Panikuje czy jednak slusznie sie martwie?

  • kandyzowana3x Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 12:50
    chciałabym, żeby to był trolling. niestety sama widziałam sytuacje gdy nastolatek wybierał rozrywkowe towarzystwo ( jakże atrakcyjne w tym wieku) i rodzice nie wiele mogli zrobić. bo co tak naprawdę zostaje rodzicom jeśli dzieciak wychodzi bez zgody, ucieka z domu i przyzwolenia rodziców na nic nie potrzebuje, a wehikułu czasu brak ?
  • 3liliana1971 Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 12:50
    Naprawde masz nr.tel do kolegow swoich nastoletnich dzieci? Powaznie?
    No niestety, ja nie mam. Nie znam tez calego tego towarzystwa
  • konwalka Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 12:54
    dobrze, ze jest (prawie) ok
    zwrocilabym uwage na to, ze sie postaral, wrocil o przyzwoitej porze, nie olal cie
    to by dla mnie znaczylo, ze jednak zaczyna myslec o odczuciach innych ludzi
    trzymajcie sie

    ps. siostra ma opieke psychologa? przeciez przez swieta to mozna oszalec z rozpaczy sad
  • kandyzowana3x Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 12:56
    smile pewnie, że tak, a wszelkie nieszczęścia to karma ( kara za grzechy do wyboru).
  • b-b1 Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 12:57
    3liliana1971 napisał(a):

    > Naprawde masz nr.tel do kolegow swoich nastoletnich dzieci? Powaznie?
    > No niestety, ja nie mam. Nie znam tez calego tego towarzystwa

    Mam nie tylko nr telefonów koleżanek u których nocują/imprezują moje dziewczyny(u mnie 16-latki), ale również do każdej mamy/taty, gdzie impreza się odbywa.
  • sanrio Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 12:57
    do wszystkich na pewno nie, natomiast gdybym była w takiej sytuacji jak twoja to na 100% zażądałabym numeru do kilku kolegów, z którymi będzie się bawiło dziecko. Dla swojego spokoju i żebym nie musiała potem wypisywać na forum histerycznych postów. A wiedziałaś chociaż dokąd dyn poszedł?
  • 3liliana1971 Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 12:57
    Pisalam kilka razy, raz jeszcze powtorze - przez ten caly rok zachowywal sie w porzadku, nie bylo zadnych akcji. bylo normalnie. Tez sie zastanawialam,czy go puscic. Ale ile jeszcze mialabym go karac? On w lutym konczy 17 lat
    Obiecal, ze tym razem nie bedzie narkotykow/dopalaczy. Na szczescie, dzieki Bogu, nie bylo.
  • 3liliana1971 Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:04
    Ku..a mac.. Ciekawosc. I glupota. Chcial, jak sie tlumaczyl, sprobowac. Nie, nie zawsze rodzice sa winni.
  • 3liliana1971 Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:07
    Dzieki

    Nie chce chodzic do psychologa. Nie chce z nikim rozmawiac, unika kontaktu nawet ze mna. Ciezko tez z opieka nad mlodszyn synem. Jest po prostu bardzo zle, i nie wiem, jak mam teraz dzialac, zeby jej pomoc.
  • 3liliana1971 Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:09
    Moze masz racje z tymi nr tel.
    Tak, wiedzialam gdzie poszedl.
  • cosmetic.wipes Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:17
    Mam numery telefonów do trzech najbliższych przyjaciól syna, do jego dziewczyny i, uwaga, nawet do matki jego dziewczyny tongue_out
    Na szczęscie nigdy nie musiałam ich wykorzystywać do celów ratunkowych.
  • cosmetic.wipes Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:19
    > Nie chce chodzic do psychologa.

    Formalnie to jeszcze przez rok niewiele ma jego chcenie do rzeczy, przecież jest nielatem.
  • 3liliana1971 Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:23
    Jezeli chodzi o psychologa - odpowiadalam Konwalce w zupelnie innej sprawie
  • cosmetic.wipes Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:32
    Masz rację, sory, chyba mi się lenistwo na oko rzuciło a ręka za szybko na klawiaturę.
  • wioskowy_glupek Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:34
    Proszę cię, dzisiaj wystarczy że dzieciak chce się pokazać w grupie i zrobi każdą głupotę...
  • wioskowy_glupek Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:38
    Chyba niestety, w tej sprawie niewiele możesz.. Jeszcze za wcześnie sad Swoim synalkiem lepiej jednak potrząśnij zanim będzie za późno...
  • obrus_w_paski Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:47
    Marzenia ściętej głowy.
    Ja,z bardzo dobrego domu z kochającymi rodzicami, ba nawet miam i dobre oceny w szkole i spróbowałam całkiem sporo drągów w dosc młodym wieku. I nawet nie pyskowalam, po powrocie do domu byłam grzeczna i uprzejma córka, ktora posprząta po kolacji.
    To jest naprawde głupi wiek. Wiadomo, ze "dobry dom" moze pomoc, ale na pewno nie daje 100% bezpieczeństwa
  • misterni Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:50
    Napisała wyraźnie, że nie odbiera, a nie że padł telefon.
  • 71tosia Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:53
    niech zgadne mamusia kilkulatka wypowiedziala sie? Nastolatka w domu nie doswiadczyla o wlasnym dorastaniu juz zapomniala?
  • lauren6 Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:54
    Dzisiaj? Potrzeba zaistnienia w grupie jest normalna u nastolatków. Co nie znaczy, że każdy nastolatek przedawkuje mocarza czy mocne dragi, by się popisać przed kolegami. Ten musi być albo bardzo uległy, albo wysoce zdemoralizowany.

    Tak czy inaczej po ostatnim sylwestrze powinna go obowiązywać zasada ograniczonego zaufania. Zamiast tego wg tolerancyjnych jematek matka powinna byc wdzięczna, że synuś ćpun w ogóle był łaskaw odebrać komórkę po wielu godzinach.
    Tak wychowujecie dzieci, że jesteście im wdzieczne za to, że w ogóle pokazują się w domu na noc?
  • misterni Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 13:59
    No patrz, moja córką się dodzwoniła pięć minut po północy, a ja potem bez problemu dzwoniłam do przyjaciółki. Owszem, są pewne utrudnienia, ale z roku na rok jest coraz lepiej, operatorzy dają radę. 10 lat temu faktycznie nie sposób było się dodzwonić przez pierwszą godzinę, a od kilku lat może ze dwa razy zdarzyło się, że musiałam próbować kilka razy, żeby uzyskać połączenie.
  • misterni A ty pożyj trochę 01.01.16, 14:09
    wtedy zobaczysz, że nie zawsze jest tak, jak to opisują w poradnikach i książkach psychologicznych. I że czasem w najlepszych rodzinach zdarzają się incydenty dopalaczowo - narkotykowe. Ba, czasem trafia się nałóg, anoreksja, bulimia i inne tego typu atrakcje.
    To, co robisz w tym poście, to jest zaklinanie rzeczywistości: "Ja mam świetny kontakt z dzieckiem, dużo z nim rozmawiam, w domu jest spokój, kochamy się, więc nam nie może się nic takiego zdarzyć". Nic bardziej mylnego.
    Ale w sumie Ci się nie dziwie, mechanizm o którym napisałam jest dość powszechny smile

    zuleyka.z.talgaru napisała:

    Poczytaj trochę. Normalne dzieciaki z kochających się rodzin, gdzie dom funkcjonuje normalnie, gdzie rodzice poświęcają odpowiednią ilość czasu dzieciom, gdzie komunikacja nie szwankuje itp. dzieciaki po dragi nie sięgają. Autorka ma swoje za uszami i są tego efekty.
  • misterni Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 14:16
    To była jakaś impreza w domu u któregoś z tych znajomych? Kontakt z jego rodzicami miałaś?
    Bo wiesz, to jest podstawa w takich sytuacjach - mieć kontakt z dorosłym, który uczestniczy w organizacji zamieszania. Bez takiego kontaktu małolat nie miałby szans się nigdzie wybrać.
  • ludborka Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 14:21
    znam nr znajomych, rodziców tych najbliższych również. nr matek moich koleżanek też znam i znała je moja mama gdy byłam w liceum i na studiach smile zresztą moja mama też zna nry matek swoich koleżanek i jej mama tez je znała big_grin widocznie taka rodzinna tradycja winkbig_grin
  • rosapulchra-0 Re: Panikuje czy jednak slusznie sie martwie? 01.01.16, 14:26
    ogni_speranza napisała:

    > a z czym masz problem? chyba wie, jak wychowała dziecko, jaki jest na co dzień,
    > czy normalnie dotrzymuje ściśle słowa czy nie? oburzone hasła "przecież obi
    > ecał więc ma obowiązek" mają być dostosowane do tego jaki chłopak jest na co dz
    > ień, a nie pobożnymi życzeniami na temat charakteru, z okazji że akurat dziś ma
    > ma się martwi bardziej.

    W jakim wieku masz dzieci?
Pełna wersja