karmienie piersią a powrót do pracy

20.09.04, 09:15
cześć,
szukam mam które karmią piersią i musiały wrócić do pracy. Jak sobie
radzicie? Od kiedy wprowadzacie stały posiłek? Jak radzicie sobie z
odciąganiem pokarmu?
Ja niedługo wracam do pracy i staram się robić małe zapasy zamrażając pokarm
ale słabo mi to idzie. Opuszczę pewnie 3 karmienia. Nie chciałabym nic
wprowadzać przed ukończeniem 6 miesiąca. Ale boję się, że będę musiała
dokarmiać dziecko modyfikowanym mlekiem albo może dać kaszkę na wodzie, bo
nie dam rady odciągnąć tyle pokarmu. W dodatku mam wrażenie że pokarmu mam
coraz mniej... Cyba ze dzidzia tak dokładnie opróżnia pierś... Proszę
opowiedzcie o swoich przypadkach, teraz dopadła mnie depresja że muszę
zostawić takiego maluszka...
    • eg0s Re: karmienie piersią a powrót do pracy 20.09.04, 21:58
      Cześć,
      Ja jak wróciłam do pracy to odciągałam pokarm w czasie przerwy na lunch a to
      starczało na dzień następny. Wszyscy mieli pół godziny lunch'u a ja 15 minut
      jadłam a później 15 minut odciągałam. I tak dzień po dniu. Bardzo ważne jest
      przy tym, żeby mieć dobry laktator.
      Dodatkowo umówiłam się z moim szefem, że będę o godzinę później przychodziła do
      pracy (zamiast dwóch półgodzinnych przerw na karmienie), więc o tą godzinę
      krócej byłam poza domem.
      Jeśli chodzi o dokarmianie to miałam to szczęście, że wtedy był jeszcze 6
      miesięczny urlop macierzyński, więc mój powrót do pracy zbiegł się z momentem
      wprowadzania nowych pokarmów. Ale na początku też nie były to duże ilości
      (zaczynaliśmy od 1 łyzeczki - co nie zastępowało nawet jedego posiłku).
      Myślę, że warto spróbować nie dokarmiać i zobaczyć czy się uda. Na
      wprowadzenie mleka modyfikowanego czy kaszki zawsze będziesz miała czas.
      Życzę powodzenia,
      Ewa
      • helena6 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 21.09.04, 21:25
        Dziekuje Ci Ewa. Mam nadzieje, ze obejdzie sie bez dokarmiania sztucznym
        mlekiem. sprubuje teraz zrobic zapas na jedno karmienie a pozniej bede na jedno
        odciagac pokarm wieczorem a na kolejne podczas pracy, poniewaz wychodzi na to
        ze opuszcze 3 karmienia. Mam laktator Aventu. Nie wiem czy ta mala elektryczna
        Medela nie bylaby lepsza, ale na razie z tym Aventem probuje. Czy sugerujesz
        aby omonac kaski zupelnie? Tj. sprobowac podawac jakies warzywka typu marchewka
        oraz zupki, deserki i inne? Napisz mi jesli mozesz od kiedy zaczelas wprowadzac
        pokarmy stale i czy jesli np. od 6 m-ca, tzn. po skonczeniu 6 miesiecy? Czy po
        skonczeniu 5?
    • beata32 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 22.09.04, 14:31
      Cześć Helenko,
      Zarówno ze starszym jak i z młodszym synkiem wracałam do pracy po 7 miesiącach
      od urodzenia, więc do 6 miesiąca karmiłam wyłącznie piersią. Wróciłam na ok 8,5
      godziny (wliczając dojazdy i odliczając 1 godzinę na karmienia zamiast
      przysługujących dwóch przerw po 30minut). Przez cały ostatni miesiąc przed
      pójściem do pracy przyzwyczajałam synków do zostawania dłużej beze mnie i do
      jedzenia czegos innego. W pierwszej kolejności wprowadzaliśmy jabłuszko,
      marchewkę, potem zupkę warzywną (głównie gotowe dania Gerber lub BoboVita), no
      i kaszki ryżowe bezmleczne, soczki owocowe, woda, herbatki. Modyfikowanego
      nigdy nie dawałam, mimo, że karmiłam 1 rok. Obaj bez problemu przeszli ok 11
      miesiąca na jogurty naturalne a poźniej na owocowe.

      Jak masz jeszcze jakieś pytania - napisz do mnie na priv: beata32@poczta.onet.pl

      Pozdrawiam
      • helena6 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 23.09.04, 09:48
        Dziekuję bardzo za wsparcie! Jak czytam Wasze odpowiedzi to lepiej mi się robi
        na sercu. Najważniejsza jest jak zwykle psychika, tj. jak sobie wmówię, ze
        będzie ok. to super, ale niestety dopada mnie także zniechęcenie i chandra...:-
        (((
        Jednak dzięki Waszemu wsparciu i przykładom, że jak się chce to może się udać
        jest mi naprawdę duuuużo lepiej. Dziękuję.
        Mam jedno pytanie, mówi się, że odciagnięte mleko można przechowywać w lodówce
        do 48 godzin, ale z moich (krótkichsmile) doświadczeń wynika że 12 godzin to
        jeszcze w miare ok., a jeśli dłużej trzymam mleko w lodówce to konsystencja
        jest ok, smak też niby słodki, ale mam wrażenie jakby to mleko było już
        nadtrawione, taki lekko gorzkawy ten smak. Na pewno troszkę inny niż świeżo
        ściągnięte mleczko. Czy miałyście podobne doświadczenia w tym? Czy mam się tym
        martwić czy też jest to ok?
    • cysia.b Re: karmienie piersią a powrót do pracy 22.09.04, 15:39
      Ja wróciłam do pracy jak mała miała 5 i pół miesiąca, do ukończenia sześciu
      była tylko na moim mleku - odciagałam w pracy na następny dzień. ( cały czas
      tak robię, tylko teraz Isia je także stałe pokarmy, ma 7 i pół miesiąca). Też
      mam laktator ręczny Aventu i uważam, że jest bardzo dobry.
      Na pewno sobie poradzisz, jako matka karmiąca masz prawo do dwóch przerw
      półgodzinych, możesz je połączyć w jedną godzinną i wcześniej wracać z pracy
      Pozdrawiam
      Cysia
    • baszaj Re: karmienie piersią a powrót do pracy 22.09.04, 22:07
      Cześć!
      Ja wróciłam 16 tego sierpnia, jak Kuba miał 5 miesięcy.
      Miesiąc wcześniej zaczełam dawać mu oprócz piersi stopniowo:
      jabłuszko, trochę soczku jabłkowego, potem zupki (bobovita, Gerber). Na
      początku to były małe ilości, więc karmień piersią było tyle samo, ale tydzień
      przed powrotem do pracy mały dostawał ok. południa zupkę i popijał soczkiem
      (odpadło mi 1 karmienie piersią). Po powrocie do pracy wygląda to tak:
      ok. 6 tej rano - cycuś,
      ok. 9 tej - babcia daje Kubie albo moje odciągnięte dzień wcześniej w pracy
      mleczko albo Bebiko 2 (naprawdę nie truje wink)
      ok. 12 tej - zupka (babcia ambitnie gotuje)
      potem trochę soczku,
      ja przyjeżdżam z pracy po 15 tej i wtedy cycuś
      ok. 18 tej - cycuś
      ok. 20.30 - albo moje odciągnięte w pracy mleczko albo Bebiko 2 + cycuś na
      uśpienie smile.
      ok. 1.30 w nocy cycuś.
      Podsumowując - odciągam w pracy 1 raz ok. 140-200 ml (jak 200ml to jest to
      pełny posiłek na następny dzień na godz. 9 tą, a jak 140 to daję butlą na
      wieczór). Oczywiście butla nie szkodzi, mały nadal kocha cycusia smile.
      Nie taki diabeł straszny!

      Powodzenia i pozdrawiam! Basia
    • evee1 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 23.09.04, 01:09
      Ja wrocilam do pracy na pol etatu (nie bylo mnie domu 6 godzin) jak
      moja corcia miala 2.5 miesiaca, a na caly etat jak skonczyla 4 mc.
      Ja karmilam tuz przed wyjsciem i jeszcze wtedy moglam sciagnac sporo
      mleka dodatkowo. W pracy sciagalam raz, czasem troche drugi raz) i
      mrozilam (mielismy lodowke), a potem z pelna "restauracja" wpadalam
      do domu, na fotel i corke od razu do piersi.
      Piersia karmilam do czasu jak mnie corka sama odstawila jak miala 8 i pol
      miesiaca.
      • helena6 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 23.09.04, 10:09
        Hej Evee,
        A od kiedy zaczęłaś wprowadzać inne jedzonko i jakie? Od czego zaczęłaś? Od
        kaszki ryżowej na wodzie czy od zupek? Ile czasu zajęło wprowadzanie nowowści
        tak, aby zastąpić jeden lub dwa całe karmienia?
Pełna wersja