patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry itp

05.03.16, 08:34
w tym roku ruszamy z programem rozruszania naszego 3 latka. w planach mniejsze i większe górki, lasy, ogólnie przyroda. jakie macie patenty na zachęcenie dzieci do samodzielnego przejścia kolejnych 100 m i odp na ciągłe pytanie "daleko jeszcze". ostatnio zwiedzaliśmy wąwóz- to atrakcją było rzucanie patyków do strumyku z mostków i jakoś poszło. zakupiliśmy lornetkę, mamy też szkło powiększające -to do obserwacji różnych rzeczy-moje pomysły jakiś cel w oddali, do którego idziemy, potem oglądamy robaczki za pomocą szkła. oczywiście założymy tez zeszyt na pieczątki ze schronisk i będziemy kolekcjonowac odznaki (to z moich osobistych doświadczeń z dzieciństwa). co jeszcze?
przy okazji ktoś wie gdzie poza Szklarską porębą i Afrykanarium jest w okolicach Wrocławia wodospad, bo młody sobie taki zażyczył a na Kamieńczyc to jeszcze za wcześnie.
przy okazji polecam www.gorykaczawskie.pl/pl/rezerwat-wawoz-mysliborski
    • kita.szek Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 08:45
      bardzo fajne pomysły - skorzystam na spacerach z bratanicą smile
      my na pieszych wycieczkach często bawimy się w berka, to zawsze podbiegnie się te kilkadziesiąt- 100m (a jakoś nie męczy to dziecka), albo śpiewamy piosenki (i czas leci przyjemniej), albo opowiadamy o zwierzętach, nasłuchujemy odgłosy (lub też ktoś np. zahuka i trzeba zgadywać, czyj to głos), chodzimy tyłem, bawimy się w 1-2-3 baba jaga patrzy, itd.
    • blaszany_dzwoneczek Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 08:53
      Przede wszystkim nie zmuszać na siłę do samodzielnego przejścia całej trasy, żeby te wycieczki nie stały się dla dziecka katorgą. Jak idzie sam i nie protestuje, to ok, a jak marudzi, jest zmęczony, nie chce już iść, atrakcje nie działają, to mieć opcję B - wziąć na barana, w nosidełko. My mieliśmy mei taia, który zwinięty nie zajmował wiele miejsca w plecaku, a przydawał się właśnie na takie okoliczności gdzieś do 4 toku życia. 3-latek trochę już waży, ale tak do godziny bez problemu byłam w stanie nosić córkę w tym wieku na plecach, wiec była umowa, teraz poniosę, a potem, jak odpoczniesz, znów pójdziesz sama - i to działało.
    • kropkacom Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:03
      Myślę, że dziecko można wciągnąć do takiej aktywności już na poziomie przygotowywania wyprawy. Przeglądanie mapy, zdjęć w internecie, szukanie atrakcji. Po drodze przerwa na drugie śniadanie specjalnie przygotowane w domu smile No i polecam zbieranie znaczków turystycznych: www.znaczki-turystyczne.pl/
      • corka.bossa Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:14
        www.youtube.com/watch?vshock-2HcT1QVVc
        Wodospad Wieliczki,co prawda ok 100 km od Wrocławia,ale jeśli macie samochód...
        Do tego w Miedzygórzu Ogród Bajek,fajna sprawa,szlak łatwiutki...
    • klubgogo Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:08
      patenty na zachęcenie dzie
      > ci do samodzielnego przejścia kolejnych 100 m i odp na ciągłe pytanie "daleko j
      > eszcze".

      porzucenie wózka jak tylko dziecko zaczęło dobrze chodzić, czyli mniej więcej w wieku 1,5 roku. Od tej pory moje dziecko chodzi chętnie i nigdy nie zadaje pytań czy daleko jeszcze.
      • kandyzowana3x Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:10
        podziwiam. moja 1.5 roku ma jeszcze problemy z przejściem 6 km lub spędzeniem 7 h na nogach non stop.
        • najma78 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 06.03.16, 08:32
          kandyzowana3x napisała:

          > podziwiam. moja 1.5 roku ma jeszcze problemy z przejściem 6 km lub spędzeniem 7
          > h na nogach non stop.

          Moje dzieci w wieku 1.5 roku tez lubily chodzic same (szczegolnie syn)ale na krotkie dystanse. 6km w tym wieku nie przechodzily. Moze od biedy 1km.
      • tatrofanka Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 13:16
        U nas było tak samo.
        Miał 1.5 roku gdy pojechaliśmy na wakacje do Zakopanego.

        Azymut na Morskie Oko (no bo asfalt). Gdzie tam. Dał się wieźć 40 minut.
        Potem wyłazł z wózka i poszedł sam. Od czasu do czasu mąż go niósł przez 5 minut i znowu sam. Trwało to i trwało ale doszedł.
        Od tych wczasów porzucił wózek i ja długie lata myślałam że trzylatka w wózku to musi chory być.
    • najma78 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:10
      Pomysl fajny ale trzeba pamietac ze dziecko moze byc zmeczone, ze moze poczuc sie zmudzone, moze zwyczajnie nie byc fanem soedzania czasu w takiej formie zbyt czesto. Dziecko to czlowiek wiec warto zrozumiec tez jego potrzeby i isc na komromis, uczyc go tego samego, po to zeby nie osiagnac skutku odwrotnego do zamierzonego. Na takie wyprawy trzeba miec przewidziana forme odpoczynku, tak aby dziecko moglo np miec drzemke.
    • agiq Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:16
      Są takie różne konkursy np. Turystyczna rodzinka ( wyguglaj sobie bo nie potrafię kopiować linków w telefonie) prowadzi się tam np. dziennik wypraw.
      Dla troszkę starszych niż 3latki najlepiej sprawdza się towarzystwo - moje w towarzystwie koleżanek byłyby w stanie wlezc na kazdy szczyt bez marudzenia.
      Na pieczątki ze schronisk kup sobie tradycyjna książeczkę pttk ciągle funkcjonują smile
      No i zawsze sprawdzają się wycieczki z celem - np. schronisko z placem zabaw smile , spotkanie z konikami po drodze, itp.
    • mama303 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:22
      ja mam doskonały patent na nastolatkę: idziemy do schroniska, bierzemy psa/psy na spacer i spacerujemy parę godzin. Polecam!
    • klaviatoorka Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:31
      Wrocłąw to nie tylko Afrykarium! Piękny jest Ogród botaniczny z muzeum zwierząt, Humanitarium, szukanie krasnali od dworca głównego do rynku, aquapark, kwitnące drzewa w Parku Szczytnickim. Wodospad w Przesiece. Karpacz- Wodospad, aquapark Tropicana w Gołębiewskim, nauka narciarstwa w Białym Jarze, wyjazd wyciągiem w góry i zejście po szlaku- latem co chwila są stoiska z paśnikami, ciupagami, pieczonymi serkami- wyprawa na cały dzień, zawsze da sie zaobserwować jakieś zwierzęta, ciekawe rośliny i skałki. Mały wodospad też jest- przy drodze do Gołębia. I świątynia Wang, Park linowy, rynna zjazdowa. Western City w Ścięgnach. Wdrapanie się na zamki: Chojnik, Bolczów, nawet Twierdza Kłodzka. Latem poczytajcie w internecie- sa różne festyny, inscenizacje historyczne, pokazy bitewne. W maju różne atrakcje w skansenach wojskowych. W Lubiążu- dla Was zwiedzanie, dla dziecka szukanie chorągiewek, przejście Odrą namalowana na podłodze. Szukanie wulkanów i salamander w okolicach Wąwozu Myśliborskiego. Agaty, ametysty, kryształy górskie- pełno miejsc znajdziesz na geoforum, mój młody najładniejszy kryształ znalazł właśnie jak miał 3 lata- z jego poziomu lepiej było widać smile. Błędne Skały , Szczeliniec Wielki , kalwaria Wambierzycka- to w Kotlinie Kłodzkiej. Jazda konna w jakiejś małej stadninie. Zawsze dobiorą jakiegoś fajnego wierzchowca dla Was i dla niego smile Podziemne trasy- kopalnie w Nowej Rudzie, sztolnie uranowe w Kowarach (tam jeszce park miniatur), kompleks Arado i kompleks Riese. Dolina Pałaców i Ogrodów wokół Jeleniej Góry. Rozkwit magnolii w ogrodach zamku Książ
      Piękny jest Dolny Śląsk
      • mancipi Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:54
        spokojnie, mieszkam tu całe zycie-większosc tych rzeczy widziałam bedąc dzieckiem/nastolatkiem i zamierzamy też pokazac naszym dzieciom, Gołębiewski jako przykład makabryły wink
      • thank_you Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 10:15
        Kurczę, a ja w tym Wąwozie nie byłam.
        • mancipi Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 10:51
          polecam, szczególnie że po latach otworzyli ścisły rezerwat, który był zamknięty przez kilka ładnych lat. idealne na spacer, piknik, polecam później pierogi w barze Kaskada-to był rytuał niedzieli w dzieciństwie-spacer po wąwozie a potem pierogi myśliborskie wink w okolicach jest jeszcze Czartowska Skała-wygasły wulkan górujący nad okolicą. Ogólnie Pogórze Kaczawskie jest mało znane, a kilka fajnych miejsc do zobaczenia jest.
          • thank_you Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 11:01
            Dzięki, zapiszę sobie i poczytam o tych okolicach. Pierogi myśliborskie - z czym to? My jedliśmy ostatnio z gęsiną - o reeeeeeeeety, niebo w gębie.
            No i my mamy kilkaset km do tych terenów. smile))
      • a.va Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 21:33
        Ależ pięknie opisałaś ten Wrocław. Żeby tak była jakaś stronka, gdzie by tak ładnie ktoś opisał wędrówki z dzieckiem po Warszawie i okolicach...
    • thank_you Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:47
      To zależy od dzieciaków - mój od kiedy nauczył się chodzić jest nie do zmęczenia, pokonuje pieszo kilometry. Mnie już się nie chce iść, a on by wędrował i wędrował. My gdy podróżujemy, to zawsze mamy w bagażniku rower i hulajnogę. Młody może jeździć cały dzień i nie spowalnia dzięki temu tempa.
      Ale mamy też koleżankę - jego rówieśnicę, która nie przejdzie pieszo więcej niż 100 m i wszędzie jest wożona w wózku, więc dzieci są różne. smile))

      Dla mnie Twoje pomysły ze szkłem powiększającym i lornetką zupełnie by się nie sprawdziły, bo Młody ma to na co dzień i szczerze mówiąc chyba bym oszalała, gdyby zatrzymywał się przy każdym krzaku na kolejną obserwację, bo to by oznaczało, że założony cel nigdy nie zostanie osiągnięty. wink

      Byliśmy w zeszłym tygodniu w rozjazdach i zwiedziliśmy Parki Narodowe w woj. podlaskim, choć było za zimno. Widok rozlewisk i przyrody powoli budzącej się do życia - zachwycający. Ukoronowaniem była wizyta w jego ulubionym hotelu. To u nas zawsze działa. wink 20 pięter + winda.
    • agni71 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 09:56
      Moje dzieci zawsze na wycieczkach wolały jakieś większe wspinanie (chętnie łańcuchy, zakręty, wtedy jest ciekawośc, co jest za rogiem wink) niż długie trasy lekko się wznoszące. Chyba te pierwsze były po prostu ciekawsze.
      • peggy1 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 10:24
        Moje też ! Plus nosidło nawet dla 4-latka i da radę dotrzeć praktycznie wszedzie wink My z dwulatkiem zdobylismy nawet Mały Rozsutec - najbardziej problemowe momenty w nosidle a reszta na nogach - każde wyzwanie powoduje chęć do parcia na przód smile Delikatne wzniesienia i puste doliny to nie dla moich dzieci uncertain
    • run_away83 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 10:17
      Moje dzieci nie lubią chodzić dla samego chodzenia - to jest nuda. Musi być jakiś cel. Więc zawsze planujemy wycieczkę tak, żeby dokądś dojść (fajnie jak to jest jakaś atrakcja, w stylu ruiny zamku, szczyt jakiejś góry, jeziorko, wodospad, jaskinia, muzeum, etc). Wspólnie oglądamy mapę, planujemy trasę. Planujemy z wyprzedzeniem przerwy kondycyjne - z mojego doświadczenia wynika, że dzieci dużo łatwiej i szybciej się regenerują, jeżeli pozwoli im się chwilę odpocząć zanim bardzo się zmęczą. Zawsze mamy pod ręką coś, co dzieci mogą szybko przekąsić podczas takich przystanków (zwykle wafle ryżowe i mus owocowy w tubkach). Wycieczka często jest tematyczna, jeśli celem wycieczki są ruiny zamku, to chłopaki ubierają "rycerskie" koszulki i zabierają piankowe miecze i hełmy. Jak mamy w planach wyprawę do parku krajobrazowego z jeleniami, to chłopcy biorą kamerę, aparat foto i lornetkę. Jak jesteśmy nad morzem, to mamy na pokładzie trzech młodych piratów. W górach udajemy himalaistów. Zazwyczaj poprzedzamy wyprawę stosownym filmem/książką/opowieścią żeby zbudować klimat smile

      Dla dzieci do ok 4 roku życia zawsze mam awaryjną opcję transportu,na wypadek gdyby odnóża odmówiły posłuszeństwa (chusta/mei tai/nosidło/wózek) - świadomość, że w razie opadnięcia z sił można przesiąść w wózku albo wylądować u mamy na plecach w cudowny sposób niweluje w maluchach stres związany z koniecznością pokonywania dużych odległości na własnych nóżkach.

      W czasie jednodniowej wycieczki pokonujemy zwykle kilkanaście do dwudziestu km. Ale mamy też na koncie dwu-trzy-czterodniowe wędrówki po górach, z plecakami, od schroniska do schroniska.

      Polecam Karkonosze i Bieszczady, zwłaszcza późną wiosną i wczesną jesienią. Fajny jest Ślężański Park Krajobrazowy, fajne są Góry Sowie. Jeśli chodzi o wodospady, to opó9z Kamieńczyka jest w Szklarskiej Porębie jeszcze Wodospad Szklarki, i o ile mnie pamięć nie myli, trasa do niego jest nieco łatwiejsza niż do Kamieńczyka (mniej stroma). Ale do Kamieńczyka trzylatek asekurowany przez mamę lub tatę spokojnie powinien dać radę dojść, mój pierworodny mając 2.5 roku doszedł na własnych odnóżach dużo dalej, bo aż na Halę Szrenicką (z przystankami, w tym jednym dłuższym na ciepły posiłek i drzemkę).
      • mancipi Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 10:57
        dzięki, o takie inspiracje mi chodziło. nosidło oczywiscie mamy, wcześniej chodziliśmy po górach a teraz chcemy żeby sam zaczął chodzic. na lato planuję jakas wyprawę namiotową itp.
        góry to zamierzamy zacząc tak jak pisałas-Sowie, Wałbrzyskie, Pogórze Kaczawskie, Rudawy, tylko musimy poczekac na lepszą pogodę. Dzisiaj miala byc Slęża i czekamy na słońce
    • mid.week Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 10:53
      Pies się sprawdza. Dziecko goni psa, pies goni wiewiórkę i kilometry lecą
    • nangaparbat3 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 11:26
      Największym wrogiem jest nuda, my mialysmy dwie zabawy.
      1. w konika czarownicy - czarownicą oczywiście bylam ja, bralam jakąś gałązkę, i poganiałam konika, ktory w podskokach biegl przede mną, musialam też na niego pokrzykiwać.
      2. Nucilam temat z Pietruszki Strawinskiego, taki z lekka marszowy, i szłysmy jak rożne zwierzeta, odpowiednio zmieniając krok i tempo - misie, kurki, koty, etc. , oczywiście nucenie było dostosowane do zwierzaka.
      Obie zabawy uwielbiala, tę pierwszą zresztą sama wymysliła.
      No i zawsze atrakcją bylo wspinanie się, przebijanie przez chaszcze, wszystko, byle nie po prostu spacer równą drogą.
    • agni71 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 20:37
      >oczywiście założymy tez zeszyt na pieczątki ze schronisk i będziemy kolekcjonowac odznaki

      odznak nie chcą przyznawać dzieciom poniżej jakiegoś wieku (nie pamiętam jakiego, do dowiedzenia się). Tak tylko wspominam, żeby dziecko nie czuło się rozczarowane, jak uciuła kilometry, a nie dadzą mu odznaki, bo "za małe". Miałam raz taki problem z najmłodszą córką, trzeba było przekonywać, że faktycznie przeszła te trasy.
      • beatazet Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 06.03.16, 10:15
        Dzieci mają też inne odznaki, a książeczki dla dzieci są nie tylko po górach , ale też nizinne, chyba nawet po mieście.
        Dla maluchów nazywa się "Siedmiomilowe buty"
        Nam podpowiedziała pani w PTTK.
        • agni71 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 06.03.16, 14:50
          No widzisz, tego nie wiedziałam. Moje mają tylko te górskie książeczki PTTK, i pamiętam, że któregoś roku upierali się, że najmłodsza nie może dostać odznaki ze względu na wiek.
      • mancipi Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 06.03.16, 21:00
        yyy ja miałam na myśli takie normalne odznaki-znaczki jakie można kupic w schroniskach, nie zbieranie KM w PTTK
    • gama2003 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 05.03.16, 22:26
      Zabawy zabawami, ale wszystko zależy od dziecka. Nasze to małe włóczęgi, wózek odstawiały natychmiast jak tylko nauczyły się chodzić. I góry też pokochane od pierwszego wejrzenia. Trasy rozsądne, dobierane do naszych możliwości.
      Ale nigdy nie zapomnę chłopca spotkanego na Gąsienicowej. Szedł z zadyszką i szlochem za tatuniem, który głośno opowiadał znajomej jakie to oni trasy robią od tygodnia. Tatuś w wersji podrabiany goprowiec, dumny z siebie i pokrzykujący- prawdziwi mężczyźni dają radę.
      Straszne to było. Dzieciak około 9-10 lat.
      Pewnie ,, ofiara,, męskiej wyprawy z super tatusiem...
      • agni71 Re: patenty na wyprawy z dziecmi do lasu/w góry i 06.03.16, 14:51
        gama2003 napisała:

        > Straszne to było. Dzieciak około 9-10 lat.
        > Pewnie ,, ofiara,, męskiej wyprawy z super tatusiem...

        Tacy tez się zdarzają, niestety. Często widuję też w wersji narciarskiej.
Pełna wersja