Kto jest zadowolony z rodziców i teściów?

26.09.04, 14:38
Dziewczyny, co sie dzieje??
Wciąz czytam posty o złych teściach, złych rodzicach, rozwalających się
małżenstwach!!
Czy rzeczywiście jest aż tak zle?
Że życie gna, to wiem, że jest ludziom cięzko, to widać, ale czy trzeba życ
az w takiej nienawiści ze swoimi najbliższymi?

przepraszam jesli kogos uraziłam. Ale jakoś smutno mi sie robi czytając takie
historie.

Moi tesciowie sa ok, nie kochamy sie jak diabli, ale to dlatego, że nie sa
moimi rodzicami. Pomagają jak mogą, nie wtrącaja się, nic nie utrudniają.

Moi rodzice sa bardzo ok. Chociaz były oczywiście utarczki, gdzie ich nie
ma... Pomagają, bardzo, finansowo i w kazdy inny sposób, szaleja za wnuczką,
a ona za nimi.

Jest normalnie. Fajnie. Bezpiecznie. Ciepło. I bardzo, bardzo wszystkim tego
życzę!

Pozdrawiam!
    • anma Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 15:00
      Coronello, no więc ja Ci powiem, że u mnie jest prawie identycznie jak u
      Ciebiesmile I z teściami i z moimi rodzicami żyjemy w pełnej zgodzie, oczywiście
      z moimi rodzicami mam bliższą więź, ale to chyba naturalne. Nie ma jakiś
      poważnych zatargów, nieporozumień. Są oczywiście jakieś drobne niedogadania,
      ale to raczej z moją mamą i to naprawdę drobiazgi. Też uważam, że szkoda życia
      na pielęgnowanie niechęci, nienawiści, itp. Od Twojej sytuacji różni nas tylko
      to, że to raczej my w razie potrzeby pomagamy finansowo rodzicom a nie
      odwrotnie, no ale tak się po prostu ułożyło, że im jest ciężej.
      Pozdrawiam
    • triss_merigold6 Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 15:28
      Z własnych rodziców - bardzo. Miałam normalny, fajny dom i dobry start w życie
      dorosłe.
      Z teściów - umiarkowanie. Jedyny plus to taki, że się nie wtrącają. Kochać się
      nie musimy na szczęście.
    • agawka2 Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 15:41
      ja bardzo, rodzice moi są wspaniali, pomagają ile mogą, teściowa (bo teść nie
      żyje niestety) też nam pomaga, opiekuje się małym, robi nam nawet przetwory na
      zimę... cieszę się jednak, że nie muszę z nimi mieszkać ani z rodzicami ani z
      teściową, gdyby nie oddzielne mieszkanie myslę, że byłoby gorzej...
    • ania.freszel Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 15:51
      Ja bardzo, zawsze moge na nich liczyc nigdy nie odmowia nam pomocy, zarowno
      tesciowie jak i moi rodzice. Szczesciara w sumie jestem ale wiem ze nie mozna
      wykorzystywac tego na dluzsza mete...
    • gagunia Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 15:51
      u mnie tez jest ok. tesciow mam swietnych - tesciowa oddalaby nam ostatnia
      kromke chleba. zawsze pamieta o urodzinach, imieninach i nawet o rocznicy slubu
      (ostatnio dostalismy sliczny, cieply koc). w zeszlym tygodniu na przyklad
      kupila mi 2 pary majtek bez okazji zadnej (i to nie jakies tam pantalony
      babcine tylko stringi i koronkowe figi smile). mlodemu kupuja ciagle cos do
      ubrania, zabawki. tesciowa chciala nawet przepisac na nas mieszkanie a sama
      wyniesc sie do tbs-ow!!! zebysmy mniej placili! ale sie nie zgodzilismy.

      moi rodzice natomiast utzrymuja nas od roku w sensie mieszkania. przenieslismy
      sie do ich domu, bo w kawalerce bylo nam ciasno. ciagle jakos nie moglismy
      wyjsc na prosta, bo ja nie pracuje i zrobilismy duzy remont z oszczednosci,
      zeby miec w ich domu swoje 2 pokojowe mieszkanko. w tym miesiacu juz chyba uda
      nam sie odpalic im kase za mieszkanie (media itp).

      owszem zdarza nam sie posprzeczac - glownie mi i ojcu - bo mamy podobne
      wybuchowe charakterki i uparci oboje jestesmy. ale jest dobrze i naprawde nie
      mam na co narzekac.
      • mgna Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 15:54
        Z mojej Mamy jestesmy bardzo zadowoleni. Z jego rodzicami (czyli moimi
        tesciami) nierozmawiamy juz od przeszlo roku (wlasciwie drogi rok sie zbliza!)
    • mgna Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 16:00
      Coronella napisalas: <Moi tesciowie sa ok, nie kochamy sie jak diabli, ale to
      dlatego, że nie sa moimi rodzicami. Pomagają jak mogą, nie wtrącaja się, nic
      nie utrudniają.>

      A moi zupelnie na odwrot (wraz z meza siostra). Nie pomagali, wtracali sie,
      utrudniali nasze malzenstwo i robili wszystko zeby miedzy nami zaszly klutnie.
      Doszlo do tego ze maz powiedzial "dosc" i wybral mnie zamiast rodzicow i
      siostre. Trzeba przyznac ze zycie stalo sie o wiele lepsze odkad ich nie ma w
      naszym zyciu. smile Tak nasz synek niezna swoich ojcowskich dziakow, ale czegoz by
      sie nauczyl od nich? Sprzeczek? Nienawisci? Zazdrosci? Warunkowej milosci?
    • koleandra Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 16:50
      Ja z rodziców jestem zadowolona baaardzo. Są bardzo kochani. O nic nie trzeba
      ich prosić, czasem aż mi głupio bo mama dzwoni i mówi "uzbierałam dla was
      trochę pieniędzy" albo "jak tam Adusia?" a mi się chce płakać.
      Teściowa... hmmm... no rzeczywiście - nie wtrąca się, nie dzwoni, o wnuczkę nie
      pyta... nie odwiedza nas w ogóle. Nie mam do niej uczuć żadnych, jest mi
      zupełnie obojętna.
      • wio_sna Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 17:54
        JA dla teściów przestaję istnieć, gdy nie robię tego, czego oni sobie życzą, gdy
        mam inne zdanie, gdy nie jestem podporządkowana.
        Teraz moje dzieci są u nich z mężem i przez te cztery dni nie padnie tam słowo
        mama. O przepraszam raz teściowa powiedziałam, że mama nie ma tu nic do gadania.
        Jak są daleko i tylko dzwonimy do siebie jest OK.
        I na tym raczej staram się skupiać, bo dzieci lubią dziadka.
        Wiosna
    • kruszynka301 Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 19:32
      u rodziców mieszkamy, z teściową wyjeżcżamy na wczasy, oprócz tego mamy z nią codzienny kontakt przez GG, ja pracuję razem z moim tatą, mąż - razem ze swoim - ze swoimi rodzicami właściwie przebywamy więcej niż ze sobą, w dodatku wieczorami lubią do nas wpadać moi bracia i siostra - i jesteśmy z tego strasznie zadowoleniwink.
      Faktycznie, czasami ze zdumieniem czytam historię bitew rodzinnych - może to zależy od charakteru obu stron?

      Muszę się jednak przyznać, że z moimi pierwszymi teściami miałam niewielki kontakt, żeby nie powiedzieć żaden - nadawali na innych falach - z obecnymi teściami jest super, tak samo zresztą jak w moim drugim małżeństwie - może coś w tym jest?
    • martucha1 Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 19:43
      Ja!!!!
      Mam super rodziców- moja mama to taka luzara ale kiedy miałam na początku
      kłopoty z pokarmem i mała nie przybierała na wadze wzięła 3 tygodnie urlopu i
      natychmiast przyjechała pomagać (stosowała się do mojej każdej nawet
      absurdelnej uwagi na temat tego jako postepować z małą a radziła tylko pytana).
      Była dla mnie wtedy naprawde ogromnym wsparciem.
      Teściowie -ach! Nie ma tygodnia żeby do mnie nie zadzwonili ( wyłacznie do mnie
      bo z mężem zdzwaniają się niezależnie) i nie zapytali co słychać. Puchną z dumy
      z powodu każdego zdanego przez mnie egzaminu a jeżeli chodzi o małą mają świra
      na jej punkcie. Ciągle coś jej kupują i pytają czy nie idziemy na jakąś imprezę
      (żeby móc z nią spędzić trochę więcej czasu).
      Każdemu życzę takich teściów i rodziców!!!
      Marta
    • olaart Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 26.09.04, 21:37
      Ja jestem zadowolona i z rodziców i z teściów smile))
    • kssia Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 27.09.04, 09:10
      Ja jestem zadowolona, choc to dziwnie brzmi - zadowolona z rodzicówwink)))))))))
      Mam rewelacyjnych rodziców, jestem zaskoczona ich postawa,rodzice zwłaszcza mój
      tato sa bardzo opiekuńczy spodziewałam sie ze kiedy założe własna rodzine to
      się będa wtrącać.Tymczasem tego nie robią- mój tato kiedys mnie zaskoczył
      stwierdzeniem ze nigdy by mu nie przyszło do głowy mówic mi jak mam wychowychwć
      moje dziecko.Urodzenie córki bardzo zbliżyło mnie z moją mama nigdy nie byłysmy
      tak blisko, jest moja njalepsza przyjaciółką (to super uczucie).Zawsze moge
      liczyc na rodziców , pomagaja nam finansowo i nie tylko.
      Teściowie - to temat rzekasmile))))))) mogę smiało powiedziec że jestem z nich
      zadowolona są uczynni , pomocni , też nas wspomogaja finansowo. Widomo ze z
      tesciową odkąd sie mała urodziła miewam utarczki ale to sa naprawde drobiazgi.
      Moja tesciowa ma trudny charakter a ja do owieczek tez nie należę a zwłaszcza
      jesli chodzi o moje dziecko to nie pozwalam sobie niczego narzucić.
      Jestem prawdziwa szczęsciarą bo mam 4 dziadków bardzo oddanych i pomocnych.
      pozdrawiam
    • isma Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 27.09.04, 11:01
      Moich rodzicow uwielbiam!!!
      Chociaz nie bardzo moge liczyc na ich pomoc, bo z forsa u nich tak, jak moze
      byc w budzetowce, do tego oboje sa schorowani, a nasze dziecko jest faktycznie
      straszne wybijokno (nie to, co ja w dziecinstwie, chi, chi), to to rozumiem i
      uwazam, ze maja prawo do odpoczynku.
      Wdzieczna im jestem natomiast za cos zupelnie niematerialnego - za pewnosc, ze
      wszystko mi sie w zyciu uda wink)). I za to, ze sie swietnie rozumieja z moim
      mezem wink)).

      A tesciow mam kilka tysiecy kilometrow stad wink)).
    • anik801 Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 28.09.04, 08:32
      moi teściowie są spoko!Teść to chodząca oaza spokoju-przez 4 lata nigdy nie
      widziałam żeby się zdenerwował!Można z nim fajnie pogadać,jest zawsze chętny do
      pomocy.Teściowa jest nieco wybuchowa,ale na szczęście nie w stosunku do mnie.
      Nigdy nic nieprzyjemnego od niej nie usłyszałam.Czasem mnie denerwuje,jak
      wtrąca się niepotrzebnie,ale da się przeżyć.Ogólnie są bardzo w porządku!
      • ewa2233 Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 28.09.04, 09:07
        ja smile
      • maja312 Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 28.09.04, 09:09
        Ja mam super rodziców, którzy zawsze byli po mojej stronie i dawali mi to
        odczuć.Ubóstwiaja moją córkę( swoją jedyną wnuczkę ). Nie pomagaja finansowo bo
        nie sązbyt zamozni, ale przez trzy lata mieszkaliśmy w ich domu i było naprawdę
        dobrze.Moi teściowie też są o.k, choć mają tendencję do wtrącsania się. Na
        szczęście mój mąż studzi szybko ich zapędy.
    • beata32 Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 28.09.04, 09:16
      Jedni i drudy mają swoje wady, ale zalet zdecydowanie więcej.
      A przede wszystkim - czujemy się wszyscy dla nich bardzo ważni i kochani.

      Pozdrawiam
      • maniusza Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 28.09.04, 09:28
        ja!
        na jednych i drugich ZAWSZE mogę liczyć, pod każdym względem - zarówno opieki
        nad dzieckiem nawet gdy coś w ostatniej chwili wyskoczy jak i pomocy czasem
        materialnej (raz mi się zdarzyło prosić bo był nóż na gardle ale wiem że mogę
        liczyć zawsze)
        rodzice i teściowie są super, wszystkim takich życzę!!!!
    • ligia76 Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 28.09.04, 10:45
      Ja.

      Pozdrowienia
      Ligia
    • aleksandrynka Re: Kto jest zadowolony z rodziców i teściów? 28.09.04, 22:18
      Ja mam fajne układy z moimi rodzicami. Mama nie raz mnie wkurza, ostatnio
      byłyśmy z synuśkiem w ciepłych stronach - tylko nasza trójka. Mały biegał na
      bosaka - 100000 razy słyszałam, że mu zimno, załóż kapciuszki, przeziębi się...
      Śpi ze mną i je w nocy - przesada i trzeba coś z tym zrobić, warto też dbać o
      zycie małżeńskie (a'propos spania z dzieckiem, no tu się zgodzę), zimno mu, coś
      tam, blablabla, nie moge sobie teraz innych rzeczy przypomnieć, w końcu się
      wkurzyła (?) i powiedziała, że nie jestem dla niej żadnym autorytetem, skoro
      takie głupoty robię... Niefajnie niby, ale wiem, że tylko tak palnęła. Tyle, że
      pamiętam, oj... Ale zawsze się mnie radzi - aż do przesady - w różnych
      sprawach, jestem jej kochaną, mądrą córunią, słucha, co tam Ci lekarze i
      psychologowie nowego nawymyślali i się uczy smile))
      Mój tata - raz w tygodniu się widzimy, czasem dwa, miło, zakochany we mnie, we
      wnusiu, w zięciuniu po uszy, ale typ despotyczny, więc trzeba ostrożnie smile
      Przemycam mu moje mądrości po kawałku i ujdzie.
      Teściowie - on - prawie zero kontaktu, wiem, że powiedział do żony - Ty się nie
      wtrącaj, dziecku krzywdy nie zrobią. Spokojny miły człowiek, bardzo go lubię
      chociaz własciwie się nie znamy. ona - czasami się spotykamy, dojrzałam juz
      nawet do zostawienia jej dziecka na kilka godzin. Nie przepadam za kobietą, ale
      to nie ma nic wspólnego z moim synkiem - W zyciu SŁOWEM się nie wtrąciła, nawet
      tyci uwagi nigdy nie było, czasem coś tam powie, jak było kiedyś, albo jak jej
      się wydaje, albo pyta i ja tłumaczę, jak jest u mnie. Spoko. Staram się ją
      tolerować, nawet trochę polubić, oczywiście jestem miła i ogólnie, jakoś się
      przełamuję. W zyciu mi nie zrobiła krzywdy, ale... Mam swoje powody.
      Jednym słowem - dobrze mi się współpracuje i z jednymi i z drugimi. Oczywiście
      z różną intensywnością i zabarwieniem emocjonalnym, ale bilans pozytywny.
      Życze tego wszystkim!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja