Alimenciarze dziękują za 500 +

21.04.16, 07:46
Wreszcie jest grupa, ktora skorzysta na dobrej zmianie : m.onet.pl/wiadomosci/kraj,k18x9t
    • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 07:51
      Dokładnie o tym pisałam wcześniej:
      "Nie widzę podstaw do nieuwzględniania świadczeń uzyskiwanych w ramach programu przy ustalaniu wymiaru obowiązku alimentacyjnego rodziców. Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci celem świadczenia jest +częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka+" – mówi cytowany przez dziennik adwokat Krzysztof Świeczkowski.
    • wuika [...] 21.04.16, 07:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kowalka33 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:08
      A jak było do przywidzenia , wszyscy którzy świadczenia dostają i mają alimenty i durnowatych ex niech czekają na listy. I tak dobra zmiana spowodowała że wszyscy będziemy utrzymywać dzieci alimenciarzy.
      Znajoma z fitnessu , pracownica MOPS mówiła mi wczoraj że najbardziej rozczuliła ją jedna z podopiecznych rodzin, dzieci piątka , rodzice niepracujący i żyjący z zasiłków , do paru tysiący zasiłków należących się na trudne życie (mieszkanie komunalne, zasiłki celowe, dodatek mieszkaniowy i 2 razy w miesiącu duża paka żywności o obiadach dla rodziny nie wspomnę )dojdzie 2500. Wizja naprawdę niezłej gotówki niestety nie przełożyła się na chęć na partycypowanie w koloniach dla dwójki dzieci . TJ. kolonie super ale niech opieka zapłaci .
      • mimfa Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:11
        I zapłaci, bo 500+ ma się nie wliczać do dochodu wink.
    • fornitta69 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:24
      A jak przekonuje znajomych,ze 500plus to bubel to ciągle słyszę,ze "lepsza niedoskonala pomoc niz żadna". No i tak... uncertain
      • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:32
        Niektórym faktycznie te 500 zł przysłoniło wszystko, łącznie z rozumem.
        • anty_nick [...] 21.04.16, 09:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:16
            Innych oskarżasz, że im zazdrość o 500 zł przesłania wszystko, a sama też wytykasz "samotnym matkom" to i owo.
            Nigdy kasa dawana do ręki nie jest dobrym rozwiązaniem.
            • anty_nick Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:32
              oqoq74 napisał(a):

              > Innych oskarżasz, że im zazdrość o 500 zł przesłania wszystko, a sama też wytyk
              > asz "samotnym matkom" to i owo.
              > Nigdy kasa dawana do ręki nie jest dobrym rozwiązaniem.

              nie wytykam, mam to ogólnie w nosie, ale jak mi teraz ktoś wytyka,że dostanę "za darmo"(tutaj cytat) kasę, to mnie szlag trafia.
              Przyznam szczerze, że odwołuję się typowo do tego przypadku.Normalnie to czasem usłyszałam na placu zabaw,że jedna z drugą celowo ślubu nie biorą,żeby to czy tamto, bo uchodzą za samotne matki.
              A ja w czym jestem teraz gorsza? bo mam dwójkę dzieci? bo państwo wymyśliło 500zł na drugie dziecko i ja sie łapię? W czym jestem gorsza? bo mam męża, tworzę udaną rodzinę i pracuję od "zawsze"?
              • ichi51e Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 09:39
                Jakos kurcze tych tlumow ktore sluby nie biora by kase doic w zyciu nie widzialam. Ba sama jestem w tej sytuacji i na nic sie nie lapie...
          • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:26
            Och, błagam, złóż i nie marudź.
            • anty_nick Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:32
              triss_merigold6 napisała:

              > Och, błagam, złóż i nie marudź.

              też nie marudź.
              • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:34
                Ja nie marudzę, złożyłam i czekam.
    • purchawkapuknieta Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:36

      O, to Pan Mateusz będzie miał na wachę
      • lady-z-gaga Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:45
        a coś na temat?
      • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:49
        Akurat Pan Mateusz ma dzieci dorosłe.
        • arwena_11 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:54
          chyba cały czas płaci na nie alimenty, a w każdym razie powinien, najmłodszy się jeszcze uczy
          • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 11:19
            arwena_11 napisała:
            > chyba cały czas płaci na nie alimenty, a w każdym razie powinien, najmłodszy się
            > jeszcze uczy

            Na dziecko 18+ 500zł się nie należy. Podnoszenie tej kwestii to zwykłe złośliwe dowalenie na ślepo.
          • iziula1 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 11:43
            Najmłodsze z jego dzieci jest pod jego bezpośrednią opieką. Coś jeszcze cię interesuje? tongue_out
    • asia_i_p Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:42
      Ale przecież to jest jakiś absurd. To miały być dodatkowe pieniądze dla dziecka, a nie dla rodzica płacącego alimenty. Dziecko wychodzi na zero, a rodzic płacący alimenty ma ulgę? Mam nadzieję, że sądy będą jakoś sensownie orzekały, bo to się w ogóle kupy nie trzyma.
      • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:49
        asia_i_p napisała:
        > To miały być dodatkowe pieniądze dla dziecka,
        > a nie dla rodzica płacącego alimenty.

        Ale to nieprawda! W ustawie wyraźnie jest zapisane czym są te pieniądze. Oczywiście nikt ustawy nie czytał tylko kieruje się swoimi wyobrażeniami.
        • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:56
          Częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka przez państwo nie oznacza zmniejszenia wkładu własnego alimentacyjnego rodzica.
          Kwestia orzecznictwa, sąd spokojnie mógł uznać, że wsparcie finansowe poprzez 500+ nie jest równoznaczne ze wsparciem tatusia płatnika alimentów. Ideą 500+ jest poprawienie możliwości wychowawczych/opiekuńczych/edukacyjnych rodzina DLA dzieci, a nie pomoc alimenciarzom. Czyli zgodne z duchem i literą nowej ustawy byłoby przywołanie przez sąd alimenciarza do porządku i przypomnienie o jego obowiązkach.
          • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:00
            Owszem, ale to nie była sprawa o alimenty, a ich podwyższenie. A w tym wypadku, alimenciarz też może się jakoś bronić. Prawo jest dla dwóch stron. Jeden rodzic może wystąpić o podwyższenie alimentów, drugi może się bronić przed tym i użyć argumentu w postaci świadczenia 500 +.
          • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:12
            triss_merigold6 napisała:
            > Częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka przez państwo nie
            > oznacza zmniejszenia wkładu własnego alimentacyjnego rodzica.
            > Kwestia orzecznictwa, sąd spokojnie mógł uznać, że wsparcie finansowe poprzez 5
            > 00+ nie jest równoznaczne ze wsparciem tatusia płatnika alimentów.

            Czyli 500 zyla dla matki bo tak! big_grin Matka ma mieć pokryte a ojciec nie?

            > Ideą 500+ jest poprawienie

            A to już twoje wizja 500+. Ustawa ma wyraźnie określony cel.
            • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:16
              Nie, matka ma z tych 500+ zrobić dzieciom lepiej niż mają teraz. Zmniejszenie alimentów ze strony ojca nie zrobi dzieciom lepiej.
              • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:18
                Przestań manipulować. Nikt nie zmniejszył alimentów.
                • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:27
                  I chwała Panu!
                  Znając jednak operatywną bezczelność panów alimenciarzy i ich niechęć do płacenia na dzieci, zaraz znajdą się tacy, którzy wystąpią o zmniejszenie.
                  • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:33
                    > Znając jednak operatywną bezczelność panów alimenciarzy i ich niechęć do płacen
                    > ia na dzieci, zaraz znajdą się tacy, którzy wystąpią o zmniejszenie.

                    No i pewnie beda przypadki, w ktorych to bedzie uzasadnione - to 500 zl po czesci zastapi wklad matki a po czesci ojca a dziecko bedzie mialo pokryte te "uzasadnione potrzeby" w calosci.
                  • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:33
                    I co z tego? Przecież to trzeba sensownie uzasadnić? To, że sąd nie podwyższył alimentów, nie oznacza, że równie przychylnie będzie patrzył na ich obniżenie.
              • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 11:20
                triss_merigold6 napisała:
                > Nie, matka ma z tych 500+ zrobić dzieciom lepiej niż mają teraz.

                To jest Twoja wizja. Ustawa mówi co innego.
      • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:52
        A to nie mialy byc pieniadze odciazajace rodzica w utrzymaniu dziecka? W sensie - odciazajace w finansowaniu "uzasadnionych potrzeb"?
        • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:58
          Na pewno nie miały być to pieniądze zdejmujące obowiązki płatnicze z alimenciarzy, bo w ten sposób standard życia dzieci nie zwiększy się, a ich potrzeby nie będą zaspokojone bardziej czy lepiej.
          • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:01
            Nie potrzeby istniejacych dzieci mialy byc zaspokajane "bardziej", ale robione nowe dzieci.
          • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:02
            Ale dlaczego piszesz o zdejmowaniu obowiązków? Przecież nie chodzi o zwolnienie rodzica zobowiązanego do płacenia alimentów z tychże, tylko o ich podwyższenie. Nie każdy wniosek o podwyższenie alimentów jest uznawany przez sąd. Nie znamy dokładnie tej sprawy, więc nie przesadzaj, że sąd zwalnia alimenciarza z obowiązków.
            • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:15
              Oczywiście, że nie każdy wniosek o podwyższenie jest uznawany przez sąd, z tym się zgadzam. Przypuszczam jednak, że za chwilę posypią się wnioski o obniżenie alimentów składane przez panów właśnie z argumentacją, że skoro pani matka wychowująca dostanie 500+, to on juz dłużej nie powinien być obciążany jakimikolwiek alimentami.
              • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:17
                Przypuszczać możesz, nikt Ci nie broni. Ale w tym wypadku mowa jest o podwyższeniu alimentów, a nie zwolnieniu z ich płacenia, czy obniżeniu. Więc nie popadajmy w histerię.
                • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:32
                  Wiedząc jaka jest skala unikania zobowiązań przez ojców alimenciarzy, na przykład różnych działaczy, należy popadać w histerię i alarmować, że ideą 500+ nie jest i nie było wspieranie sprytnych tatusiów.
                  • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:36
                    Problem w tym, że idea rozjechała się bardzo z tym co z tego wyszło i jeszcze wyjdzie. To był pomysł absurdalnie głupi i tyle.
                  • morgen_stern Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 14:07
                    Masz na myśli, triss, także różnych polityków, czy tylko jednego gościa masz się zamiar wciąż czepiać?
          • ichi51e Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:08
            O ludzie... Przeciez od dawna wiadomo ze wsparcie nalezy sie tylko dzieciom z normalnych pelnych rodzina a rozwiedziona patologia ma sobie radzic.
            • mamameg Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 22.04.16, 08:55
              Otóż to:
              https://www.fakt.pl/m/crop/0/-550/faktonline/635901265781196007.jpg
      • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:56
        Asia problem tkwi w tym jak to zostało zapisane w ustawie. Wyżej masz cytat z ustawy. To, że co innego mówiono, to zupełnie inna sprawa.
      • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:58
        W zasadzie to glowny zamysl byl taki, zeby odciazyc rodzica w utrzymywaniu dziecka, zeby ten rodzic mogl i chcial sobie pozwolic na nastepne dziecko. I tu nie gra roli, czy matka sobie na nastepne pozwoli, czy ojciec, czy oboje razem...
        • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:03
          Ale rzecz nie w zamyśle, tylko tym, jak to zostało w ustawie zapisane.
          • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:08

            <<Ale rzecz nie w zamyśle, tylko tym, jak to zostało w ustawie zapisane.>>
            Wykladnia prawna konkretnego zapisu zalezy m.in. od tego zamyslu.
            • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:20
              Też. Problem w tym, że większość kieruje się nie tym co faktycznie zostało zawarte w uzasadnieniu tej ustawy, a medialnymi wypowiedziami polityków, które nijak nie oddają sensu ustawy.
        • ichi51e Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:09
          Rozwiedzeni juz raczej sobie dziecka nie zrobia wiec co tu wspierac
          • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:13
            <<Rozwiedzeni juz raczej sobie dziecka nie zrobia wiec co tu wspierac>>

            No, nie ze soba wzajemnie, ale dlaczego mieliby nie miec wiecej dzieci?
            • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:17
              Nawet powiedzialabym, ze predzej beda chcieli miec nastepne dziecko z nowym partnerem, niz ci w pierwszym malzenstwie, majacym juz dziecko.
          • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:17
            Aleą oczywiście, że mogą mieć nowe kolejne dzieci. Ja mam i na to nowe dostanę kasę.
            • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:22
              > Aleą oczywiście, że mogą mieć nowe kolejne dzieci. Ja mam i na to nowe dostanę
              > kasę

              No i to byla idea. Masz jedno - utrzymujesz je tylko ty i ojciec diecka. Robisz sobie drugie i panstwo sie cieszy i odciaza Cie utrzymaniu dzieciakow. Przeciez nie o to chodzilo, zeby to drugie mialo lepiej niz pierwsze i spelnione zostaly jego dodatkowe zachcianki, ktore nie sa uwazane za "uzasadnione"
              • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:29
                Jasne. Niemniej fakt, że mam drugie na które dostanę - mam nadzieję - te pińcet nijak nie wpływa na obciążenie alimentami mojego eksa.
                • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:37
                  To skąd ta histeria?
                  • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:40
                    W czynie społecznym. Ku chwale Ojczyzny zwracam uwagę na negatywne zjawiska.
                    • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:42
                      Sorry, co najwyżej pokazujesz, że nie potrafisz na te sprawy spojrzeć obiektywnie.
                • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:40
                  > Jasne. Niemniej fakt, że mam drugie na które dostanę - mam nadzieję - te pińcet
                  > nijak nie wpływa na obciążenie alimentami mojego eksa.

                  to jest nawet sprawiedliwe, bo twoj ex nie ma zadnego wkladu w produkcje drugiego.
                  natomiast gdybys miala dwojke z eksem to juz sprawa nie bylaby jednoznaczna.
              • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 11:46
                sasanka4321 napisała:
                > No i to byla idea. Masz jedno - utrzymujesz je tylko ty i ojciec diecka. Robis
                > z sobie drugie i panstwo sie cieszy i odciaza Cie utrzymaniu dzieciakow. Przec
                > iez nie o to chodzilo, zeby to drugie mialo lepiej niz pierwsze i spelnione zos
                > taly jego dodatkowe zachcianki, ktore nie sa uwazane za "uzasadnione"

                Dokładnie! Wbrew wyobrażeniom niektórych osób celem 500+ nigdy nie było zwiększenie wydatków na dzieci już istniejące tylko odciążenie rodziców, żeby decydowali się na kolejne. I nie ma tu znaczenia czy matka czy ojciec.
                • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 11:52
                  Ale w ustawie zostało to inaczej zapisane.
                  • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 11:55
                    oqoq74 napisał(a):
                    > Ale w ustawie zostało to inaczej zapisane.

                    Ależ dokładnie tak to zostało napisane. W zalinkowanym tekście masz cytat z ustawy: "celem świadczenia jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka".
                    • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:03
                      Owszem, wyżej przyznałaś rację, że ideą było zwiększenie dzietności. Tyle, że w ustawie napisano tylko o wydatkach na wychowanie. I o tym pisałam. Dlatego też, wielu zarzucało tej ustawie, że w idei chodzi o coś innego, ale w brzmieniu przepisów wychodzi z tego zwykła pomoc socjalna z bzdurnymi kryteriami.
                      • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:09
                        oqoq74 napisał(a):
                        > Dlatego też , wielu zarzucało tej ustawie, że w idei chodzi o coś innego,
                        > ale w brzmieniu przepisów wychodzi z tego zwykła pomoc socjalna
                        > z bzdurnymi kryteriami.

                        Ideą według. np. Triss było rzekomo "zrobić dzieciom lepiej niż mają teraz". O to akurta nigdy nie chodziło.
                        • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:16
                          Nie o tym pisałam.
                      • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:10
                        Nie tylko...

                        1. Celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych.
                        • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:18
                          Oj, czepiasz się. smile
                          Tym bardziej, jeśli idzie o potrzeby życiowe, to robi się pomoc socjalna.
                          Ale ok, masz rację.
                          • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:22
                            oqoq74 napisał(a):
                            > Oj, czepiasz się. smile
                            > Tym bardziej, jeśli idzie o potrzeby życiowe, to robi się pomoc socjalna.
                            > Ale ok, masz rację.

                            O pomocy socjalnej można mówić, jeżeli dajemy komuś, komu brakuje więc nie - to nie jest pomoc socjalna. Tak samo jak pomocą socjalną nie jest zniżka dla młodzieży szkolnej na komunikację miejską.
                            • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:26
                              A jak rozumiesz zaspokojenie potrzeb życiowych?

                              Nie zauważyłaś, że piszę o rozjechaniu się celu ustawy z tym jak to prawnie zostało sformułowane?
                              • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:30
                                oqoq74 napisał(a):
                                > A jak rozumiesz zaspokojenie potrzeb życiowych?
                                >
                                > Nie zauważyłaś, że piszę o rozjechaniu się celu ustawy z tym jak to prawnie
                                > zostało sformułowane?

                                Przede wszystkim uświadamiam Ci, że różne osoby mają różne wyobrażenia o celu ustawy.

                                I nie - moim zdaniem nic się nie rozjechało. Celem ustawy było finansowe odciążenie rodziców, żeby decydowali się na kolejne dzieci. W przypadku rodzin z jednym dzieckiem - zachęcenie ich do kolejnych poprzez odciążenie w kosztach jego utrzymania. To zostało zapisane - owszem bez dopisku 'żeby decydowali się na kolejne'.

                                A co do potrzeb życiowych to oczywistym jest, że są to koszty, które na dziecko ponosisz: wyżywienie, ubranie, opieka (żłobek/przedszkole/opiekunka), wakacje, rozrywki itd. 500+ ma częściowo pokryć te wydatki.
                                • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:35
                                  Ty mi nic nie musisz uświadamiać. Sama jesteś doskonałym przykładem tego o czym piszesz.

                                  Mylisz cel, o którym mówili politycy, z tym co faktycznie, od strony prawnej zostało zapisane. Stąd też było tyle opinii, że ustawa miała zachęcić do zwiększenia dzietności, a sformułowania w niej zawarte zrobiły z niej swego rodzaju pomoc socjalną.
                                  • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:36
                                    oqoq74 napisał(a):
                                    > Mylisz cel, o którym mówili politycy, z tym co faktycznie, od strony prawnej zo
                                    > stało zapisane.

                                    Czyli uważasz, że akurat Twoje wyobrażenie o celu jest jedynym słusznym celem, o którym mówili politycy.

                                    > Stąd też było tyle opinii, że ustawa miała zachęcić do zwiększe
                                    > nia dzietności, a sformułowania w niej zawarte zrobiły z niej swego rodzaju pom
                                    > oc socjalną.

                                    Mylisz się co napisałam wcześniej (a do czego się nie odniosłaś).
                                    • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:43
                                      Araceli, ja wiem, że uwielbiasz manipulować i jak się uweźmiesz, to ciągniesz i ciągniesz.
                                      Ustalmy jedno - politycy mówili, że chodzi o zwiększenie dzietności, żeby było więcej dzieci. Dlatego sobie umyślili, że jak dodadzą ludziom kasy, to nagle zaczną się rozmnażać.
                                      W ustawie zapisali literalnie, co jest celem ustawy. Z tego nijak nie wynika wprost, że chodzi o zwiększenie dzietności. - i o tym pisałam.
                                      A trzecią sprawą, jest to, że jak w tym wątku część uważa, że to są pieniądze dla dziecka "żeby zrobić im lepiej".
                                • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:42
                                  Ma pokryć (w części) wydatki, a nie zmniejszać alimenty, żeby pan płacący miał lepiej.
                                  • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:45
                                    triss_merigold6 napisała:
                                    > Ma pokryć (w części) wydatki, a nie zmniejszać alimenty,
                                    > żeby pan płacący miał lepiej.

                                    Alimenty to na co idą jak nie na pokrycie wydatków na dziecko? Państwo pokrywa 500zł czyli 250 ojcu i 250 matce.
                                    • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:49
                                      Ojcu?! Nie, ojcu niemieszkającemu z dzieckiem niczego nie pokrywa.
                                      • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:12
                                        triss_merigold6 napisała:
                                        > Ojcu?! Nie, ojcu niemieszkającemu z dzieckiem niczego nie pokrywa.

                                        Nie pokrywa BO?
                                        • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:15
                                          A Ty nasz tą ustawę? Bo dla każdego kto ją czytał, to jest jasne.
                                          • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:17
                                            oqoq74 napisał(a):
                                            > A Ty nasz tą ustawę? Bo dla każdego kto ją czytał, to jest jasne.

                                            Tak znam. I nie - nie jest.
                                        • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:23
                                          Bo on ma zasądzone alimenty i nie sprawuje bezpośredniej opieki nad dzieckiem na co dzień. Wniosek składa matka z którą dziecko ma ustalone stałe miejsce zamieszkania. Oczywiście, teoretycznie może wniosek złożyć też ojciec i nie wątpię, że co bardziej cwani będą próbować.
                                          • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:27
                                            triss_merigold6 napisała:
                                            > Bo on ma zasądzone alimenty i nie sprawuje bezpośredniej opieki nad dzieckiem n
                                            > a co dzień. Wniosek składa matka z którą dziecko ma ustalone stałe miejsce zami
                                            > eszkania. Oczywiście, teoretycznie może wniosek złożyć też ojciec i nie wątpię,
                                            > że co bardziej cwani będą próbować.

                                            Ale to, które z rodziców dostaje pieniądze do ręki to kwestia techniczna i nie zmienia faktu, że jest to pokrycie wydatków NA DZIECKO. Nie 'pokrycie wydatków matki na dziecko'.
                                      • arwena_11 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:20
                                        Triss, ale alimenty są na zaspokojenie potrzeb dziecka. I na to mają się złożyć oboje rodzice. Skoro więc państwo dokłada 500 od siebie, a zgodnie z ustawą ono ma iść na pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka, to jak najbardziej o te 500 zł mniej muszą pokryć rodzice
                                        • 3-mamuska Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 06:16
                                          arwena_11 21.04.16, 13:20
                                          Triss, ale alimenty są na zaspokojenie potrzeb dziecka. I na to mają się złożyć oboje rodzice. Skoro więc państwo dokłada 500 od siebie, a zgodnie z ustawą ono ma iść na pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka, to jak najbardziej o te 500 zł mniej muszą pokryć rodzice

                                          Te pieniądze maja byc na zaspokajanie potrzeb dziecka takich an których rodziców nie było stać dotychczas. Na dodatkowe zajęcie , lepsze jedzenie, a nie na chleb bo do tej pory dziecko przeciez nie głodowalo.
                                      • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:43
                                        > Ojcu?! Nie, ojcu niemieszkającemu z dzieckiem niczego nie pokrywa.

                                        To dopiero fascynujaca interpretacja...
                                        To tylko za matke wskoczy panstwo i pokryje przypadajaca na nia czesc wydatkow na dziecko? Czesc ojca to inna historia i tu sie panstwo nie dolozy?
                          • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:26
                            Nie bylo moim zamiarem,
                            " Ależ dokładnie tak to zostało napisane. W zalinkowanym tekście masz cytat z ustawy: "celem świadczenia jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowaniem dziecka".
                            uznalem niepelny cytat za manipulacje araceli smile
                            • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:31
                              spokosmile
                            • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:31
                              baltycki napisał:
                              > Nie bylo moim zamiarem,
                              > " Ależ dokładnie tak to zostało napisane. W zalinkowanym tekście masz cytat z u
                              > stawy: "celem świadczenia jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowa
                              > niem dziecka".
                              > uznalem niepelny cytat za manipulacje araceli smile

                              I na czym to polegała rzekoma "manipulacja"?


                              PS. Nie zauważyłeś, że to cytat z artykułu i jest to cytat pełny.
                              • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:38
                                Przywolujesz artykuly prasowe majac uchwalone artykuly ustawy?
                                • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:40
                                  baltycki napisał:
                                  > Przywolujesz artykuly prasowe majac uchwalone artykuly ustawy?

                                  Rozmawiamy o sprawie sądowej i argumencie adwokata. Nie włożę w cytat słów, których adwokat nie użył. Proste?

                                  Czekam na wykazanie 'manipulacji'.
                • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:22
                  > celem 500+ nigdy nie było zwiększenie wydatków na dzieci już istniejące
                  Uwazam, ze nie masz racji.

                  > tylko odciążenie rodziców, żeby decydowali się na kolejne.
                  Owszem, dlatego na kolejne dziecko otrzymaja kolejne 500 odciazajace.
                  • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:23
                    baltycki napisał:
                    > > celem 500+ nigdy nie było zwiększenie wydatków na dzieci już istniejące
                    > Uwazam, ze nie masz racji.

                    Nie mam racji BO?
                    • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:31
                      Dodatek jest pomoca rodzicom w utrzymaniu dzieci juz zyjacych, na dzieci przyszle otrzymaja otrzymaja pomoc w przyszlosci.
                      • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:33
                        baltycki napisał:
                        > Dodatek jest pomoca rodzicom w utrzymaniu dzieci juz zyjacych, na dzieci przysz
                        > le otrzymaja otrzymaja pomoc w przyszlosci.

                        Niebo jest niebieskie. I?
                        • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:35
                          araceli napisała:
                          > Niebo jest niebieskie. I?

                          Precyzując - skoro 'nie mam racji' to pokaż zapis ustawy, który mówi o ZWIĘKSZENIU wydatków na dzieci już istniejące big_grin Czekam...
                          • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:36
                            A jest w ustawie zapis, że te 500 zł jest zachętą to poczęcia następnych? Pokaż?
                            • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:38
                              oqoq74 napisał(a):
                              > A jest w ustawie zapis, że te 500 zł jest zachętą to poczęcia następnych? Pokaż?

                              Już o tym pisałam - niestety powtarzasz w kółko swoje w ogóle nie czytając co się do Ciebie pisze.
                              • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:45
                                Napisałaś o swojej interpretacji tego zapisu. Na tym polega problem.
                                • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:52
                                  oqoq74 napisał(a):
                                  > Napisałaś o swojej interpretacji tego zapisu. Na tym polega problem.

                                  Nie, nie napisałam.
                          • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:45
                            Czekam...
                            ???

                            1. Celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych.

                            Ilekroć w ustawie jest mowa o:
                            5) dziecku ? oznacza to dziecko własne, dziecko małżonka, dziecko przysposobione oraz dziecko, w sprawie którego toczy się postępowanie o przysposobienie,
                            lub dziecko znajdujące się pod opieką prawną;
                            • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:47
                              baltycki napisał:
                              > 1. Celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych
                              > z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb ż
                              > yciowych.
                              >
                              > Ilekroć w ustawie jest mowa o:
                              > 5) dziecku ? oznacza to dziecko własne, dziecko małżonka, dziecko przysposobi
                              > one oraz dziecko, w sprawie którego toczy się postępowanie o przysposobienie,
                              > lub dziecko znajdujące się pod opieką prawną;


                              Możesz być z siebie dumny - potrafisz zrobić kopiuj-wklej, bezmyślnie, bez komentarza, bez słowa od siebie.
                              • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:50
                                A co ma komentować? Przecież napisane czarno na białym.
                                • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:51
                                  oqoq74 napisał(a):
                                  > A co ma komentować? Przecież napisane czarno na białym.

                                  Gdzie jest zapis o ZWIĘKSZENIU wydatków?
                                  • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:00
                                    Tak? Tego się czepiasz?
                                    To gdzie masz w ustawie zapis, konkretny, że chodzi o zwiększenie dzietności, czy inaczej sformułowane?
                                    Skoro odmawiasz uznania argumentu baltyckiego, bo literalnie brakuje tam słowa zwiększenie, to dlaczego uznajesz, że celem ustawy jest coś, co w żaden sposób wprost nie zostało w niej zapisane? Konsekwencja leży.
                                    • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:11
                                      oqoq74 napisał(a):
                                      > Tak? Tego się czepiasz?

                                      A zadałaś sobie trud sprawdzenia w którym miejscu drzewka się wpisałaś?
                                      • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:14
                                        O, widzę uniksmile Nie ma to jak sztuczki, gdy ktoś Cię złapie na braku konsekwencji, ale to też znamysmile
                                        • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:16
                                          oqoq74 napisał(a):
                                          > O, widzę uniksmile Nie ma to jak sztuczki, gdy ktoś Cię złapie na braku konsekwenc
                                          > ji, ale to też znamysmile

                                          Nie - po prostu nie lubię robienia burdelu z dyskusji. Dokładnie odpowiedziałam Ci na pytanie, nie raczyłaś przeczytać i nie zamierzam powtarzać kolejny raz, bo w innym miejscu drzewka pyrzpie..liłaś się jak pirania. Ile razy nie zadasz tego samego pytania odpowiedź pozostanie bez zmian.
                                          • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:19
                                            Hahaha, Ty nie lubisz robienia burdelu z dyskusji?
                                            Pocieszne.
                                            Radzę przeczytać ustawę ze zrozumieniem, może ci się coś rozjaśni.
                              • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:51
                                araceli napisała:
                                > Możesz być z siebie dumny - potrafisz zrobić kopiuj-wklej, bezmyślnie, bez kome
                                > ntarza, bez słowa od siebie.


                                AAA... i nadal czekam na zapis o ZWIĘKSZENIU wydatków na dziecko.
                              • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:07
                                Mam Ci wyjasniac, ze mowa jest o dziecku zyjacym, a nie o planowanym?
                                • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:10
                                  baltycki napisał:
                                  > Mam Ci wyjasniac, ze mowa jest o dziecku zyjacym, a nie o planowanym?

                                  Nie pal głupa. Masz mi napisać, dlaczego twierdzisz, że moje stwierdzenie, że ustawa nie jest po to, żeby ZWIĘKSZYĆ WYDATKI NA ŻYJĄCE JUŻ DZIECI.
                • ichi51e Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 09:47
                  Gdyby to faktycznie mialoby byc w celi rozkrecenia dzietnosci. To powinno sie dostawac na pierwsze najwiecej na drugie mniej a na trzecie wcale. wtedy to by ludzie moze sie skusili. Ten co ma dwoje sobie 3 machnie dla 500zeta? Szczerze watpie po za ludzmi dla ktorych 500 to kupa kasy...
                  • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 10:21
                    > Gdyby to faktycznie mialoby byc w celi rozkrecenia dzietnosci. To powinno sie d
                    > ostawac na pierwsze najwiecej na drugie mniej a na trzecie wcale. wtedy to by l
                    > udzie moze sie skusili. Ten co ma dwoje sobie 3 machnie dla 500zeta?

                    Dziecka najpierw trzeba chciec. Chciec samemu, dla siebie, nie dla jakiejs kwoty, ktora za nie dostaniemy. I dam sobie glowe uciac, ze nie ma nikogo, kto chce dzieci i kto by zrezygnowal z dzieci w ogole, bo uwaza, ze go na dziecko nie stac. To jest instynkt macierzynski i kwestia bycia albo nie bycia matka. Kobieta, ktora chce miec dziecko i ma chetnego do tego faceta, zrobi sobie to dziecko, chocby bieda piszczala i trzeba bylo jesc chleb ze smalcem. Ale jesli chce drugie, czy chce trzecie, to juz bedzie przeliczac, czy ja na to stac, czy nie za wiele musialaby odebrac pierwszemu dziecku, czy nie ze zbyt wielu rzeczy zrezygnowac. Bo matka juz jest. I tu jesli Panstwo jej powie: jesli sie zdecydujesz, to wiekszosc kosztow utrzymania kolejnego dziecka (w kazdym razie wiekszosc w pierwszych kilku latach) ci zwracamy - to, zakladajac, ze ona tego dziecka chce - urodzi je. Tak ze idea jest jak najbardziej sluszna. Tyle, ze Polski nie stac na nia. Nie na taka kwote - 500 zl na dziecko, w momencie, kiedy za miesiac pracy ludzie dostaja 1500. Zeby to sie trzymalo kupy, musialoby to byc jakies 200 zl, nie wiecej.
            • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:43
              Pacz pani, mnie też opłaciło się być w nowym związku. I to jest chyba pierwszy przypadek, kiedy opłaca się być w związku z dzieciatym facetem wink
              Bo dzięki dzieciom męża dostanę kasę na mojego big_grin
    • thank_you Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 08:55
      Super. wink
      • olewka100procent Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:22
        Ja również obawiam sie listu od ex.tzn od jej córki pełnoletniej pokierowanej odpowiednio przez mamę. Ona nie dostanie nic,nam sie budżet zwiększy o 1000zl no i co ? To działa w 2 strony
        • lokitty Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:41
          Ano działa, a jak się nie chce łożyć na cudze dzieci, to trzeba szukać partnera bez wcześniejszego przychówku tongue_out.
          • olewka100procent Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 22:17
            Wymyśl coś lepszego bo ten tekst stał sie juz nudny.
        • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:46
          "Ja również obawiam sie listu od ex.tzn od jej córki pełnoletniej pokierowanej odpowiednio przez mamę. Ona nie dostanie nic,nam sie budżet zwiększy o 1000zl no i co ? To działa w 2 strony"

          Ależ oczywiście, że takie próby będą i to na dużą skalę. Tylko że tych pieniędzy nie można wliczyć w zdolność finansową ojca wink Bo to są na dzieci, konkretnie TWOJE dzieci. I sensowny adwokat będzie potrafił tego obronić.
          • ichi51e Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 09:51
            Niby tak ale - skoro potrzeby dzieic sa zaspokajane z innego zrodla. To u ojca nagle robi sie wolna kasa czyz nie? suspicious
    • anorektycznazdzira Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:18
      Gdyby rodzice mieszkali razem, to pieniądze z pińcet plusa "rozkładałyby się" na całą rodzinę, z facetem włącznie. Pitolenie o tym, że JAKIEKOLWIEK pieniądze są "tylko" na dziecko i że da się to wyliczyć a następnie rozdzielić to rozważania kogoś, kto swojej rodziny nie miał i nie wie o czym gada.
      Dlatego nie wybroni się tezy, że to "tylko na dziecko"- tak skonstruowana ustawa to bubel i nic więcej.
      No i skwapliwie podchwycili suspicious
    • inguszetia_2006 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:27
      Witam
      W tym konkretnym przypadku nie ma o co bić piany. Matka wniosła o podwyższenie alimentów, podała kwotę X - uzasadnione potrzeby dziecka, a że dostała 500+ to sąd to sobie wliczył do arkusza i już mu wyszło, że dziecko ma zaspokojone potrzeby i nie trzeba podwyższać alimentów z uwagi na powyższe. Logiczne.
      Pzdr.
      Ing
      • 3-mamuska Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 12:54
        Witam
        W tym konkretnym przypadku nie ma o co bić piany. Matka wniosła o podwyższenie alimentów, podała kwotę X - uzasadnione potrzeby dziecka, a że dostała 500+ to sąd to sobie wliczył do arkusza i już mu wyszło, że dziecko ma zaspokojone potrzeby i nie trzeba podwyższać alimentów z uwagi na powyższe. Logiczne.
        Pzdr.
        Ing

        To nie jest logiczne bo jest kobieta dostałaby swietnie płatna prace, i zarobiła 20tys./miesiąc co co tatuś moze pocić 200 zł i o podwyższeniu nie ma mowy, bo pa ja stać opłacić wszytko samemu?
        Z jakiej racji pieniądze które dostaje/zarobi matka zwalnia pana z pocenia na waśnie dzieci?
        Kazdy ojciec którego była ma dobra prace i jest w stanie pokryć koszty moze złożyć sprawę o obniżenie alimentów bo w sumie niewazne skad kobieta ma kase, stać ja.
        • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 12:57
          3-mamuska napisała:
          > To nie jest logiczne bo jest kobieta dostałaby swietnie płatna prace, i zarobił
          > a 20tys./miesiąc co co tatuś moze pocić 200 zł i o podwyższeniu nie ma mowy, bo
          > pa ja stać opłacić wszytko samemu?

          500+ nie jest 'zarobkiem kobiety'. To pieniądze, które państwo przeznacza na zaspokojenie potrzeb dziecka.
          • 3-mamuska Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 14:08
            napisała:
            > To nie jest logiczne bo jest kobieta dostałaby swietnie płatna prace, i zarobił
            > a 20tys./miesiąc co co tatuś moze pocić 200 zł i o podwyższeniu nie ma mowy, bo
            > pa ja stać opłacić wszytko samemu?

            500+ nie jest 'zarobkiem kobiety'. To pieniądze, które państwo przeznacza na zaspokojenie potrzeb dziecka.

            No i? Jak kobieta dostanie od kochanka/sponsora na wakacje z dzieckiem to co tatuś tez jest zwolniony z dokładania na własne dziecko?
            Jak kochanek nadziany i kupi dzieki konika, wynajmie dziecku lepszy dom to co tatuś juz alimentów płacić nie musi bo matka ma bogatego kochnk/sponsora?

            Pierdzielicie pan ma płacić na dziecko niezależnie ile kobieta zarania dostaje kasy, ma miec wkład finansowy i osobisty w wychowanie dzieci.
            • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 14:47
              3-mamuska napisała:
              > No i? Jak kobieta dostanie od kochanka/sponsora na wakacje z dzieckiem
              > to co tatuś tez jest zwolniony z dokładania na własne dziecko?

              To nie 'kobieta dostaje 500+'. To nie JEJ PIENIĄDZE - dociera to do Ciebie?

              Jeżeli jest na dziecko to można spokojnie przyjąć, że 250 jest od matki a 250 od ojca.
              • 3-mamuska Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 15:21
                To nie 'kobieta dostaje 500+'. To nie JEJ PIENIĄDZE - dociera to do Ciebie?

                Jeżeli jest na dziecko to można spokojnie przyjąć, że 250 jest od matki a 250 od ojca.

                A dociera do ciebie ze jak podzielisz ta kase na ojca i matkę po 250 zł, to matka i tak soję pieniądze wypłatę/i to co dostanie wyda na dziecko.
                Wiec z jakiej racji ojciec ma miec zmniejszone alimenty. Czy kobiecie ktoś zmniejszy pensje bo dostaje 250 zł od państwa?
                • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 16:16
                  3-mamuska napisała:
                  > A dociera do ciebie ze jak podzielisz ta kase na ojca i matkę po 250 zł, to mat
                  > ka i tak soję pieniądze wypłatę/i to co dostanie wyda na dziecko.

                  Wyda albo nie wyda. Rozliczysz ją z tego? To jej decyzja tak samo jak decyzja ojca czy jego 250zł zwiększa pulę wydatków na dziecko czy nie.
                  • 3-mamuska Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 17:36

                    Wyda albo nie wyda. Rozliczysz ją z tego? To jej decyzja tak samo jak decyzja ojca czy jego 250zł zwiększa pulę wydatków na dziecko czy nie.

                    I tu zaprzeczasz sama sobie bo te pieniądze sa na dziecko, a nie dla tatusia.
                    • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 17:47
                      3-mamuska napisała:
                      > I tu zaprzeczasz sama sobie bo te pieniądze sa na dziecko, a nie dla tatusia.

                      Nie zaprzeczam. Przeczytałaś w ogóle CEL ustawy? Te pieniądze mają POKRYĆ wydatki na dziecko. Nie 'matce pokryć'. Rozumiesz?
                      • 3-mamuska Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 19:08
                        napisała:
                        > I tu zaprzeczasz sama sobie bo te pieniądze sa na dziecko, a nie dla tatusia.

                        Nie zaprzeczam. Przeczytałaś w ogóle CEL ustawy? Te pieniądze mają POKRYĆ wydatki na dziecko. Nie 'matce pokryć'. Rozumiesz?

                        Dokładnie maja pokryć potrzeby dziecka.
                        Czyli dziecko bedzie mialo wiecej pieniędzy na wyjście do kina lepsze jedzenie, dodatkowe zajęcie gdzie często samotnej matce nie stać mimo alimentów.
                        A nie po to zeby tatusia zwolnić z płacenia na własne dziecko.
                        A ty uparcie twierdzisz ze alimenty powinny byc zmniejszone o 250zl ojcu gdyż marka dostanie je od państwa.
                        Moze wogole zlikwidujmy instytucje alimentów, panowie wogole nie bedz musili sie tym przejmować ze rozsiewają swoje geny.
                        Państwo pokryje jego wkład.
                        • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 19:43
                          3-mamuska napisała:
                          > Dokładnie maja pokryć potrzeby dziecka.
                          > Czyli dziecko bedzie mialo wiecej pieniędzy na wyjście do kina lepsze jedzenie,
                          > dodatkowe zajęcie gdzie często samotnej matce nie stać mimo alimentów.

                          No jak dasz sobie rękę uciąć, że matka wyda na lepsze jedzenie a nie na kanapę czy remont to luz... twoja ręka tongue_out
                          • ichi51e Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 21:31
                            Stary alimenty placi czy jak big_grin
                          • 3-mamuska Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 25.04.16, 22:48
                            mamuska napisała:
                            > Dokładnie maja pokryć potrzeby dziecka.
                            > Czyli dziecko bedzie mialo wiecej pieniędzy na wyjście do kina lepsze jedzenie,
                            > dodatkowe zajęcie gdzie często samotnej matce nie stać mimo alimentów.

                            No jak dasz sobie rękę uciąć, że matka wyda na lepsze jedzenie a nie na kanapę czy remont to luz... twoja ręka tongue_out

                            Wiesz kanapa to tez rzecz dla dziecka, jeśli dziecko mieszka wyłącznie z matka.
                            A tatuś zabiera na niedziele i dwa popołudnia w tygodniu.
                            Nawet moze nowa kanapa sie przekładać na zdrowie psychiczne dla dziecka.
                            Bo nie wstydzi sie zaprosić kolegów do zrujnowanej chaty.

                            A tatuś na co wyda zeby dziecku polepszyć 250zl? Zapłaci alimenty , to co powinnen płacić z własnych zarobionych pieniędzy?

                            Ja znam tatusiów którzy brali kase tu na dzieci w uk, i albo opłacało z tego alimenty. Albo nie płacili wcale ,ani rodzinnego ani alimentów dziecko nie widziało.
                            Wiec chore jest twoje dziele pomocy pieniężnej dla dzieci na tatusia.
                            Bo matka majac dziecko na codzień w domu, niemal wszystko robi dla dziecka, a właściwie dziecko korzysta z nowych mebli kanapy, zapłaconego rachunku czy kupno owoców/ mięsa.
                            Bo nawet jeśli z tej kasy kupi sobie buty to z własnej wypłaty kupi dziecku. Bo ma wspólny budżet na siebie i dziecko. Ojciec ma budżet dla siebie plus alimenty na dziecko.
                            Dzlaczego facet płaci alimenty bo matka wkłada czas i fizyczna obecność w wychowanie dziecka.
                            • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 26.04.16, 13:18
                              Jeśli dziecko spędza u ojca co 2 weekend i dwa dni w tygodniu to wychodzi prawie pół miesiąca, wiesz?
                              A skoro tak, dziecko musi mieć u taty swój pokój, kanapę i takie tam.
                              Tak jak u mamy.
                              Tylko takiemu tacie nikt na to kasy nie daje.
                              • 3-mamuska Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 27.04.16, 10:39
                                ojca co 2 weekend i dwa dni w tygodniu to wychodzi prawie pół miesiąca, wiesz?
                                A skoro tak, dziecko musi mieć u taty swój pokój, kanapę i takie tam.
                                Tak jak u mamy.
                                Tylko takiemu tacie nikt na to kasy nie daje.


                                Ta jasne weekend do od soboty wieczora do niedzieli popołudnia. Bo dłuzej tatuś ma dosc lub swoje sprawy, często tłumacząc ze pracuje w soboty wiec nie moze zabrac w piatek.
                                Dwa popołudni czyli zabiera z placówki o 16 i odwozi do mamy o 19 i to jest pol miesiąca nie zdać śmieszna.uncertain
                                • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 27.04.16, 11:38
                                  Po raz kolejny zadziwia mnie jak Wy trafiacie na takie odpady atomowe i dlaczego wybieracie je na ojców swoich dzieci.
                                  Bo ze wszystkich znanych mi facetów po rozwodzie tylko 2 ma taki system, że dzieci w sumie widzieć nie muszą.
                                  Jeden nie widzi, ponieważ mamusia wywiozła syna 300 km od miejsca zamieszkania i człowiek ma do wyboru zapłacić alimenty albo zapłacić za bilet (połączenie z jego miejsca zamieszkania to dwa autobusy PKS plus pociąg).
                                  Cała reszta jak ma weekend to najlepiej od piątku po lekcjach do poniedziałku rano, ostatecznie od soboty rano do niedzieli wieczorem, dzień w tygodniu zaczyna się po lekcjach i kończy po kolacji.
                                  Naprawdę żyję na innej planecie.
                                  • arwena_11 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 27.04.16, 12:07
                                    A twój ex? Z tego co pisałaś to się z adopcji wymiksował. Myślisz, że jakbyście mieli swoje to po rozwodzie by o nich pamiętał? A moze miałby "nowe dzieci"
                                    • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 27.04.16, 13:20
                                      Arwenko, słońce, ex się wymiksował z adopcji, gdyż (i tu pewne mamusie z e-mamy przyklaskują obiema łapkami, bo mają identyczne przekonania) nie uważał dziecka adoptowanego za "swoje". Wobec mnie zachował się jak wuj ostatni, takoż wobec mojego dziecka, bo nie miał prawa zrobić tego, co zrobił, czyli potraktować mojego syna jak narzędzia do uzyskania celu w postaci dziecka biologicznego.
                                      Jednak dla dzieci biologicznych jest dobrym ojcem i z tego, co mi wiadomo, robi całkiem sporo żeby być ojcem codziennym, nie do wymiksowania z ich życia. Łącznie z zarzuceniem "kariery" zawodowej, na co kiedyś żaliła mi się jego matka (w tonie - jak był z tobą to miał taaakie perspektywy i taaak się piął po szczeblach kariery, a teraz nic tylko zupy, kupy i pieluchy).
                                      Jeszcze jakieś pytania?
                                      • arwena_11 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 27.04.16, 13:46
                                        ależ nie traktuj tego jak atak słońcesmile

                                        Bardziej chodzi mi o to, co piszesz, że nie rozumiesz jak można sobie wziąć dupka na ojca swoich dzieci. Ty chyba swojego nie zmusiłaś do adopcji pod pistoletem? A moze to było twoje marzenie a nie jego?

                                        No i twoj ex z obecnymi dziećmi jest na co dzień. Ciekawe jak by się zachowywał po rozstaniu?
                                        • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 27.04.16, 15:00
                                          O czym my rozmawiamy? Bo nie bardzo rozumiem.
                                          Facet, który interesuje się swoimi dziećmi, uczestniczy w ich wychowaniu od początku nie zostawi ich po rozwodzie, bo będzie z nimi związany emocjonalnie.
                                          To jest proste jak budowa cepa - nie porzuca się osoby, którą się kocha tak o sobie. Walczy się o nią.
                                          Są ojcowie, którzy kursują przez całą Polskę co tydzień, czasami całują klamkę, a po tygodniu wracają, bo to są ich dzieci, które sobie razem z ich matką zrobili, urodzili, wychowywali. I takich mężczyzn znam zdecydowaną większość, więc zdumiewa mnie prezentowana tu wizja świata, w którym mężczyzna odchodzi od swojego dziecka nie oglądając się za siebie.
                                          Jak napisałam - dwóch takich znam. A dokładnie o dwóch przypadkach wiem, bo facetów osobiście nawet nie znam.
                                          Temat wiem, że jest, natomiast powala mnie skala zjawiska prezentowana na tym forum, bo jak się poczyta, to co druga (albo i lepiej) ma takiego exa.
                                          No więc SKĄD oni?
                                          To tak jakby wejść na forum dla ojców i poczytać, że 80% kobiet to podłe suki. No heloł! Owszem, bywają, ale bez przesady.
                                          O to mi chodzi. I naprawdę, kwestia mojego dziecka i mojego exa nie ma z tym nic wspólnego.
                                          A odpowiadając - ja chciałam być po prostu mamą. A on chciał być ojcem BIOLOGICZNYM. Do adopcji nie przekonała go wizja bycia rodzicem tylko kretyńskie opowieści o ty, że "znajomej kolego ciotki siostry córka" zaszła w ciążę miesiąc po adopcji. Uznał, że "warto spróbować", a na pytanie jak sobie wyobrażał późniejsze wychowywanie adoptowanego dziecka oświadczył rozbrajająco, że sobie nie wyobrażał, ale jakoś by to zniósł, bo bycie ojcem byłoby tego warte.
                                          Jak napisałam - pewna część ematek doskonale powinna go rozumieć wink bo wyznaje takie same "wartości" o czym mowa była nie raz i nie dwa.
    • lokitty Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:36
      A jak triss pisała już dawno, że alimenciarze będą wykorzystywać to do wniosków o obniżenie alimentów, to nikt w to tutaj nie wierzył wink.
      • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:41
        Następna. Przecież to nie była sprawa o obniżenie alimentów.

        Z drugiej strony, nie przesadzajcie. Były tutaj dyskusje, z których wynikało, że w rodzinach te 500 + niekoniecznie pójdzie tylko na potrzeby dziecka, a będzie wsparciem ogólnym budżetu rodziny. A to jako dodatek do raty, a to do czegoś innego. Niekoniecznie bezpośrednio na dziecko.
        • lokitty Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:43
          Samotny rodzic ma z reguły dość okrojony budżet, więc na waciki dla mamusi to raczej by nie poszło wink.
          • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:51
            Ale są różne sytuacje i nie ma co generalizować. Ty mówisz, ze swojego punktu widzenia. Ok, ja to rozumiem. Ale nie każdy rodzic po rozwodzie jest samotny, nie każdy rodzic wychowujący dziecko i dostający alimenty, przeznacza je tylko na dziecko.
            Mam wokół siebie różne osoby po rozstaniach, rozwodach i są też takie, gdzie te alimenty, wysokie, kilkutysięczne są dla matki źródłem dochodu. Więc nie generalizujcie.
            • zla.m Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:50
              oqoq74 napisał(a):

              > Mam wokół siebie różne osoby po rozstaniach, rozwodach i są też takie, gdzie te
              > alimenty, wysokie, kilkutysięczne są dla matki źródłem dochodu. Więc nie gener
              > alizujcie.

              A jesteś pewna, że to są alimenty na dzieci? Bo na byłą żonę też można płacić. Albo alimenty mogą być wysokie, bo dzieci chore/liczne i matka nie ma szans pójśc do pracy.
              • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:02
                Tak, jestem pewna.
              • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:25
                "A jesteś pewna, że to są alimenty na dzieci? Bo na byłą żonę też można płacić. Albo alimenty mogą być wysokie, bo dzieci chore/liczne i matka nie ma szans pójśc do pracy."

                Sytuacja u znajomych - rozwód bez orzekania o winie, matka pracuje w szkole jako nauczycielka, kredytów nie ma żadnych, bo ex mąż wszystko spłacił, jedno dziecko. Facet płaci:
                - 4000 zł alimentów na dziecko
                - opłaca dziecku prywatną szkołę + transport do/ze szkoły,
                - opłaca wakacje dziecka - miesiąc z matką, miesiąc z nim
                - kupuje sprzęt komputerowy, sportowy,
                - ubrania - raz w miesiącu zabiera córkę na zakupy i płaci za wszystko, co kupią,
                - opłaca zjęcia dodatkowe.
                Dziecko spędza z nim ok 1/3 miesiąca.
                Pochłania to ok 50-60% jego dochodów (tatuś z poczuciem winy).
                Matka ma do dyspozycji swoją pensję i 4000 zł alimentów. Kto uwierzy, że całe 4 koła idą na dziecko w takiej sytuacji? A idą, bo mamusia nie ma kredytów, ale oszczędności również nie.
                • zla.m Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 14:10
                  Faktycznie, w takiej sytuacji kasa podnosi ogólny standard zycia i pewnie są w tym wydatki bardziej dla matki (trudno żeby matka jadła wątrobianę, a dziecko szynkę, ale już zakup kawy można dyskutować wink ). Może matka to odkłada dla dziecka - i stąd ona "nie ma oszczędności", bo kasa córki
                  • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 14:38
                    "Może matka to odkłada dla dziecka - i stąd ona "nie ma oszczędności", bo kasa córki"
                    Nie, córka nie ma odłożonych przez matkę żadnych pieniędzy. Ma założoną posagówkę przez dziadków ze strony ojca. Matka całą kasę "przejada". I na dziecko z ogólnej puli około 6500 zł idzie na pewni mniej niż połowa tej kwoty. Więc w tym konkretnym przypadku, owszem, matka okrada własne dziecko, mówiąc wprost.
                • lokitty Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 16:03
                  Skąd Wy znacie takich facetów, i gdzie ja stałam, kiedy takich rzucali? big_grin big_grin big_grin
                  • lokitty Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 16:05
                    PS. Nie miałabym najmniejszego problemu z wydaniem tych 4 tysi miesięcznie wyłącznie na córkę, jak babcię kocham big_grin big_grin big_grin
                    • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 22.04.16, 22:59
                      Ależ oczywiście że można każdą kwotę wydać na dziecko. Tylko... Skoro ojciec płaci za szkołę, transport, wakacje, ciuchy, zajęcia dodatkowe, to jakie wydatki są po stronie mamy? Bo nie bardzo w tym momencie mogę sobie wyobrazić. Karmi dziecko kawiorem i poi wodą Fine? Bo w zasadzie zostają jej bieżące wydatki przez 20 dni w miesiącu. Czyli ma 200 zł dziennie na dziecko. Diamentowy manicure jej funduje czy jak?
                  • premeda Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 19:16
                    A mam tutaj takiego jednego, właśnie szanowna mama po 3 dniach nie dawania znaku życia zgłosiła się po dziecko. Ale alimenty to oczywiście przygarnie w każdej wysokości.
            • mamameg Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 22.04.16, 09:11
              Mam wokół siebie różne osoby po rozstaniach, rozwodach i są też takie, gdzie te
              > alimenty, wysokie, kilkutysięczne są dla matki źródłem dochodu. Więc nie generalizujcie.

              Te wysokie kilkutysięczne alimenty, to przecież nie jest nawet procent, raczej promil, skoro średnie alimenty to około 600zł. Dodaj do tego 250 000 rodziców uchylających się od płacenia, i co, możemy generalizować?
          • mozambique Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 11:48
            samotny rodzic danego dziecka dosc czesto ma juz nową rodzine i ( często) nowe dzieci z nowym partnerem ,
            w takiej rodzinie budżet wygląda jednak nieco inaczej i te waciki rzeczywiscie są realne
            • lokitty Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 16:07
              Każdy sądzi po sobie.
              Tatuś mojej córki uważa za wygórowany każdy wydatek wykraczający poza podstawowe potrzeby dziecka.
              Tak, wiem, widziały gały, co brały - ale w przeszłości nie był tak skąpy.
              PS. Jestem sama, nie mam ochoty fundować dziecku drugiego tatusia, już pierwszy jest wyjątkowo specyficzny.
          • ichi51e Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 09:52
            No ale czy odmalowanie mieszkania juz sie miesci w wydatkach na dziecko? Tez korzysta.
    • aagnes Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 09:59
      No i prawidłowo - kto to pomyślał, żeby misiaczkom, którzy zakładają filie tu i tam jeszcze robić koło pióra. przecież wiadomo nie od dziś, że kobieta alimenty wydaje na spa, kosmetyki, torebki i tak być nie może!!
      • mozambique Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 11:50
        dziś nie dziś ale zna diwe takei kobitki , ktore dokłądnie tak wlasnie wykorzystują alimenty

        na tym forum jest mase wątków o matkach , ktore swoje potzrby zaposkojają przed potrzebami dzieci
        • mozambique Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 11:51
          a zdrugiej strony polowa forumiwiczek to przeciez wonskie spejalistki , ktore doskonale zarabiają , nie ?
        • aagnes Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:14
          ok, ale sytuacja taka - para ma dzieci, jedno dwojke - wszytsko jedno, pan oddala sie w sina dal, bo znalazl nowa narzeczona z ktora chce miec swoje nowe i fajniejsze dzieci. i powiedzmy, ze ma zasadzone 500 zl alimentow (wszystko jedno , moze byc i 300 i 2000) ale kobieta z pierwszego zwiazku naprawde doskonale zarabia a misiaczkowi sie pogorszyło? to co w imie czego ma mu odpuscic, to sa jego dzici i jego obowiazkiem jest te pare zl meisiecznie placic, to tak nie dziala, ze jak babka jest w istocie waska specjalistka to misiaczek ma miec odpuszczone.
          skad w was tyle litosci i poblazania dla facetow, ktorzy bez wiekszych dylematow zakladaja dwie, trzy rodziny. faceci sa najwyrazniej pod specjalna ochoroną, to straszne.
          • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:29
            A gdzie ta litość widzisz?
            • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:43
              Litowanie się nad alimenciarzami poprzez wskazywanie, że są matki, które sobie dobrze radzą finansowo samodzielnie i mimo tego ściągają alimenty od eksów.
              • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 12:47
                Jedna osoba użyła tego argumentu - a aagnes pisała "wy".
                • aagnes Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:20
                  podobnych watkow bylo juz milion, ja sama wpisaywalam sie na ten temat kilkanascie razy, wiec nie mow mi, ze nie ma takiej tendencji usprawiedliwiania misiaczkow i wytykania tym złym kobietom, ze misiaczek sie zażyna i placi 300 zl na dziecko a kobite widziano w rossmannie gdzie kupowala dla SIEBIE krem za 40 zl, a mogla przeciez wziąć wazeline kosmetyczną za 1,50 zl.
                  • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:31
                    W takich wątkach uderza jedno. Te, które mają za sobą doświadczenia z exami i alimentami, wszystkich facetów oceniają przez pryzmat swoich exów. Rozumiem sytuację, ale to z obiektywną oceną nie ma nic wspólnego.
                    • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 13:42
                      Bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, proste wink
                      • aagnes Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 14:00
                        tak, wiadomo, ale nie zapominajmy ze w tle zawsze sa dzieci - podzielone na lepsz i gorsze.
                        jakby moj M postanowil isc w sina dal z jakas panna to ode mnie dostalby krzyzyk na droge, natomiast jakby w jaikolwiek sposob miala ucierpiec z tego powodu nasza corka, bo zechcialby miec inne dzieci to zostalby puszczony z torbami, zreszta zabezpieczylam to na wszystkie mozliwe sposoby.
                        i z tego miejsca w tych okolicznosciach polecam kazdej dziewczynie zrobic dokladnie to samo.
                        • sasanka4321 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 14:23
                          > k na droge, natomiast jakby w jaikolwiek sposob miala ucierpiec z tego powodu n
                          > asza corka, bo zechcialby miec inne dzieci

                          Troche to mrozi krew w zylach... A co jesli Ty zechcialabyc miec inne dzieci? Twoja corka ucierpialaby? Wolno w ogole miec wiecej niz jedno dziecko?
                          • aagnes Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 18:15
                            Dla mnie moje dziecko jest najważniejsze i gdyby zaszła taka potrzeba walczylabym do ostatniej kropli krwi, i już widzę jak wy się pochylacie z troska nad obca baba i obcymi dziećmi jeśliby impreza z misiaczkiem w roli głównej odbywałaby się kosztem naszego dziecka.
                            • arwena_11 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 22:21
                              oj poczytaj inne wątki. Tu większość obrończyń uciśnionych. A już najlepsza rada to spakować pana i najlepiej odstawić pod drzwi next. Bo walka o faceta i ojca dla swoich dzieci jest taka uwłaczjąca godności kobiety wink
                        • kotradykcja Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 14:26
                          "natomiast jakby w jaikolwiek sposob miala ucierpiec z tego powodu nasza corka, bo zechcialby miec inne dzieci to zostalby puszczony z torbami, zreszta zabezpieczylam to na wszystkie mozliwe sposoby. "

                          Zapytam za Sasanką - a jeśli to Ty zaszłabyś w ciążę z nowym partnerem? Czy Twój ex też jest zabezpieczony na taką ewentualność żeby Cię puścić z torbami?
                        • oqoq74 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 14:28
                          Haha, dobre. Czyli innych się czepiasz, a sama zrobiłabyś wszystko, żeby innym dzieciom Twojego potencjalnego exa wyszarpać ostatni grosz, byle Twoje dziecko nie ucierpiało.
                          Ech...
                          • triss_merigold6 Przecież to oczywiste 21.04.16, 16:48
                            Przecież to oczywiste. Dziecko eksa = uszczerbek dla mojego-naszego wspólnego dziecka.
                            Moje drugie dziecko z nowym partnerem - na pierwsze mam alimenty + nowy partner generuje dochody więc nic się nie dzieje kosztem pierwszego.
                            Na szczęście nigdy nie interesowali mnie związkowo mężczyźni z dziećmi z poprzednich związków.
                            • oqoq74 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 16:57
                              Za to chętnie obarczyłaś obecnego partnera dzieckiem exa, w którego utrzymaniu partycypujesmile
                              • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:00
                                Widziały gały co brały. Mógł związać się z bezdzietną, zresztą mieszkał z taką kiedy my się zeszliśmy.
                                Jeśli już bawić się w wyliczanki, to moje własne dochody są na tyle wysokie, że mogłabym spokojnie tę dwójkę dzieci utrzymać samodzielnie.
                                • oqoq74 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:09
                                  Tak - u niego - widziały gały co brały
                                  U ciebie - dziecko eksa = wróg wspólnego...
                                  • arwena_11 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:16
                                    Bo to chyba działa w tą stronę, że jak facet przychodzi do kobiety z dzieckiem to dokłada kasę do budżetu.
                                    Jak ex facet ma dziecko z inną, to zabiera temu pierwszemu ( zmniejsza np alimenty, nie ma dla niego tyle czasu itd ). Kobieta z zasady dba o dobro swoich dzieci.
                                    • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:27
                                      Dokładnie tak jest.
                                    • oqoq74 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 18:16
                                      Jak ten facet przychodzi do kobiety co ma dziecko z ex, i sam ma z nią dziecko to współfinansuje dziecko exa swojej kobiety, a przecież całość kasy mógłby przeznaczyć na swoje dziecko. O to chodzi. I wiem, widziały gały co brały i ematkę stać na utrzmanie dwojga dzieci i w ogóle.
                                      Chodzi tylko o to, że same oczekujecie więcej, niż jesteście w stanie zaakceptować u facetów.
                                      • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 18:19
                                        Oczywiście. Na tym polega cały urok możliwości dokonywania wyborów najlepszych dla siebie.
                                        • araceli Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 18:22
                                          triss_merigold6 napisała:
                                          > Oczywiście. Na tym polega cały urok możliwości dokonywania wyborów
                                          > najlepszych dla siebie.

                                          To po co Twój facet jest z Tobą? Po co brać babkę z obciążeniem w postaci obcego dziecka?
                                          • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 18:24
                                            Najwyraźniej mu zależało akurat na mnie i ten wybór uznał za najlepszy dla siebie.
                                          • arwena_11 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 18:26
                                            bo chciał? tak jak są amatorki facetów z odzysku i balastem w postaci dzieci.

                                            Na ochotnika wchodzą w takie układy.
                                            • araceli Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 18:29
                                              arwena_11 napisała:
                                              > bo chciał? tak jak są amatorki facetów z odzysku i balastem w postaci dzieci.
                                              > Na ochotnika wchodzą w takie układy.

                                              No zapewne chciał. Ale jak się ma kiepskie mniemanie o kobitach wiążących się z dzieciatymi to fajnie by mieć od czasu do czasu refleksję, że ubliża się w ten sposób własnemu facetowi.
                                              • kotradykcja Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 19:56
                                                "Ale jak się ma kiepskie mniemanie o kobitach wiążących się z dzieciatymi to fajnie by mieć od czasu do czasu refleksję, że ubliża się w ten sposób własnemu facetowi."

                                                No, na przykład mnie głupio byłoby żyć z facetem, którego uważasz frajera. Ale co kto lubi wink
                                                • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 20:06
                                                  Mnie również i dlatego nie interesowałam się dzieciatymi.
                                                  Facet, który płaci alimenty na dzieci z poprzedniego związku wyprowadza kasę ze wspólnego (z neksią) budżetu.
                                                  Kobieta, która ma dziecko/dzieci z poprzedniego związku ma własny dochód + dostaje alimenty na dzieci.
                                                  • araceli Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 20:08
                                                    triss_merigold6 napisała:
                                                    > Facet, który płaci alimenty na dzieci z poprzedniego związku wyprowadza kasę ze
                                                    > wspólnego (z neksią) budżetu.
                                                    > Kobieta, która ma dziecko/dzieci z poprzedniego związku ma własny dochód +
                                                    > dostaje alimenty na dzieci.

                                                    Ty 'wyprowadzasz' kasę ze wspólnego związku z partnerem na Twoje pierwsze dziecko. Twój facet to frajer tongue_out
                                                  • arwena_11 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 20:14
                                                    a skąd wiesz? Może ona sama pokrywa koszty utrzymania pierwszego dziecka? Nie mówiąc o tym, że teraz dzięki pierwszemu dziecku będzie miała 500 na drugie smile, więc drugie tylko zyskuje na istnieniu pierwszego.
                                                    U jej exa tak by nie było
                                                  • araceli Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 20:19
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > a skąd wiesz?

                                                    Triss dużo o sobie pisze (i perypetiach z eksem) - niestety dla niej samej bo później chciałaby błysnąć a tu kupa wink
                                                  • kotradykcja Re: Przecież to oczywiste 23.04.16, 22:28
                                                    "Nie mówiąc o tym, że teraz dzięki pierwszemu dziecku będzie miała 500 na drugie smile, więc drugie tylko zyskuje na istnieniu pierwszego."

                                                    No widzisz, ja też dostanę 500 w związku ze związkiem z facetem z dziećmi wink Bez jego dzieci miałabym jedynka, a tak, mam trzecie z kolei dziecko big_grin
                                                  • arwena_11 Re: Przecież to oczywiste 23.04.16, 22:31
                                                    a te dzieci twojego faceta z wami mieszkają?
                                                  • baltycki Re: Przecież to oczywiste 23.04.16, 22:39
                                                    A jakie to ma znaczenie?
                                                    Utrzymuja je wspolnie.
                                                    Jak w takiej sytuacji facet ma zwiekszyc dzietnosc, na ktorej tak panstu zalezy?
                                                  • arwena_11 Re: Przecież to oczywiste 23.04.16, 22:55
                                                    No chyba należy się na te dzieci, które mieszkają razem. Na samym końcu wątku, chyba jest wyjaśnienie
                                                  • baltycki Re: Przecież to oczywiste 23.04.16, 23:13
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > No chyba należy się na te dzieci, które mieszkają razem
                                                    Nie cytuj ustawy,
                                                    pytam,
                                                    jak ma zwiekszyc dzietnosc facet placacy alimenty
                                                  • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 23.04.16, 23:15
                                                    A po co on ma zwiększać dzietność? Niech najpierw nie miga się od utrzymywania tych dzieci, które już zrobił. Jeśli nie stać go na alimenty, to tym bardziej nie stac go na nową rodzinę.
                                                  • baltycki Re: Przecież to oczywiste 24.04.16, 00:12
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > A po co on ma zwiększać dzietność?
                                                    Panstwo oczekuje dzietnosci, same kobiety jej nie zwieksza.

                                                    > Niech najpierw nie miga się od utrzymywania
                                                    A miga?
                                                  • kotradykcja Re: Przecież to oczywiste 24.04.16, 08:09
                                                    Opieka naprzemiena, liczą się do obu rodzin smile
                                                  • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 20:15
                                                    Nie, bo na to pierwsze dostaję alimenty i wszystko zostaje w domowym budżecie.
                                                    W sumie to nie mam nic przeciwko kobietom wiążącym się z dzieciatymi pod warunkiem, że któraś nie namówi mojego eksa na prokreację. Zawsze może pełnić funkcję miłej cioci i np. dawać mojemu synowi jakieś fajne prezenty. Taka za stara na dzieci albo taka, która nie chce/nie może mieć własnych byłaby idealna.smile
                                                  • araceli Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 20:18
                                                    triss_merigold6 napisała:
                                                    > Nie, bo na to pierwsze dostaję alimenty i wszystko zostaje w domowym budżecie.

                                                    Eks pokrywa 100% wydatków na dziecko? Bo od zawsze twierdzisz, że NIE - wręcz Ty wydajesz więcej! Tak więc uszczuplasz wspólny z partnerem budżet wydając pieniądze na pierwsze dziecko a mogłabyś na wasze wspólne.


                                                    > W sumie to nie mam nic przeciwko kobietom wiążącym się z dzieciatymi pod
                                                    > warunkiem, że któraś nie namówi mojego eksa na prokreację. Zawsze może pełnić funkcję
                                                    > miłej cioci i np. dawać mojemu synowi jakieś fajne prezenty. Taka za stara na
                                                    > dzieci albo taka, która nie chce/nie może mieć własnych byłaby idealna.smile

                                                    Kalizm, kalizm, kalizm smile
                                                  • kotradykcja Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 22:14
                                                    Oj Triss, na bakier z logiką jesteś big_grin
                                                    Twój facet to frajer bo inwestuje w cudze geny zamiast w swoje. Cały czas twierdzisz, że alimenty nie pokrywają nawet połowy kosztów utrzymania dziecka, czyli kasa, która powinna w 100% iść na Wasze wspólne dziecko idzie na obce. O czasie nie wspominając. Twój facet musi na fuchy za granicę jeździć żeby to cudze dziecko utrzymać. Haruje fizycznie żeby geny innego faceta miały dobrze. Jego dzięcko taty nie widzi, a cudze geny korzystają. No frajer jakich mało big_grin
                                                  • lot.ti Re: Przecież to oczywiste 23.04.16, 12:45
                                                    Facet, który płaci alimenty na dzieci z poprzedniego związku wyprowadza kasę ze wspólnego (z neksią) budżetu.

                                                    kasę można wyprowadzać także na inne cele
                                                    - kosztowne hobby
                                                    - rodzice z niską emeryturą
                                                    - marnotrawne rodzeństwo
                                                    - używki
                                                    - .................

                                                    problem wyprowadzania kasy ze wspólnego budżetu rozwiązuje brak takiegoż. rozdzielność majątkowa to całkiem fajna sprawa.
                                      • araceli Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 18:19
                                        oqoq74 napisał(a):
                                        > Jak ten facet przychodzi do kobiety co ma dziecko z ex, i sam ma z nią dziecko
                                        > to współfinansuje dziecko exa swojej kobiety, a przecież całość kasy mógłby prz
                                        > eznaczyć na swoje dziecko. O to chodzi. I wiem, widziały gały co brały i ematkę
                                        > stać na utrzmanie dwojga dzieci i w ogóle.
                                        > Chodzi tylko o to, że same oczekujecie więcej, niż jesteście w stanie zaakcepto
                                        > wać u facetów.

                                        Dokładnie. Abstrahując od finansowania dzieci pani z poprzedniego związku przez nowego pana: facet wiążąc się z dzieciatą z góry 'okrada' swoje dzieci bo przecież istniejące dzieci pani są jej obciążeniem finansowym, w związku z czym ma ona mniej na ich wspólne. Dokładnie tak jak związanie się z facetem płacącym alimenty.
                                        • arwena_11 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 18:27
                                          no ale co kto lubi
                                      • morekac Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 19:19
                                        >i sam ma z nią dziecko to współfinansuje dziecko exa swojej kobiety, a przecież całość kasy mógłby przeznaczyć na swoje dziecko

                                        Prawdziwe wtedy, jeśli tatuś nie finansuje swojego dziecka lub finansuje za mało - wtedy istotnie, zwłaszcza jeśli matka zarabia jakieś grosze, to wtedy może się dorzucać do nieswojego dziecka. Ale równie dobrze może być w sytuacji, kiedy tatuś pasierba dorzuca się do jego dziecka albo i do utrzymania samdgo ojczyma.
                                        • lot.ti Re: Przecież to oczywiste 23.04.16, 12:39
                                          >i sam ma z nią dziecko to współfinansuje dziecko exa swojej kobiety, a przecież całość kasy mógłby przeznaczyć na swoje dziecko

                                          znam taką oto rodzinkę
                                          on 1 dorosła córka
                                          ona 2 nastoletnich dzieci
                                          oni razem 1 przedszkolak

                                          cała czwórka dzieci jest dla siebie rodzeństwem.
                                          wszystkie dzieci uważają oboje za rodziców, a oni całą czwórkę za wspólne dzieci.

                                          obydwoje pracują, zarabiają nieźle, jeśli nawet jedno z nich wyprowadza kasę z budżetu kosztem swoich genów i inwestuje w geny obce to wyobraź sobie, że dzieciaki nie mają nic przeciwko temu. dzieciaki potrafią się dzielić i cieszyć z dużej zgranej rodziny.

                                          rodzina to nie tylko geny.
                                          rodzina to wspólnota ludzi, którzy mogą na siebie nawzajem liczyć, potrafią się dzielić, wspierać, lubią ze sobą przebywać. ci ludzie stworzyli zgraną szesciosobową rodzinę. w rodzinie jest jeszcze pies i 2 koty. jeden za wszystkich wszyscy za jednego.
                                          • araceli Re: Przecież to oczywiste 23.04.16, 12:46
                                            lot.ti napisała:
                                            > rodzina to nie tylko geny.

                                            Ciekawym jest jak bardzo można nie zrozumieć O CZYM jest dyskusja big_grin
                                  • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:26
                                    Mojego eksa na drugie i kolejne dzieci nie stać więc raczej się nie zdecyduje. Na szczęście ubiegłoroczny alarm okazał się najwyraźniej fałszywy.
                            • araceli Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:21
                              triss_merigold6 napisała:
                              > Moje drugie dziecko z nowym partnerem - na pierwsze mam alimenty + nowy
                              > partner generuje dochody więc nic się nie dzieje kosztem pierwszego.

                              Owszem dzieje się bo Twoje dochody dzielą się na dwójkę dzieci. Tyle, że w alimentach widać to od razu a w Twoim przypadku da się to ukryć.
                              • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:25
                                O, ja zwiększyłam dochody przed drugim dzieckiem i teraz przez ostatnich parę miesięcy też mi wyraźnie wzrosły. Co oznacza, że mnie na to drugie stać. Mojego eksa na drugie nie stać.
                                • araceli Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:28
                                  triss_merigold6 napisała:
                                  > O, ja zwiększyłam dochody przed drugim dzieckiem i teraz przez ostatnich parę
                                  > miesięcy też mi wyraźnie wzrosły. Co oznacza, że mnie na to drugie stać. Mojego
                                  > eksa na drugie nie stać.

                                  Tak - pisałaś o dodatkowych fuchach z których później zrezygnowałaś więc opowieść lekko się nie klei wink
                                  • triss_merigold6 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:47
                                    Od jesieni mam dobrą zmianę.wink W każdym razie nie narzekam, fakt, że pracuję więcej i nie korzystam już z możliwości tzw. pracy w domu.
                                • sasanka4321 Re: Przecież to oczywiste 21.04.16, 17:42
                                  > O, ja zwiększyłam dochody przed drugim dzieckiem i teraz przez ostatnich parę m
                                  > iesięcy też mi wyraźnie wzrosły. Co oznacza, że mnie na to drugie stać. Mojego
                                  > eksa na drugie nie stać.

                                  A skad! To oznacza tylko, ze moglabys duzo wiecej przeznaczac na pierwsze dziecko. No moze nie duzo, bo tytan finansowy z Ciebie zaden, ale wiecej niz wydajesz w tej chwili. A zrobilas sobie drugie ze szkoda dla pierwszego. Bardzo nieladnie.
                        • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 14:46
                          > natomiast jakby w jaikolwiek sposob miala ucierpiec z tego powodu nasza corka,
                          > bo zechcialby miec inne dzieci to zostalby puszczony z torbami,
                          > zreszta zabezpieczylam to na wszystkie mozliwe sposoby.

                          Zmienilas nicka arweno? smile
                          • arwena_11 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 16:22
                            nie dlaczego? widocznie więcej osób myśli podobnie
                      • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 18:10
                        kotradykcja napisała:
                        > Bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, proste wink

                        Na marginesie - zawsze w takich dyskusjach przypomina mi się wątek o pani, która z wysokich alimentów eksa utrzymuje dziecko z kolejnego związku 'bo rodzeństwo powinno żyć na tym samym poziomie':
                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,143179036,143179036,Taka_oto_sytuacja.html
                        I co piszą schizofreniczne jematki? Że oczywiście MA RACJĘ! Bo jakże to tak pierwsze dziecko je łososia a drugie suchą bułkę big_grin Oczywiście dotyczy to tylko kolejnego dziecka pani - jak pan ma kolejne dziecko to może ono sobie zdechnąć z głodu - ważne, że pierwszemu się nie pogorszy.
                        • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 18:13
                          Jak pan ma kolejne dziecko, to niech je utrzymuje. W końcu ja nie oczekuję, że eks dołoży mi do utrzymania mojego drugiego.
                          • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 18:16
                            triss_merigold6 napisała:
                            > Jak pan ma kolejne dziecko, to niech je utrzymuje.

                            Jak pan ma. Jak pani to 'rodzeństwo musi żyć na tym samym poziomie'.


                            PS. Zalinkowana historia nie jest o Tobie - po prostu pokazuje podwójne standardy.
                            • triss_merigold6 Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 18:18
                              Wiem, że zalinkowana historia nie jest o mnie, bo ja pracuję i nie zarabiam najgorzej.
                              Najlepiej, żeby po rozwodzie pan skoncentrował się na tym dziecku, które już ma i zapewnił mu dobre warunki. Jak zapewni mu dobre warunki, to może mysleć o zakładaniu nowej rodziny.
                              • araceli Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 18:21
                                triss_merigold6 napisała:
                                > Najlepiej, żeby po rozwodzie pan skoncentrował się na tym dziecku, które już ma
                                > i zapewnił mu dobre warunki. Jak zapewni mu dobre warunki, to może mysleć o
                                > zakładaniu nowej rodziny.

                                I znów - PAN. Nie pani - PAN. Pani może się radośnie rozmnażać, najwyżej uszczknie z alimentów od eksa.
                                • mamameg Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 08:00
                                  Nie słyszałam o PANI która wystąpiła do sądu o podwyżkę alimentów na pierwsze dziecko z poprzedniego związku, bo jej się urodziło nowe. Za to dość częste są pozwy PANÓW o obniżkę alimentów, bo mają kolejne dzieci.
                                  • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 08:42
                                    Urodzenie nowego dziecka przez PANIA, nie zwieksza potrzeb pierwszego dziecka.
                                    Splodzenie nowego dziecka przez PANA, zmniejsza jego mozliwosci finansowe.
                                    KRiO mowi wyraznie, od czego zalezy wysokosc alimentow i kiedy mozna wystapic o ich zmiane.
                                    • morekac Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 09:23
                                      >Urodzenie nowego dziecka przez PANIA, nie zwieksza potrzeb pierwszego dziecka.

                                      Ale zmniejsza jej możliwości finansowe, tak jak spłodzenie nowego dziecka przez pana...
                                      • baltycki Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 11:53
                                        Urodzenie nowego dziecka - zmniejszenie mozliwosci finansowych - obnizenie poziomu zycia pierwszego dziecka.
                                        Splodzenie nowego dziecka - zmniejszenie mozliwosci finansowych - nie ma prawa skutkowac obnizeniem poziomu zycia pierwszego dziecka.
                                        Prawda?
                                        • mamameg Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 19:25
                                          Urodzenie nowego dziecka - zmniejszenie mozliwosci finansowych - obnizenie pozi
                                          > omu zycia pierwszego dziecka.

                                          Sugerujesz, żeby jednak te alimenty na pierwsze podnosić po urodzeniu kolejnych dzieci?
                                  • ichi51e Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 09:35
                                    To musialaby miec to dziecko chyba z tym samym ojcem...
                                    • mamameg Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 11:10
                                      Morekac wytłumaczyła już powyżej.
        • lokitty Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 16:09
          Zależy - jakie potrzeby.
          Podstawowe potrzeby matki mają pierwszeństwo przed dodatkowymi potrzebami dziecka, typu drogie zabawki, super markowe ciuszki czy kinderbale.
          • ichi51e Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 09:36
            Co nie znaczy ze powinna je finansowac z alimentow na dziecko.
    • mia_siochi pytanie OT 21.04.16, 15:56
      Mam jedynaka, wiec nie śledzę szczegółów, a cos mnie nurtuje.

      Jest pan. Ma 1 dziecko z pierwszego związku. Płaci alimenty, dziecko mieszka z matka.
      Oraz ma dziecko z 2 związku. Z nim mieszka. Jak u niego bedzie z tym pińcet?
      • araceli Re: pytanie OT 21.04.16, 16:25
        mia_siochi napisała:
        > Jest pan. Ma 1 dziecko z pierwszego związku. Płaci alimenty, dziecko mieszka z
        > matka.
        > Oraz ma dziecko z 2 związku. Z nim mieszka. Jak u niego bedzie z tym pińcet?


        Nie będzie. Ma 'drugiego jedynaka'.
        • martishia7 Re: pytanie OT 21.04.16, 16:56
          Dlatego też triss obie żartowała swego czasu, że panom z nowymi rodzinami się opłaci sformalizowanie opieki naprzemiennej. Dziecko w opiece naprzemiennej zalicza się jako sztuka do dwóch rodzin.
        • mia_siochi Re: pytanie OT 21.04.16, 17:00
          Serio? Przecież ma 2 sztuki dzieci...
          • araceli Re: pytanie OT 21.04.16, 17:26
            mia_siochi napisała:
            > Serio? Przecież ma 2 sztuki dzieci...

            Serio! Mało tego jak z eksią będzie miał 2 dzieci a z nexią 3-cie to eksia dostanie 500zł na drugie a on figę z makiem... taka to pisiurska sprawiedliwość w związku z czym wnioski o obniżenie alimentów wcale mnie nie zdziwią.
            • sylustom Re: pytanie OT 23.04.16, 22:18
              araceli napisała:

              > mia_siochi napisała:
              > > Serio? Przecież ma 2 sztuki dzieci...
              >
              > Serio! Mało tego jak z eksią będzie miał 2 dzieci a z nexią 3-cie to eksia dost
              > anie 500zł na drugie a on figę z makiem... taka to pisiurska sprawiedliwość w z
              > wiązku z czym wnioski o obniżenie alimentów wcale mnie nie zdziwią.
              >
              Dokładnie taką sytuacje mamy my. Do tego ex ma 3 dziecko z kolejnym dobrze sytuowanym mężem (mój był dla niej za mało majętny tongue_out ). Sumując : ma spore alimenty wynoszące 3/4 zarobków tatusia smile + 1000 dostanie od "państwa" + pensja jej i nexa. My nie dostaniemy nic pomimo, że mąż utrzymuje 3 dzieci to ma jedynaka big_grin
              • triss_merigold6 Re: pytanie OT 23.04.16, 23:14
                Skoro ex ma pensję własną + pensję nowego męża (z którym ma to trzecie) to trudno uwierzyć w to, że Twój obecny mąż (i ex opisywanej pani) utrzymuje samodzielnie i całkowicie tę dwójkę z poprzedniego związku.
                Coś Ci się wyliczenia kupy nie trzymają.
                Poza tym, jak widzisz, ex twojego męża stać na trzecie dziecko, bo ojciec tegoż jest dobrze sytuowany. Twojego męża najwyraźniej nie stać na nowe dziecko.
                • sylustom Re: pytanie OT 23.04.16, 23:51
                  Nigdzie nie napisałam, że SAMODZIELNIE utrzymuje dzieci, przecież w każdym związku to oboje rodziców winno je utrzymywać. Zobrazowałam jedynie sytuacje, że mając 3 dzieci na utrzymaniu ma się jedynaka. Nie wiem czy ex stać na 3, to jej osobista sprawa, wiem tylko, że ostatnią podwyżkę alimentów argumentowała zwiększeniem wydatków ze względu nowe dziecko. Ja nie żałuje pieniędzy na dzieci męża, sama często im wiele rzeczy kupuje, mamy z nimi b.dobry kontakt, a ex życzę szczęścia -wiem, że to nie wpisuje się w Twój kanon stosunków rodzinnych, lecz przykro mi big_grin Nie powinnaś bawić się w wróżkę i oceniać czy mego męża stać na dziecko czy nie.
                  • triss_merigold6 Re: pytanie OT 23.04.16, 23:59
                    Gdybyś chciała być obiektywna, to napisałabyś, że mąż współutrzymuje troje dzieci.
                    Pojęcie "utrzymuje" kojarzy się dość jednoznacznie.
                    • sylustom Re: pytanie OT 24.04.16, 00:05
                      triss_merigold6 jak zwykle dokładna big_grin bd pamiętać aby już nigdy nie nadużyć przypadkiem tego słowa, bo komuś się może jednoznacznie skojarzyć wink
    • mildenhurst A jak ja pisałam, że na kolonie nie mają rodzice 21.04.16, 18:35
      bo wolą kupić sofę to wielki bulwers był bo to kasa dla rodziny, nie dziecka. Teraz macie. Sofa to pikuś.
    • premeda Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 21.04.16, 19:05
      Zaczęła się jatka i udowadnianie jedna drugiej, że wcale nie ma racji, a będzie jak zwykle. Czyli o wszystkim będzie decydował sędzia, a że w naszych sądach oszołomy mają się świetnie, to za jakiś czas usłyszymy perełki o obniżeniu alimentów. Tak jak zdarzają się alimenty na tatusiów co całe życie pili i znęcali się, nie płacąc wcześniej ani grosza. Mamy niezawisłe sądy, więc zdarzają się sędziowie orzekający co im ślina na język przyniesie.
    • piepe Re: Alimenciarze dziękują za 500 + 24.04.16, 01:05
      Nie wiem po co ta histeria.
      Nawet prezydent zareagował.
      Tak jakby nie znał prawa, czyli KRiO.
      Według tego prawa, to, w jakim stopniu matka może partycypować w kosztach utrzymania dziecka ma wybitny wpływ na wysokość alimentów. Nie wynika to wprost z przepisów, ale jest ich kombinacją, ale jest to kombinacja utrwalona latami orzecznictwa - na tej samej podstawie sąd od powoda, czyli matki, chce zarobków przy ustalaniu alimentów od ojca.

      I według tego prawa sąd spokojnie mógł odrzucić wniosek o podwyżkę.

      Ba, w KRiO jest jednoznacznie napisane, że jeśli tatuś nie może, to na matke przypada 100% kosztów utrzymania, nie wiem dlaczego jakieś bzdurne 5incet wywołało nagle rzut społecznego oburzenia.

      Pewnie z niewiedzy.

Pełna wersja