kfugktru23
06.06.16, 07:29
Po kliku latach małżeństwa, poza miedzianą rocznicą ślubu, mieszkaniem na kredyt, psem i dwójką dzieci, dorobiliśmy się wspólnie z żoną zwartego grona przyjaciółek mojej lubej ? wszystkich grubo po 30 roku życia. Wszystkich ? samotnych. Nie wiem dlaczego przyciągamy do siebie te kobiety. Być może paradoksalnie więcej w tym mojej zasługi ? w końcu uważam się za liberalnego męża, który kiedy pali się i wali, a przyjaciółka żony szlocha jej do telefonu, bez zmrużenia okiem zostaje z dziećmi i nie narzeka na samotny wieczór spędzony w towarzystwie Comedy Central i pudełka pizzy. tak, zdaję sobie sprawę że nadziejecie mnie za to na pal ale warto