memphis90 Re: a jak nastroje? 22.12.15, 16:10 Ja właśnie nieświątecznie i zupełnie niepostnie narzucałam mięsa na lewo i prawo, bo mi się domki z piernika rozpadają. Co ustawiłam jedną ściankę, to trzy pozostałe waliły się na ziemię, tj. podstawkę. Co mnie podkusiło? Teraz, cholery jedne, stoją związane nitką i czekam, aż zaschnie lukier królewski, to spróbuję dach położyć. Jak znam życie, to ten na domkach dalej będzie płynny, a w misce zaschnie na kamień. Grrrrr.... A u sąsiadów do chłop zajmuje się budową domków z dzieciarnią. I tak być powinno. Ja mogę paczki zapakować. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: a jak nastroje? 22.12.15, 16:59 Memphis to podobnie jak u mnie. Tyle że ciasteczka. Robię niby najprostsze, zawsze wychodzące, takie kulki z mleka w proszku. I co? Wielka du....! Rozwalają się i wcale nie chcą się kleić. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: a jak nastroje? 22.12.15, 20:24 Nie. Masło, cukier puder, mleko w proszku. Ewentualnie kapkę alkoholu. I przyklejasz to na opłatek wycięty z andruta😊. Odpowiedz Link Zgłoś
mumio75 Re: a jak nastroje? 22.12.15, 21:41 Mój Tata zmarł niecałe półtora miesiąca temu. Na początku myślałam że nie zrobię już nic, że nie dam rady . Ale jest Mama, dzieci , rodzina.Chciałabym żeby był dumny, zresztą tak bardzo czuje jego obecność i tak pięknie mi się kilka razy przyśnił. Wraz z Jego odejściem odeszła jakaś część mnie,nawet nie wiem jak to nazwać czuję się jakoś tak staro i samotnie. Płaczę kilka razy dziennie, nie mogę spać.Ale wszystko dalej biegnie swoim torem. Im bliżej świąt tym gorzej.Nie ma chwili żebym o Nim nie myślała. Mój ukochany, wspaniały i dobry Tata. Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: a jak nastroje? 23.12.15, 16:30 Bardzo przykro, współczuję. Jest tu sporo osób, które to przeżyły dawno lub całkiem niedawno... - Klikamy, klikamy! www.karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie Odpowiedz Link Zgłoś