Chyba zacznę myć szczotkę do kibla

01.03.16, 17:17
w zmywarce.

Skoro można myć ręce w kiblu, bo "przecież kupy tam nie ma", to nie wiem, czy jak nie widzę, to babcia nie myje tam czasem kubka, albo łyżki? Talerz się chyba nie zmieści, ale kto wie?
Więc ta jedna szczotka w zmywarce już chyba nic nie zmieni.

Pomocy!
Może ktoś wie, gdzie można kupić kibel, w którym nie stoi woda, może taki z klapą, jak w pociągach bywają?
Czy alternatywą, dla zwykłego sedesu jest tylko zbicie z desek drewnianego wychodka??
Ale jak wtedy wytrzymam smród w chałupie?(bo musi być w chałupie)

Chyba niedługo przyznam rację tym, które twierdzą, że czasem nie da się nie oddać starego człowieka do domu opieki, ale i tak wiem, że jej nie oddam, bo albo ją tam nafaszerują lekami, żeby leżała spokojnie, albo przywiążą do krzesła/łóżka, albo kaloryfera, jak było w przypadku mojego kuzyna i nie mówcie, że to nie prawda, bo właśnie do kaloryfera był przywiązywany ojciec mojej kuzynki, a rodzina tylko się użalała, że przykro patrzeć, jak tak siedzi przywiązany.
Naszą babcię też by z pewnością musieli przywiązać, żeby innym nie szkodziła i to mocno, bo siłę ma i by się uwolniła.
Próbowałam przyszyć ręcznik do sznura w łazience, bo taki był złośliwy, że ciągle znikał, ale nie dało się, tak szarpała, aż ręcznik podarła i sznur urwała.
Papier toaletowy też znika z łazienki.
Służy do zawijania i przykrywania jedzenia, żeby nie wyschło, zatykanie szpar w oknach (poutykany we wszystkich ramach - już go nie wyjmuję, to jest szansa, że nowego dokładać nie będzie), nakrywania parapetów, żeby było ładnie, upychania w butach, nie wiem, po co, i zwijania w małe ruloniki, też nie wiem, po co,...
Powynosiłam z łazienki już wszystko, nawet szczotkę do mycia kibla - po tym jak posłużyła do zamiatania podłogi i omiatania ścian z pajęczyn(no kupy na niej nie było).
Została jeszcze pralka - chyba ją do kuchni przeniosę, postawię na środku i wreszcie będzie spokój. Bo pralka tak wercy, że dom wybuchnie, i taki ogień się tam pali, że dom podpali, i taka jest gorąca, że na pewno się zaraz spali - nie mam siły przez całe pranie pilnować, żeby nie szarpała za kabel i nie kręciła gałkami.
Ogień z przedpokoju już wyniosłam dawno, znaczy się telefon i router i wszystkie kable, bo wiecznie wszystko było porozłączane i poskręcane. Teraz stoją w sieni za drzwiami bez klamki. Każdy(z wyjątkiem babci) ma własną klamkę i z nią chodzi po domu, bo są też inne drzwi bez klamek, za którymi babcia dopiero by miała używanie.
Z pokoju babci też wyniosłam ogień - telewizor - zawsze leżał, bo by się przecież przewrócił, i kable wszystkie były powyciągane, i pozwijane, więc zabrałam. A specjalnie go kupiłam(my nie mieliśmy, bo nie oglądamy), że może poogląda, choćby jakąś mszę(raz oglądała), ale się nie dało spokojnie oglądać, bo ogień.
Teraz jeszcze ta nieszczęsna pralka tylko została - nie mam na nią miejsca w kuchni, ale chyba będę ją musiała jednak upchnąć, bo pranie zrobiło się bardzo stresującym zajęciem.
Mąż mówi, że naprawi gniazdko w łazience(wyrwała) i że się będzie łazienkę zamykać(teraz nie można, bo włączam do gniazdka w przedpokoju), ale jak przedtem czasem zamykałam, to stała pod drzwiami i się awanturowała, że zamknięte, a jej się może sikać zachcieć, więc zamykanie nie likwiduje problemu.

Nie musicie mi odpisywać, tak tylko się chciałam wygadać.




    • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 17:35
      Współczuję. Tydzień bym wytrzymała i poszła w siną dal. Gdziekolwiek. Jak Ty wytrzymujesz?
      • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 17:50
        Aha- to tera ja sobie poużywam. W porównaniu do Twojej babci - mój pies niczego mi nie niszczył. Może ją tak do schroniska wydasz skoro jest potencjalnym zagrożeniem. No wiesz, szczotka do kibla używana niezgodnie z przeznaczeniem roznosi bakterie. A całkiem serio - mój pies jest dla mnie jak członek rodziny. Ja miałabym alergię na taką babcię, bo lubię, gdy mój sprzęt działa tak jak go zostawię. Już łatwiej mi stolerować kłaki walające się gdzie nie gdzie na podłodze niż wyrwane gniazdka czy kable. Już mniejsza o to, że ktoś może zrobić sobie krzywdę. Fajnie Ci?
        • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 17:51
          *TERAZ miało być, za szybko piszę.
          • karme-lowa Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:32
            Ad.a napiszę krótko. OJP.
            • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:34
              Tak? A czytałaś mój wątek, gdzie wszystkie poradziły mi pozbycie się kłopotliwego członka rodziny w jak najszybszym tempie?
              • karme-lowa Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:17
                Oczywiście że czytałam. I napisałam nawet, że Ci współczuję. Ale z każdym twoim wpisem otwierałam coraz szerzej oczy ze zdumienia. Że można bardziej troszczyć się o psa niż o własną córkę.
                • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:33
                  A dlaczego troszczę się bardziej o psa NIŻ o córkę? Nie można się troszczyć o córkę I o psa? Dlaczego nadal panuje przekonanie, że jeśli zwierzę staje się kłopotliwe, to się je wyrzuca jak zużyte buty, a jeśli czyjaś babcia demoluje mieszkanie to się komuś przyznaje medal za cierpliwość??? Masakra.
                  • karme-lowa Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:36
                    Ale nikt Waszego psa nie wyrzucił. Jest w dobrych rękach.
              • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:57
                Nie powinnas tutaj wyskoczyć z tym tekstem,jest okropny. Nie czytałam całego twojego watku,ale tak kawałkami. Nie wypowiadałam się bo dla mnie to zatrudny temat i z mojego punktu widzenia mogłabym tam walnac jakas glupote. Ale ja cie rozumiem doskonale i nie nie powinnac isc do psychiatry. Wiem,ze można cierpieć w takiej sytuacji i to wcale nie znaczy,ze nie kochasz czy nie troszczysz się o corke. Pies tez może być mega ważnym członkiem rodziny i można czuc się jakby się rozstawalo z kims bardzo bliskim. Nie zrobilas z siebie kretynki w tamty watku.
                • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:13
                  Jola, ja bym nie mogła się pozbyć ani babci ani psa ani tym bardziej córki, tylko szkoda że 3/4 mega empatycznych mamusiek nie rozumie sarkazmu. Wiem, że mnie rozumiesz. A z tekstem wyskoczyłam specjalnie. Wyobraź sobie, że jeśli napisałabym, że pies demoluje mi mieszkanie, wyje pod moją nieobecność, warczy, gryzie, reakcja byłaby "wywal psa, albo najlepiej uśpij". Jak ematka pisze to samo o babci, że wyrządza szkody, bo szczerze, wolałabym sprzątać suśki i kupki od psa niż mieć świadomość że jak przyjdę z pracy to zastanę powyrywane gniazdka, klamki i diabli wiedzą co jeszcze, albo babcia zrobi sobie potężną krzywdę i porazi ją prąd.
                  • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:20
                    Tak tylko zrozum ,ze pomimo wszystko porównywanie psa do człowieka zawsze będzie budzic kontrowersje i lepiej nawet jak się tak myśli to zachować to dla siebie. Nie każdy ma takie podejście do zwierzat do swiata jak ty czy ja. Aczkolwiek moim zdaniem Ty jesteś w mega trudnej sytuacji ja nie wiem jak bym się zachowala na twoim miejscu,dramat.
                    • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:25
                      Jola, a nagabywanie do wywalenia psa do schroniska czy po prostu gdziekolwiek nadal nie budzi kontrowersji i można komuś mówić co ślina na język przyniesie? Bo ja bym uszanowała czyjąś żałobę tak samo po babci, jak i po psie, kocie, kanarku czy innym stworzeniu. To, że dla kogoś to TYLKO pies czy kot czy ptak nie oznacza że dla kogoś innego to niepowetowana strata. Chodzi mi tylko o poszanowanie czyichś uczuć.
                      • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:28
                        Skoro byś uszanowała, to po co się wcinasz w ten wątek, który dotyczy zupełnie obcego i innego i niedotyczącego cię zagadnienia?

                        Wpisując się w ten wątek - szanowałaś uczucia autorki i osób identyfikujących się z nią? Czy chciałaś sobie ulżyć?
                        • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:35
                          Czytałaś mój cały wątek? Ile osób odezwało się tam z prawdziwej chęci pomocy a ile sobie ulżyło, obrzucając mnie obelgami i sugerując psychiatrę? A wcinam się w ten wątek wyrażając opinię, że poszłabym z takiego domu w siną dal. Inne osoby mi doradziły bym się pozbyła psa w trybie natychmiastowym.
                          • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:40
                            Aaaa... jasna sprawa - inni mnie opluli, ja opluję bardziej. Ale jeśli tak, to wstrzymaj się z deklaracjami jak poniżej: "uszanowałabym czyjąś żałobę"; "chodzi mi o poszanowanie czyichś uczuć". Bo w tym wątku tego nie robisz. Plujesz i nie szanujesz. A to, że ciebie opluto? Opluto, ale wcale nie trzeba z tego powodu pluć dalej. Szczególnie na kogoś i temat, który ciebie nie dotknął.

                          • barbibarbi Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:50
                            Ktoś tam nagabywał do oddania do schroniska? Przecież sama pisałaś, że jest dobre miejsce dla psa, z ogrodem. Nie przesadzasz czasami? To nie koniec świata dla psa, a może nowy etap, wcale nie gorszy od poprzedniego.
                            • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:53
                              A skąd wiesz,ze to nie dramat dla psa? Pytalas jakiegoś ?
                          • paskudek1 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:55
                            ale do licha, TWOJE DZIECKO jest chore. Fakt, pies nie zalergizował jej specjalnie ae co z tego? Na chwilę obecną JEDYNYM wyjściem żeby córka wyzdrowiała i mogła zacząć odczulanie jest pozbycie się psa z domu. Być moze (jak radziły dziewczyny) bęzie także konieczna zmiana odżywiania itd. Ale na pierwszy ogień musiał pójść pies. I jakby to nie było bolesne to do diabła wybór jest chyba jasny i jedyny? A ty pozbyłaś się psa ale ciągle myślisz tylko o tym jak go z powrotem wziąć. Córka ci przewlekle choruje ale im dalej w wątek to ta choroba "stawała się lżejsza" Wybacz ale na prawdę ciężko jest zrozumieć ze kochająca matka skazuje dziecko na ciągłe nieżyty górnych dróg oddechowych bo tak kocha pieska.
                      • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:43
                        Budzi i to nie jest tak,ze laski tutaj sa bez serca wiele z nich ma zwierzęta w domu,ale pewnie w zestawieniu z własnymi dziecmi te zwierzęta przegrywają i ja to nawet rozumiem. Tylko fakt pisać komus o oddaniu do schroniska itd. Chamstwo.
                        • goodnightmoon Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 08:25
                          Kochana Jola, jesli chcesz sie wypowiadac i pisac o chamstwie, to przeczytaj uwaznie tamten watek, szczegolnie wynurzenia jego autorki.
                          • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 13:36
                            Widzialam,jej rozpacz rozumiem,a co do sposobu wypowiedzi no coz zdenerwowana dziewczyna jest smile
                    • goodnightmoon Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 08:20
                      jola-kotka napisał(a):

                      > Tak tylko zrozum ,ze pomimo wszystko porównywanie psa do człowieka zawsze będzie budzic kontrowersje i lepiej nawet jak się tak myśli to zachować to dla siebie.

                      Oj tam oj tam ... jedna moja znajoma tak kochala swojego kota, ze robila mu dobrze paluszkami i nie miala oporow, zeby o tym publicznie opowiadac. Tylko ze to byla zdziwaczala staruszka, mieszkajaca z kotem sama, wiec wzbudzala nieporownywalnie wiecej zrozumienia niz psychiczna Ad.a6.
                  • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:24
                    Dziewczyno. Nad psem można pracować. Psa można uczyć/nauczyć. Psu można pomóc znosić samotność gdy pana pani nie ma. Psu można dać zabawki. Babci z demencją powyższe nie dotyczy. Pierniczysz takie bzdury, bo nie masz pojęcia z czym dyskutujesz.

                    I powtórzę - rozumiem, ze cierpisz (bardzo rozumiem - do tej pory płaczę jak myślę o uśpieniu mojego psa, a było to 30 lat temu). Ale wybrałaś niewłaściwy wątek żeby to pokazać. Bo wychodzisz na wariatkę, a nie na cierpiącą z powodu psa, ale i kochającą ludzi (i rodzinę) i zwierzęta osobę.
          • lauren6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:39
            Trollować też trzeba umieć. Po raz kolejny wyszłaś na idiotkę.
        • iwoniaw ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku obok, 01.03.16, 19:05
          które sugerowały ci konieczność pilnej kuracji u psychiatry, miały 100% racji.
          • e-kasia27 Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 19:49
            Musze się chyba też podpisać pod tymi trzema postami powyżej.
          • ad.a6 Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 20:35
            Bo? Ja nie miałabym cierpliwości do starych bab siejących zniszczenie. Wolałabym psa.
            • iwoniaw Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 20:38
              To akurat już wszyscy wiedzą, nie musisz się powtarzać.
              • ad.a6 Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 20:47
                I wszyscy wiedzą że większość z Was wyraźnie kategoryzuje człowiek- zwierzę. O ile napisałabym, że pies zniszczył mi coś tam w domu - otrzymałabym odpowiedź "to się go pozbądź". A babcia - no tak, nie jej wina, wiem że nie jej, psa też nie.
                • paskudek1 Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 20:52
                  no bo u licha ciężkiego zwierzę to NIE CZŁOWIEK. Można je kochać, można płakać po stracie, można leczyć w miarę możności ale do k..wy nędzy TO NIE JEST człowiek i nie będzie. ZAWSZE wyżej dla mnie będzie matka, brat, ciotka, że o własnym dziecku nie wspomnę niż jakikolwiek pies, kot, rybki, papuga czy pajączek.
                  • landora Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 21:00
                    Zdecydowanie wyżej stał dla mnie mój pies, niż jakaś przypadkowa ciotka. A już na pewno bez porównania wyżej, niż obcy człowiek.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 21:03
                      a córka?
                    • jola-kotka Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 22:04
                      10/10
                    • ad.a6 Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 22:21
                      ...A już zdecydowanie wyżej niż człowiek, który mnie kiedyś wkur@ił.
                    • goodnightmoon Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 02.03.16, 08:28
                      landora napisała:

                      > Zdecydowanie wyżej stał dla mnie mój pies, niż jakaś przypadkowa ciotka. A już na pewno bez porównania wyżej, niż obcy człowiek.

                      A wlasna corka lub syn? suspicious
                • iwoniaw Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 22:04
                  ad.a6 napisał(a):

                  > I wszyscy wiedzą że większość z Was wyraźnie kategoryzuje człowiek- zwierzę.



                  No owszem. Tak to jest, że osoby bez zaburzeń umysłowych odróżniają ludzi od zwierząt.
                  • madzioreck Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 22:17
                    Tak dla porządku, ludzie też są zwierzętami.
                    • kosheen4 Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 22:47
                      > Tak dla porządku, ludzie też są zwierzętami.

                      nonieno, ematki nie są!
                      • madzioreck Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 02.03.16, 00:04
                        No tak, zapomniałam big_grin Istotnie, świat przyrody ożywionej dzieli się na rośliny, zwierzęta i ematki tongue_out
                    • goodnightmoon Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 02.03.16, 08:37
                      madzioreck napisała:

                      > Tak dla porządku, ludzie też są zwierzętami.

                      Coz, w przypadku forumowiczni Ad.a6 porownanie jej do zwierzat jest obrazliwe. Dla zwierzat.
                      Ja bym ja porownala do kosmitki.
                      Bo suka kazdego gatunku stawia na pierwszym miejscu swoje dziecko.
                      Ale, jak widac, niektore zaburzone ludzkie suki maja inaczej ...
                  • goodnightmoon Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 02.03.16, 08:31
                    > ad.a6 napisał(a):
                    > I wszyscy wiedzą że większość z Was wyraźnie kategoryzuje człowiek- zwierzę.


                    > iwoniaw napisała:
                    > No owszem. Tak to jest, że osoby bez zaburzeń umysłowych odróżniają ludzi od zwierząt.

                    Iwona ... poprawilas mi humor na caly tydzien big_grin
            • edelstein Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 20:56
              Eee tam do starych bab,twoja corka jest dzieckiem,a ty i tak wolisz psa niz ja.
            • jola-kotka Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 01.03.16, 22:03
              No ok,ale może delikatniej i bez emocji bo chyba cie bardzo ponosi a tym raczej nic nie zyskasz oprócz pogardy ze strony forum.
              • landora Re: ad.a6 tym wpisem pokazałaś, że panie w wątku 02.03.16, 02:20
                Forum nie okazało jej specjalnie empatii w wątku o oddaniu psa.
                Ja ją rozumiem. Serce by mi pękło.
        • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:48
          Mi fajnie, ale Tobie chyba coraz gorzej.
          Jeśli już chcesz porównywać, to chyba trzeba by było porównać moją babcię do Twojej córki - ona ci przecież zniszczyła swoja chorobą i to coś dużo ważniejszego niż gniazdko w ścianie.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:53
            Mnie to dziwi, że ona jeszcze córki ojcu nie oddała. Przecież córka psuje jej relację z psem....
        • zuleyka.z.talgaru [...] 01.03.16, 20:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:48
            Wzajemnie. Wniosłaś coś do wątku oprócz obrzucania kogoś epitetami?
            • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:50
              Tak. Wpisałam się niżej.
              Szkoda, że się niczego nie nauczyłaś.
              Naprawdę pies jest ważniejszy niż Twoja córka? Ja rozumiem, że można mieć problem, bo Cię gacie jednak zostawiły, ale bez przesady. Zajmij się córką i przestań się nad sobą użalać.
              • edelstein Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:04
                Dziwisz sie,ze jej facet poszedl w diably?big_grin
                • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:12
                  Ależ absolutnie. Nie wiadomo co ten pies jej robi, że się go tak kurczowo trzyma tongue_out
                  • edelstein Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:14
                    Chyba nie chcesz wiedziec big_grin
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:15
                      Nie... big_grin
                    • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:06
                      Ona jest "kretynka" a wy znizacie się do tego samego poziomu.
                      • pade Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:12
                        Zniżają się?big_grin
              • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:32
                NOż kurde. Gdzie ja napisałam, że pies jest ważniejszy niż córka? I żadne gacie mnie nie zostawiły. Pogoniłam faceta za długi. Tak się niestety stało że teraz on się tuła i musi kupować mieszkanie nie ja. Ja zostałam tam, gdzie byłam i z tym, z czym byłam. Facet został z niczym. Nie, nie z niczym. Z długami.
                • albertynaa Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:57
                  Twój konkubent wolał zostać z długami niż z Tobą. Znajomych też nie masz żadnych to i nie dziwne, że pies jest rodziną.
                  Może zapisz się do weterynarza po leki. Dla siebie.
            • edelstein Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:54
              Idz lecz Sir na nogi,bo na glowe za pozno.
              Jaktuellen pisalam,ze jestes glupia,to nikt nie wierzyltongue_out
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:43
        Gdzie niby miałabym iść?
        To jest mój osobisty dom.
        Przyjęłam babcię, bo alternatywą dla niej było wysłanie jej domu opieki, albo i do psychiatryka.
        To moja dobrowolna, własna decyzja.
        • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:37
          A moją dobrowolną, osobistą decyzją jest trzymanie psa, którego uważam za członka rodziny, bo go przyjęłam pod swój dach i wzięłam za niego odpowiedzialność. Dla mnie to ta sama sytuacja. Widzę, że dla niektórych tutaj zwierzę równa się nic.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:43
            Jeśli stawiasz psa nad córkę, to może córkę oddaj do domu dziecka, będzie miała szansę na dom, który nie będzie zlewać jej problemów zdrowotnych.
            • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:49
              A gdzie ja napisałam że stawiam psa nad córkę? Dla mnie zarówno córka jak i pies to członkowie rodziny, za których jestem odpowiedzialna. Tyle.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:51
                Noooo myślę, że sąd rodzinny miałby inne zdanie. Co na to ojciec dziewczynki - chyba jednak taki jak Ty, skoro ma w pompie, że masz w głębokim poważaniu los swojej córki.
                • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:37
                  Idź, donieś. NO już. Tylko co powiesz? że dziecko choruje? Czy że pies BYŁ w domu? Mieszkanie za małe? Za duże? No już. leć, donieś. Ojciec córki wie o wizytach u lekarzy, wie o tomografii w przyszłym tygodniu. Nawet nie odpisuje na smsy.
                  • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:38
                    Aaaa, i szczotką do kibla ścian nie szoruję. Gniazdka mam całe. Klamki też.
                    • goodnightmoon Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 08:45
                      ad.a6 napisał(a):

                      > Gniazdka mam całe. Klamki też.

                      Klamki u drzwi moze i masz cale. Te w glowie niestety nie sad
                  • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:44
                    Uspokój się ok?
                • goodnightmoon zuleyka.z.talgaru 02.03.16, 08:41
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > Noooo myślę, że sąd rodzinny miałby inne zdanie. Co na to ojciec dziewczynki - chyba jednak taki jak Ty, skoro ma w pompie, że masz w głębokim poważaniu los swojej córki.

                  Jak powiedzial ktos madry, zeby jezdzic samochodem, nalezy sie przeszkolic i zdac egzaminy, ale zeby zrobic dziecko - wystarczy 2 idiotow ...
          • paskudek1 [...] 01.03.16, 20:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • edelstein Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:05
              Czekam na Padebig_grin chle chle chle.Na pewno wytlumaczyc to trauma
              • pade Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:13
                Jestemsmile Nie zamierzam tłumaczyć, zwykła złośliwość jakże powszechna na tym forumsmile
                • edelstein Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:15
                  Kto jest niby zlosliwy?ona?big_grin
                  • lauren6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:49
                    Ona przeżywa kolejne stadium żałoby po psie. Musimy być wyrozumiałe big_grin
          • barbibarbi Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:41
            Ludzie nadmiernie związani ze zwierzętami, mają zaburzone relacje z ludźmi. Potwierdza to ciskanie się w tym wątku ad.a6, co jest nie na miejscu i od czapy. Babcię do psa porównuje, wielce urażona, bo dla zdrowia dziecka forumki jej radzą psa oddać w dobre ręce. No zniewaga! Trza się "odgryźć"! Paranoja.
            • pade Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:58
              Akurat autorka specjalną miłością babci nie darzy. Nie rozumiem skąd te pochwały, skleroza forumowa czy co?
              • paskudek1 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:01
                no widzisz - autorka TEGO wątku babci wielką miłością nie darzy a jednak się nią opiekuje. Nie oddaje nigdzie Ad.a6 POMIMO choroby córki i MOŻNOŚCI oddania psa w dobre ręce cały czas tupie nóżkami że ona się "musi poświęcić" dla dobra dziecka. Wydawałoby się, ze miłość do dziecka jednak pozwala na "aż takie" poświęcenie. Czy może jednak nie?
                • pade Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:09
                  Może dla tej babci byłoby lepiej gdyby ją oddała.
                  • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:11
                    Dlaczego?
            • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:39
              To dla zdrowia psychicznego wątkodajki polećcie jej oddać babcię do zakładu zamkniętego.
              • helka.z.porcelany Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:55
                Ad.a, to jest teraz inny temat. Fakt,że Ciebie forumowiczki nie potraktowały zbyt sympatycznie zupełnie nie daje Ci prawa do (w tym wątku) RAŻĄCYCH porównań. W swoim wątku kluczowy był Twój światopogląd, bo i twój był problem. W tym wątku- problemy nie są Twoje- wchodzisz do cudzego świata i nie masz w nim prawa do przyrównywania sytuacji cudzej babci i twojego psa. Przy czym robisz to bezsensownie, nic nie wnosząc do sytuacji Kasi, a nadal ciągnąc temat własny. A to juz nie Twój temat, wiec nie Twoje zasady dotyczące uczuć do zwierząt czy ludzi. Tu TY uszanuj, że inni mają inne poglądy i to co dla Ciebie normalne, dla innych jest rażące. Słowem- wyhamuj.
            • landora Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 11:07
              Przecież oddała tego psa. Twoim zdaniem normą jest oddać zwierzaka i przejść nad tym do porządku dziennego??
            • milka_milka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 11:22
              Bzdury piszesz.
    • sfornarina Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 17:37
      Współczuję.
      Choć uśmiechnęłam się nie raz pod nosem, czytając ten opis smile
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:52
        Śmiej się śmiej na zdrowie, my też się nieraz już uśmialiśmy z numerów, jakie potrafi babcia wywinąć.
    • gama2003 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:14
      Współczuję. Tego życia - na czuwaniu, co babcia wywinie i czy drzwi bez klamek zamknięte. Okropne, dla niej, pewnie nieświadomej swojego stanu i dla Was, takie życie na bombie.
      Jesteś dzielna, pewnie nie masz innego wyjścia...
      Cała rodzina ma przechlapane.
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:07


        Rodzina to głównie w pracy, albo na uczelni.
        Ja jestem tą co to nic nie robi, tylko w domu siedzi.
        • gama2003 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:50
          O żesz, no to współczuję tego ,, nicrobienia,, ( znam, znam, kobieta wszak siedząc na kanapie gotuje, pierze, prasuje i sprząta. Wszystko na siedząco, włącznie z ,, obróbką,, dzieci drobnych i dopilnowania starszych. Ty do tego na siedząco musisz czuwać nad babcią....)
          Przytulam, na takie siedzenie potrzeba Ci duuużo siły, tej psychicznej najwięcej.
          • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:20
            Nie, no nie jest tak źle, dzieci już trochę stare się zrobiły, więc niańczyć ich nie trzeba, jedno się nawet wyprowadziło na swoje, ale jak były małe, to miałam w domu inną babcię z demencją, ale tamta to była kochana super babcia(moja babcia) i prababcia(moich dzieci) i żadnych szopek nie odstawiała, a jeszcze się z dziećmi pobawiła i wychwalała je pod niebiosa, że takie piękne, że takie mądre i w ogóle.
          • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:21
            No i zapomniałam podziękować za dobre słowa.
            Dziękuję.
    • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:16
      No to się wygadalas wyszlo super,z czyjejś choroby zrobilas komedie,aczkolwiek rozumiem,ze latwo ci nie jest.
      • rafalzalu Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:26
        Wiesz Jolka, w pewnym momencie to już tylko śmiać się zostaje. Bez humoru juz dawno by babcie za drzwi wystawila. A ją prócz tego w tym poście widzę mnowstwi miłości i wyrozumiałość dla babci. J e-kasie podziwiam bo ja mam powazne watpliwosci czy bym tak wytrzymał.
        • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:29
          Ale ja tez ja podziwiam. Serio.
        • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:36
          Nie, no z tą miłością do babci, to przesadziłeś!
          Jeśli już brać miłość pod uwagę, to na pewno nie do niej.
          Kochać to ja jej akurat nie mam za co, wręcz przeciwnie, to dla mnie w zasadzie obca osoba, a ci co mają ją za co kochać, to kochali ją tylko wtedy, gdy na nich pracowała i dawała, i dzieci im wychowywała.
          Teraz, jak trzeba jej dać, to się wypięli.
          Mnie to jest jej tylko czasem żal, jak tak wstanie rano i się dopytuje gdzie jest i dlaczego nie jest w swoim domu i że ją Jasia, czy Basia nawet nie odwiedzą - je pamięta, mnie nie, nawet nie wie, jak mam na imię, woła mnie ich imionami. To samo z dziećmi - ich dzieci pamięta i ciągle o nich mówi, o moich nawet nie wie, że istnieją.
          • rafalzalu Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:06
            O kurde! To jak ty jej nie kochasz i to wszystko znosisz to Ciebie nie tylko podziwiać. Trzeba się modlić do Ciebie jako świętej wink
      • asia_i_p Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:32
        Jolu, wyślij ją na 2 tygodnie urlopu i zastąp na ten czas, to będziesz miała prawo do podsumowań "łatwo ci nie jest".
        • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:40
          Ale to już takie czepianie się dla czepiania bo nie ma nic zlego w tym latwo ci nie jest no chyba ze jesteś innego zdania i autorce jest super majac pod opieka chora osobe.
          • asia_i_p Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:20
            Czepianiem się dla samego czepiania jest gorszenie się, że zapracowana dziewczyna "z czyjejś choroby zrobiła komedię".
            • madzioreck Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:27
              Nie wydaje mi się, ze Jola się gorszyła, pewnie chodziło o sposób w jaki Kasia to opisała. I nie ona jednak tak to odebrała.
      • anka_z_lasu Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:38
        Kogoś, kto przeżył coś podobnego, jakoś dziwnie to w ogóle nie śmieszy...
        • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:41
          Smieszy sposób napisania a nie fakty ujęte w opisie. Może teraz zrozumiecie o co mi chodzilo.
          • rafalzalu Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:49
            No tak Cię zrozumiałem. Po prostu każdy ma.swój sposób radzenia sobie że stresem.
            Ja 2h po rozwaleniu auta z tego żartowałem. Cały czas majac pełną świadomość konsekwencji i zalatwiajac wszystko jak trzeba. Moja mama patrzyła na mnie jak na kosmite i 'tłumaczyła' powagę sytuacji...
            • rafalzalu Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:52
              Zanim się zacznie:
              Nikt inny nie ucierpiał
              Rozwalone tylko moje auto
              No i barierka, ale za nią ubezpieczenie też zapłaciło.
              Byłem trzeźwy
              Nie, nie pędziłem jak wariat
              Wiem. Nie umiem jeździć
              smile
            • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:54
              Ja kiedyś w taki sposób zareagowałam na wiesc o smiertelnym wypadku bliskiej mi osoby,uznano mnie za .... a taka była moja reakcja na cos traumatycznego dla mnie,bo utrata tej osoby była ciezka dla mnie.
            • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:04
              Jola, ale to nie jest żaden śmieszny sposób napisania.
              To suche fakty.
              Na przykład przy opisie pralki użyłam dokładnie słów, które w ciągu dwóch godzin prania słyszę co najmniej z 50 razy i tak przy każdym praniu. A jeszcze się w międzyczasie nasłucham przekleństw i innych: a niech ten dom pieron strzeli, a tak mi na złość robisz, żeby mnie maltretować tym hukiem, o matko święta zabierz mnie już do siebie itp. itd.
              Dlatego mam już dość i chcę tę pralkę w kuchni upchnąć, gdzie babcia nie ma wstępu i gdzie ani jej nie będzie widziała, ani nie będzie słyszała.
              Łazienkę, i tak już mam wyłączoną z użytku, więc jak zabiorę tę pralkę, to wreszcie będzie spokój, bo to już ostatnia problematyczna rzecz.
              Dobrze, że na górze jest druga łazienka, bo nie byłabym w stanie korzystać z łazienki wspólnie z babcią, ale ta na górze jest mała i pralki tam nie da się wcisnąć.
              • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:02
                No to masz wesoło a serio to szacun za cierpliwość.
          • asia_i_p Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:09
            Ja odebrałam "robienie komedii z czyjejś choroby" jako krytykę i się lekko wkurzyłam, bo z obserwacji moich ciotek w podobnej sytuacji wiem, że takie żarty to często ostatnia ucieczka osoby przemęczonej i żyjącej w poczuciu beznadziei (mówiłyśmy tak z moimi ciotkami, że to jak opieka nad małym dzieckiem, z tym dużym wyjątkiem, że w przypadku dziecka kochana osoba na twoich oczach się rozwija, a w przypadku starszej schorowanej osoby na twoich oczach odchodzi). Jeżeli cię źle zrozumiałam, to przepraszam.
            • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:21
              Zle,ale zdarza się smile
      • karme-lowa Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:26
        Jak jedna z forumowiczek robi szopkę z choroby to jej bardzo bronisz.
        • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:00
          Nie bronie szopki bronie konkretna osobe smile
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:10
        Jola, ja już wiem, czemu wiecznie tyle problemów masz ze sobą.
        Ty się po prostu śmiać nie umiesz. A to by Ci bardzo życie ułatwiło.

        Gdybym tak chciała całkiem serio brać wszystko i się tak strasznie przejmować, to bym sama już się musiała szykować do prawdziwego domu bez klamek.
        • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:00
          Troche masz racje.
    • paloma_blauwinder Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:28
      Ja wiem, po co zwija papier w ruloniki. W jej młodości były braki papieru toaletowego i warto było wygospodarować sobie taki rulonik na później.
      A tak w ogóle to współczuję.
    • aquella Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:35
      czy babcia ma zdiagnozowaną tą demencję którą tak dokładnie opisujesz i czy bierze leki na to?
    • 71tosia Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:51
      czy bylas z babcia u psychiatry? Wydaje mi sie ze dobrze dobrane leki moga troche zmniejszyc jej urojenia nie powodujac otepienia, pomysl ze dla niej samej zycie w ciaglym strachu musi byc potworne. A z pewnoscia te stany lekowe beda sie jeszcze poglebiac z wiekiem.
      • aquella Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 18:56
        akurat to otępienie powoduje urojenia i nie cofnie się tego, można spowolnić tylko postępujący proces
        • aquella Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:03
          nie cofnie się otępienia
      • kkalipso Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:26
        Też się dziwię tej fobii przed lekami, ale co kto lubi! Babcia byłaby zadowolona jak i reszta rodziny.
        • karme-lowa Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:30
          Współczuję. Ale może faktycznie spróbujcie jakiś leków?
    • lauren6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:39
      Współczuję.
    • aankaa Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 19:40
      nie ma kibli bez stojącej wody - jej obecność w syfonie gwarantuje, że nie wali z kanalizacji
      • wiem-1 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:07
        dlapacjenta.pl/sklep/product_info.php/products_id/1100

        e-kasiu, może to jest rozwiązanie problemu na czas zamkniętej łazienki podczas prania ale to krzesełko też musi być pod waszą kontrolą bo pomysły osoby dementywnej mogą nie mieć granic.

        • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:36
          Krzesło mieliśmy na początku, jak ją przywieźliśmy, bo była w bardzo kiepskim stanie i ledwo wstawała z łóżka, ale to nie był dobry pomysł, bo to jest coś czego nie zna, więc używać sama nie potrafiła i się strasznie buntowała, że chce do łazienki, więc jak tylko zaczęła lepiej chodzić, to krzesło oddaliśmy.
    • sylwus34 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:03
      " Czapki z głów" - naprawdę mowę mi odjęło. Jesteś wielka i jeszcze, jak nic masz talent pisarski. Podziwiam!,
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:40
        O matko, nie przesadzaj, bo się ze wstydu spalę, chociaż nikt nie widzi.
        Mało to ludzi się zajmuje zdemenciałymi staruszkami?
    • zeldaf Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:35
      U mojej babci bardzo podobnie objawiał się alzheimer na pewnym etapie. Wtedy też ratowaliśmy się humorem. Nie widzę w tym nic zdrożnego. Jej najbardziej niebezpiecznym wyczynem była próba wdrapania się nocą na regał (przygniotła siebie i psa). Strasznie za nią tęsknię.
      Trzymaj się.
    • thea19 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:43
      moja sp babcia tez takie jazdy odstawiala przez 3lata przed smiercia. jesli mieszkasz w wawie lub okolicach, to w zabkach jest szpital geriatryczno psychiatryczny drewnica. pacjentow przyjmuja na turnusy 3 tyg. mozna byc na dwoch lacznie. nie wiem co tam robia ale babcia miala jakis detoks (odstawili jej wszystkie leki jakie wczesniej przyjmowala i dali jakas pigulke? w kazdym razie nie daja tego poza oddzialem) i wrocila do normalnosci. poznawala wszystkich, nie rozmawiala z niewidzialnymi ludzmi i nie robila dziwnych rzeczy, w tym samookaleczanie. taka kuracja starczala babci na ok rok.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:45
      Współczuję Ci Kasiu. Ale powiem Ci, że czyta się Ciebie jak Chmielewską smile może idź w tę stronę.
    • andaba Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 20:56
      O rany. Jakbym o swojej czytała.

      Czasem się zastanawiam, jak długo człowiek może wytrzymać, żeby mu się samemu w głowie nie pomieszało.
    • edelstein Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:01
      Fajnie to opisalas,bije z twego postu zyczliwosc.Moze zainstaöuj zabepieczenie dla dzieci na klape od toalety?wtedy nie otworzy.Moja kolezanka ma takie cos ze wzgledu na dziecko I kurde ciezko toto otworzyc.
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:47
        Ale jak nie otworzy, to nie będzie mogła korzystać, a ona nieraz jak ją coś najdzie, to co pięć minut lata sikać. No i w nocy chodzi często, szczególnie jak nie śpi przez pół nocy.
    • kkalipso Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:09
      Jakie wielkie poparcie, wzruszyłam się! Ciekawe jak to w rzeczywistości wygląda....
      • aquella Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:26
        dokładnie tak jak w opisie plus skoki na regał, picie domestosa z butelki, smarowanie kałem ścian i podobnego typu atrakcje
        • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:00
          No właśnie dlatego mamy dom bez klamek, żeby przed tego rodzaju atrakcjami się zabezpieczyć.
          Ta część domu, gdzie babcia przebywa bez kontroli, jak wychodzę z domu, albo jak śpimy, jest pozbawiona wszelkich niebezpiecznych rzeczy.
      • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:31
        Wygląda tak, że kasia pluje jadem na wszystkich, którzy śmieli wybrać inną formę opieki, więc różowo nie jest i od środka ją to zjada (co jakoś tam rozumiem, bo to strasznie trudne, ale co nie usprawiedliwia ogromu przykrych słów, które wylała na innych, których tak wyczyny babć i dziadków nie bawią "hahaha").
        • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:08
          No widzisz, dlatego właśnie w pierwszym poście napisałam, że chyba niedługo przyznam im rację, tym, którzy jednak oddali, bo gdybym nie miała możliwości stworzenia w domu osobnej części, tylko dla babci, to było by to nie do wytrzymania, zwłaszcza przy małych dzieciach.
          Chyba muszę zacząć odszczekiwać, to co wtedy napisałam.
          Wybaczcie, to moja niewiedza była.
          • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:16
            Nie tylko niewiedza, ale i brak empatii (przynajmniej w tej kwestii). I zrozumienia. I poczucie wyższości (co w sumie jest racjonalne - "ja przeżywam i nie jest mi tak źle, to czemu inni żyją jeszcze lepiej").

            Bolą takie wypowiedzi jak twoje. Takie "ja nigdy, ja najlepiej, tylko ja, ja jestem bohaterką". Bo każda demencja to osobna tragedia. Osoby nią dotkniętej i jej rodziny. I dla każdej z tych rodzin ta tragedia jest inna - zależnie od wieku, układów, finansów, pracy, braku pracy, wsparcia innych członków rodziny, jego braku.

            Szczerze (i myślę, że tobie to też wyjdzie na dobre - tzn. zaakceptowanie, że nie wszystko się da i... nie wszystko trzeba) - witam w klubie w tych, którzy dopuszczają dom opieki w pewnych warunkach. To naprawdę dużo ułatwia - nie tylko tobie, jako opiekunowi, ale też rodzinie.
            • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:44
              Nie, no z tym: "ja nigdy, ja najlepiej, tylko ja, ja jestem bohaterką", to już trochę popłynęłaś.
              ale poużywaj sobie częściowo masz rację, więc trochę mi się należy.
              • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:57
                To poczytaj co nam pisałaś. I w jakim kontekście. I porównaj z tym co czujesz i piszesz dzisiaj.
                • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:24
                  Toż już przecież napisałam dwa razy, że zmieniam zdanie, i że proszę o wybaczenie, tego co wtedy napisałam.
                  Mam na klęczkach odszczekiwać?
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:54
        Lepiej dla Ciebie będzie jeśli nigdy swojej ciekawości nie będziesz miała okazji zaspokoić.
    • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:27
      A ja się wyłamię z wpisów w 100% życzliwych. Popatrz ile pochwał i życzliwości tu dostałaś. I porównaj z wszystkimi nieżyczliwościami, które wylałaś na tych, którzy mają inne warunki (np. pracują, a nie są w domu), albo mieli pod opieką agresywnych ludzi, a nie tylko trudnych i wymagających patrzenia na ręce i zdecydowali się na inne formy opieki.

      I owszem - życzę cierpliwości, morza cierpliwości. I wsparcia dla ciebie. I na przyszłość - równie dużo życzliwości dla innych, co ty w tym wątku dostałaś.
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:10
        Słusznie prawisz.
        Już wyżej napisałam na ten temat.
        Za życzenia dziękuję.
    • kadfael Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:31
      A próbowałaś znaleźć jakąś organizację pozarządową, która zajmuje się osobami z chorobami otępiennymi? niektóre z nich naprawdę są w stanie pomóc. Mają psychiatrów i innych lekarzy, mają zajęcia dla chorych , odciążając rodzinę chociaż na kilka godzin ww ciągu dnia. Grupy wsparcia itd.

      Trzymaj się!
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:37
        Nie i nie będę szukać.
        Wszelkie tego typu placówki są w mieście, a my mieszamy kawałek od miasta.
        Zawożenie babci gdziekolwiek było by bardzo kłopotliwe, a z żadnych zajęć ona i tak nie skorzysta, bo po pierwsze niczego poza sprzątaniem: macaniem wszystkiego co na drodze spotka i przesuwaniem na miejsce obok, nie umie zrobić, a po drugie nic na rozkaz nie zrobi, z nikim nie porozmawia, bo z nią się nie da rozmawiać, można tylko odpowiadać na pytania, które zadaje(w kółko te same: a jaki dzisiaj dzień, a czy jutro już Boże Narodzenie, czy pójdę do sklepu po chleb, a czy dzisiaj niedziela, itp.... , a obcemu żadnego pytania i tak nie zada.
        Wystarczy, że mój syn do domu wróci, to babcia ucieka do swojego pokoju, bo obcy w domu, a przecież widzi go codziennie.
        Jak byliśmy z nią u lekarza, na kontroli po szpitalu, to się słowem nie odezwała.
        W szpitalu ją do łóżka przywiązywali i lekami otumaniali, bo się wyrywała, że do domu pójdzie, pielęgniarki biła, wenflon wyrywała.
        • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:54
          e-kasia - babcia była konsultowana u geriatry? U nas bardzo pomogły leki (właśnie pod kontrolą geriatry), uwzględniające całość, tzn. wyniki i leki od kardiologa, dermatologa i okulisty - tzn. wyciszyły się częściowo lęki i urojenia i te wszystkie sprawy nerwicowe; i pomogło w spaniu. Niestety u nas trudność była taka, że dziadek błyskawicznie się uodparniał na leki antynerwicowe, uspokajające. Ale póki leki działały było mu lepiej - pamiętał nas, dobre chwile, opowiadał dobre historie, nie żył w strachu. A potem wracały lęki i urojenia.

          Wyobraź sobie takie życie - w otoczeniu obcych ludzi, w obcym miejscu (bo to widzi babcia), w otoczeniu wszystkich lęków, które gromadziła całe życie. Zero punktu podparcia, zero zaufania do kogokolwiek. Zero spokoju, bezpieczeństwa. Leki w pewnym momencie są lepsze. Zawieszają, ale odpychają/wyciszają strach. A strach chyba jest najgorszy. Strach przed tym, przed czym nikt (bo taki czlowiek jest sam) nie może cię ochronić. A ci którzy mogliby, sami są strachami (bo on ich nie zna).
          • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 01:18
            Nie, to zupełnie nie tak. Ona przeważnie myśli, że jest u siebie w domu, a mnie bierze za tę osobę, z którą wiele lat mieszkała, bo tamta była dla niej ważna, bo była córką siostry, ja zawsze byłam obca, nie z rodziny. Tylko co jakiś czas jej się przypomni, że to nie jej dom, i wtedy wybiera się do domu, ale za pięć minut i tak tego nie pamięta. Jak jest na mnie zła, bo nie dam jej np.myć rąk w sedesie, albo kota bić, albo nie chcę jej po raz setny otworzyć drzwi tarasowych to mi grozi, że mnie wyrzuci, wymyśla mi, że mnie z łaski do domu wzięła, a ja jej się tak odpłacam. Czasem też mi się dostaje za dawne grzechy tamtej, więc wiem, jak tam babcia była tratowana. No i czasem opowiada mi o mnie, bo nie wie, że to ja, więc ciekawych rzeczy się o sobie już dowiedziałam, wiem, co o mnie myślała.

            Nie żyje cały czas w strachu, bo ten strach też trwa tylko chwilkę. Odwróci się od tego, co ją straszyło i już o tym nie pamięta.
            Poznaje mojego męża, ale tylko wtedy gdy go widzi, jak jej znika z pola widzenia, to nie wie, że jest w domu. Nie wie, że mieszka w jego domu, myśli, że on do niej przyjechał, więc jak wraca z pracy, to leci i wysyła go do restauracji na obiad, bo ona nic nie przygotowała, a on na pewno głodny z podróży.
            Latem urzędowała w ogrodzie i wtedy była najszczęśliwsza, bo chwasty wyrywała i sprzątała. Teraz jest gorzej, bo nie zdaje sobie sprawy z tego, ze jest zimno i co chwilę chce wychodzić. Jak jej się otwory drzwi na taras, to wyściubi nos, stwierdzi, że jest za zimno i nie wyjdzie, a za dwie minuty znowu otwórz, bo już zapomniała, że zimno.
            Dzień upływa jej na sprzątaniu, czyli przekładaniu rzeczy z miejsca na miejsce i chodzeniu do łazienki, najpierw sikanie, potem 15 minut ubierania, potem marsz do pokoju i powtórka z rozrywki, albo mycie twarzy co pięć minut, dlatego ta łazienka jest taka ważna.
            W lecie znowu będzie robić porządki w ogrodzie, to będzie miała więcej zajęcia.
            Ale ja z przerażeniem myślę, że już wiosna nadchodzi, bo jak babcia wyrywa chwasty, to łazienka jej wtedy nie w głowie, a jak się obfajda, to wyciąga pieluchę, i jak na czas nie zauważę, a lubi się wtedy w krzaczki chować, to się potrafi nieźle obsmarować. Tak kombinuję, żeby jej jakiś pasek zapinany zrobić do spodni, żeby ich sama zdjąć nie mogła.
        • helka.z.porcelany Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:23
          Kasia, nie wiem gdzie mieszkasz, ale znajoma podobną sytuację z babcią. Znalazła przez znajomych znajomych lekarzy namiar na jakąś genialną geriatrę, ktora tak dobrała babci leki, że od miesięcy jest ZNACZNA i widoczna w codziennym funkcjonowaniu poprawa. Wizyty nie są, z tego co wiem, za często, a raczej rzadko (obecnie chyba tylko w przypadku jakichś kłopotów z dawkowaniem etc), wiec może warto by się wybrać do Krakowa na konsultacje? Jesli chcesz, poproszę koleżankę o namiar.
          • helka.z.porcelany Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:24
            Znajoma MIAŁA podobną sytuację z babcią
            • helka.z.porcelany Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:25
              A, i dodam że wizyta miała miejsce, jak juz wszyscy stracili nadzieję na poprawę, po nieskutecznych próbach leczenia u innych lekarzy.
    • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:33
      No właśnie, dla Ciebie TYLKO pies. Dla mnie AŻ pies.
      • lauren6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:45
        Zglosiłas się już do psychologa lub psychiatry? Nie widząc różnicy między ludźmi a zwierzętami po raz kolejny udowadniasz, że pomoc ci potrzebna na cito.
        • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:07
          Różnicę widzę, ale nie potrafiłabym się pozbyć członka rodziny ot, tak. Widzę, że same "empatyczne" na tym forum. Babcia, owszem, a pies won, aha, bo emeryturki nie daje.
      • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:08
        Ada... sorry. Ja też jestem z tych co mają aż koty, a nie "tylko" koty. Ale porównywanie tego do opieki i odpowiedzialności za osobę z demencją/Alzheimerem jest świrstwem szczególnym. Dla mnie przedziwnym i niezrozumiałym. Beczałabym za kotami do stanu wysuszonego kaktusa, jakbym musiała je oddać (ostatnio beczę regularnie, bo jeden choruje). Ale to jednak nie to samo co babcia, a szczególnie to samo co babcia z Alzheimerem, albo silną demencją. Nie masz pojęcia z czym się wiąże taka opieka. I z czym się wiąże jej przekazanie innym (opiekunce/domowi opieki). To trochę jak współuzależnienie. A trochę jak inne rzeczy. Nie zrozumiesz jak nie przeżyłaś.

        Rozumiem, że wypowiedzi w twoim wątku cię zabolały. Ale TEN wątek nie jest tym, w którym warto sobie to rekompensować (i piszę to jako absolutna antyfanka e-kasi).
        • kita.szek Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:19
          10/10
      • cosmetic.wipes Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:24
        Pies to pies. Jeśli czujesz się z nim spokrewniona, to na psychiatre już za późno
        • ad.a6 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:27
          Ja się nie czuję spokrewniona. Czuję się odpowiedzialna za żywe stworzenie, które DOBROWOLNIE przygarnęłam pod swój dach. To żywe, czujące stworzenie, czy tego chcesz czy nie.
          • cosmetic.wipes Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:02
            A córkę ci niespodziewanie i bez twojej świadomości przyniósł bocian.
            Masz zrypany system wartości.
            • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:22
              Troche przesadzasz chyba,zupelnie nie starając się ja zrozumieć. Ona wcale nie stawia tego psa ponad corke,nie rozumiesz jej.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:00
                No jednak stawia.
                • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:01
                  Nie.
              • cosmetic.wipes Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 11:58
                Jolu droga, cóz tu jest do rozumienia? Gdyby musiała psa uśpić, otruć czy przywiązać do drzewa w lesie, to może miałaby powód do płaczu. W opisywanej sytuacji jej histeria i przesunięcie priorytetów z dziecka na zwierzę wskazuje wyłącznie na zaburzenia emocjonalne.
                • przystanek_tramwajowy Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 12:11
                  Dokładnie. Nie smutek po oddanie (to nie była żadna "strata", bo pies żyje, jest w pobliżu, można go odwiedzać, chodzić na spacery), ale jej skala. Pani, która wpada w depresję, bo piesek został oddany, łka nad jego miską, ma pretensję, że córka dobrze się bawi gdy ona sama niewyobrażalnie cierpi. I te pretensje do córki. Że musi się nią zajmować, że wydaje na nią pieniądze, że ma już dosyć tego, że taka duża dziewczyna a wymaga troski a matka chce żyć własnym życiem. I jeszcze umniejszanie z postu na post wagi choroby tego dziecka. Ja myślę, że ten piesek już dawno jest w domu. Dziecko najwyżej dostanie sterydy, jak się zacznie dusić.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 12:14
                    To jest jakieś chore. Masakra. Ale w sumie wiemy nie od dziś, że pani ma z deklem. Jako, że karma wraca to w razie kłopotów ze zdrowiem Ada będzie mogła liczyć jedynie na psa, bo córka nie będzie miala chęci na pomoc takiej obrzydliwej matce.
          • ophelia78 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 08:30
            Córka to też żywe stworzenie ktore DOBROWILNIE przyjelas pod swój dach. To żywe, czujace stworzenie czy tego chcesz czy nie. A jednak z jakiegoś powodu bardziej ubolewasz na domniemanym cierpieniem psa (domniemanym, bo byc może w domu kolezanko pies ma sie świetnie i noe odczuwa braku Ciebie, tego noe wiemy) niż nad realnym fizycznym cierpieniem córki.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 08:45
              Ona najwidoczniej nie może znieść ze pies ma lepiej u koleżanki, ogród itp. A co mogła mu dać autorka? Wieczorny spacer bo przecież cały dzień pracuje...
      • tereska.z.bombaju Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 05:57
        ad.a6 napisał(a):

        > No właśnie, dla Ciebie TYLKO pies. Dla mnie AŻ pies.

        Zamilknijże już w tym wątku. Męcząca jesteś jak sraczka
    • kkalipso Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:39
      A co z babci emeryturą? Takich warunków by sobie życzyła gdyby miała zdrowe zmysły. Człowieka chorego na raka też bez leków byś trzymała udając "cierpiętnicę"?
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:07
        Oczywiście, że sobie by nie życzyła, teraz też sobie zresztą nie życzy.
        Codziennie się do domu wybiera, bo tu jest u obcych.
        Ale do swojego mieszkania wrócić nie może, bo tam nie ma się kto nią zająć.
        Mieszkała w innym mieście, a nikt z nas tam nie pojedzie mieszkać.
        Ci, którzy wcześniej się nią opiekowali tam, na miejscu, już tego robić nie chcą.
        Zresztą ta opieka (wybór babci) za dobra nie była, bo babcia w stanie skrajnego wyczerpania z odwodnienia i wygłodzenia, na dodatek z tak połamaną nogą, że wymagała operacji, trafiła do szpitala.
        Po szpitalu przywieźliśmy ją do nas do domu, bo tamci jej zabrać ze szpitala nie chcieli, pomimo tego, że mieszkali przez wiele lat za darmo i nadal mieszkają w domu babci. Jeszcze zdziwieni byli, że kartę babci do bankomatu im kazaliśmy oddać, skoro się opieki nie podejmują.

        Co do reszty nic nie napiszę, bo Cię zdrowo poniosło w następnym zdaniu. Fantazja Cię nie zawodzi, ja chcesz komuś dogryźć, ale trafiasz, jak kulą w płot.
        • kkalipso Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:45
          Piszesz w pierwszych zdaniach o niej tak jakby jeszcze miała zdrowe zmysły po czym robisz z niej za chwilę chorą wariatkę. - Przemyśl to. Nie mów mi że nie wiem o czym mówię, dobrze?! Bo, wiem. Przeszłam na własnej skórze.
      • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:24
        Co ty piszesz?
    • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 21:50
      Nie bardzo rozumiem twój watek i na jakie reakcje liczysz. Dla mnie Twój wpis wygląda jak litania pretensji do starszej chorej kobiety, przykryta zartem który ma skryć Twoje animozje i niechęć do niej. Jednocześnie odmawiasz babci fachowej pomocy i leczenia farmakologicznego, w imię urojonych zasad, czyli de facto skazujesz babcie na pieklo - nie przyszlo ci do głowy jak czuje sie taka osoba niepoznajaca bliskich i nierozumiejaca sytuacji w jakiej sie znalazła?
      Wg mnie w tej sytuacji nie ma nic śmiesznego. Znęcanie sie nad chora osoba jest zdecydowanie nieśmieszne.
      • 71tosia Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:12
        mam niestety podobne odczucia, babcia jest przerazona (w jej glowie urojone zagrozenie pozarem jest calkiem realne) a rodzina sobie robi z tego zarty.
        • iwoniaw Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:14
          Robi sobie żarty, bo usuwa z zasięgu wzroku i słuchu babci te rzeczy, których ona się obawia?
          • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:19
            Owszem usuwa ale robiąc sobie żarty z sytuacji i nie mając krztyny zrozumienia dla chorej osoby. Ot, durna babcia pożaru sie boi. Patrzcie ludzie jaka komedie mam w domu.
            • aquella Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:38
              robi sobie żarty celem odreagowania sytuacji w której czuję się bezradna i osaczona, nie ma w kraju Polska ratunku godziwego dla chorych na Alzheimera i ich opiekunów w zasięgu przeciętnego portfela. Piszę to jako osoba 5 lat opiekująca się chorym. W pewnym momencie człowiek jest zmęczony litowaniem się nad nim oraz celnymi sto razy powtarzanymi poradami które jednak można w kosmos wystrzelić wobec swoich możliwości i obojętności placówek. Co do babci należy jej się szacunek i troska i na pewno to dostaje tylko ludzie z demencją niszczą wiele starań opiekunów. W opisie kasi nie widzę obojętności wobec babci, przy tej chorobie żeby człowiek przeszedł samego siebie nie da się zrobić wszystkiego jak należy.
              • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 22:57
                >>>osaczona, nie ma w kraju Polska ratunku godziwego dla chorych na Alzheimera i ich opiekunów w zasięgu przeciętnego portfela.

                Autorka nawet nie stara sie znalezc fachowej opieki dla babci.
                • kamunyak Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:12
                  >Autorka nawet nie stara sie znalezc fachowej opieki dla babci.

                  opieka na ogół nie jest za darmo, powiedziałabym nawet, ze praktycznie - na pewno nie jest za darmo a im bardziej uciązliwy podopieczny, w każdym sensie, tym pieniądze większe.
                  Moze autorki nie stac na wywalenie kilku tysięcy na opiekę?
                  • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:33
                    Wybacz, ale chrzanisz. Istnieją NAWET w Polsce psychiatrzy, w dodatku na NFZ, a wiec calkiem za darmo, którzy potrafią ustawic leki takiej osobie i ja wyciszyć.
                • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:30
                  No, ale co ta fachowa opieka może zrobić, według ciebie??
                  Wytłumaczy babci, że nie ma się czego bać, że nie może pojechać do domu, że nie może mieszkać sama, bo babcia uważa, że może, bo przecież zawsze dawała sobie sama radę.
                  Nawet można jej to wytłumaczyć i nawet się zgadza z tym, że tak jest, ale to trwa tylko wtedy, gdy się jej tłumaczy, odwróci się i już nic z tego tłumaczenia nie pamięta.

                  No co ta fachowa opieka może zrobić? Podaj jakiś przykład.
                  • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:35
                    Dac jej odpowiednie leki ale tyle to chyba wiesz.
                  • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:40
                    >>,No, ale co ta fachowa opieka może zrobić, według ciebie??

                    Konkretnie to taka osobę wyciszyć i zlikwidować jej leki. Gdybyś zadala sobie trud, zamiast w czambul potępiać farmakologie, to byś sie dowiedziała ze w chorobach otepienczych z sukcesem stosuje sie cala game nowoczesnych leków. Przeciwlekowych, przeciwdepresyjnych, badz poprawiających funkcje myślowe.
                    Ale nie, zabawilas sie w lekarza i orzeklas ze babci faszerować nie będziesz. Gratulacje.
                    • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:13
                      Dobrze się radzi, jak się nie zna sytuacji, wtedy można się powymądrzać.

                      Próbowaliśmy z lekami, ale się nie dało, bo było gorzej niż bez leków. Albo manekin, albo amok totalny.
                      Teraz dostaje tylko tabletki na nadciśnienie.
                      Nic więcej nie można zrobić - to opinia lekarza(nie jednego), nie moja prywatna.

                      • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:17
                        Jakos ci nie wierze.
                      • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:23
                        nierealne za dużo wiem na ten temat. dobrze dobrane leki nie powodują amoku czy manekina. h... lekarz,h... leki.
                  • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:43
                    Może ją ustabilizować na poziomie chemicznym. A chemia wiele może (nie musi) zrobić bez tłumaczenia.

                    Uspokojenie i stabilizacja nie muszą oznaczać zmiany w warzywko (bo chyba tego obawia się wielu opiekunów).
        • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:23
          Nie, rodzina sukcesywnie pousuwała z jej zasięgu wszystko, co jej się z pożarem kojarzy - wszystkie czerwone światełka, jeszcze tylko pralka została, ale też będzie lada dzień usunięta. Poza tym to przerażenie babci trwa tylko wtedy, gdy widzi, odwróci się i już tego nie pamięta.

          Co według ciebie powinnam jeszcze zrobić?
          • aankaa Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:55
            ...pousuwała z jej zasięgu wszystko, co jej się z pożarem kojarzy - wszystkie czerwone światełka, jeszcze tylko pralka została, ale też będzie lada dzień usunięta...
            ===
            a nie prościej owo "światełko" na (jakimkolwiek) sprzęcie zakleić plastrem ?
      • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:14
        Czy was porąbało?
        A gdzie ja napisałam, że odmawiam fachowej pomocy i leczenia farmakologicznego??

        Czy wam się naprawdę wydaje, że demencję w takim stadium można wyleczyć tabletkami??
        • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:26
          Nie można.Ale może warto babcie trochę jednak wyciszyć,uspokoic czyms?
        • aquella Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:27
          a gdzie napisałaś że leczysz objawy, (a tak, da się ) i jakimi lekami?
          • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:49
            Napisz gdzie się da leczyć objawy demencji, to chętnie skorzystam.
            Wolałabym mieć babcię bez objawów.

            Jedyne leki jakie nam zaproponowano, powodowały, że babcia była jak manekin, sama nie robiła niczego, nie jadła, nie ubierała się, nie chodziła. Może w takim stanie była mniej wkurzająca, ale chyba nie o to chodzi, żeby szybko wysłać chorego do piachu? Już miałam kupować materac przeciwodleżynowy, bo nie wstawała z łóżka, ale wtedy przyszło nam do głowy, żeby odstawić te cudowne tabletki, no i babcia odżyła, a że trochę rozrabia, to trudno, jakoś to przeżyjemy.
            • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:52
              Nie bez objawów, tego nie osiągniesz. Ale ze złagodzonymi objawami.

              Jeszcze raz zapytam - jesteście pod opieką dobrego geriatry? (wcale nie trzeba robić z człowieka manekina, żeby uciszyć elementy psychotyczne, lęki, omamy, nocne koszmary, bezsenność itp.)
              • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 01:38
                A skąd ja mam wiedzieć, czy lekarz jest dobry, czy nie dobry??
                Jeden dał lek, nawet działał, bo babcia lepiej spała, mniej w nocy wstawała, ale tamten lekarz wyjechał, na jego miejsce przyszedł nowy. Jak poszłam po nową receptę, to się za głowę złapał, że kto mi taki lek przepisał, że takiego starego człowieka to można tym zabić i że on mi tego nie przepisze.
                Dał inny, ale też kazał dawać tylko wyjątkowo, jak bardzo będzie w nocy rozrabiać.
                No i komu mam wierzyć?
                • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 10:16
                  Zrobić wywiad wśród znajomych, na forach o alzheimerze, pytac lekarzy o sposób leczenia, jakie maja doświadczenia w tego typu chorobach.
            • jola-kotka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:52
              To h... leki kolejny lekarz i kolejne leki az do skutku. Objawow się nie leczy ale się je minimalizuje.
            • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:58
              >>> Jedyne leki jakie nam zaproponowano, powodowały, że babcia była jak manekin

              To znajdźcie DOBREGO lekarza, a nie takiego który robi z ludzi manekiny.
            • aquella Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:24
              powiem szczerze, że jeśli dostawałaś leki które z babci robiły manekina, to było to pseudoleczenie w najtańszej wersji typu zamulić pacjentkę coby nie rozrabiała. Wolisz babcię nieleczoną zatem, ale rozrabiającą bo pojęcia nie masz, że po dobrych lekach babcia też sobie żwawo porozrabia tyle, że w wolniejszym tempie będą szły zmiany w mózgu. Dlaczego tego nie robisz ? Bo te leki są drogie (ale bez przesady). Jeśli zatem oszczędzasz na babci w ten sposób to nieładnie i niebezpiecznie.
        • helka.z.porcelany Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:32
          Pisałam, Kasiu, powyżej o lekarce z Krakowa. Ja nie mam pojęcia o medycynie, wiec trudno mi cokolwiek oceniać. Jednak babcia koleżanki, o której pisałam, była w naprawdę fatalnym stanie, który szybko się pogarszał. Lekarka o której mowa to ponoć jakis geniusz i faktycznie tak dobrała leki, że obecnie babcia wymaga oczywiście opieki, ale sytuacja obecna to niebo a ziemia. Więc może warto spróbować?
          • manala Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:44
            Nie wiem jak z lekami antypsychotycznymi i innymi psychiatrycznymi ale same leki na demencję/alzheimera to g... dają. W żaden sposób nie poprawiają stanu pacjenta. U bardzo niewielkiej liczby pacjentów nieznacznie opóźniają rozwój choroby często natomiast dają skutki uboczne. Dodatkowo po odstawieniu leków stan pacjenta szybko się pogarsza.
            Sama stoję przed dylematem czy takowe leki podawać bo przy 2 próbach widzę niestety dość znaczące pogorszenie w funkcjonowaniu, samodzielności, szybkości myślenia i żywotności osoby chorej.
            • klamkas Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:47
              Nie ma leku na demencję i alzheimera. Cokolwiek podawaliście, podajecie to nie lek "na" (w sensie leczący z...).
              • manala Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:50
                No właśnie. Moim zdaniem te leki na "alzheimera" to tylko dodatkowe zamieszanie w mózgu robią. Zupełnie niepotrzebnie.
                • helka.z.porcelany Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:00
                  Tyle że w przypadku zdrowia to chyba lepiej bazować na opinii badaczy, lekarzy i specjalistów, niż na własnych zabobonach i wiedzy ludowej.
                  • manala Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:38
                    Ale takie są wyniki badań nad tymi lekami (mówię o skuteczności). To nie są jakieś moje wymysły tudzież wiedza ludowa.
                • milka_milka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 06:54
                  Nie masz racji. Pisałam kiedyś, że moja babcia z diadnozą demencji i otępienia staeczego typu Alzheimera miała tak świetnie dobrane leki, że po pierwsze postęp choroby był bardzo powolny, po drugie do śmierci kojarzyła, sama chodziła do toalety, poznawała ludzi, pamięć krótkotrwała jej szwankowała, ale nie była agresywna, nie wymyślała dziwnych rzeczy. A odnośnie leków - opinie były neurologa i geriatry, nie moje. Ja tylko widziałam efekty.
                  • manala Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 07:06
                    Wiesz, u mojej mamy zaburzenia pamięci trwają już pewnie z 5 lat więc postęp choroby też nie jest jakiś bardzo gwałtowny. Również nie ma problemów z agresją. Czasem pojawiają się jakieś dziwne wymysły ale na szczęście zostają "w głowie" więc właściwie, problem też jest tylko z pamięcią krótkotrwałą.
                    Przy 2 próbach leków (w odstępie rocznym) zaobserwowałam jedynie skutki uboczne - spowolnienie, nieporadność, skołowanie.
                    • milka_milka Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 08:24
                      Ja nie twierdzę, że leki zawsze pomagają. Bywa, że nie. Ale babcia e-kasi chyba nie miała szansy sprawdzić nic poza lekami nasennymi.
              • helka.z.porcelany Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:05
                Nie wiem jakie to dokładnie leki, bo i babcia nie moja. Nomenklaturę możemy odłożyć na bok- leczenie, zahamowanie czy co innego- dla rodziny koleżanki i samej chorej- bez różnicy. Grunt, że jest ogromna poprawa. A skutków ubocznych nie odnotowano.
        • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:43
          >>> A gdzie ja napisałam, że odmawiam fachowej pomocy i leczenia farmakologicznego??

          Napisalas to bardzo wyraźnie w poście zalozycielskim.

          >>>demencję w takim stadium można wyleczyć tabletkami??

          Demencji sie nie leczy. Leczy sie objawy towarzyszące - depresje, stany lękowe, agresje itp.
          • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 02:06
            Ale babcia nie ma ani depresji, ani stanów lękowych, poza czerwonymi światełkami, ani agresji, jak się jej nie sprzeciwia.
            • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 10:23
              >>> Ale babcia nie ma ani depresji, ani stanów lękowych, poza czerwonymi światełkami, ani agresji, jak się jej nie sprzeciwia.

              Boże, jak ty nic nie wiesz o tej chorobie. Najpierw opisujesz cala litanie odpalow, a potem stwierdzasz ze babci to tak naprawde nic nie dolega. Babcia nie musi miec full blown depression ani stanów lekowych non stop. Jednak poszczególne elementy jej zachowania wynikają z podobnych problemów organicznych i składają sie na jej chorobę. I dlatego lek przeciwlekowy pozwoli ja wyciszyć ogólnie i byc może zlikwidować lek przed czerwonymi swiatelkami. Nie ma znaczenia ze te leki sa tymczasowe. Zreszta babci w glowie nie siedzisz, nie wiesz kiedy czuje sie zagubiona, a tacy ludzie naprawde często czuja lek, nawet w momencie mycia twarzy 5,razy pod rząd. Wiele jej zachowań przypomina obsessive compulsive disorder, który... tez leczy się lekami przeciwlekowymi.
          • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 02:10
            Ale babcia nie ma ani depresji, ani stanów lękowych, poza czerwonymi światełkami, ani agresji.
        • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:44
          Abstrahując od tematu, objawy demencji u ludzi starszych może dawać glupi niedobór witamin z grupy B. Chociaż to babci podawaj.
          • manala Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 01.03.16, 23:53
            I rzeczywiście niedobór witaminy będzie powodował mycie rąk w klozecie?
            • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:03
              Poczytaj na temat niedoborow witaminy B12 i Alzheimerze. Jest bardzo dużo researchu na ten temat. Wrzuć zapytanie do pubmedu.
              Pytanie zasadniczne czy babcia ma zdiagnozowanego alzheimera.
              • aquella Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:30
                co będziesz szpecjaliste forumową odsłyłała do jakiś ciemnych źródeł- leki na alzheimera to tylko zamieszanie w mózgu i koniec
              • manala Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:40
                Akurat wiem, że takie niedobory wypływają na pamięć i koncentrację ale zastanawiałam się do jakiego stopnia...
                • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 10:10
                  Do tego stopnia, ze można pomylić sie w diagnozie.
              • e-kasia27 Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 02:26
                Nie, nie ma zdiagnozowanego alzheimera.
                Ma zdiagnozowany zespół psychoorganiczny otępienny i uogólnioną miażdżycę.
                • d.o.s.i.a Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 10:12
                  Czyli tym bardziej powinna sie leczyć objawowo, chociażby suplementowac wit B12 w końskich dawkach jesli nic innego nie chcesz robic.
            • 71tosia Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 00:17
              u mojej leciwej cioci takie stany paranoidalno-lekowe powstawaly po silnych odwodnieniach
    • goodnightmoon Re: Chyba zacznę myć szczotkę do kibla 02.03.16, 08:54
      Wspolczuje sytuacji, zarowno babci jak i wam.
      Ale czy babcia bierze jakies lekarstwa? Powinna chyba jakies mocne uspokajajace (stane lękowe).
Pełna wersja