Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw?

21.04.16, 12:23
Przychodzi i namiętnie odkurza. Niezależnie od pory nocy i ogólnego stanu zapuszczenia. On musi odkurzyć, a ma do tego prawo, albowiem ponieważ współspłaca kredyt za to mieszkanie, choć sam mieszka gdzie indziej.
Nie ma specjalnego znaczenia, czy było odkurzone 10 minut wcześniej.

Co robić, droga redakcjo?
    • lelija05 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:25
      Schowaj odkurzacz.
    • stillgrey Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:26
      Kupić super cichy odkurzacz i zatyczki do uszu wink Pewna jestes, ze to nerwica natrectw? Mi to wyglada raczej na probe wyprowadzenia cie z rownowagi.
      • kocianna Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:31
        Mogę odkurzyć?
        Nie, nie możesz. Już późno, to jest blok, sąsiedzi mają małe dzieci, a poza tym to nie ma sensu, bo jutro będę tu dokładnie sprzątać.
        Ale ja nie mogę tu być, jak nie jest odkurzone. Muszę odkurzyć. Gdzie jest odkurzacz? A gdzie są worki? Śpij sobie, śpij, tylko mi powiedz, gdzie są worki. Śpisz już? Bo nie wiem, gdzie jest ta fajna rura. Acha. Nie, wiesz, odkurzanie to walka ze złem. Bóstwa chtoniczne. Podstawa cywilizacji. Nie, nie mogę sobie stąd iść, ja tylko odkurzę.
        • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:37
          OJP
          On jest jakąś karą dla Ciebie? Czyśćcem za życia?
        • karolciab125 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:39
          Mogę Ci podać swój adres, nie pogniewałabym się jakby odkurzał u mnie wink
          • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:40
            Znienacka o 2 nad ranem też?
            • karolciab125 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:46
              No nie !
              Ale może wpadać, jak jestem w pracy smile
        • mikams75 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:42
          > Ale ja nie mogę tu być, jak nie jest odkurzone. Muszę odkurzyć. Gdzie jest odkurzacz? A gdzie są worki?

          no to niech nie bedzie, niech wyjdzie i tyle. Odkurzacza nie ma, workow nie ma, przerzucilam sie na miotle.
        • ola_dom Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:58
          kocianna napisała:

          > Nie, nie mogę sobie stąd iść, ja tylko odkurzę.

          Kocianna, a brzydkie słowo na "wyp..." znasz? Czy nie umiesz użyć? Za pierwszym może i nie, ale kolejnym razem naprawdę Ci wolno.
        • lusitania2 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:40
          kocianna napisała:

          > Gdzie jest odkurzacz?

          Nie, ma wyrzuciłam, żebyś nigdy więcej tu nie odkurzał.
          W-Y-RZ-U-C-I-Ł-A-M. A jak natychmiast nie wyjdziesz sam, to wyrzucę też ciebie. JUŻ! Wychodzisz sam, czy mam wyzwać policję?
          A następnego dnia zamontowałabym dodatkowy zamek w drzwiach, uniemożliwiający panu wchodzenie do domu. Będzie się awanturował o wpuszczenie? - wzywasz (sąsiedzi wzywają) policję. Jedna notatka o awanturze, druga, trzecia - i pan prawnik pewnie jednak zastanowi się, czy warto figurować w policyjnych kartotekach (to, że współpłaci kredyt nie oznacza automatycznie, że ma prawo do przebywania w mieszkaniu. Jak uważa, że ma, to niech składa odpowiedni wniosek do sądu cywilnego).

          Btw. osobiście pogoniłabym takiego gościa tą "fajną" rurą od odkurzacza już za pierwszym razem, kiedy wyraził nieodpowiadające mi życzenie poodkurzania sobie.
        • ginger.ale Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:00
          kocianna napisała:

          ja nie mogę tu być, jak nie jest odkurzone.

          Mówisz: TO WYJDŹ. Jest 2 w nocy, a Ty tu nie mieszkasz.
          • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:07
            A swoją drogą ciekawe, po on tam w nocy przychodzi, bo przecież nie po to, aby się córką zobaczyć .
            • ola_dom Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:09
              lady-z-gaga napisała:

              > A swoją drogą ciekawe, po co on tam w nocy przychodzi

              Pytaj chorego psychicznie, PO CO coś robi wink
              • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:11
                ale Kocianna jest zdrowa i nie musi wariatowi pozwalac na wszystko, co mu się w durnym łbie uroi smile
                • ola_dom Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:12
                  lady-z-gaga napisała:

                  > ale Kocianna jest zdrowa i nie musi wariatowi pozwalac na wszystko, co mu się w
                  > durnym łbie uroi smile

                  A to zupełnie inna sprawa jest smile
                • przystanek_tramwajowy Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:14
                  Zdrowa? Naprawdę?
                  • cosmetic.wipes Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:35
                    Po tym jej zwierzeniu w starterze, też mam wątpliwości big_grin
        • kosheen4 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 16:13
          > Ale ja nie mogę tu być, jak nie jest odkurzone.

          no to wypieprzaj, kochany.
    • niktmadry Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:27
      Ja też odkurzam dwa razy dziennie (ale mam psa więc kłaki na podłodze). Jednak nie wyobrażam sobie robić tego w cudzym mieszkaniu.
    • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:27
      Wezwać policję i zeznać, że pan stosuje groźby karalne, notorycznie narusza ciszę nocną, jest niezdrowo pobudzony, nie reaguje na perswazję, nie nawiązuje kontaktu werbalnego, boisz się w tym momencie o życie swoje i dziecka.
      Czy już pisałam jak bardzo mieszacie dziecku w głowie będąc ni to małżeństwem ni to po rozstaniu? Jesli się rozstaliście i mieszkasz z córką osobno, to pan nie ma prawa wejść za prób bez Twojej zgody.
    • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:40
      Coeszyc sie ze masz czysto?
      • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:41
        Jak ktos moze natretnie odkurzac i nie wiedziec gdzie sa elementy odkurzacza? Nie sklada go czy jak?
        • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:44
          Nie mieszka tam.
        • mikams75 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:53
          bo pewnie kocianna chowa gdzie sie da za kazdym razem gdzie indziej
    • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:44
      Po co Wam oddzielne mieszkania, skoro on przychodzi do was kiedy chce i robi co chce?
      • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:48
        Po to żeby latami bełtać córce w głowie nieokreślonym statusem i relacjami rodziców i móc skarżyć się na problemy wychowawcze, bo pięknie przykrywają własną niedecyzyjność.
        • przystanek_tramwajowy Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:51
          I tylko dziecka szkoda. sad
    • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 12:59
      Moze on ci chce cos w ten sposob przekazac? Jakies stresy ma? Choruje? Probowalas usiasc zapytal czy wszystko ok? Nerwica sie w stresie nasila? Zrobic herbate? Okazac wsparcie? Jakas ksiazke dac?
      • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:01
        Gee... od dobrych 12 lat Kocianna pisze o tym, że jej mąż jest chory psychicznie i nie, nigdy nie będzie z nim ok, a zrobienie mu herbaty pomoże jak umarłemu kadzidło.
        • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:10
          I od 12 lat tak smeci? big_grin
          Z tego co pamietam maz kocianny ma autyzm. To nie jest tak ze jest psycholwm rozkladamy rece i pozamiatane. Nigdy nie jest za pozno - tylko nie kazdemu sie chce. Ja w ciagu 10 lat dokonalam gigantycznego postepu.
          • 1st.world.problems Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 30.12.17, 18:03
            Jakie cechy ze spektrum miałaś o ile to nie za osobiste pytanie? Osobom urodzonym w latach 70 i początku 80 chyba mało kto diagnozowal ZA w dziecinstwie bo jednostka diagnostyczna weszła w połowie lat 90.
      • kocianna Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:09
        K, do psychiatry wysłać sad Tyle że to nie takie proste. Może kiedyś faktycznie posłucham rady Triss i wezwę karetkę psychiatryczną.
        • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:12
          Dlaczego się nie rozwiedziesz?
          • przystanek_tramwajowy Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:16
            Takie banalne rozwiązanie? Rozwieść się i już? To nie dla kocianny. Ona się będzie męczyć i przeżywać jeszcze kilkadziesiąt lat. I będzie tym cierpieniem i przeżywaniem karmić swoje ego. Moim zdaniem oni oboje z mężem są trochę "nie teges".
          • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:17
            Bo rodzice będą niezadowoleni z prawie 40-letniej dziewusi.
            • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:11
              Ej, ja Kociannę pytałamsmile
          • kocianna Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:32
            Bo to niczego nie zmieni. Absolutnie niczego. Mieszkamy osobno, nie jestem zależna finansowo (zamiast spłacać kredyt będzie płacił alimenty, wyjdzie na to samo), nie zabronię mu widywania się z córką, bo obojgu na tym zależy mimo trudnych relacji, a wyjąwszy fakt, że nie da się z nim żyć pod jednym dachem - bardzo go szanuję, cenię i podziwiam, lubię z nim gadać, świetnie nam się razem jeździ na wycieczki. Rozwód będzie wchodził w grę, kiedy spotkam kogoś innego - na razie jest po prostu niepotrzebny. Coś jak ślub w przypadku długoletniego konkubinatu, tylko w drugą stronę.
            • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:37
              O rany.... jednak dziewczyny mają rację, Ty też masz coś z głową uncertain
            • ola_dom Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:40
              kocianna napisała:

              > Bo to niczego nie zmieni. Absolutnie niczego.

              Nie wierzę, że w to wierzysz.
              I że wierzysz, że dla Waszej córki to też niczego nie zmieni.
              Normalnie nie wierzę, że tak sobie to wtłoczyłaś do głowy, że sama w to uwierzyłaś uncertain
              • larrisa Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 18:31
                ola_dom napisała:

                > Nie wierzę, że w to wierzysz.

                Wierzy, wierzy, a nawet chyba lubi. Kocianna lubi być niezwykła, a życie z takim człowiekiem zapewnia jakąś dozę niezwykłości.
                • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 20:14
                  Współuzależnienie to dość banalna przypadłość.
            • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:44
              Niczego nie zmieni bo nadal jesteś od niego zależna emocjonalnie. Niczym żona alkoholika, przemocowca, tak?
              Czy też niczego nie zmieni bo ładniej wygląda w papierach?
              Czy też niczego nie zmieni bo przynajmniej o to mi matka nie ciosa kołków na głowie?
              Kocianna, sorry, wróć na terapię.
              Twoje życie nie jest ekscentryczne. Mogłabyś je sobie tak "urozmaicać" gdybyś była sama. Ty byś ponosiła koszty, trudno, skoro tak wolisz.
              Ale w Twoim przypadku jest jeszcze dziecko, które uczy się tak dziwnego rodzaju związku pomiędzy mężczyzną a kobietą, że będzie jej bardzo trudno wybrać zdrowego, sensownego faceta i żyć innym wzorcem niż mama i tato.
              • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:13
                Dobra. Wkurzyłam się i nie będę się już z Tobą dłużej cackać.
                Pisałaś kiedyś o swoich przekonaniach religijnych. Jeśli to z ich powodu się nie rozwodzisz, chociaż ja uważam, że dostałabyś z palcem w d..kościelny rozwód, to wiedz, że kościelna separacja nie polega na tym, ze małżonkowie żyją sobie razem, jeżdżą na wycieczki ale mieszkają osobno. Mieszasz w ten sposób wszystkim w głowie, i mężowi i córce i rodzinie. To nawet nie jest połowiczne rozwiązanie, to jest farsa. Jeśli spotykasz się z mężem bo go lubisz, bo Cię rajcuje jego intelekt, albo macie świetny seks to dajesz mu sygnał, że jesteście razem, a to mieszkanie osobno to tylko taki bufor jest, w razie W.
                I uczysz swoją córkę, do jasnej cholery, że w razie gdy trafi na faceta alkoholika, przemocowca albo wariata to NIE MOŻE ODEJŚĆ!!! Może się co najwyżej wyprowadzić gdzieś obok, ale nie zerwać, broń boże i cierpliwie znosić wszystkie wyskoki, bo to choroba, czy bóg wie co. Ma się poświęcić bo jej matka nie miała tyle odwagi, żeby się wreszcie zdecydować, czy żyje z wariatem dla swojego spokoju sumienia kosztem córki czy osobno, ale ze wszystkimi tego konsekwencjami.
                • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:24
                  I jeszcze jedno.
                  Jeśli jesteś z mężem bo masz z tego korzyści: emocjonalne, materialne, uj wi jakie to miej odwagę to przyznać. Ja, Kocianna, jestem z wariatem bo lubię, wiem, ze córa na tym traci, ale trudno, takie są koszta. Albo, ja Kocianna jestem wierząca i nie będę się starać o rozwód kościelny bo nie, córce tego dziwnego układu tez nie wyjaśnię bo nie. Takie są moje przekonania, żyję zgodnie z nimi, a że inni ponoszą konsekwencje, trudno.
                  Ty chcesz mieć ciastko i zjeść ciastko, a tak się nie da.
                  Jesteś dorosła, po podobno skutecznej terapii, weź w końcu odpowiedzialność za życie swoje i za to, co przekazujesz swojej córce, nie tylko słowami ale i czynami. Niech to będzie w końcu spójne.
            • cosmetic.wipes Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:40
              > Bo to niczego nie zmieni.

              Ależ przeciwnie, zmieni wszystko. Problem polega na tym, że ty nie chcesz zmian - musisz być umęczoną małzonką świrniętego geniusza, bo to takie podniecające, prawda? Spokojne, stabilne życie bez wariata w tle jest cholernie nudne i jeszcze niedajboże córka by się uspokoiła...
            • triss_merigold6 Ależ rozwód wszystko zmienia 21.04.16, 16:34
              Ależ rozwód mnóstwo rzeczy zmienia.
              Na przykład, możesz eksa nie wpuścić za próg, jeśli przyszedł niezapowiedziany. Nie musisz mu się tłumaczyć z niczego, przekonywać, prosić.
              Tyle, że Ty masz profity z tego układu i prawdopodobnie nie zamierzasz nikogo nowego poznawać. Tym samym odbierasz córce szanse na rodzeństwo i poznanie bardziej normalnych relacji męsko-damskich.
            • ola_dom Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 16:58
              kocianna napisała:

              > Bo to niczego nie zmieni. Absolutnie niczego.

              To ja jeszcze raz.
              Twoja córka na pewno ma znajomych, których rodzice są rozwiedzeni. Wtedy wiadomo, że tato nie mieszka z mamą, tylko odwiedza dziecko, nawet codziennie, no ale nie mieszka - bo są rozwiedzeni. Sprawa jest jasna.
              A rodzice Twojej córki - to jest, za przeproszeniem, jakaś kosmiczna rozkraka - tato nie mieszka, ale jest mężem, no ale skoro jest mężem, to dlaczego nie mieszka, jak w innych domach? (I nie przywołuj przykładów rodziców w delegacjach, na kontraktach, etc. - bo dobrze wiesz, że to zupełnie inna sytuacja jest.)
              I nawet jeśli córka nie zadaje sobie (ani Tobie) takiego pytania, bo być może nawet nie zdaje sobie sprawy, że mogłaby je zadać, to życie w takim nieokreślonym rozkraczeniu jest trudne dla dorosłej osoby - a co dopiero dla dorastającego dziecka.

              Więc jeśli możesz wziąć rozwód, to go weź. W Twojej codzienności niczego to nie musi zmieniać, ale córka przynajmniej w tej kwestii będzie miała jasność. A to niezwykle istotna kwestia jest dla dziecka, jedna z ważniejszych.
              • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:30
                moze maja jakies majatki i chodzi im o dziedziczenie? inaczej nie moge sobie wyobrazic po co utrzymuja to malzenstwo na papierze
            • ginger.ale Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 18:33
              kocianna napisała:

              > Bo to niczego nie zmieni. Absolutnie niczego. Mieszkamy osobno, nie jestem zale
              > żna finansowo (zamiast spłacać kredyt będzie płacił alimenty, wyjdzie na to samo

              No to absolutnie się zmieni. Skoro może Ci robić wejście na adres o dowolnej porze "ponieważ spłaca kredyt ", to w razie zaprzestania partcypacji w kosztach spłaty hipoteki, swobodnego wejscia (i dostępu do sprzętu AGD) mieć nie będzie.

              Pomijając wszystkie inne kwestie....
              • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 18:40
                >Skoro może Ci robić wejście na adres o dowolnej porze "ponieważ spłaca kredyt ",

                aaa to o to chodzi.

                A kocianna niewyksztalcona i zawodu nie ma? Sama nie moze tego kredytu splacac?
            • lacitadelle Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 18:42
              "zamiast spłacać kredyt będzie płacił alimenty, wyjdzie na to samo"

              To nie jest to samo formalnie - jeżeli on spłaca kredyt, to robi to też na swoje konto - ze spłaconej części mieszkania tylko połowa jest Twoja. Gdybyś ty spłacała po podziale majątku - byłaby twoja.
              No chyba, że spłaca kredyt na mieszkanie, które kupiłaś przed ślubem, nie wchodzi do wspólnoty majątkowej i nie ma dowodów, że to on spłaca.
            • 18lipcowa3 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 17:40
              OJP
            • jan.kran Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 23.04.16, 19:05
              kocianna napisała:

              > Bo to niczego nie zmieni. Absolutnie niczego. Mieszkamy osobno, nie jestem zale
              > żna finansowo (zamiast spłacać kredyt będzie płacił alimenty, wyjdzie na to sam
              > o), nie zabronię mu widywania się z córką, bo obojgu na tym zależy mimo trudnyc
              > h relacji, a wyjąwszy fakt, że nie da się z nim żyć pod jednym dachem - bardzo
              > go szanuję, cenię i podziwiam, lubię z nim gadać, świetnie nam się razem jeździ
              > na wycieczki. Rozwód będzie wchodził w grę, kiedy spotkam kogoś innego - na ra
              > zie jest po prostu niepotrzebny. Coś jak ślub w przypadku długoletniego konkubi
              > natu, tylko w drugą stronę.



              -----------> Acha , czyli Ty siedzisz sobie wygodnie pomiędzy dwoma krzesłami a Co z Waszym. dzieckiem ? TY go podziwiasz , TY go szanujesz , TY masz z nim pewne układy opiekuńczo -
              finansowe a nie Wasza córka.
              Mnie los dał starannie do wiwatu obarczając mnie exem z zapuszczonym ZA , synem z zaopiekowanym ZA i córką NT.
              Dla mnie zawsze dzieci były na pierwszym miejscu i po latach prób i błędów córka ma z ojcem w mierę zbilansowany kontakt ale za tym stoją lata terapii plus moje starania.
              Rozwód w Waszym przypadku dałby dziecku jasny sygnał i pozwoliłby jej poustawiać pryncypia ale Ty wybierasz własną wygodę .
            • jola-kotka [...] 02.05.16, 04:21
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • naplaze Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:20
      Wrzeszczeć. Obelżywymi słowami. Na moją matkę tylko to działa, a też sprząta kompulsywnie.
      • przystanek_tramwajowy Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:22
        Super! I tego wszystkiego będzie słuchać 11-letnia córka tej szurniętej pary.
        • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:58
          no chyba faktycznie szurnietej skoro namietnosc chlopa w postaci odkurzania to wielki problem.

          Nie wazne byloby gdyby np byl hazardzista albo narkomanem. Najwieksza zbrodnia to pasja Odkurzania... lol
          • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:20
            Ty się dobrze czujesz? budzenie kogoś w nocy i to kilkukrotne po to, aby odkurzyć, uważasz za nieszkodliwe dziwactwo? a może na odwrót - hazardzista lepszy, bo przynajmniej poza domem się realizuje i żona może się wyspać, zanim pójdzie do pracy?
            • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:31
              >Ty się dobrze czujesz? budzenie kogoś w nocy i to kilkukrotne po to, aby odkurzyć, uważasz za nieszkodliwe dziwactwo?

              Tak. Nie wiem jakie ty masz mieszkanie czy dom i jakie sa sciany czy drzwi. Ale w moim domu spokojnie moze ktos odkurzac i praktycznie w pokoju obok nie slychac. Oczywiscie zakladam ze odkurzacz jest wzglednie nowoczesny a nie staroc z lat 80tych w wariancie ryczacym. Ponadto JAK DLUGO moze on odkurzac aby ona sie tak wielce niewysypiala? 15 min? 20? Moj dom to okolo 200 m kw i dokladniutki odkurzanie calego zajmuje mi 45 min do okolo godziny. Podejrzewam ze kocianny dom szybciej mozna ogarnac


              Przesadzasz Ladyzgaga


              No skoro wolisz hazardziste i jako jego zona wieczne dlugi, komornikow i niewyplacalnosc to prosze...
              • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 16:43
                Bez względu na to czy pani autorka mieszka w pałacu, czy w kawalerce NIKT nie ma prawa wbijać się jej na chatę z dowolnego powodu jesli sobie tego nie zyczy.
                Roztrząsanie, czy odkurzanie trwa 15 minut czy godzinę i czy odkurzacz jest cichy, to jakiś absurd. W ogólne nie o to chodzi.
                • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:00
                  No jasne, że absurd. Nie ważne, czy on akurat ma ochotę w nocy odkurzać, czy pograć na pianinie - ma to robić tam, gdzie aktualnie mieszka. Problem nie w potrzebie odkurzania, ale w fakcie, że facet uważa, iż ma prawo w tym domu robić to, co chce - a tu już, obawiam się, autyzm nie jest wystarczającym wytłumaczeniem.
                  • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:03
                    Wiesz, nawet autystę da się ustawić behawioralnie. Nie musi rozumieć, dlaczego czegoś mu nie wolno, wystarczy, że będzie się stosował.
                    W ogóle, rozumienie istoty rzeczy i akceptacja są przereklamowane.
                    • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:16
                      no ale ja nie rozumiem problemu. Mam kumpla ktory ciagle mi cos chce sprzedac. Wpada oczywiscie dzwoniac wczesniej. Gadula. Lubie go ale jak zaczyna mnie nudzic tymi "okazjami" ( ostatnio chcial mi wcisnac samochod z lat 90tych bo ma niby tylko 60 tys na liczniku! lol) to ja mowie ze ide spac i ze najwyzszy czas by pojechal do domu. A to tylko dlatego, ze poza tym namolnym sprzedawaniem to sympatyczny czlowiek.

                      gdzie tu dramat? Nie chce miec odkurzania to mowi: Nie dziekuje a tak w ogole to czas najwyzszy isc spac. A nastepnie zaprowadzic go do drzwi i milo Papa...

                      Nie chce by facet mial poczucie praw to zmienia/zabiera klucze i jasno stawia sprawe: "przed przyjsciem dzwon a w ogole umawiamy sie na regularne wizyty wtedy i wtedy".

                      A jak bedzie wpadal to sie nie wpuszcza i tyle. Dzwonki do drzwi: nie otwiera sie. W dzisiejszych czasach kazdy ma komorke i dzwoni.

                      boze co za problemy wyimaginowane....

                      Cos mi sie wydaje ze tu kocianna ma problem ze soba i swoja asertywnoscia bo w zyciu trzeba umiec postawic granice. Na forum tez i nie dawac sie wciagac w jakies wielodniowe dyskusje z trollami jesli to nas emocjonalnie meczy.

                      Ale bywaja meczennice ( i meczennicy)... Lubia byc te typy utrute przez kogos. Typ co to bez swojego "zloczyncy" nie potrafia zyc.
                      • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 18:08
                        >no ale ja nie rozumiem problemu.

                        ależ właśnie pokazałaś, że rozumiesz problem smile tak samo, jak większość w tym wątku widzisz, że problem nie w tym, że facet chce odkurzać, ale w tym, że Kocianna nie potrafi prawidłowo zareagować (albo potrafi, a nie chce)
    • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:28
      >On musi odkurzyć, a ma do tego prawo, albowiem ponieważ współspłaca kredyt za to mieszkanie, choć sam mieszka gdzie indziej.

      Nie ma do tego prawa i dobrze o tym wiesz. Ma prawo przebywać w tym mieszkaniu, miec swój pokój, ale nie ma prawa Cię dręczyć. A za złośliwe budzenie ze snu postarszyłąbym policją, wrazie potrzeby naprawdę tę policję wezwała - masz prawo bac się wariata.
      • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 13:29
        *"postraszyłabym" i "w razie", przepraszam smile
    • 18lipcowa3 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:02
      Jeszcze go nie pogoniłas?
    • kozica111 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:54
      Może daj mu adresy wszystkich chętnych z forum to się nim jakoś podzielimy, byle zbyt późno nie przychodził wink Kurcze jak ja nie cierpię odkurzać smile
      • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:57
        ja tam wezme takiego i o 3 rano. Odkurzacz mam cichy, dom wiec sasiedzi to nei problem. Ja tam sie wpisuje na szyfte o 3 rano...
    • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 14:56
      boze jak ja bym chciala takiego exa co by mi odkurzal. Zatyczki w uszy, cichy odkurzac i niech sobie odkurza...
      • ola_dom Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:01
        princesswhitewolf napisała:

        > boze jak ja bym chciala takiego exa co by mi odkurzal.

        hmm... ale zdajesz sobie sprawę, że w tym przypadku odkurzanie to tylko objaw?
        Przeczytałaś tę rozmowę z kolejnego posta kocianny? Mi skóra ścierpła...
        • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:02
          nie czytalam. Ide zobaczyc.
          • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:03
            a gdzie to bo nie widze kocianny wsrod autorow poza tym watkiem?
            • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:10
              Bo to jest w tym wątku smile


              "Mogę odkurzyć?
              Nie, nie możesz. Już późno, to jest blok, sąsiedzi mają małe dzieci, a poza tym to nie ma sensu, bo jutro będę tu dokładnie sprzątać.
              Ale ja nie mogę tu być, jak nie jest odkurzone. Muszę odkurzyć. Gdzie jest odkurzacz? A gdzie są worki? Śpij sobie, śpij, tylko mi powiedz, gdzie są worki. Śpisz już? Bo nie wiem, gdzie jest ta fajna rura. Acha. Nie, wiesz, odkurzanie to walka ze złem. Bóstwa chtoniczne. Podstawa cywilizacji. Nie, nie mogę sobie stąd iść, ja tylko odkurzę. '"
              • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:23
                powaznie to tu w tym watku???jezu przeciez on zartowal z tymi bostwami chtonicznymi itd...
                Nie przesadzajmy z jakims diagnozowaniem w necie...
                kocianna ma do niego zal i teraz kazdy drobiazg z jego strony to zuo wcielone.
                • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:27
                  polecam wyszukiwarkę zamiast bagatelizowania
                  • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:32
                    Ale ja mam to samo wrazenie. Jakby miala do niego o cos pretensje tylko nie umie tego wprost powiedziec tylko cicho sie wkurza a pewnego dnia zabije go tluczniem do miesa...
                  • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:33
                    no stresc, please. On ma tez inne objawy? Bo jesli to czlowiek psychicznie chory na roznych poziomach to inna historia. Ale gdyby jakis moj ex wpadal i chcial w nocy odkurzac uznalabym to za komplement. Byly to swiry acz socjalnie nieszkodliwe przyznam...
                    • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:37
                      Sądzę, że najlepiej streści to Triss.
                      • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 16:40
                        Ja nie wiem, czy chcę to streszczać, bo sytuację dziecka Kocianny odbieram dość osobiście, choćby z tego powodu, że jej córka jest w wieku mojego syna, pamietam też wpisy Kocianny z okresu ciąży.
                        Gdyby jakiś mój eks próbował wpaść znienacka w nocy z dowolnego powodu, to w najlepszym wypadku nie otworzyłabym drzwi i zagroziła wezwaniem policji (i wezwała). W gorszym wypadku mój partner by się zajął tłumaczeniem.
                        Człowiek, który nęka innych z powodu nerwicy natręctw czy czegokolwiek innego złego w głowie jest niebezpieczny i nalezy się od niego trzymać z daleka.
                        • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:07
                          no ale on zdiagnozowany czy "wydajemisie" kocianny?

                          Z tymi wpadajacymi exami to juz zalezy jaki ex i jakie uklady sie ma. Jakim ty jestes czlowiekiem. Z jednym moim ex przyjaznie sie bardzo do tego stopnia ze moze wpadac o ktorej chce. Zazwyczaj jednak dzwoni jesli akurat przejezdza i wpadnie na kawe... ale jak kazdy cywilizowany czlowiek - uprzedza telefonicznie ze sie pojawi. W zyciu nie przyszloby mi go do glowy straszyc policja.
                          W ogole rozczarowane kobiety potrafia bardzo wyolbrzymiac sytuacje ze swoimi exami.
                          Facet to facet. Niekoniecznie chory. Byc moze ma dziwna interpretacje uczynnosci.

                          Ale jak mowilam, nie sledzilam wszystkich watkow kocianny a przede wszystkim nie znam jej osobiscie a to jest chyba najistotniejsze
                          • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:22
                            Cokolwiek mu dolega, Kocianna pisze o tym od 12 lat. Gość miał epizody psychotyczne, lądował w wariatkowie.
                            Ja jestem człowiekiem, który jak się rozstaje, to zostawia za sobą spaloną ziemię albo bardzo klarowne układy bez spoufalania się czy przyjaźnienia.
                            On nie ma dziwnej interpretacji uczynności tylko jest chory psychicznie.

                            Masz dziwną tendencję do gładkiego przechodzenia do porządku dziennego nad toksycznymi, uciązliwymi, parszywymi zachowaniami facetów.
                            Twoje podejście to "tolerować wszystko, bo to cud boski, ze facet w ogóle łaskawie zechciał wziąć ślub/żyć w trwałym konkubinacie i zrobić dziecko" więc trzeba na misia chuchać i dmuchać.
                            • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:46
                              >Gość miał epizody psychotyczne, lądował w wariatkowie.

                              no to powazna sprawa.

                              >Ja jestem człowiekiem, który jak się rozstaje, to zostawia za sobą spaloną ziemię albo bardzo >klarowne układy bez spoufalania się czy przyjaźnienia.

                              to zalezy od. 1. toksycznosci zwiazku jaki zaistnial 2.zdolnosci do przyjaznienia sie.

                              Czasami zwiazki nie rozpadaja sie z powodu wielkich dramatow. Jeden moj zwiazek rozpadl sie bo odleglosc i czas tak sprawila, a ze laczy nas wiele przezyc to i przyjaznimy sie. W innym przypadku zwyczajnie zwiazek byl pomylka, a przyjazn nie byla pomylka.

                              To wielka sztuka przyjaznic sie z mezczyznami. Niewiele kobiet to potrafi


                              >Masz dziwną tendencję do gładkiego przechodzenia do porządku dziennego nad toksycznymi, >uciązliwymi, parszywymi zachowaniami facetów.
                              >Twoje podejście to "tolerować wszystko, bo to cud boski, ze facet w ogóle łaskawie zechciał wziąć >ślub/żyć w trwałym konkubinacie i zrobić dziecko" więc trzeba na misia chuchać i dmuchać.

                              Nie no prosze, jesli trafiasz z wszystkim tak jak z tym to naprawde wrozka z Ciebie mizerna. No dobra, chyba sie nie znamy. Przedstawie sie: Jestem niezalezna kobieta: finansowo i obyczajowo. Feministka. Bylam w zyciu rozwiedziona. Na palcach u jednej reki zlicze facetow ktorzy dostali kopa na rozped z m ojego domu. Z 4 ex mam przyzwoite uklady. 1 nie mam ( obrazony). Z 2 sie przyjaznie, z 2 pozostalymi na facebooku" jak sie masz"

                              Stwierdzenie ze jestem tolerancyjna wobec toksycznych mezczyzn jest... dosc zabawne. Tutaj: nie znam sytuacji kocianny. Czytam: facet chce odkurzac. No to niech odkurza. Nie wiedzialam ze on jest psychicznie chory. Ze wzgl na dzieci chociazby dokonalabym rozwodu i zabrania kluczy. Amen
    • run_away83 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:32
      On jest autystykiem? Ciężka sprawa.

      Rozwiązanie doraźne:

      Organizowałbym wizyty w takiej porze, żeby odkurzanie nie zawadzało mnie, dziecku ani sąsiadom. Sama całkowicie odpuściłabym sobie latanie na odkurzaczu, wdzięczna losowi, że ktoś to robi za mnie. Odkurzacz wraz ze wszystkimi bajeranckimi szczotkami i fajną rurą umieściłbym w stałym, łatwo dostępnym miejscu.

      W przypadku prób ujeżdżalnia odkurzacza późnym wieczorem, w środku nocy, tudzież bladym świtem, kategorycznie bym zabroniła, oznajmiając że po poprzednim nocnym odkurzaniu wku...eni sąsiedzi wezwali policję i musiałaś świecić oczami. Obiecałabym, że pozwolę poodkurzać rano i zajęłbym czymś innym.

      Rozwiązanie długoterminowe : musisz uregulować wasze relacje. Nie napiszę ci, że masz wziąć rozwód i zerwać wszelkie kontakty, bo to przecież wcale nie o to chodzi. Ale ja bym chyba próbowała wymusić na facecie żeby poszedł na jakąś terapię, która pomoże mu choc trochę dostroić się do rzeczywistości i dążyłabym do tego, żeby ustalić jakiś harmonogram spotkań i zasady które powinny w czasie spotkań obowiązywać i potem wymagałbym, żeby się tego harmonogramu i zasad trzymał.
      • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:33
        A dlaczego ona ma swiecic oczami jak to on odkurza. Rownie dobrze moze powiedziec "idz zapytaj sasiadow czy im nie przszkadza. Nie wypada? No wlasnie... Zamiec sobie zmiotka tu"
        • run_away83 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:41
          Bo pewnie by poszedł... Znaczy się, obstawiam, że poszedłby spytać tych sąsiadów czy im będzie przeszkadzało jak on sobie poodkurza. O drugiej w nocy...
          • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:45
            No to niech idzie suspicious albo go opier...a albo powiedza ze nie maja nic przeciwko. Tak czy tak bedzie wiedzial czy mozna odkurzac
    • kozica111 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:34
      Po waszych odpowiedziach wynikałoby, że należy zawiadomić komisariat, w sumie czemu nie, tam też może potrzeba odkurzania smile Każdy kto nie jest typowym misiem budzi niepokój co niektórych.Mąż kocianny sie nie zmieni, jest dziwakiem i dziwakiem pozostanie.Skoro autorka go lubi i szanuje nie widzę problemu.
      • cosmetic.wipes Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:50
        Jasne, a to, że mieszają dziecku we łbie, to tylko maleńki, nic nieznaczący drobiażdżek.
        • kozica111 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:56
          Nie wiem czy poruszanie tego tematu jest na miejscu.
          • cosmetic.wipes Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 16:50
            Takt nade wszytko, przytakujmy kociannie, bo to takie słodkie, że córka ma ekscentryczny wzór związku.
            • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 16:55
              Ma przede wszystkim wzór niespójny.
              Postawa "niosę swój krzyż" jest spójna - rodzice mieszkają razem, matka znosi cierpliwie co też pan mąż sobie uroi, są małżeństwem bez względu na wszystko.
              Postawa "rozwód" jest spójna - rodzice nie są parą, nie spędzają razem czasu z wyjątkiem pewnych okazji okołodziecięcych, ojciec ma obowiązek spędzania czasu z dzieckiem, ale do życia matki nie ma prawa się wtrącać.
    • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:45
      Ja jeszcze odpowiem na tytułowe pytanie:
      1. Gdyby mój mąż miał taką nerwicę, ale poza tym nic więcej, żadnych uciążliwych zachowań, postawiłabym ultimatum, albo się leczysz, albo się wyprowadź. Tylko, że w powyższej sytuacji mieszkalibyśmy razem, więc to miało by sens. Twój przypadek to raczej nr2.
      2. Gdyby mój mąż miał nerwicę i masę innych uciążliwych dla mnie i dzieci zachowań, wyprowadza się i do czasu ukończenia leczenia i wyraźnej zmiany się nie kontaktujemy.
      3. Gdyby nie chciał podjąć leczenia w obu sytuacjach jedynym racjonalnym dla mnie wyjściem jest rozwód i duże ograniczenie kontaktów.
      • kozica111 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 15:57
        Jak sobie wyobrażasz ograniczenie kontaktów przy wspólnym dziecku? To utopia.
        • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 16:01
          A jak zyją ludzie po rozwodach?
        • triss_merigold6 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 16:36
          Normalnie. Pan eks przychodzi w dni X o godzinie Z, zabiera dziecko i odprowadza o godzinie Y. Zabranie na weekend czy 1 dzień weekendu z noclegiem jest uzgadniane. Kontakt telefoniczny z dzieckiem bez ograniczeń.
          Nie ma przychodzenia znienacka, wpadania jak do siebie, przesiadywania czy, nie daj Boże, prób wykonywania jakichś czynności w nie-jego-domu.
    • asia_i_p Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 16:20
      Moja mama miała szczotki od odkurzacza pościerane o kilka milimetrów. Jedyna szansa na zmniejszenie częstotliwości to zwiększenie obszaru - po przeprowadzeniu do dwa razy większego mieszkania odkurzała dwa razy rzadziej.
      Wyślij na schody, niech tam odkurza. wink
      • bazia8 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:41
        przepraszam, nie rozumiem. z jednej strony zakładasz wątek, w którym, co prawda nie oceniasz eksa, ale da sie wyczuc, ze jestes poirytowana mocno. Z drugiej podkreslasz, ze go podziwiasz, dobrze Ci sie z nim gada, spedzacie razem czas. wyjasnij prosze na czym to polega? czy on wpada odkurza, zeby cie wkurzyc na maksa, a nastepnego dnia pedalujecie razem i wesolo rozmawiacie jakie to bylo zabawne z tym odkurzaczem o 2 w nocy? To nieszkodliwe dziwactwo, czy chec sprawdzenia jak bardzo moze wejsc Ci na glowe (i ... tego juz nie napisze, ale palce mnie swedza). Zdecyduj, ktora opcja jest Ci blizsza, to bedziemy radzicsmile
        O ile wkurzajaco dziala na mnie haslo o ofiarach i ochotnikach (w watku o kobiecie ze zlamanymi zebami), to o tyle tutaj uwazam, ze jesli ta sytuacja Cie nie bawi, to wyrzadzasz taka sama krzywde swojej corce, jak ojciec.
        A co na to corka? czy ona tez lubi spedzac czas z ojcem? i czy nie protestuje w czasie tego nocnego odkurzania?
        w mojej malej glowie sie to nie miesci.
        • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:49
          > z jednej strony zakładasz wątek, w którym, co prawda nie oceniasz eksa, ale da sie wyczuc, ze jestes >poirytowana mocno. Z drugiej podkreslasz, ze go podziwiasz, dobrze Ci sie z nim gada, spedzacie razem czas.


          doookladnie bazia8. calkowicie sie zgadzam.

          Syndrom sztokholmski czy cos ma ta nasza kocianna. kocha i nienawidzismile)) Jakies symbiotyczne uzaleznienie jest w tej rodzinie
        • kanna Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 17:51
          >przepraszam, nie rozumiem. z jednej strony zakładasz wątek, w którym, co prawda nie oceniasz >eksa, ale da sie wyczuc, ze jestes poirytowana mocno. Z drugiej podkreslasz, ze go podziwiasz, >dobrze Ci sie z nim gada, spedzacie razem czas. wyjasnij prosze na czym to polega?

          No, polega to na tym, że jest uzależniona od tego faceta, analogicznie jak żony alkoholików mają. To się leczy (terapią) ale Autorka nie che, lub nie ma gotowości.
          Tyle.
    • foringee Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 20:27
      Co robić? przysłać go do mnie 3 x w tygodniu... tak bym chciała żeby ktoś mi poodkurzał mieszkanie..
      • lokitty Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 10:24
        Też go chętnie przygarnę z odkurzaczem big_grin.
    • berdebul Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 20:30
      A nie może przychodzić o jakiejś ludzkiej porze? Plus daj logiczne argumenty - dzieciak (Ty?) ma alergię na kurz/astmę/cokolwiek i będziemy się dusić, ALE zapraszamy codziennie na 9, akurat do przyjścia ze szkoły/pracy opadnie, się wywietrzy i będzie cudownie.

      Jeżeli probuje to robic w nocy, to byłabym bardzo niemiła i wystawiła pana z odkurzaczem za drzwi. Oraz stosownymi przepisami (cisza nocna). Pomyśl o dodatkowym zamku.
    • m_incubo Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 21:42
      >Co robić, droga redakcjo?

      Przestać uparcie skupiać się na cudzych problemach psychicznych, a zacząć wreszcie na własnych.
      Ale to nie dla ciebie, co nie?
    • olewka100procent Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 21:57
      Może froterke mu kup
    • gama2003 Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 21.04.16, 23:54
      Ten wątek jest przerażający. Jak lubię Kociannę, tak nie rozumiem surrealistycznego układu, w którym młodszonastoletnia dziewczynka ma oglądać ,,tatę odkurzającego po nocach,, , w imię pełnej rodziny, kredytu i pewnie tysiąca trudnych uwarunkowań. Nie miałam pojęcia, że jest aż tak źle. Jaką to dziecko musi robotę psychiczną wykonać, żeby sobie poukładać ten świat w głowie.
      Bo mamie niby to odkurzanie przeszkadza a tak naprawdę nie umie bez niego żyć......
    • lokitty Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 02:04
      Nie odkurzam w ogóle, czekam, aż mnie w tym wyręczy wink.
    • kocianna Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 09:31
      O, padło słowo "granice" i jakoś od razu wszystko mi się poukładało. Po prostu niepostrzeżenie mi się ruch bezwizowy zrobił i straż graniczna sobie odpuściła. Ja wiem, że mam problem z określaniem swoich granic i sporo muszę nad tym pracować, a od mojej wyprowadzki rok temu moje kontakty z mężem były na tyle zrównoważone, że "zapomniałam", co mu "wolno", a czego nie.

      Triss troszkę podkoloryzowała, psychicznie chory to on nie jest i nigdy nie był, depresji poporodowej nie licząc.

      Co do współuzależnienia, to zaraz po swojej terapii poszłam do ośrodka skupiającego różne grupy 12-krokowe w mojej okolicy i wtedy stwierdzili, że się nie kwalifikuję.
      • princesswhitewolf Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 09:43
        >depresji poporodowej nie licząc

        czy ciaza byla wpadka ze go tak zestresowala? Nie spodziewal sie ciazy? Czy tez obowiazkow czyli Piotrus Pan odkrywa ze jest dorosly?

        >Co do współuzależnienia, to zaraz po swojej terapii poszłam do ośrodka skupiającego różne grupy >12-krokowe w mojej okolicy i wtedy stwierdzili, że się nie kwalifikuję.

        widocznie maja hardcorowe sytuacje i tego typu problemy nie wydaja im sie powazne.

        Ale jestes wspoluzalezniona skoro nie potrafisz postawic granic i zakladasz z tego powodu w kolko jakies watki. Zdecyduj sie albo jest ok ze przychodzi i proponuje odkurzanie albo nie ok. Ty wybierasz co chcesz i potem nie zakladaj watkow jakby conajmniej przemoca wchodzil z odkurzaczem.

        W ogole to zdecyduj sie i jesli nie chcesz z nim byc to rozwod i podzial majatku. Kredyt sama plac z owocow wlasnej pracy. Alimenty ci placic tez bedzie musial.
      • cosmetic.wipes Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 10:02
        Przepraszam cię uprzejmie, ON (!) miał depresję poporodową?
        • przystanek_tramwajowy Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 10:10
          Pamiętam wątek o depresji poporodowej pana kocianny. Podobno cierpiał straszliwie, bo pani kocianna nie zajmowała się nim tak jak przed urodzeniem dziecka - nie gotowała obiadu z pięciu dań i nie miziała po stópkach. Nie był już numerem jeden i to doprowadziło go do załamania nerwowego.
          A swoją drogą argument, że płaci kredyt i może odkurzać, jest po prostu idiotyczny. To co? Jak ktoś wynajmuje komuś mieszkanie, to może wpaść o północy i poodkurzać? Jeszcze raz powtórzę - kocianna i jej mąż są zdrowi świrnięci. I niestety, są na najlepszej drodze, żeby zmarnować życie dziecku.
          • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 10:17
            >A swoją drogą argument, że płaci kredyt i może odkurzać, jest po prostu idiotyczny.

            a jaki może być argument wymyślony przez idiotę, jak nie idiotyczny?
            • przystanek_tramwajowy Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 10:24
              Miałaś na myśli, że kocianna jest idiotką? Bo to to jest argument kocianny z postu startowego. Nie może nie pozwolić mu odkurzać, bo on spłaca kredyt za mieszkanie.
              • triss_merigold6 I do tego właśnie służy rozwód 22.04.16, 10:28
                I właśnie do uregulowania takich kwestii służy rozwód.
              • lady-z-gaga Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 10:34
                Widocznie źle zrozumiałam, myślałam, że to pan mąż tak argumentował smile
              • lokitty Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 10:39
                Problem jest taki, że dopóki są nieuregulowane kwestie finansowe i prawne (choćby przez separację, niekoniecznie rozwód), to niestety każde z małżonków ma prawo włazić z butami w przestrzeń drugiego, choćby zdrowy rozsądek i kultura mówiły inaczej.
                Ten wspólny kredyt jest narzędziem ekonomicznej presji, nawet jeśli nie artykułowanej przez męża, to uwewnętrznionej przez kociannę w tej chwili.
                I w takiej sytuacji alimenty zamiast kredytu byłyby chyba lepszym rozwiązaniem wink.
                • przystanek_tramwajowy Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 10:45
                  To jest kwestia postawienia granic i wymagania od innych szacunku dla siebie. Sorry lokkity, ale ty (podobnie jak kocianna) masz z tym duży problem - vide wątek o ciotce i przyjęciu komunijnym. Żadnej z moich ciotek coś takiego do głowy by nie przyszło, bo natychmiast zostałyby odesłane na właściwe miejsce. Po ślubie krótko mieszkaliśmy z mężem każde w swoim mieszkaniu. Ale mojemu mężowi nie przyszłoby nawet do głowy, żeby mi meble w moim mieszkaniu przestawiać bez mojej zgody.
                  • lokitty Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 19:02
                    Zapewniam Cię, że cała moja rodzina w ogóle nie respektuje niczyich granic, nie tylko moich, o czym zresztą pisałam w tamtym wątku. Tyle, że po pierwsze - ja do tej pory od dawna miałam mało z nimi do czynienia, więc za bardzo się tego nie spodziewałam. A po drugie - wybrałam drogę ograniczenia relacji do rzadkich i symbolicznych spotkań, tyle, że komunia jest taką okazją, że nie mam wyjścia.
                    Moja matka ma 2 siostry. One wszystkie nawzajem nie szanują siebie i żadna z nich nie szanuje granic swoich własnych dzieci (a i cudzych, jak widać też) i partnerów. Odesłałam rodzinę na właściwe miejsce poprzez zaniechanie kontaktów, bo musiałabym co chwilę toczyć wojny z ludźmi, którzy mnie niewiele obchodzą (i w sprawach, które mnie niewiele obchodzą). Niestety dziecko źle by się czuło nie spędzając komunii z rodziną, w szkole strasznie biją na to, jaka to rodzina jest ważna, córka i tak jest niepocieszona, że jest nas aż tak mało...
                    • lokitty Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 19:03
                      BTW, normalnemu małżonkowi nie trzeba stawiać tak dobitnych granic - ludzie są ze sobą, to się szanują. A skoro się nie szanują, to lepiej zamienić ten wspólny kredyt na alimenty i tylko do tego zmierzała moja wypowiedź.
            • cosmetic.wipes Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 10:24
              Argument wyjety z głebokich czelusci anusa nie dziwi, bo gość ma niezłego swira, dziwi, że kocianna to traktuje śmiertelnie poważnie. Nie widzę ratunku.
              • paris-texas-warsaw Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 11:12
                Kocianna wątek na Żr popełniłam o wrogich ojcach... Polecam. Taka mała dyskusja się wywiązała i poruszyłam Twój przykład, więc Ci donoszę. Chyba najlepiej by pomogła terapia, ja nie znam, innych metod.
        • jatojagodnik Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 11:35
          Mój były mąż też miał depresja poporodową, która dopiero kochanka uleczyła smile
          • wuika Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 11:39
            Dobrze, że się lekarstwo znalazło suspicious

            Mam znajomego, który podobnież leczył depresję poporodową. Żeby było zabawniej, na dziecko on nalegał, żona była średnio chętna, zwłaszcza patrząc na swój stan zdrowia (wstęp do cukrzycy). Jej się zdrowie posypało, a pan się zreflektował, że co prawda deklarował opiekę i w ogóle, skoro żona może zachorować, ale mu się zmieniło, kiedy zachorowała rzeczywiście. Babka została z nie do końca chcianym dzieckiem, rozpieprzonym zdrowiem i panem byłym później mężem, który cierpienie zaleczał na wszelkie możliwe sposoby.
      • kitek_maly Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 11:25
        >Triss troszkę podkoloryzowała, psychicznie chory to on nie jest i nigdy nie był, depresji > > poporodowej nie licząc.

        Really??

        "Ale ja nie mogę tu być, jak nie jest odkurzone. Muszę odkurzyć. Gdzie jest odkurzacz? A gdzie są worki? Śpij sobie, śpij, tylko mi powiedz, gdzie są worki. Śpisz już? Bo nie wiem, gdzie jest ta fajna rura. Acha. Nie, wiesz, odkurzanie to walka ze złem. Bóstwa chtoniczne. Podstawa cywilizacji. Nie, nie mogę sobie stąd iść, ja tylko odkurzę. "
        • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 16:21
          Ja bym to osobiscie odebrala ze ma o cos pretensje i w zwiazku z tym mi dokucza ze mam syf w mieszkaniu mowiac szczerze...
          • berdebul Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 20:49
            On weź, Kocianna chyba nie przywleka co wieczór wora śmieci z okolicy. Poza tym kto odkurza w nocy, kiedy inni chcą spać? Wyobrażasz to sobie u siebie w domu? Że pan mąż jedzie na odkurzaczu kiedy Ty i dzieciak próbujecie spać?
            • berdebul Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 20:50
              No weź miało być wink
            • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 21:57
              Ja mysle ze miala brudno mowiac szczerze (sama napisala ze miala sprzatac nastepnego dnia - dzien przed planowanym sprzataniem jest brudno) co oczywiscie nie jest dla normalnego czlowieka powodem do odkurzania po nocy. Albo ma facet stresy i go nosi albo zlosliwy...
              • berdebul Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 23.04.16, 10:30
                Wszystko zależy od tego co uznamy za brudno. wink Mam psa, odkurzamy co drugi dzień. Tak, przed odkurzaniem jest trochę kłaków, ale dla mnie to nie jest brudno. Moja siostra ma psa, odkurza dwa razy dziennie, inaczej nie pójdzie spać bo ma brudno. Czy to uprawnia ją do wbicia mi się na chatę i odkurzania? To nie jest pierwsza akcja, Kocianna już kiedyś pisała o odkurzaniu po nocy, czy sprzątaniu tego co akurat robi. Więc to raczej problem pana i objawy tego problemu. Pytanie dlaczego on nie chce z tym nic zrobic?
                Poza tym w jaki sposób temu panu przeszkadza brud w innym mieszkaniu? I czy to zdrowe dla dzieciaka i żony z astmą?
                • ichi51e Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 23.04.16, 10:40
                  Pan pewnie nie widzi problemu - raczej nie moze pojac jaki inni moga spac w syfie big_grin
              • kocianna Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 23.04.16, 12:29
                Miałam brudno. Padały słowa o niewłaściwych priorytetach etc., ale on swoje kompulsje potrafi znakomicie obudowac intelektualnie. Przy czym np. następnego dnia rozumie, że zachowywał się nieracjonalnie, ale to silniejsze od niego.
                • cosmetic.wipes Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 23.04.16, 12:48
                  > ale on swoje kom
                  > pulsje potrafi znakomicie obudowac intelektualnie.

                  Ale dlaczego ty za kazdym razem dajesz się złapać na tę sztuczkę?
                • berdebul Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 23.04.16, 13:43
                  Sen ponad odkurzanie? To jest ten właściwy priorytet? Nie mogłaś mu spuścić łomotu tą rurą? We mnie sam opis budzi agresję. wink
                  • berdebul Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 23.04.16, 13:44
                    Oczywiście odwrotnie. big_grin Odkurzanie ważniejsze od snu? Serio?
                • jan.kran Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 23.04.16, 19:23
                  kocianna napisała:

                  > Miałam brudno. Padały słowa o niewłaściwych priorytetach etc., ale on swoje kom
                  > pulsje potrafi znakomicie obudowac intelektualnie. Przy czym np. następnego dni
                  > a rozumie, że zachowywał się nieracjonalnie, ale to silniejsze od niego.

                  -------------> Acha , pięknie sę dajesz manipulować . Przerabiałam . Ex szedł totalnie po bańdzie jednego dnia a następnego się kajał lub tłumaczył , przy okazji była jakaś fajna wycieczka połączona z zakupem kolejnej super płyty Prince lub innego Davisa, manipulować i obudowywać intelektualnie ex umiał znakomicie.Aż przebrała się miareczka , niestety odrobinę za późno ale na tyle wcześnie że jakoś złapałam źycie za mordę i dzieci wyszły w miarę ok z sytuacji a nawet miewajà z powalonym tatusiem dobry kontakt ... czasami smile
                • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 23.04.16, 20:47
                  Kocianna, przykro mi, że tymi słowami, ale innych nie znajduję. Ty masz sprany mózg. Jesteś klasycznym przykładem współuzależnienia. Sądziłam, że po tylu latach wsparcia od forum, po terapii, coś w końcu zrozumiesz, a Ty jak żona alkoholika...przecież on tylko jedno piwo wypił, i nie pobił...
                  • ola_dom Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 24.04.16, 10:32
                    pade napisała:

                    > a Ty jak żona alkoholika...przecież on tylko jedno piwo wypił, i nie pobił...

                    ... no i przecież miał rację - w końcu było brudno...
                    • pade Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 24.04.16, 10:39
                      sad
      • ola_dom Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 11:43
        kocianna napisała:

        > O, padło słowo "granice" i jakoś od razu wszystko mi się poukładało. Po prostu
        > niepostrzeżenie mi się ruch bezwizowy zrobił i straż graniczna sobie odpuściła.
        > Ja wiem, że mam problem z określaniem swoich granic i sporo muszę nad tym pracować

        To jak się ma z tym problem, to bardzo pomagają ustalenia i działanie, że tak je nazwę, "techniczne i zewnętrzne" - jak rozwód w takiej sytuacji.
    • wuika Re: Jak radzić sobie z cudzą nerwicą natręctw? 22.04.16, 11:16
      Rozwiedź się i uporządkuj sprawy. Ale nie, rozwód zapewne jest taki niechrześcijański suspicious
Pełna wersja