co straci moja corka razem z gimnazjum....

01.11.15, 18:54
jest w V klasie, więc, wg nowych idiotow na szczycie sad do gimnazjum nie pojdzie.
więc dlaczego mi tonie pasi?
- ponieważ wybralam szkołę z programem z programem sportowym- idealnym na 5 lat, nie na 8!
- poniewaz wybrałam podstawowkę, ktora wymaga dowozenia (niedaleko, ale dojazd bardzo niekorzystny), do tego dopasowalam moje plany zawodowe, lokalizację pracodawcy- i chciałam z tym skonczyć do 6 latach, a nie po 8! mam inne plany zawodowe!
- w klasie, zreszta bardzo fajnej, porobily się klasyczne kliki- i uwazam, że będzie czas na "reshuffle"- po 6 latach, a nie po 8!
- mloda wybrala juz wstepnie gimnazjum, do ktorego z sukcesem uczęszcza jej brat- to powazna szkoła, dobrze wyposażona (podstwowka jest wyposazona jak podstawowka, brak pracowni etc)
- gimnazjum ma zdecydowanie lepszych nauczycieli, jest w nim powazniejszy nastrój, nauka jest prawdziwą nauką
- moja corka bedzie miała minimum 8 godzna zajęć mniej w podstwowce zajęć- tzn na pewno wybralibysmy klasę profilowaną, matematyczną lub językową- podstawowka tego na pewno nie zapewni- więc bedzie jechac na korepetycjach z jezyka i co namniej matematyki, żeby rozszerzyć (na to zapewne nie wystarczy te pierd.... ne obiecane 500 zl, w ktore tez nie wierzę)
- w młodej podstwowce nie ma miejsca, żeby zostało tam 8 klas- 4 siódme i 4 ósme- szkoły nie są z gumy!

czy są tu inni, dla ktorych ta zmiana jest tak beznadziejna?
szczerze pytam- czy zawiązują sie jakies ruchy, żeby walczyć o to, żeby niepodlegały tej zmianie dzieciaki juz w edukacji?
    • zofijkamyjka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 19:02
      tez jestem niezadowlona, chociaz dziecko mam w gimnazjum. Boję sie że nikt nie będzie przejmował sie już edukacja w gimnazjach, nauczyciele zaczną rozgladać się za nowa pracą, spadnie pozion edukacji. Po co? Nie widzę uzasadnienia takiej rewolucji.
      • gogologog Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:32
        Gimnazja to jest porazka - trzeba to jak najszybciej zmienic.
        To samo z szesciolatkami.
        Sprzatanie bo bandzie mafijnych oszustow, rozwalajacych Polske na kazdej plaszczyznie bedzie trwalo i bedzie bolalo.
        Dzieki Bogu sa uczciwi ludzie ktorzy chca naprawiac to jeszcze.
        • la_mujer75 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:42
          Chyba dobrze wiesz,kto wprowadził gimnazja ? Tak, na łapu,capu- będzie "suuuuper" !!!!!!
        • mynia_pynia mynia_pynia 01.11.15, 20:44
          Gogolog czy masz dzieci w przedszkolu i podstawowce. Czy moze jestes zaslepionym ścierwem forumowym?
          • gogologog Re: mynia_pynia 01.11.15, 21:20
            Tak, mam dzieci
            I zmagam sie z systemem rozwalajacym Polske, wlasnie przez rozklad edukacji
            Mam sredniodobre info dla ciebie: tendencja jest stala, z tym ze z roku na rok jest gorzej
            • dzikka Re: mynia_pynia 02.11.15, 09:32
              podziękuj w takim razie swojemu oświeconemu i namaszczonemu, jedynemu i nieomylnemu kociemu tatuńciowi , który za gimnazjami głosował.
            • makurokurosek Re: mynia_pynia 02.11.15, 11:35
              "I zmagam sie z systemem rozwalajacym Polske, wlasnie przez rozklad edukacji

              Jak sądzisz jaki będzie system wprowadzany na szybko na kolanie, bez dofinansowania gmin. Sądzisz, że obecni piątoklasiści nie zasługują na prawdziwą naukę fizyki , czy chemii? Czy może liczysz na to, że gminy dostaną kasę na to by każdą samodzielną podstawówkę wyposażyć w pracownie.
              Sądzisz, że programy dla grupy 5 i 6 latków przedszkolnych i klas 1-6 napiszą się same w przeciągu półrocza. I jaki będzie poziom tych programów oraz nowych podręczników.
        • maadzik3 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:14
          Otóż są dobre i złe gimnazja tak jak dobre i złe podstawówki. A statystycznie najwięcej przemocy jest w 5 i 6 klasie
      • kagrami Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:01
        Ale to chyba dopiero obejmie obecnych 6-latków?

        Dlaczego jesteście niezadowolone. Wszyscy krzyczeli że gimnazja są bez sensu. Ja żałuję że moje dzieci się nie doczekały 8 klas w SP bo akurat do doskonałej podstawówki chodzili.
        • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:42
          "Dlaczego jesteście niezadowolone.

          - nie każda podstawówka połączona jest z gimnazjum, tak więc część będzie pozbawiona pracowni fizycznych, chemicznych.
          - nie każda podstawówka jest w stanie zapewnić klasy wyspecjalizowane na wysokim poziomie np dwujęzyczne, matematyczno -fizyczne . Tak więc część osób zdolnych ale biednych będzie miało zamknięte drogi do szkół dwujęzycznych w których przedmiotem wykładowym jest język obcy.
          - w szkole podstawowej w klasach starszych zaczynają sie dość ostre segregacji, nowa szkołą daje wszystkim czystą kartę.
    • niktmadry Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 19:16
      Moja córka za miesiąc skończy 10 lat. Jest z V klasie. Czy to oznacza, że mając niepełne 13 lat będzie licealistką? W takiej sytuacji wolałabym, żeby powtarzała klasę w podstawówce. Nie wyobrażam sobie w wieku 16 lat pisania matury.
      • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 19:33
        hmm, chyba cos ci sie pomylilo smile
        14 lat opuści szkołe podstawową (jak moja "6 latka"), +4 średniej - czyli 18.
        • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 19:48
          Liczba lat wyjdzie taka sama, tylko rok wcześniej do szkoły średniej pójdą.

          Nic się nie da zrobić, podobno 70% jest za likwidacją. A że z tych 70% większość to tacy, którzy z gimnazjum nie mieli do czynienia to już nikogo nie obchodzi.
          • czar_bajry Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 19:56
            Wg tego co właśnie Wiadomości podały to "wygaszanie" gimnazjów ma się zacząć w 2017r czyli rocznik 2004 będzie ostatnim rocznikiem chodzącym do gimnazjum.
            Mnie też nie pasuje planowana reforma ale jak znam życie to PiS akurat tą obietnicę będzie lansował chociaż ja wolałabym aby 500 stów dawalitongue_out
            • natalie_rushman Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:02
              A bo najłatwiej majstrować przy edukacji, przy czym wzbudza to wiele emocji społecznych, więc kolejne ekipy rządzące maskują faktyczne problemy wymagające analizy, wkręcając społeczeństwo w kolejne debaty nt. wyższości modelu edukacji x nad y i odwrotnie. To są pozorowane działania.
          • ponis1990 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:18
            No popatrz. Ja miałam do czynienia z autopsji, i jakoś jestem za likwidacją, to nie gadaj głupot że większosć.
            • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:22
              no to stanowisz czesc tej wiekszosci- a powiedz, dzieci masz w jakim wieku? moze maja nieboraki przejsc do VII klasy?
      • purchawkapuknieta Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 13:43
        Moja identycznie. I nie widzę dramatu.
    • barabelka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:04
      Mój syn jest w 6 klasie, cieszy się, że opuści wnet niezbyt lubianą podstawówkę. Koledzy, którzy są już w gimnazjum bardzo sobie chwalą tą szkołę, opowiadają mu że jest znacznie lepiej, w szkole są ciekawe zajecia dodatkowe dostosowane do starszych dzieciaków, inaczej są traktowani. Syn marzy już o klasie językowej, bardzo ambitnie wziął się w tym roku do nauki. I jak na razie nie wie nic o tych cudnych planach rządu. I aż się boję, co będzie jakby faktycznie doszło to do skutku, dziecko chyba się całkowicie załamie, że musi zostać w podstawówce, z nauczycielami, którzy czasami mają problem z dotychczasowym materiałem, a przy rozszerzeniu materiału sami zginą.
    • mika_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:10
      Serio wierzysz w to, że przez półtora roku sejm zdoła opracować zmiany kilku ustaw, opracować programy, rynek opracować i zatwierdzić podręczniki, a gminy i powiaty zreorganizować siatkę szkół?
      Wierzysz w to, że ktoś pozwoli sobie na to, żeby maksymalny bałagan w liceach przypadł na tygodnie kampanii przed wyborami parlamentarnymi? A bałagan bedzie, bo to wtedy liceum zaczną I klasy idące starym i nowym trybem. Pół roku później wybory prezydenckie. Zobacz:
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,159162689,159166758,Re_ktory_rocznik_zacznie_8_klasowa_szkole_podst_.html
      • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:16
        Mnie to nie pociesza, moja jest w III, zdążą się wyrobić.

        A ja sobie nie wyobrażam przejścia trzynastoletniego dzieciaka z podstawówki do szkoły średniej, gdzie jest zupełnie inne traktowanie. Gimnazjum było takim przejściowym etapem - bardzo na miejscu.
        • mika_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:27
          13-letnie dziecko zacznie VIII klasę, ale skończy ją w roku, w którym skończy 14 lat. Do szkoły średniej pójdzie dziecko w roku, w którym kończy 14 lat.
          • anorektycznazdzira Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:30
            ... o ile rozpocznie szkołę jako 6-latek. Wśród obiecanych zmian jest zapewnienie wboru co do wieku dzieci, więc gros (a w każdym razi ewszyscy, co chcą) zaczną szkołę mając lat 7 a skończą mając 15
            • mika_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:34
              O ile zacznie szkołe jako 6-latek. Ale skoro Andaba się tak martwi, to pewnie właśnie jej dziecko.
              No i reforma wieku nie obejmie tych, których nie udalo się uratować maluchem.
              • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:46
                No właśnie.
                Ja się już zastanawiam, czy to nie zemsta na tych, którzy śmieli puścić dziecko jako sześciolatka...
                • anorektycznazdzira Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:52
                  I jeszcze jeden "bonus": w sumie ci, którzy wysłali jako 6latki już się na jeden burdel i zamieszanie załapali. Teraz się drugie szykuje dla tej samej grupy...
                • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:05
                  Może nie tyle zemsta, ile "a nie mówiliśmy . . ."
          • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:33
            Wybierając szkołę będzie mieć 13,5...

            Nas życie mniej rozpieszczało, ale przejście z klasy liczącej 18 uczniów, do takiej, gdzie uczniów było 42 i zupełnie inny świat, było pewnym szokiem.
            Teraz dzieciaki w podstawówkach sa traktowane bardziej opiekuńczo, niż my byliśmy w przedszkolu i nie sądzę, żeby dwie dodatkowe klasy coś zmieniły, bo regulamin będzie ten sam dla wszystkich.
            • arwena_11 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:45
              Ja przechodziłam z klasy 32 osobowej w podstawówce do 30 osobowej w liceum
        • anorektycznazdzira Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:28
          Przepraszam: co Ty opowiadasz? Jakiego 13-letniego do jakiej średniej? Przecież wszyscy trąbią, że zmiana ma polegać na przywróceniu 8-letniej podstawówki, więc do średniej się pójdzie mając lat 15, tak jak my kiedyś.
          • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:35
            Moja pójdzie mając niecałe 14...

            15 będą mieć ci, którzy poszli jako 7-latki.
          • agni71 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:43
            Jak mam teraz 9-latkę w IV klasie, to ile będzie miała lat (urodziny w sierpniu), gdy pójdzie do liceum?
            • anorektycznazdzira Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:54
              Skończone 14.
              • agni71 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:08
                a więc nie 15, jak piszesz:

                "do średniej się pójdzie mając lat 15, tak jak my kiedyś."
                • anorektycznazdzira Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:18
                  I nie 13, jak pisze poprzedniczka big_grin
                  • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:24
                    Owszem, jak z końca roku to 13.

                    Pełnoletnim też nie jest się z dniem 1 stycznia, tylko wtedy, jak się skoczy 18 lat.
                    • anorektycznazdzira Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:40
                      3,75 w najgorszym przypadku wink
                      • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:44
                        No tu zgoda.
                        Ale na pewno nie 15.

                        Wygłupiam się, te parę miesięcy w tym wieku to mało znaczące jest, ale jednak ten rok i brak etapu pośredniego jest znaczące. Szkoły średnie nie zmieniły się zbytnio od naszych czasów jak chodzi o podejście do uczniów, natomiast podstawówki tak. I przejście z podstawówki nibyżłobka do liceum może być ciężkie.
        • milka_milka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:49
          Zaraz, a jak były kiedyś ośmiolatki i 4 licea to jakoś nie było problemów z przejściem.
          • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:56
            Pisałam powyżej, dawniej dzieci były zupełnie inaczej traktowane. W domu i w szkole.
            • milka_milka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:44
              Ale to m.in. właśnie efekt gimnazjów, że dzieci się inaczej traktuje.
              • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 22:00
                Nie, to efekt oczekiwań rodziców.
                Którzy się trzęsą nad dziećmi, a dyrektorzy podstawówek chodzą na pasku rodziców.

                W gimnazjach już rodzice trochę mniej się wtrącają i robi się normalniej, ale jako że jest to jeszcze obowiązkowa nauka, to nauczyciele się dzieciakami interesują i ciągną trochę w górę.
                I uważam, że przy obecnych trendach w wychowaniu taki bufor był bardzo potrzebny. Już nie dzidziusiowo, ale jeszcze nie dorośle.
          • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:07
            Był. Przy najlepszych liceach był, połowa mojej klasy w czternastce była przez pierwszy semestr czy nawet rok w ciężkim szoku, a żeby się tam dostać, musieli być wśród najlepszych uczniów w swoich szkołach.
      • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:35
        Obawiam się, że sejm zdoła opanować ustawy i to starczy.
        • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:38
          szczerze dla mnie to wsio rybka, czy w tym czy w nastepnym- tragedia!
          a ciekawa jestem jak sie w podstwowkach pomieszcza dodatkowe klasy, skad sie wezma pracownie, i co sie stanie z budynkami gimnazjum!
          jak ja ich nienawidze!
          i tak, wierze, ze debile wyleja dzieci z kapiela- kretysnie, nezmyslne ustawy przyklepia w poł roku- i bedzie git...
          • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 08:47
            Jestem w tej samej sytuacji co ty, zakładałam tu już wątek - córka piątoklasistka, w sympatycznej, ciepłej, niezbyt wymagającej podstawówce i wspaniałe gimnazjum powiatowe na sąsiednim podwórku. A ponieważ powiatowe, to nie ma najmniejszej szansy, że jego zasoby przejdą na podstawówkę, po prostu wrócą do liceum.

            A ponieważ nasze dzieci będą w pierwszym roczniku siódmej klasy, więc nauczyciele chemii, fizyki, biologii, geografii będą mieć w ich szkołach ćwierć do pół etatu, z odpowiednio zmniejszonymi obowiązkami dotyczącymi zajęć pozalekcyjnych. Zero szans na kółko chemiczne na przykład, obawiam się.

            Kiedy już rząd się powoła i jeśli/ kiedy będzie stosowna ustawa, chciałabym zacząć stronę na Facebooku zbierającą przykłady dobrych gimnazjów, żeby przesłać petycję z linkiem do rządu, o wymowie - to nasze dzieci miałyby, gdyby poszły do gimnazjów, jeżeli zostawiacie je w podstawówce, to powinniście też to zapewnić. Nie wierzę, że to coś da, ale przynajmniej będę miała czyste sumienie.
            • bluebellll Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:41
              Z tego, co wiem dobre gimnazja, to głównie te, gdzie jest mniej czy bardziej dokładna selekcja kandydatów. Rodzice dzieci, które celowały w takie miejsca będą niezadowoleni z reformy. Rodzicom dzieci, które i tak miały iść do szkoły rejonowej będzie wszystko jedno lub będą za reformą, bo jeszcze przez jakiś czas nikt nie będzie weryfikował poziomu.
              Jedyną grupą, która będzie miała realną możliwość powstrzymać zmiany lub chociaż wyzwolić namiastkę refleksji nad bezsensem pochopnych działań, będą zagrożeni zwolnieniami i nielubiący kolejnych rewolucji nauczyciele, których boją się wszystkie ekipy rządzące odkąd sięgam pamięcią.
              Jak się doda tych zwolnionych z powodu odesłanie sześciolatków do przedszkoli plus tych z gimnazjów, zrobi się już dość głośny tłum pod ministerstwem.
              • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:12
                Powiedzmy, że ci, którzy wysyłali dziecko do rejonowego gimnazjum, mniej stracą. Ale nadal będą mieć problem z brakiem zajęć dodatkowych z nowych przedmiotów (obowiązek prowadzenia zajęć pozalekcyjnych w przypadku nauczyciela zatrudnionego w więcej niż jednej szkole jest proporcjonalny do liczby godzin lekcyjnych w danej szkole), zwłaszcza zajęć rozwijających uzdolnienia (bo najpierw trzeba pomóc słabszym), i z brakiem konkursów, a już się ładnie rozwijał system olimpiad gimnazjalnych (z angielskiego gimnazjalna jest o niebo sensowniejsza niż licealna).

                Jeżeli wprowadzą tę reformę, to przynajmniej w dwóch pierwszych rocznikach reformy będzie nadmiar podań na humanistyczne kierunki studiów i niedobór na przyrodnicze.
      • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:48
        Tak wierzę w to, jest to świetny sposób do cichego wprowadzenia innych reform. Nie wiem zresztą czy w całym tym szumie edukacyjnym ktokolwiek zauważył ,że PIS zapowiedział od przyszłego roku podwyżki vat i akcyzy. .
        Nie sądzę. Tak więc szum wokół edukacji to idealny sposób na ciche wprowadzenie ustaw nieznajdujących poparcia społecznego.
    • kanna Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:49
      W mojej (rejonowej) podstawówce klasy liczą 30 + dzieci.
      W gimnazjum (też rejonowym) max 24.
      • andaba Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 20:55
        A u mojej jest 18 uczniów (tyle co u mnie w podstawówce).
        Gimnazjum to klasy 20-30 uczniów. Średnie - 35-42...

    • kub-ma Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 21:08
      No właśnie z tymi reformami w szkolnictwie zawsze jest problem. Starszy syn to był pierwszy rocznik reformy i szkoda, że reforma nie weszła rok wcześniej, bo posłałabym go jako sześciolatka (był gotowy tym bardziej, że pierwsze klasa pokrywała się z zerówką). Młodszy syn też pierwszy rocznik reformy, bo podręcznik ministerialny. Nie sadziłam, że jeszcze da się wcisnąć jakąś reformę miedzy nimi, a jednak. I za moment się okaże, że młodszy to będzie jakiś wybryk, bo reformy z sześciolatkami przecież właściwie już nie ma. Koszmar jakiś.
      Generalnie jestem za szkołą 8-klasową, tylko nie wprowadzaną w taki nieprzemyślany sposób. Niech nikt już nie grzebie w tym szkolnictwie, niech zostawią to w spokoju chociaż na dekadę.
      • salinas Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 22:32
        > Generalnie jestem za szkołą 8-klasową, tylko nie wprowadzaną w taki nieprzemyśl
        > any sposób. Niech nikt już nie grzebie w tym szkolnictwie, niech zostawią to w
        > spokoju chociaż na dekadę.

        Ja chyba też. Dlaczego chyba? Bo jak na razie nikt nie mówi o siatce godzin, albo ja nic na ten temat nie słyszałam. W dawnej podstawówce taka geografia dajmy na to, była już od IV klasy, o ile dobrze pamiętam w wymiarze jednej godziny tygodniowo. W klasach V- VIII było po dwie godziny. Co razem dawało 9 godzin tego przedmiotu w cyklu nauczania. Teraz w podstawówce geografii nie ma , w gimnazjum są 4 godziny na cykl. W LO jak się nie pójdzie do klasy o rozszerzonej geografii, to w I klasie ma się tylko substytut przedmiotu.

        Jeżeli wrócą w takim wymiarze godzin przedmioty - geografia, fizyka, chemia , biologia to jestem za. Jak ja chodziłam do podstawówki w zamierzchłych latach osiemdziesiątych to nie było dnia bez polskiego, matematyki, było dużo geografii, biologii. Chemia i fizyka była od VII klasy. I komu to przeszkadzało?
        • olena.s Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 23:01
          > Ja chyba też. Dlaczego chyba? Bo jak na razie nikt nie mówi o siatce godzin, al
          > bo ja nic na ten temat nie słyszałam.

          Chyba nikt nie słyszał. Skoro PiSowcy wypowiadają się zarówno żeby nie wylewać dziecka z kąpielą, jak i sugerują, że mogliby zacząć zmiany od najbliższego września, to podejrzewam, że nie mają żadnego konkretnego programu tylko jakieś luźne, nie do końca przemyślane i przeliczone wizje.
        • anilka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 23:07
          Nie będzie tak, pisałam o tym kilka dni temu. Bo jak niby.
          Załóżmy że za rok do klasy 7 idzie , który do tej pory miał przecież przyrodę, a geografia, biologia chemia i fizyka będzie w
          klasie 7 i 8.
          Żeby cokolwiek wyrównać to w tej 7 i 8 musiałby mieć po dwie godziny wszystkiego, a tydzień nie jest z gumy. Siatka na pewno zostanie okrojona.
          Może by to miało jakiś sens , gdyby było wprowadzane od początku, od pierwszej klasy , a nie takie coś
        • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 08:50
          No a ja trochę pamiętam tę biologię, geografię, itd. Uczyliśmy się na pamięć definicji - co to jest ekosystem, itp., z geografii mieliśmy kartkówki z tego, co jest wydobywane w jakim rejonie kraju. Nie chciałabym, żeby dziecko się tak uczyło tych przedmiotów, jak ja byłam ich uczona.
          • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 08:59
            No dobrze, Asia, ale powiedz, czy z tych zakuwanych bogactw naturalnych, definicji itp. nie została Ci jakaś ogólna informacja? Bo ja rozmawiam czasami z młodzieża 20 + i nie mają zielonego pojęcia, co gdzie. Geografia, historia, to często czarne dziury w ich wiedzy.
            • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:49
              Z biologii została, tym niemniej najbardziej sensownych rzeczy - klasyfikacji, oznaczania roślin kluczem, rozróżniania popularnych roślin - nauczyłam się poza szkołą - z książek, które leżały u babci, od dziadka. Z rozmieszczenia surowców nie - to co wiem, wiem spoza szkoły, głównie z telewizji i gazet, przy okazji. W szkole myliłam na kartkówce z surowców Lubin z Lublinem.

              W ogóle nie uczono nas ogólnych informacji, nie było podejścia - najpierw zarys, a potem wypełniamy szczegóły. Nie było rozróżnienia - to warto zapamiętać, to nie. Co masz w podręczniku, to masz umieć, ale nie martw się, starczy do następnego sprawdzianu. Potem nie musisz umieć już nic - te krytykowane testy doprowadzają przynajmniej do tego, że wyselekcjonowuje się najważniejsze informacje i jeszcze raz je z dziećmi powtarza. Że na początku roku sprawdza się, co pamiętają z poprzedniego. Że pojawia się pojęcie informacji ważnej i mniej ważnej. Dalej w za małym stopniu, ale jednak.
            • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:51
              nie, ewo- zakuwanie definicji t smierc dla mozgu i ew. inteigencji.
              mi z podstawowki nie zostalo nic smile i chyba mowisz nieprawde- szkolnictwo- mimo ogromnej ilosci godzin- było ok, ale tylko dla tych dobrych- nauczycli sie MIMO, a nie DZIEKI. poziom OGOŁU był zatrważający- ani wiedzy, ani myslenie. vide poziom funcjonalnych analfebetow w polsce przed reformami edukacjnymi.
              pamiec wszystko wyprostowuje- a ta edukacja z tymi 8 klasami i 4 letnimi liceami to go....no było i niewielu sie przysluzyła
              • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:15
                Mogę mówić tylko za siebie - mnie to zakuwanie stolic europejskich, lat zdobywania niepodległości w Afryce czy bogactw naturalnych poszczególnych regonów zostawiły mi wiedze ogólną. Tak samo jak np. historia w ogólniaku (w podstawówce nie pamiętam) uczona była na zasadzie przyczyna - przebieg - skutki i to mi się w miarę sensownie w głowie ułożyło. Znajoma młodzież rodzinna (po przeciętnym, średnim gimnazjum, aktualnie po studiach) nie ma takiej wiedzy, jak ja w ich wieku.
                Definicje i stan faktyczny zakuwałam tam, gdzie łatwiej mi było w ten sposób posiąść wiedze (np. układy krwionośne i oddechowe poszczególnych stadiów ewolucji) niż na zasadzie - co przybyło, co ubyło i dlaczego.
        • kai_30 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 13:31
          > Jeżeli wrócą w takim wymiarze godzin przedmioty - geografia, fizyka, chemia , b
          > iologia to jestem za.

          Nie wrócą. Jest więcej wf-u i języków, no i dwie godziny religii w tygodniu uncertain Dzieciaki musiałyby mieć znacznie ponad 40 lekcji tygodniowo.
          • joa66 Pracownie 02.11.15, 13:40
            Z ciekawości - co się stało z pracowniami w podstawówkach, które istniały w szkołach 8 klasowych? Wyniesiono na śmietnik? Rozkradziono?
            • niennte Re: Pracownie 02.11.15, 20:10
              joa66 napisała:

              > Z ciekawości - co się stało z pracowniami w podstawówkach, które istniały w szk
              > ołach 8 klasowych? Wyniesiono na śmietnik? Rozkradziono?


              Nasza szkoła rozdzielała się na sześcioletnią podstawówkę i gimnazjum. Przez dwa tygodnie wakacji przeglądaliśmy wszystkie pomoce naukowe, nauczyciel każdego przedmiotu miał obowiązek oddać do gimnazjum każdą pomoc naukową, która była wykorzystywana w klasach VII-VIII. Mieliśmy pracownie właściwie ze wszystkich przedmiotów: języka polskiego, matematyki, języka obcego, biologii, geografii, fizyki, chemii, muzyki, plastyki, ZPT. W ich skład wchodziły nie tylko pomoce, ale w wielu były stoły do pracy w grupach, dwie audiowizualne, specjalne stoły w pracowni ZPT.
              Wszystkie pracownie poszły do gimnazjum, zostały zwykłe ławki w trzech rzędach i tablice tematyczne na ścianach. Oczywiście została podzielona również zawartość biblioteki. Potem dorobiliśmy się tylko pracowni informatycznej, oczywiście obecnie już z przestarzałym sprzętem.
              Gimnazjum dwa lata gnieździło się u nas, potem się wyprowadziło razem z pracowniami, pomocami i całym sprzętem do większego budynku.
              • joa66 Re: Pracownie 02.11.15, 20:16
                Ale gimnazja najczęsciej powstawały w budynkach starych podstawówek, więc teoretycznie odziedziczyły sprzęt pod tej podstawówce, która opuściła budynek..

                p.s. inna sprawa, że częśc zaplecza pewnie już przestarzała i/lub nieaktualna.
    • gogologog Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 22:26
      > szczerze pytam- czy zawiązują sie jakies ruchy, żeby walczyć o to, żeby niepodlegały tej zmianie dzieciaki juz w edukacji?

      Z Elbanowskimi pogadaj, to Ci madrzy ludzie ktorych opluwałaś przez kilka ostatnich lat,
      • pade Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 01.11.15, 23:32
        Elbanowscy są przeciw likwidacji gimnazjum?
    • bluebellll Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 08:31
      Ci geniusze od reformy zbiorą klasy 6,7,8 z okolicznych podstawówek, bo przecież te się nie powiększą w magiczny sposób, w budynkach gimnazjum i zmienią tabliczkę przy drzwiach. I ze zdziwieniem stwierdzą, że dzieci nie stały sie ani lepsze ani mądrzejsze (ponoć wlaśnie koniec podstawowki i poczatek gimnazjum,to apogeum agresji i głupich zachowań u dzieci).
      Najmniejszy problem będzie tam, gdzie jest zespół szkół podstawówka i gimnazjum, ale to chyba nie jest powszechne, ale skrzywdzone będą dzieci, które mają dość swojej klasy i chciały się wyrwać do lepszej szkoły.


    • nowi-jka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 08:55
      mysle ze będziesz miała możliwość przeniesienia jej do innej szkoły i wszystkie problemy ulecą w niebyt
      • bluebellll Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:09
        A myślisz, ze dyrektor przeładowanej szkoły z otwartymi ramionami powita dzieci uciekające ze słabych podstawówek? To nie będzie jakiś jednostkowy przypadek, wiele osób posyłało dziecko do najbliższej szkoły, z założeniem, że po sześciu latach pójdzie do dobrego gimnazjum i później do dobrego lo. Teraz te dzieciaki będą siedziały w tych rejonówkach i albo rodzice zasposorują korepetycje albo nici z dobrego lo (poza jakimś niewielkim odsetkiem tych mądrzejszych, które nauczą się same).
        • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:43
          no moja podstwawowka np nie jest słaba- jest dobra podstwowką.
          al PODSTAWOWKĄ- nie ma tam np profilowania mat-fiz-inf. i nauczyciele do dzieci, a nie młlodziezy. i z gumy nie jest.
          • bluebellll Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:56
            To nie masz się czym martwić, skoro dobrze uczą szóstoklastę, to wyuczą i o rok starsze dziecko. Przedmiotowców zatrudnią, poza tym okaże się, że pani od matematyki ma uprawnienia do nauczania fizyki, a pani od polskiego z wykształcenia jest historykiem.
            Nie wiem jak rozwiązane zostaną problemy lokalowe, ale podejrzewam, że dzieci ze starszych klas zostaną wyeksmitowane do budynków gimnazjalnych, gdzie takie rozwiazanie będzie możliwe.
            Jeśli masz dziecko w dobrej podstawówce to i tak komfortowa sytuacja.
            • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:55
              "To nie masz się czym martwić, skoro dobrze uczą szóstoklastę, to wyuczą i o rok starsze dziecko.

              Może ty chodziłaś do jakieś kiepskiej szkoły, nastawionej na rycie stąd nie widzisz sensu pracowni fizycznej czy chemicznej. Później tacy dorośli idą z dzieckiem do młyna wiedzy i zastawiają sie jak wytłumaczyć dziecku proste zjawiska i doświadczenia bo ups pierwszy raz w życiu je widzą

              Wiedza najlepiej wchodzi przez jej obrazowanie, a tym właśnie są doświadczenia.
              • bluebellll Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 12:35
                Przecież napisałam, że w efekcie reformy, przeniesie się dzieci z ostatnich klas podstawówek do starych gimnazjów, gdzie są pracownie. Pewnie też część nauczycieli, z tych gimnazjów zmieni tylko pracodawcę, ale nie miejsce pracy.
                Między innymi właśnie dlatego ta reforma jest bez sensu. W najlepszym przypadku oprócz braku zmiany w ilości problemów (to wersja optymistyczna, bo zapewne wygeneruje mnóstwo nowych), tylko stworzy niepotrzebne koszty.
      • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:42
        ale dlaczego ja mam młodą przenosić? i do jakiej szkoły? innej podstawowki? PO CHOLERE????nowijka- ja widze ze to ZA.
        odpowiedz wiec na pytania.
        jak ty sobie to wyobrazasz logistycznie? szkoła nie z gumy.
        co zapewni dzieciom ppziom wyższy- profilowany, jak w gimnazjach?
        mam nadzieje, że np w moje szkole, gdzie skody waskie i wysokie- zrzuca troche 6 latkow- albo 7 latk,ow schodząc z gory- moze zaczna protestowac tez mamuski mlodszych.
        • agni71 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:46
          >mam nadzieje, że np w moje szkole, gdzie skody waskie i wysokie- zrzuca troche 6 latkow- albo 7 latk,ow schodząc z gory- moze zaczna protestowac tez mamuski mlodszych.

          nienormalna jesteś?
          • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:05
            nie, nie wiem jak przemowic do rozsadku rodzicowm, ktorzy mysla, ze to jest dobre rozwiazanie sad
            BTW- to sie stanie smile wczesniej czy pozniej- ponieważ budynek jest nieprzystosowany do "zatrzmania" 2 rocznikow duzych dzieci, czyli ok 200!!!! osob (2x4klasy po 25 osob).
            • triss_merigold6 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:19
              Nie wiem czy pamiętasz, ale w miastach podstawówki były rozdzielone na 1-3 i 4-8. Osobne budynki.
              • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:23
                hmmm, w krakowie nie widzialam./slyszlam o zadnej takiej podstawowce- wzystko było razem- bullying 15 latkow, prawie gwałty na 7 latkach- tak to pamietam.
                • triss_merigold6 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:28
                  Miałam na myśli miasta, a nie prowincję. W Warszawie na nowszych i nowo budowanych osiedlach były od razu projektowane osobne budynki.
                  • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:31
                    Triss. kiedy? Chodziłam do podstawówki (do dwóch)w latach 70. W życiu nie słyszałam o oddzielnych budynkach.
                    • triss_merigold6 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:39
                      Chodziłam do 3 podstawówek w Warszawie. Tylko jedna, na starej Saskiej Kępie, miała razem klasy 1-8.
                      • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:42
                        A które były te podzielone? Może na czas budowy szkoły w nowych osiedlach stosowane jakieś tymaczowe rozwiązania. Ale na pewno nie była to norma. Tak na szybko przypomniałam sobie około 15-20 podstawówek , swoich, znajomych i tych w okolicy, kolo których przechodziłam. Nigdzie nie było takiego podziału.
                        • agni71 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:51
                          Ja z takim podziałem spotkałam się dopiero, gdy moje dzieci poszły do szkoły. Wiejskiej, choć podwarszawskiej, dodam. W moim rodzinnym mieście wojewódzkim nigdy za moich szkolnych czasów nie słyszałam o takim rozwiązaniu.
                          • agni71 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:54
                            Dodaam, że wynikło to z braków lokalowych i konieczności zaadaptowania budynku, a nastepnie rozbudowania go, na potrzeby młodszej podstawówki. Chyba w momencie wprowadzenia gimnazjów wynikła ta potrzeba, bo główny budynek SP zamieniono w zespół szkół.
                      • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:37
                        Znałam kilka podstawówek, 1 w Sochaczewie, 3 w Ursusie, budowane w latach 70tych albo pod koniec 60tych. Wszystkie miały klasy I - VIII w jednym budynku, tylko pietrami rozgraniczone. Na parterze pierwsze trzy, na 1 i 2 pietrze - klasy IV - VIII. Kilka później poznanych podstawówek na Woli, z opowieści nauczycieli z dawnych lat - też były w jednym budynku.
                      • kj-78 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:40
                        Ja chodzilam do jednej, dwie inne mialam niedaleko (centrum Wwy). Wszystkie laczone. W ogole dopiero z forum sie dowiedzialam, ze czesc byla nielaczona, nigdy o tym wczesniej nie slyszalam (rocznik jak w nicku)
                      • kasia_piet Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 15:25
                        Ja chodzilam na Saskiej Kepie do podstawowki, nr 168 i 143 to zwykle osmiolatki byly. W sasiedztwie powstalo nowe osiedle - Goclaw, zamieszkalo tam mnostwo mlodych ludzi, wiec wybudowano na szybko budynek szkolny, wlasnie dla maluchow klasy 1-3. Starsze dzieciaki dojezdzaly z Goclawia do podstawowek na Saskiej Kepie (autobusem 111 i 123. 123 mialo petle przed podstawowka nr 168) do 4,5,6,7 i 8 klasy. W nastepnych latach wybudowano kolejne szkolne budynki na Goclawiu - 4-8, a potem poajwilo sie tego wiecej.,.,,
                  • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:33
                    ach, wiec tylko nowe osiedla w warszawie to miasta big_grin
                    ty coraz madrzejsza jestes.... big_grin
                  • przystanek_tramwajowy Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:34
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Miałam na myśli miasta, a nie prowincję. W Warszawie na nowszych i nowo budowan
                    > ych osiedlach były od razu projektowane osobne budynki.

                    Doprawdy? Na Ursynowie jakoś nie ma tych osobnych budynków, projektowanych od razu specjalnie dla klas 1-3. Może ty mieszkasz w jakiejś innej Warszawie? big_grin

                    ---
                    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                    • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:36
                      Nie wykluczam, że gdzies w Warszawie poswtał dziwny twór w formie oddzielnych budynków dla klas 1-3 i 4-8. Twierdzenie, że to była norma jest....dziwne.
                      • bluebellll Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:57
                        Ja w Warszawie nie kojarzę takiej szkoły. Wiem, że chyba teraz w podwarszawskich Ząbkach, gdzie mieszka moja znajoma, jest (albo była) filia jakiejś szkoły dla młodszych klas.
                        • triss_merigold6 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:01
                          Do takich szkół chodziłam w latach 80-tych, moja siostra również.
                          • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:03
                            Być może, triss. Ale robienie reguły dla "miast" na podstawie bardzo rzadkiego zjawiska to jednak przesada.
                    • triss_merigold6 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:40
                      Ciekawe, na Bródnie i Pradze Południe były.
                • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:00
                  No widzisz, a ja chodziłam do zwykłej , osiedlowej podstawówki, na robotniczym osiedlu (osiedle wybudowane pod potrzeby pracowników Ursusa), gdzie owszem, bywało dokuczanie, ale zwykłe. Żadna przemoc, żadne gwałty na 7 latkach. Wręcz przeciwnie, w 8 klasie miało się poczucie, ze jesteśmy najstarsi, że młodzi patrza na nas, jak 8 klasy odchodziły to 7 miały to poczucie. A wymagało ono w miarę sensownego zachowania.
              • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:24
                Nie wiem czy pamiętasz, ale w miastach podstawówki były rozdzielone na 1-3 i 4-8. Osobne budynki

                Kiedy????
              • bluebellll Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:52
                Nie pamietam takiej szkoły. Podział na skrzydła i pietra, pamietam, ale w mojej okolicy oddzielnych budynków dla 1-3 nie było.
            • agni71 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:53
              hemp_plant napisał(a):

              > nie, nie wiem jak przemowic do rozsadku rodzicowm, ktorzy mysla, ze to jest dob
              > re rozwiazanie sad

              i sądzisz, że dobrym na to sposobem jest zyczenie, by ktos ich dzieci zrzucił ze schodów?!
              • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:23
                "i sądzisz, że dobrym na to sposobem jest zyczenie, by ktos ich dzieci zrzucił ze schodów?!"
                nie zrzucił, gdzie napisalam o zrzucaniu??? przypadkowym zepchnięciu, ze względu na ilośc uczniow, i to, że 15 latki beda sie mieszać z 7 latkami, nieprzystosowanymi spolecznie (bo ciągle w przedszkolu....)
                • agni71 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 11:35
                  > nie zrzucił, gdzie napisalam o zrzucaniu???

                  Tu napisałaś:

                  "mam nadzieje, że np w moje szkole, gdzie skody waskie i wysokie- zrzuca troche 6 latkow- albo 7 latk,ow schodząc z gory- "

                  dla mnie taka wypowiedź jest chora, a ty nawet nie pamiętasz, co napisałaś uncertain
    • rozwiane_marzenie Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 08:59
      Też mnie zastanawia wiele spraw związanych z likwidacją gimnazjów. Osobiście jest mi obojętne (chyba) czy moje dziecko (obecnie w 5 klasie) pójdzie do gim czy zostanie w podstawówce, może nawet podstawówka lepsza, gdyż bliżej, ale... dziecko na tą wieść, że może tu zostanie zwyczajnie się rozpłakało. Nie chce. Niezdrowe grupki w klasie, wąskie środowisko, miał nadzieję na poznanie nowych osób. No i szkoła nie jest z gumy, teraz ledwie się w niej mieszczą klasy 1-6.
      A druga sprawa, która mnie bardzo interesuje to podręczniki. Nasze dzieci z rocznika 2004 miały być ostatnim rocznikiem, który dostanie darmowe podręczniki, dopiero we wrześniu 2017 i miało to być właśnie w gimnazjum. Czy wobec tego dostaną darmowe do 7 i 8 klasy, czy znowu zostaną pominięci. I co z oszczędnością, co z książkami do gimnazjów, po 2 latach użytkowania pójdą do kosza?
    • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:05
      To ile Twoja córka ma mieć godzin lekcyjnych w gimnazjum? 9? 10? Skoro ma mieć średnio prawie po 2 dziennie więcej, niż teraz? Mój syn ma teraz (w IV) 1x5, 2x6, 2x7. Wiem, że w starszych klasach (V- VI, więc na poziomie Twojej córki) będą dni gdzie będzie 8 lekcji. Jeśli do tego dołożymy te dodatkowe 8, których tak załujesz, to ile będzie? 8-10 dziennie? I tego tak Ci żal?
      • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:00
        wstałam i policzyłam godzxiny syna w II klasie, renomowane gimnazjum.
        ma godzin 42. porzadnych.
        i tak, tego i żal- duzo jezykow, matematyki, infy i fizyki. PORZADNYCH.
        ma sie doskolane- nie wspołczuj mu.
        młodza bedzie sidziec w domu- i uczyc sie ZNOW za moj kase sad
        ps nie przesadzaj- wsród tych wszystkich godzin dziennie są też muzyki, gdzie spiewają, plastyki, gdzie rysują, wdż- gdzie o nakotykach rozmawiają, wychowawcze- gdzie sie zaprzyjaźniają z samym sobą, czy 4 wf- gdzie robią wiele cudownych rzeczy.
        ale ale- są tez wyjścia na uczelnie na wykłady i laborki (klasa pod patronatem uczelni), wymiany z anglią i szwecją, czy wyjścia wieczorne RAZEM Z NAUCZYCIELAMI I KOLEGAMI (a nie mamusią) na koncerty do filharmonii i noc naukowców. a także etyka dla niekatolikow, dyskucje na wos o wyborach i pierdylaiardy dzialan dla dobrej mlodzieży, ktore muszą sie odbywać, zeby były skuteczne w gronei rowiesników. podstwowka nie jest na to przygotowana- mimi, ze jes rewelacyjna podstawowką.
        ot, dobre puliczne gimnazjum - i tego moja corka nie bedzie maila sad
        • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:42
          Fajna szkoła. Naprawdę z Twojego opisu podoba mi się. Tylko mam 2 wątpliwości:
          1.może nie na tym etapie edukacji. 42 godziny to ponad 8 lekcji dziennie. Porządnych. Dla 13 latka. Rozumiem, że już bez większej nauki w domu, bo z dnia na dzień przygotować się do przynajmniej 6 lekcji to sporo. Chyba, ze dzieciaki poza nauką nie robią nic więcej.

          2. Twoje dzieci mają (będą mieć) fajne gimnazjum, na wysokim poziomie, z zajęciami na uczelni i dużą liczbą godzin języka obcego. Ale przyznaj, nie dostały się tam z marszu. Pewnie jest to gimnazjum pozarejonowe, możliwe że dwujęzyczne. Wymagane były na wstępie doskonałe oceny i świetnie zdany sprawdzian. I oczywiście zdolne, pilne i zmotywowane dzieci. No, chyba że na takim poziomie masz gimnazjum rejonowe, to odwołam wszystko co tu napisałam.
          Ale jest wiele gimnazjów z dolnej półki, gdzie ta nauka jeśli w ogóle jest to na dużo niższym poziomie. I już na poziomie 12 lat następuje rozwarstwienie poziomu - na te dopilnowane, zmotywowane same lub przez rodziców, które miały dobre oceny (bo zdolne, pilne, presja szkoły albo rodziców) i wiedzę która przełożyła się na wysokie wyniki sprawdzianu oraz na te, które idą do rejonowego ,wcale nie rewelacyjnego gimnazjum, które musza i tak skończyć, więc nauką się nie przemęczają.
          Nie wiem, czy w ogólnym rozrachunku nie będzie lepiej, jak ten podział nastąpi 2 lata później.

          I nie, nie jestem przekonana na 100% co do likwidacji gimnazjów. Tym bardziej, ze wprowadzenie 8 klasowej szkoły będzie znaczyło, że będę płacić za syna szkołe o 2 lata dłużej niż myślałam. Natomiast z mojego egoistycznego punktu widzenia nie wydaje mi się to złym pomysłem. Bo syn ma dobrą podstawówkę, w tym samym budynku publiczne gimnazjum, też dobre, które jeśli zostanie zlikwidowane to zasoby zostaną dla klas VII i VIII i tych samych nauczycieli, którzy jeśli ucza dobrze w gimnazjum to będą uczyć dobrze w podstawówce. I nie będę płakała, jeśli w miejsce zlikwidowanego gimnazjum zostanie otwarte liceum. Miejsce jest.
          • dzikka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 12:15
            U mnie w okolicy są dwa gimnazja z klasami dwujęzycznymi i jedno sportowe. Są to zwykłe gimnazja rejonowe. Moje rejonowe akurat mnie do końca nie interesuje, bo oprócz zwykłych klas ma 2 ale z częściowo wykładowym jęz. francuskim. Drugie w okolicy ma klasy: angielską (kończą FCE), niemiecką (dodatkowo 6 godz.), hiszpańską (patronat ambasady Królestwa Hiszpanii)), geograficzno-historyczną( współpraca z uczelnia wyższą i Państwowym Instytutem Geologicznym), matematyczno-informatyczną (program pod patronatem Polskiego Towarzystwa Informatycznego) , biologiczno-chemiczną( współpraca z dwiema wyższymi uczelniami) i ogólną. I to przykład jeden z wielu, akurat z mojej okolicy.

            Gimnazja wypracowały dobre programy, żadna podstawówka nie zapewni zdolnym i ambitnym dzieciakom takiego rozwoju.
            • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 12:22
              A w mojej okolicy gimnazja mające większe ambicje szybciutko pozbyły się rejonowosci i zrobiły najczęściej dwujęzyczne, pozarejonowe, z dodatkowym sprawdzianem. Żeby się do nich dostać, wiele dzieciaków chodzi przez całą 6 klasę na kursy przygotowujące i korepetycje. "Na wejściu" muszą mieć dobre świadectwa (praktycznie bez paska ani rusz) i swietnie napisany sprawdzian.
              • bluebellll Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 12:28
                Tak zrobiły gimnazja w całej Polsce, gdzie zgodził się na to organ prowadzący. Zgodził się oczywiście tam, gdzie gdzieś dało się upchnąć całą resztę.
                Przecież dokładnie dzięki temu mechanizmowi powstały gimnazja, których rodzicom żal i te, gdzie trafiła reszta dzieci, często ta generująca problemy rzutujące na opinię o wszystkich gimnazjach.
                • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 12:44
                  Wiem. Ale pisze o swojej okolicy, ponieważ - jak mi zaraz ktoś zarzuci - nie znam wszystkich szkół w Polsce.
                • dzikka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 13:01
                  Nie wiem, u nas w rankingu w czołówce są oczywiście gimnazja prywatne, jednak w pierwszej 5 są też publiczne. Wszystkie publiczne mają klasy rejonowe.
                  • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 13:44
                    A kto nabija ten dobry wynik publicznym? Dzieci z rejonowych, czy z nie rejonowych klas? Bo piszesz, że najlepsze gimnazja mają klasy rejonowe. Tak to brzmi, jakby klasy rejonowe były w mniejszości.
                    A " u nas" najlepsze gimnazja są nie rejonowe (jako całość) i prywatne. Oczywiście nie wszystkie prywatne są dobre, tutaj też jest różnica.
                    • dzikka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 14:23
                      Podejrzewam, że klasy rejonowe obniżają wynik. Oczywiście, aby dostać się do dobrej klasy profilowanej należy mieć odpowiednia ilość punktów.
                      Gimnazja muszą przyjąć dzieci z rejonu. Te, które maja duży rejon, mają więcej klas rejonowych niż te, których rejon jest niewielki. Z tego co widzę w mojej okolicy, przeważnie jest po 5-7 klas w roczniku, z czego rejonowe od 1-4. Ale ja w granicach do 3 km mam 4 gimnazja publiczne.
                      Ja rozumiem, że nie każdy jest orłem ale w tym momencie, zdolne i ambitne dzieci maja więcej możliwości niż wegetacja w podstawówce, bez możliwości większego rozwoju. Wiedzą, za co mogą otrzymać dodatkowe punkty, mogą starać się o przyjecie do ciekawej i rozwojowej klasy.

                      I przepraszam za błąd, sprawdziłam, w pierwszej piątce a nawet dziesiątce same prywatne lub katolickie. Wcześniej popatrzyłam na wyniki ze wskaźnika mat-przyr. a tutaj niektóre gimnazja publiczne wypadają bardzo dobrze.

                      Nie jest powiedziane, ze moje dziecko dostanie się do gimnazjum i klasy o której marzy. I trudno mi powiedzieć, czy lepiej aby były gimnazja czy nie. Jednak moje dziecko jak i jej rówieśnicy są teraz w 6 klasie. Startują w konkursach kuratoryjnych, przygotowują się do egzaminów, podekscytowani planują, do jakiej klasy i do jakiego gimnazjum będą chcieli się dostać. A tu nagle szykuje się duża, nieprzemyślana zmiana. Bez zaplecza, odpowiedniej podstawy programowej, jedna wielka niewiadoma.
                      Dlatego jestem przeciwna tej reformie w takiej postaci.
    • maadzik3 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:13
      Mam syna w 6 klasie, likwidacja gimnazjów (zwłaszcza w TEN sposób: bez debaty, bez programu, bez sal, bez podręczników, bez pomysłu - innego niż znieść i zmienić, bez nauczycieli) jest absurdem i kolejnym eksperymentem na dzieciach.
      Mimo że syn do gimnazjum pójdzie boję się jak będzie z naborem bo przecież WSZYSTKIE gimnazja staną przed problemem "za rok będzie 1/3 mniej uczniów, godzin, obłożenia sal, co dalej?"
      Syn o zmianie szkoły marzy i codziennie o tym mówi. W podstawówce nie jest mu dobrze, a że sytuacja się pogorszyła ostatnio nie zmieniliśmy jej wcześniej a teraz taki manewr nie ma już sensu.
      Widzę same wady rozwiązania proponowanego (można zmienić system, nie jestem przywiązana do tego, ale po debacie, przygotowaniu rogramu, odpowiedzi co w zamian i od nowych roczników MŁODYCH OBYWATELI startujących w edukację a nie na łapu capu traktując dzieci jak przedmioty).
      Chętnie zaangażuję się w jakiś ruch w obronie status quo przynajmniej do czasu przygotowania merytorycznych propozycji co w zamian (przekonujących propozycji!)
      • dzikka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:46
        Tak jak u mnie. Gimnazjum praktycznie wymarzone, dodatkowe zajęcia na uczelni wyższej (super umowa współpracy, wyjazdy, warsztaty), rozszerzony angielski, świetna kadra nauczycielska.
        No i zdecydowanie czas na zmianę środowiska.
        Dla mnie reforma w takiej formie to nie jest reforma. To pomyłka, absurd, porażka i populizm.
    • iwoniaw Jeśli to dojdzie do skutku, najbardziej współczuję 02.11.15, 09:28
      najmłodszym dzieciom, tym, które teraz są poniżej 3-4 klasy. Tylko pomyślcie: pójdą do I klasy jako 7-latki i przez 4 (!) lata będą trzymane w trybie nauczania wczesnoszkolnego. Ciekawe, czy im chociaż podstawę zmienią znacząco, czy 7-10-latki będą uczyły się tego, czego teraz uczą się 6-8-latki? Z nauczania wczesnoszkonego wyjdą w wieku, w którym posłany do I klasy jako 6-latek uczeń kończy(ł) obecną 5 klasę! Jak to będzie rzutować na dalsze etapy edukacji i poziom przeciętnego ucznia, to nietrudno sobie wyobrazić. Tragedia i marnowanie potencjału wszelkiego. No ale cóż; społeczeństwo sobie wybrało, to ma big_grin
      • asia_i_p Re: Jeśli to dojdzie do skutku, najbardziej współ 02.11.15, 09:51
        No, te cztery lata nauczania wczesnoszkolnego są też niepokojące - ktoś tu już słusznie zauważył - ze względu na matematykę.
      • ewa_mama_jasia Re: Jeśli to dojdzie do skutku, najbardziej współ 02.11.15, 11:42
        Nie sądze, żeby te 4 klasy wczesnoszkolnego przeszły. Ale jeśli przejdą, to z pewnością podwyższy się wymagania programowe. Nie wiem ,czy "za naszych czasów" było to lepiej zorganizowane, fakt, że w 1 klasie było dodawania i odejmowanie do 100, kolejność działań, pierwsze mnożenie, w II semestrze 1 klasy wchodziły ułamki (zaczynając od 1/2). I nie jest to moja ułomna pamięć, ale twarda wiedza, poparta książką od matematyki z I klasy. Tabliczka mnożenia była cała na bank w II klasie.
        • hemp_plant Re: Jeśli to dojdzie do skutku, najbardziej współ 02.11.15, 11:47
          i tabliczka mnożenia teraz tez jest w II klasie, a poczatki w I smile
          ułamki sa też- poł, cwierc smile
          • ewa_mama_jasia Re: Jeśli to dojdzie do skutku, najbardziej współ 02.11.15, 11:54
            Mówię o wymaganiach programowych, nie o tym, czego wymaga ponad program nauczycielka. Ułamków nie było dotąd, będą w tym roku (IV klasa), tabliczka mnożenia do 30 była wymagana w II klasie, do 100 - w III.
    • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:49
      A może to po prostu się skonczy tak, że powiedzą "my chcieliśmy zlikwodować gimnazja, ale PO tak nabałaganilo, że na razie się nie da"?

      Budynki i pracownie nie są problemem. Problemem są podstawy programowe przygotowane w wersji 6+3+3. Calkiem nowe podstawy , tak na marginesie, w tym roku była piewrsza nowa matura.
      • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:53
        Ucieszyłabym się, gdyby się tak skończyło.
        Tylko boję się, że się nie skończy, ponieważ inne reformy z pakietu 100 dni są niewykonalne i to już nie niewykonalne, bo będzie bałagan, tylko niewykonalne na amen, bo nie ma kasy.
      • przystanek_tramwajowy Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 09:55
        Co ty bredzisz! Jak to budynki nie są problemem? Może na wsiach i w małych miastach, gdzie podstawówki i gimnazja mieszczą się w jednym budynku. Ale w Warszawie gimnazja są to zazwyczaj osobne budynki a podstawówki w niektórych dzielnicach już teraz pękają w szwach i pracują na dwie zmiany. Gdzie tu się zmieszczą jeszcze kolejne roczniki? A jak z kolei starsze roczniki zostaną przeniesione do budynków gimnazjów i wymieszane z dziećmi z innych podstawówek, to na kij ta cała reforma? Zmieni się tylko tabliczka na szkole.

        ---
        Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
        • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:03
          W Warszawie szkoły funkcjonują zazwyczaj w budynkach funkcjonujących jeszcze w systemie 8+4. Oczywiscie wszelkie przeprowadzki, zmiany tabliczek sa upierdliwe, ale jest to do ogarnięcia.

          "Nasza podstawówka " rejonowa przez zdecydowaną większość swojego istnienia miała 8 klas, pracownie itd.
          Większym problemem jest podstawa programowa. Ponieważ nikt o niej nie mówi, pewnie nie istnieje.
          • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:06
            p.s. a w mouch byłych podsatwówkach są teraz gimnazja. Jedna z tych podstawówek była genialnie wyposazona, nie wiem jak jest teraz na etapie gimnazjum.

            To naprawdę nie jest wielki problem , zeby ze szkoł zdjąć tabliczki "gimnazjum" i przyczepić nową tabliczkę "szkoła podstawowa" . I zmodyfikować rejonizację.
            • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:11
              joa- szkoły pracują na swoja renomę sad
              latami.
              z tego co wiem, to ty tylko z edukacja prywatna mialas do czynienia- ale ja w publicznej widzę, ilośc pracy włożone w renomę szkoł- i doskonalej podstwowki (ale podstwowki!) i przedoskonłego gimnzjum- to nei jest kwestia zmiany tabliczek.
              i nie mow mi, ze sekcja zwlok na zywym ogranizmie (czyli dzieciach w szkole teraz) to dobry pomyzl sad
              • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:14
                z tego co wiem, to ty tylko z edukacja prywatna mialas do czynienia

                źle wiesz.

                i nie mow mi, ze sekcja zwlok na zywym ogranizmie (czyli dzieciach w szkole ter
                > az) to dobry pomyzl


                Naprawdę gdzieś tak twierdziłam? smile Po prostu niebezpieczeństwo widzę gdzie indziej.
          • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:07
            ale widzisz- te szkoly mają teraz wiecej klas w roczniku- czyli nie po 1-2 klasy, ale po 4-5!!
            w okresie przejsciowym- gdzie oni sie zmieszcza????
            • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:10
              Zmiana rejonizacji , budynki gimnazjów przeznaczone na podstawówki. Przypominam, że większość gimnazjów przejęła budynki podstawówkek.
            • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:12
              imho naprawdę wiekszym problemem sa programy. Powiedzmy, że bedziemy już mieć tę szkołę 8 klasową. I co robimy w 7 klasie? Program gimnazjum z 1 klasy? A co w 1 klasie liceum? Program 3 klasy gimnazjum?
              • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:15
                programy to jest OGROMNY problem sad ale ja to juz pomijam- bo i tak wiekszosc spolecznstwa i ematek nie rozumie problemu sad i to jest ogromny probelm logistyczny.
                • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:17
                  Oczywiście , możemy sobie pogadac o budynkach, nie o programach, bo "i tak wiekszosc s
                  > polecznstwa i ematek nie rozumie problemu ".

                  Ale ja pozwolę sobie uwierzyć w ematki i jednak dyskutować o ewentualnej zmianie w kontekscie programów/podstaw programowych.
                  • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:20
                    pewnie- trzeba dyskutować- ja tego w ogole nie wiedzę sad
                    chory wydaje mi sie pomysl 4X4- biedne te dzieci i-iv- poziom matematyki znów spadnie na leb na szyję sad
                    nie ma tez ksiązek- czy po prostu oderwiemy I strone i napiszemy, ze dla VII klasy?? sad
                    • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:29
                      czy po prostu oderwiemy I strone i napiszemy, ze dla VII klasy?? sad

                      Czyli raczej to jest gadanie dla gadania. Alternatywą jest przygotowanie nowego TYMCZASOWEGO programu dla klas 7-8, oraz 4 letniego gimnazjum, na bazie istniejącej podstawy programowej (zapewnienie kontynuacji) a potem stworzenie KOLEJNEGO programu stałego.

                      Wierzycie, że ZNP nie oprotestuje tej drugiej możliwości?
                      • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:36
                        ZNP juz jakos protestuje- troche na nich licze wink
                        • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:47
                          Są jeszcze rodzice zainteresowani, ktorzy mają dzieci w wieku szkolnym. Być może częśc z nich chciałaby jakiegoś magicznego, bezbolesnego przeniesienia do system 8+4. Ale jeżeli mają dzieci w wieku szkolnym to szlag ich trafii na kolejną reformę. Przypuszczam, że większość za wprowadzeniem zmiany to rodzice dzieci przedszkolnych i emeryci, w tym emeryci mentalni ("bo za naszych czasów bylo tak pięknie, wszyscy byliśmy mądrzy i dobrze wykształceni")
                      • anilka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 13:47
                        no własnie tego się obawiam - że to bedzie tylko zmiana okładki. Zamieni się klasę I gimnazjum na VII i tyle . A potem dopiero będzie się robiło poprawki i program docelowy. A co z rocznikami na które trafi ten bajzel, to nikogo nie obchodzi, bo liczy się ruch w interesie i pokazanie zmian.
    • kagrami Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:05
      Planowane są same zmiany na lepsze a tyle złości w postach ... Tak wszyscy psioczyli na te gimnazja i 6-latków w szkole i że nie ma dodatków na dzieci. Teraz jak PiS chce to wszystko naprawić TAK JAK SPOŁECZEŃSTWO CHCE to okazuje się że wszystko nie tak!!!! Ludzie, zdecydujcie się wink
      • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:13
        psioczyli tylko niektorzy, szczegolnei jak dzieci w wieku gimnazjalnym nie mieli, albo wyboru.
        ja na tych ch.... nie glosowalam.
        zaczynam juz tracuic cieprliwość sad
        6 latke z pocalowaniam reki wyslalam do I klasy- doskonaly pomyzl, beznadziejne wykonanie sad
        • triss_merigold6 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:23
          Cóż, ja miałam wybór i mój obecnie piątoklasista poszedł do I klasy jako siedmiolatek.
          Zerówka w szkole była wystarczająco dokuczliwa, nie wyobrażam sobie chłopca z końca roku (a więc w wieku niespełna 6 lat) w I klasie.

          Podobnie zrobili wszyscy znajomi, którzy mieli wybór. Teraz znam parę osób, które obecnym 4-latkom gromadzą kwity w celu odroczenia.
          • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:25
            ja tez mialam wybor- normalna 6 latke z konca roku poslalam do normalnej I klasy. jak wszyscy moi znajomi tongue_out
      • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:22
        Nie psioczyłam na gimnazja, posłałam sześciolatkę do szkoły. Z mojego punktu widzenia PiS będzie psuł to, co działa nieźle i, co najważniejsze, co roku działa lepiej.
      • myszu13 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:24
        Może trzeba wziąć pod uwagę jeszcze taki scenariusz.
        Klasy 7 zostają w podstawówce. Szkoła musi przyjąć uczniów do klas 1 (aby nie było luki w przyszłości). Aby pomieścić uczniów, część klas 2 i 3 (w takiej ilości ile pozostało w szkole klas 7) zostanie przeniesionych do likwidowanego gimnazjum. Prawdopodobne? Fajne?
        • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:27
          rany boskie- do KTOREGO gimnazjum? dla nas bardzo niefajne. czyli, beda i tak funkjonowac w gimnazjum. po co ta gimnastyka pisowska??? big_grin
        • anilka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 13:51
          Zastanów się co piszesz - 2 i 3 podstawówki do gimnazjum? A po jaką cholerę?
      • nihiru Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 10:39
        > Planowane są same zmiany na lepsze a tyle złości w postach ... Tak wszyscy psio
        > czyli na te gimnazja i 6-latków w szkole i że nie ma dodatków na dzieci. Teraz
        > jak PiS chce to wszystko naprawić TAK JAK SPOŁECZEŃSTWO CHCE to okazuje się że
        > wszystko nie tak!!!! Ludzie, zdecydujcie się wink

        Kagrami, bo takie mieszanie i rewolucje co kilka lat jest po prostu bez sensu. Nie spowoduje to rozwiązania obecnych problemów, a wygeneruje następne. Zanim sytuacja się uspokoi, to kilka roczników będzie miało przechlapane.

        Czy PiS w ogóle podaje jakieś konkretne powody likwidacji gimnazjów? Bo ja nie widziałam.
        • triss_merigold6 Możecie wyluzować 02.11.15, 10:44
          Możecie wyluzować.
          Nie ma żadnych szans na to, żeby w ciągu 100 dni prac nowego sejmu, przy założeniu że prace merytoryczne w komisjach zaczną się po Nowym Roku, przeprocedować zmianę ustawy o systemie oświaty i inne ustawy i do tego przyjąć akty wykonawcze. Dołóżcie do tego niezbędne vacatio legis, wcześniejsze obowiązkowe konsultacje społeczne etc.
          • mai-ra3 Re: Możecie wyluzować 02.11.15, 11:24
            Mam nadzieję, że zwyczajnie zajmą się sprawą smoleńską, pomnikami, a co najważniejsze, stołkami. Nie wystarczy czasu na oświatę i inne rzeczy, które można popsuć. Oby nie wystarczyło do końca kadencji, bo ja jestem za gimnazjum i jestem zadowolona z tego z którym mam do czynienia.
            • hemp_plant Re: Możecie wyluzować 02.11.15, 11:34
              no niestety, mam wrazenie, ze smolensk i pomniki to na pewno, ale 6 latki i gimnazja sa bardzo szumnie zapowiadane sad przy czym im sie wydaje, ze to projekt bezkosztowy- a warto sobie uzmyslowic, ze koszty beda OGROMNE sad i to pieniezne, a nei tylko spoleczne sad
              jezeli chodzi o brak czasu- to mnei nie pociesza- bo moja mloda w V klasie- czyli jest szansa ze zdażą.
          • makurokurosek Re: Możecie wyluzować 02.11.15, 12:40
            Niestety są takie szanse. Edukacja to świetny temat zastępczy i zasłona dymna przed innymi ustawami . Nie zauważyłaś, że na forum cały czas magluje się temat reformy edukacji a nikt nawet nie poruszył tematu podwyżki VATu i akcyzy którą zapowiedział już PIS
    • luska1973 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 12:40
      Moja córka też w V klasie. Z wymarzonego gimnazjum nici sad
      Również jestem przeciwna i chętnie się włączę w jakieś działania.
      Czy ma ktoś wiedzę jak będzie ewentualnie wyglądał nabór do liceów + ewentualna nauka w I klasie szkoły średniej w roku szkolonym 2019/2020 kiedy spotkają się 2 roczniki - ostatni z po 3 latach gimnazjum (obecna kl VI) i pierwszy po 8-leniej podstawówce (obecna kl. V)?
      • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 12:45
        Ja to jestem bardziej ciekawa jak Pis zamierza wyrównać różnice programowe, obecni piątoklasiści pójdą do liceum razem z obecnymi szóstoklasistami . Ciekawe więc jak PIs zamierza zrównać im ilość godzin i materiału.
        Dzięki temu w pierwszym roczniku po tej debilnej reformie w klasach pierwszych licealnych znajdą się uczniowie z rocznika 2003, 2004 i 2005 .
        • luska1973 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 12:52
          O to właśnie pytam również w moim wpisie gdzieś w tym wątku. Jak będzie wyglądać nauka w liceum roczników obecnych V i IV klasistów? Połowa dzieci pójdzie do zawodówek bo nie będzie miejsca w liceach? Nie mówiąc już o dalszej edukacji na studiach i wejściu 2 roczników na rynek pracy? Jak niby obecni V-klasiści mają w ciągu 2 lat podstawówki (VII i VIII klasa) przerobić program, który ich koledzy będą realizować przez 3 lata w gimnazjum? No chyba, że rocznik 2004 i dzieci z 2005 będące aktualnie w V klasie z definicji spisuje się na straty?
          • mysiaapysia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 13:16
            Ale przecież to będą musiały być 2 różne podstawy programowe. Obecni 5-klasiści startując do I klasy liceum będą mieli przed sobą 4 lata nauki (wg nowego systemu), a obecni 6-klasiści 3 lata nauki (wg dotychczasowego systemu). W takim razie będzie 2 razy więcej klas I, ale wg 2 różnych programów, zatem i nabór odbędzie się wg innych reguł (dla obecnych klas V lepiej, żeby już bez testu na koniec podstawówki, a zamiast tego egzamin wstępny do liceum).
            • morekac Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 13:31
              > nabór odbędzie się wg innych reguł (dla obecnych klas V lepiej, żeby już bez testu na koniec podstawówki, a zamiast tego egzamin wstępny do liceum).

              A dlaczego tak uważasz, że tak będzie lepiej? Poza tym nie padł jeszcze chyba pomysł aby znieść egzaminy zewnętrzne...
              -------------------------------------------------------------
              "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
    • paszczakowna1 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 13:29
      Mnie interesuje, czy ktoś z decydentów pomyślał o sytuacjach takich jak np. o warszawskim Ursynowie (+Kabaty), na którym gimnazjów jest jak na lekarstwo, a nie są przepełnione wyłącznie dzięki temu, że znaczna część uczniów gimnazjum dojeżdża na Mokotów i do Śródmieścia. Gdzie są te podstawówki, które ich przyjmą? Te dwie kabackie, gdzie nauka jest na dwie zmiany i lekcje potrafią się kończyć o 18:00?
      • dido_dido Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 14:04
        Świat nie kończy się na Ursynowie wink
        W mojej podwarszawskiej miejscowości za to będzie lepiej. Bo z przepełnionych podstawówek zniknie jeden rocznik. Teraz jest 9 roczników, po reformie będzie 8. U nas się polepszy smile
        • iwoniaw Jakim to cudem macie 9 roczników w 6-letniej 02.11.15, 14:08
          podstawówce?
          • agni71 Re: Jakim to cudem macie 9 roczników w 6-letniej 02.11.15, 14:19
            Może mają zespół szkół, i te 9 roczników to 6 SP i 3 gimnazjum? Tak na to patrząc, to u mnie tez się rozluźni w starszych klasach SP, o ile ktos nie wpadnie na genialny pomysł przeniesienia klas 1-3 do głównego budynku, ale nie sądzę.
          • dido_dido Re: Jakim to cudem macie 9 roczników w 6-letniej 02.11.15, 14:38
            Iwoniaw, skrótem myślowym poleciałam i mianem podstawówek określiłam cały obecny stan placówek oświatowych.
            Bo u nas podstawówki są obecnie przepełnione a ta fala nadciąga do gimnazjów smile
            • iwoniaw Re: Jakim to cudem macie 9 roczników w 6-letniej 02.11.15, 14:42
              No, jeśli macie zespół szkół podstawówka+gimnazjum to tak; u mnie w okolicy takich "zestawów" właściwie nie ma, podstawówki 6-letnie mają takie obłożenie, że wiele z nich już pracuje na 2 zmiany, niektóre faktycznie ciągle na 1. Tak, "za moich czasów" (jestem z wyżu chodzącego do szkoły w latach 80.) w tych samych budynkach "tysiąclatek" były 8-letnie podstawówki. Pracujące na 3 (!) zmiany. Czy o powrót do takich warunków powinno nam chodzić - wszak przeżyliśmy, szkoły pokończyliśmy?
              • dido_dido Re: Jakim to cudem macie 9 roczników w 6-letniej 02.11.15, 14:51
                U nas jest kilka podstawówek i gimnazjów. Nie są połączone w zespoły. Ale po ewentualnej reformie będzie do nich chodzić 8 roczników a nie jak obecnie 9. Więc u nas się rozluźni.
                Nie mamy liceum, większość dojeżdża do Warszawy do szkoły średniej. Dzieciaki będą musiały zacząć te dojazdy rok wcześniej, w przypadku sześciolatków to będzie dwa lata wcześniej.

                Jednak moim zdaniem cała dyskusja o gimnazjach pomija jedne bardzo ważny aspekt - powrót czteroletniego kształcenia średniego. Dla mnie osobiście to jest najważniejsze i najbardziej pożądane.
        • przystanek_tramwajowy Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 14:16
          dido_dido napisała:

          > Świat nie kończy się na Ursynowie wink
          > W mojej podwarszawskiej miejscowości za to będzie lepiej. Bo z przepełnionych p
          > odstawówek zniknie jeden rocznik. Teraz jest 9 roczników, po reformie będzie 8.
          > U nas się polepszy smile

          Idąc tym tokiem rozumowania, na twojej podwarszawskiej dziurze świat się nie kończy. A na Ursynowie mieszka więcej ludzi niż w twojej miejscowości.

          ---
          Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
          • dido_dido Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 14:35
            Aleś mi dowaliła aż mi w pięty poszło.
            Wyjmij kij bo Ci krzywdę zrobi.

            I nieśmiało zauważam, że takich pipidówach jak moja (a w których po ewentualnej reformie się polepszy) mieszka w Polsce znacznie więcej ludzi niż na Ursynowie smile
        • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 14:33
          Problem nie dotyczy tylko Warszawy , ale wszystkich miast. We wszystkich miastach część szkół podstawowych jest szkołami samodzielnymi, tak samo jak we wszystkich miastach znajdują sie zespoły szkół albo podstawówka -gimnazjum albo gimnazjum -szkoła średnia. Tak więc problem lokalowy dotyczy wszystkich miast. Tak samo jak i problem z programem.
          Jedynym sensownym rozwiązaniem jest powrót obowiązku szkolnego do wieku 7 lat, czyli braku pierwszych klas w podstawówkach w roku 2016 ( tylko pierwsze klasy z dzieci odroczonych) i byłby to jednocześnie pierwszy rocznik ośmiolatki. Wówczas do szkół średnich trafiłby jeden rocznik
          • paszczakowna1 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 15:01
            > Jedynym sensownym rozwiązaniem jest powrót obowiązku szkolnego do wieku 7 lat,
            > czyli braku pierwszych klas w podstawówkach w roku 2016 ( tylko pierwsze klasy
            > z dzieci odroczonych) i byłby to jednocześnie pierwszy rocznik ośmiolatki. Wówc
            > zas do szkół średnich trafiłby jeden rocznik

            Sensownych rozwiązań jest zapewne więcej, ale wszystkie charakteryzują sie tym, że nie wprowadza sie ich na łapu capu i nie zmienia się reguł w trakcie gry. Jeśli PIS faktycznie dysponuje jakąś całościową wizją szkolnictwa (a nie: zlikwidujemy gimnazja i wszystkie problemy magicznie znikną), niech ją przedstawi, podda konsultacji, dopracuje we współpracy z gminami, nauczycielami i uczelniami wyższymi+przedsiębiorcami, i wprowadza dla roczników nie chodzących jeszcze do szkoły. Może sobie wtedy i likwidować gimnazja, mnie to rybka, to naprawdę jest sprawa drugo-, albo i trzeciorzędna. No ale to wymaga myślenia w kategorii więcej niż czterach lat.

            Na krótszą metę jest co robić, jeśli się naprawdę coś chce. Można usunąć przedwczesną i zbyt wąską specjalizację w liceum (ale też nie z wczoraj na dzisiaj), wywalić badziewia w stylu "Podstawy przedsiebiorczości" (o religii nie marzę), a dołożyć przedmiotów przyrodniczych, dać szkołom realne możliwości dyscyplinowania uczniów...
            • dzidzia_ch Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 16:49
              Moja córka rozpocznie naukę w liceum w wieku 13 lat i 8 miesiecy.Będzie musiała dojeżdżać z podwarszawskiej miejscowości sad.Do tej pory byłam zadowolona , że poszla do szkoly jako sześciolatka teraz uważam ,że był to duży bład sad.
              Ola chodzi do V klasy w zespole szkół podstawówka + gimnazjum.Jeżdżą gimbusy i nie ma problemu z dojazdem do i ze szkoły.
              • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 17:09
                Moja córka jest w klasie V ,również poszła do szkoły jako sześciolatka jak zresztą połowa jej rocznika w Poznaniu. Jeżeli reforma wejdzie w życie w takim kształcie to nie dość, że do poznańskich szkół średnich jednocześnie trafi 2,5 rocznika . To 1 klasy będą złożone z trzech roczników. Nie wyobrażam sobie córki która będzie miała wówczas 13 lat w jednej klasie z kolegami w wieku lat 15. Jeżeli ktoś teraz narzeka na gimnazja,to może warto sie zastanowić co będzie przy wrzucenie do jednej klasy uczniów z trzech roczników.
                I jak już wyżej napisałam co z programem. Jak rząd zamierza obecnym piątoklasistom przekazać taką samą wiedzę i zapewnić taką samą siatkę godzinową co ich kolegą z rocznika wyżej którzy pójdą do gimnazjum, a z którymi rozpoczną szkołę średnią.

                Teraz bardzo egoistycznie, mam nadzieje że cały ten gimnazjalny syf reformy zostanie odwleczony w czasie o co najmniej 2 lata i nie będzie dotyczył mojej córki.
                • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 17:16
                  kol
                  > egą z rocznika wyżej

                  oczywiście kolegom
                • przeciwcialo Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 21:32
                  Skąd te 3 roczniki?
                  • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 23:46
                    obecna klasa szósta to rocznik 2003 i niewielka ilość 2004
                    obecna klasa piąta to rocznik 2004 i 2005 ( w Poznaniu 50 %)
                    Tak więc jeżeli reforma wejdzie w życie w Poznaniu do 1 klasy liceum trafią uczniowie z trzech roczników
                    - cały rocznik 2003
                    - cały rocznik 2004
                    - 50 % rocznika 2005.
                    • luska1973 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 08:17
                      Tak jest nie tylko w Poznaniu, ale w wielu większych i mniejszych miejscowościach w Polsce.
                      Już o tym pisałam - dzisiejsi V-klasiści będą mieli przekichane, bo choćby nie wiem co nie są w stanie przerobić w 2 lata tego co ich koledzy z obecnej kl. VI w gimnazjum.
                      • arwena_11 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 08:20
                        ale przecież będą szli innym programem i na 4 letnie liceum. Licea będą miały dwa tryby 3 letni i 4 letni. Nie pomieszają klas
                        • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 08:55
                          "> ale przecież będą szli innym programem i na 4 letnie liceum. Licea będą miały d
                          > wa tryby 3 letni i 4 letni.

                          Nie bądź śmieszna. Po pierwsze tak czy siak licea nie są z gumy by przyjąć o 1,5 rocznika w Poznaniu więcej , a o ile się nie mylę w skali Polski 1,2 rocznika więcej. Po drugie sądzisz że ktokolwiek zgodzi sie na dwa programy do tej samej klasy, zastanów się jakie to wywoła zamieszanie.
                          I zwolennicy Pisu narzekali na chaos wynikający z obniżenia wieku szkolnego i łączenia dwóch roczników, a sami bezmyślnie nie tylko chcą łączyć trzy roczniki to jeszcze łączyć różne podstawy programowe.
                          • anilka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 14:00
                            Otóż to, już to widzę na przykładzie mojej mieściny - dwie duże podstawówki zapchane do granic, dwa gimnazja, jedno LO z klasami 38- 40 osobowymi i dwa i poł rocznika na raz. I te NIBY DWA RÓŻNE PROGRAMY JEDNOCZEŚNIE he he he
                            Cóż, mam dziecko w podstawówce i mnie a sytuacja wkurza niemiłosiernie
            • mamma_2012 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 17:09
              Nie likwidiwać podstaw przedsiębiorczości, a zrewidować program!
              Kiedy wytłumaczyć młodym ludziom, ze jesli Amber przy stopach rynkowych 5% daje 17% to nikt mądry z tego nie powinien korzystać. Kiedy tłumaczyć co to jest kredyt i lokata strukturalizowana? To przedmiot ważniejszy od historii czy geografii, pod warunkiem, że mądrze prowadzony (o religii nie wspomnę, bo dla mnie ideałem byłoby zastąpienie tego przedmiotu ekonomią czy właśnie przedsiębiorczością).
              • julita165 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 17:41
                Mnie jakoś tego nie uczono ( w przeciwieństwie do matematyki na odpowiednim poziomie. % to dość wcześnie się pojawiły ) a jakoś nie przyszłoby mi do głowy lokować oszczędności w Amber Gold itp. Porządne ogólne wykształcenie powoduje że człowiek jest po prostu mądry, umie wyciągać wnioski, samodzielnie myśleć, szukać wiedzy kiedy jest mu ona potrzebna i oceniać różne zjawiska. Różne pokraczne pseudoprzedmioty nie są do tego potrzebne.
              • paszczakowna1 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 19:03
                > Kiedy wytłumaczyć młodym ludziom, ze jesli Amber przy stopach rynkowych 5% daje
                > 17% to nikt mądry z tego nie powinien korzystać.

                Do tego nie jest potrzebne tracenie czasu na jakieś "Podstawy Przedsiebiorczości" czy ekonomię, tylko przyzwoite podstawy wiedzy ogólnej i logicznego myślenia. A także etos pracy i świadomość, że bogacenie się nie powinno polegać na kombinowaniu - czyli sorry, ale dokładne przeciwieństwo pseudoliberalnej indoktrynacji.

                Albo i ty, panie emerycie, po co oddałeś ostatnie tysiąc rubli Kierszowi?
                - Bo mi płacił 15% rocznie.
                - A jak nazywasz tych, co biorą 15% rocznie?
                - Rozumie się, że lichwiarzami i klęską ludzkości.
                - I to prawda! Ale sam pan byłeś lichwiarzem i całe społeczeństwo składa się z takich jak pan, którzy radzi by utrzymywac się z lichwy.
                (Bolesław Prus, Kroniki tygodniowe, 1887)

                >Kiedy tłumaczyć co to jest kr
                > edyt i lokata strukturalizowana?

                Weidza o tym, co to jest lokata strukturalizowana jest nastolatkowi doskonale zbędna, a definicja kredyt=pożyczka bankowa zupełnie wystarczająca (a wie to moja dziewięcioletnia córka).

                >To przedmiot ważniejszy od historii czy geogra
                > fii, pod warunkiem, że mądrze prowadzony

                No... nie.
                • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 19:11
                  no zlitujcie sie kobiety- zwariowałyście?
                  a gdzie maja sie nauczyc np o bankach? o inwestowaniu- graja w fajna gre? o zakladaniu działalnosci? o wypelnianiu pitu? o reklamacjach, o prawach konsumenta, podstawach prawa?
                  jeden z najwazaniejszych przedmiotów!
                  ehh, co sie dziwic, ze mamy analfabet,ow ekonomicznych w tym kraju, skoro jeden z fajnieszych przedmiotow jest uwazany za bezsensowny.........
                  ehh, ematki- do szoły to wy powinnyscie pojsc!
                  • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 19:19
                    14-16 latkowi bardziej przydadzą sie dodatkowe lekcje matematyki czy fizyki niż przedsiębiorczość. Zajęcia z przedsiębiorczości są sensowne w ostatniej klasie szkoły średniej. Nie są one na tyle poważne by przeszkadzały w nauce do matury czy egzaminu zawodowego , a przydadzą się tym którzy kilka miesięcy później będą planowali otworzyć własną działalność.
                    • zofijkamyjka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 19:37
                      makurokurosek napisała:

                      > 14-16 latkowi bardziej przydadzą sie dodatkowe lekcje matematyki czy fizyki niż
                      > przedsiębiorczość.

                      mi w szkole polskiej bardzo brakuje nauki publicznych wystąpień i technik przyswajania wiedzy.
                      • arwena_11 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 19:46
                        Moja córka w gimnazjum ma przedmiot - Nauka - uczą się jak się efektywnie uczyć. Taki przedmiot by sie przydał i w podstawówce
                        • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 20:03
                          Jest on na pewno bardziej sensowny niż przedsiębiorczość.
                      • hemp_plant Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 21:15
                        moja w cholere wystapien i debat- do nastepnej sie dzis przygotowywala.
                        mieli tez zajecia z pedagogiem dot. technik ucznia sie- moja corka chodzila tez na rewelacyjne zajecia dot. uczenia sie organizowane przez google- szacun!
                • bluebellll Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 02.11.15, 19:19
                  A ja się zgadzam, z tym, że podstawy przedsiębiorczości czy inne ekonomiczne przedmioty są bardzo ważne. Wielu umoczonych na parabankach czy na kredytatach odebrało solidne wykształcenie, nie tylko sprzed reformy gimnazjalnej, ale nawet stare, dobre studia. Na liście ofiar sa profesorowie, doktorzy różnych nauk itp.
                  Przeciętnemu historykowi, filologowi, nauczycielowi czy nawet lekarzowi z dowolnego rocznika mozna wcisnąć kazdy finansowy śmieć.
                  Między liczeniem procentów a rozumieniem procesów gospodarczych jest przepaść głębsza niż Rów Mariański. Zresztą jak tępy ekonomicznie naród mamy pokazały ostatnie wybory.
    • attiya Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 07:02
      bardzo się cieszę, ze zlikwidują w końcu ten burdel i wszystko wroci na stare, dobre tory
      • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 08:41
        Nie przesadzaj, gimnazja (przynajmniej niektóre) też swoją dobrą robotę odwalają.
      • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 09:00
        Nie wiem co rozumiesz przez stary dobry tor bo chyba nie łączenie trzech roczników w jeden, czy też wprowadzanie na szybko reformy bez nie tylko przygotowania siatki programowej, ale nawet bez przygotowania programu i podręczników. Przypominam aby reforma mogła wejść w życie w roku jej wprowadzenia muszą być przygotowane programy i podręczniki dla łącznie 12 klas i 2 grup przedszkolnych , natomiast najpóźniej w kolejnym roku dla wszystkich szkół średnich.

        No fakt można to przecież zrobić tak jak teraz planuje to PIS , wprowadzić zmiany i mieć w poważaniu program i podręczniki przecież jakoś to będzie.
        • arwena_11 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 09:10
          Obecne rząd w pół roku napisał podręcznik dla klas 1, nie konsultował go chyba z nikim, sądząc z niepochlebnych opinii o tym cudzie. Więc się da tongue_out
          • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 09:37
            Czyli średnio na podręcznik dla jednej klasy poświęcą maks 2 tygodnie , no to będzie po prostu boska reforma. Dopracowana i podwyższająca poziom
            • arwena_11 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 09:50
              tak tak, bo podręczniki dla wszystkich przedmiotów pisze ta sama osoba. Po prostu będzie kilka zespołów.
              Np w tym roku zrobią podręczniki dla klasy 7, za rok dla klasy 8 ( bo dla 7 już będą ), potem dla 1 liceum.
              Inny zespół będzie pracował nad podręcznikami dla klas 1-3 czy tam 1-4 )

              I co do bałaganu. Moja córka, młodsza od syna o dwa lata, szła inną podstawa programową. Była pierwszym rocznikiem. Wydawnictwa podręczniki były przygotowywane na bieżąco. Dostępne były do zakupu najczęściej koniec sierpnia początek września. A np II część ćwiczeń do polskiego dla klasy 6 była dostępna dopiero w styczniu, pod koniec 1 semestru. Więc teraz też tak może być.
              • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:11
                jeżeli reforma ma wejść w życie od września to muszą zrobić podręczniki dla klasy
                -1 gimnazjum - która po skończeniu gimnazjum trafi w tym samym roku do szkół średnichco obecna klasa 5
                - wszystkich klas podstawówki
                - zerówki dla 6 latków

                Ze względu na to, że obecna klasa 6 ma rozpocząć szkołę średnią w tym samym roku co klasa 5, to należy zmienić siatki programowe zarówno w gimnazjum jak i w podstawówce. Uczniowie rozpoczynający nauką w szkole średniej niezależnie czy skończą gimnazjum ( obecna klasa 6) czy ośmiolatkę ( obecna klasa piąta) muszą mieć przerobiony dokładnie ten sam materiał i mieć zapewnioną dokładnie taką samą siatkę godzinową. Tak więc w gimnazjum godziny muszą zostać obcięte, a ośmiolatce dodane. Aby co roku nie zmieniać programu i podręczników, należy siatki godzinowej wraz z programem wprowadzić od razu dla wszystkich klas.
                Liczysz , że to wszystko da się zrobić w niecałe pół roku. Rząd powstanie w styczniu, a cała reforma musi być właściwie zakończona w kwietniu-maju, pomijam już fakt że finansowanie reformy musi być uwzględnione w budżecie na dany rok.
                Jak sądzisz jaki będzie poziom tych zmian.
                • arwena_11 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:17
                  Chyba niezupełnie, pójdą dwoma programami po prostu. Jak mój syn był w 6 klasie podstawówki, to były chyba 3 podstawy programowe. Pomiędzy dwoma była różnica 2 lat i jakoś się dało, chociaż podręczniki były w ostatnim momencie drukowane.

                  Zrobią 3-4 zespoły, które bedą pracowały nad podręcznikami dla kolejnych klas. Jak się będzie chciało to się da.

                  • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:44
                    "> Chyba niezupełnie, pójdą dwoma programami po prostu

                    Jak ty sobie to wyobrażasz. Jeden rocznik szkolny i dwie podstawy, no to dopiero będzie chaos, i co dwie różne matury.


                    "Jak mój syn był w 6 klasie
                    > podstawówki, to były chyba 3 podstawy programowe.

                    Nie przypominam sobie aby kiedykolwiek była sytuacja, że jeden rocznik szkolny obowiązują trzy różne podstawy programowe. Możesz podać rocznik w którym, rzekomo były trzy różne podstawy dotyczące jednej klasy.

                    "> Zrobią 3-4 zespoły, które bedą pracowały nad podręcznikami dla kolejnych klas.
                    > Jak się będzie chciało to się da.

                    Uwzględniasz, to że mówimy o podręcznikach dla 12 klas.
                    -Klasa 6 musi mieć nowy podręcznik i siatkę godzinową, bo w szkole średniej spotka się ze swoimi kolegami z obecnej klasy 6
                    - klasa 1 gimnazjum musi mieć nowe podręczniki i siatkę godzinową z tego samego powodu co wyżej
                    - klasa 1 podstawówki musi mieć nowy podręcznik i nową siatkę bo cofany jest wiek rozpoczęcia nauki
                    - 6 latki w zerówce muszą mieć nowy program i podręczniki bo nauka czytania wraca do zerówek

                    I to jest niezbędne minimum które musi być wprowadzone. Natomiast tak naprawdę konieczne byłoby zmienienie siatki godzinowej i programu klasy 5 , tak by rozładować siatkę godzinową z kolejnych 3 lat ( ze względu na łączenie roczników w szkole średniej obecni piątoklasiści w przeciągu 3 lat muszą mieć upchnięty materiał 4 lat). Tak samo jak i siatkę godzinową i materiał klasy 4 , bo póki co przez 3 lata jest light a w klasie 4 natłok materiału.

                    Tak więc albo jesteś krótkowzroczna, albo kompletnie nie masz pojęcia o co chodzi z tą reformą, bo o ile tworzenie gimnazjum było wydłużeniem o 1 rok czyli 1 rok był pusty, tak reforma odwrotna sprawia, że w jednym roku mamy łączenie dwóch roczników, a ponieważ od 7 lat weszła reforma obniżająca wiek obowiązku szkolnego, tak więc likwidacja gimnazjum oznacza kumulacje w jednym roku uczniów z trzech roczników.

                    Naprawdę trzeba być upośledzonym aby uznać, że jest to rzecz banalnie prosta, nie wymagająca przygotowań, zmian programowych i siatek godzinowych i że bez problemu da się to zrobić w przeciągu pół roku.






                    • luska1973 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 11:01
                      ">zmienienie siatki godzinowej i programu klasy 5 , tak by rozładować siatkę godzinową z kolejnych 3 lat ( ze względu na łączenie roczników w szkole średniej obecni piątoklasiści w przeciągu 3 lat muszą mieć upchnięty materiał 4 lat).
                      Rzekłabym, że jeszcze gorzej, bo obecnym V-klasistom w trakcie roku już się nic nie da zmienić, więc de facto w ciągu 2 lat (7 i 8 klasa) muszą mieć upchnięty materiał 3 lat gimnazjum, a to już nie wydaje się realne i dzieci, które nie są geniuszami raczej mają marne szanse żeby się dostać do dobrej szkoły.

                      Pewnie to jest recepta PiS na brak fachowców po zawodówkach typu: tokarze, ślusarze. Po prostu poświęci się jeden rocznik (obecni 5-klasiści) i będzie po sprawie sad
                    • morekac Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 14:38
                      >Jak ty sobie to wyobrażasz. Jeden rocznik szkolny i dwie podstawy, no to dopiero będzie chaos, i co dwie różne matury.

                      W tym roku też były różne matury. Dla technikum na starych zasadach i dla lo na nowych. Żaden problem. Poza tym jeden rocznik - ten po gimnazjum - skończy edukację i będzie pisał maturę rok wcześniej. Problemem jest to, że uczniowie będą musieli pomieścić się w szkołach fizycznie - dwa roczniki na raz, a w dodatku trzeba będzie - w perspektywie kilku lat zwiększyć liczbę miejsc w szkołach średnich na stałe - o jeden rok nauki.
                      • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 14:48
                        "> W tym roku też były różne matury. Dla technikum na starych zasadach i dla lo na
                        > nowych

                        Ale jednak nie dwie równe w obrębie jednej szkoły i klas o tych samych profilach.

                        "Poza tym jeden rocznik - ten po gimnazjum - skończy ed
                        > ukację i będzie pisał maturę rok wcześniej.

                        Skąd takie założenie. Póki co założenie to wygaszanie gimnazjum, a nie trzyletniego liceum.
                        Dodatkowo przy różnicy programowej gimnazjum nowa ośmiolatka i dwóch różnych programach w szkołach średnich wyklucza się możliwość repety dla ostatniego rocznika gimnazjum.

                        • morekac Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 15:17
                          Bo nadal uczniowie będą uczyli się 12 lat, czy to w systemie 8+4 czy 6+3+3. Rocznik, który poszedł do szkoły rok wcześniej, będzie pisała maturę rok wcześniej. Skoro wygaszone ma być gimnazjum, to i 3 letnie liceum kiedyś musi odejść do przeszłości.

                          wyklucza się możliwość repety dla ostatniego roczn
                          > ika gimnazjum. wyklucza się możliwość repety dla ostatniego roczn
                          > ika gimnazjum.
                          To już było.
              • olena.s Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:17
                Najpierw!!! Musisz mieć koncepcję dotyczącą szkolnictwa, dobrze, by była przemyślana. (Co chcemy osiagnąć, i jaka jest do tego droga, po której klasie rozdzielamy nurty na kształcenie akademickie i zawodowo-techniczne, jaki procent młodzieży ma iść jedną, a jaki drugą ścieżką, jaki jest zakres wiedzy ogólnej, który ma znaleźć się również w szkołach zawodowych/realnych/technicznych, czy mamy, albo skąd weźmiemy specjalistów i skąd pieniądze na ich opłacenie, jak zreorganizować systemy naboru i finansowania szkół róznych poziomów). Dalej potrzebna jest ustawa czy ustawy, które mają swoją ścieżkę legislacyjną, a wobec opozycji ZNP nie będzie to ścieżka gładka.
                Potem należy napisać stosowną podstawę programową. Dopiero po tym należy zamawiać podręczniki.
      • olena.s Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 09:34
        Ludzie, skąd wam się bierze ta wiara w stare dobre czasy?!? Opieracie ją na czymś konkretnym, czy to tylko taki urban legend?
        Stare dobre czasy wypuszczały tłumy wtórnych analfabetów.
        Tu fragment dotyczący jedynego chyba porównania efektów kształcenia w starych dobrych czasach i później:
        ..."O ile w 1994 r. ponad 40% osób dorosłych w wieku 16-65 lat posiadało bardzo niski poziom umiejętności rozumienia tekstu, to w 2011 r. odsetek ten spadł do 19%. Jednocześnie trzykrotnie więcej osób charakteryzuje się obecnie wysokim poziomem umiejętności (3% w IALS wobec 10% w PIAAC).

        W efekcie, chociaż wyniki Polski w obydwu badaniach znajdują się poniżej średniej międzynarodowej, to dystans Polski do średniej OECD wyraźnie zmalał (z 42 punktów do 6)."
        www.edunews.pl/badania-i-debaty/badania/2414-przecietne-kompetencje-doroslych-polakow
        Zresztą o których dobrych torach dokładnie mówisz?Do kiedy chciałabyś wrócić
        Do przedwojnia? Tuż przed 1939 mieliśmy około 100 tys. osób z wyższym wykształceniem, co stanowiło mniej niż połowę jednego procenta dorosłej ludności Polski. W 37 roku maturę zdawało zaledwie 13,5 tys. uczniów!
        A może chcesz wrócić do roku 1970, kiedy to 30% dzieci chłopskich poprzestawało na szkole podstawowej?
        • niennte Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 09:47
          Bingo!
        • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 09:51
          "> A może chcesz wrócić do roku 1970, kiedy to 30% dzieci chłopskich poprzestawało
          > na szkole podstawowej?

          Pis przecież zapowiedział elitarność szkół, czyli szkoła nie dla wszystkich.
        • arwena_11 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:09
          Patrząc na to co się dzieje w rejonowych gimnazjach to może nie jest głupi pomysł? Około 20-30% uczniów nie jest zainteresowanych nauką. Są w szkole bo muszą, uciekają, rozwalają lekcje itd. A tak po podstawówce poszli by do zawodówki lub od razu kopać rowy. Po co trzymać na siłę kogoś kto ma gdzies naukę? Męczy się i on i klasa i nauczyciel. Poza tym perspektywa wywalenia ze szkoły z wilczym biletem, może niektórym by przemówiła do rozumu? Teraz czują sie bezkarni, bo nic im nie można zrobić.
          • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:30
            To o czym piszesz nie ma nic wspólnego ze strukturą szkoły ( podstawówka -gimnazjum) tylko z wiekiem i sytuacją rodzinną. W mojej ośmiolatce jak zresztą w każdej wagarowiczów było co najmniej kilku w każdym roczniku, tak samo jak i osób z problemami w nauce czy problemami wychowawczymi. Zresztą wówczas działały hufce do których odsyłane były osoby które skończyły 16 lat, a nie ukończyły podstawówki. Tak więc jak widzisz problemy z nastolatkami w tym wieku były zanim gimnazja powstały.

            " Teraz czują sie bezkarni, bo
            > nic im nie można zrobić.

            Kiedyś też byli bezkarni, bo szkoła również za bardzo nic nie mogła zrobić ,a obowiązek nauki był do 18 roku życia.
            • arwena_11 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:43
              No o tym piszę. Tylko że ci nieedukacyjni byli ze szkoły usuwani w wieku ok 14 lat. wystarczyło dwa razy nie zdać w na jednym etapie ( czyli podstawówka - do liceum już zazwyczaj szli ci zainteresowani nauką, reszta do zawodówek ), żeby z automatu iść do szkoły przysposobienia zawodowego. Ona była roczna. Ale nie było obowiązku jej skończenia.
              Wtedy nawet bardziej się opłacało uwalić takiego ucznia niż ciągnąć za uszy, bo można było się go pozbyć niż męczyć z nim dalej.
              • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:48
                "> No o tym piszę. Tylko że ci nieedukacyjni byli ze szkoły usuwani w wieku ok 14
                > lat.

                Nie wiem w jakich czasach tak było, ale za moich czasów a nie mam jeszcze 40 na karku obowiązek szkolny był do 18 roku życia , natomiast do hufca trafiały osoby mające skończone [b]16 lat[b].
                Sama w 6 klasie miałam laskę która w połowie roku została przeniesiona do hufca bo 16 skończyła. Tak więc totalne bzdury wypisujesz
                • niennte Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 11:02
                  Zgadza się. Uczeń musiał mieć skończone 16 lat, żeby można było go przenieść do hufca lub do szkoły dla pracujących z przygotowaniem zawodowym.
                  • julita165 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 13:05
                    Fakt, w mojej klasie w podstawówce też było kilku całkiem juz wyrośniętych i zdemoralizowanych nieuków. Jakoś doczołgali się do końca w wieku 16 lat.
                    Ale z drugiej strony wydaje mi się, że wymagania kiedyś były większe. Obecnym największym problemem jest moim zdaniem to, że formalne wykształcenie nie pokrywa się z rzeczywistością, że są absolwenci gimnazjów funkcjonalni analfabeci, że są absolwenci LO którzy w życiu nie zdaliby egzaminu na żadną uczelnię 20 lat temu a teraz owszem studiuję. Trzeba podnieść wymagania, żeby ukończyc dany etap nauki uczeń musi to czy tamto umiec i wiedzieć, a czy pozostawienie lub likwidacja gimnazjów to ułatwi...ja nie znam odpowiedzi.
                    Mam przyjaciółkę nauczycielkę polskiego w gimnazjum, szkoła ani szczególnie zła ani dobra, taka sobie pewnie średnia krajowa. Uczy od powstania gimnazjów ( akurat wtedy studia skończyła ) i ona wiele razy opowiada o kwiatkach kwalifikujących się do szkolnictwa specjalnego. Aktualnie ma uczennicę, która jest na takim poziomie rozwoju że żeby dziewczyna z nudów nie wariowała przynosi jej zadania swojej córki i ta dziewczyna rozwiązuje zadania z II kl. szkoły podstawowej ! Kto i jakim cudem dopuścił do sytuacji że takie dziecko znalazło się w gimnazjum ? ja wiem, że przypadek skrajny ale pokazuje problem. Mniej drastycznych ale podobnych jest więcej, ma wielu uczniów z jakimś obniżonym poziomem wymagań. No ja czegoś nie rozumiem. Wydawałoby się, że w szkole na danym poziomie każdy musi opanować to samo minimum. Podobno dopóki rodzice nie wyrażą zgody na kształcenie specjalne nie można dziecka do takiej szkoły przenieść. Przecież to są absurdalne sytuacje. Także moim zdaniem podstawa to powrót do wymagania od ucznia a system szkolnictwa to sprawa drugorzędna.
            • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:51
              Teraz też są hufce.
            • saszanasza Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 10:59
              Dokładnie.....
              Problemy z nastolatkami były i będą. Jeżeli nawet uznać je za "nasilone" w gimnazjum, to samo gimnazjum nie odgrywa tu roli demoralizacyjnej, to raczej wina brutalizacji życia publicznego, wzorców w rodzinie, braku zainteresowania i kontroli ze strony rodziców, dostępu do używek, tzw. skutki postępu cywilizacyjnego. Innymi słowy-jeżeli dziecko będzie chciało jarać to zajara tak w gimnazjum jak i podstawówce. Jeżeli dziecko sprawia kłopoty wychowawcze w gimnazjum - najprawdopodobniej sprawiało je i w szkole podstawowej (piszę tu zarówno o patologicznych zachowaniach, jak i wszystkich dys-)

              Ja jeszcze zwrócę uwagę na fakt, ze wraz z dotychczasową podstawą programową znikną wszelkie programy profilaktyczne, które do tej pory z powodzeniem funkcjonują.

              Ja sobie tego po prostu nie wyobrażam.
      • dzikka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 13:36
        Bardzo konstruktywna wypowiedź. Attiyi już dziękujemy
      • anilka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 14:13
        nie, problem chyba w tym, ze nie doczytałaś i nic nie wróci na stare tory, tylko na nowe pokrętne nie wiadomo co.
        Bo większość tak właśnie mysli - a za moich czasów to było dobrze. Tylko że i czasy są inne i planowane reformy wcale nie mają na celu wrocić do identycznego modelu jak był kiedyś.
        A poza tym, to takie zmiany powinny iść od pierwszego etapu edukacji , a nie od środka.
    • black-cat Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 11:08
      Moja córka - rocznik 2004. I chciałabym, żeby reforma ją objęła. Podstawówkę rejonową ma dobrą, blisko, w klasie jest 18 zgranych i lubiących się dzieci. Gimnazjum to dodatkowy stres (egzaminy i aklimatyzacja w nowej grupie), nowi nauczyciele i dojazdy zajmujące średnio 2 godziny w ciągu dnia (mogłaby wybrać gimnazjum rejonowe, ale to jest typowym przykładem porażki reformy gimnazjalnej). Nie wiem czy nauczyciele będą się rozglądać za nową pracą, bo liczba dzieci się nie zmieni. Mam nadzieję, że ci dobrzy zostaną, a kiepskich nie potrzebujemy. Na dodatkowy angielski i indywidualne zajęcia z native speakerem chodzi od trzech lat i będzie chodzić. Nie we wszystkich gimnazjach nauczyciele są lepsi. Część z nich uczy i w podstawówce i w gimnazjum, więc to żaden argument. Tej reformy wyjątkowo się nie boję. Myślę, że znacznie gorsze niespodzianki szykuje nam PIS, np. Macierewicza na szefa MON-u. Tu dopiero jest się czego baćsad
      • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 11:48
        "> Moja córka - rocznik 2004. Tej reformy
        > wyjątkowo się nie boję.

        I nie martwi cię to, że twoja córka będzie konkurowała przy wyborze szkoły średniej z kolegami z rocznika 2003, bo to z tym rocznikiem w szkole średniej zostanie połączony rocznik 2004 i 2005 czyli uczniowie klasy 5.
        • iwoniaw Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 12:28
          No cóż, moje dziecko z 2004 jest właśnie w VI klasie razem ze zdecydowaną większością rocznika 2003, który poszedł w większości do szkół jako 7-latki. W tych rocznikach akurat od dawna klasy są (a na pewno będą na etapie gimnazjum/liceum) przemieszane wiekowo i akurat nie metryka jest tu atutem/przeszkodą w czymkolwiek. Bardziej bym się obawiała bałaganu spowodowanego majstrowaniem przy podstawie programowej i różnych zakresach materiału, który do matury musiałby zostać jakoś "uwspólniony" niż tego, że ktoś w klasie/startujący na dany kierunek jest młodszy/starszy.
          • makurokurosek Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 13:34
            " W tych
            > rocznikach akurat od dawna klasy są (a na pewno będą na etapie gimnazjum/liceum
            > ) przemieszane wiekowo i akurat nie metryka jest tu atutem/przeszkodą

            Uwzględniłaś fakt, że po wprowadzeniu reformy w 1 klasie szkoły średniej nie będziesz miała dwóch roczników które razem rozpoczęły edukację od klasy 1 sp tylko trzy roczniki. Czyli rocznik 2003 cały, 2004 cały i spora część rocznika 2005.
            Dodatkowo część dzieciaków przerobi materiał zgodnie z siatką godzinową gimnazjum, część bóg wie jaki bo będzie pierwszym rocznikiem ośmiolatki. Od razu wiadomo , że nie da się upchnąć siatki godzinowej z 4 lat w siatkę godzinową 3 lat , tak więc obecni piątoklasiści albo nie przerobią całego materiału który przerobią gimnazjaliści albo będą mieli tak nasrane godzin, że słabsi nie wyrobią tempa.

            Pomijam już fakt, ze trzeba być wyjątkowo krótkowzrocznym albo mieć geniusza w domu aby cieszyć się, że dziecko będzie konkurowało o szkołę średnią, studia i pierwszą pracę z ponad dwukrotnie zwiększonym rocznikiem
            • iwoniaw Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 13:45
              Toteż piszę, że najbardziej się obawiam ułożenia (i wzajemnej kompatybilności na dalszych etapach) nowej podstawy. Tudzież w ogóle organizacji (fizycznej) szkół w nowym trybie.
              Wiadomo, że rozwalić łatwiej niż ułożyć (zwłaszcza z sensem), ale tym się chyba nikt nie będzie przejmował w dążeniu do "błyśnięcia działalnością", zwłaszcza że na poziomie urban legends i wyborców spod znaku czytelników "Faktu" gimnazja to samo zło z koszami na nauczycielskich głowach i brakiem Szacunku Dla Starszych, więc ich likwidacja będzie miała szerokie poparcie elektoratu.
              • dzikka Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 14:41
                E tam, podstawa to żaden problem. Od przedszkola wychowanie patriotyczne i się dociągnie do matury.

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19124240,prof-glinski-chcemy-skonczyc-z-testowa-matura.html#Czolka3Img
                To jeden z pomysłów:
                Zgodnie z tym co znajduje się w programie PiS zamiast formy testowej uczniowie będą oceniani z: "symboli, odwołań, wyobrażeń, stanowiących o polskiej tożsamości i formujących doświadczenie naszego narodu".
                • morekac Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 14:46
                  Pan Gliński chyba dawno matury nie widział na oczy.
              • morekac Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 15:26
                >"Faktu" gimnazja to samo zło z koszami na nauczycielskich głowach
                Kosz to chyba w technikum był...
                a tak ogólnie, skoro w szkołach tyle patologii, to może zlikwidować szkoły? Kto chętny, pójdzie do szkoły parafialnej na naukę czytania, pisania - dużo nie trzeba, byle książkę do nabożeństwa przeczytać. Jak kto zdolny albo miał guwernera (czy guwernantkę), to się go pchnie do szkół wyższych.
                • iwoniaw Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 18:16
                  Obawiam się, że w kraju, w którym ponad milion dorosłych osób (na 36 mln wszystkich obywateli) podpisało się pod petycją ratowania 6-letnich maluchów przed edukacją, Twój post ma spore szanse zostać potraktowany jako zbiór sensownych postulatów, a nie jakieś ironizowanie, więc wiesz...
      • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 12:50
        Mam nadzieję, że ci dobrzy zostaną, a kiepskich nie potrzebujemy.

        A co ma zatrzymać tych dobrych?
        Wyobraź sobie, że studiując kierunek potencjalnie nauczycielski skupiłaś się na przygotowaniu do nauczania w gimnazjum - z tego pisałaś prace magisterską. Potem staż, dali ci w kość, ale dałaś radę i dorobiłaś podyplomówkę/ nauczyłaś się dodatkowego języka żeby pracować w gimnazjum dwujęzycznym/ przygotowałaś program autorski. Mnóstwo roboty, żeby pracować skutecznie, teraz będziesz zbierać owoce.

        I nagle dowiadujesz się, że cały ten wysiłek możesz sobie na półkę wsadzić, a to, co uważałaś dotąd za swój sukces zawodowy, zostało oficjalnie uznane za pomyłkę. I co, od razu rzucasz się radośnie pisać program z kolei dla podstawówki? Po co? Żeby kolejny rząd znowu obrócił wszystko do góry nogami?

        Reforma przeprowadzona w ten sposób zdemotywuje chyba wszystkich nauczycieli gimnazjum, ale najskuteczniej zdemotywuje tych najlepszych. Jeżeli będą mieli jakąkolwiek inną opcję, to ją wybiorą, a zostaną ci, którzy innej opcji nie mają.
        • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 15:46
          Asia, ale to przerażające co piszesz. Bo z tego wynika, że jeśli ten nauczyciel przygotował się na studiach do pracy w gimnazjum, to jak zlikwidują gimnazjum to nie będzie potrafił uczyć? Ani w podstawówce, ani w liceum? Naprawdę kadra nauczycielska jest tak mało elastyczna?
          • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 16:03
            A czy ktoś pamięta który rząd jest odpowiedzialny za amnestię maturalną?smile
            • morekac Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 16:12
              Ten z Giertychem. Poprzedni PISu.
              A teraz tacy się strasznie wrażliwi na jakość kształcenia zrobili...
              • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 16:20
                No właśnie. Z drugiej strony mam wrażenie, że przyszły rząd interesuje się nie tyle edukacją i jej poziomem, ale nastrojami społecznymi związanymi tym zagadnieniem. A nastroje społeczne sa takie jak widać : my jesteśmy świetnie wykształceni a młodzież jest głupia jak but. Ile było tutaj wątków o głupich studentach, maturzystach , itd i nieliczni zauważali , że poziom edukacji wcale się nie obniżył, tylko osoby ze słabszymi wynikami są dopuszczane do kolejnych jej etapów. A to NIE JEST to samo. Warto się też zastanowić jaka jest nasza, opinii publicznej , rola w tym wszytskim.
                • ewa_mama_jasia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 16:23
                  Czyżby kierownictwo PIS (i jego eksperci) czytywali ematkę? smile
                  • joa66 Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 16:28
                    Takie nastroje nie są tylko na ematcesmile mało bylo durnych linków typu matura to bzdura" I poczucie satysfakcji jacy my mądrzy byliśmy?
                    • morekac Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 18:41
                      Bo to jest podejście typu: uczymy się wyłącznie w szkole, a potem już nic nie przyswajamy. Nie pamiętamy, jak sami byliśmy niezbyt mądrzy czy naiwni w swoich szczenięcych latach. Byliśmy taaacy mądrzy i ogarnięci, nie to, co dzisiejsza gimbaza. Chociaż w moich szkolnych czasach też za wzór była stawiana szkoła przedwojenna i tam to dopiero byli intelektualiści. 😛
                      Myślę, że jeśli tak dalej pójdzie, szkoła z gimnazjami będzie wspominana z rozrzewnieniem .😄
                      Co do dopuszczania do dalszych etapów kształcenia nie tylko orłów intelektu , to jednak żyjemy w spłeczeństwie informacyjnym - trzeba przetwarzać całkiem sporo informacji i 4 klasy podstawówki nie wystarczą do ogarnięcia rzeczywistości. Nie ma też pewnie wielkiego zapotrzebowania na fachowców od przykręcania jednego rodzaju śrubki - proste prace coraz częściej są po prostu zmechanizowane i do obsługi maszyn nie wystarczy już chłopek -roztropek, co to się podpisze dwoma krzyżykami i starczy, tylko raczej ktoś bardziej rozgarnięty. Nie oramy już pola tradycyjnie, jako ojcowie robili czyli babą zaprzęgniętą do pługa (czy jak ten sprzęt się nazywa), nie ścinamy zboża kosą czy sierpem , tylko za pomocą bardziej skomplikowanych maszyn. Wszysto jest bardziej skomplikowane, może czasami i nazbyt gadżeciarskie, ale to sprawia, że nie ma wielkiego zapotrzebowania na proste prace, niewymagające myślenia. Może 100 lat temu umiejętność pisania i czytania wystarczała do zrobienia kariery (zapewne w ten sposób mój pradziadek został wójtem w początkach IIRP) , ale teraz to trochę za mało i trzeba kształcić się dłużej. A co do zwiększenia liczby studentów: to jest też wynik tego, że do wielu zawodów nie można się przygotować na poziomie szkoły średniej czy pomaturalnej. Kiedyś przedszkolanki, nauczyciele w podstawówkach, pielęgniarki , ratownicy medyczni (sanitariusze ) czy średni personel to byli ludzie z wykształceniem średnim. Teraz muszą mieć wyższe - i jeśli odetnie ich się od szkół wyższych , to ich nie będzie. A potrzebujemy ich tak samo (a czasami pewnie bardziej ), jak wybitnych intelektualistów po studiach doktotanckich, okraszonych profesurą. Może pora więc uznać, że teraz standardem jest wykształcenie średnie, a nie umiejętność czytania i pisania?
                      -------------------------------------------------------------
                      "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
          • niennte Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 16:09
            Będzie potrafił, ale to wymaga przygotowania.
            W procesie nauczania znajomość konkretnej wiedzy to tylko jeden z czynników, bardziej istotne są sposoby przekazywania tej wiedzy w jak najbardziej atrakcyjny i skuteczny sposób.
            Można być geniuszem i nie potrafić nauczyć własnego dziecka czytać i pisać.
            Poza tym, nauczyciele mają swoje preferencje odnośnie wieku wychowanków - jedni wolą uczyć maluchy, inni prawie dorosłych. Uczyłam dzieci od klasy trzeciej SP do matury, a także dorosłych. Za każdym razem trzeba innych metod, innego podejścia do ucznia.
            Często bywa, że nauczyciel uczący w kl. IV -VI ma za małe wymagania w stosunku do starszych, zaś nauczyciel liceum nie rozumie, że czwartoklasiście trzeba powtórzyć kilka razy, napisać na tablicy, dyktować mało i powoli, sprawdzać zeszyty itd.
            • mysiaapysia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 20:05
              Poza tym, nauczyciele mają swoje preferencje odnośnie wieku wychowanków - jedni wolą uczyć maluchy, inni prawie dorosłych. Uczyłam dzieci od klasy trzeciej SP do matury, a także dorosłych. Za każdym razem trzeba innych metod, innego podejścia do ucznia.
              Preferencje kogo uczyć? W normalnej pracy pracownik nie ma "preferencji" odnośnie klientów. Pracodawca wydaje polecenie i trzeba się dostosować. Zresztą nauka będzie się odbywała w klasie jednolitej wiekowo.
              • morekac Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 20:08
                >W normalnej pracy pracownik nie ma "preferencji" odnośnie klientów

                Czasem sam pracodawca woli, żeby mu się pracownik w czymś specjalizował.
                -------------------------------------------------------------
                "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
              • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 20:54
                Ale chyba nawet w tej normalnej pracy wolno pracownikowi ją zmienić, kiedy mu przestanie odpowiadać?
                • mysiaapysia Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 21:13
                  Ależ oczywiście. Niech zmienia pracę. Nikt siłą nie trzyma.
                  Z takim podejściem można dość często zmieniać pracę.
                  Tylko gdzie indziej na etacie będzie tyle wolnego w wakacje i ferie.
                  • kub-ma Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 21:23
                    mysiaapysia napisała:

                    > Tylko gdzie indziej na etacie będzie tyle wolnego w wakacje i ferie.

                    Oj, dawno tego sakramentalnego zdania nie czytałam. Dzięki za przypomnienie
                  • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 22:02
                    My dalej nie mówimy o tej samej grupie nauczycieli.

                    Ci, co siedzą w szkole wyłącznie ze względu na wakacje, zostaną. Zwłaszcza, że raczej nie zaangażowali się specjalnie w budowanie gimnazjów, zresztą często nie mają wyboru.

                    Natomiast przeprowadzona na chybcika reforma, zwłaszcza z komentarzem, że przecież to oczywiste, że te gimnazja to nic dobrego, zaboli tę grupę nauczycieli, która budowała dobre gimnazja. Jeżeli politycy, którzy gimnazja widzieli głównie na mapach, arogancko przekreślą pracę zapaleńców, to ich zrażą, a ci zapaleńcy raczej znajdą sobie pracę poza oświatą.

                    Ja chciałam, żeby któraś władza zniosła wreszcie kartę nauczyciela i doceniła to, co jest dobrego w polskich szkołach. Zamiast tego władza zostawia wszystkie przywileje i informuje nauczycieli, że jak zwykle są beznadziejni.

                    No to tacy im właśnie zostaną. Tacy, którzy potrafią znieść, że się lekceważy ich pracę, byleby mieć więcej wolnego. Jeszcze kilka takich akcji i w szkołach zostaną ci, którzy nie są w stanie znaleźć nic innego. W ramach ulepszania edukacji.
                    • kub-ma Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 22:24
                      asia_i_p napisała:

                      > Ja chciałam, żeby któraś władza zniosła wreszcie kartę nauczyciela i doceniła t
                      > o, co jest dobrego w polskich szkołach. Zamiast tego władza zostawia wszystkie
                      > przywileje i informuje nauczycieli, że jak zwykle są beznadziejni.

                      No właśnie nie mogę sobie przypomnieć, żebym usłyszała kiedyś pochwałę i uznanie ze strony naszych rządzących (i nie z okazji Dnia Nauczyciela smile ). Ale od obcokrajowców owszem smile
                • morekac Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 21:30
                  Nie, nie może. Będzie przypisany do szkoły jak chłop pańszczyźniany do ziemi.
              • kub-ma Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 21:32
                mysiaapysia napisała:


                >W normalnej pracy pracownik nie ma "preferencji" odnośn
                > ie klientów. Pracodawca wydaje polecenie i trzeba się dostosować.

                I ja się dostosuję. Ale nie zmieni to faktu, że najlepiej pracuje mi się np. w szkole podstawowej (a uczyłam i w gimnazjum i w liceum). Inna specyfika "dotarcia" do ucznia, inny sposób budowania relacji, inny sposób żartowania z uczniami itd.
                Jak będzie trzeba, to dam z siebie wszystko i w gimnazjum i w liceum, ale w szkole podstawowej uwielbiam np. to jak dzieciaki wprowadzam w świat matematyki itd. Za tym bym tęskniła.
          • asia_i_p Re: co straci moja corka razem z gimnazjum.... 03.11.15, 20:14
            Nie - nie będzie potrafił. Tylko jeśli wpakował w to przygotowanie znaczny wysiłek, typu specjalna nauka języka, stworzenie klasy autorskiej - i usłyszy "a w zasadzie te gimnazja są do dupy" - to sobie pójdzie ze szkoły w cholerę, jeśli będzie miał gdzie. A ci najlepsi będą mieli gdzie.

            Nie doceniając pracy ludzi przeprowadza się selekcję negatywną.
Pełna wersja