tatimati
25.09.04, 11:18
Jeszcze tydzień temu żyłam w zupełnej nieświadomości, dziś czuję się jakbym
umarła... Umarła jakaś częś mnie, nie chce mi się żyć, bardzo boli...
Zastanawiam się, czy po zdradzie męża można jeszcze być normalnym
człowiekiem? Ja wszędzie widzę teraz kłamstwa i oszustwa. Na wszystko patrzę
przez pryzmat braku szczerości, braku zaufania.
On zdradził, a ja się czuję strasznie źle!
Jesteśmy dalej ze sobą (mamy dziecko, to przeważyło), mąż ma "okres próbny",
stara się widzę, ale cały czas pojawia się u mnie wątpliwość, w kozdym
działaniu, czy słowie widzę jakąś ukrytą treść.
Boję się, że mnie to zniszczy psychicznie, już czuję, że wariuję.
Da się to przejść? Komuś się udało?