga mi za to duuuzo z pensji ale w umowie to mam,ta branza to ma zagranica -rolnictwo.
Jak nie przyjde jesc na przyklad na sniadanie kasy mi za to nie zwroci.
Jak jesc,ile jesc.
Pomocy.
    • atenette Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:09
      Zrezygnować z ciasta? Jeść mniejsze porcje? Obiad kasza, mięso, warzywa całkiem fajny. Sałatki na wieczór rozumiem, że z majonezem?
    • lauren6 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:09
      Kolejna.

      Jedz mniej.
    • nevada_r Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:11
      To nie jedz tyle. big_grin Naprawdę nie widzę problemu; przecież nikt ci tego jedzenia nie wpycha; możesz sobie chyba nałożyć na talerz pół porcji? Ciasta nie jeść itp.

      A ostatecznie możesz z szefem pogadać, może da się zmienić warunki umowy?
      • kubeczekbezuszka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:13
        nie da rady,umowa spisana na rok,z jedzeniem i mieszkaniem.No jem mniej ale jem.
        Place mu za to i to mnie boli,kupe kasy mi za to zabiera.
        Waze 76kg przy wzroscie 166cm,praca lekka fizyczna ale nie spalam tego.
    • szamanta Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:13
      Najwyraźniej u ciebie to efekt zachłanności i pazerności. Brak umiaru i limitu ,a przede wszystkim rozsądku. Ty się kierujesz tym, ze ile dają tyle musisz to pochłonąć, bo dają, wiec trzeba .
      Zdaje sobie sprawę ,.ze możesz zaprzeczać i jestem na to przygotowana , no ale przed oczami od razu mi staje widok stereotypowego "wujka" na weselu ile polewają tyle tankuje , bo stawiają wiec ni ma bidok wyboru
      • kubeczekbezuszka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:14
        moze tak jest,nie przecze.Ale boli,ze zabiera mi za to z pensji wiec jem.Co oddac mu ta kase i jesc jak wrobelek.
        • milva24 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:19
          To jedz ale nie marudź, że tyjesz.
        • szamanta Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:20
          I to jest właśnie to o czym pisałam. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu ze tak jest , cos na wzor stereotypowego "wujka" na weselu , czy w gościnie.
          Wykosztowuje się ,wiec wpycham w siebie ,abym nie był-a "stratna" .
          Fatalne myslenie, jakby się skrajna bida w dzieciństwie dotknęła.
          Nasz kochany m futrzasty domownik - psiak rasy gigant tez ile mu nie nasypiesz tyle wtranzoli , nawet jak wyjedzamy na caly dzień i 2 razy tyle mu zostawimy , to mamy gwarantowae ,ze po 15 minutach już miska będzie błyszczeć, no bo oczami się je
          • mas.uka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:58
            Przypomniała mi się jedna scenka znad jeziorka z wczoraj. Karmiliśmy kaczki z dziećmi, obok pojawiła się parka, pani moocno przy kości. Wyjęła worek z chlebem krojonym z zamiarem karmienia kaczek i łabędzi. I tak spojrzała na ten chlebek po czym z każdej kromki zaczęła wyjadać środki i rzucała tylko skórki smile
          • dankaimirek Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 19:05
            Ja bym wziela na wynos dla rodziny a sama nieco zjadla.
            • aankaa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 20:02
              kubeczek jest tam sama więc żadnych "wynosów" nie będzie
        • klamkas Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:21
          Pomyśl ile będziesz musiała w przyszłości zapłacić za lekarzy, leki, dietetyka, trenera albo karnety i inne takie, może ci pomoże spojrzeć na kwestię dzisiejszych stawek żywieniowych nieco inaczej wink.
    • melisaa4 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:14
      Znam ten ból. U mnie jest tak, że uczę się akurat pewnych rzeczy na innym oddziale przez najbliższe pół roku. I śniadania każdy sobie przynosi. Jednak obiady już są zamawiane albo przynoszone np pierogi, makarony, lazania...same tuczące rzeczy i oczywiście codzinna kawa z ciastem. Kazdy jakies ciasto przynosi. Mówie, że sie odchudzam ale i tak mam za mało silnej woli jak widzę i czuję pierogi. Ja to tylko czekam az skoncze tam staż. Trzeba mieć silną wolę i wybierać to co nie utuczy. Może zaproponować szefowi żeby zamawiał też w kateringu ciemne pieczywo i coś lekkiego dla kobiet dbajacych o linię? popytac moze nie Ty jedna chcesz zrzucic kilka kg i okaze sie, ze jest kilka takich pan i bedzie oplacac sie zamawiac po prostu dla was cos innego. Jesli sie3 nie da to tylko silna wola i ograniczenie wysokokalorycznych produktow.
      • kubeczekbezuszka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:16
        nie ma szans na zmiane,Jestem jedyna kobieta i same chlopy,jem najmniej a i tak tyje ale jem.
        • melisaa4 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:22
          A gdybyś tak wprost porozmawiała z szefem? że w oddziale jestes jedyną kobietą i to jedzenie nie jest dla ciebie, ze czujesz sie ciezko i zle, dodatkowo przybierasz bardzo szybko na wadze i to menu przystosowane dla mezczyzn. Powiedz ze wolalabys zeby nie potracal Ci pensji za jedzenie, a Ty sama sobie bedziesz jedzenie zamawiac albo jesli sie nie da to niech porozmawia z cateringiem czy jedna porcja nie moglaby byc bardziej fit.
          • kubeczekbezuszka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:24
            zona jego gotuje,ona odchudza sie i nie je w ogole.
            • melisaa4 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:28
              To niech dla Ciebie cos bardziej lekkiego przygotuje. Jeśli jest juz przymus jedzenia tam. Zamiast 2 bulek jasnego pieczywa, niech kupi jedna grahamkę ktorej nie smaruje maslem a Ty sobie na to pomidora dasz. Zamiast ziemniakow da wiecej warzyw i mniejszy kawal mięcha. Mysle, że jako kobieta zrozumie, że chciałabyś zadbac o linie i jeść bardziej lekko.
          • szamanta Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:29
            Rozmowa siegnelaby absurdu. Na miejscu szefa powiedziałabym z ubawem ,ze nie obowiązuje scisla ilość porcji jaka MUSI być zjedzona, ale dowolna i jako osoba dorosła znająca swoj organizm, limit żywieniowy niech ogranicza kilokalorie jakie w siebie dawkuje.
            Człowiek może jesc prawie wszystko w adekwatnych proporcjach ,ale w umiarze i mając nad tym kontrole. Czlowiek bez umiaru, bez kontroli wtedy wlasnie doprowadza się do takiego stanu, kiedy sobie nie potrafi odmówić regularności jedzenia ciastka ,albo zimniejszych porcje o 1/3 niż dotychczas
        • kubeczekbezuszka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:23
          tak,brakowalo jedzenia w dziecinstwie.Byl sam chleb i ten chleb na obiad sie jadlo,na kolacje.Jak byl oboad trzeba bylo walczyc-kto pierwszy wezmie ten ma mieso.Ale tatus fura musial jezdzic i mamusia futrem zaszpanowac serio,serio takie mialam dziecinstwo.
          • melisaa4 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:33
            To wiesz skad twój problem pochodzi to staraj sie nad tym zapanowac. Teraz jestes dorosla i nie glodujesz.
          • szamanta Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:35
            kubeczekbezuszka napisał(a):

            > tak,brakowalo jedzenia w dziecinstwie.Byl sam chleb i ten chleb na obiad sie ja
            > dlo,na kolacje.Jak byl oboad trzeba bylo walczyc-kto pierwszy wezmie ten ma mie
            > so.Ale tatus fura musial jezdzic i mamusia futrem zaszpanowac serio,serio takie
            > mialam dziecinstwo.

            A to ty masz to na podłożu psychologicznym.
            To już zupełnie pod innym kątem trzeba rozpatrywać ten problem, bo to jest już problem zakorzeniony bardzo możliwe z powodu doświadczeń takich a nie innych w przeszłości. Stąd te kompulsywne problemy żywieniowe
    • joaaa83 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:26
      Jedz mniejsze porcje po prostu. No i daruj sobie to ciasto na drugie śniadanie. Zostaw z pierwszego śniadania kromkę lub nawet z kolacji z poprzedniego dnia sałatkę.
    • black.sally Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:26
      przyznam,że głupie.
      Co ci "zapewnia" pracodawca, jak Ty za to płacisz? big_grin
      i nie ma zmiłuj, musisz płacić? to chore.
      • melisaa4 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:29
        Ja tez uwazam, ze to chore. My mamy darmowe obiady przez sponsorow jakby organizowane, dlatego pierogi kuszą. Gdybym miała za to płacić bym oczywiście protestowała.
    • mozambique Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:29
      rany boskie, dziewczyno pisałas juz o tym i mialas kilkaset odpowiedzi

      trolujesz czy co ?
    • aankaa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:35
      musiałaś drugi wątek o tym założyć ?
      a gdzie kolacyjna parówka / jajecznica, które były w poprzednim ? smile
    • lady-z-gaga Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:37
      Sniadanie to zawsze chleb z maselkiem.P
      > ozniej za 2 godziny ciasto i kawa.Pozniej za 2 godziny obiad-ziemniaczki,makaro
      > n,kasza,gotowana kukurydza,miesko i warzywa i kolacja-salatka ziemniaczana,sala
      > tka makaronowa itp.


      no... jak ściąga Ci z pensji, to trzeba koniecznie wszystko zjeść, przecież to Twoja krwawica jest, nie daruj ani kęsa.... tylko nick sobie zmień, np na "beczulkabezdna"
      • kubeczekbezuszka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:41
        musicie byc zlosliwe.
        • aankaa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:42
          nie musimy ale bywamy tongue_out
      • kota_marcowa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:57
        >
        > no... jak ściąga Ci z pensji, to trzeba koniecznie wszystko zjeść,

        Zaobserwowane u ludzi na all inclusive (wszystkich nacji, żeby nie było, że tylko Polacy), albo w restauracjach, gdzie podają duże porcje - zapłacone, więc się porzygam, ale zjem żeby się zwróciłobig_grin
        • aankaa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:59
          zapłacone, więc się porzygam, ale zjem żeby się zwróciło

          kubeczek ani nie rzyga, ani nie zwraca ino tyje
          • kota_marcowa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 14:01
            No to dobrze, znaczy, że stratna nie jest wink
      • natalie_rushman Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 15:31
        Słusznie. Co zapłacone, trzeba zjeść wink.
    • lauren6 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:50
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,158726228,158726228,Jak_schudnac_przy_takich_posilkach.html

      Co miesiąc będziesz zakładała ten sam wątek pod innym nickiem, żeby przeczytać te same rady?
      • kubeczekbezuszka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:55
        tak.Nikt Ci nie kaze czytac.
        Kazda rada cenna.
        • kota_marcowa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:58
          > Kazda rada cenna.

          No to dostałaś jedną najcenniejszą - MŻ (mniej żryj)
        • klamkas Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 14:16
          A jakiej tu można udzielić rady poza "jedz mniej" i ewentualnie "uporządkuj swoją psychikę"?
          • natalie_rushman Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 15:33
            Aj tam, Aj tam.
            Dziewczynę ewidentnie boli, że ściągają jej kupę wynagrodzenia za to, żeby przez cały dzień szamała ziemniaki, makarony i chleby. Też bym utyła, z nerw wink.
            • kota_marcowa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 15:46
              I ciasto z kawką wink

              Też bym utyła, z nerw wink.
              >

              Ja bym utyła z łakomstwa big_grin
              • natalie_rushman Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 20:04
                Ja utyłam od tarczycy, proszę się tu nie podśmiechiwać wink.
      • aankaa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 13:57
        miesiąc temu ważyła 75 kg, rady nie pomogły, ba ! utyła, więc założyła nowy wątek tongue_out
        • kubeczekbezuszka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 14:00
          nie czytaj moich watkow.
          • lauren6 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 14:11
            Jak mamy nie czytać twoich wątków skoro co miesiąc zmieniasz nicka. Uważasz, że jesteśmy jasnowidzami? big_grin
    • lilly_about Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 14:00
      To zjedz, ile chcesz, ile możesz. Naprawdę nie musisz wylizywać talerza tylko dlatego,, że zapłacone.
    • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 14:02
      w poprzednim watku dostalas cala mase rad na rozwiazanie tego problemu. jednak najwyrazniej niespecjalnie wzielas je sobie do serca, skoro nic sie nie zmienilo. dlatego nie wiem, czy jest sens pisac to jeszcze raz, no ale moze w koncu cos dotrze.

      ja schudlam 15 kg bez zadnej diety, jedzac praktycznie to samo, co reszta nieodchudzajacych sie domownikow. sposob jest bardzo prosty - dieta ŻP, czyli zryj polowe big_grin. w sumie to nawet niekoniecznie musisz zmniejszac drastycznie ilosc zjadanego jedzenia. wystarczy, ze np. wszedzie tam, gdzie to mozliwe, zmienisz proporcje. na obiad mozesz nalozyc na talerz gore warzyw, lyzke ziemniakow/makaronu/ryzu i nieduzy kawalek miesa. zapewniam cie, ze sie najesz, a kalorii bedzie pewnie z polowe mniej, jezeli do tej pory warzywa byly tylko dodatkiem, a najadalas sie miesem i kartoflami. w ten sposob mozesz zmienic proporcje prawie kazdego posilku. no i wystarczy tez, ze np. bedziesz jesc ciasto tylko raz dziennie, a nie na drugie sniadanie i podwieczorek i juz jakies 350-400 kcal masz mniej.

      no, ale do tego trzeba miec chociaz odrobine samozaparcia i zmienic podejscie, bo przy nastawieniu "place, wiec musze zjesc wszystko" nigdy sie nie odchudzisz.

      i na koniec jeszcze jedna rada: przestan przeliczac wszystko na zlotowki! pojdz do sklepu i policz sobie, ile zaplacilabys za jedzenie z jednego tylko dnia w miejscowej walucie, pomnoz przez 30 i zobaczysz, ze kwota, ktora placisz, wcale nie bedzie astronomiczna, w porownaniu do cen zywnosci na miejscu.
      • mozambique Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 14:13
        do jakiego sklepu ?

        przeciez ona mieszka na wsi , kilkanascie km od miasta i nie ma roweru smile
        • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 15:39
          zapewniam cie, ze wies szwajcarska wyglada zupelnie inaczej niz polska. tez mieszkam na wsi, dojazd do najblizszego miasta srodkami komunikacji zajmuje mi prawie godzine, ale mamy zarowno sklep, jak i szkole, szkole muzyczna, oddzial poczty, pare klubow sportowych i jeszcze kilka innych "atrakcji". a nawet, jak w jej wsi nie ma zadnego sklepu, to na 100% jest jakis srodek lokomocji, ktorym do najblizszego miasta mozna sie wybrac, przynajmniej postauto, albo jakis pociag czy nawet kolejka linowa, jesli to glebowo, a raczej wysoko w gorach. poza tym, jak nie ma roweru, to nogi ma, spacery na odchudzanie w sam raz wink.
          • mozambique Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 15:50
            tylko wiesz - to ma sens wtedy gdy na to sluzbowe żarcie autorka juz nie bedzie płącić

            jezeli ma normalnie pracować, płacić na słuzbowe posiłki niemałą kwotę ( którą wyraźnie odczuwa) a przy tym zasuwac godzien w jedna strone po górach do najblziszego sklepu ( tak gdybam) zeby w nim wydawac dodatkową forse na jedzenie to cały ten interes zaczyn sie robic chyab malo opłacalny

            jak pisze - "sciaganie" pieniedzy na posiłki jest obligatoryjne
            • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 17:00
              ale mi nie chodzi o to, ze ona ma kupowac jedzenie osobno, oprocz placenia pracodawcy! chodzilo mi o to, zeby przy najblizszej wizycie w sklepie porownala ceny produktow, ktore dostaje w swoich posilkach i wyliczyla, ile to faktycznie jest. w zlotowkach, to pewnie astronomiczna kwota, ale w szwajcarii jedzenie jest bardzo drogie. w naszej piekarni wioskowej 400-gramowy chleb kosztuje prawie 15 zl. jesli porownam to z tym, ze moja mama kupuje 600-gramowy bochenek za 2,5 zl, to jest to straszna kwota, ale w szwajcarii normalna.

              mozna policzyc tez inaczej. jesli autorka watku zarabia nawet w dolnych granicach, to jest to jakies 4 tys. frankow, czyli w przeliczeniu jakies 16 tys. zl miesiecznie. dla wiekszosci polakow jest to suma niewyobrazalna, ale w szwajcarii, to raczej kiepska pensja. jednak przeliczajac na zlotowki: gdybys z 16 tys. pensji 3 wydawala na jedzenie, to byloby to dla ciebie duzo? w poprzednim watku autorka pisala, ze pracodawca sciaga jej z pensji jakies 2 500 zl, o ile dobrze pamietam. to jest jakies 600 frankow. owszem, to nie jest malutko, ale raczej tez nie specjalnie duzo. kiedy jeszcze nie mielismy dzieci, robilismy z mezem co tydzien duze zakupy jedzeniowe za 150-200 frankow, oprocz tego drobne zakupy codzienne, typu mleko, chleb, jakies mieso na obiad robilam tez w pobliskim sklepie i bylo to srednio 100 chf tygodniowo, czyli na 2 osoby wydawalismy miesiecznie 1000 - 1200 chf na jedzenie tylko na nas dwoje.
          • mikams75 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 16:53
            uwierz, ze sa takie wsie, ze nie wydostaniesz sie z nich i nie wrocisz po godzinach pracy. Godziny otwarcia sklepow tez nie sa rewelacyjne, raz w tygodniu do 20stej, w pozostale dni zamykaja wczesnym popoludniem plus dwugodzinna przerwa na lunch. Ja kiedys mieszkalam w malutkiej "stolicy" kantonu, niby miasto i rowerem moglam wszedzie ale jak pracowalam to tez nie mialam kiedy zrobic zakupow.
            Ostatnia kolejka/autobus moze odjezdzac przed koncem jej pracy a nawez jesli sie wydostanie to nie wroci tego samego dnia.
            Fakt, wsie sa bardzo cywilizowane ale wiele gospodarstw lezy bardzo daleko od tych wsi. Latem ujdzie ale teraz jesienia to nie wiem czy dziewczyna ma ochote na nocne lesne przechadzki z zakupami.

            Inna sprawa to uwazam, ze wiele rzeczy to kwestia dogadania sie, gospodarze maja samochod i jakies zakupy przeciez robia.
            • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 17:07
              ale ja jej nie karze robic zadnych zakupow! zaproponowalam tylko, zeby przy najblizszej wizycie w sklepie poprzeliczala sobie ceny. ona przelicza cene za te swoje posilki na zlotowki i wychodzi jej astronomiczna kwota. podejrzewam, ze we frankach, to juz nie robi takiego wrazenia. poza tym moj wpis odnosnie spaceru do sklepu byl tylko zartobliwy, choc ja nawet w ciazy chodzilam raz w tygodniu 5 km do sasiedniej miejscowosci na zakupy.

              realiow szwajcarskiej wsi nie musi mi tlumaczyc, bo sama mieszkam w takiej, do ktorej ostatnie polaczenie z miasta jest o 20.15. sklep ma przerwe obiadowa, a w srody zamkniety jest na glucho przez caly dzien. zeby dostac sie do miasta, potrzebuje prawie godzine. mam o tyle dobrze, ze mieszkam w centrum wsi, ale jak syn chce do jakiegos kolegi, to czasem mam przerazenie w oczach, bo nie mam go czym dostarczyc na jakies zadupie. dlatego wlasnie usiluje zrobic prawo jazdy wink.
              • mikams75 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 17:29
                i tak macie niezle.
                raczej mialam na mysli miejsca, gdzie jest np. godzina marszu do kolejki/autobusu a ostatni w drodze powrotnej jest o 16stej. Nie ma szans zeby sie gdzies ruszyc jak sie pracuje.
                Centrum wsi ma zazwyczaj polaczenie ale gospodarstwa bywaja daleko.

                U mnie za to w ciagu ostatnich lat zlikwidowali przerwy obiadowe w wielu sklepach i wydluzyli otwarcie do 20 przynajmniej tych wiekszych sklepow. W mniejszych natomiast rzadko bywam, bo jak cos chcialam to nigdy nie wiedzialam do ktorej otwarte i czy zdarze po pracy i zaopatrywalam sie zawsze w miescie. O pozniej psiocza, ze male sklepiki podupadaja, bo ludzie miejscowosci jak sypialnie traktuja.
                Do kolegi to mozna jeszcze rekreacyjnie rowerem jezdzic, ale calotygodniowa logistyka bez samochodu - to nie dziwie sie, ze walczysz o prawko. Powodzenia.
                Ja prawko wprawdzie mam ale nie mam samochodu, bo wszystko mam na wyciagniecie reki. A tez na wsi jestem, ale takiej troche wiekszej.
                • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 18:54
                  w naszej wsi tez sa oddalone gospodarstwa, z ktorych dzieciaki dowozi szkolny autobus, bo by musialy z godzine isc do szkoly. normalne postauto tam nie dociera, wiec na zakupy pieszo sie nie wybierzesz. my mamy to szczescie, ze mieszkamy w centrum, wiec mam pod nosem autobus. za to zima jezdzimy na sanki do miejscowosci, ktora jest zasypana sniegiem i szosa dojazdowa zima jest trasa saneczkowa. dojechac mozna tylko kolejka gorska, ostatnia z dolu chyba o 17, ale za to na sam dol sie 2 godz. na sankach jedzie smile. przy pelni ksiezyca super zabawa smile

                  poprzednio mieszkalismy tez w wiekszej wsi i wtedy mialam polaczenie do miasta co 15 minut i pociag jechal 10 minut, ale nam sie widokow i mieszkania ponad mgla zachcialo wink
                  • mikams75 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 21:37
                    oo tak, mieszkanie ponad mgla jest super, mam sama i doceniam zawsze jak do miasta nie musze jechac smile Nie jest wrawdzie bardzo wysoko wiec i czasem nas przysloni ale i tak duuuzo lepiej niz na nizinach. Rozmyslalismy o wyprowadzcze jeszcze dalej/wyzej ale jednak sie nie zdecydowalismy, moze na emeryturze wink
                    Trasy saneczkowe sa w ch genialne. Do tych wielkich mam jednak troche za daleko, najblizsza trasa ma tylko 3 km.
                    Ta trasa saneczkowa co piszesz to z tych ogolnie znanych, reklamowanych? Jesli nie, i jesli to nie tajemnica to mozesz mi zdradzic, gdzie?
                    • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 00:03
                      my tez jeszcze troche za nisko, zeby mgly nie bylo wcale, ale w wiekszosci przypadkow zaczyna sie dopiero za naszym podworkiem, wiec jest fajnie. bardziej w gory sie juz nie wyprowadzimy, bo to jednak zbyt wielki hardcore.

                      nasza trasa saneczkowa, to nie jest zadna tajemnica. wprawdzie to tylko melchsee frutt, wiec nie jakies super znane miejsce, ale bardzo przyjazne rodzinom z dziecmi, wiec zima jestesmy tam bardzo czesto. trasa saneczkowa jest swietna, a najlepsze w niej jest to, ze praktycznie w polowie jest restauracja, gdzie mozna sie rozgrzac, popijajac gluewein wink. polecam szczegolnie nocne zjazdy saneczkowe
                      www.melchsee-frutt.ch/winter/schlitteln/nachtskifahren-nachtschlitteln/
                      • mikams75 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 00:29
                        dzieki, jednak znane miejsce, a juz myslalam, ze moze jest cos nieznanego lokalnego, to jest na corocznej liscie winterspass sbb wink Bylam na nartach w czasie przeddzieciowym.
                        Dla nas jednak daleko, nie jest to wypad ot tak na wolne popoludnie po szkole.
                        Trasa saneczkowa ma 4 km.
                        Od nas jednak blizej jest w strone Graubünden a tam tez do wyboru do koloru.
                        • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 00:45
                          trasa saneczkowa z melchsee-frutt do stoeckalp ma 8 km. 4 km jest pewnie od cheselen, czyli tej stacji w polowie, gdzie zawsze pijemy grzanca albo ovomaltine. w dzien nie lubie tej trasy, bo jezdza nia i saneczkarze i narciarze. jednak podczas wieczornych zjazdow narciarzy prawie wcale nie ma i jest fajnie. my mamy blisko, bo 30-40 minut samochodem i jest to nasze ulubione miejsce wypadowe zima. nie ma w poblizu drugiego takiego miejsca z taka fajna infrastruktura dla rodzin z dziecmi.
                          • mikams75 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 11:15
                            fakt, trasa jedna, ale na mapce podzielona na dwa razy po 4 km, wczoraj kliknelam tylko na jedna czesc.
                            My mamy bardzo blisko do paru malutkich wyciagow, choc corce juz przestaja wystarczac ale to jest fajne wlasnie na takie krotkie popoludniowe wyjscie - 2-3 godziny ny nartach i styknie i majatku na karnety nie wydajemy.
                            W weekend mozna wyskoczyc gdzies dalej ale wowczas kierujemy sie zazwyczaj w strone Schwyz albo Graubünden, Toggenburg.
                            Melchsee-frutt jest fajne, milo wspominam, ale dojazd od nas jest taki sobie.
                            • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 13:40
                              my mamy stosunkowo blisko, ale na popoludnie to tez za daleko. jezdzimy w weekendy i w ferie. na taki krotki wypad popoludniowy, to chlopakom starcza nasz wyciag "wioskowy" 5 minut spacerkiem od domu. melchsee-frutt lubie za rodzinnosc oferty zimowej, bo tam kazdy znajdzie cos dla siebie. kazde z nas, poczawszy od mojego 6-latka, ma tam wyciagi dostosowane do swoich umiejetnosci no i chlopaki co roku szlifuja jazde w szkolce narciarskiej. duze znaczenie ma tez plac zabaw bezposrednio na stoku, bo mlodszy jeszcze za maly zeby caly dzien na deskach pomykac i ten plac zabaw zawsze nas ratuje
    • atenette Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 14:08
      Skoro jedzenie robi żona szefa to może warto z nią porozmawiać? W końcu jest to jedzenie kupione za Twoje pieniądze, więc powinnaś mieć prawo decydowania o nich. Ktoś już to pisał, żeby poprosić ja żeby zamiast białego pieczywa kupiła dla Cibie ciemne, żeby nie polewała kaszy, ziemniaków ciężkimi sosami, żeby nie dodawała majonezu do sałatek itd. No a przede wszystkim musisz ograniczyć spożywaną ilość jedzenia. Jeżeli porcje są dla wszystkich takie same i jesteś jedyną kobietą to na pewno spożywasz zbyt dużą liczbę kalorii.
      • mozambique Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 14:14
        jakie "twoje pieniadze" ?

        to pieniadze pracodawców, odliczaja sobei po prostu za calodzienne wyzywienie
        • atenette Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 15:33
          Z tego co zrozumiałam to potrącają jej za to jedzenie z wypłaty, a więc są to już jej, zarobione przez nią pieniądze!
        • natalie_rushman Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 15:35
          Spryciule wink
          Mój szef też potrafił to robić na wycieczkach.
          Miny kierowców, którzy spodziewali się diety w euraskach za wyżywienie, a dostawali weki z gołąbkami i mielonymi upichconymi przez szefową były bezcenne smile.
          • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 15:45
            to raczej nie o spryt chodzi. "zaklad pracy" autorki watku, to jakies duze gospodarstwo, czyli nie ma w poblizu raczej mozliwosci wyskoczenia sobie na obiad do restauracji. w zwiazku z tym pracodawca "zapewnia" obiady w taki sposob, ze jego zona gotuje nie tylko dla rodziny, ale rowniez dla pracownikow. w szwajcarii przerwa obiadowa rzecz swieta, wiec obiad musi byc. tak samo, jak "zniuni" czy "zvieri", czyli drugie sniadanie i podwieczorek.
            • lauren6 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 16:04
              I cała rodzina ma się dobrze tylko autorka tyje. Po prostu tak ją bolą te pieniądze, które potrącają jej z pensji, że żre bez opamiętania. A d... rośnie.

              Tu nie ma co filozofować tylko po prostu powtórzyć za starym wątkiem: żryj mniej.
              • mikams75 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 16:58
                bez przesady, niektorzy spalaja wiecej, inni mniej nawet jedzac/robiac to samo.
                Niektorzy moga jesc nieprzyzwoite ilosci jedzenia i sa szczupli, inni tak nie moga.
              • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 17:12
                tu bym nie byla taka pewna. wiekszosc zon szwajcarskich puurow ma d... jak szafa trzydrzwiowa, a odsetek otylych dzieci tez jest calkiem spory. poza tym nie kazdemu sluzy tzw. wiejskie jedzenie. tu sie je duzo sera i ziemniakow pod roznymi postaciami, a bardzo czesto jedno i drugie na raz, co raczej szczuplutkiej sylwetce na zdrowie nie wychodzi.
              • aankaa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 17:54
                autorka pracuje jako pomoc domowa, nie jest to ciężka fizyczna praca (to jej słowa), reszta pracowników (mężczyźni) pewnie zasuwają w polu. Więc nic dziwnego, że tylko jej (_._) rośnie

                mnie jeszcze zastanawia jedno: ani słowa o koszcie zakwaterowania. Może w tych 2.500 zł/600 chf jest też ono zawarte ?
            • natalie_rushman Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 20:06
              Matko, nie wiem, czy mogłabym żyć w kraju, w którym pracodawca przymusza mnie do jedzenia obiadu wink. I to tyle węglowodanów, makarony, ciasta...
    • jola-kotka Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 16:26
      Czyli zaplacilam,kasy nie oddadzą,to zjem az zwymiotuje. Jedz polowe tego,proste,a reszty nie zaluj.
    • thea19 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 19:05
      mozliwosci sa dwie: zjadasz mniejsze porcje albo zjadasz tyle ile dotychczas ale wprowadzasz ostry sport codziennie.
      • aankaa Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 20:00
        jaki sport, kobieto, jaki sport ?
        kończy pracę i idzie na podwieczorek a później czeka do kolacji wink

        jeszcze sobie krzywdę zrobi jak zacznie intensywnie trenować
        ale godzinny spacer po kolacji (o ile musi ją zjeść, a przecież nikt nie zmusza) dobrze by zrobił
        • thea19 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 28.10.15, 20:07
          a to ona jakas wiekowa emerytka albo mocno schorowana, ze sportu uprawiac nie moze? godzinna jazda na rowerze nikogo jeszcze nie zabila (nie mam na mysli wjechania pod samochod), szybki marsz (bo do biegania to trzeba byc przygotowanym), nordic walking, aerobik - to wszystko mozna robic bez dostepu do cywilizacji. plywac pewnie nie ma gdzie.
          • princess_yo_yo Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 12:35
            w szwajcari do krok jakies jezioro wiec akurat z plywaniem i to w czystej wodzie nie powinno byc problemu wink a ze zimno to tym lepiej, wieksze wydatkowanie energi!
          • mozambique Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 12:40
            nie musi byc emerytką

            pokaz mi dzis nawet mlodą osobę , ktore jest całkowicie zdrowa

            ba jestem pewna ze gdyby zrobic ankiete na srodku rynku i zapytac 500 osób przechodzących to jakeis 80 % osób w wieku ok 30 tki ( nie mówiac juz o starszych) przyzna sie do rozncyh schorzeń , majacych konkretny wpływ na zycie ( od aparatu ruchowego po cukrzyce)
            juz mowilismy tu ze intensywny sport ( a to jest tu proponwoane) to propozcyja tak napawrde dla mneijszosci a nie wiekszosci
            • princess_yo_yo Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 12:48
              nawet powazne schorzenia nie sa przeszkoda w uprawianiu intensywnego sportu. cukrzycy typu 1 np wygrywaja medale na olimpiadach (zeglarstwo), pacjenci onkologiczni w trakcie chemi biegaja w biegach ulicznych itd ale len pielegnujacy sadlo zawsze sobie znajdzie wymowke.
              • eliszka25 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 13:52
                to zalezy, jakie kto ma dolegliwosci. ja mam np. krzywy kregoslup, a ostatnio doszly do tego problemy z kolanem. mozliwosci uprawiania sportu mam wiec bardzo ograniczone. biegac mi nie wolno ze wzgledu na kregoslup i kolano. rowerem nie moge jezdzic, tez ze wzgledu na kregoslup. w pozycji, ktora trzeba przyjac podczas jazdy na rowerze wytrzymuje max pol godziny, a potem padam z bolu. poza tym mieszkam w gorach i jazda na rowerze po mojej okolicy, to sport naprawde bardzo intensywny. wydawalo mi sie, ze znalazlam idealny dla mnie sport i przez ponad rok uprawialam nordick walking, ale ostatnio kolano odmowilo mi posluszenstwa.

                zgadzam sie jednak z tym, ze jak sie chce, to mozna cos zrobic. ja sie zawzielam i schudlam 15 kg, choc za wiele sportow w ogole nie wolno mi sie brac.
            • thea19 Re: Pracodawca zapewnia jedzenie-jem i tyje 29.10.15, 20:59
              no luuuudzie, to znaczy, ze teraz sami inwalidzi pod respiratorem i sport zabija? skoro watkodajka pracuje fizycznie, tzn, ze zadnych wiekszych schorzen uniemozliwiajacych ruszenie dooopy nie posiada. nie mozna miec ciastka i zjesc ciastka. skoro utyla, to chcac schudnac musi sie ruszyc i to nie do lodowki.
Pełna wersja