Cos o mnie cd.-jest bardzo zle

14.06.16, 15:54
Jakby ktoras z Was chciala poczytac to opowiem moja historie.

Bylo to tak : sciagano mi z pensji 650 fr.co miesiac za wyzywienie a w rzeczywistosci, to jedzenie bylo stare,smierdzace,male porcje albo w ogole go nie bylo-kuchnie zamykano.Przestalam jesc kolacje i nie dostawalam zwrotu pieneidzy.Ale pytalam sie kilka osob i oni dostawali ten zwrot.Wiec po 9ciu miesiacach i bycia ciagle glodnym postanowolam zapytac pracodawce o zwrot za dni,w ktore nei jadlam.Zapytalam grzecznie a zrobiono z tego taka awanture jakbym byla morderca.Najpierw szefowa po tej rozmowie przybiegla do pokoju i dala mi pieniadze,pozniej szef 66-letni chlop wbiegl,popukal po glowie,powiedzial,ze ejstem glupia,nakrzyczal na mnie i zabral mi te pieniadze z powrotem.W dniu nastepnym w pracy zle mnei traktowano,zakazano zrobic sobie kawke,obrazano mnie,szef przy wszystkich powiedzial nawet cyt.ales Ty brzydka.Na koniec dnia dali mi wyplate ale powiedzialam,ze tego nie podpisze bo sciagneli mi jakies 1550fr za jakis podatek i 140 fr nawet nie wiem do dzis dnia za co-szef specjalnie czaami cos doliczal.Dzwonilam do dwoch kolegow z Polski bo za wiele osob to ja nie znalam-Piotra,ktory uwazal mnie za swoja dziewczyne i mowil ,ze zawsze mi pomoze i do Mariusza,ktorego ledwo,ledwo znalam.Szefowa kazala mi podpisac ten papier o jakis podatek albo mam 10min na wyprowadzke i wzywa policje.Bylam w takich nerwach,ze nakrzyczalam na kolege Piotra bo poprosilam go aby zadzwonil do biura pracy,z ktorego tam ja bylam i zapytal o ten podatek.Piotra prosilam o ta przysluge juz 3dni i co,ja w nerwach a ten cudowny Piotr rzuca mi telefonem.Rozumiecie to?Facet,ktory mi mowil,ze jest we mnie zakochany i chcialby ze mna zamieszkac w chwili mojej porazki rzucil telefonem.Zadzwonilam do Mariusza i on mi mowi,ze tak,tak ten podatek 1550fr placi sie i mam podpisac papier.A wiec podpisalam i na dzien nastepny musialam spakowac walizki i gdzies isc.Uratowal mnie Mariusz i kazal przyjechac az pod Zurich,mowil tez,ze za 3dni jedzie do Polski i moge jechac z nim.A wiec z moimi 6cioma bagazami-walizkami i torbami przez las,przez gory i pagorki w 2,5 godz.doszlam na dworzec,kupilam bilet i pojechalam do Mariusza i 3ech jego kolegow.Mieszkalo sie super,choc warunki tak luksusowe,ze to nei dla mnie ale zaplacilam im za swoj pobyt,kupilam jedzenie i ogolnie wspominam super.A te chlopy tam codziennie sobie wodeczke i drineczka pili i bawili w swoim gronie.Zniknely mi tez pieniadze z torebki.Podejrzewam jednego z tych Polakow ale nie widzialam kiedy mogl mi wyciagnac i zabrac.Po 3ech dniach Mariusz stwierdzil,ze nie jedzie do Polski.Bylam tak wsciekla bo przyjechalam tu z walizkami bo mi obiecywal.ze jedzie do tej Polski.Zdecydowlaam,ze zostawiam im polowe moich rzeczy a polowe zabieram i jade autokarem.

Dzis jestem bez pracy,zalamana psychicznie.
    • kota_marcowa Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 15:57
      Buhahahaha co jeden twój watek, to lepszy big_grin
      • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 15:59
        To nie czytaj.
        • kota_marcowa Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:07
          Żartujesz? Zrezygnować z dobrej zabawy? Twoje wątki są lepsze od kabaretu big_grin
    • dyzurny_troll_forum Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:07
      paniszelka napisał(a):

      > Jakby ktoras z Was chciala poczytac to opowiem moja historie.

      [ciach]

      Alllleeeee o sssoooooo chozzzzi?
    • ola766 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:09
      Kurde, dziewczyno, dawno nie słyszałam o takim pechu...
      Ale co z tymi pieniędzmi z torebki, nie pytałaś, policją nie groziłaś?
      • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:11
        nie,nigdzie nie bylam,nie mam dowodow,jedynie podejrzenia.
        • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:13
          Jeszcze wsiadalam do pociagu z tymi walizkami i buta bym stracila,wpadlby mi pod pociag,na tory.No mowie Wam koszmar.
          Jestem strasznie zdolowana.
          • przystanek_tramwajowy Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:18
            paniszelka napisał(a):

            > Jeszcze wsiadalam do pociagu z tymi walizkami i buta bym stracila,wpadlby mi po
            > d pociag,na tory.No mowie Wam koszmar.
            > Jestem strasznie zdolowana.

            To co teraz napiszę potraktuj jako dobrą radę, a nie pastwienie się nad tobą. Znajdź sobie chłopa (albo babę w wersji lesbijskiej), który się tobą zaopiekuje. Niech będzie ślepy, kulawy albo impotent, ale niech się tobą zaopiekuje. Sama nie dasz rady, bo życie cię po prostu przerasta.

            ---
            Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
        • bei Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:15
          Ojej sad
    • aurinko Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:13
      Dziewczyno, jeśli cokolwiek jest prawdą w tym co piszesz na forum, to radzę Ci - przestań pisać, weź się ogarnij, nie wiem czy jesteś nierozgarnięta czy niewydolna, ile Ty masz lat?!
      • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:14
        A dlaczego mialabym wymyslac?Tak bylo,tak stalo sie.Coz ja na to poradze.
        • ola766 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:24
          Słuchaj, kojarzę Twoje poprzednie wątki, i wychodzi mi, że cały czas masz pod górkę. Ale właśnie CAŁY CZAS. Może zastanów się czemu tak jest, bo takie nagromadzenie nieszczęść u jednej osoby nie jest hm... często spotykane.
          Może jesteś nieuważna, może zbyt ufna, może nie patrzysz na kilka posunięć wprzód?
          Zrób sobie w głowie remanent i wyciągnij wnioski, żeby mozliwie uniknąc w przyszłości podobnych sytuacji, inaczej będą się powtarzać, a na co Ci to?
          • dyzurny_troll_forum Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:43
            ola766 napisał(a):

            > Może jesteś nieuważna, może zbyt ufna, może nie patrzysz na kilka posunięć wprz
            > ód?

            Jak by była zbyt ufna to by dała Mariuszowi w ramach zaliczki na podróż do Polski. Swoją droga w tedy może by i ją zabrał, kto wie!?

            Anyway, trzy dni chłopina jej dał na zastanowienie!
            • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:46
              Jakby pojechal do Polski,to zrzutka na paliwo by byla.Ale on nie pojechal.
              • dyzurny_troll_forum Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:49
                paniszelka napisał(a):

                > Jakby pojechal do Polski,to zrzutka na paliwo by byla.Ale on nie pojechal.

                I to jest właśnie Twój problem... nie ćwiczysz gam nowej demokracji....
        • kadfael Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:34
          Ale przecież zmyślasz. Choćby z tym jedzeniem. raz piszesz, że go było w nadmiarze i tyjesz, potem, że za mało. Nawet nie pamiętasz, co naściemniałaś?
          Rzeczywiście możesz być w jakiej pracy za granicą, możesz być nieogarnięta i mieć pecha, ale częściowo co najmniej - zmyślasz.
          • kota_marcowa Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:48
            O tak, dobrze pamiętam watek, w którym żaliła się, że tyje, bo z pazerności żarła wszystko, co było na stole big_grin I jakoś wtedy jej wszystko smakowało tongue_out
          • lauren6 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 17:51
            Z tej głodówki utyła 10 kg. Myślała o tym podłym żarciu i tyła. Zdarza się w najlepszej rodzinie.
          • zla.m Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 20:41
            A dodatkowo już był mail, że ją zwolnili i wtedy jakoś się obyło bez tych dramatycznych historii, tajemniczego podatku oraz rzucania w siebie kasą.
    • 7dosia Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:23
      W Szwajcarii pracowałaś? Masz trochę oszczędności? To się nie łam, franio ładnie idzie w górę smile
    • wuika Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:29
      Jesteś masochistką i przyszłaś po kolejne baty. Innego wytłumaczenia (poza totalnym fantazjowaniem w celu niewiadomym) nie widzę.
      • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:32
        nie czytaj,nikt Ci nie kaze.
        • fiol-ek30 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:36
          Ale chamstwo z was wychodzi,dziewczynę spotkalo tyle nieszczęsć a jedyne rady jakie otrzymuje to kpienie z niej i naśmiewanie się.Nie masz nic mądrego do napisania to nie pisz wcale i nie wkopój w doł osoby już zdolowanej.
          • fragile_f Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:39
            A czytałaś jej poprzednie wątki?
            • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:41
              No jest pechowa, marudna, no i co?
              Niejedna tu się z głupot wyżala, a całkiem sporo mieli w kółko te same tematy.
            • fiol-ek30 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 17:53
              tak czytalam jej poprzednie watki i uwazam że ma bardzo niska samoocene i nie ma mechanizmow obronnych,moze jest tez i naiwna ale czy to powod zeby wysmiewac kogoś i to jeszce w tak trudnej sytuacji?
              • zla.m Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 20:44
                Ale przecież ona kłamie. W poprzednich wątkach jedzenia było za dużo. Opisywała też już parę tygodni temu, że straciła pracę i obyło się bez tych dramatów (i nie, to nie jest kolejna, bo wspomina o tym co się w pracy działo wiele miesięcy temu). I stąd ta szydera.
                • triss_merigold6 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 20:46
                  Kolejna stara panna na ematce, której walnęło na dekiel i płynie z konfabulacjami.
                  • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 07:17
                    Nie no, mężatki i dzieciate nigdy tu nie konfabulują i nie rozkminiają pierdołów big_grin big_grin big_grin.
                  • rosapulchra-0 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 09:00
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Kolejna stara panna na ematce, której walnęło na dekiel i płynie z konfabulacja
                    > mi.
                    Się lepiej siostrą zainteresuj.
                    • dyzurny_troll_forum Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 09:42
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > Się lepiej siostrą zainteresuj.

                      Sprawdź co u córek, może?
                      • rosapulchra-0 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 12:48
                        Mieszkam z nimi i doskonale wiem. Za to ty chyba nie masz pojęcia, jakie psy tris wiesza na swojej siostrze tylko dlatego, że ma inną wizję własnego życia niż tris by sobie tego życzyła.
                        • dyzurny_troll_forum Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 13:12
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > Mieszkam z nimi i doskonale wiem.

                          Jeszcze z Tobą wytrzymują? Uzależnienie ekonomiczne straszna rzecz....
              • anty_nick Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 09:03
                fiol-ek30 napisał(a):

                > tak czytalam jej poprzednie watki i uwazam że ma bardzo niska samoocene i nie m
                > a mechanizmow obronnych,moze jest tez i naiwna ale czy to powod zeby wysmiewac
                > kogoś i to jeszce w tak trudnej sytuacji?

                ale że na pewno?
                chociażby ten wątek to jakaś parodia...Gdzie ona pracowała, nie było tam żadnego Polaka? a gdzie tel do agencji pracy za której pośrednictwem sie tam znalazła?
                Nie ma tel do nikogo w PL kto by jej sprawdził co jej pobierają? skoro sama nie wie?
                Jest tam tydzień czy kilka miesięcy? nie kumac nic?! to niemożliwe!
                I co?pisze do jakiegoś chłopa, który "jej kiedyś powiedzial,że ją kocha" a drugiego którego , "ledwo, ledwo zna" i jedzie do niego i do jego chlejących kumpli?
                przecież tak tylko idiotka robi.

                • nathasha Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 13:09
                  ja nie wiem, czy to tak trudno pojac ze tam gdzie pracowala nie bylo zadnego Polaka, w Szwajarii nie ma milionowej polskiej wspolnoty. a jak trafila na jakies zadupie, to nawet wiecej niz pewne - ze chodzi dziwota to nad dziwoty - zadnego krajana tam nie bylo. I powiedz mi, kto w polsce dysponuje dobra i sprawdzalna wiedza na temat systemu podatkowego w kazdym miejscu w Szwajcarii? Powtarzam 10 raz, to jest panstwo federalne i kompetencje podatkowe ma i federacja i kantony a co gmina to inny obyczaj, wiec naprawde to nie sa proste rzeczy ze hop siup telefon do przyjaciela - najlepiej w Polsce - i juz masz odpowiedzi na wszystkie pytania. Mozesz duzo kumac z rzeczy codziennych, a niekoniecznie duzo ze spraw administracyjno-ustawowych. a niemiecki prawniczy to juz w ogole inna bajka. z chlopami i historiami z nimi bywa roznie - i gorsze rzeczy sie zdarzaja calkowicie naprawde.
            • aquella Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 20:46
              wystarczy przeczytać :
              >>A wiec z moimi 6cioma bagazami-walizkami i torbami przez las,przez gory i pagorki w 2,5 godz.doszlam na dworzec

              królewna i 4 krasnoludków
              • bergamotka77 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 20:49
                A ręce tylko dwie big_grin
                • cosmetic.wipes Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 21:41
                  W zębach niesłabig_grin
                  • yoma Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 10:21
                    Nie, no... bierze się dwa toboły i idzie na dworzec. Wraca się, bierze dwa toboły i idzie na dworzec i znowu wraca po dwa toboły. Razem 6 przebiegów po 25 min.
                    • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 14:05
                      W tym czasu ktoś zwija Ci na dworcu te 4 pierwsze toboły wink.
                      • yoma Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 12:14
                        I pieniądze z torebki smile
                        • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 16:53
                          Jal zostawisz torebkę na dworcu, to na pewno big_grin.
                      • kasiamat00 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 17:03
                        W dziurze w Szwajcarii? Nikt nie ruszy, co najwyzej zaniosa pod dach jakby zaczelo padac.
          • wuika Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:49
            Czytałaś coś poprzedniego? Laska robi za sierotę od dawna. Praca w Polsce zła, to się wyniosła na zachód, gdzie ani nie umiała się znaleźć, ani dogadać. Związek parodia, jak widać, bez przyszłości. Jak się bierze za rozwiązywanie problemów - zawsze coś nie tak. Rozumiem, można nie być ogarniętym, można mieć pecha. Ale ileś tam lat pod rząd w KAŻDEJ JEDNEJ sprawie?
            • ola766 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 17:05
              No właśnie pisałam, że mnie się to wydaje dziwne, (że CIĄGLE coś jest nie tak) i żeby autorka się nad tym zastanowiła - jakie błędy popełniła i co zrobić, żeby to się nie powtarzało.
              Ale nie odpisała.
      • wioskowy_glupek Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:50
        OJP ile ty masz lat... czy trollujesz czy to jest na serio - porażka...
    • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:40
      To wszystko to bardzo niemiłe doświadczenie życiowe... ale doświadczenia uczą.
      Spójrz na to w ten sposób.
      I na następny raz szukaj pracy w kraju, którego język znasz.
      CO do kradzieży - moja znajoma rezydentka we Włoszech lubiła się bawić z kolesiami z obsługi hotelowej, sejfów nie było (to był hotelik klasy chyba Z wink - przeznaczony dla kolonistów), no i raz podczas imprezy któryś wszedł jej do pokoju i zabrał kasę na parę tys. złotych. Oczywiście sprawa się rozmyła, mimo wezwania policji, to były tylko jej domniemania. Mnie samą jako pilotkę kiedyś chcieli okraść turyści, ale uciekli mi z pokoju i niestety nie zobaczyłam, kto to (a drzwi otwarte zostawiła moja współlokatorka, jestem pewna, że celowo). Generalnie więc po przypadkowych współpracownikach/współlokatorach/towarzyszach podróży człowiek nie powinien się za wiele dobrego spodziewać i tyle.
      Myślę, że następnym razem inaczej to wszystko rozegrasz. Trzymaj się smile.
    • cauliflowerpl Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:41
      A mnie paniszelki szkoda.
      Bo ewidentnie nie radzi sobie w życiu, a do tego ma pogrzaną rodzinę, na którą nie może liczyć.
      Nie każdy potrafi "wziąć się w garść" sam, do tego bez pieniędzy. A na emigracji nie tacy czasem wymiękają.
      Nie każdy zwyczajnie ma do tego "radzenia sobie w życiu" psychiczne predyspozycje i - przede wszystkim - przygotowanie. I czasem "aż się prosi" żeby go wykorzystać, jeśli tylko trafi na nieodpowiednie towarzystwo. Szczerze mówiąc, jak doczytałam o mieszkaniu ze znajomymi to bałam się, że się gorzej skończyło.
      Takie osoby powinny mieć oparcie w rodzicach, skoro nie mają żadnych znajomych, którzy mogliby im na starcie pomóc.
      A tu lipa. Błędne koło.
      • kadfael Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:43
        O ile to wszystko prawda.
        • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:44
          Wez mnie nie wkurzaj,cala prawde napisalam.

          • kadfael Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:56
            Tak? No to np. wyjaśnij jak było w końcu z tym jedzeniem?
            • cosmetic.wipes Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 21:43
              Też pamiętam, że narzekala na góry żarcia, od których jej rosła doopa.
        • cauliflowerpl Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:47
          No może i nie.
          Ale ze wsi mojej babci znam podobne kobiety: zero wykształcenia, niekumate, i o ile nie udało im się wyjść za mąż, to mieszkają ze starymi rodzicami, utrzymującymi je z emerytury, gospodarstwo obrobią... i fajno.
          Ale już wyjazd do najbliższego miasta wojewódzkiego to dla nich logistyczny horror.
          No i weź tu taką wypchnij z domu i każ iść w świat i na siebie zarobić...
          • lady-z-gaga Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 09:15
            i też nie pamiętały, czy jadły, czy głodowały?
            • nanuk24 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 00:23
              Ojś tam, na początku jadła do rozpuku, po czym okazało się, że z wypłaty obcinają, to się okazało jedzonko niezjadliwe wink
              • za_mszowe Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 00:28
                Czyli w PL glodowala przy niskich zarobkach (skoro na emigracji konsumowala jak gaska tuczona na foie gras), a tu jeszcze jojczy ze jakies podatki potracaja i nawet po tym bylo z czego ja okrasc.
      • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:44
        No, jak zaczęłam czytać o tym noclegu u 3 facetów, to z lekka też mi wyobraźnia zaczęła pracować w niefajnym kierunku.
        Dziewczyna jest w stresie, w stresie rozstała się z pracą i każda następna sytuacja to po prostu kolejny kopniak, bo człowiek nie jest w stanie w pewnym momencie ochłonąć, w dodatku, kiedy kasy mało.
        • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:45
          Bylam w takim stresie,ze wlasnie torebke z pieneidzmi zostawilam w pokoju tych chlopakow.No i ktorys mi z nich wzial kase.
          • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:57
            Warto nauczyć się minimalizować stresy.
            Po prostu musisz być przygotowana do takiego wyjazdu, czyli np. wiedzieć, jakie będziesz mieć zobowiązania urzędowe czy skarbowe w danym kraju, gdzie należy złożyć jakiś dokument, jak go wypełnić... Zauważ, że cała afera zaczęła się od podatku, o którym nie wiedziałaś - zanim gdziekolwiek jeszcze pojedziesz, poczytaj chociaż na polskojęzycznych forach, czego spodziewać się jako pracownik. Bo tak to zawsze jakiś cwaniak będzie próbował Cię wykorzystać, tak czy inaczej.
            I nie zrażaj się, po prostu przygotuj się zadaniowo do takiego wyjazdu, będzie Ci łatwiej.
            • mikams75 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 23:13
              musze troche stanac w obronie, bo wiele z tych formalnosci po prostu zalatwia pracodawca. Problem byl z komunikacja i tyle. Ja sama bedac studentka tez wyjechalam do pracy nie majac pojecia o podatkach itp. Pracodawca wyjasnil, dal dokumenty do poczytania na spokojnie, netu wtedy nie bylo tak dla wszystkich, wiec musialam sobie radzic. Z pensja dostawalam dokladne rozliczenie za co potracono, jakie podatki itd. I to pracodawca wszystko zalatwial a przy zatrudnianiu nowej osoby urzad dostarczal dokumenty i wszelkie broszurki informacyjne.
              • triss_merigold6 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 23:18
                Pani nie jest studentką. Pani jest lata świetlne za wiekiem studenckim.
              • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 08:57
                Tu była niestety bariera językowa. I najprawdopodobniej niemiecki przyswojony w liceum to nie to samo co jego specyficzna wersja ze szwajcarskiego kantonu. Ale i tak uważam, że warto czytać, też po to, żeby kojarzyć, czy pracodawca spełnia wszystkie formalności.
                • mikams75 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 10:47
                  no ale ja tez pojechalam po liceum i wyladowalam w takim kantonie mowiacym po swojemu. Dokumenty sa jednak w normalnym niemieckim. Tylko ludzie mowia inaczej, ale przy dobrych checiach obu stron mozna sie dogadac.
                • nathasha Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 13:02
                  tylko jak to czytac? w sensie gdzie znalezc odpowiedzi? i nie pisz ze w konsulacie bo szczerze to tam zrobia wszystko zeby Cie splawic. owszem sa strony dla Polakow ale tez nie zawsze sa tam ludzie kompetentni zeby Ci dobrze poradzic, odpowiedziec, nie wszyscy znaja sie na zawilosciach prawnych i praktykach lokalnych. a gdyby kazdy mial takie podejscie - nie wyjezdzaj jak nie znasz dobrze jezyka i nie wiesz nic o kraju do ktorego jedziesz to emigracje mielibysmy z glowy.
                  • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 14:08
                    Nie dobrze, ale chociaż komunikatywnie. Jeden nadrobi przebojowością, inny powinien spróbować przewidywać trudne sytuacje i gromadzić jak najwięcej informacji, skoro jest bardzo podatny na stres.
                    • nathasha Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 14:10
                      fajnie, tylko szwajcarski niemiecki i to jeszcze nawet nie jest jeden dialekt ale rozne w zaleznosci od regionu to nie jest niemiecki. Nawet Niemcy niezbyt dobrze go rozumieja. A jak wyjezdzasz do szwajcarii to wiesz ze oficjalnym jezykiem jest niemiecki wiec moze Ci do glowy nie wpasc ze owszem, ale nie w mowie potocznej i nie na jakiejs wsi gdzie sie udajesz. wyjezdzasz a tu nagle Ci przeglosuja w referendum ze ograniczaja liczbe pozwolen na prace - no pewnych rzeczy nie przewidzisz. i nie zawsze da sie dobrze przygotowac.
            • nathasha Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 08:24
              Tylko ze w Szwajcarii nie latwo wiedziec wszystkie rzeczy naprzod. to jest federacja, wiec nawet jak znasz przepisy ogolne to roznie moze byc z przepisami kantonalnymi, co kanton to inaczej i co kanton to inna praktyka. a juz podatki to sa w kompetencji i konfederacji i kantonu wiec nawet dla specjalisty to nie sa oczywiste sprawy, a juz zwlaszcza jak sie nie zna jezyka. te 650 frankow to jest jakas gruba przesada i sadze ze po po prostu wykorzystali paniszelkowa nieznajomosc i jezyka i swoich praw. ale jesli wyjechala z jakiejs agencji to powinna moc sie do nich zwrocic i zazadac wyjasnien.
              • mikams75 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 10:49
                fakt, ciezko wiedziec wszystko, bo kantony maja swoje regulacje i jeszcze w kazdej gminie sa rozne podatki, ale 650 frankow miesiecznie na wyzywienie i zapewne lokum to nie jest przesada.
                • nathasha Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 12:59
                  no tak, ale ona napisala tylko o wyzywieniu. moze za lokum odliczali jej inaczej. Bo jesli to za lokum i wyzywienie, to faktycznie cos za malo, a biorac pod uwage "spryt" jej pracodawcow wydaje mi sie ze az tak hojni by dla niej nie byli.
      • kokoryczko Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 10:53
        zgadzam sie
      • black_halo Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 19:11
        Takie osoby sa takie glownie dlatego, ze rodzina zawalila na calej linii. Jesli dziecko, potem nastolatek i dorosly ma wspracie w rodzinie, moze sie poradzic kogos to nigdy w takie problemy nie popadnie.
        • za_mszowe Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 19:56
          Ale to juz jest meeega utrwalona bezradnosc życiowa i zaslanianie sie dysfunkcyjna rodzina jako przyczyną zyciowego niefarta w tym wieku jest hmmm niezreczne i nie na miejscu. (a moze do tego jej wygodnie nie isc na terapie bo np boi sie zmian?). Ludzie jej od kilku lat na forach gazety jednoznacznie daja do zrozumienia ze powinna cos z tym zrobic.
    • jematkajakichmalo Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:53
      Paniszelko to gdzie teraz w koncu jestes? W Polsce czy jeszcze tam? Gdzie teraz mieszkasz?
      • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 16:55
        wrocilam do domu,do Polski.
        • mitoczka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 17:05
          Jak pracowalas w Szwajcarii zalatwilas sobie karte pobytu? Czy wszystko na czarno? Skoro jakis podatek placili za ciebie to musialas miec wize
        • iwoniaw To dobrze. Teraz najpierw planuj, potem rób. 14.06.16, 17:15
          Czyli koniec końców sobie poradziłaś. I dobrze. Teraz - jak ktoś wyżej napisał - musisz planować swoje działania i jakoś się przygotowywać do nich, np. zanim zaczniesz cokolwiek załatwiać, poczytać choćby w necie o warunkach, potrzebnych dokumentach, procedurach.
    • cosmetic.wipes Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 17:18
      Druga rosa nam na forum rośnie. Całe życie doopa z tyłu a wiatr w oczy.
    • scher Kiedyś, panie, to były trolle 14.06.16, 17:40
      Nie to, co teraz. Czasy Usenetu nie wrócą.
    • mikams75 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 17:49
      nie ogarniam calej tej historii, z tym jedzeniem tez, poczatkowo pisalas, ze bylo duzo, kalorycznie a teraz ze dziadostwo i glodowalas?
      Pecha masz jak nie wiem... a kolesi tez niezlych wynalazlas.
    • lalkaika Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 17:55
      bzdety won
      • fiol-ek30 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 18:02
        moze i ona jest sierota ale to powod do wysmiewania jej?ma ciężko i na dokladke dokopujecie jej?kto tu siedzi na forum same wredne harpie czy kobiety ktore maja choc odrobine empatii?czy tu panuje prawo dzungli?slabemu trzeba jeszcze dokopac?wysmiac?pouzywac na nim?i to wszystko u niby wyksztalconych,kulturalnych kobiet ą,ę każda jedna waska specjalistka a empatii za grosz
        • aquella Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 21:13
          uwierz empatia nie pomoże na zaburzenia psychiczne i osobowości, żebyś się tu skręciła ze współczucia
          • taki-sobie-nick Następna, psiakrew, psycholog via net 14.06.16, 21:17
            Co mianowicie diagnozujesz autorce?
            • aquella Re: Następna, psiakrew, psycholog via net 14.06.16, 21:25
              tobie - naiwność
              • taki-sobie-nick Naiwność nie jest jednostką chorobową 14.06.16, 21:36
                aquella napisała:

                > tobie - naiwność
                >
                A teraz napisz, co autorce.

                I daruj sobie uwagi, że istnieje naiwność chorobliwa. Istnieje, owszem, ale rady udzielane via forum nie są jej objawem.
        • baltycki Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 21:58
          > kto tu siedzi na forum same wredne harpie czy kobiety ktore maja choc odrobine empatii?

          Kobiety majace choc odrobine empatii zabrala misterni, pozostaly harpie.
          • lady-z-gaga Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 09:12
            Hmmm... w takim razie nudnawo musi być w towarzystwie samych empatycznych, skoro wracają tu, gdzie urzędują harpie big_grin
        • kamunyak Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 23:42
          >moze i ona jest sierota ale to powod do wysmiewania jej?

          a ty fiołek skad tu się wzięłaś? bo jakos nie widzę twojej przeszłości. A może paniszelka a nie fiołek?
          Nie obrażaj się tylko wyciągnij wnioski.
          Nie ma co narzekać, odkreśl wszystko grubą kreską, idź do urzedu pracy i rozglądaj sie za robotą.
          • lady-z-gaga Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 09:18
            przecież to rosa, te same teksty wali - o wąskich specjalistkach i "jak nie masz nic mądrego nie napisania, to nie pisz".... cała rosia big_grin
            • nanuk24 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 00:31
              Rosa nie mogłaby pisać pod dwoma nickami w jednym wątku, bo któryś byłby blokowany. (o pacynkowaniu jest w regulaminie )
              • przystanek_tramwajowy Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 08:54
                nanuk24 napisała:

                > Rosa nie mogłaby pisać pod dwoma nickami w jednym wątku, bo któryś byłby blokow
                > any. (o pacynkowaniu jest w regulaminie )
                >

                Ależ mogłaby, mogłaby. Wystarczy zmienne IP. Już nieraz było tak, że któraś pisała w wątku pod dwoma nickami. Wychodziło to na jaw, jak się zapomniała przelogować. I wpisy wcale nie były usuwane.

                ---
                Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                • kota_marcowa Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 09:10
                  Było nie raz. teoretycznie nie można, ale często wychodzi dopiero, jak ktoś się nie przeloguje.
    • za_mszowe Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 18:06
      Kilka kwestii z Twoich watkow jest sprzecznych i niczego sie nie trzyma. Jesli nie trollujesz, to powinnas zaczac ogarniac chaos w swoim zyciu-np zacznij od dokladniejszego planowania czegokolwiek i obeznania sie z przepisami dot.pracy i podatkow w kraju,do ktorego jedziesz.
      34l.a niejedna gimnazjalistka bylaby zyliard razy bardziej rozsadna na Twoim miejscu.

      Jakim cudem udalo Ci sie skonczyc studia (i to podobno laaaata temu)? Przeciez poleglabys w trymiga w najprostszych życiowych sprawach po max miesiacu.
      • bergamotka77 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 18:19
        Normalnie historia jak z książek Redlinskiego o emigracji zarobkowej do USA w latach 80. Dobrze ze cie nie zgwałcili i nie zabili bo ze okradli to można było podejrzewać. Trzeba było pożyczyć w ambasadzie czy konsulacie kasę na podróż i spadać do PŁ a nie u obcych facetów nocować... OJP!
      • kamunyak Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 18:27
        ona nie skończyła studiów, z tego co pamiętam, tylko jakies technikum weterynaryjne, zootechniczne czy cos.
        Ale po trzydziestce już jest i dawno temu odnosłam wrażenie, że słabo ogarnięta życiowo, ciągle ktoś jej w doopę daje. Mnie wystarczyło, że przez cały swój pobyt zagraniczny nie zdołała na tyle podszlifowac języka, żeby porozumieć się z pracodawcą (zwykłe polecenia), znając podobno niemiecki. Nie dziwię się, że kontraktu nie przedłużyli. No chyba w nauce nie przeszkadzali jej "źli ludzie" tylko sama nie potrafiła.
        W Polsce też ciągle ktoś po niej jeździł, w tej klinice wet, o ile dobrze kojarze. Najwyraźniej to taki typ człowieka.
        • bergamotka77 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 18:36
          Tez uważam ze pani szelka jest "sprawna umysłowo i ogarnięta życiowo inaczej". Współczuję szczerze i nie wiem co doradzić - moze rzeczywiście znajdź faceta sobie jakiegoś bo sama zginiesz sad
          • ania_2000 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 20:52
            aaaaa - doczytalam do tego, ze jest brzydka i juz dalej nie moglam.

            niesamowitesmile

            moze pozniej mi sie uda przebrnac przez ten slowotok i Mariusza z Piotremsmile
    • taki-sobie-nick Moja rada 14.06.16, 21:01
      1. Wyjeżdżamy do kraju, którego JĘZYK ZNAMY. Koniec, kropka.

      2. W jakim kraju to wszystko się odbyło?

      3. Nie wieszamy się na Mariuszach i Piotrach - lepiej polegać na instytucjach oficjalnych (nie Mariusz, tylko pociąg - skoro przybyłaś na dworzec, należało wsiąść w pociąg i adieu; nie Piotr, tylko konsulat i miejscowe polskie placówki).

      4. Nie wyobrażamy sobie nie wiadomo czego, bo ktoś nam powiedział, że możemy być jego dziewczyną.

      5. Jeśli nie znamy żadnego języka, nie ruszamy się z kraju, kropka.

      6. Zapoznajemy się ze swoimi prawami jako obywatela/pracownika/mieszkańca itd.

      7. Zawsze mamy plan B (jeszcze lepiej C), czyli: jeżeli X nie wyjdzie, to... Nie tłumaczymy sobie, że będzie dobrze i X na pewno wyjdzie. Może i wyjdzie, ale w razie czego trzeba mieć alternatywę.
    • taki-sobie-nick A co do tej drugiej połowy rzeczy to co? 14.06.16, 21:03
      Tak im zostawiłaś? Dlaczego?

      Po kiego ci 6 walizek?
      • kota_marcowa Re: A co do tej drugiej połowy rzeczy to co? 14.06.16, 21:11
        Może spakowała to żarcie, za które jej potrącali.
    • szpil1 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 22:37
      Po przeczytaniu tego postu waham się między dwiema opcjami:
      1. Troll, którego poniosła wyobrażnia.
      2. Paniszelka uwielbia się umartwiać i samej sobie robić pod górę. I choćby jej nagle podarowano ogromne pieniądze, pod nogami rozesłano czerwony dywan z którego spejcjalni służący zbieraliby najmniejsze pyłki i w końcu zjawiłby sie przysłowiowy rycerz na białym koniu zakochany po uszy w paniszelce - to ona i tak znajdzie powód do umartwiania się, rozpaczy i desperowania jak to jej jednej jedynej na świecie zawsze wiatr w oczy wieje.
      Nie chcę wierzyć, ze ktoś ma zawsze takiego pecha. Choć trzeba przyznać, ze w większości wypadków wynika to z bierności/lenistwa/kompletnego nieogarnięcia paniszelki. Nie rozumiem tej kłótni o podatek. Wypadałoby chyba wiedzieć wyjeżdżając i pracując w obcym kraju jakie podatki się płaci i ile? Co ma policja do podpisania jakiegoś papieru? A co do Piotra - zakładając, ze to prawda - to sądzę, ze święty by nie wytrzymał tego ciągłego pecha, labiedzenia i zwykłej cip...i
      • mikams75 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 23:17
        co ma policja? pobierala kase, na koniec trzeba bylo uregulowac sprawy podatkowe i sie pod tym podpisac. Panna odmowila, wiec zagrozili policja, zeby sie nie wymigala od podatku.
        • nathasha Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 08:40
          ale paniszelka nie jest z ksiezyca - w sensie pochodzenia. Podatek od dochodu osob pracujacych w CH i nie majacych prawa stalego pobytu odprowadza sie bezposrednio od pensji i robi to pracodawca. Paniszelka nie ma prawa zobaczyc zadnej deklaracji podatkowej na oczy. A nawet gdyby jakims cudem przy swojej nieznajomosci bieglej jezyka jednak wypelniala deklaracje podatkowa to od tego jest urzad skarbowy a na pewno nie policja. Ta policja byla tylko do straszenia paniszelki - do niczego innego. Wyobrazasz sobie w Polsce analogiczna sytuacje? Zatrudniasz Francuza ktory nie chce podpisac jakiegos dokumentu o jakims podatku i wzywasz do tego policje?
    • peonka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 23:19
      Paniszelko, nie wnikajmy na razie kto zawinił, bo słychać, że jesteś w kiepskim stanie. Uważam, że jeśli znasz język niemiecki lub angielski w stopniu podstawowym, powinnaś poszukać pracy jako opiekunka osób starszych. Szukaj z Polski, jest masa ofert, wybierz jakąś firmę z dobrymi opiniami.
      Pojedziesz sobie i jest duża szansa, ze odbijesz się od dna.
      A swoją drogą koniecznie powinnaś isc do psychologa lub choćby pogadać z kimś rozsądnym, kto powie Ci z dystansem, gdzie popełniasz błędy. Bo każdy je popełnia.
      Jakby coś, napisz na pocztę gazetową.
    • jola-kotka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 14.06.16, 23:26
      Moze i lepiej znajdziesz nowa juz jakis rok walkjesz tu to jedzenie teraz wreszcie temat zniknie z twojego zycia. A praca bedzie pewnie duzo lepsza.
    • rosapulchra-0 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 01:18
      rosapulchra-0@gazeta.pl
      Napisz.
    • czar_bajry Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 01:24
      kurcze jakaś tępota mnie dopadła bo czytam, słowa niby rozumiem ale sensu w nich już nie chwytam...
    • lady-z-gaga Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 09:26
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,158726228,158726228,Jak_schudnac_przy_takich_posilkach.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,159144284,159144284,Pracodawca_zapewnia_jedzenie_jem_i_tyje.html

      pod innym nickiem, ale nikt nie ma wątpliwości, czyje to wątki, wszystkie szczegóły się zgadzają
      • kadfael Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 13:24
        Ona pod nickiem paniszelka sie już kiedyś przyznała, że to jej teksty.
    • lilly_about Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 09:41
      Myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy na ematce, ale takiej łopatologii to dawno tu nie było. Weź się kobieto spakuj i zapylaj do rosy, tam jest wszystko za darmo, to będzie ci łatwiej.
    • kokoryczko Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 10:50
      Pech to chyba za mało by to określić (czytałam poprzednie wątki).
      Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to zacząć od nowa gdzie indziej, wiesz totalny reset. Postaraj się wyciągnąć wnioski z dotychczasowych wydarzeń, może (nawet nieświadomie) gdzieś popełniasz błąd.
      Ale tak uczciwie i bez usprawiedliwiania się. Może trzeba by popracować nad pewnością siebie?

      Jak zwykle forum mnie nie zawiodło, znajdzie się ktoś niezaradny życiowo - to dawaj! trzaskamy pomidorami i obelgami, niech ma ;/ to bardziej żenujące niż bycie pierdołą życiową.
      • lady-z-gaga Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 10:57
        Forum trzaska pomidorami, kiedy kogoś przyłapuje na kłamstwie i koloryzowaniu. To normalna reakcja i słuszna. Nie wypada manipulować ludźmi, jesli się do nich zwracamy o pomoc albo radę, nieprawdaż?
        • nathasha Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 13:04
          ale czy to musialo byc koniecznie klamstwo? przeciez oni mogli naprawde karmic na poczatku bardzo kalorycznymi rzeczami - co tez nie znaczy ze dobrymi, a potem nagle przycisnac kurek - moze tez wiedzac ze ja wyrzuca - i jakosc jedzenia? Przeciez to nie jest absolutnie wykluczone.
          • przystanek_tramwajowy Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 13:07
            Ale brednie. Przecież tam wszyscy pracownicy jedli razem. Dla jaśnie Pani Szelki przygotowywali osobne paskudne posiłki? Komedia! Prawda jest taka, że emigracja jest dla ogarniętych życiowo. Pani Szelka do tej kategorii niestety nie należy.
            • nathasha Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 13:11
              a kto wie czy inni sie tez nie skarzyli? moze potem zaczynali jesc w innych godzinach... dla kogo a dla kogo nie jest emigracja to decyduje na szczescie sam emigrujacy a nie madralinscy z forum internetowego
              • rosapulchra-0 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 13:14
                nathasha napisała:

                > a kto wie czy inni sie tez nie skarzyli? moze potem zaczynali jesc w innych god
                > zinach... dla kogo a dla kogo nie jest emigracja to decyduje na szczescie sam e
                > migrujacy a nie madralinscy z forum internetowego

                Spokojnie, nasza forumowa pisarka z wielkimi sukcesami zawsze znajdzie sposób, by kopnąć.
      • rosapulchra-0 Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 12:46
        kokoryczko napisała:

        >
        > Jak zwykle forum mnie nie zawiodło, znajdzie się ktoś niezaradny życiowo - to d
        > awaj! trzaskamy pomidorami i obelgami, niech ma ;/ to bardziej żenujące niż byc
        > ie pierdołą życiową.

        Panie po prostu muszą sobie obowiązkowo poprawić samopoczucie cudzym kosztem. Norma forumowa. Jeśli się dobrze przyjrzysz, to zauważysz, że tak naprawdę jest ok. kilkunastu zjadliwych nicków. Większość dziewczyn, na szczęście jest normalna, życzliwa i rozmawia, a nie dowala.
        • kokoryczko Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 15.06.16, 13:52
          jak wszędzie, są ludzie i taborety.
          • paniszelka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 13:06
            Po pierwsze historia prawdziwa.
            Po drugie- za jedzenie sciagli mi 650fr co miesiac,za mieszkanie 340fr.,jedzenie bylo tandetne,stare,bardzo kaloryczne i tak,tak na poczatku tylam strasznie ale pozniej przestalam jesc kolacje i w miare utrzymalam wage.
            Po trzecie-dlaczego mialabym nie isc przenocowac z walizkami,do Polakow.Przeciez nie bede spala na dworcu.Wolalam isc do nich.
            Po czwarte-ktos z Was pytal o studia,tak jestem inzynierem zootechnikiem
            Po piate-nic nie poradze,agencja nie poinformowala mnie o tym podatku

            • za_mszowe Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 13:16
              OK, w takim razie pamietaj nastepnym razem o dopytaniu o wszelkie szczegoly zwiazane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem za prace-juz przy podpisywaniu umów. Niestety widac jak na dloni ze po prostu brak Ci podstawowej odpornosci na stres i zeby uniknac duzego szoku,zbieraj informacje na tematy ktore Cie bezposrednio dotycza. Potem latwiej obmyslic plany awaryjne i wcale nie bedziesz musiala czynic tego typu przygotowan w panice,w ostatniej chwili.
              I jestem ciekawa, jak to jest z regresami w terapii (jezeli w ogole uczeszczalas) -sorry za szczerosc,jestes na poziomie osoby 20lat od siebie mlodszej; od groma jematek mialo rownie złe warunki startowe jak Twoje (o ile nie gorsze) i jakos staraja sie sobie radzic z najrozmaitszymi przeciwnosciami losu.
            • po-trafie Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 13:24
              Nie chce byc zlosliwa, ale to naprawde jest pora do refleksji.

              > Po trzecie-dlaczego mialabym nie isc przenocowac z walizkami,do Polakow.Przecie
              > z nie bede spala na dworcu.Wolalam isc do nich.

              to, ze ktos jest POLAKIEM, nie znaczy, ze jest dobrym i uczciwym czlowiekiem. Nie jest bezpiecznym ani dobrym pomyslem nocowanie u obcych ludzi lub o ludzi ledwo znajomych, bo moze Cie spotkac KRZYWDA.
              Spisz w najtanszym hostelu lub schronisku, dbajac o zamykane drzwi. Albo nie spisz. Albo kupujesz bilet na pociag sypialny. Kazda z tych opcji kosztuje, ale kosztuje mniej niz pieniadze, ktore stracisz, gdy ktos Cie okradnie (nie mowiac o gorszych rzeczach).
              Jesli masz przy sobie w podrozy pieniadze to: albo je wplacasz na konto, chocby w zagranicznym banku albo trzymasz przy ciele w saszetce. Zawsze rozdzielasz na kilka czesci (mniejszych kwot) i chowasz w roznych miejsach - wewnatrzna kieszen, saszetka, torebka etc.

              > Po piate-nic nie poradze,agencja nie poinformowala mnie o tym podatku

              Poradzisz: nie czekasz na to, zeby ktos Ciebie poinformowal o Twoich prawach i obowiazkach. Sprawdzasz sama, zawczasu. Jest internet, jest konsulat, sa miejsca, ktore udzielaja darmowej porady.
              Jesli ktos Ciebie nie poinformuje, to TY ponosisz konsekwencje niewiedzy. Wiec w Twoim interesie jest sprawdzenie wszystkiego w 2-3 wiarygodnych zrodlach i bycie pewna swoich racji.

              Serio, przemysl swoje podejscie do swojego zycia i odpowiedzialnosci. To TY kierujesz.
              • za_mszowe Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 14:52
                Dobrze, ze to napisalas. W sumie nie chcialam kopac lezacego i dodawac, ze mogla ocknac sie np bez nerki lub pasc ofiara tzw handlu zywym towarem i nie byc w stanie kontaktowac sie ze swiatem zewn. Dobrze ze to tylko tak sie skonczylo.
            • yoma Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 18:58
              >jestem inzynierem zootechnikiem

              I mówisz "ściągli"?
              • za_mszowe Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 19:23
                Moze ze wsi jest.
              • peonka Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 19:37
                Z poprzednich wpisów wynika, że 650 franków ściągAli co miesiąc. Nie czepiajcie się złośliwie literówek.
                • fragile_f Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 16.06.16, 19:39
                  Yoma od jakiegoś czasi bawi się w grammar nazi. Już w paru wątkach to widziałam. Szkoda tylko, że nie słyszała o netykiecie.
                  • lady-z-gaga Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 09:01
                    Nie ważne, co robi Yoma, nie ważne, czy w tym jednym słowie była literówka, czy błąd, i tak nie da się uwierzyć w ukończone studia bohaterki wątku.
              • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 16:57
                Tatuś mojej córki, podwójny inżynier i jeden mgr po dziś dzień pisze: który, wruce itp. Nauczycielki mojej córki, jedna w drugą, zawsze kazały dzieciom ubierać bity/stroje galowe itp. Wykształcenie nie gwarantuje ogłady językowej.
                • lady-z-gaga Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 17:26
                  Wykształcenie nie daje ogłady językowej, za to tępota uniemożliwia zdobycie wykształcenia. Nie o błędy idzie, ale o całokształt.
                  • kota_marcowa Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 17:43
                    Dokładnie, gdyby jeszcze tylko waliła ortografy, ale ona pisze jakby była upośledzona. I podejrzewam, że to może nie być troll, bo jest dosyć spójna w tym co pisze i w jaki sposób. Pamiętam jeszcze jej polskie wątki.
                  • lokitty Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 20:09
                    za to tępota uniemożliwia zdobycie wykształcenia.

                    A zdziwiłabyś się wink.
                • yoma Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 18:04
                  No i pisząc: ktury, wruce nie powinien był zdać matury.
                  • za_mszowe Re: Cos o mnie cd.-jest bardzo zle 17.06.16, 18:10
                    Moze mial opinię z PP tongue_outtongue_out
                    A p.szelka chyba brala wszystkich wykladowcow na litosc i mentalne sieroctwo, takie uoryginaly jak ona moga sie zdarzyc wykladowcy pare razy na kilkudziesiecioletnia praktyke.
Pełna wersja