Nie wiem jak żyć dalej-zdrada

25.09.04, 11:18
Jeszcze tydzień temu żyłam w zupełnej nieświadomości, dziś czuję się jakbym
umarła... Umarła jakaś częś mnie, nie chce mi się żyć, bardzo boli...
Zastanawiam się, czy po zdradzie męża można jeszcze być normalnym
człowiekiem? Ja wszędzie widzę teraz kłamstwa i oszustwa. Na wszystko patrzę
przez pryzmat braku szczerości, braku zaufania.
On zdradził, a ja się czuję strasznie źle!
Jesteśmy dalej ze sobą (mamy dziecko, to przeważyło), mąż ma "okres próbny",
stara się widzę, ale cały czas pojawia się u mnie wątpliwość, w kozdym
działaniu, czy słowie widzę jakąś ukrytą treść.
Boję się, że mnie to zniszczy psychicznie, już czuję, że wariuję.
Da się to przejść? Komuś się udało?
    • l.e.a Re: Nie wiem jak żyć dalej-zdrada 25.09.04, 11:57
      witaj tatimati

      Udało się mojej przyjaciółce ale ona walczylo o małżeństwo no i jej mąż też
      chciał wrócić do niej, do żony i 2 dzieci, zanim na dobre się poprawiło, trwało
      im to 2 lata. Teraz jest im znowu dobrze.


      Trzymam za Ciebie kciuki - lea
    • olivka27 Re: Nie wiem jak żyć dalej-zdrada 25.09.04, 12:11
      Kiedyś byłam w takiej sytuacji,zdradzał mnie chłopak którego kochałam jak głupia.Wiedziałam o tym ale liczyło się dla mnie tylko to że mogę z nim być.Potem i tak mnie zostawł.Czy w małżeństwie jest z tym inaczej czy tak samo jak w jakimś szczenięcym związku?Chyba tak,tak wiele łączy chociażby(przede wszystkim?)dziecko.Czuję że jakby mąż mnie zdradził chyba bym dała szansę.
      • allija Re: Nie wiem jak żyć dalej-zdrada 25.09.04, 12:26
        Uda się, nie uda... To nie loteria. Jeśli nie zostanie usunięty ten podstawowy
        problem, który spowodował zdradę, często nie nazwany, nie uświadomiony, to nic
        się nie zmieni. Nawet jeśli zostaniecie razem to będziecie obok siebie.
        Jakaś przyczyna musi być, że mąż sobie pozwolił.
        Jeśli przedtem byliście blisko siebie, byliście przyjaciółmi to jest szansa na
        odbudowanie związku.
        Mnie się nie udało, chociaż nadal wychowujemy razem dzieci. I to też jest powód
        do wspólnego życia.
    • gloria2 Re: Nie wiem jak żyć dalej-zdrada 26.09.04, 18:25
      Naprawdę nie mogę Ci nic poradzić, bo nawet nie wiem jak. Po czymś takim ból
      jest baaardzo przewlekły. Czasami powraca jak bumerang, ale tego Ci nie życzę.
      Każda taka sytuacja dla osoby zdradzonej to dramat. Za jakiś czas będzie
      inaczej, może lepiej.
      Jeśli Twój mąż jest mądrym człowiekiem, to być może widok krzywdy jaką Ci
      zafundował czegoś go nauczy. Znam parę (moi rodzice), którą taka sytuacja po
      kilku latach bardzo zmieniła na lepsze. Ojciec chciał się zrehabilitować i był
      po "tej historii" wzorowym mężem i ojcem. Mama jako mądra osoba doceniła to,
      nigdy nie wracała do tamtego zdarzenia, nawet w czasie małych nieporozumień.
      Po prostu musisz to przeżyć. Innej rady nie ma.
      Trzymaj się
      • mamuska28 Re: Nie wiem jak żyć dalej-zdrada 26.09.04, 19:45
        Wiem co czujesz przezylam to i znam ten bol nie jest latwo jest ciezko a nawet
        bardzo ciezko . W ten dzien jak dowiedzialam sie ze zdradzil bylam w stanie
        histerii i warjacji od momentu jak sie przyznal odrazu zbieralam jego ciuchy i
        wywalalam za drzwi . On siedzial jak otlumaniony na kanapie i nawet nie raczyl
        sie ruszyc dopiero po chwili do niego dotarlo .Prosil mnie o przebaczenie i
        szanse . Wyobraz sobie ze bylam wtedy w ciazy wiec chyba wiesz co czulam i jak
        sie czulam. Pozwolilam mu zostac w domu i spac w nim ,ale nie wspolnie spal
        przy lozku na podlodze !! Bo mielismy wtedy jeden pokoj wiec nie bylo jak
        inaczej i spal tak przez kolejnych kilka dni . Juz prawie rok jak to sie stalo
        i wiesz co chyba nie zaluje ze dalam mu szanse staral sie i stara sie ale jak
        bedzie dalej nie wiem . U nas zlaczylo dziecko duzo bo po tym incydencie za
        trzy miesiace urodzilam .
        Dodam ze jego zdrada byla jednorazowym skokiem w bok i wstanie upojenia
        alkoholowego wiec nic na dluzsza mete .
    • tatimati Re: Nie wiem jak żyć dalej-zdrada 26.09.04, 20:54
      Dzięki za wasze słowa, z tym problemem jestem sama, nie potrafię się nikomu
      otworzyć i to że tu się wyżaliłam coś mi napewno dało. Dalej nie wiem jak
      będzie, ale jedno wiem, muszę zrobić coś ze swoim stanem, bo zwariuję, nigdy
      nie czułam się bardziej nieszczęśliwa...
      • jasmina251 Re: Nie wiem jak żyć dalej-zdrada 26.09.04, 21:25
        Zdrada jest czymś okropnym chyba dla każdego.
        Wiem coś o tym i jeśli chcesz się otworzyć to możesz do mnie napisać na adres
        gazetowy.
        Po pierwsze nie mów tego osobom do których nie masz zaufania.Wiele ludzi będzie
        traktowało jak sensację.
        Zastanów się dlaczego mógł to zrobić(byc może domyslasz sie)
        Czy to był jednorazowy wyskok-czy może to trwa od dłuższego czasu?
        Musisz pozbierać to do kupy i wtedy zastanów się czy warto dać szansę lub czy
        warto przez jedna pomyłkę zaprzepaścić cały związek.

        Nie wiem co Ci jeszcze napisać bo tak naprawde mało napisałaś.
        Jeśli chces zpogadać to moje gg 7984103
        Napisz coś więcej a znajdzie sie tu naprwde wiele mądrych dziewczyn które Ci
        cos doradzą.Ja przeszłam przez coś podobnego i oparcie miłam tu na forum bardzo
        duże .
        Pozdrawaim Justyna
    • mamuska28 Re: Nie wiem jak żyć dalej-zdrada 26.09.04, 21:35
      Mozesz pisac i do mnie na gazetowy jesli tylko bedziesz chciala pogadac .
      Trzymaj sie cieplo .
    • merlott Re: Nie wiem jak żyć dalej-zdrada 27.09.04, 14:41
      polecam artykul:
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,53302,2166708.html

      nie jest o zdradzie lecz o zwiazkach, jednak temat zdrady pojawia sie (2
      strona, dol). Moze warto na to spojrzec w ten sposob? A moze warto razem z
      mezem przejsc terapie u psychologa? Moze pomoze odnalezc prawdziwa przyczyne,
      pogodzic sie z bolem i zaufac ponownie?

      sciskam serdecznie i zycze powodzenia
Pełna wersja